Bajki terapeutyczne | www.duszki.pl

You are hereBajki terapeutyczne

Bajki terapeutyczne


By adminduszek - Posted on 05 wrzesień 2009

Od Autorki

Bajki terapeutyczne napisane zostały zgodnie z zasadami, min. ciepła przyjemna atmosfera, główny problem dziecka, przyjazne osoby, które pomagaj± mu uporać się z kłopotami i szczę¶liwe zakończenie. Więcej informacji można znaleĽć w ksi±żce Molicka M.: Bajki terapeutyczne. Wyd. Media Rodzina, Warszawa 1999.

Teksty bajek zostały umieszczone w pracy licencjackiej: „Gaja. Projekt założenia domu dla kobiet doznaj±cych przemocy ze strony mężów/partnerów zatrudnionych w policji oraz ich dzieci będ±cych ¶wiadkami agresji między rodzicami.” Wyżej wymieniona praca została obroniona przeze mnie na Uniwersytecie ¦l±skim w Katowicach dnia 15 czerwca 2009 roku. Jej promotorem jest dr Ewa Le¶niak – Berek.

Sylwia Jaworska

Nowi użytkownicy

  • Elżbieta Kwiatkowska
  • maciejka
  • Artur
  • messi0019
  • slawa21

Subskrybuj

Subskrybuje zawarto¶ć

Kto przegl±da

W tej chwili stronę przegl±da 0 użytkowników i 0 go¶ci.

Szukaj

www.duszki.pl newsletter

Stay informed on our latest news!

Subskrybuje zawarto¶ć
Dojrzała osobowo¶ć | www.duszki.pl

You are hereWychowanie i dojrzała osobowo¶ć / Dojrzała osobowo¶ć

Dojrzała osobowo¶ć


By adminduszek - Posted on 20 wrzesień 2009

 

Marta Kalinowska

17. XI. 2007r

Na podstawie wykładu: dr hab. Aleksandra Gała   – „Dojrzała osobowo¶ć“.

 

Pierwsze słowa tego wykładu brzmiały tak: „ Jak się spotkaj± dwie dojrzało¶ci to jest NIEBO, jak się spotkaj± dojrzało¶ć z niedojrzało¶ci± to jest CZY¦CIEC, a w momencie gdy spotkaj± się dwie niedojrzało¶ci jest PIEKŁO”.

Tak więc im większy kapitał dojrzało¶ci osobistej posiadamy tym bardziej możemy ubogacać ¶wiat w którym żyjemy, nasze relacje z innymi ludĽmi. Powinni¶my zdać sobie sprawę, że nie dojrzało¶ć nie jest cech± wrodzon± aby stać się dojrzałym trzeba dużej pracy nad sob±, trzeba kształtować siebie. Dojrzało¶ć to nie fragment naszej osobowo¶ci ona dotyczy całej osoby...

Dojrzało¶ć- to stan osi±gnięcia pełni rozwoju, to ci±gła droga, to stan gotowo¶ci do podjęcia pewnych zadań. Prosto jest okre¶lić dojrzało¶ć do jasno okre¶lonych zadań (prowadzenie samochodu), trudniej okre¶lić dojrzało¶ć do złożonych zadań ( małżeństwo).

Można stosować różne kryteria do orzekania o dojrzało¶ci:

1)      Kryterium statystyczne( okre¶lenie jak zachowuje się większo¶ć w danej sytuacji). Jest to kryterium użyteczne ale zawiera pułapkę dotycz±c± moralno¶ci. Może pojawić się problem, który znany psycholog Maslow  okre¶lił mianem  psychopatologizacji -> większo¶ć może zachowywać się w sposób niezdrowy(  życie bez BOGA, nie zawieranie małżeństwa).

2)      Kryterium wewnętrzne- jak wygl±da relacja jednostki z obiektywnymi warto¶ciami.

