Kurier  
j
Galicy ski  
Niezależne pismo Polaków na Ukrainie  
Krzyczmy głośniej  
Po 80. latach odzyskali imiona  
Pierwsze ofiary zbrodni w Puźnikach  
zostały zidentyfikowane  
› strona 3  
Gaudeamus  
na Uniwersytecie  
III Wieku  
› strona 7  
Trwają ekshumacje  
w Ostrówkach  
i Woli  
Ostrowieckiej  
Po raz pierwszy w historii dzięki genetycznym badaniom porównawczym udało się zidentyfikować ofiary zbrodni  
wołyńskiej. 13 lipca w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP rodzinom ośmiu osób zamordowanych  
przez UPA w lutym 1945 roku w Puźnikach wręczono noty identyfikacyjne. Dla bliskich był to dzień pełen wzruszeń,  
ale także symbolicznego zakończenia wieloletniego oczekiwania na prawdę.  
› strona 8  
SchulzFest 2026. Drohobycz znów stał się  
kontynentem wyobraźni  
› strona 9  
Lwowski Konrad  
Wallenrod –  
Piotr Hausvater  
(cz. 2)  
› strona 14  
W dniach 12–18 lipca w Drohobyczu odbyła się dwunasta edycja Międzynarodowego Festiwalu Brunona Schulza –  
SchulzFest ‘26, jednego z najważniejszych wydarzeń literacko-artystycznych poświęconych twórczości autora Sklepów  
cynamonowych. Mimo trwającej wojny festiwal ponownie zgromadził pisarzy, poetów, tłumaczy, naukowców i artystów  
z Ukrainy, Polski oraz innych krajów Europy. Tegoroczna edycja przebiegała pod hasłem „Ścieżki wyobraźni”. Była  
to próba odpowiedzi na pytanie, jaką rolę może odgrywać wyobraźnia literatury i sztuki we współczesnym świecie  
naznaczonym wojną i nienawiścią. Festiwal po raz kolejny udowodnił, że twórczość Brunona Schulza nie należy  
Dzieci z Ukrainy  
odpoczywały  
we Wrocławiu  
› strona 21  
do przeszłości. Jest żywym językiem współczesności, także jej najbardziej dramatycznych wymiarów.  
› strona 4  
nr 13 (497) 1–16 lipca 2026  
2
Wydarzenia  
www.kuriergalicyjski.com  
Prezydenci Polski i Ukrainy rozmawiali w Ankarze  
Bez przełomu, ale z deklaracją kontynuacji dialogu  
Protesty w Ukrainie  
po dymisji Mychajła Fedorowa  
Prezydent Polski Karol  
Nawrocki i prezydent Ukrainy  
Wołodymyr Zełenski odbyli  
ponadgodzinną rozmowę  
podczas szczytu NATO  
w Ankarze 8 lipca. Obaj  
przywódcy podkreślili  
znaczenie współpracy  
w obliczu zagrożenia ze  
strony Rosji, jednak strona  
polska poinformowała, że  
w rozmowie poruszono  
również trudne kwestie  
historyczne, w których nie  
doszło do zmiany stanowisk.  
Po ogłoszeniu zmian  
Jak podkreślił, w czasie kierowania re-  
sortem udało się m.in. zwiększyć skalę pro-  
dukcji i zakupów dronów, uruchomić nowe  
programy wsparcia dla jednostek wykorzy-  
stujących technologie bezzałogowe, zrefor-  
mować system zamówień wojskowych oraz  
rozpocząć finansowanie projektów związa-  
nych z rakietami i sztuczną inteligencją.  
Wśród osiągnięć wymienił także popra-  
wę skuteczności obrony przeciwlotniczej,  
podpisanie kontraktu na zakup myśliwców  
Gripen oraz rozwój ukraińskiego programu  
rakiet balistycznych.  
w ukraińskim rządzie w wielu  
miastach kraju rozpoczęły  
się protesty przeciwko  
odejściu Mychajła Fedorowa ze  
stanowiska ministra obrony.  
Uczestnicy demonstracji  
domagają się ponownego  
rozważenia decyzji kadrowej,  
a sam Fedorow opublikował  
obszerne oświadczenie,  
w którym podsumował swoją  
pracę w resorcie.  
Były minister wskazał również cele,  
15 lipca prezydent Wołodymyr Ze- których nie udało się zrealizować. Wymie-  
łenski poinformował, że zamierza zgłosić nił dokończenie transformacji Ministerstwa  
Po spotkaniu Wołodymyr Zełenski  
kandydaturę dotychczasowego ministra  
prace nad pomysłami przedstawionymi Zełenskiego. Według ministra Karol Na- spraw wewnętrznych Ihora Kłymenki na  
Obrony zgodnie ze standardami NATO, peł-  
ne przejście na system przetargów przy za-  
przekazał  
w
mediach społecznościo-  
wych, że rozmowa z Karolem Nawrockim  
była „ważna i potrzebna” i trwała ponad  
godzinę.  
– Mamy jedno wspólne zagrożenie  
– Rosję. Bardzo ważne jest zachowa-  
nie wzajemnego zrozumienia, wsparcia  
i wspólnego działania. Nasze kraje potrze-  
bują wyłącznie silnych relacji. Uzgodnili-  
śmy kontynuację dialogu – napisał prezy-  
dent Ukrainy.  
Wołodymyr Zełenski podsumował  
również przebieg szczytu NATO w Anka-  
rze, wskazując, że priorytetami Ukrainy noczonymi w obliczu zagrożenia ze strony  
pozostają wzmocnienie obrony prze-  
ciwlotniczej oraz budowanie silniejszej  
pozycji dyplomatycznej. Podkreślił, że  
podczas szczytu odbył wszystkie zaplano-  
wane spotkania oraz dodatkowe rozmowy  
z partnerami.  
podczas spotkania. Zełenski podziękował wrocki przedstawił stanowisko Polski do- stanowisko ministra obrony Ukrainy. Nie- kupach oraz budowę silniejszej kultury od-  
Trumpowi za nacisk na wzmacnianie syste- tyczące pamięci historycznej oraz zbrodni  
długo później Mychajło Fedorow potwier- powiedzialności za podejmowane decyzje.  
dził, że odchodzi z resortu. – Dziękuję każdemu i każdej, którzy  
Już następnego dnia, 16 lipca, w Kijo- bronią Ukrainy i pracują na rzecz zwycię-  
RP miał jasno zaznaczyć, iż polskie stanowi- wie, we Lwowie i innych ukraińskich mia- stwa. Będę nadal działał na rzecz misji,  
mu obrony powietrznej Ukrainy, podkreśla- popełnionych przez OUN i UPA.  
jąc, że ma to kluczowe znaczenie dla ochro-  
ny życia cywilów.  
Marcin Przydacz podkreślił, że prezydent  
Z kolei Kancelaria Prezydenta RP po- sko wobec gloryfikowania OUN i UPA pozo- stach rozpoczęły się akcje poparcia dla by- z którą przyszedłem do Ministerstwa Obro-  
informowała, że Karol Nawrocki podczas staje niezmienne i jest – jak stwierdził – „nie- łego ministra. Mieszkańcy zgromadzili się  
szczytu wskazywał na trzy główne cele negocjowalne”. Dodał, że podczas rozmowy m.in. na placu Franki w stolicy, wyrażając  
geopolityczne Polski: wzmacnianie soli- nie doszło do przełomu ani zmiany stano- sprzeciw wobec jego dymisji i apelując do  
darności sojuszniczej, rozwój infrastruk- wiska strony ukraińskiej, jednak wyraził władz o zmianę decyzji.  
tury obronnej na wschodniej flance NATO nadzieję, że argumenty przedstawione przez  
ny – pokonywać wroga dzięki asymetrii,  
szybkości innowacji i sile organizacji. Ciąg  
dalszy nastąpi – napisał Mychajło Fedorow.  
Na razie władze Ukrainy nie odniosły  
W opublikowanym wpisie Fedorow po- się do protestów organizowanych w związ-  
oraz pogłębianie relacji ze Stanami Zjed- Polskę zostaną uwzględnione w przyszłości.  
dziękował za możliwość pełnienia funkcji  
Szef Biura Polityki Międzynarodowej ministra obrony, nazywając ją „wielkim  
odniósł się także do perspektywy człon- zaszczytem”. Przedstawił również bilans  
ku z jego odejściem z resortu obrony.  
Federacji Rosyjskiej.  
ŹRÓDŁO: UKRINFORM/ FACEBOOK,  
MYKHAILO FEDOROV  
Polski prezydent odbył także rozmo- kostwa Ukrainy w Unii Europejskiej. Oce- działań swojego zespołu.  
wy z prezydentem USA Donaldem Trum- nił, że pogorszenie relacji z Polską nie leży  
pem, prezydentem Czech Petrem Pavlem,  
prezydentem Finlandii Alexandrem Stub- i może negatywnie wpływa  
bem, premierem Kanady Markiem Carney- Mimo utrzymujących się różnic w kwe-  
w interesie ukraińskiego społeczeństwa  
Podczas szczytu Wołodymyr Zełenski em oraz prezydentem Ukrainy Wołodymy- stiach historycznych, komunikaty obu  
spotkał się również z prezydentem Stanów  
Zjednoczonych Donaldem Trumpem. Ukra-  
iński przywódca poinformował, że rozmo-  
wa dotyczyła przede wszystkim wzmoc-  
nienia ukraińskiej obrony przeciwlotniczej  
oraz działań, które mogłyby przybliżyć za-  
kończenie wojny. Jak przekazał, omówiono  
także kwestie dyplomatyczne i uzgodniono,  
że zespoły obu państw będą kontynuować  
rem Zełenskim. Jak przekazała Kancelaria  
Prezydenta, w rozmowie z ukraińskim  
przywódcą poruszono relacje dwustron- bezpieczeństwa i wspólnej odpowiedzi na  
stron wskazują na wolę dalszego prowa-  
dzenia dialogu oraz współpracy w zakresie  
ne, w tym kwestie historyczne.  
zagrożenie ze strony Rosji.  
Więcej szczegółów dotyczących spo-  
tkania przedstawił szef Biura Polityki Mię-  
dzynarodowej Marcin Przydacz. W rozmo-  
wie z RMF FM powiedział, że inicjatywa  
dłuższej rozmowy wyszła od Wołodymyra  
ŹRÓDŁO: KANCELARIA PREZYDENTA  
RP/ FACEBOOK,  
VOLODYMYR ZELENSKYY  
Serhij Korecki nowym premierem Ukrainy  
Szef MON zlecił odtajnienie wszystkich donacji  
dla Ukrainy w latach 2022-2026  
Rada Najwyższa Ukrainy  
zatwierdziła kandydaturę  
Serhia Koreckiego na  
stanowisko premiera. Za jego  
powołaniem zagłosowało 289  
deputowanych. Zastąpił Julię  
Swyrydenko, która kierowała  
ukraińskim rządem przez  
niespełna rok.  
Zgodnie z ukraińskim prawem wraz z re-  
zygnacją szefowej rządu do dymisji podał  
się cały gabinet.  
W swoim pierwszym wpisie po objęciu  
urzędu Serhij Korecki przedstawił najważ-  
niejsze priorytety nowego rządu. Podkre-  
ślił, że najważniejszym zadaniem będzie  
pełne wsparcie Sił Obrony Ukrainy oraz  
dalsza rozbudowa krajowego przemysłu  
zbrojeniowego.  
Wicepremier, szef MON  
Władysław Kosiniak-  
Kamysz poinformował  
w niedzielę, że po  
uzbrojenia czy ogólnie informując o jego  
typie.  
ponad 250 bojowych wozów piechoty  
BWP-1;  
Co Polska przekazała Ukrainie?  
Każdy, kto interesuje się wojną za  
naszą wschodnią granicą, pamięta czas,  
kiedy Niemcy zaoferowały Ukrainie kilka czych BRDM-2;  
tysięcy hełmów (żartowano, że pewnie ponad 100 dział samobieżnych;  
100 kołowych transporterów opancerzo-  
nych Rosomak;  
9 opancerzonych pojazdów rozpoznaw-  
konsultacji z premierem  
Donaldem Tuskiem zlecił  
odtajnienie wszystkich  
donacji dla Ukrainy  
jeszcze z czasów Wehrmachtu), a Polska  
zaczęła wysyłać na wschód broń.  
ponad 30 wyrzutni rakietowych BM-21  
Grad;  
Polska wsparła także ukraińskie lotnic-  
48-letni Serhij Korecki pochodzi  
z Łucka. Jest przedsiębiorcą i menedżerem  
Zapowiedział zapewnienie wojsku od-  
powiedniej liczby dronów, systemów robo-  
Oficjalne zbiorcze dane całej pomocy  
w latach 2022-2026.  
Polski dla Ukrainy nie zostały jeszcze ni- two, przekazując:  
związanym z sektorem paliwowo-energe- tycznych, nowoczesnego sprzętu i uzbro-  
– Po konsultacji z premierem Do- gdy publicznie udostępnione. Żołnierze  
naldem Tuskiem, zachowując odpo- rezerwy mówią np. o tym, że wojsko nie  
14 samolotów bojowych MiG-29;  
tycznym. Przed objęciem funkcji premiera  
pełnił obowiązki prezesa zarządu grupy  
Naftogaz Ukrainy.  
Karierę menedżerską rozwijał m.in. się na przygotowaniu kraju do nadcho-  
w grupie Kontynium, która zarządzała sie- dzącej zimy, wsparciu obywateli i przed-  
cią stacji paliw WOG oraz wieloma przed- siębiorców oraz terminowej realizacji  
siębiorstwami z branży energetycznej  
i spożywczej. W kolejnych latach kierował  
siecią WOG, założył firmę Idealist Coffee  
Co., a w 2022 roku objął stanowisko szefa  
Ukrnafty i Ukrtatnafty po przejęciu tych  
jenia potrzebnego do prowadzenia działań  
na froncie.  
12 śmigłowców szturmowych Mi-24;  
W komunikacie wymieniono również:  
dziesiątki dronów bliskiego rozpoznania;  
wiedzialność wobec opinii publicznej,  
w zgodzie z przepisami prawa, zleciłem  
odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy  
w latach 2022-2026 – napisał Władysław  
Kosiniak-Kamysz.  
dysponuje amunicją 9 mm makarow, bo  
tę wysłano na Ukrainę, choć pewna liczba  
pistoletów na amunicję standardu sowiec- setki bezzałogowców uderzeniowych  
kiego jeszcze w polskich arsenałach jest  
obecna. Podobne opinie przekazuje się  
Jednocześnie rząd ma skoncentrować  
określonych jako drony kamikadze;  
zestawy przeciwlotnicze  
i przeciwrakietowe;  
ponad 100 mln sztuk amunicji różnych  
rodzajów i kalibrów.  
Poza uzbrojeniem Polska dostarczyła  
Ukrainie również 20 tys. terminali Starlink  
zobowiązań socjalnych, w tym wypłat  
emerytur i świadczeń.  
Serhij Korecki zapowiedział także  
szczególne wsparcie dla społeczności  
mieszkających na terenach przyfronto-  
O planie odtajnienia donacji, które zo- czasem jeśli chodzi o pociski artyleryjskie  
stały przekazane Ukrainie w celu wspar- różnych kalibrów.  
cia jej obrony przed rosyjską inwazją,  
wicepremier poinformował na portalu X.  
– Proces donacji sprzętu rozpoczął rząd  
Największą część donacji stanowiły  
czołgi. Polska przekazała Ukrainie łącznie  
ponad 350 maszyn, w tym:  
spółek przez państwo. Pod jego kierownic- wych, a także zacieśnienie współpracy  
PiS z ministrem Mariuszem Błaszczakiem 14 czołgów Leopard 2A4,  
na czele – przypomniał. 60 czołgów PT-91 Twardy,  
O donacjach polskiego sprzętu woj- 280 czołgów T-72M, T-72M1 i T-72M1R.  
i finansowała (i wciąż to robi) ich utrzyma- twem Ukrnafta przeszła od wieloletnich  
nie. W Polsce przeszkolono także dziesiąt- strat do osiągnięcia około 40 mld hrywien  
z partnerami międzynarodowymi w celu  
pozyskania dodatkowych środków i jak  
najefektywniejszego wykorzystania za-  
ki tysięcy ukraińskich żołnierzy.  
zysku netto w latach 2023–2024.  
skowego dla Ukrainy w ostatnich latach  
informowała już w przeszłości Kancelaria  
Z podanych dokładnych liczb wyni-  
ka, że chodziło o co najmniej 354 czołgi  
Warto zauważyć, że to zestawienie  
powstało przed zatwierdzeniem 46. pa- rował Naftogazem Ukrainy. Według spół-  
Od maja 2025 roku Serhij Korecki kie- granicznej pomocy.  
Nowy premier zapewnił również, że  
Prezydenta RP oraz w ub. roku strona rzą- (łącznie więcej Stany Zjednoczone, Wiel- kietu pomocy wojskowej, dlatego nie sta- ki grupa zakończyła 2025 rok z przycho- strategicznym celem Ukrainy pozostaje  
dowa, publikując raport podsumowujący  
całokształt polskiej pomocy dla walczą- i Hiszpania);  
ka Brytania, Niemcy, Szwecja, Norwegia  
nowi pełnego zestawienia donacji z całego  
okresu 2022–2026.  
dami na poziomie 270,9 mld hrywien, o 5,7  
proc. wyższymi niż rok wcześniej.  
uzyskanie pełnoprawnego członkostwa  
w Unii Europejskiej.  
cej Ukrainy. Przedstawiono tam jednak  
jedynie ogólne dane, np. w zaokrągleniu  
przedstawiając liczbę sztuk danego typu  
Wśród pozostałego ciężkiego sprzętu  
znalazły się:  
Do zmiany na stanowisku premiera  
doszło po tym, jak 14 lipca Rada Najwyż-  
sza przyjęła dymisję Julii Swyrydenko.  
ŹRÓDŁO: POLSKA AGENCJA PRASOWA  
ŹRÓDŁO: NA PODSTAWIE RADA.GOV.  
UA/ FACEBOOK, SERGII KORETSKYI  
nr 13 (497) 1–16 lipca 2026  
Wolna Trybuna  
3
www.kuriergalicyjski.com  
nagłaśniać i potępiać. Bo nie  
jest to jednostkowy przypadek,  
tylko sytuacja, która została  
uprzedzeniami stale rosła”,  
z
„około 40 spraw rocznie  
w 2007 r. do 1940 spraw rocz-  
Krzyczmy głośniej  
udokumentowana, a setek in- nie w roku 2024 roku”, ale zale-  
nych nigdy nie ujrzymy. Sami  
Polacy nie stanęli w obronie  
dzieci. Milczeli. Dali przyzwo-  
dwie 18% z nich skierowano do  
sądu.  
Systemowe, ciche i głośne  
lenie dla agresji. Opowiedzie- przyzwolenie na takie postę-  
li się po stronie kogoś, kto pod  
innym pretekstem mógłby być  
zagrożeniem dla ich dzieci – bo  
miałyby rude włosy, okulary,  
brzydkie w jego ocenie spodnie.  
powania jest skutecznie pod-  
sycane przez Rosję. Oczywiście  
nie możemy przerzucić całej  
odpowiedzialności za ataki na  
obcokrajowców  
w
Polsce na  
Przemoc w takich przypad- Moskwę – z dużą dozą prawdo-  
kach nigdy nie ma uzasadnienia, podobieństwa możemy przy-  
zawsze jest przejawem nienawi- jąć, że żadnego z Czytelników  
ści. Nie można kogoś sprowoko- nikt by nie namówił do takich  
wać samym faktem swojego ist- zachowań. Ale w każdym spo-  
nienia – to tak, jakby tłumaczyć  
gwałciciela tym, że obok niego  
łeczeństwie istnieje potencjał,  
który można wykorzystać. Są  
przeszła kobieta i nie powstrzy- nim przede wszystkim ludzie,  
mał się przed napaścią. Tym- którzy wierzą w teorie spisko-  
czasem Polacy znaleźli już mnó- we, bezrefleksyjnie podchodzą  
stwo sposobów, by „objaśnić”  
zachowanie agresora. Mówią  
do każdej informacji, ponie-  
waż brakuje im kompetencji do  
o prowokacji, bo to dziewczyn- weryfikacji przekazu – jeśli już  
ki były winne i śmiały się Pola- „sprawdzają” wiadomości, robią  
kowi w twarz (czemu zaprzeczył  
Hubert Maślanka, prezes MZK  
w Bielsku-Białej). O tym, że nie  
ma pełnego nagrania, bo jest  
to nie w niezależnych źródłach,  
a takich, których przekaz po-  
krywa się z ich poglądami. Obca  
agentura nie musi nawet inwe-  
stować pieniędzy w kreowanie  
woleliśmy ściągać muzykę  
z Winampa i rozmawiać przed  
gadu-gadu. Ale już w 2013 roku,  
się w głowach Polaków, że po- zmanipulowane. O ukraińskich  
Jeśli zerkniemy na statystyki  
Google Trends i sprawdzimy,  
jak często w Polsce było  
wyszukiwane hasło „Wołyń”  
na przestrzeni ostatnich  
pięciu lat okaże się, że  
wzrost zainteresowania  
tym zagadnienie rośnie  
regularnie – każdego roku  
w lipcu. W rekordowym  
jak dotąd letnim miesiącu  
2022 roku (pierwszego  
roku pełnoskalowej wojny)  
sięgnął 78 punktów (gdzie 100  
oznacza moment najwyższego  
zainteresowania w danym  
zestawieniu, a 0 wskazuje,  
że mamy za mało danych,  
by podać informacje), żeby  
później maleć, do 35 przed  
rokiem.  
wiązali napływ uchodźców  
wojennych, przede wszystkim  
chłopcach (tak dla równowa- określonych postaw i poglądów.  
gi) kładących buty na siedzenia  
w komunikacji miejskiej. I piszą  
Te masy internautów powiela-  
jących fejkowe informacje ro-  
w 70. rocznicę zbrodni wołyń- osób starszych, kobiet i dzieci,  
skiej, statystki wybiły do 14  
punktów na 100, co w żaden  
sposób nie dziwi. Chcieliśmy  
wiedzieć, co się wydarzyło,  
a szkoły nie oferowały wystar- to służyło?  
czającej wiedzy. Ponadto Sejm  
RP przyjął uchwałę, w której  
zbrodnie UPA określono mia- to także czas, gdy masowo szu- acje, za to rodzą się teorie spi- za ludzi opłacanych przez ta-  
nem „czystki etnicznej o zna- kamy informacji o języku na- skowe, w myśl których kamery jemne siły, za to naiwnie wie-  
mionach ludobójstwa”, w ten szych sąsiadów, kwiecień 2022 monitoringu nigdy nie nagry- rzymy tym, którzy głośno krzy-  
sposób oddając hołd zamordo- roku przynosi maksymalny wają agresji ze strony Ukra- czą. Nauczyli nas tego przez lata  
wanym. Słowo „ludobójstwo” wzrost zainteresowania hasła- ińców. Co bieglejsi w sztuce  
też zyskało wówczas na popu- mi ukraińskie tradycje i ukra- propagandy zaczynają snuć  
larności w sieci (68 punktów,  
z których dwa miesiące później  
zostanie zaledwie osiem), po  
czym ponownie wokół tematu  
zapadła cisza, na długie cztery  
lata. Gdy jesienią 2016 roku na  
ekrany kin wszedł film Wojcie-  
z potrzebą dowiedzenia się, kim  
byli banderowcy. Kto pierwszy  
wpadł na pomysł, by odgrzebać  
negatywny stereotyp? I komu  
o domniemanych atakach ukra- bią wszystko za nich. Wystar-  
ińskich dzieci na placach zabaw  
(niech pierwszy rzuci łopatką  
czy, że ktoś będzie natrętnie  
powtarzał odpowiednio spre-  
ten, kto nie próbował zabrać ko- parowany przekaz, aby zgodnie  
muś wiaderka lub foremki!).  
Oczywiście nikt nie ma żad-  
z tezą Lenina stał się prawdą.  
Dziś negujemy wszelkie au-  
Bo oddajmy Polakom spra-  
wiedliwość – rzeczony marzec  
nych dowodów na takie sytu- torytety, uważamy naukowców  
również politycy, odnosząc się  
bez szacunku do nauczycieli,  
akademików, wskazując wro-  
ińskie potrawy. Najwyraźniej  
chcemy się poznać, zrozumieć  
kim są nasi nowi sąsiedzi, jakie  
tradycje wniosą do Polski, jaką  
tożsamość, pamięć historyczną,  
obyczaje.  
Wspieramy ich wtedy, od- Z pomocą kłamstw z ofiar robi- powie, kto jest winien temu, że  
my przestępczynie. Z napastni- nastolatek nie może kupić wy-  
życzliwością. Kupujemy ma- ka pokrzywdzonego. I dowia- marzonego modelu smartfona.  
przypuszczenia, że chodzi  
o sprowokowanie w Polsce woj- gów wśród obcych. W tej sy-  
ny domowej i przejęcie mająt- tuacji młode pokolenie nie ufa  
ków po zabitych obywatelach.  
Wszystkie te komentarze  
pączkują, są powielane w sieci.  
pani czy panu w szkole, wy-  
śmieje wykładowcę, ale chęt-  
nie wysłucha jutubera, który  
AGNIESZKA SAWICZ  
cha Smarzowskiego zatytuło- nosimy się do nich z ogromną  
wany „Wołyń”, wyniki Google  
zy gdyby nie podsycanie  
nastrojów antyukraiń- Trends znów poszybowały do sowo ciasta i pierogi od ukra- dujemy się, że we wszystkim  
Jeśli za jakiś czas dojdzie do  
eskalacji przemocy, a wszystko  
ku temu zmierza, ci sami poli-  
tycy, którzy na historii i nie-  
nawiści chcą zbić kapitał przed  
C
skich obecny lipiec przy- maksimum, po czym drastycz- ińskich kobiet, które zanim  
tym jest jeszcze jedno dno,  
trudno policzyć które – ktoś  
chce zdyskredytować Polaków  
i zrobić z nich zwyczajne szuje,  
niósłby skok do najwyższych  
możliwych wartości? Można  
wątpić. Utrzymująca się od lat  
nie spadły.  
Kolejny skok, do 45, to lipiec  
znajdą w Polsce pracę chcą czuć  
się potrzebne, wartościowe,  
2018 roku, czyli kolejna okrą- zarobić na utrzymanie siebie  
tendencja spadkowa musia- gła rocznica. Obchody upamięt- i dzieci, a nie pasożytować. Do- a jesteśmy przecież takim cu- kolejnymi wyborami, staną  
ła dostać paliwo, by wyszu- niające historyczne wydarze- ceniamy wysiłek, jaki wkłada- downym narodem.  
przed kamerami i powiedzą, że  
Jak podaje portal Demagog. nie ma zgody na śmierć, okale-  
pl tylko między kwietniem czenia, wrogość. Wyrażą zdu-  
a lipcem 2025 roku w polsko- mienie, jak mogło do tego dojść,  
cenę chce sobie poradzić w ob- języcznym Internecie pojawi- zaczną pytać, kto zawinił, ob-  
kiwanie „Wołynia” stało się  
nia zawsze przyciągają uwagę  
ją w odnalezienie się w skraj-  
większe o 180% w porówna- – wyszukiwanie hasła „Grun- nie trudnej sytuacji, chwalimy  
niu z poprzednim miesiącem  
i o 130%, jeśli spojrzymy na  
wald” również zwyżkuje w każ- młodzież za to, że za wszelką  
dym lipcu, a w 2010 roku, 600  
wyniki z ubiegłego roku. Po- lat po bitwie z Krzyżakami, Go- cym kraju i jego systemie na- ło się 94000 antyukraińskich  
winią przeciwników politycz-  
nych. Nie zająkną się o tym, że  
trzeba zgłębiania tej tematyki  
pojawiła się znienacka na po-  
ziomie 28 punktów dopiero pod  
koniec maja bieżącego roku,  
ogle Trends pokazuje nam 100.  
Ukraińców, jeśli wierzyć  
statystykom, Wołyń nie zaj-  
mował w ogóle, aż do końca  
uczania, zwykle bez znajomości  
języka polskiego.  
Były to te same kobiety, któ- blikowano na oficjalnych pro-  
re dziś oskarżamy o żerowanie  
wpisów o zasięgu ponad 32 mln  
kontaktów. Część z nich opu- winni są oni sami.  
Dziś jeszcze jest czas, by na  
trudnej wspólnej historii wy-  
budować nie mur, ale pomost.  
Przypomnieć, że potomkowie  
filach polityków i partii.  
choć w skali minionych dwu- czerwca bieżącego roku – wte- na polskiej opiece społecznej  
Portal Onet.pl informował  
nastu miesięcy przez długi czas  
szorowała blisko dna. Z kolei  
samym pojęciem „rzeź wołyń- %! Tak, zera się zgadzają. Pięć  
ska” Polacy zaczęli się obec- tysięcy procent.  
dy odnotowano wzrost zainte- tylko dlatego, że mając schoro-  
resowania o mniej więcej 5000  
w
październiku 2025 roku,  
waną, starą matkę, albo niepeł- że według policyjnych staty- morderców nie są złymi ludź-  
nosprawne dziecko, nie mogą styk w ciągu dwóch lat o po- mi, że przepraszają za błędy  
podjąć pracy w pełnym wy- nad połowę wzrosła w Polsce  
Co ciekawe, na przestrze- miarze. To też te same dzieci, liczba gróźb karalnych wobec  
dziadków i ojców. Że potom-  
kowie ofiar mogą nauczyć się  
nie emocjonować o 250% bar-  
dziej niż w minionym miesiącu  
ni minionych pięciu lat hasło  
które dorosły Polak zaatakował  
Ukraińców, o ponad 70% licz- trudnej sztuki wybaczania, bo  
ba przypadków znęcania się, przecież dziś wszyscy jesteśmy  
Wykazał się „odwagą” napastu- a o ponad 66% napaści, której tacy sami. Słuchamy tej samej  
wcześniej wszyscy spali spo- w 2022 roku. Jeszcze w stycz- jąc nieletnie tylko dlatego, że źródłem była ksenofobia, ra- muzyki, oglądamy filmy na-  
kojnie, nie martwiąc się ofia- niu wskaźnik popularności mówiły w obcym języku, a jego  
i o 160% mocniej, niż przed ro- „banderowcy” było najczę- w autobusie w Bielsku-Białej.  
kiem. Z niejasnych powodów ściej wyszukiwane w Polsce  
sizm lub nietolerancja religijna.  
