Dostrzeganie bliźnich i odkrywanie wartości. Materiały na wesoło i na bardzo poważnie, o nas, dla Was i o całym świecie. Nieoficjalna strona katolicka (także dla niekatolików i wątpiących).
Duszek Strona Duszyczek i Duszków - Internetowa wspólnota pomocy i wsparcia duchowego. Rozmowy, wartości, intencje
DUSZKI.PL
a tak dokładnie to Duszyczki i Duszki (*) - czyli "Duszkowo" :-)
Dzisiaj jest: 2017-06-22 20:20:38 Aktualizacja dnia: 2017-06-11 09:39:21
Duszka
MiloscMilosc Gdy oczekujesz pomocy lub sam(a) chcesz innym pomagać. Albo chciał(a)byś porozmawiać o czymś ważnym lub choćby tylko o wczorajszym podwieczorku :-) Dla wszystkich, w każdym wieku - od 0 do 201 lat ;-)
Strona główna Teksty i inne Intencje Dla Gości Dla Duszków Poczta Duszków Kontakt i Info
Modlitewnik Archiwum Dodaj intencję Galeria i eKartki O Duszkach Forum Księga Gości
Rocznica 12 lat oficjalnego działania Duszków w dniu 01.11.2017 i 11 lat strony Duszki.pl! (*):-) Serdecznie zapraszamy!
UWAGA! Ten serwis, strona i podstrony mogą używać cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to)!



Kto próbuje nastawiać przeciw sobie Polaków i Ukraińców jest moim wrogiem

 

Opublikowano 13/03/2014, autor: Marek Jerzy Minakowski  

http://minakowski.pl/kto-probuje-nastawiac-przeciw-sobie-polakow-i-ukraincow-jest-moim-wrogiem/

 

Jestem po matce Wołyniakiem. Moją rodzinę na Wołyniu wymordowano w 1943 r. aby rozdzielić tych co mówią po polsku od tych, co mówią po rusku (ukraińsku). Byśmy się nienawidzili i nie mogli mieszkać razem. Dlatego biorę na świadków kości moich przodków i oświadczam – ci wszyscy, co teraz próbują zaogniać rany i spory między Polakami a Ukraińcami, sami realizują program morderców. Sami są „banderowcami” i „upowcami” – nawet jeżeli twierdzą że z „banderyzmem” i „UPA” walczą. Bo fakty są bezwzględne.

 
Historię mojej rodziny opisałem tu kilka lat temu w tekście Moje prywatne ludobójstwo i przypominałem w wielu miejscach. Mój dziadek, Faustyn Kraszewski urodził się mieszkał w Kisielinie – tym samym, który dokładnie sportretował Włodzimierz S.  Dębski w książce Było sobie miasteczko (jest też o tym film do obejrzenia). Przyszedłem na świat tylko dlatego, że mojego dziadka objęła branka w 1940 r. (Sowieci, uznawszy że Polski już nie ma, traktowali mieszkańców Wołynia jak swoich obywateli i młodych mężczyzn brali do armii). Spędził więc wojnę w sowieckim czołgu (KW-2), „walcząc z faszyzmem”, mi.in. pod Stalingradem. A rodzinnego Kisielina już nigdy nie zobaczył. Jego rodzinę wymordowano (z wyjątkiem tych, którzy schowali się w płonącej plebanii). Moja babcia mieszkała w Łucku, skąd w 1945 r. całą rodzinę zapakowano do towarowego wagonu i dwa tygodnie wieziono do Prus Wschodnich. Moja mama urodziła się w 1948 r. w obozie dla uchodźców zwanym Allenstein. Tam też urodziłem się ja.

 
Nie: mimo tego, ale: WŁAŚNIE DLATEGO – zaklinam was, zdrajcy, rusofile: przestańcie sobie wycierać gębę Wołyniem! Wołyń to miejsce, gdzie przez wieleset lat żyli obok siebie ludzie mówiący po polsku, po rusku i po żydowsku. Wszyscy razem, obok siebie. W malutkim Kisielinie mieliśmy kościół łaciński, cerkiew i synagogę. W XVII wieku mieliśmy też nawet zbór ariański (ze sławną drukarnią), gdy po prawosławnym sędzim łuckim, Fiodorze Kadianowiczu Czaplicu, Kisielin odziedziczył go jego syn, arianin Jerzy Czaplic, który przyjął do Kisielina arian wygnanych z Rakowa.

 
Zostawcie naszą wołyńską ojczyznę w spokoju. Nie kontynuujcie dzieła banderowców. Pozwólcie odbudować to, co zostało zniszczone. Tak żebyśmy znowu mogli z naszymi sąsiadami mieszkać w jednej, wspólnej ojczyźnie. By odebrać pośmiertne triumfy tym, którzy to chcieli uniemożliwić.

 
A kto będzie przeszkadzał – będzie jątrzył wyszukując „banderowców na Majdanie” – niech wie, że będę go traktował jak osobistego wroga, ze wszystkimi tego konsekwencjami. A nawet gorzej, niż wroga – jak zdrajcę. Wroga można szanować, zdrajcą się gardzi.

 
[Edycja: z pierwotnej wersji tekstu usunąłem odwołania osobiste. Nie walczę z ludźmi, ale z ich poglądami - kto się nawróci, temu zapomnę.]

 

Publikacja za zgodą Autora. 

Wróć do strony głównej

Dostrzeganie bliźnich i odkrywanie wartości. Materiały na wesoło i na bardzo poważnie, o nas, dla Was i o całym świecie. Nieoficjalna strona katolicka (także dla niekatolików i wątpiących).
Powrót na stronę główną      Info o stronie, kontakty, prawa autorskie itd.      Legalność materiałów i oprogramowania na stronie Duszki.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone (o ile nie zaznaczono inaczej) co do materiałów umieszczonych na stronie, podstronach, skrótach - zarówno jeśli chodzi o teksty, rysunki, muzykę, filmy - są one wytworem i własnością zespołu redakcyjnego Duszki.pl. Pozostałe materiały umieszczamy za zgodą ich twórców.
Warunki korzystania z materiałów na stronie Duszki.pl
Prywatne serwery Zbigniewa Kuleszy zjk.pl. Aktualny dostawca Internetu - Vectra.pl, Wszelkie prawa zastrzeżone. Zespół redakcyjny duszki.pl: redakcja@duszki.pl
W sprawie treści i działania strony oraz w sprawie funkcjonowania i udostępniania treści na serwerach duszki.pl - kontakt z administratorem: duszek@duszki.pl lub zjk7@wp.pl

Valid HTML 4.01 TransitionalValid XHTML 1.0 TransitionalPoprawny CSS!Poprawny CSS!

Copyright (c): Zbigniew Kulesza, Sieradz 2006-2017