Kurier  
j
Galicy ski  
Niezależne pismo Polaków na Ukrainie  
Młodzi  
„Bastiony polskości” – historie lwowskich Polaków  
wolontariusze  
po raz siódmy  
porządkują  
Cmentarz Janowski  
› strona 5  
O kardynale  
Marianie  
Jaworskim w 100.  
rocznicę urodzin  
26 sierpnia w Centrum Kultury Polskiej we Lwowie zaprezentowano książkę Tomasza Banaszkiewicza „Bastiony  
polskości we Lwowie. Historie lwowskich Polaków piórem i pędzlem pisane”. Spotkanie zorganizowała Fundacja  
„Pomoc Polakom na Wschodzie” wspólnie z dyrektor Centrum Agatą Sakowicz. Odbyło się ono w ramach  
cyklu „Scena otwartych drzwi”, będącego częścią projektu „Kultura Solidarności. Kultura, która łączy”.  
Rozmowę z autorem prowadził Krzysztof Szymański. Wśród publiczności byli bohaterowie książki, ich rodziny  
i przedstawiciele polskiej społeczności Lwowa. Po kilku latach publikacja wróciła do miasta i do ludzi, z których  
› strona 10  
Rodzina Rodzin  
szlakiem  
opowieści wyrosła.  
› strona 4  
św. Jana Pawła II  
Upamiętnienie 85. rocznicy mordu polskiej inteligencji  
ze Stanisławowa  
29 sierpnia na terenie  
Czarnego Lasu pod  
Pawliwką (dawną  
› strona 12  
Pawełcze) odbyły  
O losach  
się uroczystości  
Kresowian  
upamiętniające 85.  
rocznicę masowej  
zapisanych  
w „Kresowych  
kolejach losu”  
egzekucji polskiej  
inteligencji  
ze Stanisławowa (od 1962 r.  
Iwano-Frankiwsk).  
W miejscu tragicznej  
śmierci profesorów,  
nauczycieli, lekarzy  
i urzędników zgromadzili  
się przedstawiciele  
polskiej dyplomacji, władz  
lokalnych, duchowieństwa  
oraz środowisk kresowych  
i poloninych, by oddać  
hołd ofiarom niemieckiego  
› strona 14  
„Łączy nas historia,  
a współpraca czyni  
nas silniejszymi!”  
terroru.  
› strona 3  
› strona 14  
nr 16 (500) 18–31 sierpnia 2026  
2
Wydarzenia  
www.kuriergalicyjski.com  
Mocne wystąpienie Zełenskiego.  
Zwrócił się do Rosjan  
Uroczysty pochówek ofiar rzezi wołyńskiej  
w Ostrówkach  
– Ukraina w 35. rocznicę  
swojej niepodległości  
pozostaje zjednoczona,  
odporna i zdolna do walki;  
świat powinien dać nam  
wszystko, by zmusić Rosję  
do zakończenia wojny  
– oświadczył prezydent  
Ukrainy Wołodymyr  
Zełenski.  
Prezydent Ukrainy zaapelował do  
świata o jedność wobec rosyjskiego za-  
grożenia i wyraził przekonanie, że Rosję  
należy „docisnąć do końca”.  
– Cieszę się, że Stany Zjednoczone po-  
zbyły się wszelkich złudzeń co do tego,  
czy Rosja rzeczywiście chce zakończyć tę  
wojnę. Wierzę, że Ameryka pozbędzie się  
wszystkich sprzeczności i lęków dotyczą-  
cych Rosji. Trzeba posadzić „ruskich” przy  
stole negocjacyjnym. Potrzebne są wresz-  
Dziś naprawdę jest nam wszystkim bar- cie sankcje, po których zaczną wyć. Trzeba  
dzo, bardzo trudno, ale mocno trzyma nas  
za rękę pewna siła – wcale nie niewidzialna.  
Jest to siła wspólnego kręgu: wzajemnego  
wsparcia, braku wątpliwości co do tego,  
kto stoi obok, oraz wiary we wszystkich  
Ukraińców. I dopóki wróg nie przerwie tego  
naszego kręgu, dopóty Ukraina nie upadnie.  
dać Ukrainie wszystko, co zmusi ich do za-  
kończenia wojny. Jest to możliwe – ocenił.  
Zełenski oświadczył, że Ukraina nie  
prosi, aby ktoś za nią walczył. Dajcie Ukra-  
inie wszystko, co pozwoli zatrzymać tę  
wojnę – zatrzymać ją szybciej, niż Putin  
zdoła rozpocząć następną. Aby do tego nie  
Wywalczy swój pokój. I da radę – powie- doszło, należy działać wspólnie. Europa  
dział w orędziu z okazji Dnia Niepodległości. musi być Europą – zjednoczoną, ambitną  
Podczas mocnego wystąpienia ukra- i odważną – powiedział.  
iński przywódca zwrócił się także do sa-  
mych Rosjan.  
Zełenski podkreślił, że Ukraina pamię-  
ta o każdym, kto stał i stoi po jej stronie  
– Chcieliście odebrać nam całą Ukra- w najtrudniejszych chwilach.  
W niedzielę, 30 sierpnia 2026  
roku, na terenie dawnej wsi  
Ostrówki na Wołyniu odbyły  
się uroczystości pogrzebowe.  
Na miejscowym katolickim  
cmentarzu godny spoczynek  
otrzymały szczątki 55 osób,  
cywilnych mieszkańców  
Ostrówek i Woli Ostrowieckiej,  
zamordowanych podczas  
zbrodni wołyńskiej w 1943  
roku. W uroczystościach  
uczestniczyli liczni goście  
z Polski i Ukrainy. Był to czas  
wspólnej modlitwy, pamięci  
i refleksji nad trudną historią  
oraz przyszłością relacji obu  
narodów.  
w ziemi, stając się miejscem pamięci o ofia-  
rach zbrodni wołyńskiej.  
inę, całą naszą ziemię, a zamiast tego  
straciliście swoje rafinerie, flotę, docho- z nami. Ta przyjaźń jest dziś również prze-  
– Wierzymy w każdego, kto nadal jest  
wydarzeniach powinna  
być fundamentem,  
na którym przyszłe  
pokolenia będą  
Droga do niedzielnego pochówku była  
długa i wymagała pracy archeologów,  
historyków oraz specjalistów medycy-  
ny sądowej z obu krajów. Współczesne  
Ostrówki i Wola Ostrowiecka nie istnie-  
ją. Brak punktów odniesienia w terenie,  
zniszczone drogi i zarośnięte fundamenty  
sprawiały, że poszukiwania były niezwy-  
kle trudne.  
Zespoły badawcze korzystały z ar-  
chiwalnych map, wspomnień nielicznych  
ocalałych oraz informacji przekazywa-  
nych przez miejscową ludność ukraińską.  
To właśnie mieszkańcy niejednokrotnie  
wskazywali badaczom miejsca, w których  
mogły znajdować się ludzkie szczątki.  
dy i całe pokolenie, które posłaliście do  
maszynki do mięsa. Chcieliście, żeby nie  
było nas na mapie, a teraz to was nie ma  
w międzynarodowym programie przyszłej  
cywilizacji. Od dwudziestu siedmiu lat  
przywódca Rosji mówi o wielkości, a Rosja  
stoi w kolejkach po benzynę – oświadczył  
Zełenski, zwracając się do Rosjan.  
jawem najlepszych ludzkich cech obecnych  
w Ukrainie i u jej partnerów. Dlatego nic nie  
zachwieje koalicją, którą Ukraina zgroma-  
dziła wokół siebie. Po stronie Ukrainy jest  
więcej ludzi. Po stronie prawdy jest więcej  
państw – oświadczył prezydent Ukrainy.  
budować wzajemny  
szacunek i pokój.  