Według raportu Związku  
Ukraińców w Polsce, przygo- i kupujemy szmelc na chińskich  
towanego w ramach projektu platformach. Więcej nas łączy,  
„Monitoring mowy nienawi- niż dzieli. Tylko ktoś powinien  
kręcone w Stanach Zjednoczo-  
nych, nosimy dżinsy z importu  
rami sprzed kilkudziesięciu lat.  
Zmieńmy teraz czas, jaki nas  
ciekawi i spójrzmy, co działo się  
od 2004 roku. Długo internauci  
w Polsce w ogóle „Wołynia” nie  
szukali, bo czymże są wskaź-  
niki rzędu 1–3. Chyba wciąż  
wynosił 4, by nagle, po rozpo- „postawa” spotkała się z niejed-  
częciu pełnoskalowej wojny, ną pochwałą.  
zacząć rosnąć i dobić w marcu  
do 100. Temat Wołynia też wte- że to incydent, nie należy się  
dy podskoczył w statystykach. tym przejmować. Otóż sprawa  
Nie sposób dziś odpowie- wygląda dokładnie przeciw-  
dzieć na pytanie, co wydarzyło nie i takie wydarzenia należy  
Ktoś powie, że to niemożliwe,  
ści”, liczba „zarejestrowanych  
prokuraturze postępowań  
o przestępstwa motywowane  
o tym mówić coraz głośniej,  
żeby przekrzyczeć tych, którzy  
kłamią.  
w
nr 13 (497) 1–16 lipca 2026  
4
Wydarzenia  
www.kuriergalicyjski.com  
SchulzFest 2026. Drohobycz znów stał się  
kontynentem wyobraźni  
INAUGURACJA FESTIWALU SCHULZFEST’ 26. PAWEŁ PRÓCHNIAK (OD LEWEJ), RYSZARD KRYNICKI, MONIKA SZNAJDERMAN. SERHIJ ŻADAN  
Ich rozmowy dotyczyły nie  
tylko literatury. Dyskutowa-  
dokończenie ze strony 1  
Ołeksandr Bojczenko,  
Grzegorz Gauden,  
Dariusz Wojakowski,  
Katarzyna Sobolewska,  
Maciej Tramer,  
Krzysztof Czyżewski,  
Jacek Podsiadło,  
no  
o
odpowiedzialności pi-  
ANNA GORDIJEWSKA  
TEKST  
sarza w czasie wojny i trud-  
nej pamięci Europy, o małych  
centrach świata i kulturze jako  
formie oporu wobec niszczy-  
cielskiej siły zła, o solidarności  
myślenia i przyszłości relacji  
polsko-ukraińskich.  
ALEKSANDER KUŚNIERZ  
ZDJĘCIA  
Uroczysta  
inauguracja  
w Teatrze im. Jurija Drohoby- Marcin Sendecki,  
cza zgromadziła licznych gości.  
Program festiwalu sku-  
piał się głównie na literaturze,  
Danyło Ilnycki, Ostap  
Sływynski, Katarzyna  
Symbolicznym otwarciem fe-  
stiwalu była „Rozmowa wier-  
a
jednocześnie tradycyjnie  
Kuczyńska-Koschany,  
Francesco Cataluccio,  
Marek Zaleski, Keti  
Kantaria, Anna Gruwer,  
Luba Paraskewia  
szy” dwóch wybitnych poetów:  
ukraińskiego – Serhija Żadana  
i polskiego – Ryszarda Krynic-  
kiego. Spotkanie poprowadzili  
Monika Sznajderman, pisar-  
ka, dyrektorka wydawnictwa  
Czarne, oraz Paweł Próchniak,  
koordynator programu literac-  
kiego SchulzFestu. Rozmowa  
dotyczyła odpowiedzialności  
twórcy w czasie wojny, pamię-  
ci i roli wyobraźni w obliczu  
grozy. Kwintesencją spotkania  
były wiersze czytane przez po-  
etów, w tym poruszający cykl  
Luther Serhija Żadana, który  
poeta przeczytał na zakończe-  
nie inauguracyjnej rozmowy.  
wykraczał poza jej obszary.  
To było spotkanie ludzi prze-  
konanych, że słowo i sztuka  
GRZEGORZ JÓZEFCZUK  
zamknięta w książkach. Dzię-  
mają moc budowania wspól- ki temu festiwal przypomina,  
noty silniejszej od granic, że wyobraźnia, którą two-  
lęku wojny. Drohoby- rzył Brunon Schulz, nie jest  
czu literatura nie pozostaje ucieczką od rzeczywistości,  
Historia SchulzFestu  
rozpoczęła się w 2004  
roku z inicjatywy Igora  
Menioka (1973–2005)  
i Wiery Meniok  
i
W
Strynadiuk.  
reprezentujących  
Polonistyczne Centrum  
Naukowo-Informacyjne  
Uniwersytetu  
w Drohobyczu.  
Ze skromnego  
przedsięwzięcia  
naukowo-artystycznego  
festiwal wyrósł  
na kluczowe  
międzynarodowe  
wydarzenie poświęcone  
Brunonowi Schulzowi,  
niemające analogów  
w świecie.  
Do Drohobycza  
przyjechali m.in.:  
Juri Andruchowycz,  
Serhi  adan, Ryszard  
Krynicki, Andrzej  
Stasiuk, Adam Michnik,  
Sylwia Chutnik,  
lecz sposobem jej głębszego  
zrozumienia.  
Na tydzień miasto zamie-  
niło się w wielką przestrzeń  
sztuki. Pierwszego dnia odbył  
się spacer wernisażowy, któ-  
ry poprowadził Grzegorz Jó-  
zefczuk, dyrektor artystyczny  
Tomasz Różycki,  
Anna Nasiłowska,  
Jurko Prochaśko,  
Ołeksandr Myched, Oleg  
Kadanow, Hałyna Kruk,  
SERHIJ ŻADAN, WIERA MENIOK  
nr 13 (497) 1–16 lipca 2026  
Wydarzenia  
5
www.kuriergalicyjski.com  
OŁEKSANDER BOJCZENKO (OD LEWEJ),TOMASZ RÓŻYCKI, JURIJ ANDRUCHOWYCZ  
SchulzFestu.  
W
galeriach Serhija Żadana Mój Schulz, chronieniu ludzkiego życia,  
i Dziedzictwa Narodowego RP,  
na łamach naszej gazety, Wie-  
prezentowano wystawy ma- będącej znakomitym efek- słowa poezji stawały się szcze- Instytut Adama Mickiewi- ra Meniok mówiła, że marzy  
larstwa, grafiki i kolażu, od- tem SchulzFestu i pokazującej,  
bywały się performanse, spek- jak silnie twórczość Schul-  
gólnie mocnym przesłaniem.  
Organizatorami tegorocz- w Kijowie i Konsulat Generalny  
nego SchulzFestu są Poloni- RP we Lwowie, od lat wspiera- Schulzu, ale stanie się miej-  
cza, ZAiKS oraz Instytut Polski  
o festiwalu, który będzie nie  
tylko przypominał o Brunonie  
takle  
teatralne,  
koncerty,  
za inspiruje kolejne pokolenia  
autorów.  
projekcje filmowe, odbyło się  
także symboliczne spotka-  
nie Brunona Schulza i Iwana  
Franki w budynku opisanym  
w powieści Franki Borysław  
styczne Centrum Naukowo- jący przedsięwzięcia służące  
scem spotkania ludzi różnych  
Jednym z najbardziej poru- -Informacyjne Uniwersytetu  
szających wydarzeń pozostał  
cykl „Wiersze w schronach”, zeum  
odbywający się podczas Schul- Schulza” w Drohobyczu oraz  
dialogowi polsko-ukraińskie- języków, kultur i doświadczeń.  
w Drohobyczu i Fundacja „Mu- mu oraz promocji polskiej kul- Tegoroczna edycja pokazała, że  
i
Festiwal Brunona  
tury w Ukrainie. Patronat nad  
SchulzFestem objęli m.in. mer  
to marzenie spełnia się z każ-  
dą kolejną odsłoną SchulzFestu.  
się śmieje. Wystawy poświę- zFestu od 2022 roku. W schro- Stowarzyszenie  
Festiwal miasta Drohobycz oraz prezy- W czasie wojny Drohobycz po-  
nach przeciwbombowych po- Brunona Schulza w Lublinie dent miasta Lublina. zostaje ważnym miejscem dia-  
Patronat medialny nad tego- logu, a festiwal coraz bardziej  
cone były zarówno twórczości  
współczesnych artystów, jak  
i inspiracjom dziełem Schulza.  
eci i poetki z Ukrainy i Polski  
i Uniwersytet Komisji Edukacji  
Narodowej w Krakowie. Klu- roczną edycją festiwalu objął –  
wśród innych – również „Nowy  
dectwa czasu wojny. W miej- i partnerami wydarzenia wy- Kurier Galicyjski”. Przed laty,  
scach, które na co dzień służą stąpiły Ministerstwo Kultury w rozmowie, która ukazała się  
czytali swoje wiersze, nadając  
staje się świadectwem, że lite-  
ratura, sztuka i pamięć potrafią  
być równie ważne jak codzien-  
na walka o przetrwanie.  
Szczególnym zainteresowa- im wymiar szczególnego świa- czowymi współorganizatorami  
niem cieszyła się prezentacja  
ukraińskiego wydania książki  
nr 13 (497) 1–16 lipca 2026  
6
Wydarzenia  
www.kuriergalicyjski.com  
Udany finał Olimpiady  
Historii Polski dla Polonii  
i Polaków za Granicą  
7 lipca 2026 r. w gmachu Senatu RP  
odbyło się spotkanie z finalistami X Olim-  
piady Historii Polski dla Polonii i Polaków  
za Granicą. Nagrody finalistom i laureatom  
którego tematem było oddawanie czci si-  
łom natury i bóstwom z mitów polskich.  
Pracując w parach, młodzież uczyła się  
współpracy, ponieważ jakość i szybkość  
pisania tekstu zależały od tempa interak-  
cji i wzajemnej pomocy między obydwoma  
uczestnikami procesu. Natomiast artystka  
Przegląd prasy  
polskiej  
olimpiady wręczyli marszałek Małgorzata Switłana Lisiwka przeprowadziła z dzieć-  
Kidawa-Błońska, prezes Lilia Luboniewicz  
i prof. Robert Litwiński. Wyróżniono tak-  
mi serię warsztatów, podczas których  
można było stworzyć własny amulet z gli-  
na Ukrainie  
że nauczycieli, którzy przygotowywali ny i pomalować go farbami.  
uczestników rywalizacji. Do tegorocznego  
finału olimpiady zakwalifikowało się 23  
uczestników z 7 krajów: Litwy, Francji,  
Niemiec, Szwajcarii, Ukrainy, ze Słowacji  
Wszystko, co zostało stworzone  
w trakcie warsztatów, uczniowie wyko-  
rzystali podczas przedstawienia teatral-  
nego „Mitomania” przygotowanego pod  
profesjonalnym okiem Ołeny Melnyczuk,  
docent Katedry Reżyserii Teatralnej Ró-  
wieńskiego Państwowego Uniwersytetu  
Humanistycznego i Andrija Szumańskiego  
z Liceum nr 26 w Równem.  
OPRACOWAŁ  
KRZYSZTOF SZYMAŃSKI  
o nie stanowi wyraz odpowiedzialności  
za zachowanie pamięci historycznej oraz  
sukcesów i zrealizowanych wyzwań. Pra- i Stanów Zjednoczonych.  
gniemy podziękować naszym sponsorom Projekt „Olimpiada Historii Polski dla  
Polonii i Polaków za Granicą” jest inicjaty-  
wą Polskiego Towarzystwa Historyczne-  
św. Maksymiliana Marii Kolbego za dofi- go, realizowaną od 2016 r. we współpracy  
ważny element budowania dialogu i do- – Stowarzyszeniu „Wspólnota Polska” oraz  
Wspólna troska  
brych relacji między naszymi narodami.  
Wizyta delegacji Wołyńskiego Rajdu  
Motocyklowego i przedstawicieli konsula- nansowanie i wsparcie naszych projektów  
tu Rzeczypospolitej Polskiej była wyrazem edukacyjnych.  
Z głębi serca dziękujemy naszym  
kach oraz wspólnego dziedzictwa kultu- obrońcom – to dzięki Siłom Zbrojnym  
rowego pozostawionego przez pokolenia  
Polaków zamieszkujących ziemię kijowską.  
Takie inicjatywy pokazują, że troska  
o miejsca pamięci i dziedzictwo kulturowe  
Instytutowi Rozwoju Języka Polskiego im.  
o dziedzictwo historyczne  
i pamięć o Polakach Ziemi  
Kiowskiej  
z Fundacją Wolność i Demokracja. Zadanie  
jest dofinansowane przez Senat w ramach  
opieki nad Polonią i Polakami za Granicą  
w 2026 r.  
Z roku na rok polska młodzież z kil-  
kudziesięciu krajów coraz liczniej bierze  
udział w olimpiadzie, przyczyniając się  
w ten sposób do popularyzacji historii  
Polski wśród młodego pokolenia na całym  
świecie. Ostatni etap zawsze odbywa się  
w Polsce, co pozwala finalistom poznać  
kraj i odwiedzić najważniejsze miejsca  
Ewa Mańkowska z UPS im. Tomasza  
Padury, prowadziła zajęcia z kreatyw-  
nego myślenia i rozwoju osobistego. Pod  
kierownictwem Mariany Jakobczuk z UPS  
im. Tomasza Padury odbyła się debata oks-  
fordzka na tematy: „Wiedza jest martwa –  
dzisiejszy system edukacji to: zakuć, zdać,  
zapomnieć”, „Gry komputerowe rozwijają,  
a nie szkodzą” oraz „Szkoła bez telefonów.  
Smartfony powinny być zakazane w szko-  
le”. W debacie wzięli udział uczniowie, któ-  
rzy w tym roku pójdą do 11 klasy i planują  
zdawać państwowy egzamin z języka pol-  
skiego na poziomie B2, aby w przyszłości  
ubiegać się o przyjęcie na studia na pol-  
skich uczelniach.  
W ramach zwiedzania Polskiego Cmen-  
tarza Wojskowego pod Kostiuchnówką  
odbyła się żywa lekcja historii. Pod kie-  
rownictwem Julii Staszczuk w Boratynie  
uczestnicy Szkoły Letniej włączyli się  
w porządkowanie grobów legionistów.  
Zajęcia edukacyjne przeplatały się ze  
sportowymi, a próby teatralne – z warsz-  
tatami. Wszystko to razem stworzyło  
bogaty program, w którym każdy znalazł  
coś dla siebie. Uczestnicy Szkoły Letniej  
powracali do domu, zabierając ze sobą zdo-  
bytą wiedzę, nowe doświadczenia i ciepłe  
wspomnienia.  
Historia Polski i Ukrainy przez stule- szacunku dla przeszłości, pamięci o przod-  
cia splatała losy obu narodów na wspólnej  
przestrzeni Europy Środkowo-Wschodniej.  
Ślady tej historii odnaleźć można nie tylko  
w archiwach i dokumentach, lecz przede  
wszystkim w miejscach pamięci, które do  
Ukrainy możemy nadal żyć, pracować  
i działać społecznie.  
IRENA PERSZKO  
DZIENNIK KIJOWSKI  
dziś świadczą o obecności kolejnych poko- nie jest jedynie obowiązkiem wobec histo-  
leń Polaków i Ukraińców na tych ziemiach.  
rii, ale także ważnym elementem budo- Bank Ukrainy liczy na udział  
Zachowanie oraz pielęgnowanie tego dzie- wania przyszłości opartej na wzajemnym  
dzictwa jest wspólnym obowiązkiem, a tak- szacunku, dialogu i współpracy między na-  
że wyrazem szacunku dla tych, którzy two- rodami. Pamięć o tych, którzy spoczywają  
Polski w odbudowie kraju  
Polskie firmy kontynuują ekspansję  
na Ukrainie pomimo eskalacji historycz- związane z jego historią, wśród nagród dla  
na odwiedzanych nekropoliach, pozostaje nej między Kijowem a Warszawą. Polski laureatów zaś są m. in. indeksy na polskie  
rzyli historię naszych narodów.  
Delegacja Wołyńskiego Rajdu Motocy- trwałym pomostem łączącym przeszłość  
klowego wraz z konsulem Rzeczypospoli- z teraźniejszością oraz kolejnymi pokole- ińskiego PINbanku. Polska Grupa PZU  
fintech Zen wygrał aukcję na zakup ukra- uczelnie wyższe.  
– Witam w Senacie, miejscu wyjąt-  
kowym, bo jednym z naszych głównych  
proc. MetLife Ukraine, największej firmy zadań i powodów do radości jest opieka  
tej Polskiej Pawłem Owadem oraz konsul  
Marią Babiak-Owad odwiedziła polskie  
miejsca pamięci i pochówku znajdujące się  
na terenie rejonu buczańskiego w obwo-  
dzie kijowskim. Podczas wizyty delegacja  
spotkała się z prezesem Związku Polaków  
w Borodziance Arsenem Milewskim i wi-  
ceprezesem Związku i jednocześnie soł-  
tysem wsi Raska Walentym Kowalskim.  
Rozmowy dotyczyły działalności polskiej  
niami Polaków i Ukraińców.  
ARSENIUSZ MILEWSKI  
DZIENNIK KIJOWSKI  
podpisała warunkową umowę zakupu 100  
na ukraińskim rynku ubezpieczeń na życie.  
Sieć Pepco przygotowuje się do wejścia na  
ukraiński rynek handlu detalicznego już  
nad Polonią i współpraca z nią. A nie ma  
nic piękniejszego niż współpraca z młodą  
Polonią – młodymi ludźmi mieszkającymi  
Edukacja, pasja i tradycja  
– podsumowanie roku  
w Żytomierskim  
Domu Polskim  
Edukacja w zakresie języka polskiego,  
kultury i historii stanowi priorytetowy  
w drugiej połowie 2026 roku. W e-com- na całym świecie, którzy chcą poznawać  
merce polski marketplace Allegro testuje historię naszego kraju, są dumni ze swoich  
usługę Allegro International Ukraine z bez- korzeni, są dumni, że są Polakami. I ta chęć  
pośrednią dostawą od polskich sprzedaw- poznawania historii, to chęć zrozumienia,  
ców. Maspex zdobywa licencję na wspólną  
kontrolę nad firmami związanymi z marką  
jak niezwykłym krajem jest Polska, jacy  
my jesteśmy niezwykli, jakie mamy atuty,  
społeczności na tym terenie, ochrony pol- kierunek działalności Domu Polskiego  
skiego dziedzictwa kulturowego, zacho- w Żytomierzu. Od lat placówka z powo- wód mineralnych Carpathian Spring. Or- które możemy wykorzystać w budowaniu  
wania miejsc pamięci narodowej. dzeniem realizuje projekt „Sobotnie Kółka len, największy polski koncern energe- lepszego świata” – powiedziała marszałek  
Miejscowość Raska stanowi ważny Twórcze”, dedykowany dzieciom i mło- tyczny, bada możliwość udziału w Ukrnaf- Małgorzata Kidawa-Błońska.  
punkt na mapie polskiej pamięci historycznej  
w rejonie buczańskim. Na jej terenie znajduje  
się miejsce pochówku Polaków zamordowa- szkolnym, który przyniósł wiele inspirują- iny w swoich publikacjach wskazuje, że  
nych przez hitlerowców w kwietniu 1943  
roku. Przy miejscu spoczynku ofiar wzniesio-  
dzieży pragnącej rozwijać swoje więzi cie i jest już jednym z ważnych dostawców  
z polskością. Podobnie było i w tym roku paliw dla Ukrainy. Narodowy Bank Ukra- olimpiady. Zgromadził tak liczne grono  
– To wyjątkowy, bo już dziesiąty finał  
Projekt zrealizował Ukraińsko-Polski  
Sojusz im. Tomasza Padury w Równem we  
współpracy z Konsulatem Generalnym RP  
w Łucku.  
młodych uczestników. Za każdym z nich  
stoi też nauczyciel, rodzic, opiekun, bo to  
cych wydarzeń i inicjatyw.  
jeszcze może zarobić polski biznes.  
Zajęcia językowe dla różnych grup  
Na liście biznesów z największymi pro- praca zespołowa. Dziękuję za wasz wysi-  
MARIANA JAKOBCZUK  
no pomnik upamiętniający tę tragiczną kar- wiekowych i poziomów zaawansowania fitami są energetyka, logistyka, technolo- łek, a pani marszałek – za zaufanie. Dziś  
MONITOR WOŁYŃSKI  
tę historii. Nad jego zachowaniem i godnym  
utrzymaniem od wielu lat pieczę sprawują  
członkowie Związku Polaków w Borodziance  
oraz sołtys Walenty Kowalski.  
Jednym z kolejnych punktów programu  
była wizyta we wsi Buda Makarowska,  
której założycielami byli Polacy osiedla- skiej tożsamości i rozwijania pasji języ- westycji, stabilność płatności, kursy walut,  
jący się na tych terenach już na początku  
XVIII wieku. Miejscowość ta pozostaje  
prowadzą doświadczone nauczycielki:  
Jana Kurnosow, Lilia Bieluk oraz Tatiana  
Sapożko. Polonistki dbają o wysoki po- dla money.pl może odegrać prywatny kapi- Lilia Luboniewicz, prezes Fundacji Wol-  
ziom metodyczny, a Dom Polski zapewnia  
uczniom wszystkie niezbędne materiały  
dydaktyczne w celu pielęgnowania pol- a wraz z nią pytania o bezpieczeństwo in-  
gie wojskowe oraz cyfryzacja. Ważną rolę  
w tym procesie zdaniem NBU w odpowiedzi  
zebrali się tu najlepsi z najlepszych. Dzię-  
kujemy za możliwość spotkania” – mówiła  
Sprzęt medyczny od polskich  
partnerów dla obwodowego  
szpitala w Tarnopolu  
Tarnopolski Obwodowy Szpital Klinicz-  
ny otrzymał sprzęt medyczny dla leczenia  
pacjentów, w tym weteranów i żołnierzy  
Sił Zbrojnych Ukrainy. Na potrzeby szpi-  
tala zakupiono cyfrowy elektrokardio-  
tał, w tym firmy z Polski. Oczywiście, naj- ność i Demokracja, która od 10 lat organi-  
większym wyzwaniem pozostanie wojna, zuje olimpiadę.  
SŁOWO POLSKIE  
kowej. Z okazji Międzynarodowego Dnia  
Języka Ojczystego odbył się konkurs  
możliwość transferu środków i gwarancje.  
Dla polskich firm może to oznaczać  
12 dni w Kostiuchnówce  
z językiem polskim i nie tylko  
Ponad 30 uczniów z obwodu ró- graf E65 oraz dwa ssaki chirurgiczne.  
wieńskiego i wołyńskiego wzięło udział  
ważnym świadectwem wielowiekowej „Mistrz Ortografii”. Tradycyjnie zorgani- możliwość współpracy  
obecności polskiej społeczności w regionie zowano także konkurs recytatorski pt. „Te partnerami nie tylko w obronności, ale też  
oraz przykładem trwałego związku Pola- słowa istniały zawsze…”, w którym dzie- w sektorach cywilnych, które korzystają w Szkole Letniej Języka Polskiego w Ko- no-techniczne szpitala i będzie wykorzy-  
z
ukraińskimi  
Sprzęt ten wzmocni zaplecze material-  
ków z ziemią kijowską. Na terenie miejsco- ci i młodzież mogli wykazać się talentem  
z technologii podwójnego zastosowania. stiuchnówce zorganizowanej przez Ukra- stywany w codziennej pracy personelu  
Ukraina stała się bowiem miejscem szyb- ińsko-Polski Sojusz im. Tomasza Padury medycznego.  
wości znajduje się czynny polski cmentarz,  
będący miejscem spoczynku kolejnych  
pokoleń mieszkańców polskiego pocho-  
artystycznym, recytując utwory swoich  
ulubionych polskich poetów.  
kiego testowania i wdrażania rozwiązań,  
z Równego. W dniach 21 czerwca – 3 lipca  
młodzież szkolna w wieku 14–16 lat, ucząca  
Podczas uroczystego przekazania  
sprzętu dyrektor generalny Tarnopol-  
skiego Obwodowego Szpitala Klinicznego  
Uroczyście obchodzone są również naj- które w czasie pokoju rozwijałyby się  
dzenia. Nekropolia ta zachowała swój hi- ważniejsze święta państwowe: Narodowe  
storyczny charakter i do dziś pozostaje Święto Niepodległości i Święto Narodowe  
ważnym miejscem pamięci, przypominają- Trzeciego Maja – wydarzenia te są pełne pa-  
znacznie wolniej. Innym ważnym obsza- się języka polskiego w szkołach oraz przy  
rem jest energetyka.  
Kolejny sektor to logistyka transpor- łbunowie, Kostopolu, Sarnach, Waraszu,  
triotyzmu i szacunku dla bohaterskiej histo- towa. Granica z Polską ma znaczenie stra- Łucku i Boratynie, spędzała czas w sposób  
rii ojczyzny. Wyjątkową radość sprawiają  
dzieciom spotkania organizowane z okazji  
Mikołajek i świąt Bożego Narodzenia.  
Prawdziwą dumą Żytomierskiego  
Domu Polskiego jest dziecięcy zespół  
wokalny „Kwiaty”, prowadzony pod arty- bezpieczeństwo, GovTech oraz FinTech.  
polskich organizacjach w Równem, Zdo- Wasyl Blichar podziękował polskim part-  
nerom za wsparcie i podkreślił znaczenie  
takiej pomocy: „Dla naszego szpitala takie  
cym o losach rodzin, które przez stulecia  
współtworzyły historię tego regionu.  
Dostojni goście odwiedzili również  
cmentarz we wsi Jazwynka. Nekropolia  
ta stanowi wyjątkowe świadectwo wie-  
lokulturowej historii regionu, gdyż przez  
wiele pokoleń miejscowość zamieszkiwali  
zarówno Polacy, jak i Ukraińcy.  
tegiczne, potrzebna jest pełna integracja  
ukraińskiej sieci kolejowej z systemem  
konstruktywny, zdobywając nową wie- wsparcie jest bardzo cenne. Sprzęt me-  
dzę i doświadczenia podczas Szkoły Let- dyczny to zasób, który pomaga naszym  
europejskim oraz rozbudowa centrów logi- niej Języka Polskiego w Centrum Dialogu  
stycznych. Ostatni, zdaniem NBU perspek- „Kostiuchnówka”. Na uczniów czekały nie  
tywiczny obszar to usługi cyfrowe, cyber- tylko zajęcia z języka polskiego, ale także  
specjalistom w codziennej pracy i stwarza  
dodatkowe możliwości udzielania pomocy  
pacjentom. Jesteśmy wdzięczni partnerom  
warsztaty z kreatywnego myślenia, deba- za zaufanie, zainteresowanie potrzebami  
ta oksfordzka, zajęcia artystyczne i przed- szpitala oraz konkretną pomoc, która ma  
styczną batutą znanej kompozytorki i pe-  
dagog Larysy Bojko. Dzięki wysokiemu  
poziomowi artystycznemu i nienagannej zwaniem pozostaje wojna – bezpieczeń-  
Choć dla polskich firm ukraiński rynek  
wygląda obiecująco, to największym wy-  
Uczestnicy wizyty podkreślali, że  
zachowanie takich miejsc pamięci ma  
stawienia teatralne.  
praktyczne znaczenie”.  
Tegoroczny obóz został poświęcony  
mitologii słowiańskiej i greckiej. Zajęcia  
Realizowany projekt jest finansowa-  
ny w ramach programu Ministerstwa  
szczególne znaczenie dla współczesnych estetyce zespół jest cenionym gościem stwo pracowników, stabilność płatności,  
i przyszłych pokoleń. Cmentarze, pomniki  
i miejsca pochówku są bowiem nie tylko  
świadectwem historii, lecz także prze- granicami obwodu.  
strzenią refleksji nad wspólnym dziedzic-  
twem narodów Polski i Ukrainy. Troska  
na licznych koncertach, festiwalach i kon- inflacja oraz gwarancja asekuracji ryzyka odbywały się w formacie outdoor educa- Spraw Zagranicznych RP „Polska Pomoc”.  
kursach, zarówno w Żytomierzu, jak i poza wojennego. Od tych mechanizmów może tion oraz z wykorzystaniem innych metod W przekazaniu sprzętu udział wziął kon-  
łączących naukę z aktywnością fizyczną sul Marek Wojciechowski z Konsulatu Ge-  
zależeć, na jaką skalę polski biznes wejdzie  
w odbudowę Ukrainy.  
Kolejny rok szkolny przechodzi do  
historii, pozostawiając za sobą pasmo  
na świeżym powietrzu. Uczestnicy Szkoły  
Letniej m.in. napisali biegające dyktando,  
neralnego RP w Łucku.  
MONITOR WOŁYŃSKI  
SŁOWO POLSKIE  
nr 13 (497) 1–16 lipca 2026  
Wydarzenia  
7
www.kuriergalicyjski.com  
Gaudeamus na Uniwersytecie III wieku  
5 lipca br. członkowie  
Lwowskiego Uniwersytetu  
III Wieku mieli powód do  
radości – zakończył się  
kolejny rok „studiów” w tej  
tak potrzebnej osobom  
w tym wieku placówce  
kulturalnej.  
TEKST I ZDJĘCIA  
KRZYSZTOF SZYMAŃSKI  
inął kolejny rok, a w nim  
około 20 spotkań, in-  
M
teresujących prelekcji,  
spotkań z ciekawymi posta-  
ciami, wycieczek, wspólnych  
obchodów świąt narodowych  
i religijnych. A prócz tego próby  
chóru „Lutnia” oraz – nowość  
w tym roku – zajęcia w kółku  
tanecznym. Wszystkim tym  
kieruje, tworząc specyficz-  
ną atmosferę każdego spotka-  
nia prezes Uniwersytetu Ilona  
Ołeksiw.  
SALĘ MEDIATEKI WYPEŁNILI CZŁONKOWIE LWOWSKIEGO UTW  
ZEBRANYCH WITA PREZES  
ILONA OŁEKSIW  
Podobnie jak w chórze „Lutnia”,  
tu też prym wiodą panie.  
Po występach, konsul Dia-  
na Graczyk złożyła gratulacje  
członkom Uniwersytetu:  
(członkowie chóru „Lutnia” ob-  
darowani zostali poprzednio).  