 

Dojrzeć stać się dojrzałym( jak jabłko) to znaczy widzieć, zobaczyć. Należy dostrzec swoje możliwo¶ci po to aby nimi służyć, oprócz zalet koniecznym jest znać także swoje ograniczenia. Nieistotne jest to, że co¶ może mi nie wychodzi ważne jest to, że dostrzegam problem i chcę co¶  z nim zrobić takie zachowanie oznacza dojrzało¶ć.

OBSZAR REALIZACJI DOJRZAŁO¦CI OSOBOWEJ:

Najpierw człowiek musi dogadać się z samym sob±, mój stosunek do siebie samej / samego musi być dojrzały.

1)      Ja- jako obszar zadań, który muszę pokonać w sposób dojrzały.

2)      Muszę następnie stworzyć dojrzałe relacje z innymi ludĽmi.

3)      Muszę dowiedzieć się jak odnoszę się do ¶wiata warto¶ci obiektywnych- moja dojrzało¶ć moralna.

4)      Muszę także ustalić poziom mojej dojrzało¶ci religijnej- relacji ja i Bóg

 

UTRATA KONTAKTU Z SAMYM SOBˇ:

Największe zranienia powstaj± w okresie dzieciństwa, a dziecko nie umie sobie z nimi poradzić samo pozostawione sobie zamyka się w sobie, należy więc mu pomóc radzić sobie z negatywnymi emocjami. Frederick Perls powiedział: „ Całe życie jest po¶więcone leczeniu zranień z dzieciństwa”. Pojawia się mechanizm wyparcia.

MECHANIZM WYPARCIA:

To co jest ¶wiadome jest pod moj± kontrol± a to co jest nie¶wiadome nie podlega mojej kontroli. Pojawia się wieczysty strajk emocjonalny( ja nie panuję nad sob±, ale to panuje nade mn±).

I.                   Pojawia się zaburzenie, które przynosi negatywne emocje, dziecko, osoba dorosła nie jest w stanie ich przepracować tak aby wynikało z nich dobro.

II.                Dziecko, które zostało ukarane nic z tego nie odczuwa ale strach, lek zostaj± spychane do sfery nie¶wiadomo¶ci.

III.             Trwa to latami albo do samej ¶mierci. Gdy osoba spotyka zdarzenie podobne do zdarzenia pierwotnego emocje zepchnięte do nie¶wiadomo¶ci s± aktywizowane.

IV.              W relacjach z ludĽmi takimi jak: przyjaciel, terapeuta, kierownik duchowy można poł±czyć emocje z do¶wiadczeniem to boli ale wyzwala. Ale można przeżyć całe życie z wypartymi emocjami.

 

WYPARCIE- gdy ono się pojawia to znaczy, że człowiek ma problem z dojrzało¶ci±, taka osoba nie ma kontroli nad emocjami... Pojawia się ból psychiczny, który jest ogromnym cierpieniem dla osoby do¶wiadczaj±cej go.

NIEJDOJRZAŁE MECHANIZMY RADZENIA SOBIE Z EMOCJAMI:

- leczenie objawowe i przyczynowe => co¶ mnie boli ale ¶rodki jakie stosuję przynosz± mi doraĽn± ulgę ale nie zmieniaj± sytuacji, nie likwiduj± przyczyny, na dłuższ± metę nie pomagaj± a szkodz±.

1)      Agresja- przynosi ulgę, rozładowanie, jest ona nierozumna, agresja po¶rednia nie jest skierowana na przyczynę pojawia się ŁAŃCUCH AGRESJI => atakujemy osoby słabsze, agresja w słusznej sprawie sprawia często że nie chce nam się już d±żyć do tego pięknego celu.

2)      Katharsis- oczyszczenie, jest to krótkotrwała ulga ale potem może być ona przykra a jej konsekwencje straszne, ponieważ mog± powstać w psychice jednostki nawyki emocjonalne, zawsze musze móc się oczy¶cić kosztem innych osób.