Podobnie mówiła minister Marta  
Cienkowska, wskazując na poprawę we  
wzajemnej współpracy oraz rosnące zro-  
zumienie przez stronę ukraińską znacze-  
nia ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej,  
które dla rodzin ofiar i Polaków pozostają  
kwestią fundamentalną.  
W uroczystościach uczestniczyli także  
przedstawiciele środowisk pielęgnujących  
dziedzictwo Kresów Wschodnich. Wśród  
wiernych i gości byli członkowie organi-  
ŹRÓDŁO: PAP  
Na górze Pop Iwan zostało otwarte  
Międzynarodowe Centrum Wspólnego  
Użytkowania Aparatury Naukowej  
W
odbudowanym Obserwatorium  
teleskopu zostanie dodany kompleks ro-  
Ostatni etap prac poszukiwawczych, Astronomiczno-Meteorologicznym na gó- botyczny, którym będzie można sterować  
rze Pop Iwan zostało otwarte Międzyna- zdalnie. Jest to jedno z czterech obserwato-  
przyniósł bolesne, ale przełomowe rezul- rodowe Centrum Wspólnego Użytkowania riów wysokościowych tej rangi.  
ŁUKASZ SZOT  
zacji społecznych, w tym przedstawiciele prowadzony w lipcu i sierpniu 2026 roku,  
stowarzyszenia „Wspólnota i Pamięć”. To  
Uroczystości pogrzebowe rozpoczę- społecznicy, regionaliści i potomkowie  
ły się od nabożeństwa ekumenicznego. ocalałych od lat zabiegali o zachowanie  
taty. W trzech lokalizacjach, na terenie  
dawnych zabudowań gospodarskich oraz  
Aparatury Naukowej. O tym w piątek 28  
sierpnia br. w serwisie Facebook poinfor- przez Karpacki Uniwersytet Narodowy im.  
Obserwatorium zostało odrestaurowane  
Nad odnalezionymi po latach szczątkami  
modlono się w ciszy, przerywanej jedynie  
szumem wołyńskich drzew, rosnących kach była świadectwem, że pamięć  
dziś tam, gdzie niegdyś stały chłopskie  
zagrody.  
Władze państwowe z Polski repre-  
zentowała liczna delegacja. Nad mogiłami  
stanęli wspólnie wicemarszałek Sejmu  
pamięci o dawnych miejscowościach i ich  
mieszkańcach. Ich obecność w Ostrów-  
w pobliżu nieistniejącej już szkoły, odnale- mował minister edukacji Ukrainy Andrij  
ziono szczątki 55 osób. Butenko. W otwarciu wziął udział Minister  
Szczególnie poruszająca była struk- Nauki i Szkolnictwa Wyższego RP Marcin  
tura wiekowa ofiar. Prawie połowę odna- Kulasek.  
Wasyla Stefanyka we współpracy z polski-  
mi partnerami. Będą tu pracować wspólnie,  
ale sprzęt jest również dostępny dla innych  
zespołów badawczych po złożeniu wniosku.  
Obserwatorium astronomiczno-me-  
o przodkach przetrwała mimo upływu  
dziesięcioleci.  
Ostrówki i sąsiadująca z nimi Wola  
Ostrowiecka były niegdyś ważnymi ośrod-  
kami polskości na Wołyniu. Zamieszkiwali  
lezionych stanowiły dzieci. Najmłodsze  
z nich miało zaledwie kilka miesięcy.  
Z wołyńskiej ziemi wydobyto rów- wijać Karpaty jako otwartą przestrzeń dla  
nież ponad 300 przedmiotów osobistych.  
Ministrowie podpisali również dekla-  
rację o współpracy. Zobowiązali się roz- teorologiczne im. Marszałka Józefa Piłsud-  
skiego na szczycie góry Pop Iwan w Czar-  
nauki i edukacji: projekty naukowe, wy- nohorze, zwane potocznie Białym Słoniem,  
Piotr Zgorzelski, minister kultury i dzie- je potomkowie osadników z Mazowsza,  
Zardzewiałe krzyżyki, fragmenty różań- mianę studentów i nauczycieli, wsparcie  
ców, polskojęzyczne medaliki i pozosta- dla młodych naukowców. Treść deklaracji  
zostało zbudowane w 1938 roku jako stacja  
badawcza Uniwersytetu Warszawskiego.  
Władze sowieckie zniszczyły je, przez dzie-  
dzictwa narodowego Marta Cienkowska  
oraz zastępca prezesa Instytutu Pamięci  
Narodowej Karol Polejowski. Obecni byli  
którzy przez pokolenia żyli obok swoich  
ukraińskich sąsiadów. Wspólnie prze-  
żywali codzienność, świętowali i dzielili  
łości ubrań są dziś niemymi świadkami  
tamtych wydarzeń.  
wykracza poza sferę akademicką. Jest ona  
potwierdzeniem, że Ukraina i Polska podą- sięciolecia na szczycie góry Pop Iwan stała  
ruina. Ukraińsko-polski projekt odbudowy  
zaufaniu, dobrym sąsiedztwie i odpowie- obserwatorium rozpoczął się w 2012 roku.  
Ten porządek został zniszczony latem badaniom DNA. Mogą one pomóc w iden- dzialności za przyszłość regionu. Dzięki współpracy strony ukraińskiej i pol-  
Poinformowano też, że został zainstalo- skiej, udało się go zrealizować.  
również były premier Mateusz Morawiec- trudy życia, zachowując przy tym swoją  
Specjaliści zabezpieczyli również ma- żają wspólną europejską drogą, opartą na  
teriał genetyczny, który zostanie poddany  
ki oraz przewodniczący sejmowej komisji  
spraw zagranicznych Paweł Kowal. Pol-  
odrębność narodową i wyznaniową.  
skie placówki dyplomatyczne reprezento- 1943 roku, w czasie zbrodni wołyńskiej,  
tyfikacji ofiar i dać rodzinom szansę na  
wali dyplomaci z Ambasady RP w Kijowie  
oraz Konsulatu Generalnego RP w Łucku.  
Ich obecność podkreślała znaczenie, skie formacje nacjonalistyczne, w tym  
jakie państwo polskie przywiązuje do  
odnajdywania i godnego pochówku ofiar  
masowych mordów dokonywanych na poznanie losu ich bliskich.  
polskiej ludności cywilnej przez ukraiń-  
wany teleskop pod kopułą, zaprojektowany  
specjalnie do trudnych wysokogórskich  
warunków atmosferycznych. Później do  
ŹRÓDŁO: FACEBOOK.COM/ANDRII.  
BUTENKO.OFFICIAL  
Niedzielny pogrzeb  
Ukraińską Powstańczą Armię. Tragedia,  
która rozegrała się wówczas w obu miej-  
w Ostrówkach  
zamknął kolejny etap  
prac, ale nie oznacza  
końca poszukiwań.  
W bezimiennych  
Rosjanie ostrzeliwują Kijów trzecią dobę bez przerwy  
zbrodni wołyńskiej oraz przywracania pa- scowościach, do dziś pozostaje jednym  
mięci o zamordowanych.  
z najbardziej bolesnych wydarzeń zbrodni  
wołyńskiej.  
Od 27 sierpnia Rosja prowadzi nieprze- nie być ostateczna. Ministerstwo Obrony  
rwane ataki na stolicę Ukrainy, obwód  
kijowski oraz miasta Charków, Dniepr,  
Zaporoże, Odessa i inne. Celem ataków są  
obiekty cywilne, centra handlowe, magazy-  
ny spożywcze, hurtownie książek.  
Wieczorem 28 sierpnia został trafiony  
zakład produkcyjny we wsi Myła, położo- wali ją uratować, ale obrażenia odniesione  
ny obok szosy żytomierskiej, co spowodo- w wyniku ataku były zbyt poważne. O go-  
wało detonację magazynu broni. Sołtys  
wsi Dmytriwka, Taras Didycz, który przy- informował, że liczba rannych wzrosła  
był tam po ataku, zginął na miejscu.  