Kończąc spotkanie Ilona  
Ołeksiw powiedziała:  
Serdecznie państwu  
gratuluję siły,  
Podsumowujące działalność  
spotkanie odbyło się we Lwow-  
skiej Mediatece, działającej  
w gmachu Biblioteki Języków  
obcych przy ul. Mularskiej. Za-  
szczyciła je swoją obecnością  
konsul Wydziału Polonijnego  
Konsulatu Generalnego RP we  
Lwowie Diana Graczyk. Miej-  
sca na sali zajęli członkowie  
Uniwersytetu, niestety prze- lat. Uświetnia okolicznościowe  
ważnie panie, co świadczy  
o nieustającej aktywności tej demie TKPZL i inne uroczysto- zespołu tanecznego. Przedsta-  
piękniejszej części ludzkości.  
Zebranych powitała i go- znana jest wszystkim członkom  
ści przedstawiła pani Ilona, po Uniwersytetu, więc z radością  
Dziękuje wszystkim  
zebranym za obecność na  
naszym podsumowującym  
spotkaniu. Dziękuję panu  
dyrektorowi Mediateki,  
że jesteśmy tu zawsze  
serdecznie przyjmowani  
i w takich wspaniałych  
warunkach możemy  
prowadzić nasze  
wytrwałości, zdrowia  
i przekazuję wam  
podziękowania, że  
jesteście państwo  
tak pięknie obecni na  
arenie miasta Lwowa,  
że bierzecie udział  
ŚPIEWA CHÓR „LUTNIA”  
Chór „Lutnia” znany jest od  
wiernych swojemu miastu.  
Kolejnym elementem tej części  
w przedsięwzięciach,  
które podtrzymują polskie  
tradycje, gdzie kultywuje  
się pamięć o naszych  
przodkach. Jesteście  
towarzystwem bardzo  
integrującym, które  
stara się ubogacać wasze  
życie, obecnie również  
i fizycznie. Serdecznie  
dziękuję chórowi „Lutnia”  
za piękne wykonanie i za  
wytrwałość w dążeniu  
do ideału muzycznej  
interpretacji. Podziwiam  
też zespół taneczny.  
spotkania Uniwersytetu, aka- spotkania był krótki występ  
spotkania. Dziękujemy  
również Konsulatowi  
Generalnemu za  
okazywane nam stałe  
wsparcie i za obecność  
dziś z nami pani  
konsul. Zasłużyliśmy  
wszyscy na wakacje  
i serdecznie zapraszam  
na inaugurację kolejnego  
roku naszej działalności.  
ści. Znaczna część repertuaru  
wili fragmenty dwóch tańców  
– walca i cza-cza, które przy-  
gotowali w czasie zajęć tanecz-  
czym przekazała słowo dyrek- wtórują chórowi. Chór rozpo- nych. Trwają one od jesieni  
torowi Mediateki historyko- czął swój występ „Rotą” Ma- ubiegłego roku, ale mają już gro-  
wi Wasylowi Kmetiowi, któ- rii Konopnickiej, pieśni-hym- no wiernych wielbicieli. Stale  
ry przedstawił interesującą  
prelekcję o lwowskich losach  
rodziny Lonchamps de Be-  
rier. Wiązało się to z obcho-  
dzoną uroczycie w przededniu  
85. rocznicą tragicznej śmierci  
profesorów lwowskich uczelni  
na Wzgórzach Wuleckich.  
Po wysłuchaniu odczy-  
tu – niestety zmąconego przy-  
krym incydentem, miano-  
wicie zasłabnięciem jednej  
z uczestniczek spotkania – od-  
była się prezentacja dorobku  
artystycznego.  
nu lwowskich Polaków, zawsze  
w zajęciach bierze udział 17 osób.  
Na zakończenie spotkania  
pani Ilona poczęstowała zebra-  
nych słodyczami i wypieka-  
mi własnej roboty, co sprzyja-  
ło bardziej bliskiej atmosferze,  
rozmowom i dzieleniu się wra-  
żeniami po spotkaniu.  
Pani konsul przekazała  
drobne upominki od Konsula-  
tu Generalnego RP dla człon-  
ków kółka tanecznego, jako no-  
wej inicjatywy Uniwersytetu  
Udanych wakacji, Lwowski  
Uniwersytecie III Wieku!  
PREZENTACJA DOROBKU TANECZNEGO  
Mocny głos z Ukrainy ws. relacji z Polską  
zawsze większa mobilizacja  
wyborców – ocenia Hrycak.  
Ukraiński historyk  
Jarosław Hrycak  
politycznej strategii otoczenia  
ukraińskiego przywódcy.  
rozliczenia z UPA Ukraina nie  
powinna zostać członkiem Unii  
Europejskiej, Jarosław Hrycak nie – komentuje.  
apeluje o ostrożność.  
– Odpowiedzialny za to jest  
rząd, a nie naród ukraiński, więc  
pojednałyby się w czasie, kiedy  
jeden z nich walczył o przetrwa-  
ostrzega, że spór o UPA  
szybko się nie zakończy.  
Jego zdaniem grożenie  
Ukrainie ws. wejścia do  
UE może mieć odwrotny  
skutek.  
Wołodymyr Zełenski  
przeforsował ustawę  
z powodów politycznych,  
mając nadzieję, że dzięki  
temu zapewni sobie  
Według eksperta szczególną  
rolę w forsowaniu ustawy mogła  
odegrać była wicepremier Iryna  
Jarosław Hrycak ostrzega  
również, że antyukraińska re-  
toryka dotycząca członkostwa  
w UE może osłabić proeuropej-  
Wereszczuk. To właśnie w oto- karanie całego społeczeństwa  
czeniu prezydenta ma obecnie  
trwać swoisty „konkurs na  
idee”, jak jeszcze mocniej pod-  
kreślić znaczenie Ukraińskiej  
Armii Powstańczej w polityce  
historycznej państwa.  
Jego zdaniem najbardziej  
niepokojącym skutkiem całej  
sprawy jest pogorszenie relacji  
poprzez blokowanie negocjacji skie nastroje za naszą wschod-  
z UE to przesada – stwierdza. nią granicą. – Wszystkie te slo-  
Zdaniem historyka, praw- gany są kontrproduktywne, bo  
dziwe pojednanie polsko-ukra- wzmacniają nastroje euroscep-  
ińskie będzie możliwe dopiero  
po zakończeniu wojny i zmia- ińskim. Jeśli ludzie zobaczą,  
nach politycznych w Ukrainie. że Europa się od nas odwraca,  
wygraną w wyborach  
prezydenckich, kiedy  
wreszcie się odbędą.  
W ukraińskiej polityce od  
paru lat panuje żelazna  
zasada, że prezydentem  
zostaje ten, kto zdobywa  
większe poparcie  
Przyjęta przez Radę Naj-  
wyższą Ukrainy ustawa o Pan-  
teonie Narodowym ponownie  
zaostrzyła relacje Warszawy  
i Kijowa. Zdaniem ukraińskie-  
go historyka Jarosława Hryca-  
ka decyzja ukraińskich władz  
ma przede wszystkim podło-  
że polityczne i jest to element  
tyczne w społeczeństwie ukra-  
Nie wyklucza, że przełom może  
nastąpić dopiero po wyborach  
przestaniemy dążyć do tego, by  
stać się częścią Zachodu. Taki  
obrót rzeczy byłby dla nas sa-  
mobójczy – podsumowuje.  
ŹRÓDŁO: WPROST  
z Polską. Odnosząc się do co- prezydenckich.  
raz częściej pojawiających się  
w naszym kraju głosów, że bez  
–
Nie znam  
w Zachodniej Ukrainie.  
W tej części kraju jest  
żadnego przypadku w historii,  
kiedy dwa zwaśnione narody  
nr 13 (497) 1–16 lipca 2026  
8
Wydarzenia  
www.kuriergalicyjski.com  
Po 80. latach odzyskali imiona  
Pierwsze ofiary zbrodni w Puźnikach  
zostały zidentyfikowane  
dokończenie ze strony 1  
– Materiał genetyczny prze-  
kazała moja mama Halina Ko-  
but. Henryk Fedorowicz był  
bratem mojej babci. To wiel-  
TEKST I ZDJĘCIA  
EUGENIUSZ SAŁO  
kie wzruszenie  
i
ogromna  
pośród szczątków co naj-  
wdzięczność dla wszystkich,  
którzy przyczynili się do jego  
identyfikacji. On zawsze żył  
w naszej pamięci i naszych mo-  
dlitwach. Babcia była świad-  
kiem jego śmierci. Został za-  
strzelony przed swoim domem,  
zostawiając żonę i dwójkę dzie-  
ci – powiedziała.  
Dla Wiesławy Hajdurskiej  
identyfikacja babci Bronisławy  
Karpińskiej oznacza spełnienie  
wieloletniej nadziei.  
mniej 43 osób odnalezio-  
nych podczas ekshumacji  
S
przeprowadzonych na przeło-  
mie kwietnia i maja 2025 roku  
udało się jednoznacznie ziden-  
tyfikować osiem osób: Broni-  
sławę Karpińską, pięcioletnią  
Marię Karpińską, Marię Sza-  
frańską, Władysławę Szafrań-  
ską, Mikołaja Szafrańskiego,  
Adolfa Dancewicza, Bronisła-  
wa Dancewicza oraz Henryka  
Fedorowicza.  
–
To bardzo szczęśliwy  
dzień. Cieszymy się, że bab-  
cia i ciocia się odnalazły. Będą  
miały swoje imiona, nazwiska  
i groby, które będziemy mogli  
odwiedzać. To jest dla nas bar-  
dzo ważne. Oddałam swoje DNA  
i cały czas miałam nadzieję, że  
się uda – mówiła.  
Koordynująca prace Funda-  
cja Wolność i Demokracja pod-  
kreśla, że identyfikacja to do-  
piero początek.  
MACIEJ DANCEWICZ  
swoich imion i nazwisk,  
swojej godności  
i tożsamości. Dziś ta  
wędrówka dla części  
ofiar symbolicznie  
dobiega końca. Była to  
droga od anonimowości  
do tożsamości, od  
Puźniki są pierwsze.  
To zwycięstwo prawdy  
historycznej, bo  
nauka bezsprzecznie  
potwierdziła tożsamość  
konkretnych osób. Być  
może właśnie otwiera się  
proces indywidualnego  
przywracania pamięci  
ofiarom zbrodni  
niepewności do spokoju,  
od zapomnienia do  
pamięci – powiedziała.  
Jak podkreśliła, to wydarze-  
ponieważ nigdy wcześniej nie  
udało się zidentyfikować ofiar  
zbrodni wołyńskiej dzięki ge-  
netycznym badaniom porów-  
nawczym. Zapowiedziała także  
Sam Tadeusz Szafrański przy-  
jechał do Polski jako niemowlę  
podczas powojennej repatriacji.  
odnalezione także kolejne  
osoby z mojej rodziny  
– siostra mojego taty  
i jej dwoje małych dzieci,  
które miały zaledwie trzy  
i pięć lat. One również  
zostały w okrutny sposób  
zamordowane – mówi.  
O Puźnikach wiedziałem  
od dziecka. Mama, tata,  
cała rodzina opowiadali  
o tym, co się wydarzyło.  
Pamiętam opowieści  
wołyńskiej – powiedział  
wiceprezes fundacji  
Maciej Dancewicz.  
Najbardziej poruszające były  
jednak wypowiedzi rodzin.  
Tadeusz Szafrański, które- storią kilku pokoleń Polaków  
go krewni znaleźli się wśród doświadczonych przez wojny XX  
zidentyfikowanych ofiar, mó- wieku. Dziadek walczył jeszcze  
Przypomniał, że podczas eks-  
humacji odnaleziono szczątki co  
najmniej 43 osób, spośród któ-  
rych osiem zostało już zidenty-  
fikowanych. Jak zapowiedział,  
fundacja będzie kontynuować  
badania.  
– To nie są ostatnie ziden-  
tyfikowane ofiary. Nadal szu-  
kamy drugiego masowego  
grobu. Jeśli zostanie odnale-  
Historia jego rodziny jest hi-  
świadków, którzy widzieli,  
jak banderowcy zastrzelili  
Mikołaja Szafrańskiego  
i zamordowali jego córki.  
Te wspomnienia były  
przekazywane w rodzinie  
przez dziesięciolecia  
wił o uczuciach, które trudno  
podczas I wojny światowej i brał  
udział w obronie Lwowa. Ojciec  
we wrześniu 1939 roku rów-  
nież walczył o Lwów, dostał się  
do niewoli, z której uciekł, a póź-  
niej ponownie został wcielony  
do Wojska Polskiego. Walczył na  
Pomorzu, został ciężko ranny i do  
Smutek przekształcił  
się w wielką radość,  
że te osoby zostały  
zidentyfikowane. Nadal  
liczę jednak, że wśród  
pomordowanych zostaną  
– wspomina.  
Wzruszenia nie kryła rów- ziony, wystąpimy o zgodę na  
nież Eliza Cipser, której babcia kolejne ekshumacje. Chcemy,  
końca życia był osobą niepełno- przez całe życie pamiętała o za- aby wszystkie ofiary zostały  
sprawną po amputacji nogi.  
mordowanym bracie.  
godnie upamiętnione – z indy-  
widualnymi krzyżami i tabli-  
cą z nazwiskami wszystkich  
znanych  
zamordowanych  
– podkreślił.  
Puźniki, dawna polska wieś  
na Tarnopolszczyźnie, któ-  
ra została zaatakowana przez  
oddział UPA w nocy z 12 na 13  
lutego 1945 roku. Zamordowa-  
no od około 70 do 100 miesz-  
kańców, których pochowano  
w prowizorycznych mogiłach.  
Odnalezienie pierwszego grobu  
w 2023 roku rozpoczęło proces,  
który po latach pozwolił przy-  
wrócić pierwszym ofiarom ich  
imiona i nazwiska.  
nr 13 (497) 1–16 lipca 2026  
Wydarzenia  
9
www.kuriergalicyjski.com  
Trwają ekshumacje w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej  
Trwa pierwszy tydzień  
prac ekshumacyjnych  
prowadzonych przez  
Instytut Pamięci  
Narodowej w Ostrówkach  
i Woli Ostrowieckiej  
na Wołyniu. Badania  
prowadzone są  
w miejscach związanych  
z masowymi mordami  
na polskiej ludności  
cywilnej, dokonanymi  
przez ukraińskich  
nacjonalistów w sierpniu  
1943 roku.  
potwierdziły wcześniejsze pra- Narodowej we współpracy  
ce poszukiwawcze przeprowa- z przedsiębiorstwem „Wołyńskie  
dzone w kwietniu. Szkielet był Starożytności”, dr. Łukaszem  
niekompletny i nosił ślady na- Szleszkowskim z Uniwersytetu  
ukraińskich  
okolicznych wsi, zaatakowały  
obie polskie miejscowości.  
Mężczyzn oddzielano od ro-  
dzin i mordowano, natomiast  
kobiety, dzieci oraz osoby star-  
sze również padały ofiarą ma-  
sowych egzekucji.  
Ostrowieckiej część miesz-  
kańców została zamordowana  
mieszkańców  
fundamentach  
ruszenia, do którego mogło dojść  
podczas dawnych prac leśnych.  
Medycznego we Wrocławiu oraz  
przy udziale przedstawicieli Mi-  
nisterstwa Kultury i Dziedzic-  
twa Narodowego RP i Konsulatu  
Generalnego RP w Łucku.  
dawnej szkoły  
ak poinformował IPN, naj-  
ważniejsze prace koncen-  
w Ostrówkach oraz  
mogiłę indywidualną  
położoną naprzeciwko  
miejscowego cmentarza.  
Według planów  
J
trują się obecnie na terenie  
Obecne działania są  
kontynuacją badań  
poszukiwawczych  
prowadzonych wiosną  
tego roku, kiedy  
dawnego gospodarstwa Alek-  
sandra Strażyca w Woli Ostro-  
wieckiej. To właśnie tam roz-  
poczęto ekshumację zbiorowej  
Prace obejmują trzy  
miejsca odkryte  
W
Woli  
potrwają do 7 sierpnia.  
mogiły,  
w
której dotychczas  
podczas kwietniowych  
badań: zbiorową  
zlokalizowano nieznane  
wcześniej miejsca  
pochówku ofiar.  
ujawniono szczątki kilkuna-  
stu osób w różnym wieku. Ar-  
cheolodzy i antropolodzy pod-  
kreślają, że badana jest dopiero  
wierzchnia warstwa pochówku.  
Ostrówki i Wola Ostrowiec- na terenie gospodarstwa Alek-  
ka były miejscem jednej z naj- sandra Strażyca, gdzie obecnie  
większych zbrodni dokona- prowadzone są ekshumacje.  
nych podczas rzezi wołyńskiej. Według ustaleń historyków,  
mogiłę na terenie  
dawnego gospodarstwa  
Aleksandra Strażyca  
w Woli Ostrowieckiej,  
zbiorowy grób przy  
Ekshumacje realizuje in-  
terdyscyplinarny zespół spe-  
cjalistów z Instytutu Pamięci  
30 sierpnia 1943 roku oddziały  
Ukraińskiej Powstańczej Armii  
(UPA), wspierane przez część  
w ciągu jednego dnia w obu  
wsiach zginęło około 1050 osób.  
Według informacji  
przekazanych przez  
Instytut, niektóre  
Dotychczasowe badania  
prowadzone w latach  
1992, 2011 i 2015  
szkielety noszą ślady  
urazów mechanicznych.  
Ofiary zostały  
pozwoliły odnaleźć,  
ekshumować i godnie  
pochować szczątki  
674 ofiar. Obecne  
pochowane bez  
trumien, a ich ciała  
spoczywały w nieładzie.  
Przy części szczątków  
odnaleziono przedmioty  
osobiste, m.in. elementy  
biżuterii i odzieży.  
prace mają na celu  
odnalezienie kolejnych  
miejsc pochówku oraz  
zapewnienie ofiarom  
godnego pochówku  
po ponad 80 latach od  
tragedii.  
Równolegle  
ne są prace  
prowadzo-  
Ostrówkach.  
w
W pojedynczej mogile zloka-  
lizowanej w lesie, w pobliżu  
miejscowego cmentarza, odna-  
leziono szczątki jednej osoby.  
Jak wskazuje IPN, ich obecność  
ŹRÓDŁO: NA PODSTAWIE BIURO  
POSZUKIWAŃ I IDENTYFIKACJI  
IPNBIURO POSZUKIWAŃ  
I IDENTYFIKACJI IPN  
ZDJĘCIA  
Prezydent Zełenski zapowiedział otwarcie archiwów dotyczących Wołynia  
na szacunku. Prezydent przy-  
pomniał również o wsparciu,  
jakiego Polska udzieliła Ukra-  
inie po rozpoczęciu pełnoska-  
lowej rosyjskiej inwazji.  
zadbać o zwiększenie możliwości  
prowadzenia takich działań.  
Podczas narady omówiono  
również możliwe formaty roz-  
szerzenia dialogu między spo-  
Prezydent Ukrainy  
tragicznych wydarzeń  
XX wieku na Wołyniu.  
Kolejnym krokiem będzie  
zwiększenie liczby zezwoleń na  
Drugim, otwarcie  
wszystkich archiwów  
Służby Bezpieczeństwa  
Ukrainy oraz  
Służby Wywiadu  
Zagranicznego  
Wołodymyr Zełenski  
poinformował  
o ustaleniach narady  
poświęconej polityce  
wobec Polski.  
Zapowiedział szereg  
działań, które mają  
wzmocnić relacje między  
oboma państwami. Wśród  
nich znalazły się decyzje  
dotyczące otwarcia  
archiwów związanych  
ze zbrodnią wołyńską,  
zwiększenia liczby zgód  
na prace ekshumacyjne  
oraz pogłębienia dialogu  
polsko-ukraińskiego.  
prowadzenie prac poszukiwaw- łeczeństwami obu państw.  
Polska znacząco wsparła  
Ukrainę po rozpoczęciu  
pełnoskalowej rosyjskiej  
inwazji i jesteśmy  
czych i ekshumacyjnych. Jak za-  
powiedział Wołodymyr Zełenski,  
Ukraina i Polska mają wspólnie  
Prezydent  
poinformował  
także o uzgodnieniach z dyrek-  
torem Ukraińskiego Instytutu  
Pamięci Narodowej Ołeksan-  
drem Alfiorowem. Instytut ma  
przygotować propozycje zmian  
Ukrainy dotyczących  
za to wdzięczni.  
Obrona niepodległości  
Ukrainy oznacza  
systemowych,  
a
ukraińskie  
władze rozważą zwiększenie  
jego finansowania oraz wzmoc-  
nienie potencjału instytucji.  
Zdaniem Zełenskiego, sil-  
niejsze relacje polsko-ukra-  
także wzmocnienie  
bezpieczeństwa  
i niezależności Polski  
– przekazał.  
ińskie  
regionu są niezbędne dla za-  
pewnienia bezpieczeństwa  
w Europie wobec współcze-  
i
współpraca państw  
Po zakończeniu narady  
uzgodniono pięć kluczowych  
Jak podkreślił Wołodymyr kierunków działań.  
Zełenski, priorytetem pozostaje  
snych zagrożeń.  
budowanie dobrosąsiedzkich,  
równoprawnych i wzajemnie  
korzystnych relacji opartych  
Pierwszym z nich  
mają być nowe decyzje  
w obszarze dyplomacji.  
ŹRÓDŁO: NA PODSTAWIE FACEBOOK,  
VOLODYMYR ZELENSKYY  
nr 13 (497) 1–16 lipca 2026  
10  
Wydarzenia  
www.kuriergalicyjski.com  
Uroczystości na Wzgórzach Wuleckich we Lwowie  
4 lipca br. setki  
represji stalinowskich,  
zaś obecnie w Mariupolu,  
Buczy, Chersoniu. Właśnie  
dlatego nasz wspólny ból,  
nasza wspólna pamięć  
nie jest tylko pamięcią  
o przeszłości, lecz podstawą  
żywej solidarności  
między dwoma naszymi  
narodami, którą codziennie  
potwierdzamy realnymi  
czynami. Świadectwem  
polsko-ukraińskiej  
solidarności jest udział  
w obronie Państwa  
ukraińskiego obywateli  
Ukrainy pochodzenia  
polskiego ze wszystkich  
regionów państwa,  
również udział w walkach  
z okupantem obywateli  
Polski, żołnierzy Legionu  
Międzynarodowego,  
którzy oddali swoje życie  
w walkach przeciw agresji  
rosyjskiej. Memoriał na  
Wzgórzach Wuleckich jest  
też symbolem i owocem  
współpracy Ukraińców  
i Polaków, świadectwem  
wspólnego szacunku  
lwowian i gości miasta  
tradycyjnie zgromadzili  
się na Wzgórzach  
Wuleckich przy pomniku  
pomordowanych polskich  
profesorów uczelni  
lwowskich, oddając  
hołd ofiarom jednej  
z najtragiczniejszych  
zbrodni wymierzonych  
podczas II wojny światowej  
w polskie środowisko  
naukowe. Uroczystości  
upamiętnienia 85.  
rocznicy mordu  
profesorów zorganizował  
Konsulat Generalny  
Rzeczypospolitej Polskiej  
we Lwowie we współpracy  
z władzami Uniwersytetu  
„Politechnika Lwowska”  
i Polskim Towarzystwem  
Opieki nad Grobami  
Wojskowymi (PTOnGW)  
we Lwowie.  
Przybyli też przedstawicie- organizatorów  
le wyższych uczelni polskich, wszystkich obecnych i przypo-  
m.in. rektor Uniwersytetu Pe- mniano tragiczne okoliczności  
dagogicznego w Krakowie Ber- mordu elity naukowej Lwowa:  
nard Dębicki z małżonką oraz  
przywitano  
prawnik, kierownik  
Katedry Prawa Cywilnego  
Longchamps de Berier;  
matematyk, kierownik  
Katedry Matematyki  
profesorowie niektórych in- – 85 lat temu 4 lipca  
prof. Antoni Łomnicki;  
chirurg, kierownik Kliniki  
Chirurgii prof. Tadeusz  
Ostrowski, ksiądz dr  
Władysław Komornicki  
wykładowca nauk  
biblinych w Wyższym  
Seminarium Duchownym,  
prof. Tadeusz Boy-Żeleński  
literat, tłumacz, kierownik  
Katedry Literatury  
Francuskiej Uniwersytetu  
Lwowskiego. Mord  
profesorów lwowskich  
był symbolem niemieckiej  
polityki eksterminacji  
polskiej inteligencji.  
W więzieniach lwowskich  
kilka dni wcześniej  
radzieckie organy karalne  
(NKWD) rozstrzelali tysiące  
więźniów politycznych.  
Dwa reżimy totalitarne,  
hitlerowski i stalinowski,  
jeden po drugim, zostawiali  
po sobie tysiące ofiar,  
nych polskich uczelni. Zauwa-  
żyliśmy też uczestników „Rajdu  
Katyńskiego” i członków Towa-  
1941 roku okupanci  
JURIJ SMIRNOW  
hitlerowscy aresztowali  
i rozstrzelali w tym miejscu  
ponad 20 wybitnych  
pamięci o pomordowanych  
w tym miejscu profesorach.  
Ten pomnik łączy ludzi  
różnych narodowości  
wokół wspólnych wartości,  
dlatego właśnie dziś jest to  
nie tylko akt poszanowania  
zamordowanych, ale też  
świadectwo naszej wspólnej  
odpowiedzialności za  
przyszłość zbudowaną  
na prawdzie,  
a
uroczystość przybyli rzystwa Miłośników Lwowa.  
przedstawiciele władz ob-  
wodu lwowskiego i miasta  
Przy pomniku pomordowa-  
nych w noc z 3 na 4 lipca 1941  
profesorów wyższych  
uczelni lwowskich wraz  
z członkami ich rodzin,  
razem ponad 40 osób.  
Byli to profesorowie  
N
Lwowa. Wśród obecnych licz- roku przez oprawców hitle-  
na grupa konsulów i pracow- rowskich polskich profesorów  
ników Konsulatu Generalnego  
RP na czele z konsulem Pawłem  
wyższych uczelni lwowskich  
ustawiono honorową war-  
Uniwersytetu Jana  
Kurtyką, zastępcą konsula ge- tę wojskową członków Ukra-  
Kazimierza, Politechniki  
lwowskiej, Akademii  
Medycyny Weterynaryjnej  
oraz innych uczelni. Wśród  
nich wybitni w skali  
neralnego. W uroczystościach  
ińskiej Akademii Wojsk Lą-  
wzięli udział konsulowie Dia- dowych im. hetmana Piotra  
na Graczyk, Agnieszka Tuleja, Sahajdacznego. Przy krzyżu  
Arkadiusz Kutek, Dorota Dmo- w miejscu mordu profesorów  
chowska, Magdalena Arsenicz.  
Obecni byli przedstawiciele  
licznych organizacji polskich  
działających we Lwowie na cze- grała melodie żałobne.  
le z najstarszą z nich i najlicz-  
niejszą – Towarzystwem Kul- poczęto  
tury Polskiej Ziemi Lwowskiej danie wieńców  
stanęła warta honorowa lwow-  
skich harcerzy polskich. Orkie-  
stra dęta Politechniki lwowskiej  
wzajemnym szacunku  
i dobrosąsiedztwie.  
europejskiej naukowcy,  
chluba przedwojennego  
Lwowa, m.in. rektor  
Następnie zebrani uczcili pa-  
mięć ofiar terroru minutą ciszy.  
Odegrano hymny państwo-  
we Ukrainy i Polski. Wieńce  
i kwiaty przy pomniku zło-  
żyli przedstawiciele Konsula-  
tu Generalnego RP we Lwowie,  
przedstawiciele władz obwodu  
lwowskiego i miasta Lwowa,  
wyższych uczelni lwowskich  
i polskich, polskich lwowskich  
organizacji społecznych. Przed-  
stawiciele kościołów wszyst-  
kich obrządków na czele z ks.  
biskupem Marianem Buczkiem  
odprawili modły ekumenicz-  
ne w intencji zamordowanych  
profesorów i żołnierzy pole-  
głych za naszą i waszą wolność  
i niepodległość. Ks. biskup Ma-  
rian Buczek między innymi  
powiedział: – Modlimy się za  
zmarłych w tym miejscu i na  
innych cmentarzach Lwowa, za  
wszystkich którzy oddali życie  
za Ojczyznę.  
Po zakończeniu ceremonii  
przy pomniku uczestnicy prze-  
szli do krzyża pamiątkowego  
stojącego w miejscu mordu pro-  
fesorów i członków ich rodzin.  
W imieniu licznych organizacji  
społecznych, uczelni i własnym  
obecni modlili się w ich inten-  
cji i ustawili zapalone znicze.  
Pamięć o ofiarach zawsze była  
i pozostanie wspólną troską ze-  
branych w tym dniu na Wzgó-  
rzach Wuleckich i obu naszych  
narodów.  
O
godzinie 10:00 roz- Politechniki Lwowskiej  
uroczyste  
skła-  
geodeta, kierownik  
i
kwiatów  
Katedry Miernictwa prof.  
Kasper Weigel; rektor  
Uniwersytetu Lwowskiego  
(TKPZL). Nie zabrakło przedsta- przy pomniku pomordowa-  
wicieli polskich szkół nr 10 im.  
św. Marii Magdaleny i nr 24 im.  
Marii Konopnickiej, polskiego  
Uniwersytetu Trzeciego Wieku  
i polskiego katolickiego Uni-  
wersytetu Trzeciego Wieku.  
nych profesorów. W imieniu  
stosy zamordowanych  
ludzi. Corocznie  
przychodzimy na to miejsce  
zagłady profesorów.  
Ale dziś, w piątym roku  
pełnoskalowej wojny  
Przed uroczystościami na  
Wzgórzach Wuleckich obec-  
ni uczestniczyli we Mszy św.  
w kościele pw. św. Marii Mag-  
daleny i na uroczystej Liturgii  
w cerkwi błogosławionego mę-  
czennika Ołeksija Zaryckiego.  
Na uroczystość przy pomni-  
ku pomordowanych profeso-  
rów przybyli przedstawiciele  
Kościoła rzymskokatolickiego  
na czele z ks. biskupem Maria-  
nem Buczkiem i księżmi dzia-  
łających we Lwowie cerkwi  
obrządku wschodniego. Wśród  
obecnych władz obwodu lwow-  
skiego na czele z Ołeksandrem  
Kulepinem, zastępcą lwowskiej  
Obwodowej Administracji Pań-  
stwowej byli również przed-  
stawiciele Rady Obwodowej  
i Rady Miejskiej. Na czele de-  
legacji miasta przybył Andrij  
Moskałenko – pierwszy zastęp-  
ca mera Lwowa. Obok pomni-  
ka pomordowanych profesorów  
zgromadzili się przedstawiciele  
wyższych uczelni lwowskich  
z wieńcami i koszami kwiatów.  