3)      Racjonalizacja- doprawienie rozumowych wytłumaczeń do niewygodnych emocjonalnie sytuacji:

a)      Słodkie cytryny- zaprzeczenie cierpieniu, przykro¶ci do¶wiadczenia.

b)      Kwa¶ne winogrona- obiekt jest warto¶ciowy do osi±gnięcia ale je¶li co¶ się nie udaje to mówimy, że to jest nic niewarte.

c)      Spirytualizacja- używanie sfery duchowej do łagodzenia bólu. Rozwi±zanie jest bardzo proste a my tłumaczymy to inaczej. Natura musi być uporz±dkowana, bez uporz±dkowanej natury nie ma co sięgać po łaskę.

4)      Projekcja- każdy z nas ma inn± interpretację ¶wiata( sens szeroki) Projektor, to co wewn±trz rzutuje na zewn±trz. Pewne swoje nieakceptowane stany przypisujemy innym ludziom. To czego w sobie nie znoszę co chciałabym przekre¶lić rzutuję na innych. Pewnymi zachowaniami możemy sprowokować stany zwrotne u innych ludzi. Mechanizm projekcji niszczy nasze relacje z ludĽmi.

5)      Fantazjowanie- życiowa energia psychiczna jest lokalizowana w nierzeczywistym ¶wiecie. Fantazje my¶lowe, obecnie( Internet, gry komputerowe, ogl±danie seriali, odci±ganie od realiów życia). Ból psychiczny jest zniwelowany ale pogarsza to sytuację rzeczywista jednostki.

6)      Rezygnacja- ( wycofanie się )=> osoba mogłaby podj±ć pewne zadania ale z lęku wycofuje się, już z góry zakłada niepowodzenie.

 

Każdy z mechanizmów przynosi ukojenie ale z czasem przynosi szkodę.

DOJRZAŁE MECHANIZMY:

To zmierzenie się z problemem. To cierpienie ale takie, które przynosi poprawę sytuacji, sprawia że w życiu osoby dzieje się coraz lepiej. S± to mechanizmy gruntowne, ponieważ dochodz± do przyczyny. Dojrzałe mechanizmy ł±cz± się z prawd±, jest to konfrontacja z prawd±, może być ona bolesna ale buduj±ca. Konstruktywne metody s± bardziej pracochłonne i wymagaj± więcej rezygnacji z siebie. Pozwolenie sobie na do¶wiadczenie bólu i stanięcie z nim twarz± w twarz to zadanie sobie pytania co ja mogę z tym zrobić aby to nie wpływało na mnie negatywnie i na innych ludzi. Patologia jest sztywna, twórcze metody rozwi±zywania problemów s± wielorakie ale s± ¶wiadome i prowadz± ku dobru. Wła¶ciw± strategi± jest strategia: stanięcia w prawdzie, u¶wiadomienia sobie bólu i znalezienie drogi wyj¶cia.

TEMAT WCHODZˇCY W SKŁAD TYCH ROZWAŻAŃ:

Dojrzałe relacje.

Po pierwsze: Potrafię funkcjonować w różnych relacjach międzyludzkich, jest to moja dojrzało¶ć co do kontaktów z ludĽmi. Istotnym jest to, że potrafię zaistnieć w mich w prawdzie. Po drugie: Nie można być w relacjach z ludĽmi jak dziecko tak postawa wskazuje na niedorozwój umiejętno¶ci kochania.

Rodzimy się z możliwo¶ci± nauczenia się miło¶ci z możliwo¶ci± odniesienia do warto¶ci i z zal±żkiem możliwo¶ci relacji z Bogiem.  Inne gatunki nie posiadaj±. tych umiejętno¶ci.

Aktualizacja  naszych potencjalno¶ci dokonuje się przez wychowanie i kontakty ze ¶rodowiskiem. Niektórzy z nas rozwijaj± je, a niektórzy trzymaj± w ukryciu.

 

MIŁO¦Ć to postawa, ro¶nie razem z nami. To nie jest tylko uczuciowo¶ć. Jest to też tylko fizyczno¶ć czy tylko sama wola.

Czym jest więc postawa?