Wczorajszy rosyjski atak na Buczę  
Ukrainy poinformowało, że wciąż trwają  
prace poszukiwawczo-ratownicze. Cztery  
osoby są uważane za zaginione.  
O poranku 29 sierpnia w parku w dziel-  
nicy obołońskiej w Kijowie Rosjanie zabili  
dwuletnią dziewczynkę. Medycy próbo-  
Istotnym elementem  
uroczystości  
Pod pretekstem pilnego zebrania  
wiejskiego zgromadzono mieszkańców  
w centralnych punktach obu miejsco-  
wości, na placu szkolnym, w budynkach  
edukacyjnych oraz w miejscowym koście-  
le. Po odcięciu dróg ucieczki rozpoczęła  
się zbrodnia. W ciągu kilkunastu godzin  
w obu wsiach zamordowano ponad tysiąc  
osób. Wśród ofiar były całe rodziny, osoby  
starsze, kobiety i setki dzieci.  
mogiłach wciąż może  
spoczywać około 300  
mieszkańców tych  
okolic. Kontynuacja  
prac pozostaje ważnym  
zobowiązaniem wobec  
ofiar i ich rodzin.  
była obecność  
przedstawicieli  
strony ukraińskiej.  
Kiów reprezentował  
wiceminister kultury  
Iwan Werbycki.  
dzinie 18:00 mer miasta Witalij Kliczko po-  
do ośmiu osób. 19 osób zostało rannych,  
w tym dwoje dzieci.  
W swoim wystąpieniu  
mówił o tragicznej  
części wspólnej  
Po dokonaniu zbrodni zabudowania  
Każdy odnaleziony szczątek, każdy  
zostały splądrowane i spalone. Zniszczo- wydobyty z ziemi przedmiot i każda za- i okolice pochłonął 37 ofiar śmiertelnych,  
no domy, stodoły i świątynię. Ostrówki  
i Wola Ostrowiecka na dziesięciolecia znik- przywracają pamięć o ofiarach zbrodni  
nęły z mapy, a masowe mogiły pozostały wołyńskiej zamordowanych w 1943 roku.  
palona na wołyńskim cmentarzu świeca  
o czym poinformował Timur Tkaczenko,  
szef kijowskiej Obwodowej Agencji Za-  
rządzania Kryzysowego. Liczba ta może  
ŹRÓDŁO: LB.UA, UKRINFORM,  
PRAVDA.COM.UA  
historii, podkreślając,  
że pamięć o tamtych  
nr 16 (500) 18–31 sierpnia 2026  
Wydarzenia  
3
www.kuriergalicyjski.com  
Upamiętnienie 85. rocznicy mordu polskiej inteligencji ze Stanisławowa  
dokończenie ze strony 1  
z
Iwano-Frankiwska  
i
oko-  
lic. Głównym organizatorem  
obchodów było Towarzystwo  
Kultury Polskiej „Przyjaźń”  
w Iwano-Frankiwsku pod prze-  
wodnictwem prezesa Witalija  
Czaszczina, przy stałym wspar-  
ciu i współpracy z Konsulatem  
Generalnym RP we Lwowie.  
TEKST I ZDJĘCIA  
ŁUKASZ SZOT  
W nocy z 14 na 15 sierp- Walki Zbrojnej i historyk sztuki  
nia 1941 roku w Czarnym Le- została aresztowana w Stanisła-  
sie  
w
pobliżu Stanisławowa  
gestapo na rozkaz SS-Haupt- czas przesłuchania Hans Krüger,  
sturmführera Hansa Krüge- pewny siebie i przeświadczony  
ra dokonało egzekucji w su- o nieuchronnym zwycięstwie III  
Uroczystości związane  
z upamiętnieniem  
mie ponad 700 osób – elitarnej  
tkanki społecznej i naukowej  
Stanisławowa. Była to część  
Rzeszy, popadł w pychę i cynicz-  
nie chwalił się przed więźniarką  
sprawnością swoich działań.  
mordu w Czarnym  
Lesie rozpoczęły się od  
odśpiewania hymnów  
państwowych Polski  
i Ukrainy. Następnie  
odprawiona została  
modlitwa ekumeniczna,  
w której kapłani  
realizacji tzw. „Akcji Inteligen- W przypływie szczerości wprost  
cja” (niem. Intelligenzaktion),  
trwającej z przerwami do 1943  
przyznał się do zamordowania  
stanisławowskiej inteligencji,  
roku, wymierzoną w polską eli- ujawniając szczegóły egzekucji  
KONSUL GENERALNY RP WE LWOWIE MAREK RADZIWON  
tę intelektualną.  
w Czarnym Lesie, a także prze-  
bieg mordu lwowskich profeso-  
rów na Wzgórzach Wuleckich.  
Dramat w Czarnym Lesie:  
zagłada elit  
Po wybuchu wojny niemiec-  
ko-radzieckiej  
i zajęciu Stanisławowa przez  
wojska niemieckie pod koniec  
lipca tego roku kolejni okupanci  
gęstych zarośli, przez zabez- buduje relacje sąsiedzkie. Tego-  
obrządku łacińskiego  
i greckiego wspólnie  
prosili o to by dusze  
pomordowanych  
Po przeniesieniu do wię- pieczanie terenu przed nisz- roczne obchody 85. rocznicy po  
zienia we Lwowie, a następ- czeniem, po stawianie krzyży  
nie do obozu koncentracyjnego i pamiątkowych tablic. Dzięki  
Ravensbrück, Karolina Lanc- jego determinacji oraz członków  
korońska zdołała przekazać  
relację z tej rozmowy władzom  
raz kolejny dowiodły, że praca  
ta przynosi trwałe owoce – po-  
mordowani w 1941 roku polscy  
inteligenci stanisławowscy nie  
w
1941 roku  
Towarzystwa „Przyjaźń” Czarny  
spoczęły w pokoju oraz  
o pokój i sprawiedliwość  
dla obu narodów.  
Las z głębokiego, zapomnianego zostali zapomniani, a ich pa-  
przystąpili do natychmiastowej polskiego podziemia oraz wło- leśnego ustronia przekształcił  
mięć trwać będzie w kolejnych  
pokoleniach.  
miejsce pamięci narodowej.  
Prezes „Przyjaźni” wystę- Minęło 85 lat  
realizacji planu wyniszczenia  
polskich warstw przywódczych  
i intelektualnych. Akcja ta sta-  
nowiła bezpośrednią konty-  
nuację wcześniejszych działań  
skim dyplomatom. Jej skrupu- się w czytelne i uporządkowane  
latnie spisany raport stał się  
kluczowym dowodem histo-  
rycznym i procesowym, unie- pował jako łącznik między śro-  
możliwiającym sprawcom za- dowiskami rodzinnymi ofiar upamiętniających, 29 sierpnia  
w Polsce, polskimi instytucja- udział wziął konsul generalny  
Kolejnym punktem  
były okolicznościowe  
W tegorocznych obchodach przemówienia.  
eksterminacyjnych, znanych tarcie śladów tej okrutnej akcji  
Głos zabrał Konsul General-  
jako Akcja AB (Außerorden-  
tliche Befreiungsaktion).  
W pierwszych dniach sierp-  
nia 1941 roku gestapo, działa-  
jąc według wcześniej przygoto-  
wanych list proskrypcyjnych,  
podstępnie wezwało stanisła-  
eksterminacyjnej.  