Rosji przeciw Ukrainie,  
słowa o zniszczeniu elit  
intelektualnych i terror  
przeciw inteligencji brzmią  
nie tylko jako wspomnienia  
o dawnej przeszłości, ale  
też jako straszna realność  
dnia dzisiejszego. To co  
naziści robili tu w 1941  
roku, Rosja obecnie robi  
codziennie w Ukrainie,  
niszcząc tych, którzy myślą,  
tworzą, prowadzą innych  
za sobą. Polacy i Ukraińcy  
znają tę logikę nie z książek.  
Polacy przeżyli ją w Katyniu  
i podczas powstania na  
ulicach okupowanej  
Warszawy. Ukraińcy  
przeżyli straszne mordy  
w latach Wielkiego Głodu,  
DYPLOMACI RP PRZY KRZYŻU POMORDOWANYCH PROFESORÓW  
nr 13 (497) 1–16 lipca 2026  
Wydarzenia  
11  
www.kuriergalicyjski.com  
Wrocław pamięta o profesorach lwowskich  
Uroczystości we Wrocławiu  
W sobotę, 4 lipca br., we  
usytuowany na skwerze prof.  
Kazimierza Idaszewskiego, któ-  
ry stoi w tym miejscu od 1964  
roku i przypomina o ciągłości  
tradycji akademickiej i drama-  
cie lwowskich elit.  
Towarzystwa  
Lwowa i Kresów Południowo-  
-Wschodnich Bogdana Kościń-  
Miłośników  
Wrocławiu odbyły się  
uroczystości upamiętniające  
85. rocznicę kaźni profesorów  
lwowskich, zamordowanych  
przez niemieckich okupantów  
na Wzgórzach Wuleckich we  
Lwowie w lipcu 1941 roku.  
Dla stolicy Dolnego Śląska  
te coroczne obchody mają  
wymiar symboliczny. Cała  
powojenna społeczność  
skiego. W swoim przemówie-  
niu odniósł się bezpośrednio  
do pojawiających się w prze-  
strzeni publicznej głosów kry-  
tyki. Podkreślił, że choć stowa-  
rzyszeniu zarzuca się czasem  
Wydarzenie zgromadziło  
liczne grono osób pragnących  
oddać hołd ofiarom niemiec-  
kiego terroru.  
W
państwo-  
życie wyłącznie przeszłością  
i grobami, to z postulatem bu-  
dowania przyszłości zgadza się  
każdy. Zaznaczył jednak sta-  
nowczo, że patrząc w przód, nie  
wolno nam zapominać o tym, co  
było. W działaniach tych cho-  
dzi przede wszystkim o toż-  
wym apelu pod monumentem  
wzięły udział oficjalne pocz-  
ty sztandarowe wrocławskich  
szkół oraz uczelni wyższych.  
Obecni byli przedstawiciele  
władz państwowych, samo-  
rządowych i miejskich, rekto-  
rzy oraz reprezentanci świata  
nauki. W sposób szczególny  
akademicka Wrocławia  
wyrasta bowiem z korzeni  
lwowskich – to właśnie tutaj,  
po wojennej zawierusze  
i dramatycznej zmianie granic,  
wielu ocalałych naukowców  
ze Lwowa przybyło, by  
odbudować wyższe uczelnie  
i kontynuować swoją pracę.  
samość i pamięć o przodkach,  
Lwowa  
i
Kresów Południo- oddziałów w Brzegu, Katowi- a także budowanie świadomo-  
na uroczystościach zaznaczy- wo-Wschodnich,  
którzy cach i Wrocławiu.  
ści na temat naszych korzeni  
ła się także licznie zgroma- wystawili oficjalny poczet  
dzona obecność członków  
Podczas uroczystości nie- wywodzących się ze Lwowa,  
sztandarowy Zarządu Głów- zwykle mocno wybrzmiał głos  
nego oraz delegacje ze swoich  
Stanisławowa, Tarnopola czy  
Wołynia.  
TEKST I ZDJĘCIA  
ŁUKASZ SZOT  
Towarzystwa  
Miłośników  
wiceprezesa Zarządu Głównego  
Uroczystości pod pomni-  
kiem zakończyły się w nie-  
zwykle podniosłej atmosferze.  
Nad kampusem Politechniki  
Wrocławskiej huknęła wojsko-  
wa salwa honorowa. Na zakoń-  
czenie wszystkie zgromadzone  
delegacje złożyły wieńce oraz  
zapaliły znicze, dając wyraz  
wiecznej pamięci o lwowskich  
uczonych.  
bchody rocznicowe roz-  
poczęły się uroczystą  
Mszą świętą w intencji  
O
pomordowanych profesorów  
oraz ich rodzin. Nabożeństwo  
odprawiono w kościele akade-  
mickim pod wezwaniem Naj-  
świętszego Serca Jezusowego  
przy placu Grunwaldzkim.  
Następnie uczestnicy wyda-  
rzenia zgromadzili się na tere-  
nie kampusu Politechniki Wro-  
cławskiej. Centralnym punktem  
pamięci był Pomnik Martyro-  
logii Profesorów Lwowskich,  
Obchody po raz kolejny udo-  
wodniły, że pamięć o tragicz-  
nych wydarzeniach z lipca 1941  
roku stanowi nierozerwalny  
element tożsamości dzisiejszego  
Wrocławia.  
Niewielkie szanse na zdobycie kontraktów  
przez polskie firmy  
Polska rozwija produkcję nowoczesnej broni  
i dementuje spekulacje o pomocy dla Ukrainy  
– Polskie firmy budowlane  
– Tam będą wielkie instytucje jak Eu-  
ropejski Bank Odbudowy i Rozwoju, Bank  
Światowy, czy też wielkie fundusze inwe-  
stycyjne typu BlackRock oraz koncerny  
z krajów imperialnych. Wszystkie karty  
będzie rozdawał Kijów i to nie będzie żad-  
na rynkowa rozgrywka, tylko to będzie  
podobnie jak przy zleceniach wojskowych  
czy budowie elektrowni atomowej – będą  
udzielane zamówienia polityczne.  
6 lipca w Wojskowych  
informacji dotyczących przeka- Magdalena Sobkowiak-Czar- mają niewielkie szanse na  
Zakładach Lotniczych nr  
2 w Bydgoszczy podpisano  
porozumienie o współpracy  
pomiędzy Polską Grupą  
Zbrojeniową, WZL-2  
oraz amerykańską firmą  
Anduril Industries. Umowa  
zakłada uruchomienie  
w Polsce montażu,  
a w kolejnych etapach także  
produkcji autonomicznych  
pocisków manewrujących  
Barracuda-500, co ma  
wzmocnić potencjał obronny  
kraju oraz całej wschodniej  
flanki NATO.  
zania przez Polskę pocisków do  
systemów Patriot, apelując o nie- waną walkę z dezinformacją  
wykorzystywanie kwestii bez- dotyczącą polskiego wsparcia  
pieczeństwa w bieżącym sporze  
politycznym.  
necka, zapowiadając zdecydo- zdobycie kontraktów przy  
odbudowie wschodnich  
obszarów Ukrainy, można  
starać się o mniejsze kontrakty  
budowlane w regionach.  
Polskie firmy na Ukrainie  
odniosły sukces w sektorach  
dla Ukrainy.  
– Będziemy jasno mówić,  
jaka jest prawda, jeśli chodzi  
Premier RP podkreślił, że  
od początku rosyjskiej inwa- o pomoc dla Ukrainy. Będziemy  
zji wsparcie dla Ukrainy było  
elementem ponadpartyjnego mację i przypominać, że wróg  
konsensusu, ponieważ obrona  
Ukrainy przed rosyjską agresją  
dementować każdą dezinfor- spożywczym, finansowym  
i paliwowym – mówi Cezary  
Kaźmierczak, prezes  
– Polska rwie się do wielkich rzeczy,  
ale jest trochę kłopot w tym, że nie ma  
czym. Dużych, czy nawet średnich firm  
budowlanych mamy dwie. Reszta to są  
działające pod polską flagą firmy hiszpań-  
jest na Kremlu – powiedziała.  
Wicepremier Władysław Ko- Związku Przedsiębiorców  
leży również w interesie bez- siniak-Kamysz poinformował i Pracodawców.  
pieczeństwa Polski. Zapewnił także, że zgodnie z informacją  
jednocześnie, że obecny rząd  
przekazaną przez amerykańskie-  
Odbudowa wschodnich obszarów skie, austriackie czy inne. Mamy kilka firm  
prowadzi pomoc wojskową go attaché wojskowego, w naj- Ukrainy będzie operacją w 100 proc. po- budowlanych o obrotach w wysokości ok.  
w sposób odpowiedzialny i nie  
dopuszcza do osłabienia zdol- na zostanie rotacja wojsk Stanów  
bliższych tygodniach wznowio- lityczną, tam nie będzie żadnego rynku.  
To będzie podobnie jak przy zleceniach  
1,5 mld zł rocznie. Nie jestem pewien, czy  
oni mają moce przerobowe, żeby się an-  
W wydarzeniu uczestniczyli  
premier RP Donald Tusk, wice-  
premier i minister obrony na-  
rodowej Władysław Kosiniak-  
-Kamysz oraz wiceministrowie  
obrony Magdalena Sobkowiak-  
-Czarnecka i Cezary Tomczyk.  
Premier Donald Tusk podkre-  
ślił, że inwestycja jest ważnym  
krokiem dla polskiego przemysłu  
zbrojeniowegoorazstrategiczne-  
go partnerstwa ze Stanami Zjed-  
noczonymi. Jednym z głównych  
tematów wystąpienia szefa rzą-  
du była także dalsza pomoc woj-  
skowa dla Ukrainy. Donald Tusk  
odniósł się do pojawiających się  
ności obronnych kraju.  
Zjednoczonych w Polsce, która  
została czasowo wstrzymana kil- mowej – będą udzielane zamówienia poli- realistyczne cele naszej działalności na  
wojskowych czy budowie elektrowni ato- gażować w Ukrainę. Więc trzeba przyjąć  
Pomoc Polski dla Ukrainy  
nie może odbywać się  
kosztem bezpieczeństwa  
naszego państwa.  
Pilnujemy, aby każda  
decyzja była podejmowana  
z zachowaniem równowagi  
między wsparciem dla  
Kiowa a wzmacnianiem  
własnego potencjału  
obronnego – podkreślił  
premier.  
ka tygodni temu.  
Podpisane  
tyczne – jest przekonany prezes Związku  
Ukrainie – komentuje obecną sytuację Ce-  
zary Kaźmierczak  
w
Bydgoszczy Przedsiębiorców i Pracodawców.  
porozumienie oraz deklaracje  
przedstawicieli rządu wpisują  
się w szerszą strategię wzmac- większym ubezpieczycielem w tej chwili na  
niania polskiego przemysłu Ukrainie. Mamy mocną pozycję w sektorze  
obronnego, rozwoju współpra- spożywczym oraz rynku paliwowym.  
cy z amerykańskimi partnera-  
mi oraz utrzymania wsparcia  
dla Ukrainy przy jednoczesnym  
zachowaniu pełnych zdolności  
obronnych Polski.  
Polskie firmy mają na Ukrainie dobrą po-  
Powinniśmy się skoncentrować na sze-  
zycję w sektorze finansowym. PZU jest naj- ściu zachodnich obwodach Ukrainy i tam  
próbować się mocno rozepchnąć i zająć do-  
minującą pozycję. Wszelkie instrumenty  
do tego mamy. Mamy jedną z najlepszych  
ustaw dotyczącą ubezpieczenia ekspor-  
– Bo to jest prawda. Na 80, czy nawet  
więcej, procentach powierzchni Ukrainy tu i dobrze działające KUKE, jest unijny  
nie ma wojny i nie ma żadnych zniszczeń,  
a jeśli są, to są jakieś minimalne. Państwo  
ukraińskie działa metodą izraelską, co  
znaczy, że jeżeli coś zostaje zniszczone, to  
program Ukraine Facility, więc narzędzia  
w rękach polskiego rządu są – radzi prezes  
Cezary Kaźmierczak.  
Do sprawy odniosła się  
również wiceminister obrony  
ŹRÓDŁO: NA PODSTAWIE KANCELARIA oni to natychmiast naprawiają – twierdzi  
PREZESA RADY MINISTRÓW RP prezes ZPP.  
ŹRÓDŁO: DARIUSZ CIEPIELA, WNP.PL  
nr 13 (497) 1–16 lipca 2026  
12  
Wydarzenia  
www.kuriergalicyjski.com  
Polska inicjatywa dla dzieci ze strefy frontowej  
Luba Matijasz-Tatomyr, psycholog  
z miasta Dnipro dodała:  
Przy wsparciu darczyńców  
z Polski w Płońsku  
– Uważam, że to bardzo ważna wyciecz-  
ka, gdyż dzieci i matki przyjechały z regio-  
nów, które są nieustannie ostrzeliwane.  
To obwód charkowski. Jako psycholog ze  
służby opiekuńczej 603. brygady widzę, że  
w sytuacji, gdy mężczyźni walczą na fron-  
cie, a ich żony z dziećmi dzięki polskim spon-  
sorom mogły tu przyjecha, jest taka zmiana  
otoczenia bardzo potrzebna, ponieważ żyją  
one w ciągłym stresie. Wydawałoby się, że  
co to jest siedem dni? Myślisz sobie, że to  
tylko tydzień. A w rzeczywistości ci ludzie  
naprawdę się odprężyli, bo nad głowami nie  
krąży żadne zagrożenie. Dzieci przyjechały  
z matkami, które wcześniej były nieustan-  
nie spięte. A tutaj każdy mógł się czymś  
zająć. Odbywały się zajęcia z psychologiem  
i była możliwość po prostu się odprężyć.  
Rola psychologa w tym projekcie polegała  
na wspieraniu, dodawaniu energii i pomaga-  
niu. Wszystko miało na celu pokazanie jakie  
zasoby drzemią w nich samych. Odwrócenie  
ich uwagi od tego, czym zajmują się w domu  
przez całą dobę i nastawienie ich na pozy-  
tywne myślenie. Będziemy z nimi dalej pra-  
cować. Wszyscy mają moje numery telefo-  
nów. Mamy wiele dzieci, których rodzice  
i we Lwowie odbywają się  
dwutygodniowe turnusy  
dla dzieci i matek z rodzin  
żołnierzy ukraińskich  
ze wschodu i południa  
Ukrainy.  
TEKST I ZDJĘCIA  
KONSTANTY CZAWAGA  
Na otwarcie drugiego w tym roku tur-  
nusu, który odbywał się w gościnnych  
progach Kolegium Hotelarstwa i Gastro-  
nomii przybyli z Polski główni organizato-  
rzy oraz konsulowie Dorota Dmuchowska  
i Diana Graczyk z Konsulatu Generalnego  
RP we Lwowie, które przekazały dzie-  
ciom serdeczne pozdrowienia oraz sło-  
dycze od konsula generalnego RP Marka  
Radziwona.  
Organizatorem tego projektu jest Sto-  
warzyszenie „Idziemy na Spacer” w Płoń-  
sku. Obecny prezes Sławomir Jarosławski  
w wywiadzie dla Kuriera powiedział:  
– Początek to rok 2014. Wybuch wojny  
na Krymie. Już w 2015 zwróciłem się do  
z makaronem, kotlet mielony, ziemniaki,  
zagrożenia, choć czasami bywa strasznie.  
Iryna Sas jest instruktorką praktyk  
burmistrza mojego miasta Andrzeja Pie- surówkę. Popili kompotem i było feno- A tutaj czujemy się wolni od niepokoju, śpi- zawodowych w Wyższej Szkole Hotelar- walczą na wojnie i chcielibyśmy organizo-  
trasika, który od 35 lat bez przerwy i do  
dzisiaj jest burmistrzem, że chciałbym po- towarzyszy nam. Na razie nie mamy pro-  
menalnie. Tak, że ambasada nas wspiera,  
my spokojnie, niczego się nie boimy.  
– Nasza rodzina pochodzi z obwodu  
stwej i Gastronomii we Lwowie.  
wać dla nich takie wyjazdy, jeśli znajdą się  
– W rzeczywistości pracuję ze star- sponsorzy.  
móc dzieciom z Krymu, bo tam wojna i za- blemów. W tym roku mamy też dwa turnu- ługańskiego – wyjaśniła Kateryna, uczen- szymi uczniami, którzy mają już ukształ-  
Ciekawie było poznać opinię Anny Ku-  
rocz, psychologa z organizacji społecznej  
„Żony weteranów”, która do ostatniego dnia  
pracowała z dziećmi oraz z ich matkami:  
– Po pierwsze, chodzi o stan lęku. To rze-  
prosiliśmy grupę dzieci z Krymu. Jeszcze  
się nam wtedy udało, w 2015 roku, całą  
50-osobową grupę z Krymu przywieźć do  
Płońska. W 2016 roku już się nie udało.  
Naszym partnerem jest Bachczysaraj  
na Krymie, Tarnopol. W 2023 roku, już  
sy na Ukrainie, we Lwowie. Będzie to stu  
uczestników z Charkowa, bo tak było za- niecku, potem przeprowadziłam się do  
planowane przez sponsora, przez Fundacje Kijowa, ale krewni zostali tam. Mój tata  
nica liceum. – Mieszkałam w Siewierodo- towane własne poglądy – powiedziała.  
– Po ukończeniu szkoły zapisali się do  
tej placówki i wybrali zawód. Większość  
Siepomaga. No i właśnie tym się zajmuje- walczy teraz na froncie, na kierunku char- studentów pochodzi z zachodnich regio-  
my. Stąd też moja obecna wizyta.  
kowskim. Przyjechałam tu za darmo dzięki  
organizacji społecznej „Ramię w ramię”. Po  
raz pierwszy zobaczyłam Lwów. Bardzo  
nów Ukrainy, gdzie jest stosunkowo spo- czywiście stanowi problem i rodzice zgłasza-  
kojniej, bo nie są bombardowane tak, jak  
na wschodzie Ukrainy. Te dzieciaki, które  
Do rozmowy dołączył Piotr Pażucha,  
li nam takie obawy. Przed rozpoczęciem tego  
projektu rozmawialiśmy z rodzicami, rozda-  
w czasie trwania wojny, udało się podpi- dyrektor finansowy Fundacji Siepomaga:  
sać umowę z miastem partnerskim Berdy-  
czowem. Więc co roku zapraszaliśmy od  
50 do 100 dzieci, jedną-dwie grupy w za- „Idziemy na Spacer” organizuje dziesią-  
leżności jak pozwalał budżet naszego mia- ty turnus w tym roku szkolnym, z czego  
sta. W roku 2024 Fundacja Siepomaga na- osiem pierwszych odbyło się w Polsce,  
wiązała ze mną kontakt. Zrobiliśmy jeden  
próbny turnus. I tak w latach 2025–2026 W sumie to będzie 500 uczestników, bo  
mamy razem 500 dzieci. Fundacja Siepo- każda grupa liczy 50 osób. Zorganizowa-  
maga daje pieniądze. Bez tego nic by się  
nie udało. Ja daję swoją pracę, czyli organi- już zasługa pracowniczki Stowarzyszenia  
zację wszystkiego. Ze mną pracuje Halina  
Tretiakowa, która organizuje wszystko na  
terenie Ukrainy, czyli zbiór dokumentów,  
dobór dzieci, dobór partnerów. Dzieci  
przyjeżdżają z granicy, trafiają do mnie z Połtawy, z Charkowa, z Sum, z Mikołajo- mknięciu. Brakuje prawdziwej komunikacji.  
i odtąd już ja się nimi zajmuję. Burmistrz wa, z Odessy, z Dnipra. Trochę też z Kijowa. Przetrwamy! To na sto procent.  
miasta Płońska udostępnia nam na 10 mie- Stamtąd, gdzie jest źle, gdzie jest trudno.  
sięcy Miejski Ośrodek, który jest położo- Ja jestem co prawda dyrektorem finanso- go dnia czekają tu na nich nowe wrażenia.  
ny w lesie. Latem odpoczywają tam nasze wym, czyli pracuję raczej z pieniędzmi, niż Lalki-motanki, park wodny, a w Tustanie  
dzieci. Dostajemy go we wrześniu i oddaje- z ludźmi i to właśnie mi daje wielką satys- jest szczególnie ciekawie.  
my w maju. Mamy własną kuchnię, mamy  
30 rowerów. Jesteśmy w lesie, jest cisza,  
spokój. Stamtąd też wyjeżdżają wszystkie  
wycieczki. Program jest bardzo nasycony,  
bogaty. Chodzimy nieodpłatnie na basen,  
do planetarium, do wszystkich muzeów.  
– To, co teraz tutaj się dzieje, finansu- podobają mi się Karpaty, dawno nie byłam  
je Fundacja Siepomaga, a Stowarzyszenie w górach.  
– A ja przyjechałam z Charkowa – po- dźwięków. Trochę się gubią. Ale w trakcie  
są u nas na warsztatach, są bardziej spię- waliśmy im ankiety dotyczące tego, na co na-  
te, zamknięte w sobie. Boją się głośnych  
leży zwracać uwagę podczas pracy z dzieć-  
mi. Pierwszą rzeczą, jaką możemy zrobić,  
jest stworzenie bezpiecznego środowiska,  
w którym dzieci będą czuły się komfortowo.  
Gdzie będą czerpały inspirację. Gdzie będą  
wiedziała Wiktoria. – Mój tata też walczy.  
Tutaj najbardziej uderza mnie to, że nie ma  
alarmów, a u nas trwają one po 5–6 godzin.  
Wybuchy w dzień i w nocy.  
pracy widzę, że się rozluźniają, czerpią  
z tego pewną przyjemność. Być może na  
chwilę zapominają o tym, jak wygląda ich  
a dziewiąty i dziesiąty już we Lwowie.  
życie w domu. Mam nadzieję, że pobyt tu- uczyć się komunikacji z rówieśnikami. Dzisiaj  
Eugeniusz też przyjechał z Charkowa.  
– Bardzo podoba mi się, że tutaj panuje  
spokój – stwierdził. – Nie ma żadnych zmar-  
taj będzie dla nich formą relaksu i pozwoli  
im się nieco odprężyć.  
jest to bardzo potrzebne, ponieważ dzieci  
uczą się online. Dzieci niewiele ze sobą roz-  
mawiają. Żyją w warunkach ciągłego stresu.  
Stosujemy również podejścia zorientowane  
na traumę, które są obecnie uznanymi meto-  
dami psychologicznymi.  
nie tych grup z wojennego Charkowa to  
Podzieliła się swoimi wrażeniami też  
„Idziemy na Spacer” Haliny Tretiakowej. To  
są jej kontakty. Ona sama jest z obwodu  
twień, nie ma niczego, co mogłoby niepo- Anna Tretiakowa, kierowniczka grupy  
koić. Po prostu jesteś sam na sam z naturą dzieci i mam:  
charkowskiego. Rozwinęła też kontakty i ludźmi. Jeśli spojrzeć na to z perspektywy,  
w innych miastach Ukrainy. Były to dzieci  
to młodzież w Charkowie żyje w wielkim za- Mam mnóstwo wrażeń.  
Dzieci się wyspały. Wszyscy  
rozumieją, co się dzieje u nas  
Pracujemy z matkami  
i dziećmi. W tym krótkim  
czasie naprawdę widzimy  
pozytywne rezultaty. Niemal  
codziennie prowadzę  
Anna Diaczenko zaznaczyła, że każde- w Charkowie. Tutaj trochę  
odpoczęliśmy. Ogromne  
podziękowania dla wszystkich,  
którzy nam pomagają. To  
indywidualne konsultacje  
z dziećmi i matkami, a co  
drugi dzień organizujemy  
szkolenia grupowe.  
fakcję, że w tych projektach humanitar-  
nych pracuję na Ukrainie z dziećmi, z mło- ły w Tustaniu.  
dzieżą i też z ich matkami. Ogromną mam  
z tego satysfakcję. Można powiedzieć, że  
stało się to wręcz sensem życia.  
Z Janą rozmawialiśmy na szczycie ska- zmiana otoczenia, psychiczne  
odciążenie. To są dzieci wojny.  
– Ta wycieczka jest nam bardzo po- Są tu dwie dziewczynki,  
trzebna, a poza tym to okazja, żeby trochę które całkiem niedawno  
odpocząć od wojny. Tutaj jest przecież ci- straciły rodziców. Pracuję  
w placówce komunalnej Rady  
Obecnie pracuję z dwiema dziewczyn-  
kami i nie pozostaną one bez mojego wspar-  
cia po zakończeniu tego projektu. Uzgodnili-  
śmy, że po powrocie do Charkowa będziemy  
kontynuować terapię indywidualną. Wcze-  
śniej omówiliśmy to z matkami, ponieważ  
ojciec jednej z dziewczynek zginął na woj-  
nie. Bardzo przeżywa tę stratę i w pierw-  
szych dniach nie czuła się zbyt komforto-  
wo. Zwróciłam na to uwagę. Rozpoczęliśmy  
pracę. Mama została o tym poinformowana.  
Nawet poza ramami tego projektu nie pozo-  
stawimy dzieci bez wsparcia.  
We Lwowie podczas wycieczki do sta- szej i spokojniej niż w Charkowie. Bardzo  
Wszystko co miasto oferuje mamy bez- roruskiej twierdzy-grodu Tustań w Karpa- podoba mi się Lwów, jego atmosfera i przy- Obwodowej w Charkowie  
płatnie. Łącznie przez turnusy w Płońsku  
przeszło tysiąc dzieci, a ze współpracy  
tach poznałem bliżej uczestników turnusu.  
– Tutaj nie ma takich zagrożeń jak  
jaźni ludzie. Mamy w programie mnóstwo  
wycieczek. Byliśmy w teatrze. A tę wspi- «Ramię w ramię»”. Pracujemy  
„Przestrzeń weteranów  
z Fundacją Siepomaga mamy 500 dzie- w Charkowie – powiedział Dmytro. – Tyl- naczkę na górę zapamiętam na całe życie.  
z weteranami, z rodzinami  
poległych i zaginionych.  
Pomagamy takim rodzinom  
w załatwianiu dokumentów.  
Kiedy zaproponowano nam  
wypoczynek we Lwowie,  
szybko zebraliśmy dzieci  
i matki.  
ci tylko w tym roku szkolnym. Mamy już  
plany na przyszły rok szkolny, czyli od  
września do czerwca 2027 roku. To będzie  
na pewno sześć turnusów, czyli kolejnie  
trzysta dzieci. Myślimy jeszcze o otwarciu  
drugiego programu. Mam nadzieję i prze-  
widuję, że 10 turnusów odbędzie się w Pol-  
sce plus pewnie dwa na Ukrainie. Ambasa-  
da Ukrainy oczywiście o wszystkim wie.  
Zawsze nas zaprasza. Dzieci z Ukrainy na  
każdym turnusie jadą do Torunia, do Olsz-  
tyna, do Warszawy i zawsze jesteśmy za-  
proszeni do Ambasady Ukrainy albo ktoś  
z ambasady przyjeżdża do nas. Odwiedził  
nas ambasador Wasyl Bodnar, a teraz pod-  
czas turnusu dla dzieci z Dowbysza żona  
ambasadora wraz z córką. Zjedli z nami  
nasz kolonijny obiad niedzielny, czyli rosół  
ko raz zeszliśmy do schronu. W Charkowie  
już jakoś przyzwyczailiśmy się do ciągłego  
To w ogóle moja pierwsza wspinaczka na  
taką górę – powiedziała Jana.  
nr 13 (497) 1–16 lipca 2026  
Wydarzenia  
13  
www.kuriergalicyjski.com  
Polsko-ukraińsko-amerykańska misja edukacyjna w Nahaczowie  
W ciągu dziesięciu dni  
w Centrum Edukacji  
Transgranicznej  
roku w Nahaczowie zrealizo-  
wano z powodzeniem projekt  
pilotażowy nauczania języka  
angielskiego. W tym roku był  
to już drugi turnus. Fundacja  
Kościuszkowska organizuje  
wolontariuszy ze Stanów Zjed-  
noczonych, którzy wcześniej  
przyjeżdżali do Polski.  
Igor Grabowski przypo-  
mniał, jak na samym początku  
pełnoskalowej agresji rosyjskiej  
szefowie tych fundacji Mar-  
cin Piotrowski i Marek Skuli-  
mowski przybyli do Jaworowa  
i zapytali zaniepokojonych są-  
siadów: „W czym możemy wam  
pomóc?”. Tak rozpoczęła się ich  
szeroka współpraca.  
i Centrum Integracji  
dla Polaków w Ukrainie  
w Nahaczowie nieopodal  
Jaworowa w obwodzie  
lwowskim ponad 70  
dzieci uczyło się języka  
angielskiego. Obóz został  
zorganizowany przez  
Fundację Folkowisko  
z Polski, Fundację  
–
Wspólnie  
z
Jaworow-  
ską Radą Miejską oraz The  
Kosciuszko Foundation reali-  
zujemy wyjątkowy program  
edukacyjny, w ramach którego  
amerykańscy nauczyciele pro-  
wadzą interaktywne zajęcia dla  
dzieci z Ukrainy – powiedział  
Marcin Piotrowski, znany spo-  
łecznik z województwa pod-  
karpackiego. – Tutaj nie ma tra-  
dycyjnych lekcji przy ławkach  
przez wiele godzin. Jest nauka  
poprzez zabawę, ruch, śpiew,  
gry, wspólne projekty, zajęcia  
plastyczne i rozmowy. Dzieci  
poznają język angielski w na-  
turalny sposób, a jednocześnie  
odkrywają kulturę i codzienne  
Igor  
czył pamiątkowe dyplomy  
Marcinowi Piotrowskiemu  
wolontariuszom Fundacji  
Grabowski  
wrę-  
i
Kościuszkowskiej.  
Kościuszkowską z USA,  
organizację społeczną  
Folkowisko UA oraz  
Mychajlo Surowyk, staro-  
sta Nahaczewa zaznaczył, że  
wyżywienie dzieci, uczestni-  
ków obozu zostało sfinanso-  
wane z budżetu Rady Miasta  
Jaworów.  
Jaworowską Radę Miejską.  
KONSTANTY CZAWAGA  
TEKST  
KONSTANTY CZAWAGA  
OKSANA KUŁYK  
ZDJĘCIA  
Marcin Piotrowski,  
prezes Stowarzyszenia  
Folkowisko zwrócił się do  
dzieci takimi słowami:  
Przyszłość Ukrainy  
to dzieci. Jesteśmy  
wam wdzięczni za  
to, że rozwiacie  
Jadąc autobusem rejsowym życie Stanów Zjednoczonych.  
ze Lwowa do Nahaczowa, za- Najpiękniejsze jest jednak to, że  
pytałem kobietę, która wsiadła  
dzieci choć na chwilę mogą za-  
w Jaworowie, na którym przy- pomnieć o wojnie. Mogą po pro-  
sieć współpracy  
ukraińsko-polskiej.  
stanku najlepiej wysiąść, żeby  
znaleźć się bliżej dawnej sie-  
dziby kołchozu w tej wsi.  
