Dostrzeganie bliźnich i odkrywanie wartości. Materiały na wesoło i na bardzo poważnie, o nas, dla Was i o całym świecie. Nieoficjalna strona katolicka (także dla niekatolików i wątpiących).
Duszek Strona Duszyczek i Duszków - Internetowa wspólnota pomocy i wsparcia duchowego. Rozmowy, wartości, intencje
DUSZKI.PL
a tak dokładnie to Duszyczki i Duszki (*) - czyli "Duszkowo" :-)
Dzisiaj jest: 2017-05-30 11:17:41 Aktualizacja dnia: 2017-04-15 13:47:14
Duszka
MiloscMilosc Gdy oczekujesz pomocy lub sam(a) chcesz innym pomagać. Albo chciał(a)byś porozmawiać o czymś ważnym lub choćby tylko o wczorajszym podwieczorku :-) Dla wszystkich, w każdym wieku - od 0 do 201 lat ;-)
Strona główna Teksty i inne Intencje Dla Gości Dla Duszków Poczta Duszków Kontakt i Info
Modlitewnik Archiwum Dodaj intencję Galeria i eKartki O Duszkach Forum Księga Gości
Rocznica 12 lat oficjalnego działania Duszków w dniu 01.11.2017 i 11 lat strony Duszki.pl! (*):-) Serdecznie zapraszamy!
UWAGA! Ten serwis, strona i podstrony mogą używać cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to)!

Dokąd idziesz, Ukraino?

 

Urodziłam się we Lwowie, tam przeżyłam 36 lat, które generalnie wspominam dobrze, tam pracowałam w mediach polskich, tam mieszkają Rodzice – więc nie jest mi obojętne to, co się dzieje na Ukrainie. Wydarzenia ostatnich dni każą mi się niepokoić. Dlaczego?

Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz od dłuższego czasu zachowywał się tak, jakby chciał upiec dwie pieczenie na jednym ogniu – czyli dobrze, gdyby Ukraina była w Unii Celnej z Rosją, ale dobrze też, gdyby była w Unii Europejskiej. Wiadomo jednak, że jedno wyklucza drugie. Władze Ukrainy, jej Prezydent i rząd, wybrały to pierwsze. Mówią, że to, co proponuje Rosja (przede wszystkim chodzi o tańszy gaz) jest bardziej obiecujące i stabilne. Czyżby?

Nie od dzisiaj wiadomo, że władze Rosji – nieważne, czy to carowie, czy sekretarze generalni partii, czy „demokratycznie wybrani prezydenci” (cudzysłowu użyłam nie bez kozery) od zawsze chciały podporządkować sobie sąsiadów z Zachodu i Wschodu. Nie chcą one mieć „pod nosem” kraju europejskiego, silnego gospodarczo, który „nie daj Boże” zechce wejść również do NATO. „Nie pozwolimy!”, - zdają się mówić władze Rosji i wyciągają w kierunku Ukrainy ochłap w postaci taniego gazu niby „od zaraz” – a przecież wiadomo, że pieniądze unijne nie popłynęłyby na Ukrainę tak od razu. Władze Ukrainy rzuciły się na ochłap i zawiesiły rozmowy o integracji europejskiej na czas nieokreślony.

Jednym z warunków, stawianych Ukrainie przez UE, było ułaskawienie byłej premier Julii Tymoszenko lub też skierowanie jej na leczenie za granicę (w tej sytuacji brano pod uwagę dwie możliwości – albo wypuszczenie Tymoszenko po leczeniu na wolność, albo też sprowadzenie jej z powrotem do kolonii karnej w Charkowie, przy czym pobyt na leczeniu nie byłby wliczony do odbywanej kary). Wiadomo już, że prezydent Janukowycz nie zaakceptował żadnej możliwości i Julia Tymoszenko pozostaje za kratkami. Były głosy o tym, że Unia jest gotowa podpisać umowę stowarzyszeniową bez uwzględnienia „sprawy Tymoszenko” i specjalnej ustawy o leczeniu skazanych za granicą, ale skoro władze tego państwa mówią – „nie chcemy do Unii…”