Dzieło przywracania  
pamięci: Działalność  
Witalia Czaszczina  
i Towarzystwa „Przyjaźń”  
Przez dekady rządów sowiec- chody sierpniowe zyskały stały  
wowskich nauczycieli, pro- kich prawda o mordzie w Czar- punkt w kalendarzu wydarzeń  
fesorów, lekarzy, inżynierów, nym Lesie była spychana w cień  
księży i urzędników na rzeko- i fałszowana. Dopiero powstanie  
w obwodzie iwanofrankiwskim,  
gromadzący lokalną społecz- pamięci historycznej. Ducho- krotnie powracał wątek tra-  
ny charakter pielęgnowania  
W przemówieniach wielo-  
mą naradę organizacyjną doty- wolnej Ukrainy oraz przemiany ność i delegacje z Polski.  
czącą otwarcia roku szkolnego ustrojowe w Polsce otworzyły Działalność Witalija  
i funkcjonowania miejskich in- drogę do godnego zbadania i upa- Czaszczina to nie tylko dbałość  
wieństwo reprezentowali księża  
z rzymskokatolickiej parafii pw.  
gizmu wydarzeń sprzed 85 lat,  
ale też ich niezwykłej aktual-  
Chrystusa Króla w Iwano-Fran- ności. Mówcy podkreślali, że  
miętnienia miejsca spoczynku o architekturę miejsca pamię- kiwsku oraz duchowni Kościo- pamięć o ofiarach totalitary-  
stanisławowskich elit. Wielką ci, ale także edukacja młodego ła Greckokatolickiego. Wśród zmów staje się jeszcze waż-  
bardziej wyrazista  
stytucji. 3 sierpnia 1941 roku po  
przybyciu do siedziby gestapo  
polscy inteligenci zostali aresz- rolę w tej wieloletniej misji ode- pokolenia Polaków i Ukraiń- gości znaleźli się reprezentan- niejsza  
i
towani.  
W
kolejnych dniach  
ci Centrum Kultury Polskiej  
i Dialogu Europejskiego na czele  
w kontekście współczesnych  
doświadczeń Ukrainy, któ-  
zatrzymano następne grupy  
przedstawicieli elit miasta.  
W nocy  
Witalij Czaszczin przez lata chu prawdy i wzajemnego sza- Lwowa  
inicjował i bezpośrednio prowa- cunku stanowi fundament, na wo-Wschodnich  
i
Kresów Południo- syjską. Podkreślano, że obro-  
oddziałów na wartości ludzkich, prawdy  
z
z 14 na 15 sierpnia  
1941 roku większość  
aresztowanych  
dził prace porządkowe na terenie  
masowych mogił: od wycinania  
którymTowarzystwo„Przyjaźń”  
w Katowicach oraz Tarnowie,  
a akże licznie przybyli Polacy  
i godności łączy pokolenia i na-  
rody w walce przeciwko tyra-  
nii. Z kolei prezes Towarzystwa  
Kultury Polskiej „Przyjaźń”  
w Iwano-Frankiwsku Witalij  
Czaszczin przybliżył zebranym  
ogrom pracy, jaką Towarzystwo  
wraz z wolontariuszami wło-  
żyło w uporządkowanie, zabez-  
pieczenie i godne przygotowa-  
nie miejsca pamięci w Czarnym  
Lesie, dziękując wszystkim an-  
gażującym się w ochronę tego  
historycznego dziedzictwa.  
wywieziono  
ciężarówkami do  
Czarnego Lasu  
w pobliżu wsi Pawłiwka  
(dawną Pawełcze)  
i tam rozstrzelano nad  
wykopanymi wcześniej  
dołami śmierci. Zginęło  
w sumie ponad 700  
osób – elitarna tkanka  
społeczna i naukowa  
Stanisławowa.  
Druga część obchodów prze-  
niosła się do siedziby Centrum  
Kultury Polskiej i Dialogu Eu-  
Przez długi czas niemiec-  
kie władze okupacyjne okła-  
mywały rodziny pomordowa-  
nych, pobierając od nich paczki  
i żywność dla niby wciąż wię-  
zionych bliskich.  
Głównym architektem i wy-  
konawcą tej zbrodni był szef sta-  
nisławowskiego gestapo SS-  
-HauptsturmführerHansKrüger  
– bezwzględny funkcjonariusz  
odpowiedzialny również za za-  
mordowanie profesorów lwow-  
ropejskiego  
w
Iwano-Fran-  
kiwsku (CKPiDE). Tam przed  
zgromadzonymi wystąpił pol-  
ski Chór „Echo” z Iwano-Fran-  
kiwska, który zaprezentował  
utwory ze swojego bogatego  
repertuaru tradycyjnych pol-  
skich pieśni. Spotkanie sta-  
ło się przestrzenią do długich  
rozmów, wymiany wspomnień,  
zacieśniania relacji oraz dys-  
kusji nad dalszymi inicjatywa-  
mi kulturalnymi i historyczny-  
mi na Pokuciu.  
PRZEDSTAWICIELE KONSULATU GENERALNEGO RP WE LWOWIE WRAZ Z PANEM WITALIJEM  
skich na Wzgórzach Wuleckich. CZASZCZINEM  
nr 16 (500) 18–31 sierpnia 2026  
4
Kurier kulturalny  
www.kuriergalicyjski.com  
„Bastiony polskości” – historie lwowskich Polaków  
dokończenie ze strony 1  
TEKST I ZDJĘCIA  
ARTUR ŻAK  
Książka wróciła do swoich  
bohaterów  
Sala Centrum szybko się wypełniła. Trze-  
ba było dostawiać krzesła. Zanim rozpoczęła  
się rozmowa, Krzysztof Szymański poprosił  
o minutę ciszy dla tych, którzy walczą i giną  
na froncie. Potem przez blisko całe spotka-  
nie przeszłość Lwowa była obecna przede  
wszystkim w biografiach ludzi siedzących na  
TOMASZ BANASZKIEWICZ (OD LEWEJ, KRZYSZTOF SZYMAŃSKI  
sali albo w historiach ich rodziców i dziadków.  
Dla Tomasza Banaszkiewicza był to  
powrót po czterech latach. We Lwowie  
Zasadniczy materiał powstał w latach więc Monika malowała delikatniejsze.  
2018–2019. W 2022 roku autor wrócił do W 2019 roku prace pokazano w galerii  
Lwowa, by uzupełnić rozmowy; udało mu „Własna Strzecha”, a portretowane osoby  
pracował w latach 2018–2019 w Związ- się wtedy dokończyć dwie kolejne relacje.  
ku Polaków „Orzeł Biały”, prowadząc za- Do książki trafiło 50 relacji, choć materiał  
otrzymały swoje wizerunki.  
– Tak po prostu bym nie opowiedziała,  
przede wszystkim o nich. Zapraszamy  
więc wszystkich Polaków, ale jest to rów-  
nież miejsce promocji polskiej kultury. Za-  
leży nam na dialogu, zależy nam właśnie  
na tej solidarności, która łączy. Wiemy,  
że kultura jest takim elementem, który  
jednoczy.  
Najważniejsza część lwowskiego  
spotkania zaczęła się właściwie wtedy,  
gdy rozmowa ze sceny dobiegała koń-  
ca. Banaszkiewicz poprosił, by najpierw  
podeszli bohaterowie książki oraz ich  
rodziny. Wywoływał nazwiska. Jedni od-  
Portretom towarzyszą fotografie z do- ale wówczas coś by wam tutaj umknęło.  
jęcia dla młodzieży. Jest z wykształcenia  
nauczycielem biologii i chemii. Do Lwowa  
trafił po wcześniejszej pracy w Rydze,  
a przyjazd wykorzystał także do przed-  
sięwzięcia, które początkowo miało być  
znacznie skromniejsze. Chciał dotrzeć do  
był szerszy. Przy części życiorysów znala- mowych archiwów. Banaszkiewicz zwra- I właśnie tak los zrządził, że przyjechał  
zły się także krótkie wspomnienia o oso- cał uwagę, że zwykłe zdjęcie podwórka zupełnie obcy człowiek. Polak, nasz, tak,  
bach już nieżyjących.  