– Na pewno jedzie pan do  
Centrum, gdzie Amerykanie dziłem wywiad dla Kuriera  
uczą nasze dzieci języka an- z Tomem Silverem. W tym roku  
stu być dziećmi.  
Podczas  
zeszłoroczne-  
go obozu języka angielskie-  
go w Nahaczowie przeprowa-  
Organizatorzy  
wręczyli  
wszystkim uczestnikom obo-  
zu pamiątkowe certyfikaty.  
Otrzymał go też 11-letni Wła-  
ROMAN ZILINKO, KIEROWNIK DZIAŁU SKANSENU I DARIUSZ BOBAK  
gielskiego? – ożywiła się pani  
Luba. – Mój wnuk Władysław  
chodzi tam już drugi rok. Do- mawiała z dziećmi po angielsku  
brze uczą! On panu opowie. i doskonale zna język ukraiński  
Centrum Edukacji Transgra- oraz polski. Jej rodzice, Ukra- dziewanie w kranach zabrakło  
nicznej w Nahaczowie powsta- ińcy, urodzili się we Lwowie,  
wśród wolontariuszy była jego  
mama Maria Silver, która roz- żadnych niedogodności zwią- Bobak skorzystał z okazji, by  
zanych z codziennym życiem. poznać kierownictwo tego mu-  
Przypomnieli, jak niespo- zeum oraz muzyków zainte- gielskiego  
pomóc, abyśmy nie odczuwali  
jarmark w skansenie. Dariusz dysław Musakowski, wnuk  
pani Luby.  
– W szkole uczymy się an-  
podręczników,  
z
resowanych wspólnymi pro- a tutaj mieliśmy okazję do ży-  
wej rozmowy z Amerykanami  
wody i wtedy miejscowi przy- jektami ze Stowarzyszeniem  
ło pod koniec 2024 roku dzięki  
wsparciu partnerów z Polski,  
Stanów Zjednoczonych, Izraela  
i Ukrainy.  
i Fundacją Folkowisko.  
podczas różnych zabaw, któ-  
rych nas nauczyli – opowia-  
W starym parku wiejskim  
we i wszystko łatwo zapadało  
w pamięć. W ciągu tego tygo-  
dnia nauczyłem się lepiej roz-  
Mychajło Surowyk, staro- przyjechali młodzi wolontariu- rykanie. – To bardzo aktywna ich rodzice, znajomi. Przybyli  
sta Nahaczowa w wywiadzie sze Irene Trujillo, Helen Moak, społeczność. Wszyscy – Ukra- również przedstawiciele władz  
dla Kuriera wyjaśnił, że w cza- Katlin Riley i Samuel Klemp. ińcy i Polacy – starali się zrobić  
sach sowieckich to pomiesz- – Przyjechaliśmy, aby za- wszystko, aby ten obóz się od- twie rozległy się oklaski skie- ludźmi.  
czenie było majątkiem daw- świadczyć, że Ameryka nie  
nego kołchozu. Był to budynek odwróciła się plecami do  
lokalnych. Po wspólnej modli- mawiać po angielsku z innymi  
Władka nie trzeba prze-  
konywać, że znajomość języ-  
udziałowców dawnego kołcho- stałe ludzie. W tym trudnym  
zu podjęto decyzję, by część bu- dla nich czasie chcemy okazać  
dynku przekazać na ambulato- im nasze wsparcie – zarówno  
nicznej to naprawdę świetny ganizowanie obozu z językiem  
ośrodek – powiedziała Helen angielskim w Nahaczowie.  
Moak. – Chciałabym, aby takie  
Ponadto obecnie podróżuje po  
całym świecie i siłą poetyc-  
kiego słowa opowiada prawdę  
o rosyjskiej agresji na Ukrainę.  
Dzieci przygotowały też  
koncert. Śpiewały po angielsku,  
po polsku i po ukraińsku.  
– Chcemy, aby za rok amery-  
kańscy nauczyciele znów wró-  
cili do Nahaczowa – zaznaczył  
Marcin Piotrowski. – Bo wie-  
rzymy, że język to coś więcej  
niż słowa. To narzędzie porozu-  
mienia. To sposób poznawania  
innych kultur. To most, który  
łączy ludzi. I właśnie takie mo-  
sty chcemy budować każdego  
dnia.  
rium lekarskie. Jednak nie było  
środków, więc przez 20 lat to  
dorosłym, jak i dzieciom. Bar- obozy były tam organizowane  
dzo nam się podobały zajęcia  
To ogromny wkład  
nadal.  
na rzecz naszej  
pomieszczenie nie było wyko- z ukraińskimi dziećmi. Orga-  
rzystywane. Pojawiła się Fun- nizowaliśmy dla nich różne gry  
dacja Folkowisko, wolontariu- i warsztaty.  
Katlin  
Riley  
życzyła  
młodzieży, na rzecz  
naszej społeczności  
w Jaworowie – podkreślił.  
– Mamy do zrealizowania  
jeszcze wiele innych  
projektów.  
wszystkim zdrowia, szczęścia  
i miłości.  
sze z Polski i USA i wspólnymi  
– Nahaczów to bardzo piękna  
Dla młodych wolontariu-  
szy Fundacji Kościuszkow-  
skiej zorganizowano też wy-  
cieczkę do Lwowa. Odwiedzili  
oni między innymi świąteczny  
siłami wyremontowali i przy- wieś, a jej mieszkańcy są bardzo  
stosowali je na Centrum Edu- serdeczni, gościnni i otwarci na  
kacji Transgranicznej. Cieszy- nas – dodała Irene Trujillo. –  
my się, że dzieci mają miejsce,  
dokąd mogą przyjść. Jest tam  
też nasza grupa wolontariuszy,  
która się nimi zajmuje. Dzięku-  
jemy za tak piękną współpracę.  
Dzięki temu to pomieszczenie  
znalazło swoje miejsce w życiu  
naszej wsi.  
Każdy starał się nam w czymś  
Centrum Edukacji  
Transgranicznej  
w Nahaczowie  
W Centrum przez cały rok  
odbywają się zajęcia z języka  
polskiego dla lokalnej młodzie-  
ży oraz dzieci z udziałem wy-  
kładowców z Polski i Ukrainy.  
Dariusz Bobak, prezes Fun-  
dacji Humanitarnej Folkowi-  
sko powiedział, że w zeszłym  
przygotowuje się do  
kolejnych inicjatyw  
i wydarzeń, o których  
poinformujemy  
w Kurierze.  
nr 13 (497) 1–16 lipca 2026  
14  
Okruchy historii  
www.kuriergalicyjski.com  
W 60. rocznicę śmierci Piotra Hausvatera  
Lwowski Konrad Wallenrod –  
21 czerwca minęła 60.  
rocznica śmierci Piotra  
Hausvatera (1894–1966)  
– założyciela i pierwszego  
kierownika Polskiego Teatru  
Ludowego we Lwowie, wy-  
bitnego pedagoga, reżysera  
i strażnika polskiej kultury  
na Kresach.  
Piotr Hausvater (cz. 2)  
MARIUSZ OLBROMSKI  
TEKST  
PRYWATNE ARCHIWUM WNUCZKI  
PIOTRA HAUSVATERA  
© 2026 ELŻBIETA WAWRZYŃCZAK  
ZDJĘCIA  
kółka teatralne, których dzia-  
łalność wspomina tak po latach  
Dolo Wisłowski, jeden z uczest-  
ników, a później najbliższych  
współpracowników:  
W
pierwszej części ob-  
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE  
W 1947 r. rozpocząłem  
naukę w szkole nr 24 przy  
ulicy Majakowskiego  
18 (przed wojną –  
Kochanowskiego, obecnie  
Łewyćkoho). Przez cały  
czas okupacji byłem na  
tajnych kompletach.  
Uczyli nas Franciszka  
Płonka i ks. salezjanin  
Masłowski. Salezjanie  
wydali mi świadectwo,  
które mi pomogło wstąpić  
do szkoły nr 24.  
szernego szkicu Mariusza  
Olbromskiego przedstawio-  
ne zostały wielowiekowe  
tradycje polskiego teatru we  
Lwowie oraz młodość i droga  
życiowa przyszłego twórcy  
jedynej wówczas na terenie  
Związku Sowieckiego polskiej  
sceny teatralnej.  
W drugiej części autor opi-  
suje dramatyczne realia po-  
wojennego Lwowa, działal-  
ność Piotra Hausvatera jako  
a
początek działalno-  
ści Teatru uznaje się 19  
kwietnia 1958 roku, kiedy  
Z
to w polskiej szkole nr 10 zespół  
wystawił Rycerskość wieśnia-  
czą G. Vergi oraz Słowackie-  
go Balladynę; rok później zaś  
fragmenty Beatrix Cenci, Ma-  
rii Stuart i Mazepy, oczywi-  
ście w opracowaniu i reżyserii  
Hausvatera. Ten debiut Teatru  
pod znakiem Słowackiego oka-  
zał się szczęśliwy. Wybór au-  
tora Króla-Ducha niejako na  
patrona artystycznego był nie-  
przypadkowy; wszak warto to  
podkreślić – właśnie we Lwo-  
wie przed wojną ukazywały się  
sukcesywnie jego dzieła w zna-  
komitym opracowaniu profe-  
sora Uniwersytetu Jana Kazi-  
mierza – Juliusza Kleinera; tam  
też w latach 1919–1927 wydano  
cztery tomy Dziejów twórczości  
Juliusza Słowackiego tegoż au-  
tora. Również jednym z pierw-  
szych, a zarazem wnikliwych  
badaczy twórczości Słowac-  
kiego był związany ze Lwowem  
i pobliską Medyką Jan Gwalbert  
Pawlikowski, autor prac: Stu-  
dia nad Królem-Duchem. Część  
1: Mistyka Słowackiego (1909),  
Społeczno-polityczne idee Sło-  
wackiego w dobie mistycyzmu  
(1930). Wspólnie z synem Mi-  
chałem przygotował też ko-  
mentowane wydanie Króla-  
-Ducha, t. 1–2 (1924).  
nauczyciela  
i
organizatora  
życia kulturalnego oraz naro-  
dziny Polskiego Teatru Ludo-  
wego. To opowieść o odwadze,  
wytrwałości i walce o zacho-  
wanie polskiego słowa w mie-  
ście, które po wojnie znalazło  
się poza granicami Polski.  
Na początku roku  
szkolnego profesor  
Hausvater zaczął nas  
namawiać, abyśmy  
założyli teatr. […]  
publiczność nagradzała ich nie-  
zmiennie owacjami, pośrednio  
zmieniając treść sztuki w farsę.  
Przedstawienia bowiem były nie  
tylko cenzurowane, ale bez wąt-  
pienia odbywały się pod spe-  
W sali gimnastycznej  
szkoły nie było sceny,  
trzeba było ją zbudować.  
Woziłem swoimi końmi  
deski dla jej urządzenia.  
Uczyliśmy się w dzień,  
urządzaliśmy scenę  
nocami.  
RODZINA PIOTRA HAUSVATERA, 1956 ROK  
dla samej idei Teatru ogrom- podobno ofiarowywał zamiast cjalnym nadzorem. Oficjalnie  
nie ważne. W zespołach pa- honorariów lekarzom syna. więc Hausvater i zespół teatral-  
Rosnący autorytet Hausva- ny mógł uchodzić za propagato-  
nowała atmosfera nie tylko  
zrozumienia dla sprawy, ale  
tera i uznanie władza sowiecka  
ra nowej, socjalistycznej kultury  
teatralnej, tym dla komunistów  
cenniejszej, że tworzonej na ba-  
także koleżeńskości  
jemnej pomocy. Jak wspomina  
Wisłowski, pieniądze, które  
i
wza- starała się zniszczyć mimo tego,  
iż świadom sytuacji politycznej  
Dziwni byli entuzjaści  
Teatru – uczniowie.  
Prawie wszyscy nie  
odpowiadali wiekowo  
klasom, do których  
uczęszczali – byli starsi.  
[…]  
rozpoczął trudną grę i do reper- zie szkół i z młodzieżą. Taka ofi-  
grupy uzyskiwały po spek- tuaru młodzieżowych grup te- cjalna wersja działalności Teatru  
taklach, przeznaczano na za- atralnych włączał także sztuki  
miała być jego najlepszą tarczą  
ochronną. Faktycznie zaś jego  
działalność służyła przypomnie-  
niu tradycji polskiego teatru we  
Lwowie, była – jak się wtedy mo-  
kup butów i ubrań dla ubogich  
uczniów. Tak postanowił po  
naradzie z rodzicami profesor  
socrealistyczne (wspomniana  
sztuka Wandy Wasilewskiej  
Tęcza, O. Kornijczuka W stepach  
Balladynę  
zaprezentował  
Hausvater. Trzeba też pod- Ukrainy i Prawda, L. Dmyterki  
kreślić, że Hausvater nigdy  
nie czerpał żadnych korzyści  
Teatr jeszcze później na sce-  
nie dawnej Bagateli, pełniącej  
wtedy funkcję Domu Twórczo-  
ści Ludowej. Występ ten zdobył  
uznanie widzów i władz kultu-  
ralnych Lwowa. W rok później  
Teatr przeniósł się do Obwo-  
dowego Domu Nauczyciela, co  
świadczy o tym, że intensyw-  
ne starania Hausvatera o stałą,  
aczkolwiek skromną, scenę po-  
wiodły się. Za jego niewątpliwy  
sukces należy uznać przyzna-  
nie w grudniu 1961 roku przez  
Republikańską Radę Związ-  
ków Zawodowych polskiemu  
zespołowi teatralnemu tytułu  
Teatru Ludowego, co w nomen-  
klaturze sowieckiej sytuowało  
go prawie na równi z zawodo-  
wymi. Teatr otrzymał dwa eta-  
ty i dotacje na wyjazdy, a także  
na afisze i zaproszenia.  
Generał Watutin oraz Nauczy- gło wielu wydawać – karkołom-  
ciele Iwana Franko). Ze wspo- ną próbą kontynuacji tej tradycji  
działalności mnień widzów wynika, że pu- i próbą jej ubogacenia. W jakimś  
Woziłem koniem  
materialnych  
Teatru, chociaż znajdował się  
po wojnie w wyjątkowo trud- z bezsensowności tych „dzieł”,  
z
bliczność zdawała sobie sprawę  
sensie Hausvater nawiązywał  
do doświadczeń odległych, a bli-  
ich fałszu ideowego, przycho- skich Jana Nepomucena Kamiń-  
także drewno z lasu  
dla dekoracji (np. do  
spektaklu „Tęcza”  
nej sytuacji materialnej. Miał  
na utrzymaniu dużą rodzinę  
dziła natomiast na spektakle  
skiego. Ważne wtedy było to, aby  
ze sceny można było usłyszeć  
ninę i syna Emila, a pensja na- mógł działać i aby ze sceny mo- polskie słowo.  
uczyciela była bardzo skrom- gło rozbrzmiewać nadal pol- Warto wspomnieć, że po-  
skie słowo. Bowiem lwowianie, dobny manewr zastosowali na-  
szczególnie Polacy, po przeży- uczyciele polskiej szkoły nr 10  
według książki  
– troje dzieci: córki Annę i Ja- wyłącznie dlatego, aby Teatr  
Wandy Wasilewskiej).  
Przywoziłem zeszyty  
i książki z drukarni.  
Dyrektor szkoły  
na. Żona jego nie pracowała.  
Nawet wtedy, gdy Polski Teatr  
zyskał miano Ludowego i kiedy  
chciano dać Hausvaterowi etat  
ciach wojennych nie mieli, jak  
wolno sądzić zapewne, żadnych  
w latach 70., kiedy groziło jej  
zamknięcie ze strony władz.  
Urządzili tam wówczas, w cią-  
Kabarowski dawał nam  
zeszyty do notowania  
tekstu ról, bo nie mieliśmy  
w czym pisać.  
jako kierownikowi, odmówił, złudzeń co do tego, czym jest  
chcąc widocznie zachować komunizm. Podobno publicz- gu dwóch miesięcy, Muzeum  
niezależność. Utrzymywał się  
m.in. z wyprzedaży, często za  
ność uważała jednak za patrio- Feliksa Dzierżyńskiego  
i
na  
tyczny obowiązek nagradzanie otwarcie zaprosili władze mia-  
Młodzieżowe grupy te- bezcen, zgromadzonej przed sztuk wyjątkowo burzliwymi  
atralne, które zorganizo- wojną kolekcji cennych obra- oklaskami.  
wał Hausvater, początko- zów, z których część zakupi-  
wo występowały w szkołach ła Lwowska Galeria Obrazów. tłumy i tworzył swoisty „teatr  
oraz brały udział w przeglą- W domu również znajdowała ogromny”, w którym zarówno  
dach osiedlowych, miejskich się ogromna biblioteka, wspa- aktorzy, jak i widzowie, złączeni  
i obwodowych. Zespół nabie- niałe wydania przedwojen- nicią duchowego porozumienia,  
rał doświadczeń, zdobywał  
sta oraz konsula generalnego  
PRL z Kijowa. Nie można było  
Hausvater gromadził więc  
w
rzeczywistości sowieckiej  
zamknąć szkoły, w której ist-  
niało takie muzeum (podobno  
nikt go później nie zwiedzał).  
Hausvater rozpoczął więc  
Ale zanim do tego do-  
szło, przez wiele lat Hausvater  
w dwu szkołach z polskim ję-  
nych drukarni i wcześniejsze  
starodruki, które Hausvater  
starali się przekonywająco za- trudną grę, która mogła skoń-  
zykiem nauczania organizował dyplomy i uznanie, co było  
grać swoje role. Młodzi aktorzy  
lepiej lub gorzej tworzyli kreacje,  
a bez względu na te usiłowania  
czyć się dla przedsięwzięcia te-  
atralnego, jak i dla niego same-  
go i jego rodziny różnie. W tym  
Przedruk za zgodą Autora z książki „Wobec romantyzmu” Towarzystwo Naukowe KUL, Lublin, 2006. Wszelkie prawa zastrzeżone.  
nr 13 (497) 1–16 lipca 2026  
Okruchy historii  
15  
www.kuriergalicyjski.com  
i grać przedstawienia,  
czasie bowiem wiele jeszcze  
osób ze Lwowa trafiało na Sy-  
berię lub dostawało nakaz pra-  
cy i wyjazdu w głąb ZSRR na  
kilkanaście lat.  
- rzemieślnika – jest  
delikatne, życzliwe,  
rozwianie inicjatywy  
inaczej mogli go zamknąć.  
każdego z aktorów, a nie  
dławienie tej inicjatywy.  
Hausvater i ze względu na  
Widocznie, aby też zdyskon- sytuację wytwarzaną wo-  
tować mogące się z kolei rodzić kół jego działań teatralnych,  
w środowisku polskim wąt- i z powodu „Sprawy księdza  
pliwości co do charakteru ide- Kwiatkowskiego”, jak rów-  
nież na skutek coraz gorszej  
czasie Hausvater wystawił atmosfery wokół jego osoby  
również fragmenty Pana Ta- w szkole, w której uczył, coraz  
Zwracał uwagę na dykcję,  
właściwą modulację głosu i lo-  
giczne akcentowanie. Starał się  
obsadzać role możliwie jak naj-  
stosowniej do możliwości każ-  
dego aktora. Sądził, że:  
owego Teatru, w tym samym  
deusza i – co warto podkreślić  
bardziej zapadał na zdrowiu.  
– Konrada Wallenroda. Przy- Był wielokrotnie operowany,  
gotowanie i zaprezentowanie a na pogorszenie stanu zdro-  
szczególnie tej ostatniej sztuki wia miał niewątpliwie Wpływ  
wymagało od niego w tamtym  
czasie nie tylko wiele trudu,  
ale też odwagi. Przesłanie Wal- na wcześniejszą emeryturę  
lenroda, skierowane do pol- w wieku 60 lat, ale mimo to nie  
skiej publiczności we Lwowie, zaprzestał prac zmierzających  
było zapewne dla wszystkich  
widzów czytelne i mogło stać  
się inspiracją dla innych grup  
polskich.  
[…] najistotniejszym  
warunkiem sztuki  
scenicznej będzie  
i być musi zawsze  
estetyka żywego słowa  
i stworzenie postaci  
żywej, psychologicznie  
uzasadnionej, a gdzie  
trzeba odpowiednio  
ustylizowanej.  
nieustanny stres. Ze wzglę-  
dów zdrowotnych przeszedł  
do kontynuowania działalno-  
ści Teatru. Próby najczęściej  
odbywały się w willi profe-  
sora, w pokoju wypełnionym  
dziełami sztuki, gdzie stał  
Rosnący  
stopniowo  
we  
Starał się, aby żaden z akto-  
rów nie wpadał w schematyzm  
i w każdym przedstawieniu pre-  
zentował inaczej swoje umie-  
jętności, a równocześnie pod-  
kreślał, iż reżyserowi nie wolno  
pozbawiać aktora jego indywi-  
dualnych cech. Zwracał również  
uwagę na to, że reżyser, zacho-  
wując autorytet i nie tolerując  
lwowskim środowisku auto- również fortepian. W tym cza-  
rytet Hausvatera starano się sie gromadzenie uczniów na  
zniszczyć. Prowokację sowiec- wieczorne spotkania w domu  
ką wobec Profesora (jak go po- mogło się skończyć dla profe-  
tocznie nazywano) wspomnia- sora i rodziny fatalnie.  
ny Dolo Wisłowski opisuje jako  
tzw. Sprawę Księdza Kwiat- w rozmowie ze mną, że w latach  
RODZINA PIOTRA HAUSVATERA, 1936 ROK, LWÓW  
Dolo Wisłowski wspominał  
kowskiego. Wspomina:  
późniejszych często zapraszał Lidia Chrzanowska-Ilku, Jo- że reżyser musi w sobie łączyć  
grupę teatralną na spotka- lanta Martynowicz, Jan Ty- wiele talentów i umiejętności:  
W tym czasie ks.  
nia i pikniki w ogrodzie swe- sson, Zbigniew Chrzanowski  
go domu, położonego na przed- i inni. Wielu, np. Jolanta Mar- kiem literackim, wielostronnym  
być literaturoznawcą i anality- w zespole anarchii i samowoli,  
powinien jednocześnie kierować  
artystą, psychologiem w odnie- zespołem dyskretnie i taktownie.  
sieniu do zespołu; musi indywi- W kreacji każdego aktora powi-  
Kwiatkowski, proboszcz  
kościoła św. Antoniego  
został aresztowany za  
naukę religii. Zabrali  
go w dzień żołnierze  
w hełmach. Prowadzili go  
przez całą Łyczakowską  
i centrum do placu Smolki,  
że niby to straszny  
mieściach Lwowa, przy Trakcie  
Winnickim. Za każdym razem  
tynowicz, rezygnowało z karier  
zawodowych teatrach, bo  
chciało wyłącznie występować  
właśnie w tym Teatrze.  
w
spotkania urządzano  
w
ten  
dualnie, z umiarem i taktownie  
podchodzić do każdego aktora.  
nien pielęgnować pozytywne  
strony, a negatywne „dyskret-  
nie likwidować”. Z notatek tych  
wynika, że refleksje te wysuwał  
„z własnego doświadczenia”, ale  
wspominał także, iż:  
sposób, że odbywały się w dzień  
urodzin lub imienin któregoś  
Hausvater, nie będąc zawo- Pisał m.in:  
z aktorów. Mimo tego był póź- dowym reżyserem, ale za to po-  
niej wielokrotnie nachodzony  
przez milicję i przesłuchiwa- nie pedagogiczne i znajomość  
siadając ogromne doświadcze- Reżyser powinien mieć  
wybitne zdolności  
pedagogiczne  
ny. Wówczas jednak Teatr już  
został uznany przez władze,  
przedwojennego repertuaru te-  
atrów lwowskich (i nie tylko),  
[…] tak zresztą  
wykorzystywane nie  
apodyktycznie, brutalnie,  
po dyrektorsku, ale  
z umiarem, taktownie,  
indywidualnie do każdego  
aktora. Naczelnym  
zadaniem reżysera -  
artysty, a nie reżysera  
wróg. Ażeby zepsuć  
dobrą opinię profesora  
Hausvatera, wzięli  
a w rozmowach z milicjanta- próbował wiedzę na ten temat  
mi Wisłowski posługiwał się usystematyzować. Zachowa-  
entuzjastycznymi artykułami, ły się, moim zdaniem bezcenne,  
postępowali znakomici  
reżyserzy, których  
pracę przez całe lata  
obserwowałem: Janusz  
Warnecki, William  
Horzyca, Leon Schiller,  
Ludwik Czarnowski.  
które udało się zamieścić o nim  
w prasie radzieckiej.  
zapiski profesora będące plonem  
jego przemyśleń, dotyczących  
roli reżysera w teatrze. Prze-  
myślenia te stanowiły podstawę  
jego pracy reżyserskiej z mło-  
dymi ludźmi w Teatrze. Uważał,  
go na świadka. Setki  
ludzi widziało, jak prof.  
Hasvatera prowadzili  
na rozprawę przeciwko  
księdzu. Ludzie nie  
słyszeli co on mówił,  
ale tego, że szedł (niby)  
świadczyć przeciwko  
księdzu, im wystarczyło.  
Tak władza sowiecka  
niszczyła autorytet ludzi.  
Tak więc Piotr Hausvater  
organizując Polski Teatr stąpał  
po linie. Z jednej strony, chcąc  
ratować tożsamość kultury  
polskiej we Lwowie narażał  
siebie i własną rodzinę; z dru-  
giej zaś strony, pragnąc ten cel  
osiągnąć, musiał grać wobec  
władzy sowieckiej i ukazy-  
wać swe rzekome sympatie dla  
reżimu. Z końcem epoki stali-  
nowskiej i po zmianach poli-  
tycznych z repertuaru Teatru  
znikły sztuki socrealistycz-  
ne, a Teatr zaczął prezento-  
wać klasykę sceny polskiej  
i światowej.  
W podsumowaniu tych re-  
fleksji pisze:  
Takie metody  
usprawiedliwiły swoją  
przydatność i celowość  
w ciągu 34 lat mojej  
pracy pedagogicznej  
i reżyserskiej. Wynikiem  
takich metod były setki  
przedstawień, którymi  
kierowałem, liczne setki  
ludzi, którzy stali się  
dobrymi i bardzo dobrymi  
aktorami. I obecnie  
Rozmawiałem z ks.  
Kwiatkowskim, kiedy  
wrócił z Syberii.  
Powiedział, że prof.  
Hausvater nic przeciwko  
niemu nie powiedział.  
Władze chciały zniszczyć  
dobrą opinię profesora,  
jako kierownika Teatru  
Polskiego. Był szanowany  
przez uczniów  
Profesor starał się budować  
systematycznie zespół teatral-  
ny, przyjmując wszystkich,  
którzy się zgłaszali, w każdym  
znajdując iskrę talentu i zmie-  
metody te wydają plony  
wcale dobre.  
niając ją  
w
płomień. Warto  
wspomnieć, że przez lata jego  
przyjacielem, żyjącym rów-  
nież ideą teatralną, był Fran-  
ciszek Dudek, nauczyciel zoo-  
logii i botaniki, a także dużo  
młodszy Władysław Łokiet-  
ko, polonista, który prowadził  
szkolny teatr „AS”, a w latach  
późniejszych był też aktorem  
Teatru. Przez długi okres w Te-  
atrze pracowała córka Hausva-  
tera – Anna, oraz grono obda-  
rzonych wielkimi talentami  
aktorów: Lubart Leszczyński,  
Maria Boryszko, Eustachy De-  
rewienko, Roman Barylak,  
Grono teatralnych zapaleń-  
ców działało pod kierownic-  
twem Hausvatera do jego śmier-  
ci w 1966 roku, przygotowując  
w tym okresie 22 premiery. W re-  
pertuarze dominowała klasyka,  
głównie utwory Słowackiego,  
Mickiewicza, Szekspira, Zapol-  
skiej, Szaniawskiego, Żerom-  
skiego i Bałuckiego. Teatr też  
prezentował programy poetyckie  
według Ballad i romansów, a tak-  
że wiersze Tarasa Szewczenki  
i Marii Konopnickiej.  
i absolwentów szkoły.  
Część ludzi uwierzyła  
w pomówienia. Przez  
„hurra-patriotów” nie  
miał lekkiego życia.  
Często chorował – miał  
skłonności do skrętu jelit.  
Po rozmaitych zebraniach  
prowadziłem go do  
spowiedzi do katedry.  
Teatr musiał działać  
DOM HAUSVATERÓW NA UL.IWANA TRUSZA, DAWNA  
UL.OBWODOWA  
cdn.  
nr 13 (497) 1–16 lipca 2026  
16  
Wolna Trybuna  
www.kuriergalicyjski.com  
o tym, że jest on jedną z nielicz- na krótko – do kierowania Do-  
nych postaci w strukturach si- wództwem Sił Połączonych.  
łowych, bądź też administracji, Parę miesięcy później nieja-  
Kto się boi zmian  
które trzymają się jeszcze od  
sności wokół utraty nowej ma-  
czasów sprzed pełnoskalowej szyny F-16 kosztowały posa-  
inwazji, a nawet pną się do góry.  