I teraz sprawa zasadnicza. Nagłówki gazet i wiadomości telewizyjnych głoszą, że „Ukraina nie chce do Unii” lub „Ukraina wybrała kierunek: Rosja” etc. Stop! Władze Ukrainy – to nie cały naród i nie wszyscy mieszkańcy tego kraju. Od pierwszych godzin po „słynnym” już posiedzeniu parlamentu Ukrainy w dniu 21 listopada br. (ten dzień portale opozycyjne natychmiast określiły jako „czarny czwartek”) świadomi społecznie obywatele Ukrainy różnych narodowości zwołują się na wiece, które odbywały się we Lwowie i Kijowie także w nocy z czwartku na piątek – z 21 na 22 listopada. Główne manifestacje pod hasłem: „Nasz dom – Europa” mają się odbyć w sobotę i niedzielę ź23 i 24 listopada) na Majdanie Niepodległości – słynnym od czasów „rewolucji pomarańczowej” w obronie demokracji i przejrzystości wyborów Prezydenta Ukrainy. Od tamtych wydarzeń minęło 9 lat, poprzedni prezydent, Wiktor Juszczenko, zawiódł wielu (z wyjątkiem może skrajnych nacjonalistów), więc Ukraińcom słowo „majdan” może się źle kojarzyć. Owszem, wielu osobom, tęskniącym za „objęciami Rosji” kojarzy się ono źle, niemniej jednak w dzisiejszej sytuacji ludzie się gromadzą na wiece nie w obronie jakiejś osoby, tylko dążeń do lepszego życia i sprawiedliwości społecznej (Czytelnicy zrozumieją to, gdy przeczytają, że obecnie minimalna emerytura na Ukrainie stanowi równowartość 100 złotych, a pensja minimalna – niewiele ponad 300 – i takie samo jest minimum egzystencji).

Owszem, już można słyszeć głosy „niech Ukraina zostaje tam, gdzie jest” (w domyśle – nie trzeba nam konkurencji na rynku pracy w Europie). Naturalnie, nie każdy chce mieć konkurenta, ale nie zapominajmy, że umowa stowarzyszeniowa – to jeszcze nie rzeczywiste członkostwo w UE i nie umowa z Schengen o braku granic. Doceńmy raczej dążenia Ukraińców do tego, że chcą żyć w państwie demokratycznym, korzystać z funduszy europejskich, rozwijać się, kształcić na dobrych uczelniach, uczyć się języków… Tak wielu dziś na ulicach miast Ukrainy studentów (9 lat temu byli jeszcze dziećmi), ale na „Euro-majdan” – tak z marszu określono Majdan Niepodległości – wybierają się też emeryci, chcący lepszego jutra dla swoich wnuków. Zwołują się zarówno przez portale społecznościowe, jak i „pocztą pantoflową”.

Pomóżmy im modlitwą i wspierajmy dobrym słowem. Nie traktujmy też prezydenta Putina jako całego narodu rosyjskiego i nie mówmy, że „ci Rosjanie tak zawsze”. Jest mnóstwo tzw. „zwykłych Rosjan” ceniących dobre stosunki z Polską i krajami UE, również chcących dobrobytu i spokoju w swoim kraju, gdzie od lat władza należy do biznesu i oligarchów, a połączenie wyrazowe „wybory demokratyczne” istnieje raczej na papierze.

Gdy piszę te słowa, towarzyszy mi niepokój, ale również nadzieja – że mieszkańcy Ukrainy potrafią działać mądrze i rozważnie. Wiem, że rozliczą władzę, którą wybrali i dopilnują, żeby w 2015 roku wybory prezydenckie przebiegły demokratycznie. Wyegzekwują od władz jej obietnice, dotyczące integracji z Unią Europejską i oby im się żyło lepiej…

 

Duszyczka Irenka

 

Wróć do strony głównej

Dostrzeganie bliźnich i odkrywanie wartości. Materiały na wesoło i na bardzo poważnie, o nas, dla Was i o całym świecie. Nieoficjalna strona katolicka (także dla niekatolików i wątpiących).
Powrót na stronę główną      Info o stronie, kontakty, prawa autorskie itd.      Legalność materiałów i oprogramowania na stronie Duszki.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone (o ile nie zaznaczono inaczej) co do materiałów umieszczonych na stronie, podstronach, skrótach - zarówno jeśli chodzi o teksty, rysunki, muzykę, filmy - są one wytworem i własnością zespołu redakcyjnego Duszki.pl. Pozostałe materiały umieszczamy za zgodą ich twórców.
Warunki korzystania z materiałów na stronie Duszki.pl
Prywatne serwery Zbigniewa Kuleszy zjk.pl. Aktualny dostawca Internetu - Vectra.pl, Wszelkie prawa zastrzeżone. Zespół redakcyjny duszki.pl: redakcja@duszki.pl
W sprawie treści i działania strony oraz w sprawie funkcjonowania i udostępniania treści na serwerach duszki.pl - kontakt z administratorem: duszek@duszki.pl lub zjk7@wp.pl

Valid HTML 4.01 TransitionalValid XHTML 1.0 TransitionalPoprawny CSS!Poprawny CSS!

Copyright (c): Zbigniew Kulesza, Sieradz 2006-2017