Ta metoda tłumaczy charakter całej  
książki. „Bastiony polskości” nie są kroni- go już nie zna. Podobnie było z rozmowa- bolała. I na pewno każdy chciał usłyszeć  
czy rodzinnego spaceru zawiera dla młod- ale obcy tutaj, dla Lwowa. I poruszył tę  
szego czytelnika szczegóły świata, które- strunę serca, która na pewno wszystkich  
ką Lwowa ułożoną według kolejnych dat.  
mi: codzienność niewarta opowiadania po  
latach okazywała się bezcenna.  
Książka ukazała się w grudniu 2025  
roku nakładem Oddziału Instytutu Pa- jest nieoceniony skarb. Dosłownie. I my  
mięci Narodowej w Rzeszowie. Droga do  
wydania trwała długo również dlatego,  
tę żywą historię. Dlaczego ta książka jest  
taka cenna? Bo to jest historia żywych  
świadków, ludzi, którzy żyli, przeżyli. To  
najstarszych Polaków, przede wszystkim Historia miasta pojawia się w nich tak, jak  
ludzi urodzonych przed wojną lub na jej po- zapamiętali ją konkretni ludzie: przez dom  
czątku, i zapisać ich wspomnienia.  
rodzinny, szkołę, pracę, sąsiadów, decyzję  
o pozostaniu, zachowany język i rodzinne  
Zakładał, że znajdzie może dziesięciu  
się cieszymy jako kolejne pokolenie, że to  
jest historia naszych przodków i będzie  
czy dwudziestu rozmówców. Szybko oka- fotografie. W jednym życiorysie większe  
zało się, że jest ich znacznie więcej. Pierw- miejsce zajmuje wojna, w innym powojen- że autor obiecał rozmówcom, iż publikacja  
historią dla naszych przyszłych pokoleń, bierali egzemplarze osobiście, za innych  
szych kontaktów szukał w konsulacie i pol- na codzienność; dla jednych najważniejsza  
skich instytucjach Lwowa. Później działał była rodzina, dla innych praca społeczna,  
będzie bezpłatna i nikt nie będzie zarabiał  
na przekazanych mu historiach. Przez dwa  
lata szukał wydawcy gotowego przyjąć  
taki warunek. Wcześniej „Bastiony pol- babcia, śp. Helena Adamiec. W 1957 roku,  
skości” prezentowano w Przemyślu i Rze- będąc w dziewiątym miesiącu ciąży, sie- skalę projektu.  
szowie. Lwowskie spotkanie miało jednak  
inny ciężar: tu siedzieli ludzie, których na- mieli wyjechać do Polski; na prośbę jej  
zwiska są w spisie treści, oraz dzieci i bli- matki Ewy zrezygnowali z wyjazdu i po- fotografie i szukano znajomych nazwisk.  
dla dzieci, wnuków. I zostanie jako historia  
tego miasta – powiedziała.  
przychodziły dzieci, krewni albo osoby,  
które miały książkę przekazać. Prosił,  
żeby zostali obok niego i stanęli razem.  
Chciał, jak powiedział, żeby było widać  
od nazwiska do nazwiska, przez znajomych.  
– Później zacząłem szukać w prze-  
strzeni Lwowa i pytać ludzi. Do państwa  
Szymańskich dotarłem przez koleżankę,  
z którą pracowałem. Dorota powiedziała  
mi: „A ich mama, pani Maria Szymańska,  
parafia czy polska szkoła.  
Wśród opisanych osób jest także moja  
Banaszkiewicz przekonuje, że właśnie  
w taki sposób próbuje dziś opowiadać te  
historie swoim uczniom w Polsce.  
– Myślę, że powiem, jak to sprawdza się  
u mnie. Pokazuję historię konkretnej osoby.  
działa już z mężem w pociągu, którym  
Po oficjalnej części jeszcze długo roz-  
mawiano, wpisywano dedykacje, oglądano  
jeszcze żyje”. Od państwa Szymańskich Nie mówię o liczbach, nie mówię o jakichś  
dostałem kontakty do kilku kolejnych faktach. Pokazuję konkretną osobę, jej życio-  
osób. Szedłem do kogoś innego i za każ- rys, bo jeżeli mówi się o liczbach – że tylu Po- gniew Chrzanowski, dyrektor Polskiego  
scy tych, którzy wydania już nie doczekali.  
Jednym z bohaterów książki jest Zbi- Żak, córki Heleny, ta książka zachowuje  
więc fragment historii, który jest zarazem  
laków zostało, tylu wyjechało – to dla prze- Teatru Ludowego we Lwowie. Podczas spo- rodzinny i wspólny dla wielu lwowskich  
zostali we Lwowie. Dla mojej mamy, Eleny  
Na tym tle słowa Banaszkiewicza o „dużej  
rodzinie”, której dorobił się we Lwowie, nie  
brzmiały jak figura retoryczna.  
– Ja tak czuję. Tak czuję, bo dotykali-  
śmy trudnych tematów. Utrzymywałem  
dym razem pytałem: „Czy znają państwo  
jeszcze kogoś? Może jest taka osoba?”.  
Muszę państwu powiedzieć, że co najmniej  
ciętnego młodego człowieka nic nie znaczy.  
A kiedy pokażę konkretną historię i zadam  
tkania przypomniał swój pierwszy kontakt  
z Banaszkiewiczem jeszcze w 2017 roku,  
kiedy młody nauczyciel szukał polskiego  
teatru przy ulicy Kopernika. Chrzanowski  
domów.  
Kazimierz Paczkowski, lwowski ener- kontakty z tymi rodzinami. Interesowało  
getyk od lat związany z inicjatywami mnie, czy moi rozmówcy żyją, jak się czu-  
służącymi zachowaniu pamięci o przed- ją, a jeśli odeszli – gdzie są pochowani. Szu-  
połowę kontaktów zdobyłem pocztą pan- pytania: „A jak ty byś się zachował? Co ty  
toflową – mówił podczas spotkania.  
Nie wszystkie drzwi otwierały się od  
razu. Dla starszych ludzi, których pytał  
byś zrobił? Co ty czujesz?”, wtedy ten młody  
człowiek zaczyna wchodzić w tę rolę, zaczy- zgodził się opowiedzieć mu o ludziach i te- wojennym Lwowie, zwrócił uwagę na kałem też kontaktu z tymi ludźmi, którzy  
na myśleć o tej osobie. Myślę więc, że przede atrze pod jednym warunkiem: Banaszkie- rzecz mniej pocieszającą. Dokumentowa- zostali. Myślę, że właśnie to zadziałało.  
o rodzinę, wojnę i powojenne życie, był po- wszystkim trzeba pokazywać konkretne  
czątkowo obcym człowiekiem. Niektórzy przykłady osób, a nie mówić o całej grupie.  
odmawiali, inni potrzebowali kilku spo- Wtedy to dociera do młodego człowieka. To  
tkań. Z jedną osobą autor spotykał się po go dotyka. Zatrzymuje się na konkretnej oso- Zagrał halabardnika. Z czasem rozmowy  
cztery lub pięć razy: po pierwszej rozmo- bie i przeżywa jej historię.  
wicz miał wystąpić w przygotowywanej  
„Historyi o chwalebnym Zmartwychwsta- odeszła, zanim ktokolwiek zdążył ich  
niu Pańskim” Mikołaja z Wilkowiecka. wysłuchać.  