POSTAWA: to po pierwsze wiedza na temat przedmiotu poznania, po drugie jest to zespół emocji na temat tej wiedzy, a po trzecie jest to już konkretne działanie na rzecz danej osoby gdy już mam wiedzę i wiem co czuję

Wszystkie czę¶ci składowe s± rozwijane w różnym stopniu w zależno¶ci od relacji, jednak aby uczyć miło¶ci trzeba ł±czyć te trzy elementy w HARMONIĘ!!!

Bogata osobowo¶ć ma bogate emocje, najlepiej jest rozwijać się w sposób harmonijny. W razie dezintegracji elementem decyduj±cym jest wola, ponieważ jest ona najbardziej stabilna i trwała. Trzeba pamiętać, że rozwój zakłada zmiany, normalnie przechodzimy z poziomu na poziom( harmonijnie). W razie niezaspokojenia pewnych potrzeb mog± nast±pić komplikacje i trudno¶ci w dalszym rozwoju.

 

Przykład: Małe dziecko( 1, 2 rok życia). 1)Ma ono potrzebę dużej blisko¶ci. Jedyn± form± komunikacji z otoczeniem s±: reakcja na dotyk( kto je dotyka, czy ręce kochaj±ce czy nie), tembr głosu, zapach( dziecko zna zapachy kochanych osób). Język blisko¶ci to jedyny czytelny język dla dziecka. Kontakty z dzieckiem trzeba nawi±zywać jak jest małe, a nie w czasie póĽniejszym. Trzeba się nim zajmować, a potem można pozwolić na to aby mógł się nim zaj±ć kto inny.2)Intensywne ż±dania dziecka i intensywne okazywanie mu miło¶ci. Je¶li dziecko zostawi się bez miło¶ci to ono umiera i rozwija się bardzo Ľle pod względem intelektualnym.3)Brak empatii. Dziecko nie potrafi wczuć się w czyj¶ ¶wiat. Normalnie ma głębok± syntonię i udziela mu się ogólny stan np. matki. Tworzy się wtedy blokada emocjonalna, która z powodu braku blisko¶ci uniemożliwia dalszy rozwój. Mózg jest gotowy, tworzy się  pod wpływem do¶wiadczeń. Następuje niedorozwój pewnych obszarów.

Skutki: Jako człowiek dorosły funkcjonuje w miarę dobrze w pracy, ma wysok± inteligencje ale w relacjach z ludĽmi zachowuje się jak dziecko. Jest głodny nieustannej miło¶ci. Lubi mieć osobę blisk± w pobliżu ci±gle, lubi być ci±gle w polu zainteresowania, ł±czy się to z wysok± zazdro¶ci±. W sposób intensywny okazuje swoj± miło¶ć co nie znaczy dojrzale. Takie osoby maj± niski poziom empatii, wydaje im się że inni ludzie czuj± co one. Jest to tzw. SYNDROM NIENASYCENIA EMOCJONALNEGO.

Osoby te poszukuj± sposobów zaspokajania emocji pochodz±cych z poziomu dzieciństwa. Osoba taka deleguje na tak±  pozycję osobę wspomagaj±c±: ksi±dz, wychowawca.

Okres krytyczny- pewnych funkcji uczymy się w okre¶lonych momentach, a więc potencjalnie najlepszych. Dla rozwoju miło¶ci najlepszym momentem jest dzieciństwo.

Osoba pomagaj±ca komu¶ z tym problemem powinna w sposób jasny okre¶lić ramy kontaktu, bez tego ten człowiek jest skłonny wciskać się w każd± chwilę, a w tedy dochodzi do zmęczenia osoby pomagaj±cej, pojawia się syndrom wypalenia.

 

 

Dobre rady z jakich możemy skorzystać mówi± o tym że należy żyć tak aby nie psuć swoich kontaktów z innymi ludĽmi, należy uczyć się niepogłębiać cierpienia i zachowywać je w miarę w sobie. Psucie kontaktów wzmaga cierpienie, kosztem cierpienia trzeba nauczyć się niezaborczego funkcjonowania.

Człowiek dojrzały ma ruchome i czynne różne struktury dla prawidłowego rozwoju musz± być one harmonijne i uaktywniane w odpowiednich momentach.

