Dostrzeganie bliźnich i odkrywanie wartości. Materiały na wesoło i na bardzo poważnie, o nas, dla Was i o całym świecie. Nieoficjalna strona katolicka (także dla niekatolików i wątpiących).
Duszek Strona Duszyczek i Duszków - Internetowa wspólnota pomocy i wsparcia duchowego. Rozmowy, wartości, intencje
DUSZKI.PL
a tak dokładnie to Duszyczki i Duszki (*) - czyli "Duszkowo" :-)
Dzisiaj jest: 2017-11-22 06:46:17 Aktualizacja dnia: 2017-10-30 16:24:41
Duszka
MiloscMilosc Gdy oczekujesz pomocy lub sam(a) chcesz innym pomagać. Albo chciał(a)byś porozmawiać o czymś ważnym lub choćby tylko o wczorajszym podwieczorku :-) Dla wszystkich, w każdym wieku - od 0 do 201 lat ;-)
[an error occurred while processing this directive]
Strona główna Teksty i inne Intencje Dla Gości Dla Duszków Poczta Duszków Kontakt i Info
Modlitewnik Archiwum Dodaj intencję Galeria i eKartki O Duszkach Forum Księga Gości
Rocznica 12 lat oficjalnego działania Duszków w dniu 01.11.2017 i 11 lat strony Duszki.pl! (*):-) Serdecznie zapraszamy!
UWAGA! Ten serwis, strona i podstrony mogą używać cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to)!

Rozważania Duszyczki Perełki

DROGA DO WYBACZENIA POPRZEZ SYSTEMATYCZNY SPACER Z PANEM JEZUSEM NA GOLGOTĘ – ROZWAŻANIA O TYM, JAK TAJEMNICE SZCZĘŚCIA POMAGAJA MI PRZEZWYCIĘŻYĆ WŁASNE SŁABOŚCI.

           

Zapewne nie ma takiej osoby, która choć raz nie występowałaby w roli ofiary i sprawcy bólu, fizycznego jak i/lub psychicznego. Kiedyś myślałam, że lepiej być osobą poszkodowaną, ponieważ moje sumienie nie obciąża krzywda, jaką komuś wyrządziłam. Tak było dawniej, dziś postrzegam to zupełne inaczej. Obecnie chciałabym, żeby owych ról w ogóle nie trzeba było grać w naszym życiu. O ileż mniej nieszczęść byłoby do zapomnienia, o ile mniej osób cierpiących do pocieszenia i relacji do naprawienia? Tysiące, albo nawet i setki tysięcy, żeby nie powiedzieć miliony.

            Jeśli powiedziałam, że wszyscy są sprawcami i ofiarami, to nie wyłączyłam z tego podziału również siebie. Także przysporzyłam w swoim życiu cierpienia, i od wielu ludzi go doświadczyłam. Gdyby można było zrezygnować z którejś formy cierpień fizycznej lub psychicznej, zdecydowanie odrzuciłbym tą drugą. Ktoś, kto brutalnie depcze nasze poczucie własnej wartości, świadomie, z premedytacją, jest wyjątkowo okrutnym oprawcą. Sieje ziarno zniszczenia, następnie odchodzi w przeświadczeniu, że miał do tego prawo. I to uważam, choć nie podoba mi się, a jednak jest faktem, jest naturalnym elementem ludzkiej osobowości – robienie komuś przykrości. Trudno mi jest się pogodzić z tego rodzaju krzywdą. Nieraz potrzeba wielu lat, by spojrzeć na swoich krzywdzicieli inaczej, przyjaźnie, bez żalu w sercu. Zapewne wielu czytając w tym momencie moją wypowiedź, widzi swoje życie i podobne przykłady, które znają, jak to się mówi – z autopsji. Gdy byłam dzieckiem, chciałam sprawiedliwości. Pragnęłam, by krzywdziciel poniósł karę, by poczuł się tak, jak ja. Ale dziś Jezus z Golgoty nauczył mnie, że to nie jest odpowiednie myślenie. Wiem, że żal i rozpamiętywanie upokorzeń to strata czasu. Teraz, gdy jest mi źle, po prostu rozmawiam z Jezusem. Piszę do niego listy, modlę się, piszę artykuły. W tych wszystkich czynnościach rozmywa się moja krzywda i moje błędy. Miłość tak mnie pochłania, że zapominam o wszystkim, co ów miłością nie jest. Takim właśnie uczuciem, które nie wpisuje się w ten kanon boskich czułości jest złość. Kiedyś chciałam, by „mój winowajca” żył z „obciążonym sumieniem” już na zawsze. Ale Mój Przyjaciel uczy mnie, że to nie jest postawa, której ode mnie oczekuje.

            Dlaczego nie chcę, by sprawca miał poczucie winy? Bo to sprawia, że odbieram szczęście jego najbliższym. Zamiast skupiać się na czynieniu dobra, rozdawaniu miłości, „mój krzywdziciel” pogrąża się w oceanie zła, pływa w mętnej wodzie cierpienia, które sam spowodował. Chcę tylko, by ktoś zrozumiał, że postępował niewłaściwie, by nie podawał zła jak w sztafecie, następnej osobie. Niegdyś egoistycznie do tego podchodziłam. Liczył się tylko mój smutek. Wtedy jednak byłam dzieckiem.

            To niezwykle trudna lekcja, ale chyba potrzebna. Mój ból nie może przesłaniać całego świata. Dziś jestem dorosłą kobietą i patrzę na moje otoczenie horyzontalnie (albo raczej właściwej zabrzmi, że się staram się tak patrzeć). Nie mogę oczekiwać, że ktoś zmieni przeszłość, usunie to co było w niej złe, wymaże okrutne słowa. Moje samoocena nie stanie się przez to wyższa.

