Świadectwo Duszyczki Basi
Witam
was wszyscy kochaniSkoro sama namówiłam na składanie świadectw,
to wypadałoby samej złożyć takie świadectwo.Tak jak juz mówiłam
swiadectwa mozna co chwile skladac bo jesli na to nie pozqwolisz w
twoim zyciu nigdy nie zapanuje nuda , rutyna i z pomoca Pana bedziesz
zawsze czegos doswiadczac. Nie bede cofac sie w stecz, moze kiedy
indziej to zrobie, ale chce zlozyc swiadectwo ktore tak naprawde ma
odzwierciedlenie w niedawnym czasie ktore wydazylo sie w moim
zyciu.Jakis czas temu czulam pustke w sercu, cisze i głuchote, prawda
jest taka ze rzucilam sie w wir swojej rodziny pracy studiów i
chyba zapomnialam troszke o Panu. Ale Jezus niejednokrotnie juz sie
przypominał o mnie i zrobil to i tym razem. W mym sercu pojawila sie
straszna tesknota za Nim, bylam jego wrecz spragniona, dobijalo mnie
niechodzenie do komunii i nie przyjmowanie Jego.Chyba tylko dzieki
rekolekcji nie znalazlam kolejnej wymówki ze nie mam czasu isc
do spowiedzi. Po raz pierwszy w zyciu zaczelam plakac jak dziecko przy
konfesjonale, moje lzy laly sie struzkami. Ojciec Blazej niesamowicie
mi wtedy pomogl, bardzo prostymi slowami i modlitwa. Kazał mi zapomniec
o wszystkim co bylo zle co zlego zrobilam, o tej pusce zapomniec o
narzekaniu, powiedzial mi "ZAUFAJ"Mijaly dni i moje serce zapragnelo
znów Mu sluzyc, znow pomagac i ewangelizowac tak jak dawniej.
Kiedy klekalam przy modlitwie wolalam do Niego Panie pragne ci sluzyc
pokaz mi gdzie i jak mam spelniac Twoja wole, bo przeciez kazdy jest
powolany do Sluzby. Troche sie zmartwilam, poniewaz chcialam na sile
wszystko osiagnac wszystkiego doswiadczyc posiasc wszystko maksymalnie.
Znow sie pogubilam. Zaprosilam swojego brata do domu jest klerykiem ale
akurat w przerwie swiatecznej przebywal w domu rodzinnym. kiedy tak z
nim rozmawialam powiedzial mi bardzo wazne slowa: Basia a moze wlasnie
Pan nie chce bys wszystko od razu zdobyla, byc moze On wlasnie chce bys
Nim pomalu sie karmila On nie chce bys znow Go szybko przygarnela i
znudzila sie po tygodniu jak to zawsze bywalo. Kiedy modlil sie nade
mna wlasnie te jego slowa niesamowicie przeniknely moje serce.
Wykrzyczalam wieczorem wtedy Panie ja bede ci sluzyla tylko wtedy i
tylko tam gdzie Ty mnie poslesz. Rozmawiajac wczoraj z moja siostra
powiedziala mi kolejne wazne slowa: Nie szukaj nigdzie daleko spojrz na
swojego meza na swoje dziecko na swoja rodzine to tu najpierw masz Mu
sluzyc , sluzyc swojej rodzinie. W milosci radosci w sprawach ciezkich
i trudnych, sluzyc poprzez madre wychowywanie twojego Synka. Wyszlam
blada bo kolejny raz uslyszalam prawde. Wiecie, jestem szczesliwa
widze ze Pan zna moja sytuacje wie ze nie moge teraz chodzic na Odnowe
bo poprostu mam juz troszke inne obowiazki, ale rowniez widze jak On
mnie powoluje do spraw zwiazanych z duszkami, widze w tym jego
dzialanie. Ja zaczelam znow ewangelizowac fakt mailowo bo mailowo nawet
i smsowo ale to nie jest wazne jak bedziesz Mu sluzyc byle by w
prawdzie w milosci.Ale co jest dla mnie duzo bardziej wazniejsze co
jest dla mnie bardziej cenniejsze, ja znów ZAUFALAM i pozwolilam
Mu dzialac nie tak jak chce ale tak jak On chce, bo tylko On jest
miloscia tylko On jest Prawda tylko On jest moim zyciem. Bez Niego nie
jestem w stanie nic uczynic.
Duszyczka Basia