W gruncie rzeczy, większość  
z tych, którzy kierowali obroną  
Ukrainy w lutym 2022 roku jest  
dę dowódcę lotnictwa, Mykołę  
Ołeszczuka, zwolniono rów-  
nież dowódcę sił specjalnych  
SZU Serhija Łupanczuka oraz  
Nietrudno odnieść  
wrażenie, że opinia  
publiczna bardziej  
odnotowała fakt  
już poza swoimi stanowiska- sił wsparcia Dmytra Geregę. Co  
mi. I nie chodzi tu tylko o pre- ciekawe, większość z usunię-  
odwołania premier Julii  
Swyrydenko, niż miałaby  
się nim jakoś szczególnie  
emocjonować. Jeżeli już, to  
bardziej w szerszym ujęciu  
sytuacji wokół prezydenta  
Zełenskiego, jako że  
mierów, ministrów obrony, czy  
naczelnego dowódcę SZU,  
o potężnym Andriju Jermaku  
tych generałów poszła w trwałą  
odstawkę. Jakkolwiek powró-  
cił w zasadzie jedynie Mojsiuk,  
nie wspominając. Do stycz- mianowany po drobnej prze-  
nia bieżącego roku trzymali się  
jeszcze Serhij Dejneko, dowódca  
rwie jednym z wiceministrów  
obrony, Huljaka natomiast  
czynnie zaangażowanej w wal- przekierowano do zadań ad-  
kę Państwowej Służby Gra- ministracyjnych w przemyśle  
nicznej Ukrainy „est. 2019” (za- obronnym. Nie trzeba było jed-  
w ostatnich latach urząd  
premiera na Ukrainie  
uległ ewidentnemu  
stąpił go Wałerij Wawryniuk)  
oraz Kyryło Budanow, pilnie  
nak wymieniać szeroko kadr,  
by jeszcze wcześniej wypowie-  
zmarginalizowaniu.  
przekierowany w miejsce ob- dzenia dostali między innymi  
ciążonego śledztwem w spra- szef SBU Iwan Bakanow (jesz-  
MACIEJ SERŻYSKO  
wie korupcji Jermaka, wysoce  
popularny szef wywiadu woj- spoza służb i bliski współpra-  
skowego (wymienił go Ołeh  
Iwaszczenko). Od 2020 roku  
ostał się jeszcze niezatapialny  
dowódca marynarki wojennej lu „Sługa narodu”), czy dowód-  
Ołeksij Nejiżpapa, ale to głów- ca Gwardii Narodowej Ukrainy  
nie dlatego, że ta dość prędko  
pożegnała się z flotą nawod-  
ną (nie żeby ktoś w 2022 roku  
oczekiwał po niej innego losu),  
za to już z lądu zdołała posłać na  
dno krążownik „Moskwa” (za co  
też wynagrodzono go awansem  
do wiceadmirała).  
Człowiekiem, który stanowi  
największy monument ukra- czenia maksymalnego wieku  
ińskiego wysiłku wojenne- Gierasimow pozostaje szefem  
go jest ten właśnie Ołeksandr  
Syrski, czterogwiazdkowy  
generał, najwyższy stopniem już bardzo liczne. Z dowódców  
i stanowiskiem z ukraińskich rodzajów sił zbrojnych i samo-  
wojskowy. Odparcie pełnowy- dzielnych komponentów, którzy  
miarowej agresji rozpoczynał rozpoczynali wojnę (Salukow  
jako dowódca wojsk lądowych,  
by w 2024 roku zastąpić skon-  
cze 2022 – notabene, człowiek  
o odwołaniu zaznaczone-  
go jeszcze mocno zarówno  
cownik Zełenskiego, dobrany  
według podobnych kryteriów,  
co u głównego bohatera seria-  
P
działalnością sprzed 2022  
roku, jak i latami wojennych  
doświadczeń Denysa Szmyhala  
możemy mówić wręcz o spro-  
wadzeniu go do roli zaszczytnej  
przybudówki władzy, niejako  
atrapy dla figuranta vel wy-  
sokiego rangą przedstawicie-  
la państwa i jego głowy, a przy  
okazji administratora od brud-  
nej roboty. Stanowiskiem cie-  
szącym się o wiele większym  
poważaniem jest bez wątpienia  
newralgiczny dla kraju prowa-  
dzącego konflikt zbrojny mi-  
nister obrony narodowej, rów-  
nież niespodziewanie dla wielu  
odwołany.  
MYCHAJŁO FEDOROW  
Jurij Łebid (2023).  
Podczas wojny personal-  
ne przetasowania oraz rosza-  
dy są na porządku dziennym,  
w tym konkretnym przypadku  
również po stronie rosyjskiej.  
I chociaż nieśmiertelny (z przy-  
czyn ściśle politycznych), słu-  
żący wciąż pomimo przekro-  
Sztabu Generalnego, to na niż-  
szych szczeblach zmiany były  
Zacznijmy może od tego, że  
Mychajło Fedorow to jest „ja-  
kiś tam” szef istotnego resortu.  
Przede wszystkim, nawet jeżeli  
OŁEKSANDR SYRSKYJ  
też przywiązanie do heroicznej  
jednak jego sztab wykalkulował  
sobie, że koniecznym, aby… No  
–
–
wojska lądowe, Surowikin  
siły powietrzno-kosmicz-  
dla wielu nie był jak dotąd sym- postaci Zełenskiego, co również  
bolem, to dzięki decyzji Zełen- jest naturalne w demokratycz- właśnie, nie wyrósł zbyt atrak- fliktowanego z otoczeniem pre- ne, Jewmienow – marynarka  
skiego o jego dymisji miał szan- nym społeczeństwie, a zwłasz- cyjny konkurent? Być może zydenta naczelnego dowódcę, wojenna, Sierdiukow – wojska  
cza, że ten i jego ludzie wie- poprzez analogiczny zabieg Wałerija Załużnego. Wymia- powietrznodesantowe, Karaka-  
sę nim właśnie się stać. Bo oto  
jak to z perspektywy młodego  
le zrobili, by szerokie masy do  
z
Załużnym (zdymisjonowa- na ta przerodziła się w szerszą  
nym na etapie, w którym jesz- czystkę współpracowników  
grucha wieść, że skonfliktowa- cze nie pozwolił się sobą spo- odwołanego. Poleciały głowy  
jew – wojska rakietowe) po dziś  
dzień utrzymał się raptem jeden  
(Karakajew). Również i wie-  
loletni minister obrony Szojgu  
wypadł po drodze za burtę, ro-  
człowieka wygląda. Na Ukra- siebie zrazić. W tym wszystkim  
inie nie ma już wątpliwości, że  
wewnątrzpolityczne zawiesze- ny z niemłodym już generałem łeczeństwu zmęczyć, ani nie  
nie broni dobiega końca. Obec- Syrskim (którego wielu kojarzy nałapał dość wiele krwawych  
ny prezydent i jego obóz czują z właśnie takim Bachmutem,  
jednak zagrożenie niekoniecz- czy przymusową mobilizacją) nego pokonać go (bądź desy- cer (i, prawdę mówiąc, całkiem nić pracę resortu Biełousowo-  
nazwisk takich, jak Jewhen  
Mojsiuk – zastępca Załużnego,  
bitew) wyhodował sobie zdol- wyjątkowo doświadczony ofi- biąc miejsce mającemu uspraw-  
nie ze strony starych sił poli- Mychajło Fedorow ma stracić  
tycznych, a nowych, zaharto- tekę ministra obrony.  
gnowanego przezeń następcę)  
rywala. Czyli że zatem kara za  
krnąbrność, zbytnią zuchwa- Mychajło Zabrodski  
sensowny kandydat na ewen- wi. W międzyczasie Ukraina  
tualnego następcę Syrskiego),  
miała już następujących mini-  
wanych w boju twarzy. Takich,  
które kojarzą się z dumą i suk- nawet na poziomie aparycji  
cesami, a za którymi nie ciągną daleki, jak tylko można od ste- Próba ochrony Syrskiego ra- służby prosto z ławy poselskiej  
się śledztwa w sprawie korup- reotypu poradzieckiego biu- czej nie była powodem samym (zasiadał  
sobie, ile chęć osłony swoje- szej, zgodnie z modą robienia  
w manierze, z wizją i wymier- go nominata, wyboru, któremu przez bohaterów ATO karier  
Rocznik 1991. Człowiek już  
–
dru- strów obrony: Ołeksij Reznikow  
łość i samodzielność? Prędzej. gi zastępca, przywrócony do  
(2022–2023, wcześniej od 2021),  
Rustem Umierow (2023–2025),  
w
Radzie Najwyż- Denys Szmyhal (2025–2026),  
cji w bezpośrednim otoczeniu,  
ani też niepopularne decyzje.  
Równocześnie naród, w którym  
rokraty. Energiczny, zachodni  
Mychajło Fedorow (2026) oraz  
ktoś jeszcze, o kim może później.  
nymi sukcesami, do tego nie- akurat przytrafiło się być gene- parlamentarnych – patrz: An- Dla szerszego oglądu sprawy, od  
drij Biłecki), Serhij Szaptała –  
szef Sztabu Generalnego, Serhij  
objęcia prezydentury przez Ze-  
łenskiego byli jeszcze odziedzi-  
to kwitnący przemysł zbroje- jarzą się odruchowo właśnie  
niowy, spektakularne sukce- z kimś takim, jak on, bo już na  
sy jednostek dronowych oraz pewno nie z Syrskim (rocznik  
tastrofie lotniczej. Taki wybór  
niewątpliwie mógł być przez  
społeczeństwo odebrany jako Nadzwyczajnych Wołodymyr  
podlegającej armii Państwowej denta cywila) emerytowany ofi-  
Służby Ukrainy ds. Sytuacji  
cer Andrij Taran (2020–2021).  
Dość sporo, trzeba przyznać. Do  
to, że siłom zbrojnym udało się  
postawić zdecydowany opór  
łapiącemu zadyszkę najeźdźcy.  
Nie jest może wciąż idealnie, ale  
w końcu „jakoś”. Do przeżycia,  
aż chciałoby się powiedzieć,  
gdyby nie te lecące na głowę  
1965 plus reputacja i apary- postawienie na niezależnego  
cja podręcznikowego trepa, do  
tego fama tego, kto podsiadł na  
stołku powszechnie szanowa- 2019 roku szefem tejże służby  
nego Załużnego). Podsumowu- (zastąpił wtedy nominata z ery  
jąc – ze strony prezydenta de- Poroszenki, Serhija Kniaziewa).  
Demczuk, ale to bardziej adno- tego stopnia, że pytanie, czy aby  
eksperta – generał policji I ran- tacja. Poprzez awanse zwolni- na pewno należy tutaj chwalić  
gi Kłymenko był bowiem od  
ły się zaś stanowiska dowódcy  
nieobstawanie na siłę przy kon-  
wojsk lądowych (Syrski), obro- kretnych nazwiskach ciśnie się  
ny terytorialnej, którą zawia- samo na usta.  
dujący Anatolij Barhyłewycz  
został na krótko nowym szefem  
Sztabu Generalnego i piechoty  
Niewykluczone, że zastępu-  
jąc Fedorowa Kłymenką kie-  
rowano się podobną myślą, co  
cyzja o zastąpieniu go, jeszcze  
Sęk w tym, że były policjant  
rakiety. Widać jednak pozy- w podobnych okolicznościach miał przez te lata dość czasu, by  
tywne zmiany i można mieć  
nadzieję na przyszłość. Mija  
(i to jeszcze kim!) jest wizerun- wtopić się w prezydencką eki- morskiej, której dowódcę Jurija gdy wypełniano nim lukę po  
kowym blamażem. Być może pę, nie wspominając już nawet Sodola przesunięto – również Monastyrskim. Dla otoczenie  
nr 13 (497) 1–16 lipca 2026  
Kurier kulturalny  
17  
www.kuriergalicyjski.com  
prezydenta cały czas mógł on  
być „tym niezależnym z ze- zdarzenia, następca Bakanowa.  
funkcjonariusz z prawdziwego manewr z nagłym przerzutem  
jest dość szeroki i nie ma więk- wątpliwości. Może jednak są-  
Budanowa i tak oto ukraiń- szego sensu, by się tu o nim  
dzi, że pewne ofiary i na tym  
wnątrz, spoza polityki”, ale przy  
okazji też „naszym, sprawdzo- jania „profesjonalistami” dziur  
nym”. Świadczyłoby to jednak  
o ograniczonym słuchu spo- kadrowych wydaje się stałą  
łecznym ekipy Zełenskiego. pozycją w asortymencie wła- Maluka.  
Swoją drogą, mechanizm zakle- skim resorem obrony zaczął bardziej szczegółowo rozpisy- polu są konieczne?  
kierować Jewhenij Chmara. Co  
ciekawe, kilka miesięcy wcze- wiele z tych rewelacji z frontu,  
wać. Wystarczy wspomnieć, że  
Samo utrzymanie władzy  
przez tyle lat musi męczyć i tę-  
po różnego rodzaju wpadkach  
śniej dokładnie nim zastąpiono  
o których rozpisują się świato- pić niektóre zmysły. A w wa-  
we media powstaje przy współ- runkach wojny? Nie ma się co  
Zupełnie jak gdyby uznali, że  
to nic, że ich „czysty człowiek”  
pozostawał ministrem spraw  
wewnętrznych, gdy usiłowano  
dzy: Taran za Zahorodniuka,  
Budanow za Jermaka, Maluk za  
Bakanowa…  
Chmara to pod wieloma udziale Alfy.  
dziwić, że Wołodymyr Zełen-  
ski i jego ludzie popełniają błę-  
względami wizerunkowy Bu-  
danow numer dwa. Może nie tak  
medialny, ale z pewnością też  
nie anonimowy. Dowodził tak  
zwaną Grupą Alfa, czyli częścią  
SBU przeznaczoną do zbrojnej  
Możemy jednak wątpić, czy  
w ten sposób Zełenski zdo- dy. Wewnętrzne, ale i na arenie  
ła udobruchać oburzoną część  
społeczeństwa, zwłaszcza tych  
młodych, z którymi coraz bar- te, których można by było unik-  
dziej mu nie po drodze. Z całą nąć. To, czy Chmara okrzepnie  
Nieco wcześniej pojawiła  
międzynarodowej. Gorzej jed-  
nak, że powtarzają je, zwłaszcza  
ukrócić samodzielność organów się wzmianka o jeszcze jednym  
antykorupcyjnych, panoszył się  
Jermak, później go odwoływano,  
a wreszcie również w związku  
z konfliktami z głową państwa  
ze stanowiskiem pożegnał się  
w styczniu tego roku (podobnie  
jak Dejneko) dowodzący (dość  
sprawnie) SBU Wasyl Maluk, jej  
ministrze obrony. W zasadzie to  
pełniącym obowiązki. Otóż po  
odwołaniu Fedorowa Kłymenki  
nie wyznaczono automatycz- nizowaniem szczególnie trud- gnąć z tego nauczkę, bo o ile  
nie do objęcia urzędu (pełno- nych oraz skomplikowanych  
prawnie, czy też nie). Zamiast  
tego, by zminimalizować wi- wych – operacji specjalnych.  
zerunkowe szkody, powtórzono  
walki przeciw Rosjanom i orga- pewnością powinien wycią- w resorcie obrony, czy jednak  
będzie na przeczekania, a po-  
można kłócić się, ile czerwie- tem zwolni miejsce Kłymence,  
– a przez to często widowisko- ni jest w pokazanej mu żółtej bądź też komuś zupełnie in-  
kartce, tak co do samego fak- nemu jest tutaj ze wszech miar  
tu jej pokazania ciężko mieć  
Zresztą, repertuar tej formacji  
kwestią drugorzędną.  
Sikorski i Sybiha rozmawiali w Warszawie  
Witryna literacka  
Polska i Ukraina chcą deeskalacji napięć  
i dalszego dialogu  
Mariusz Olbromski  
LIST DO KRZYSI GRZEGOCKIEJ  
Szefowie dyplomacji  
Polski i Ukrainy, Radosław  
Sikorski i Andri  
Sybiha, spotkali się  
w Warszawie 3 lipca, aby  
omówić najważniejsze  
kwestie dotyczące  
Co cię, miła, wywiało z mamą do Londynu,  
ze sceny lwowskiej, z teatru polskiego,  
z tylu kreacji zwiewnych w „Balladynie”?  
I z nagłych natchnień przy sztalugach,  
z tamtego zapatrzenia w świat wołyński,  
z zachwytów miastem Słowackiego?  
Wspaniałość metropolii w mgłach Tamizy?  
A jednak dzieła twe subtelne  
chwile ulotne nad Ikwą zatrzymały.  
I tamtą tęczę – uroczy strumień wrażeń.  
relacji dwustronnych.  
W centrum rozmów  
znalazły się historyczne  
spory, współpraca  
Teraz prócz snów i klisz pamięci mama  
jest twoim całym Lwowem. Z zaśpiewem  
głosu, fantazją batiarską, też z humorem.  
Wszak złotych serc jest ambasadorem.  
wojskowa, rozwój  
kontaktów gospodarczych  
oraz przygotowania do  
zbliżającego się szczytu  
NATO.  
LISTY SŁOWACKIEGO  
o
spotkaniu obie stro-  
ny  
podkreśliły  
ko-  
Wieko żyrafy unosiła często  
by musnąć smukłą dłonią pieśni  
jak westchnienie i tok melodii leciał  
lekko, potoczyście, to znowu cichł  
w jej zamyśleniu, o tym kto słał jej  
z dala listy te upominki najcenniejsze.  
MINISTROWIE SPRAW ZAGRANICZNYCH UKRAINY I POLSKI,  
ANDRIJ SYBIHA (OD LEWEJ) I RADOSŁAW SIKORSKI  
P
nieczność  
prowadze-  
nia konstruktywnego dialogu  
i ograniczenia napięć w rela-  
cjach polsko-ukraińskich. Jak  
poinformowało polskie Mi-  
nisterstwo Spraw Zagranicz-  
nych, ministrowie zgodzili się,  
że rozwój partnerstwa mię-  
dzy Warszawą i Kijowem nie  
może być wykorzystywany  
przez państwa ani środowiska,  
którym zależy na pogorszeniu  
wzajemnych stosunków.  
napięć. Obejmuje on m.in. kon-  
sultacje między ministerstwami  
spraw zagranicznych, kolejne  
spotkanie historyków specjali-  
Ministrowie wymienili  
również opinie przed  
I trzepotało nagle jej radośnie serce,  
gdy rozcinała w pośpiechu kopertę,  
by chłonąć słowa najpiękniejsze  
tęcze miłości, troski i zachwytu,  
a czasem skryte za symbolem treści.  
nadchodzącym  
szczytem NATO.  
zujących się w okresie II wojny  
światowej oraz zaangażowanie  
Rozmowy dotyczyły tak-  
przedstawicieli wspólnot re- że współpracy gospodarczej.  
ligijnych obu państw w dialog  
polsko-ukraiński.  
Obie strony pozytywnie oceni-  
ły efekty Konferencji na rzecz  
Odbudowy Ukrainy, która od-  
Pachniały mocniej róże za oknami,  
Krzemieniec stawał się piękniejszy.  
to nagły ból je mącił i tęsknoty anioł  
niósł smugę przeczuć jej o synu  
coraz to bardziej chorym.  
Andrij Sybiha odniósł się  
Istotnym tematem  
także do kontrowersji związa- była się w Gdańsku, wskazując  
nych z nazwą jednego z ukra- na rosnące zaangażowanie pol-  
ińskich pododdziałów wojsko- skich przedsiębiorstw w pro-  
rozmów była współpraca  
w zakresie rozliczania  
trudnej historii. Według  
obu resortów spraw  
wych. Zapewnił, że decyzja ta  
jekty związane z odbudową kra-  
Choć świetnym, a nieszczęsnym.  
nie miała charakteru antypol- ju. Poruszono również kwestie  
skiego, podkreślając jednocze- usprawnienia procedur celnych  
śnie, że Ukraina oczekuje wza- oraz rozwoju infrastruktury na  
ZŁOTA NIĆ  
zagranicznych kluczowe  
znaczenie ma dialog  
historyczny oparty na  
prawdzie i wzajemnym  
szacunku. Strony zwróciły  
uwagę na postępy  
w procesie ekshumacji  
oraz wydawaniu kolejnych  
zgód na prowadzenie  
prac poszukiwawczych.  
Minister Andri Sybiha  
zapowiedział, że Ukraina  
będzie kontynuowała  
wydawanie zezwoleń na  
takie działania.  
jemnego szacunku dla swojej  
historii i niepodległości.  
przejściach granicznych.  
Znowu Krzemieniec gdzie cisza i spokój  
wiszą na włosku, a w myślach wszędzie  
snuje się nieustannie czarna wojny nić.  
Wciąż nowe twarze jawią się na zdjęciach  
żołnierzy przy pomniku Szewczenki,  
którzy odeszli aby inni mogli wolni żyć.  
W
swoim podsumowaniu  
Andrij Sybiha podkreślił, że  
Polska pozostaje jednym z naj-  
ważniejszych partnerów Ukra-  
iny i przypomniał o wsparciu  
udzielonym przez Warszawę po  
rozpoczęciu pełnoskalowej ro-  
syjskiej inwazji w 2022 roku.  
Zaapelował także o odsunięcie  
emocji na bok i kontynuowanie  
dialogu, argumentując, że po-  
głębianie napięć między Polską  
i Ukrainą leży wyłącznie w in-  
teresie Rosji.  
Znaczną część  
rozmów poświęcono  
bezpieczeństwu.  
Ukraiński minister  
przedstawił sytuację na  
froncie oraz działania  
Sił Obronnych Ukrainy.  
Z kolei Radosław  
A jednak świat w odwiecznym rytmie  
trwa, rubin jarzębin w parku lśni.  
Sady nabrzmiały soczystym owocem.  
Ze wzgórz – daleko – o zachodzie słońca  
widać jak znad kartoflisk płynie siny dym.  
Sikorski potwierdził  
dalsze wsparcie Polski  
dla Ukrainy oraz  
Jeszcze w uczelni cisza starych korytarzy,  
jeszcze czytelnia pustką stołów lśni…  
ale pod dworek Słowackiego znowu  
powracamy, by łączyć nuty starych pieśni  
i rozerwaną dawnych dziejów złotą nić.  
Szef ukraińskiej dyploma-  
cji poinformował również, że  
zaproponował pakiet działań  
mających pomóc w łagodzeniu  
gotowość do rozwiania  
współpracy wojskowej  
i wojskowo-technicznej.  
ŹRÓDŁO: FACEBOOK, ANDRIJ SYBIHA/  
MSZ RP  
2025  
nr 13 (497) 1–16 lipca 2026  
18  
Z przedwojennej prasy  
www.kuriergalicyjski.com  
Afery w „Słowie Polskim”  
Wzmocnienie wiary  
Co najlepiej sprzedaje się  
Czytelnikowi – naturalnie,  
że informacje o aferach  
(im większe tym bardziej  
poczytne) i ploteczki. Oto  
dziś zobaczymy co na ten  
temat pisało w lipcu 1926 r.  
„Słowo Polskie”.  
Zjazd widzi jedyną drogę  
ratunku przeciw rozluźnieniu  
życia rodziny we wzmocnieniu  
frontu katolickiego, postanawia  
przekonania katolickie wpa-  
jać w dzieci i dawać im wyraz  
w czynach naszego życia pry-  
watnego i publicznego. Zjazd  
wzywa do odważnego bronie-  
nia wszędzie, także w życiu  
towarzyskim, zasady o niena-  
ruszalności dogmatów naszej  
wiary, więc sakramentu mał-  
żeństwa jak i przestrzegania  
czystości obyczajów, rożnych  
zabaw i strojów młodzieży.  
OPRACOWAŁ  
KRZYSZTOF SZYMAŃSKI  
Ktoś coś doniósł i zrobiła się  
afera…  
Nie ma nadużyć przy budowie  
portu w Gdyni  
Komisja ministerstwa prze-  
mysłu i handlu w obecności  
Walka z pornografią  
Zjazd kobiet stwierdza-  
jąc z przerażeniem, że zasady  
chrześcijańskiej etyki ustępu-  
ją dziś w szerokich warstwach  
społeczeństwa masońskiej ide-  
ologii, ukrywającej się pod ha-  
słem postępu i uchwala sku-  
teczną walkę z szerzącą się u nas  
pornograficzną kryminalno-  
-sensacyjną literaturą. Doma-  
gają się ścigania wydawnictw  
przedstawicieli  
Najwyższej  
Izby Kontr. przeprowadziła do-  
chodzenia w Gdyni w sprawie  
rzekomych nadużyć, o których  
pisano w prasie. Komisja doko-  
nała kilkakrotnej lustracji robót  
PRACA TRAMWAJARZA I KONDUKTORA NIE JEST ŁATWA PRZY TAKIM NATŁOKU PASAŻERÓW  
ukończonych  
i
znajdujących  
się w toku i zbadała cały szereg  
świadków.  
Oprócz pewnych niedokład- podrożenia cen ziarna.  
ności przy robotach na molo  
zredukować podwyżkę do po- nie zauważyli napisu tego, gdyż  
ziomu, zastosowanego ściśle do dopuścili do zdewastowania  
znacznej części z trudem za- że kilku poważnych obywateli  
dzielnicy gródeckiej świadczy  
fakt naocznie zaobserwowany,  
sianego trawą ogrodu. Wkrótce  
przybyli robotnicy i rozpoczęli  
(emeryt. kolejarzy) na widok ro- niemoralnych książek i przed-  
północnem, które  
z
łatwo-  
Oburzenie parafian kościoła  
św. Elżbiety  
boty tej zapłakało, w ten sposób  
stawień teatralnych, niemoral-  
nych obrazów i rycin.  
ścią dadzą się usunąć. Komisja  
stwierdziła, że stan robot odpo-  
wiada zupełnie wszelkim prze-  
pisom technicznym budowy.  
Komisja żadnych nadużyć przy  
budowie portu nie ujawniła.  
kopać ziemię, a niebawem przy- dając wyraz swego protestu.  
W ciągu dnia wczorajszego  
przerwanej roboty już nie kon- Wychowanie dziewcząt  
Wczorajszy nasz artykuł wieziono materjały budowlane  
wybuchowej demonstracji i przed wieczorem ustawiono  
mieszkańców dzielnicy gródec- rusztowania.  
kiej w związku z rozpoczęciem Widok robotników zajętych jemy – ów pawilonik zbudowany  
budowy miejsca ustępowego tego rodzaju robotą w ogrodzie zostanie w innem miejscu poza  
o
tynuowano i – jak się dowiadu-  
Zjazd domaga się u sfer kom-  
petentnych wprowadzenia do  
szkół średnich żeńskich przy  
projektowanej reformie szkol-  
nej obowiązkowych przed-  
miotów z dziedziny pedago-  
gji i z dziedziny gospodarstwa  
kobiecego.  
w ogrodzie kościoła św. Elżbie- kościelnym zwabił ciekawych  
ty, został skonfiskowany. W ar- parafjan, którzy dowiedzieli się  
obrębem ogrodu parafialnego.  
Redukcje i podwyżki cen – to  
od zawsze trapi pracowników tykule tym dajemy jedynie wy- niebawem, jaki jest cel tej roboty.  
i zwykłych obywateli.  
Oprócz mody, kobiety mają  
swoje postulaty. Dowiedzmy  
raz nastrojom ludności dzielnicy Łatwo sobie wyobrazić, jakiem  
gródeckiej, którą ten krok czyn- zawrzeli oburzeniem, zwłaszcza, się „Czego domagają się kobiety  
Kryzys w tramwajach  
ników miejskich do głębi poru- że najbliższa okolica kościoła im.  
Elżbiety obfituje w moc wolnego  
polskie”, zebrane na II Zjeździe  
Kobiet we Lwowie”.  
Wczoraj odbyły się dwa wie- szył i zranił jej uczucia religijne.  
Alkoholizm  
ce pracowników tramwajów  
miejskich poświęcone sprawie  
propozycji magistratu, który  
Obecnie tylko sprawozdaw- terenu, na którym można było ów  
czo omówimy wypadki, któ- ustęp postawić.  
Wczorajszy, tj. drugi dzień  
wielkiego zjazdu kobiet we  
Zjazd żąda od władz pań-  
stwowych zakazu sprzedawa-  
re rozegrały się przedwczoraj  
Pod wieczór zebrały się tłu- Lwowie poświęcony był w dal- nia alkoholu małoletnim i pod-  
przedstawił pracownikom tram- wieczorem na pl. Bilczewskie- my ludzi, które głośno dawa- szym ciągu referatom i dyskusji.  
niesienia ceny alkoholu jako  
jednego ze środków utrudnia-  
jących nabywanie go.  
wajowym dwie ewentualności:  
albo redukcja płac, albo redukcja  
osób.  
go. Rano w ogrodzie kościel- ły wyraz swemu oburzeniu,  
Obrady rozpoczęte podobnie jak  
wczoraj nabożeństwem, trwały  
nym zjawili się dwaj architekci  
w towarzystwie proboszcza ks.  
a wreszcie na hasło z tłumu  
młodzież rzuciła się na roz- rano i popołudniu. Uchwalono  
szereg rezolucji, których popar- Wzmódz pracowitość  
cie w Sejmie obiecała posłanka Zjazd wzywa wszystkie ko-  
parafjalnego, miejsce pod budo- Wówczas dopiero władze po- Hender-Engesaperówna. Zjazd biety Polski do wytężonej pracy  
zrównoważenia budżetu ma- wę ustępu, koniecznego wobec licyjne wysłały dwóch poste- zamknęła w godzinach wie- dla dobra Ojczyzny. Każda Polka  
gistrat powinien zrezygnować przewidzianego licznego zjaz- runkowych, którzy zresztą nie czornych pięknem i serdecznem czy to w pracy domowej i wy-  
przemówieniem przewodniczą- chowania dzieci, czy w pracy  
Po dłuższej dyskusji zebrani  
Sigmunda i wymierzyli za zgo- poczętą budowę i w mgnieniu  
oka całe rusztowanie rozniosła.  
odrzucili obie propozycje i wska- dą jego jako gospodarza ogrodu  
zali w swych uchwałach, że dla  
z 15 proc. podatku dochodowe- du ludności z okazji Kongresu  
mieli powodu do interwencji,  
gdyż parafianie nie dopuszczali  
go z tramwajów, w ostatecznym  
razie zaniechać wszelkich in-  
westycji, wreszcie zniżyć opłatę  
dodatkową do biletów jazdy na  
Eucharystycznego.  
ca zjazdu, księżna Lubomirska.  
Po obradach odbyło się zebranie  
towarzyskie w sali katolickiego  
zarobkowej i fachowej powinna  
zwiększyć pracowitość i kiero-  
wać się poczuciem obowiązku  
względem Ojczyzny.  
Wybrano właśnie to miej- się pozatem żadnych ekscesów.  
sce u wylotu ul. Leona Sapie-  
hy i Szeptyckich, gdzie, jakby  
Przez cały dzień wczorajszy  
jeszcze obok miejsca, które usi- Związku Polek.  
zasilenie funduszu bezrobocia na ironię, ustawiona jest tabli- łowano sprofanować, gromadzi-  
Ze względu na szczupłość  
miejsca ograniczymy się do  
streszczenia powziętych na  
zjeździe rezolucji.  
z 5 gr. na 4 gr.  
ca z napisem: „Ogród ten pole- łysiętłumyparafjankościołaśw.  
ca się opiece P. T. Publiczności”. Elżbiety, komentując postępek  
Widocznie ani ksiądz pro- odpowiednich czynników. Dla  
boszcz, ani przybyli architekci zilustrowania nastroju ludności  
W obronie rodziny  
Przybyłego na wiec posła  
komunistycznego Sochackiego  
nie dopuszczono do głosu, a gdy  
mimo to zaczął przemawiać,  
tramwajarze opuścili salę obrad.  