            Krzywdziciel jest nie tylko sprawcą smutku. Dla mnie jego usta mogą by źródłem bólu, kompleksów, cierpienia, straty, osamotnienia. A dla jego bliskich, te usta są rajem i samym dobrem. Oczy, które kiedyś patrzyły na mnie z pogardą, na innych spoglądają z miłością i troską. Dlatego dla nich, a także dla siebie, muszę swój ból schować w sercu, przerobić go, wypłakać i żyć dalej. A jeśli ktoś mnie wyśmieje? To przynamniej będzie miał powód, żeby się uśmiechnąć. Dla mnie istotne jest pytanie, co w tej kwestii ma do powiedzenia Pan Bóg. Zastanawiam się, gdy otworzę księgę życia, co w niej odczytam na stronie pod tytułem wybaczenie? Słowa „Jestem z Ciebie dumny? A może raczej „Twoje myśli mnie zraniły”.

            Nie da się ukryć, że krzywda boli, nawet bardzo. Ale kiedy ów palące od wewnątrz uczucie staje się nie do zniesienia, to mam przyjaciela, do którego mogę się zwrócić – Pana Jezusa z Golgoty, który przyjdzie do mnie, pomimo własnego krzyża na plecach i powie: „To minie. Tak jak na Golgocie jest kres mojego cierpienia, tak i dla ciebie skoczy się ból. Twoje poświęcenie, to zwycięstwo w walce nad złem. Zdecydowanie prościej jest zło rozprzestrzeniać, niż z nim walczyć. Zobacz, idę tutaj niemalże sam. Z setek zwolenników blisko mnie została tylko mama, Jan, i kilka płaczących kobiet. Reszta woli szkalować mnie, opluwać, bić, upokarzać w każdy możliwy sposób. Choć teraz wyglądam na przegranego, zwycięstwo jest po mojej stronie. Przyjdzie dzień, w którym zło samo się o siebie upomni i wymierzy stosowną karę dla tych, którzy je szerzą. Nie dołączaj do nich. Bądź przy mnie. Ja Ci pomogę. Ja będę przy Tobie. Nieważne, że poczucie krzywdy podpowiada ci inne rozwiązania, że chcesz sprawiedliwości, że nie rozumiesz – bo ja rozumiem i kiedyś, jak spotkamy się w niebie, wtedy ci o tym opowiem”.

            Nie chcę pomagać złu. Już dostatecznie długo pielęgnowałam w sobie poczucie krzywdy. Dziś to sam Pan Jezus mnie pociesza. Nie odmówi mi wsparcia, bo razem z nim codziennie, od 10 miesięcy przeżywam jego mękę, której do końca nie rozumiem. Nie rozumiem, ale trwam i zbieram tego owoce.

            Wzorem, dla wszystkich może być Jan Paweł II, który również wybaczył mężczyźnie, który chciał go zabić. Jan Paweł II był naprawdę wspaniałym człowiekiem, z samym Bogiem siedzącym na ramieniu. Jemu przyszło to, być może z mniejszym trudem, ponieważ był tak blisko naszego Stwórcy.

            Ja, póki co, nadal walczę, a w tej walce odnoszę moje małe zwycięstwa, czasem porażki. Liczę, że jeszcze wiele się od Pana Jezusa z Golgoty nauczę. Obiecuję, że jeśli tak będzie, natychmiast Wam o tym opowiem.

            Życzę wszystkim skrzywdzonym miłości, bliskości i troskliwej opieki Jezusa, który pomaga każdemu uzdrowić jego zranione serce. Może jego działania nie są natychmiastowe, ale na pewno są trwałe i zawsze rodzą owoce. Bo przecież Golgota już zbiera swoje słodkie owoce. Choć nawóz pod uprawy był gorzki, to co wyrosło, jest wspaniałe, czyste i niewyobrażalnie piękne.

Życzę wiele dobrego każdemu, w każdej sprawie optymizmu, a od najbliższych jak najwięcej miłości i zrozumienia.

Duszyczka Perełka


Wróć do strony głównej
Dostrzeganie bliźnich i odkrywanie wartości. Materiały na wesoło i na bardzo poważnie, o nas, dla Was i o całym świecie. Nieoficjalna strona katolicka (także dla niekatolików i wątpiących).
Powrót na stronę główną      Info o stronie, kontakty, prawa autorskie itd.      Legalność materiałów i oprogramowania na stronie Duszki.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone (o ile nie zaznaczono inaczej) co do materiałów umieszczonych na stronie, podstronach, skrótach - zarówno jeśli chodzi o teksty, rysunki, muzykę, filmy - są one wytworem i własnością zespołu redakcyjnego Duszki.pl. Pozostałe materiały umieszczamy za zgodą ich twórców.
Warunki korzystania z materiałów na stronie Duszki.pl
Prywatne serwery Zbigniewa Kuleszy zjk.pl. Aktualny dostawca Internetu - Vectra.pl, Wszelkie prawa zastrzeżone. Zespół redakcyjny duszki.pl: redakcja@duszki.pl
W sprawie treści i działania strony oraz w sprawie funkcjonowania i udostępniania treści na serwerach duszki.pl - kontakt z administratorem: duszek@duszki.pl lub zjk7@wp.pl

Valid HTML 4.01 TransitionalValid XHTML 1.0 TransitionalPoprawny CSS!Poprawny CSS!

Copyright (c): Zbigniew Kulesza, Sieradz 2006-2017