– Są potrzebne, ale troszkę już się z tym  
nie zaczęło się późno, a część świadków  
Nie było tak, że wyjechałem, zamknąłem  
za sobą ten rozdział i przestało mnie to  
interesować. To nadal mnie interesowało,  
pochłaniało. Chciałem utrzymywać kon-  
o mieście wyszły daleko poza teatralne  
spóźniono, dlatego że większość ludzi, któ- takt z tymi ludźmi, bo byli dla mnie waż-  
rzy przeszli okupację i wojnę, praktycznie ni, podobnie jak ich rodziny. Oni otwierali  
już odeszła. Zostało pokolenie już powo- przede mną swoje domy.  
wie wracał po szczegóły, a później wspól-  
nie z rozmówcą sprawdzał spisany tekst.  
– Mam świadomość, że dla niektórych  
osób początki naszych kontaktów były  
trudne. Nieraz po mszy podchodziłem  
w kościele do kogoś, kto wyglądał na osobę  
starszą. Przedstawiałem się i mówiłem, co  
chciałbym zrobić. Ich obawy były zrozumia-  
Po powrocie do Lublina wykorzysty- zaplecze.  
wał relacje w pracy z młodzieżą. Uczniowie  
Po prezentacji Zbigniew Chrzanowski  
przygotowywali na ich podstawie komiksy, mówił przede wszystkim o umiejętności  
jenne, urodzone po latach trzydziestych.  
Tak że troszkę się spóźniono, ale takie  
publikacje powinny się ukazywać. Powin- sprzed lat.  
Pytany po spotkaniu o to, co czuje po  
powrocie do Lwowa, wrócił do obietnicy  
filmy i animacje. Jedna z uczennic z Ukrainy,  
pracująca nad historią Józefy Bednarz, po-  
wiedziała mu później, że nie sądziła, iż jeden  
człowiek może tyle przeżyć.  
słuchania autora.  
– Tomasz jest człowiekiem bardzo  
otwartym i myślę, że potrafił od bohate- ny wychodzić takie książki, wspomnienia  
rów swojej książki rzeczywiście wydobyć rodzinne. Niektórzy chcą te wspomnienia  
– Czuję radość. Nie było mnie tutaj czte-  
ry lata, więc czuję ogromną radość i takie  
spełnienie, że dopełniłem misji. Bardzo  
mnie to kłuło w sercu, bo bałem się, że ta  
książka, która powstała dla tych rodzin, dla  
Druga część tytułu książki ma bardzo  
całe, całe, powiedziałbym, całe bogactwo publikować, niektórzy nie chcą. Chcą je  
ich życiorysów, ich przywiązanie do mia- zostawić dla siebie, dlatego że nie są one  
łe: przychodzi jakiś człowiek obcy w środo- konkretne źródło. Kiedy Banaszkiewicz  
wisku. Może tylko podszywa się pod Pola- spotykał się we Lwowie z rozmówcami,  
sta, do tradycji. To jest szalenie ważne. No  
i najważniejsze, że udało mu się to zreali-  
zować w formie książki.  
zbyt przyjemne – powiedział Paczkowski.  
Spotkanie odbywało się w ramach tych ludzi, nie trafi do ich rąk. Muszę nawet  
„Sceny otwartych drzwi”, jednego z dzia- powiedzieć, że bałem się, iż ci ludzie tej  
ka? Mówi po polsku, ale właściwie kim jest?  
Brałem więc numer telefonu, dzwoniłem do Lublina Monice Niezgodzie, wówczas  
robił im zdjęcia portretowe i przesyłał je  
kilka razy, próbowałem nawiązać kontakt  
i zbudować relację. Dopiero później ktoś  
mówił: „Dobrze, panie Tomaszu, jest pan  
porządnym człowiekiem. Niech pan przyj- roku uczennica namalowała prawie pięć- rująca działającym przy Centrum Klubem  
dzie do mnie, wtedy porozmawiamy”. Te dziesiąt portretów, równolegle przygoto- Kobiet, przyszła na prezentację również  
rozmowy dotykały często bardzo prywat- wując się do matury i dyplomu.  
maturzystce Państwowego Liceum Sztuk  
Maria Szymańska, wiceprezes Cen- łań projektu „Kultura Solidarności. Kultura, książki nie dostaną, bo takie ryzyko gdzieś  
Plastycznych. Na ich podstawie powstawa- trum Edukacji Inicjatyw Przedsiębiorczo- która łączy”. Agata Sakowicz wyjaśniała wisiało. Więc czuję się spełniony, że do-  
ły monochromatyczne akwarele. W ciągu  
ści im. Mikołaja Reja i od 2015 roku kie- po prezentacji, że Centrum adresuje swoją  
trzymałem tej obietnicy, że zrobiłem to, co  
kiedyś obiecałem moim rozmówcom. Teraz  
mogę spokojnie spać i mam poczucie dobrze  
wykonanej misji, wdzięczności wobec tych  
ludzi i pamięci o nich. Czuję więc satysfakcję  
i radość.  
działalność w pierwszej kolejności do miej-  
scowych Polaków, ale nie chce zamykać się  
jako córka Urszuli Zając, jednej z bohate- na innych mieszkańców Lwowa.  
– Oczywiście priorytetem są Polacy,  
prowadziło od jednego rodzinnego życio- bo Centrum Kultury Polskiej jest dla nich  
nych spraw. Nie każdy musiał chcieć o nich  
opowiadać – wspominał Banaszkiewicz.  
Nie wszystkich udało się przekonać.  
Około dziesięć osób, z którymi nawiązał  
kontakt, nie zgodziło się na pełną relację.  
Część nie chciała wracać do bolesnych wy-  
darzeń, inni po prostu nie życzyli sobie pu-  
blikacji swoich wspomnień. Banaszkiewicz  
podkreślał, że taką decyzję należało usza-  
nować; czasem w książce pozostała więc  
tylko krótka wzmianka o danej osobie. Ta  
ostrożność była ważna, bo rozmowy do-  
tyczyły spraw, których część bohaterów  
wcześniej nie opowiadała nikomu spoza  
rodziny.  
Niektórym bohaterom pierwsze wer- rek „Bastionów polskości”. Jej spojrzenie  
sje portretów wydawały się zbyt wierne,  
przede wszystkim z powodu zmarszczek,  
rysu do następnych pokoleń.  
domem, ich miejscem, i chcemy zadbać  
Banaszkiewicz nie wyklucza dalszej  
pracy we Lwowie, tym razem z pokoleniem  
sześćdziesięcio- i siedemdziesięciolatków.  
Kazimierz Paczkowski przypomniał jed-  
nak rzecz prostą: z każdą taką pracą ściga  
się czas. Po prezentacji było to widać bez  
dodatkowych słów. Po jedne egzempla-  
rze podchodzili ludzie opisani w książce,  
po inne ich córki, synowie i bliscy. Części  
głosów nie da się już nagrać ponownie.  
Te, które Banaszkiewicz zdążył zapisać,  
wróciły do Lwowa i do rodzin, które mu je  
kiedyś powierzyły.  
nr 16 (500) 18–31 sierpnia 2026  
Wydarzenia  
5
www.kuriergalicyjski.com  
„Pamiętamy o historii”  
Młodzi wolontariusze po raz siódmy porządkują  
Cmentarz Janowski  
tutaj spoczywają. W ten spo-  
sób praca przy grobach staje się  
również lekcją historii i odpo-  
wiedzialności za dziedzictwo,  
które zostało nam pozostawio-  
ne – mówi Jan Sabadasz.  
Dla Liceum nr 10 im. św.  
Marii Magdaleny oraz Liceum  
nr 24 im. Marii Konopnickiej  
udział w pracach na lwowskich  
nekropoliach stał się już wielo-  
letnią tradycją.  
Dla Zofii Sabadasz, która  
dziś jest koordynatorką obo-  
zu, udział w tej inicjatywie  
ma również wymiar osobisty.  
Sama jako uczennica przycho-  
dziła na Cmentarz Janowski,  
aby razem z przyjaciółmi po-  
rządkować groby. Dziś cieszy  
się, że może kontynuować tę  
pracę już w innej roli.  