Przykład: Wczesna szkoła, liczba relacji dziecka w tym okresie zdecydowanie poszerza się, dziecko uczy się empatii ale nie do końca prawidłowo, nie ma jeszcze stabilnego poczucia siebie i tożsamo¶ci. Buduje j± na ¶wiecie zewnętrznym, zasila swoj± tożsamo¶ć poprzez znaczenie silnych dorosłych ze swojego ¶wiata. Małe dzieci często stosuj± tzw. grę MOJE LEPSZE: „moja mama jest lepsze od Twojej”, teraz często takimi wspornikami s± przedmioty materialne.

Jako osoba dorosła stosuje dalej grę moje lepsze, potrzebuje obudowy, utrzymuje kontakty z ludĽmi, którzy dodaj± jej prestiżu, wykorzystuje grupę religijn± jako podbudowanie poczucia własnej warto¶ci.

DOJRZAŁY PORZˇDEK MIŁO¦CI ZA¦ WYGLˇDA TAK: angażuję się w moje bo jest moje ale także jestem otwarta na innych ludzi, uznaję ich sukcesy.

Tak więc rodzina odgrywa duże znaczenie w życiu człowieka od pierwszych lat jego życia, w miarę upływu czasu, gdy zaczynamy edukacje( przedszkole, szkoła), rodzina traci swój ogromny wpływ na rzecz innych ¶rodowisk.

DOJRZAŁE ODNIESIENIE DO WARTO¦CI: Psycholog nie jest osob±, która kreuje normy ale może jedynie co¶ wyja¶nić. Jedni z nas uznaj±, że warto¶ci s± obiektywne, szczytem wszystkich warto¶ci jest dla nich Bóg a warto¶ci to służba, piękno, prawda, dobroć. Inni uważaj±, że nie ma Boga, że wszystko jest relatywne, zależne od naszej umowy i sytuacji życiowych. Jako dojrzali ludzi mamy obowi±zek odkryć warto¶ci i wprowadzać je w życie.

DOJRZAŁA MORALNO¦Ć:

1)To przede wszystkim stabilno¶ć. To zrozumienie i wolny wybór jasnych i niesprzecznych z dobrem innych zasad etycznych, zaakceptowanie ich

( wynika z wolnego wyboru) i przyjęcie za własne( zinterioryzowanie warto¶ci , inaczej inkorporacja).

Je¶li człowiek posiada wolno¶ć wewnętrzn±  jest to osobowo¶ć dobrze funkcjonuj±ca, człowiek zalękniony nie potrafi podj±ć żadnej wolnej decyzji. Nacisk na nasze decyzje może pochodzić z wewn±trz i  z zewn±trz.

2)Kolejny krok to krystalizacja systemu warto¶ci, osoba zaczyna funkcjonować według ogólnych aksjomatów etycznych. Kieruje się elementarnymi zasadami, które można zastosować do każdej szczegółowej sytuacji, nie korzysta z setki przepisów, ponieważ potrafi rozróżniać zasady( pryncypia) Boże fundamenty od norm konwencjonalnych, które s± umowami. Te zasady mog± być przestrzegane ale one też mog± być zmienione, a normy fundamentalne s± nie od zmienienia.

3)Osoba, która jest moralnie dojrzała, potrafi wnikać w intencje, czyny i nie przekre¶la efektu. Efekt się liczy ale nie jest podstawowy. Umiejętno¶ć wnikania w intencje swoje i innych.

4) Motywacje, moje powody ze względu na co wybieram w różnych sytuacjach dobro a nie zło. Oto trzy szczeble reakcji na własne wykroczenia:

STRACH- Najniższa w sensie dojrzało¶ci, postępuje dobrze bo boję się kary lub tego, że zostanę ukarany i to jest jedynym moim problemem je¶li nie zostanę ukarany wszystko jest w jak najlepszym porz±dku.

LĘK PRZED KARˇ ALE KARˇ SPOŁECZNˇ- Wstyd przed dezaprobat± społeczn±. Silna orientacja na prawo ludzkie, pojawia się w tej postawie aspekt liczenia się z innymi.