Zważywszy, że rozluźnienie  
węzłów rodzinnych, rozwody,  
opuszczenia itp. stały się obja-  
wami niemal życia codzienne-  
go, wzywa uświadomiony na-  
Przeciw rozwodom  
Zjazd kobiet, zwołany przez  
Zjednoczenie Polskich Chrze- rodowo i społecznie ogół kobiet  
ścijańskich Towarzystw ko- polskich do rozpoczęcia wiel-  
Wygodnie jest żyć na koszt  
innego, ale trzeba mieć miarę…  
biecych we Lwowie, idąc za  
głosem Episkopatu polskiego,  
oświadcza, że katolickie Polki  
kiej propagandy zwalczania  
stwierdzonego zła przy pomocy  
wszelkich środków rozporzą-  
Piekarze żądają  
zbyt wielkich zysków  
domagają się od komisji kody- dzanych, a zwraca się do po-  
fikacyjnej, Rządu, Sejmu i Se- słanek, by starały się przepro-  
natu, ażeby w ustawie o pra- wadzić ustawę, która by miała  
W ministerstwie spraw we-  
wnętrznych odbyła się wczoraj  
konferencja z udziałem komi-  
sariatu rządu oraz rzeczoznaw-  
ców, na której omawiano spra-  
wę drożyzny chleba i zboża.  
Poddano szczegółowej analizie  
kalkulację ostatnich podwyżek  
cen mąki i chleba i uchwalono  
nie dopuścić do podwyżki cen,  
którą proponują piekarze, lecz  
wie małżeńskiem stwierdzono  
zgodnie z zasadami Kościoła  
na celu przyczynić się do za-  
cieśnienia węzłów rodzinnych,  
katolickiego że zawarcia i waż- podnieść moralność publiczną  
ności małżeństwa katolików i odciągnąć wiele dziewcząt  
decydują tylko przepisy prawa  
kościelnego a kompetentne są  
tylko władze i sądy kościelne  
z wykluczeniem ustawodaw-  
stwa świeckiego.  
od nierządu, dając im opiekę  
rodzicielską.  
Została zachowana  
oryginalna pisownia  
PRZY TAKICH BUDOWACH ZAWSZE COŚ MOŻE SIĘ ZDARZYĆ  
nr 13 (497) 1–16 lipca 2026  
19  
Okruchy historii  
www.kuriergalicyjski.com  
Światowa Wystawa w Nowym Jorku w 1939 roku  
z udziałem lwowskich firm i artystów  
Wystawa Światowa w Nowym  
Jorku została uroczyście  
otwarta 30 kwietnia 1939  
roku przez prezydenta USA  
Franklina Roosevelta oraz  
Alberta Einsteina. Była  
pawilonu głównego. Według planów, na  
wiosnę dokoła pawilonu miał powstać  
ogród i kwietniki, wysadzone drzewa  
i krzewy.  
Przestrzeń terenu polskiego wynosiła  
60.000 stóp kwadratowych (samego pa-  
wilonu 40.000 stóp kwadratowych). Dla  
porównania, teren pawilonu włoskiego wy-  
nosił 90.000 stóp kwadratowych, Wielkiej  
Brytanii – 100.000 stóp kwadratowych.  
Wielkie państwa wydawały na budownic-  
two i organizację swoich pawilonów 10-30  
razy więcej niż Polska. Wielka Brytania np.  
wydała na budownictwo swego kompleksu  
pawilonów w przeliczeniu ponad 100 milio-  
nów złotych, podczas gdy Polsce udział  
w Wystawie kosztował 3,5 mln złotych.  
W Nowym Jorku trzeba było oszczędzać  
na wszystkim. Już 15 kwietnia wszystkie  
prace budowlane i porządkowe zostały  
ukończone i polski pawilon czekał na uro-  
to jedna z największych  
wystaw światowych, niestety  
ostatnia wielka impreza  
międzynarodowa na takim  
poziomie przed katastrofą  
II wojny światowej. Jednak  
świat jeszcze żył nadzieją,  
że wszystko będzie dobrze,  
że wojny nie będzie, że  
miliony ludzi nie zginą.  
Optymistycznym hasłem  
wystawy było „The World  
of Tomorrow”, czyli „Świat  
Jutra”. To miał być świat  
kultury, postępu techniki  
i rozwoju sztuk pięknych.  
Prezydent Franklin Roosevelt  
mówił o rozwoju świata „dla  
szczęścia, nadziei i profitu”.  
PLAKAT REKLAMOWY  
WYSTAWY W NOWYM JORKU  
pierwszych kolonizatorów Nowego Am- czystość oficjalnego otwarcia. Tymczasem  
sterdamu (obecnie Nowego Jorku)”. Niemcy hitlerowskie oficjalnie zrezygno-  
Właśnie obok pawilonu Holandii znaj- wały z udziału w Wystawie Nowojorskiej.  
dował się pawilon polski, zaś naprzeciwko, Szata zewnętrzna pawilionu polskiego za-  
po drugiej stronie ulicy pawilon włoski. Pa- uważalnie różniła się od sąsiednich pawi-  
wilon polski z dwóch stron otaczały kwiet- lonów, umiejętnie łączyła pewne elementy  
JURIJ SMIRNOW  
niki i ogród. Obok znajdowała się również  
stacja autobusowa, co było uważane za  
okoliczność wielce sprzyjającą frekwencji  
danego obiektu. Dalej wzdłuż tejże ulicy  
znajdowały się pawilony Ligi Narodów  
oraz państw skandynawskich Danii, Nor- dziej udanych w porównaniu z architekturą  
wegii i Szwecji. Po drugiej stronie usytu- innych pawilonów. Czasopismo „Plastyka”  
owano ogromne pawilony ZSSR (najwięk- pisało, że „…środkiem pawilonu jest ogrom-  
tradycyjne polskiej architektury średnio-  
wiecza z zupełnie nowoczesną koncepcją  
architektoniczną. Pawilon polski był ogól-  
nie uważany na samej Wystawie i przez ar-  
chitektów nowojorskich za jeden z najbar-  
Udział Rzeczypospolitej Polskiej w Mię-  
dzynarodowej Wystawie w Nowym Jorku  
był poważnym wydarzeniem w historii  
odrodzonego państwa polskiego. Na tej  
wystawie Polska miała zademonstrować  
rozwój swojej państwowości, kultury, sztu-  
ki i oczywiście przemysłu. Plany udziału  
w tej imprezie światowej zostały omówione  
na najwyższym poziomie rządowym i bez- przedzała budowę pawilonów wielu innych  
pośrednio z prezydentem Ignacym Mościc- krajów. Już w styczniu 1939 roku „Kurier  
kim. Wszystkie pełnomocnictwa organi- Warszawski” umieścił reportaż z Nowego  
zacyjne i reprezentacyjne koncentrowały  
się w Ministerstwie Handlu, zaś kuratorem  
przygotowań organizacyjnych był wicepre- z 59 państw, mających swoje pawilony na  
mier Eugeniusz Kwiatkowski. wystawie nowojorskiej, ukończyło dach nad  
W Poznaniu powstało biuro Komisaria- pawilonami tylko pięć, a mianowicie Polska,  
tu Generalnego Wystawy w Nowym Jorku  
na czele z Komisarzem baronem Stefanem  
Kyburg de Roppem, wieloletnim dyrektorem  
Międzynarodowych Targów Poznańskich.  
Komisariat Generalny w pierwszej kolejności Podział ten jest często krytykowany. Wyda- samym pawilonem przecina go prostym  
zajmował się organizacją i przygotowaniem wałoby się, że dla oficjalnych udziałów nale- kątem długa ulica na przeszło 1 kilometr  
11.000 eksponatów, ich transportowaniem żałoby przeznaczyć miejsce centralne, a nie  
do USA słynnym statkiem MS Batory. po drugiej stronie rzeczułki oddzielającej  
WIEŻA PAWILONU POLSKIEGO  
części wystawy. Budowa pawilonu polskiego  
prowadzona była w ścisłych terminach i wy- a że wzorem Paryża obce rządy nie zgodzą  
że wystawa będzie przedłużona na 2 lata,  
szy pawilon na wystawie) i Japonii.  
Otóż Polska zajmowała jedno z cen- przez którą prowadzi wejście do Sali Ho-  
na, ciężka baszta obronna, otoczona wodą,  
się na to przedłużenie. Dlatego też umiesz-  
czono wszystkie udziały oficjalne, a w tym  
też USA, w części wystawy leżącej na jej  
tralnych, honorowych miejsc przy Alei  
Narodów. Lwowski „Wiek Nowy” pisał, że  
w styczniu 1939 roku w pawilonie polskim  
ukończono dach nad głównym budynkiem,  
którego wysokość wynosiła 10 metrów.  
norowej. Woda dokoła baszty jest od dołu  
podświetlona i otoczona kwiatami”. Baszta  
kojarzyła się krytykom wprost z wzorcami  
średniowiecznymi. Pierwotnie szczyt bra-  
my wieńczyć miała postać legendarnego  
Jorku, w którym opisał stan prac na wysta- skraju, którą by można było bez szkody  
wie. Między innymi czytamy, że „dotychczas  
w danym wypadku odciąć. Ta zagraniczna  
dzielnica wystawy nowojorskiej składa się  
z 2 ulic, przecinających się pod prostym  
W trakcie montowania znajdowała się 56 polskiego husarza ze skrzydłami na wspię-  
kątem, jedna krótsza 300 metrów długo- metrowa (18 piętrowa) metalowa wieża.  
Francja, Belgia, Anglia i Włochy. Teren wy- ści, na której końcu przy samej granicy „Cała profilowana stal dla wieży jest już  
tym rumaku (jakby wprost spod Wiednia),  
ale w końcu z tej rzeźby zrezygnowano.  
Patrząc z góry pawilon polski wraz z wie-  
stawy na obszarze około 500 ha podzielony  
był na kilka części, przy czym na samym  
końcu leży miasteczko pawilonów obcych.  
wystawy i na tle brzydkich zresztą fa- przewieziona na teren wystawy, sztance  
bryk, leżących już poza wystawą, znajdu- na pokrycie kasetonowe wieży złotą w ko- żą tworzył kwadrat, zaś obok zbudowany  
je się ogromny pawilon rządu USA. Przed lorze blachą miedzianą, zostały już wyko- budynek restauracji miał formę podkowy.  
nane i kasetony są w robocie. Dostawa ich Prasa pisała, że na takich wystawach „…  
nastąpi w połowie stycznia”. Wieża zosta- podstawą wystawienniczą jest zadanie  
ła zmontowana w niespełna tydzień. nie zginąć w tłumie 700 innych pawilonów  
Już w styczniu trwały przygotowa- (większość z nich firm amerykańskich)  
– jest to oś główna dzielnicy zagranicznej.  
Jak zwykle w Ameryce na honorowym  
Uroczystość otwarcia pawilonu pol- część wystawy od reszty. Motywem działa- miejscu znajduje się pawilon holenderski,  
nia do budowy restauracji, która miała  
znajdować się w osobnym budynku obok  
przez snobistyczną imitację obcych wzo-  
rów”. Eksponaty przygotowane w Polsce  
już w styczniu były niemal gotowe. Ilość  
ich stanowiła ponad 11.000, czyli 42 wago-  
ny. Nad nimi pracowało około 4.800 osób  
przez 10 miesięcy. Wszystkie eksponaty  
zostały załadowane na transatlantyk „Ba-  
tory”, który 2 marca wyruszył z Gdyni do  
Nowego Jorku razem z Komisariatem Ge-  
neralnym Wystawy na czele z komisarzem  
Stefanem Roppem. Reprezentacyjna Sala  
polskiego pawilonu, czyli Sala Honorowa,  
została pomyślana i zorganizowana pod  
hasłem: „Przeszłość i przyszłość Polski”  
i była ozdobiona w kasetony na wzór wa-  
welskich, pułap drewniany podtrzymy-  
wały figury kamiennych orłów – dzieło  
rzeźbiarza Józefa Klukowskiego, ściany  
wykładane ciosanym piaskowcem i ozdo-  
bione freskami. Właśnie na tej sali usta-  
wiono wielki witraż „Polska Odrodzona”  
(lub „Polska Zmartwychwstała”) wykona-  
ny według projektu Mieczysława Jurgiele-  
wicza w Krakowskim Zakładzie Witraży  
S. G. Żeleński. Witraż miał wymiary 700  
na 400 cm (28 metrów kwadratowych),  
został zamontowany w wielkiej metalowej  
ramie, składał się z 73 części i sięgał sufitu  
pawilonu. Przed ogromnym witrażem stało  
odlane w brązie popiersie Marszałka Józefa  
Piłsudskiego autorstwa znanego polskiego  
artysty rzeźbiarza Stanisława Kazimierza  
Ostrowskiego.  
skiego miała nastąpić 3 maja 1939 roku,  
w 148 rocznicę proklamowania Konstytu-  
cji 3 Maja. Na miejscu, w USA za działania  
organizacyjne, w tym budownictwo pawi-  
lonu polskiego, rozmieszczenie eksponatów  
dostarczonych z kraju, ozdobienie sal i za  
wiele innych spraw odpowiadała Ambasa-  
da Rzeczypospolitej Polskiej w Waszyng-  
tonie na czele z ambasadorem Jerzym hr.  
Potockim.  
jącym tu jest przewidywanie organizatorów,  
ze względu na wysoko cenioną tradycję  
Polski pawilon nie był duży, ale na-  
leżał do najbardziej reprezentacyjnych  
obiektów wystawy nowojorskiej. Otrzy-  
mał prestiżowe miejsce przy głównej alei  
wystawy Avenue of the Nations – Alei Na-  
rodów, w sąsiedztwie pawilonów Stanów  
Zjednoczonych, Holandii i Włoch. Pawilon  
polski zbudowano według projektu kon-  
kursowego autorstwa architektów Jana  
Cybulskiego, Jana Galinowskiego i Feli-  
cjana Szczęsnego Kowarskiego. Konkurs  
rozpisano jeszcze z początkiem 1938 roku  
i I nagrodę otrzymał projekt Stefana Osiec-  
kiego, Jerzego Skolimowskiego, Eugeniu-  
sza Szparkowskiego i Lucjana Piętki, lecz  
w ministerstwie wybrano projekt, który  
uzyskał III miejsce. Zaważyło być może to,  
że wrażenie zrobiła wysoka 56-metrowa  
błyszcząca złotem wieża i motywy histo-  
ryczne w rozwiązaniu jej detalu.  
Właśnie wieża pawilonu polskiego góro-  
wała nad całym obszarem międzynarodowej OGÓLNY WIDOK PAWILONU POLSKIEGO  
nr 13 (497) 1–16 lipca 2026  
20  
Kurier kulturalny  
www.kuriergalicyjski.com  
Transgraniczny Rajd Rowerowy na Roztoczu  
Zielona granica w tym miej-  
scu została otwarta wyjątkowo  
i wyłącznie na czas przejazdu  
tegorocznego rajdu rowerowe-  
go. Dzięki zaangażowaniu pol-  
skich i ukraińskich służb gra-  
nicznych oraz ministerstw, na  
czas rajdu utworzono tu tym-  
czasowy punkt odprawy pasz-  
portowej. Wszystko przebiegło  
sprawnie, a symboliczne otwar-  
cie szlabanu wywołało wśród  
uczestników spore emocje. Tuż  
za linią graniczną polska grupa  
połączyła się z ponad 40-oso-  
bową kolumną rowerzystów  
z Ukrainy.  
opiekują się nim franciszkanie  
z pobliskiej Rawy Ruskiej.  
Ponad 180 rowerzystów  
z Podkarpacia i obwodu  
lwowskiego 4 lipca  
wspólnie przejechało  
przez serce Roztocza.  
Tegoroczna, szósta edycja  
wydarzenia pomimo  
toczącej się nadal wojny  
połączyła trasy po  
polskiej i ukraińskiej  
stronie Roztocza, w tym  
odcinek Horyniec-Zdrój  
– Nowiny Horynieckie –  
Dziewięcierz – Potylicz  
– Rawa Ruska – Hrebenne  
– Siedliska – Werchrata  
– Horyniec-Zdrój.  
Głównymi organizatorami  
były polskie samorządy  
gminy Horyniec-Zdrój  
i Lubycza Królewska  
Obok kościoła i drewnianej  
cerkwi na trasie była jeszcze  
murowana cerkiew św. Trójcy.  
Chwila wspólnej refleksji pod  
murami trzech świątyń dała  
polskim i ukraińskim rowerzy-  
stom potężny zastrzyk energii  
i uświadomienia, że ten tran-  
sgraniczny rajd po Roztoczu to  
coś znacznie więcej niż tylko  
sportowe wyzwanie.  
Uczestnicy transgraniczne-  
go rajdu rowerowego zatrzyma-  
li się również w miejscowości  
Zaglina, będącej przysiółkiem  
wsi Monastyrok. Bije tam źródło  
„Marusia”, które jest miejscem  
pielgrzymek wiernych Kościo-  
ła Prawosławnego Ukrainy oraz  
Ukraińskiego Kościoła Grec-  
kokatolickiego. Oba wyznania  
czczą to miejsce jako święte,  
ponieważ zgodnie z przekazem,  
Matka Boża ukazała się dziew-  
czynce Marusi na długo przed  
rozłamami religijnymi i znie-  
ważenia miejsca kultu religij-  
nego przez Sowiety. Obecnie  
kapliczka, basen chrzcielny  
– Trasa po ukraińskiej  
stronie Roztocza  
zachwycała zarówno  
wymagającymi,  
stromymi podjazdami  
w dolinie rzeki Tylicy,  
jak i bezcennymi  
oraz Rada Miejska Rawy  
Ruskiej wraz z lokalnymi  
hromadami podległymi  
rejonowi lwowskiemu.  
zabytkami – mówi Jan  
Szul z Lubaczowa. –  
Głównym punktem  
naszego postoju  
KONSTANTY CZAWAGA  
TEKST  
ARCHIWUM JANA SZULA  
ZDJĘCIA  
krajoznawczego był  
Potylicz.  
i
pomniki są utrzymywane  
wspólnymi siłami obu wspólnot  
chrześcijańskich.  
JAN SZUL W POTEKICZU  
Przed II wojną światową tu  
Następnie zwarta kolumna  
Tegoroczna edycja zapisze  
się w historii regionu w sposób  
szczególny. Wszystko za sprawą  
logistycznego wyczynu, jakim  
tętniło życiem gwarne, wielo- sąsiadującą z nią XVII-wiecz- Potylicz uderza surowością for- rowerzystów skierowała się do  
kulturowe miasteczko, które  
prawo magdeburskie otrzyma- w środku kryją się unikatowe  
ło w 1498 roku. Przedwojenny  
ną dzwonnicę i świadomość, że  
my, archaizmem detalu i potęgą  
skali, która idealnie współgra  
historycznego centrum Rawy  
Ruskiej, mijając barokowy ko-  
ściół św. Józefa oraz dawny  
klasztor oo. Reformatorów. Na  
zmęczonych cyklistów czekał  
polichromie z 1628 roku, wy- z otaczającym ją roztoczańskim  
było otwarcie dla polskich cy- Potylicz był klasycznym gali- wołują wśród uczestników rajdu  
klistów nieczynnego przejścia cyjskim tyglem, gdzie obok sie- pełne szacunku milczenie. Dla  
krajobrazem.  
Krajobraz religijny Potylicza  
granicznego w podzielonej po bie żyli, pracowali i handlowali  
drugiej wojnie światowej miej- Ukraińcy, Polacy, Żydzi. Przez  
wielu z polskich rowerzystów to  
spotkanie wywołało skojarzenie  
scowości Dziewięcierz.  
stulecia miejscowość słynę- z inną perłą Roztocza – cerkwią  
Przed wybuchem drugiej  
wojny światowej Dziewięcierz  
był dużą wielokulturową wsią  
liczącą ponad 2200 mieszkań- mieślniczymi, których wyroby  
ców, słynącą z rzemiosła – uni- trafiały na rynki całej Europy.  
katowego kamieniarstwa oraz  
garncarstwa. Po 1945 roku nowa  
linia graniczna bezwzględnie  
przecięła wieś na dwie części,  
rozdzielając rodziny, drogi i in- by dziś zachwycać swoją su- koniec XVI wieku. Podczas gdy  
frastrukturę. Doszło do wysie- rową, drewnianą architektu- Radruż zachwyca smukłością,  
Wzniesiona w 1502 roku cer- stę UNESCO. Potylicka cerkiew  
kiew Zesłania Ducha Świętego jest o niemal wiek starsza i bar- roku. Choć po II wojnie świa- bezpieczeństwem tak ogrom-  
przetrwała pożary, najazdy ta- dziej przysadzista od swojej ra- towej Sowieci zamknęli ko- nej grupy czuwała polska poli-  
na świątynia pochodzi z 1826  
stów specjalny pas odpraw. Nad  
tarskie i zawieruchy dziejowe,  
drujskiej siostry, datowanej na ściół, urządzając w nim wiejski  
cja, Ochotnicze Straże Pożarne  
klub i muzeum, pamięć o daw- z gmin Horyniec-Zdrój i Luby-  
nych mieszkańcach przetrwa- cza Królewska (główni polscy  
dleń ludności ukraińskiej. Daw- rą wpisaną na listę światowego  
ne centrum wsi (wraz z cerkwią dziedzictwa UNESCO. Zapach  
i cmentarzem) znalazło się pier- wiekowego drewna, widok na  
wotnie po stronie radzieckiej,  
ale po korekcie granic w 1948  
roku powróciło do Polski, za-  
mienione częściowo w ruinę.  
Dziewięcierz funkcjonuje  
jako sołectwo w gminie Hory-  
zwartą obronną bryłą otoczo- ła. W 1990 roku zdewastowa- organizatorzy) oraz ukraińska  
ną kamiennym murem i niemal  
geometrycznąharmoniągontów,  
ny obiekt wrócił do wiernych  
i został odrestaurowany – dziś  
eskorta z Rady Miejskiej Rawy  
Ruskiej. Za peletonem przez cały  
czas podążał wóz techniczny  
oraz karetka pogotowia. Polska  
część trasy wiodła przez Sie-  
dliska, gdzie uczestnicy podzi-  
wiali eksponaty Muzeum Ska-  
mieniałych Drzew, oraz leśne  
ścieżki Werchraty i Nowin Ho-  
rynieckich z urokliwą leśną ka-  
pliczką św. Jakuba i leczniczymi  
źródłami.  
niec-Zdrój. Dziś to cicha, za-  
lesiona  
na okolica. Znajduje się tu tzw.  
„Cerkwisko” klimatyczne  
i
typowo turystycz-  
–
ruiny dawnej greckokatolic-  
kiej świątyni otoczone spekta-  
kularnym kamiennym murem,  
a także stary i nowy cmen-  
tarz z dziełami bruśnieńskich  
kamieniarzy. Rozwija się tu  
agroturystyka.  
Po ukraińskiej stronie miej-  
scowość istnieje jako samo-  
dzielna wieś Dewjatyr (ukr.  
Rajd zakończył się tam, gdzie  
się rozpoczął. Na zmęczonych,  
ale uśmiechniętych rowerzy-  
stów w Horyńcu-Zdroju czekał  
ciepły obiad oraz pamiątkowe  
dyplomy. Większość uczestni-  
ków została w gminie na dłu-  
żej, korzystając z bogatej lokal-  
nej bazy noclegowej – od kwater  
agroturystycznych po pokoje  
sanatoryjne.  
’
) w obwodzie lwow-  
skim. Zamieszkuje ją około 200  
osób. Zajmuje teren, gdzie daw-  
niej była niemiecka kolonia  
Einsingen. Są to tereny rolnicze  
i leśne, ze słabo rozwiniętą in-  
frastrukturą, mocno odizolowa-  
ne właśnie przez bliskość grani-  
cy państwowej.  
VI edycja „Rowerowego Roz-  
tocza” dobiegła końca, pozo-  
stawiając wspomnienia i sil-  
ne poczucie, że Roztocze, choć  
podzielone granicą polityczną,  
pod względem przyrodniczym,  
kulturowym i ludzkim stanowi  
jedną, nierozerwalną całość.  
PO STRONIE UKRAIŃSKIEJ  
nr 13 (497) 1–16 lipca 2026  
Kurier kulturalny  
21  
www.kuriergalicyjski.com  
Dwa tygodnie bez alarmów i strachu  
Dzieci z Ukrainy odpoczywały we Wrocławiu  
Przez dwa tygodnie  
ponad 40 dzieci  
i młodzieży ze Lwowa,  
obwodu lwowskiego oraz  
obwodu donieckiego  
wraz z opiekunami  
odpoczywało we  
to praktycznie niemożliwe –  
powiedziała Sołomija Kyj.  
Maksym Oksentiuk zauwa-  
żył podobieństwa między Wro-  
cławiem i Lwowem. – To bar-  
dzo piękne miasto. Architektura  
i klimat przypominają Lwów, dla-  
tego czuliśmy się tutaj trochę jak  
w domu. Ta podróż pomogła nam  
oderwać się od wojny i codzien-  
nych realiów – podkreślił.  
Jurij Pasicznyj dodał, że wy-  
jazd był potrzebny wszystkim. –  
Stare Miasto jest bardzo piękne,  
ulice są czyste, a ludzie bardzo  
Wrocławiu. Dla wielu  
z nich najważniejszym  
wspomnieniem nie  
będą jednak atrakcje  
turystyczne, lecz coś  
znacznie prostszego  
– cisza, spokojne  
życzliwi. Alarmy w Ukrainie  
są już codziennością, dlatego  
trzeba było wyjechać, odpocząć  
i nabrać siły – zaznaczył.  
niebo i brak alarmów  
przeciwlotniczych.  
EUGENIUSZ SAŁO  
TEKST  
EUGENIUSZ SAŁO  
FUNDACJA IM. ŚW. JADWIGI  
ZDJĘCIA  
Jakub Mazur, wiceprezydent  
rodzin z dziećmi z uwagi na  
pogarszającą się sytuację bez-  
pieczeństwa. Wielu młodych  
mieszkańców zostało rozpro-  
szonych po całej Ukrainie,  
a nauka od kilku lat odbywa się  
mieszkająca w obwodzie win- Wrocławia podkreślił, że stolica  
nickim zwróciła uwagę nie tyl- Dolnego Śląska od lat chce być  
ko na atrakcje. – Bardzo spodo- miastem otwartym. – Wrocław  
to miasto spotkań. Cieszymy  
Byłam zachwycona zoo, aqu- się, że mogliśmy pokazać nasze  
aparkiem, wrocławskim ryn- miasto dzieciom, które żyją bar-  
odeskim, lwowskim,  
dniepropietrowskim czy  
charkowskim. Dopiero  
tutaj mogliśmy ponownie  
spotkać się jako jedna grupa  
i wspólnie odpocząć przez  
dwa tygodnie – opowiada.  
bała mi się polska kultura.  
onad 40-osobowa gru-  
pa dzieci  
i
młodzieży zdalnie.  
Jak przypomina Ludmiła  
kiem i wycieczkami. Przede  
dzo blisko wojny. Chcemy, by ta-  
wszystkim naprawdę odpoczę- kich wyjazdów było więcej, aby  
P
z Ukrainy spędziła 14 dni  
na letnich koloniach we Wro- Mełeszko, dyrektorka Zespołu  
cławiu. Organizatorem wyjaz- Szkolno-Wychowawczego nr 7  
du była Dortmundzko-Wro- w Dobropolu, wyjazd do Polski  
Jak podkreśla Ludmiła Me- łam od alarmów, rakiet i dro- choć na chwilę mogły odpocząć  
łeszko, dla dzieci najważniej- nów – opowiada. od alarmów, przerw w dosta-  
Dla Mykyty Watunina, któ- wach prądu i codziennego stre-  
ry obecnie mieszka w obwodzie su. Wierzę, że po zakończeniu  
połtawskim był to pierwszy za- wojny to my będziemy odwie-  
graniczny wyjazd. – Pierwszy dzać ich miasta i wspólnie je od-  
raz wyjechałem za granicę i bar- budowywać – powiedział.  
sze okazały się rzeczy, któ-  
re dla mieszkańców Polski są  
codziennością.  
cławsko-Lwowska Fundacja  
był możliwy dzięki współpracy  
im. św. Jadwigi, od lat anga- partnerów z Ukrainy i Polski.  
żująca się w działania na rzecz  
Dzieci z obwodu donieckiego  
zostały objęte projektem reali- się spokojne niebo i cisza. Nie  
zowanym na podstawie memo- słyszeliśmy dźwięków wojny,  
– Najbardziej spodobało nam  
dialogu  
i
międzynarodowej  
solidarności.  
dzo mi się tutaj podobało. Szcze-  
Jak zaznaczył, we Wrocławiu  
co piąty mieszkaniec ma dziś  
ukraińskie pochodzenie, a spo-  
Uczestnicy przyjechali ze randum podpisanego między  
do których dzieci są przyzwy- gólnie wycieczki i zwiedzanie.  
Lwowa, obwodu lwowskie- administracjami wojskowymi czajone na Ukrainie. Rodzi- Tutaj jest spokój i cisza – mówi.  
go oraz obwodu donieckiego. obwodów donieckiego i lwow- ce również są spokojniejsi, bo  
W programie znalazło się zwie- skiego, przy dużym zaanga- wiedzą, że ich dzieci są bez- la zapamięta przede wszyst- rzy życie miasta. – Nie intere-  
Makar Kułakow z Dobropo- łeczność ukraińska współtwo-  
dzanie najważniejszych zabyt- żowaniu Stryjskiej Rejonowej  
ków Wrocławia, rejs po Od- Administracji Wojskowej. Po bezpiecznych wakacji – pod- się aquapark, zoo, bardzo czyste  
pieczne. To były dwa tygodnie  
kim Wrocław. – Podobały mi  
suje nas polityka. Wierzymy, że  
człowiek powinien być przyja-  
cielem drugiego człowieka. To  
rze, wizyty w zoo, hydropolis  
stronie polskiej pobyt zorga- kreśla wychowawczyni z ob- ulice i to, że codziennie gdzieś  
i aquaparku. Dzieci poznawały nizowała Dortmundzko-Wro- wodu donieckiego.  
jeździliśmy. Zauważyłem też, właśnie codzienne relacje bu-  
historię miasta, szukały słyn- cławsko-Lwowska Fundacja  
Swoimi wrażeniami dzieliły  
że język polski jest podobny do  
ukraińskiego – dodaje.  
dują przyszłość – dodał wice-  
prezydent Wrocławia.  
nych wrocławskich krasna- im. św. Jadwigi we współpra- się także same dzieci.  
li i korzystały z wakacyjnych  
atrakcji. Jednak niemal wszy- i partnerami z Dolnego Śląska.  
scy podkreślali, że największą  
wartością pobytu było poczucie  
bezpieczeństwa.  