– Jako uczennica jeszcze Li-  
ceum co roku przychodziłam  
tu sprzątać te groby ze swo-  
imi przyjaciółmi i ze wzru-  
szeniem wspominam ten czas.  
A teraz mam zaszczyt być ko-  
ordynatorką tego obozu i bar-  
dzo się cieszę, że mogę się znów  
przyłączyć do tej wspaniałej  
inicjatywy.  
Pod koniec sierpnia na  
Cmentarzu Janowskim  
we Lwowie odbyła się  
siódma edycja Obozu  
Wolontariackiego  
„Pamiętamy o historii”  
organizowanego przez  
Fundację Dziedzictwo  
Kresowe. W tegorocznej  
edycji uczestniczyła  
ponad 40 osobowa grupa  
młodzieży z Liceum nr 10  
im. św. Marii Magdaleny  
i Liceum nr 24 im. Marii  
Konopnickiej, nauczyciele  
oraz przedstawiciele  
Rodziny Rodzin ze Lwowa.  
ANNA GORDIJEWSKA  
TEKST  
ALEKSANDER KUŚNIERZ  
ZDJĘCIA  
wszystko ma znaczenie. O za-  
sadach bezpieczeństwa przy-  
pominamy również podczas  
kolejnych dni pracy – dodaje  
Witold Butkiewicz.  
Cmentarz Janowski jest ne-  
kropolią o dużej wartości arty-  
stycznej, choć pozostaje w cie-  
niu bardziej znanego Cmentarza  
Łyczakowskiego.  
nicjatorem Obozu Wolon-  
tariackiego  
„Pamiętamy  
I
o historii” jest prezes Fun-  
dacji Dziedzictwo Kresowe Jan  
Sabadasz.  
To dla nas  
Na Janowskim  
VII edycja obozu zakończyła  
się podsumowaniem kilku dni  
wspólnej pracy. Młodzi wo-  
lontariusze otrzymali certyfi-  
katy za udział w akcji i zaan-  
gażowanie w porządkowanie  
nekropolii. W ciągu niespełna  
niezwykle ważne  
znajduje się wiele  
„
„
wydarzenie, które  
bardzo wartościowych  
nagrobków i grobowców.  
Pod względem poziomu  
artystycznego nie  
ma na celu nie tylko  
przeprowadzenie  
prac porządkowych  
i konserwatorskich przy  
polskich grobach na  
Cmentarzu Janowskim  
we Lwowie, ale również  
angażowanie młodych  
ludzi w pielęgnowanie  
pamięci o naszych  
dziesięciolecia był miejscem  
swoich bliskich. W rezultacie  
ustępują one wielu  
pochówku mieszkańców Lwo- część mogił przez dziesięciole- pięciu dni uporządkowali 150  
wa różnych narodowości, śro- cia pozostawała bez opieki. Dziś grobów.  
dowisk i warstw społecznych. o ich zachowanie dbają spo- – Efekt jest naprawdę do-  
Spoczywają tu przedstawicie- łecznicy, organizacje polskie, skonały i ogólnie obóz wolon-  
realizacjom z Łyczakowa.  
Oczywiście Łyczaków  
ma wspaniałe kaplice,  
których tutaj jest  
znacznie mniej, ale można  
znaleźć tu dzieła tych  
samych warsztatów  
kamieniarskich. To  
miejsce zdecydowanie  
zasługuje na większą  
uwagę  
le świata kultury, nauki, du- konserwatorzy i wolontariusze.  
chowieństwa, wojska i życia To dzięki takim inicjatywom  
społecznego. Nekropolia ma  
szczególne znaczenie również  
dla historii Polaków we Lwo- wrócone pamięci.  
wie. Znajdują się tu groby osób,  
które współtworzyły życie  
tariacki, którego celem jest  
kontakt z historią, poprzez cho-  
kolejne nazwiska zostają wy- ciażby właśnie uprzątnięcie  
dobyte spod chwastów i przy- grobu, jest wspaniałą inicja-  
tywą i wspaniałym przedsię-  
wzięciem – podkreśla Seba-  
Wolontariackiego „Pamiętamy stian Delura, konsul Konsulatu  
przodkach  
Dla organizatorów Obozu  
JAN SABADASZ  
miasta, a także mogiły zwią- o historii” ważne jest, aby mło- Generalnego RP we Lwowie.  
Organizatorzy zadbali rów-  
nież o przygotowanie uczest-  
ników do pracy. Obóz rozpoczął  
się od szkolenia teoretycznego,  
podczas którego wolontariusze  
poznawali historię cmentarza,  
zane z tragicznymi wydarze- dzież nie była jedynie wyko-  
niami XX wieku. Losy Cmen- nawcą prac porządkowych  
tarza Janowskiego, podobnie  
O znaczeniu inicjatywy mó-  
wił również o. Michał Staszak  
OFM Conv z kościoła św. Anto-  
– Zależy nam, żeby młodzi  
WITOLD BUTKIEWICZ  
jak innych lwowskich nekro- ludzie nie byli tylko wyko- niego we Lwowie.  
polii, zostały naznaczone wy- nawcami prac porządkowych.  
Cmentarz Janowski jest jed- darzeniami II wojny światowej  
Chcemy, żeby podczas pobytu  
I to już jest najpiękniejsze,  
co może być, że pomimo  
takiej sytuacji, jaka jest  
na Ukrainie, nie brakuje  
młodych ludzi, którzy  
chcą pokazać, że można  
czynić dobro.  
jego znaczenie oraz stan zacho- ną z najważniejszych lwow- i powojennymi zmianami gra- na cmentarzu poznawali jego  
wania nagrobków. Nad pracami  
czuwał konserwator dzieł sztu- łożony w 1883 roku i przez  
ki Witold Butkiewicz.  
skich nekropolii. Został za- nic. Wielu rodzinom odebrano  
historię, zwracali uwagę na na-  
zwiska, daty i losy osób, które  
możliwość powrotu do grobów  
– Podczas tego obozu moim  
zadaniem jest przede wszystkim  
nadzorowanie prac przy na-  
grobkach i dbanie o to, aby były  
prowadzone zgodnie z zasadami  
konserwatorskimi – mówi Wi-  
told Butkiewicz. Jak wyjaśnia,  
podstawowym zadaniem wo-  
lontariuszy jest usunięcie ro-  
ślinności, która z czasem staje  
się dla nagrobków poważnym  
zagrożeniem.  
Obóz „Pamiętamy o histo-  
rii” jest jednym z działań, dzięki  
którym młodzi ludzie uczą się,  
że pamięć o przeszłości wymaga  
nie tylko słów, ale również kon-  
kretnej pracy. Dzięki wolonta-  
riuszom uporządkowane zostały  
kolejne polskie groby, a pamięć  
o pochowanych na cmentarzu  
dawnych mieszkańcach Lwowa  
pozostaje żywa.  
Pierwszego dnia uczestnicy  
otrzymali również instruktaż  
dotyczący bezpieczeństwa.  
– Przy takich pracach trzeba  
pamiętać o podstawowych za-  
sadach BHP. Odpowiednie obu-  
wie, rękawiczki, właściwe po-  
sługiwanie się narzędziami, to  
Przedsięwzięcie zostało do-  
finansowane ze środków Na-  
rodowego Instytutu Polskiego  
Dziedzictwa Kulturowego za  
Granicą POLONIKA.  
nr 16 (500) 18–31 sierpnia 2026  
6
Wydarzenia  
www.kuriergalicyjski.com  
z 1724 r. Uczestnicy wycieczki oddali rów-  
nież hołd wybitnym postaciom, zatrzy-  
Filharmonię Szczecińską, interesujące eks-  
pozycje muzealne oraz oczywiście Bałtyk,  
mując się przy tablicach pamiątkowych który przywitał podróżników niezwykły-  
Przegląd prasy  
polskiej  
poświęconych Józefowi Kraszewskiemu,  
Jarosławowi Dąbrowskiemu oraz Lechowi  
Kaczyńskiemu.  