DOJRZAŁE POCZUCIE WINY(ZDROWE)- Najważniejszy element dojrzało¶ci, jest ono adekwatne do wymiaru wykroczenia, wewnętrzna kara. Mimo, że boli jest ono motywuj±ce. Otwiera na rozwi±zanie, po oczyszczeniu( np. po wyznaniu grzechów) osoba wraca do normalno¶ci i dalej potrafi twórczo istnieć. Rozwija moralnie pozwala na uporz±dkowanie tego, co zostało zaburzone. Częstym zaburzeniem tego elementu dojrzało¶ci jest wina neurotyczna. Wtedy poczucie winy nie jest adekwatne do przewinienia inna nazwa tego zaburzenia to choroba skrupułów odci±ga od rzeczywistego przewinienia.

Sposób w jaki motywujemy swoje postępowanie wskazuje na nasz± dojrzało¶ć. Kiedy jeste¶my dojrzali motywacja jest wewnętrzna. Czynniki zewnętrzne s± nieistotne, ważne jest moje wewnętrzne sumienie i wyrzuty sumienia. Sumienie daje wskazówki jak je ukoić, naprawić. Zdrowe prawo to takie, które posiada mało zasad ale s± one nieprzepuszczalne, bardzo konkretne i dzięki temu jest ono ja¶niejsze.

 

Moje refleksje: Kiedy¶ wydawało mi się że słowa  dojrzało¶ć i dorosło¶ć, a raczej pełnoletno¶ć znacz± to samo, jednak z biegiem czasu obserwuj±c sam± siebie i innych ludzi wiem, że nie oznaczaj± one tego samego. Nie każdy kto jest dorosły jest tez dojrzały, mimo, że od człowieka dorosłego wymaga się pewnej dojrzało¶ci w podejmowaniu decyzji, odpowiedzialno¶ci za własne czyny. Zgadzam się z tym że największe zranienia w psychice człowieka bior± się z okresu dzieciństwa było mi dane przeczytać o tym w kilku ksi±żkach

( np. „Dzikie serce”) i usłyszeć w kilku konferencjach( ks. Piotr Pawlukiewicz „Dojrzale o sexie”). Sama radzę sobie z jednym z nich z tym , że mój tata nie jest dojrzały do tego, że staje się dorosła kobiet±, nie uwolnił mnie z wieży czego uczę się teraz buduj±c osobist± relację z Bogiem. Uczę się także dojrzało¶ci moralnej, jako dla osoby wierz±cej najprostszym prawem i najważniejszym powinno być prawo Boże- Dekalog. Jest on syntetyczny, bardzo jasny i nieprzepuszczalny ale jak ciężki jest w realizacji. Istotnym dla mnie na ten czas jest powtórne przypomnienie, że miło¶ć to nie wola a postawa, i przypomnienie czym jest ta postawa, co się na ni± składa. Zauważyłam że ludzie młodzi bardzo często myl± zakochanie z miło¶ci± skutkiem tego często s± bardzo pochopne decyzje o zawarciu zwi±zku małżeńskiego a potem gorzki żal, rozpaczliwe szukanie drogi wyj¶cia z tej sytuacji. Wykład ten pomógł mi zrozumieć czym tak naprawdę jest dojrzało¶ć i dzięki niemu dostałam kilka wskazówek jak   mogę kształtować moj± dojrzało¶ć, jak uczyć się obcowania z innymi ludĽmi aby nie zranić ich i abym sama nie była zraniona, jak pomagać innym gdy poprosz± o pomoc.

 

 

Nowi użytkownicy

  • Elżbieta Kwiatkowska
  • maciejka
  • Artur
  • messi0019
  • slawa21

Subskrybuj

Subskrybuje zawarto¶ć

Kto przegl±da

W tej chwili stronę przegl±da 0 użytkowników i 0 go¶ci.

Szukaj

www.duszki.pl newsletter

Stay informed on our latest news!

Subskrybuje zawarto¶ć