Podsumowanie kolonii od-  
było się w Dolnośląskim Spe-  
cjalnym Ośrodku Szkolno-  
-Wychowawczym nr 13 we  
Wrocławiu. Dzieci śpiewały,  
tańczyły razem z gośćmi i opo-  
wiadały o swoich przeżyciach.  
cy z samorządem Wrocławia  
Złata Mełeszko, która obecnie  
mieszka w obwodzie charkow- podkreślały, że wyjazd pozwo- Sejmiku Dolnośląskiego Sławo-  
skim, po raz pierwszy odwie- lił choć na chwilę zapomnieć  
dziła Polskę. – Nigdy wcześniej  
nie byłam w Polsce. Bardzo po-  
dobał mi się aquapark, zoo i co- kach, odwiedziliśmy hydropo- brą pamięć o Wrocławiu i Polsce  
dzienne wycieczki. Wszystko  
bardzo mi się podobało – mówi.  
Również dzieci ze Lwowa  
Podobnego zdania jest radny  
mir Piechota. – Takie spotkania  
budują przyszłość. Mam nadzie-  
Dzieci z obwodu donieckiego  
są dziś rozsiane po całej  
Ukrainie. Po ogłoszeniu  
przymusowej ewakuacji  
w 2025 roku mieszkają  
m.in. w obwodach  
o wojnie.  
– Byliśmy na wielu wyciecz- ję, że dzieci zabiorą ze sobą do-  
lis, muzea i szukaliśmy krasnali.  
Zaskoczyło mnie, że widzieli- rami naszego miasta. To właśnie  
i będą najlepszymi ambasado-  
Anna Krawcowa pocho- śmy lecące samoloty. W Ukra- bezpośrednie spotkania pozwa-  
dząca Dobropola, obecnie inie obecnie podczas wojny jest  
z
lają budować wzajemne zaufanie  
i wspólną przyszłość – mówił.  
Konsul generalny Ukrainy  
we Wrocławiu Taras Tokarski  
zwrócił uwagę na przemianę  
jaka zaszła w dzieciach podczas  
pobytu. – Największym zasko-  
czeniem były ich uśmiechy. Po  
dwóch tygodniach w Polsce wi-  
dać, że dzieci się zmieniły. Dla  
najmłodszych to często pierw-  
szy raz w życiu, kiedy mogą  
zobaczyć, jak wygląda życie  
w kraju, w którym nie ma wojny.  
Te więzi między Ukrainą i Pol-  
ską buduje się właśnie dzięki  
takim inicjatywom – podkreślił.  
Julia Dudyk z Fundacji im. św.  
Jadwigi przypomina, że celem  
wyjazdu było przede wszyst-  
kim przywrócenie dzieciom  
choć odrobiny normalności. –  
Największy zachwyt wzbudzi-  
ły aquapark, hydropolis i zoo,  
ale najważniejsze było to, że  
dzieci mogły po prostu odpo-  
cząć – w ciszy, bez alarmów i bez  
stresu. To właśnie było najcen-  
niejsze – podsumowała.  
W
spotkaniu uczestniczyli  
m.in.: wiceprezydent Wrocła-  
wia Jakub Mazur, radny Sej-  
miku Dolnośląskiego Sławo-  
mir Piechota, konsul generalny  
Ukrainy we Wrocławiu Taras  
Tokarski, prezes Dortmundz-  
ko-Wrocławsko-Lwowskiej  
Fundacji im. św. Jadwigi Kazi-  
mierz Pabisiak.  
Szczególne znaczenie miał  
wyjazd dla dzieci z Dobropo-  
la w obwodzie donieckim. To  
liczące przed wojną około 30  
tysięcy mieszkańców górni-  
cze miasto, nazywane niegdyś  
„perłą Donbasu”, od miesięcy  
żyje w cieniu wojny. Położone  
w rejonie pokrowskim znajdu-  
je się obecnie około 30 kilome-  
trów od najaktywniejszych od-  
cinków frontu i regularnie jest  
celem rosyjskich ataków rakie-  
towych i dronowych. W 2025  
roku ukraińskie władze ogło-  
siły przymusową ewakuację  
nr 13 (497) 1–16 lipca 2026  
22  
Okruchy historii  
www.kuriergalicyjski.com  
„Spotkajmy się pod Fredrą”  
„Spotkajmy się pod  
Fredrą”. Wystarczyło  
niegdyś wypowiedzieć te  
słowa, by każdy lwowianin  
wiedział, dokąd iść. Na  
placu Akademickim,  
przy jednej z najbardziej  
eleganckich ulic miasta,  
siedział spokojnie  
Aleksander Fredro  
z piórem i rękopisem  
w dłoni. Codziennie miali  
go mieszkańcy i goście  
odwiedzający Lwów. Przy  
jego pomniku umawiano  
się na spotkania, robiono  
pamiątkowe fotografie  
i rozpoczynano spacery po  
centrum miasta. W tym  
roku minęła 150. rocznica  
śmierci Aleksandra  
Fredry, autora Zemsty,  
Ślubów panieńskich  
i Pana Jowialskiego.  
To dobra okazja, by  
przypomnieć historię  
jednego z najbardziej  
rozpoznawalnych  
pomników dawnego  
Lwowa.  
Już dzień wcześniej Lwów  
żył uroczystością. „Dziennik  
Polski” informował, że w Te- wa Godzimir Małachowski,  
atrze hrabiego Skarbka odbędą  
się specjalne przedstawienia  
Zemsty, Dam i huzarów oraz  
Ślubów panieńskich. Spektakle  
W imieniu miasta monu-  
ment odbierał prezydent Lwo-  
który mówił:  
„Przyjmuje  
reprezentacja  
miasta imieniem gminy Lwowa  
ten szczodry i piękny dar lite-  
dedykowano odsłonięciu po- rackiego naszego świata”.  
mnika, a przed publicznością W dalszej części przemówie-  
miała zostać zaprezentowana nia podkreślił, że pomnik sta-  
także specjalnie przygotowa- nie się jedną z najpiękniejszych  
ANNA GORDIJEWSKA  
TEKST  
leksander Fredro zmarł na „Apoteoza” ku czci Fredry.  
we Lwowie 15 lipca 1876 W uroczystościach uczestni- dectwem szacunku dla twórcy,  
roku. Choć został pocho- czyła również Helena Aszper- którego dzieła należą do skar-  
ozdób miasta i będzie świa-  
A
wany w rodzinnych Rudkach,  
mieszkańcy miasta długo pa- za życia pisarza odnosiła suk-  
miętali o pisarzu, którego twór- cesy w jego komediach.  
czość od dziesięcioleci bawiła  
kolejne pokolenia.  
Niedługo po jego śmierci  
zrodziła się idea wystawienia  
pomnika. Inicjatorem przed- czynającą się słowami:  
sięwzięcia było Koło Literacko-  
-Artystyczne, które rozpoczęło cześć! / Ciało legło w grobu  
społeczną zbiórkę funduszy.  
Autorem monumentu został  
gerowa, aktorka, która jeszcze  
bów polskiej kultury.  
Równie uroczysty charakter  
miały wydarzenia towarzyszą-  
ce odsłonięciu. „Gazeta Lwow-  
ska” zapowiadała:  
Specjalnie na tę okazję Jan  
Kasprowicz napisał „Kantatę na  
odsłonięcie pomnika Aleksan-  
dra Fredry we Lwowie”, rozpo- odśpiewa dwie kantaty; jedną  
na początku, drugą na zakoń-  
„Cześć twórczemu słowu, czenie uroczystości. Wieczo-  
„Towarzystwo  
Muzyczne  
rem na scenie teatru odegrane  
zostaną utwory Fredry”.  
Z czasem monument stał się  
jednym z najbardziej rozpozna-  
walnych symboli miasta. Tra-  
cieśń, / Pozostała żywa pieśń…”  
„Dziennik Polski” opisywał  
profesor Politechniki Lwow- moment odsłonięcia pomnika:  
skiej Leonard Marconi, jeden  
z najwybitniejszych rzeźbiarzy  
swojej epoki.  
„Z pod czerwonego sukna,  
wśród oklasków zebranej pu- fiał na pocztówki i fotografie,  
bliczności, wychylił się bronz  
dłuta prof. L. Marconiego.  
Fredro w postawie siedzącej,  
a dla mieszkańców był przede  
wszystkim miejscem spotkań.  
„Pod Fredrą” umawiali się stu-  
Na miejsce wybrano plac  
Akademicki, reprezentacyjną  
przestrzeń miasta, gdzie krzy- w polskiej czamarze, trzyma denci, zakochani, urzędni- polskich zabytków pozosta- śmierci Fredry, odsłonięto go  
żowały się najważniejsze trasy  
spacerowe. Pomnik przedsta-  
wiał siedzącego Fredrę z piórem  
i rękopisem. Nie był to bohater  
w patetycznej pozie, lecz pisarz  
zatrzymany jakby na chwilę  
podczas pracy. Taki wizeru-  
nek szybko zdobył sympatię  
mieszkańców.  
Uroczyste odsłonięcie odbyło  
się 24 października 1897 roku.  
Było to jedno z najważniejszych  
wydarzeń kulturalnych końca  
XIX wieku we Lwowie. Miasto  
udekorowano flagami. Na plac  
Akademicki przybyły tysiące  
mieszkańców oraz przedstawi-  
ciele władz Galicji. Obecni byli  
m.in. marszałek krajowy Stani-  
sław Badeni, namiestnik Gali-  
cji, arcybiskup ormiański Izaak  
Isakowicz, profesorowie Uni-  
wersytetu i Politechniki oraz  
liczne delegacje z Krakowa i in-  
nych miast.  
w ręce zwój papieru i pióro.”  
Dziennikarz dodawał, że  
tłum długo nie opuszczał pla- na stałe wpisał się w krajobraz  
cy i artyści. Tak jak Opera czy  
pomnik Adama Mickiewicza, nicami. Został zdemontowa-  
ny i przewieziony do Polski.  
Po kilku latach trafił do Wro- Śląska.  
wionych poza nowymi gra- na Rynku. Dziś jest jednym  
najbardziej rozpoznawal-  
nych symboli stolicy Dolnego  
z
cu Akademickiego,  
a
wokół  
przedwojennego Lwowa.  
pomnika składano wieńce  
i kwiaty.  
Po II wojnie światowej  
pomnik podzielił los wielu  
cławia, gdzie 15 lipca 1956  
roku, dokładnie w 80. rocznicę  
Dawny plac Akademicki jest  
dziś częścią prospektu Tarasa  
Szewczenki. W 1994 roku od-  
słonięto tam pomnik Mychaj-  
ła Hruszewskiego ,historyka,  
przewodniczącego Ukraińskiej  
Centralnej Rady  
Choć pomnik Aleksan-  
dra Fredry od siedemdziesię-  
ciu lat stoi we Wrocławiu, dla  
wielu dawnych mieszkańców  
na zawsze pozostanie częścią  
Lwowa. Pozostał w pamięci, na  
starych fotografiach i pocz-  
tówkach, a także we wspo-  
mnieniach kolejnych pokoleń,  
dla których słowa „Spotkaj-  
my się pod Fredrą” znaczy-  
ły znacznie więcej niż tylko  
umówione miejsce spotkania.  
nr 13 (497) 1–16 lipca 2026  
23  
Informacje  
www.kuriergalicyjski.com  
List do redakcji  
Praktyki zawodowe dla młodzieży  
we Wrocławiu 2026  
Aptekarz Eugeniusz Gabryel Rein  
Redakcja naszej gazety otrzyma-  
funduszu dla wdów i sierot im. śp. Euge-  
ła list, którego autorzy pragną po-  
niusza Reina.  
dzielić się informacjami o aptekarzu  
Eugeniuszu Gabryelu Reinie. Studio-  
Piśmiennictwo:  
Kalendarze Farmaceutyczne Francisz-  
wał we Lwowie, a następnie praco- ka Heroda z lat 1924–1929, Warszawa.  
Kronika Farmaceutyczna. Organ Gali-  
cyjskiego Towarzystwa Farmaceutyczne-  
go „Unitas” w Krakowie, nr 1 z 15 stycznia  
1901, Rok IV, s. 16–17.  
Kronika Farmaceutyczna. Organ Gali-  
cyjskiego Towarzystwa Farmaceutyczne-  
go „Unitas” w Krakowie, nr 4 z 15 kwietnia  
wał we Lwowie oraz w Drohobyczu.  
Był aktywnym członkiem Sokolstwa  
Polskiego, a za swoją wybitną dzia-  
łalność zawodową i społeczną został  
odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi  
z Koroną.  
Eugeniusz Gabryel Rein studiował far- 1902, Rok V, s. 102; nr 5 z 15 maja 1902,  
mację na Uniwersytecie Franciszkańskim Rok V, s. 145.  
we Lwowie, gdzie w 1879 roku uzyskał  
dyplom magistra farmacji. Już od 1876 roku  
Kronika Farmaceutyczna. Organ Gali-  
cyjskiego Towarzystwa Farmaceutycznego  
związany był z apteką dra Jana Piepes-Po- „Unitas” w Krakowie, nr 2 z 15 lutego 1906,  
ratyńskiego we Lwowie, w której z czasem  
objął obowiązki zarządcy. W 1906 roku  
otrzymał koncesję na prowadzenie własnej  
Rok IX, s. 29; nr 4 z 1 kwietnia 1906, Rok XI,  
s. 72.  
Kronika Farmaceutyczna. Organ  
apteki w Drohobyczu. Aptekę „Pod Archa- Związku Zawodowego Farmaceutów-Pra-  
niołem” założył we wspomnianym mieście  
w Karpaczu, udział w Dniu Kul- w 1907 roku i prowadził ją osobiście do roku  
-Lwowska Fundacja św. Jadwigi urzędach oraz szpitalach. Pro- tury Kresowej oraz inne 1910.  
cowników w Rzeczypospolitej Polskiej, nr  
23 z 16 grudnia 1930, Rok XXIX, s. 236.  
Lwowskie Wiadomości Parafialne. Ty-  
Dortmundzko-Wrocławsko-  
zawodowe w polskich firmach,  
we współpracy z Fundacją „Daj-  
my Nadzieję” zaprasza do udzia-  
łu w praktykach zawodowych  
we Wrocławiu w 2026 roku.  
To wyjątkowa szansa dla  
młodych osób z Ukrainy (do  
30. roku życia), które posługu-  
ją się językiem polskim i chcą  
zdobyć cenne doświadczenie  
gram praktyk to nie tylko roz- przedsięwzięcia integracyjne  
W latach 1911–1916 aptekę Reina dzierża- godnik Poświęcony Życiu Religijnemu M.  
wój kompetencji, ale także  
możliwość poznania kultury  
i życia w Polsce, nawiązania  
i wycieczki.  
wił Henryk Arzt, który ostatecznie odkupił ją  
w 1916 roku. Sam Eugeniusz Rein powrócił do  
Lwowa, gdzie w latach 1924–1929 piastował  
stanowisko kierownika biura w Izbie Apte-  
Lwowa, nr 2, niedziela, 8 stycznia 1928 r.  
(uzupełniono prawdopodobny rok na pod-  
stawie okresu prezesury).  
Pamiętnik IV Zlotu Sokolstwa Polskie-  
go we Lwowie w dniach 27–29 czerwca  
Termin: 10 września – 16  
nowych kontaktów oraz udzia- października 2026 r.  
łu w wydarzeniach integracyj-  
nych i kulturalnych.  
Nie przegap tej okazji – za- karskiej Małopolski Wschodniej.  
inwestuj w swoją przyszłość  
Eugeniusz Rein był postacią powszech- 1903, Lwów 1904, nakładem Związku Pol-  
nie szanowaną. W 1901 roku uroczyście skich Gimnastycznych Towarzystw Soko-  
W
programie m.in.: wy- i zdobądź doświadczenie, które  
jazd do Częstochowy, pobyt  
zaprocentuje na lata!  
obchodził jubileusz 25-lecia nieprzerwanej  
pracy w jednej aptece. Z tej samej okazji  
w 1902 roku został odznaczony prestiżo-  
wym Złotym Krzyżem Zasługi z Koroną.  
lich, Z I. Związkowej Drukarni we Lwowie  
ul. Lindego L. 4, s. 141.  
Sawicka-Wiśniewska B., Wiśniewski  
R., Historia apteki w kamienicy dr Pacht-  
Zespół pieśni i tańca  
„Weseli Lwowiacy”  
Poza pracą zawodową aktywnie an- manna w Drohobyczu, „Farmacja Krakow-  
gażował się w życie społeczne i patrio- ska. Biuletyn Informacyjny Okręgowej  
Chór „ECHO” zaprasza  
tyczne: Sokolstwo Polskie: Należał do  
tego ruchu gimnastyczno-patriotycznego  
i w 1903 roku uczestniczył w IV Zlocie So-  
kolstwa Polskiego we Lwowie.  
W latach 1923–1928 pełnił funkcję  
prezesa lwowskiej Konferencji im. św.  
Jana Kantego.  
Izby Aptekarskiej w Krakowie”, 2019, Rok  
22, nr 1, s. 33–35.  
Szematyzm Królestwa Galicyi i Lo-  
domeryi z Wielkiem Księstwem Krakow-  
skiem na rok (1907–1916), nakładem C.K.  
Namiestnictwa we Lwowie.  
Próby oraz spotkania towarzyskie – w poniedziałki i środy  
o godz. 18:30, pod kierownictwem profesjonalnych animatorów  
i pedagogów muzyki.  
Udziela indywidualnych  
konsultacji z tańca ludowego  
i towarzyskiego.  
Zgłoszenie telefoniczne pod  
nr tel.: 05905087433.  
Jeśli masz lat 30+, 40+, 50+ itd. i możesz poświęcić czas dwa  
razy w tygodniu na próby (2 godz.), to nauczysz się pięknego re-  
pertuaru z chóralistyki polskiej (i nie tylko). Jeśli jesteś młody  
i dysponujesz zapałem do nauki, to skuteczne nowoczesne pliki  
dźwiękowe pomogą szybko przyswoić ci partie głosowe.  
Wyrazem szacunku, jakim go darzo-  
no, było również powołanie specjalnego  
BOŻENA SAWICKA-WIŚNIEWSKA  
RYSZARD WIŚNIEWSKI  
Kierownik zespołu  
Edward Sosulski  
Edward Kuc, tel.: 0665306908  
Jurij Smirnow  
e-mail: smirnowjura@gmail.com  
Współpracują:  
Alina Wozijan, Czesława Żaczek, Luba  
Lewak, Artur Żak, Agnieszka Sawicz, Kazi-  
mierz Świetlicki, Mariusz Olbromski, Maciej  
Serżysko, Iryna Kotłobułatowa, Elżbieta  
Lewak, Joanna Pacan-Świetlicka i inni.  
Restauracja  
„Premiera Lwowska”  
Zapraszamy do polskiej restauracji w centrum Lwowa przy ul. Żiż-  
ki 5. Oferujemy wykwintne dania kuchni polskiej i europejskiej,  
burgery, ryby, desery, koktajle oraz szeroki wybór win. Przytulna  
atmosfera, profesjonalna obsługa i niezapomniane smaki.  
Redakcja:  
Lwów 79057  
Львів 79057  
ul. Melnyka 22/3  
вул. Мельника 22/3  
Kuriera Galicyjskiego  
Maria Basza  
red. naczelny  
e-mail: mariabasza@wp.pl  
Anna Gordijewska  
Warunkiem zgody na przedruk całości  
lub części artykułów i informacji  
zamieszczonych w naszym piśmie jest  
uzyskanie pisemnej zgody redakcji  
i powołanie się na „Kurier Galicyjski”, 2025 r.  
Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam  
redakcja nie ponosi odpowiedzialności  
i pozostawia sobie prawo do skrótów  
nadesłanych tekstów.  
zastępca red. naczelnego  
e-mail: anna.gordijewska@gmail.com  
Eugeniusz Sało  
telefon redakcji: +38 0980712564  
e-mail: nowykuriergalicyjski@gmail.com  
Свідоцтво про державну реєстрацію  
cерія КВ № 24708-14648Р  
від 19.02.2021 р.  
Wydawca Stowarzyszenie  
„Kurier Galicyjski”  
Видавець ГО „Кур’єр Ґаліцийскі”  
koordynator TV  
i mediów elektronicznych  
e-mail: eugene.salo@gmail.com  
Karina Sało  
e-mail: kvusochanska@gmail.com  
Krzysztof Szymański  
e-mail: krzszymanski@wp.pl  
Aleksander Kuśnierz  
Czynne  
codziennie  
11:00–21:00  
Zamieszczamy również teksty,  
których treść nie odpowiada poglądom  
redakcji.  
Gazeta ukazuje się 2 razy w miesiącu.  
Газета виходить 2 рази на місяць.  
Друкарня ТОВ „Прес Медіа Сервіс”  
м. Львів, вул. Кошиця 7/29  
założyciel Mirosław Rowicki  
Skład redakcji Grupy Medialnej  
e-mail: oleksandr.kusnezh@gmail.com  
Konstanty Czawaga  
Tel. 096 299 82 16, 097 061 73 09  
nr 13 (497) 1–16 lipca 2026  
24  
Informacje  
www.kuriergalicyjski.com  
Pielgrzymka do sanktuarium w Bołszowcach  
11 lipca br. zakończyła się  
pielgrzymka wiernych  
z archidiecezji lwowskiej do  
Bołszowiec. Pielgrzymi uklękli  
przed ikoną Matki Bożej  
Pokoju i Pojednania w kościele  
przy klasztorze ojców  
franciszkanów i podziękowali  
za pomyślnie przebyty szlak.  
drogę wyruszyło sie-  
dem grup pielgrzym-  
W
kowych, niektóre li-  
czyły około 150 osób. Tego lata  
do Matki Bożej z Bołszowcach  
przybyło ponad 1 000 wier-  
nych. Wraz ze świeckimi wy-  
trwale kroczyli ich duszpa-  
sterze, siostry zakonne oraz  
seminarzyści Wyższego Semi-  
narium Duchownego św. Józefa  
we Lwowie. Taki wzrost liczby  
pielgrzymów po latach nazna-  
czonych najpierw pandemią,  
a teraz wojną, staje się już dobrą  
tradycją pielgrzymek do Boł-  
szowiec i budującym znakiem  
dla Kościoła i kraju.  
IKONA MATKI BOŻEJ POKOJU I POJEDNANIA  
człowiek, który powierzył swo- Najświętszej Maryi Panny w oł-  
je życie Dziewicy Maryi, nigdy  
nie zgubi drogi do Chrystusa.  
W tym roku uroczystości  
tarzu głównym kościoła.  
Franciszkanie konwentualni  
opiekują się sanktuarium Mat-  
w Bołszowcach uświetnił mu- ki Bożej Pokoju i Pojednania od  
zycznie chór i orkiestra ADM 1990 roku. Rozpoczęli odbudowę  
Orchestra. Chórzyści i muzycy kościoła po ogłoszeniu niepod-  
z różnych parafii i miast Ukra- ległości Ukrainy. Od 2001 roku  
iny pomogli stworzyć atmos- kościół w pełni wznowił swoją  
ferę modlitwy. Na zakończenie  
Mszy świętej metropolita jesz- nownie zaczęli przybywać piel-  
cze raz podziękował wszystkim  
działalność i od tego czasu po-  
ABP MIECZYSŁAW MOKRZYCKI  
Opiekun sanktuarium w Boł-  
szowcach, o. Marian Melnyczuk  
OFMConv, witał pielgrzymów na  
progu z uśmiechem, modlitwą  
i wodą święconą, a jako dobry  
gospodarz gościnnie przyjmo-  
wał wszystkich, którzy przybyli  
do Matki Bożej z dalekiej drogi.  
Droga ta była nie tylko długa,  
ale także naznaczona częstymi  
zmianami pogody. Warto jednak  
zauważyć, że wszystkie grupy  
grzymi, aby oddać cześć Matce  
Bożej z Bołszowiec. Cudowny  
z nas – i w ten sposób Mary- pielgrzymom, którzy odważyli  
na Ukrainie – 25. rocznicę  
pielgrzymki papieża Jana  
Pawła II do Kiowa i Lwowa.  
(…)  
ja stała się Matką wszystkich  
wierzących. Na tej podstawie  
możemy śmiało stwierdzić, że  
się wyruszyć w tę duchową po- obraz Matki Bożej pod koniec II  
dróż do Maryi, prosząc o pokój  
dla Ukrainy. – Kiedy na was  
wojny światowej został wywie-  
ziony do Polski i obecnie znaj-  
duje się w kościele św. Katarzy-  
ny w Gdańsku. W Bołszowcach  
znajduje się natomiast jego kopia.  
Ks. Wojciech Bukowiec, pro-  
Matka Boża jest Matką Kościoła patrzę – moje serce przepełnia  
Roku Najświętsze- na Ukrainie. Jest Matką w na- radość i wielkie wzruszenie.  
–
W
go Serca Pana Jezusa na nowo  
odkrywamy, że Matka Boża  
prowadzi nas do szczególnego  
szych rodzinach, dla naszych Dlatego dzisiaj, tak jak co roku,  
dzieci, dla młodzieży, jest Matką  
żołnierzy, chorych, uchodźców,  
chcę wam wszystkim powie-  
dzieć: drodzy pielgrzymi, bar- boszcz ze Stryja podziękował  
spotkania z Najświętszym Ser- wszystkich, którzy cierpią du- dzo was kocham!  
wszystkim, którzy brali udział  
pielgrzymkowe zgodnie stwier- cem Jezusa. Prowadzi nas pod  
dziły: w tym roku pokonanie  
drogi było znacznie łatwiejsze ła szczególnej bliskości z Ser- szowiec uczy nas przebaczać,  
chowo, moralnie i fizycznie. (…)  
krzyż, gdzie sama doświadczy- Niech więc Matka Boża z Boł- nej wdzięczności wobec ojców  
Ponadto, na znak szczegól- w pielgrzymce pieszej do Matki  
Bożej w Bolszowcach. – Dzię-  
franciszkanów za troskę o sank- kuję tym, którzy w trudzie dro-  
niż w dwóch poprzednich la- cem swojego Syna, które zostało  
uczy zaufania i prowadzi nas  
do Serca swojego Syna. A my,  
tuarium Matki Bożej Pokoju  
i Pojednania oraz za ich wkład  
w rozwój Kościoła na Ukrainie  
gi podążali do Matki Bożej oraz  
tym, którzy w sposób ducho-  
wy nam towarzyszyli. Dzię-  
tach. Nawet grupa ze Stryja,  
która w drodze do sanktuarium  
trafiła w potężną ulewę i piel- strzegali w tej scenie narodziny  
grzymi dotarli przemoczeni do  
suchej nitki, przyjęła ten fakt  
jako błogosławieństwo.  
przebite włócznią.  
Nauczyciele Kościoła do- wraz ze świętym Janem Pawłem  
II, który codziennie powtarzał:  
Kościoła. Święty Augustyn pi- „Totus Tuus – cały jestem Twój,  
sał, że kiedy Chrystus rzekł do  
ucznia Jana: „Oto Matka twoja”,  
wtedy powierzył Ją każdemu  
po odbudowie jego struktur, me- kuję z serca wszystkim, którzy  
tropolita lwowski podarował przyczynili się do zorganizo-  
Maryjo”, zaufajmy Matce Bo- sanktuarium pas św. Jana Paw- wania tego wydarzenia.  
żej. Spróbujmy na własnym do- ła II. Relikwia ta będzie prze-  
świadczeniu przekonać się, że chowywana obok wizerunku  
– Nasza katedralna grupa  
Mszy świętej na zakończenie  
pielgrzymki przewodniczył ar-  
cybiskup Mieczysław Mokrzyc-  
ki, metropolita lwowski. Hie-  
rarcha każdego dnia pokonywał  
część drogi wraz z pielgrzymami,  
dzieląc z nimi modlitwę, deszcz  
i upał. Ostatni odcinek drogi do  
Bołszowiec metropolita poko-  
nał wraz z grupą pielgrzymów  
z Iwano-Frankiwska.  
pielgrzymów dotarła do celu! Do  
stóp Matki Bożej Pokoju i Po-  
jednania w Bolszowcach. Bogu  
niech będą dzięki za ten błogo-  
sławiony czas pielgrzymowa-  
nia, wspólnej modlitwy, radości  
i przezwyciężania trudności,  
kaprysów pogody i zmęczenia  
– powiedział ks. Roman Broda.  
Z
Mościsk do Bołszowiec  
przybyła również III piel-  
grzymka rowerowa.  
W homilii wygłoszonej pod-  
czas Mszy świętej arcybiskup  
W
2026 roku najważniej-  
podkreślił  
i czasie odbywa się spotkanie  
pielgrzymów:  
w
jakim miejscu  
szym wydarzeniem w Bołszow-  
cach było uroczyste zawierzenie  
Archidiecezji Lwowskiej Naj-  
świętszemu Sercu Jezusowemu.  
Miejscowość jest również trady-  
cyjnym celem Pieszej Pielgrzym-  
ki Pokoju i Pojednania oraz Fran-  
ciszkańskich Spotkań Młodych.  
Umiłowani w Chrystusie  
bracia i siostry! Po raz  
kolejny nasza Niebieska  
Matka gromadzi nas  
Sanktuarium  
w
Bołszow-  
w swoim sanktuarium  
w Bołszowcach.  
cach jest jednym z najważniej-  
szych zabytków późnobaroko-  
wej architektury sakralnej XVII  
wieku w zachodniej Ukrainie.  
W czasach sowieckich świąty-  
nia i klasztor karmelitów uległy  
zniszczeniu. A w 2001 roku ko-  
ściół przeszedł pod opiekę Zako-  
nu Braci Mniejszych Konwen-  
tualnych, którzy rozpoczęli jego  
odbudowę. Świątyni przywró-  
cono rangę sanktuarium.  
Przybywamy tu jako  
pielgrzymi nadziei,  
jak dzieci spieszące do  
domu, by odnaleźć pokój  
i umocnić się w wierze.  
(…) Z woli Opatrzności  
Bożej gromadzimy się tu  
w szczególnym czasie –  
w Roku Najświętszego Serca  
Jezusowego. Przypominamy  
sobie również i świętujemy  
jedną z najpiękniejszych  
kart w historii Kościoła  
NA PODSTAWIE OTWARTYCH ŹRÓDEŁ  
PRZYGOTOWAŁA MARIA BASZA