Ważnym punktem spaceru krajoznaw-  
czego był Cmentarz Katolicki w Żytomie-  
rzu, gdzie wspomniano m.in. o rodzinie  
mi falami.  
– Serdecznie dziękujemy Instytutowi  
Rozwoju Języka Polskiego za finansowe  
wsparcie projektu, a Stowarzyszeniu Pra-  
cownia Innowacji w Szczecinie za wspania-  
ły program, gościnność, opiekę oraz możli-  
Paderewskich, Juliusza Zarębskiego, ks. wość połączenia nauki z niezapomnianym  
na Ukrainie  
Andrzeja Fedukowicza oraz innych Pola-  
ków, którzy znaleźli miejsce wiecznego  
spoczynku na tej nekropolii.  
Wizytę kontynuowano w Domu Pol-  
skim, gdzie w ciepłej, rodzinnej atmosfe-  
rze goście zapoznali się z historią powsta-  
wypoczynkiem. Nasi uczniowie wrócili do  
domu szczęśliwi, pełni inspiracji i nowych  
doświadczeń, a przede wszystkim z ogrom-  
nym bagażem pięknych wspomnień – mówi  
Zofia Michalewicz, prezes Towarzystwa  
Kultury Polskiej Ziemi Zdołbunowskiej.  
WIKTORIA LECH  
OPRACOWAŁ  
pamiątkach, literaturze, a przede wszyst- zwany Cmentarzem Orląt Lwowskich. Jest  
KRZYSZTOF SZYMAŃSKI  
kim w pamięci ludzi. Aby je zrozumieć, nie to autonomiczna część nekropolii Łycza- nia placówki oraz jej bieżącą działalnością.  
wystarczy jednak przeczytać o nim w pod- kowskiej i jeden z najważniejszych pol- Dziękujemy Polakom z Romanowa za przy-  
MONITOR WOŁYŃSKI  
Za wolną Polskę i wolną  
Ukrainę. Hołd polskim  
żołnierzom w Kiowie  
ręczniku. Trzeba zobaczyć miejsca, w któ- skich cmentarzy wojennych.  
jazd oraz za tak pięknie i owocnie spędzo-  
ny wspólnie czas!  
rych ta historia się wydarzyła.  
Kolejnym ważnym punktem projektu  
Harcerski obóz w sercu  
Z takiego właśnie założenia powstał była Żółkiew, jedno z najbardziej znaczących  
Utrzymanie Domu Polskiego w Żyto- Karpat  
mierzu jest dofinansowywane ze środków  
nowione rozkazem Ministra Spraw Woj- skierowany do młodzieży Polskiej Sobot- Ukrainie. Miasto zostało założone pod ko- Kancelarii Senatu w ramach konkursu „Se- dla grupy zuchów, harcerzy i wędrowników  
skowych gen. Stanisława Szeptyckiego niej Szkoły w Kijowie oraz Zespołu Pieśni niec XVI wieku przez hetmana Stanisława nat – Polonia 2026” za pośrednictwem Sto- z Równego, Zdołbunowa i Kostopola. W oto-  
Żółkiewskiego jako zaplanowany ośrodek warzyszenia „Wspólnota Polska”.  
Święto Wojska Polskiego zostało usta- projekt „Śladami polskości w Ukrainie ”,  
miejsc polskiego dziedzictwa na zachodniej  
W sierpniu Karpaty stały się domem  
nr 126 z 4 sierpnia 1923 roku. W rozkazie  
napisano:  
i Tańca „Polanie znad Dniepru”. Była to  
czeniu malowniczych szczytów, gęstych  
lasów i czystego powietrza młodzież z Har-  
cerskiego Hufca „Wołyń” spędziła niezapo-  
mniane chwile, wypełnione nauką, zabawą  
i odkrywaniem uroków górskiej natury.  
Każdy dzień zaczynał się od modlitwy,  
druga odsłona przedsięwzięcia. Po ubie- rezydencjonalny. Jego układ urbanistycz-  
głorocznej podróży na Tarnopolszczyznę ny – z zamkiem, rynkiem i kolegiatą – był  
SŁOWO POLSKIE  
„W dniu tym wojsko i społeczeństwo  
czci chwałę oręża polskiego, której uoso- tym razem uczestnicy wyruszyli do obwo- inspirowany renesansowymi założeniami Polski student traci bystrość  
bieniem i wyrazem jest żołnierz. W roczni- du lwowskiego, aby poznać polskie dzie- miejskimi. Później Żółkiew stała się ulubioną  
cę wiekopomnego rozgromienia nawały dzictwo Borysławia, Drohobycza, Lwowa  
bolszewickiej pod Warszawą święci się  
pamięć poległych w walkach z wiekowym  
wrogiem o całość i niepodległość Polski”.  
Od 1992 roku Święto Wojska Polskie- miejsc łączyć z nauką języka polskiego, hi- czątku XVII wieku, stała się mauzoleum  
go ponownie obchodzone jest 15 sierpnia, storią, kulturą, pracą zespołową i refleksją  
w rocznicę zwycięskiej Bitwy Warszaw- nad własną tożsamością.  
umysłu – wyniki badań  
naukowców są bezlitosne  
rezydencją króla Jana III Sobieskiego.  
Najważniejszym zabytkiem pozostaje  
i Żółkwi. Nie była to jednak klasyczna  
Brytyjskie czasopismo „The Econo- następnie odbywał się uroczysty apel  
wycieczka krajoznawcza. Program zo- kolegiata św. Wawrzyńca. Ufundowana mist” opublikowało analizę międzynaro- w pełnym umundurowaniu, który jedno-  
stał skonstruowany tak, aby poznawanie  
przez Stanisława Żółkiewskiego na po- dowych badań kompetencji młodzieży  
studenckiej prowadzonych przez Survey  
rodowym Żółkiewskich i Sobieskich oraz of Adult Skills. W badaniach udział wzięli  
swoistym Panteonem Oręża Polskiego. studenci do 35. roku życia uczęszczający  
W jej wnętrzu znajdowały się monumen- na uczelnie. W wyniku badań ustalono,  
talne przedstawienia zwycięstw wojsk że co piąty polski student ma trudności  
czył społeczność i mobilizował do działa-  
nia. Harcerskie techniki były nieodłączną  
częścią obozowego życia. Młodzież uczyła  
się terenoznawstwa, udzielania pierwszej  
pomocy, wiązania węzłów oraz bezpiecz-  
nego poruszania się po górach. Te praktycz-  
skiej z 1920 roku, będącej przełomowym  
momentem wojny polsko-bolszewickiej był Borysław, którego historia w XIX i na  
Pierwszym ważnym punktem na trasie  
i określanej mianem „Cudu nad Wisłą”.  
początku XX wieku została w dużej mierze  
polskich – m.in. pod Kłuszynem, Cho- ze zrozumieniem czytanego tekstu i nie- ne umiejętności, zdobywane pod czujnym  
Co roku 15 sierpnia w całej Polsce od- związana z rozwojem przemysłu naftowe- cimiem, Wiedniem i Parkanami. To właśnie  
skomplikowanymi operacjami myślowymi.  
W Niemczech czy we Francji odsetek  
ten oscyluje poniżej 5 proc. a Polska z wy-  
okiem instruktorów i młodej kadry, budo-  
wały pewność siebie i uczyły współpracy.  
Harcerski obóz to nie tylko musztra  
i wędrówki. Młodzież miała również czas  
na rozwijanie kreatywności. Była to do-  
skonała okazja do wyciszenia się, wymia-  
ny pomysłów i integracji grupy.  
Odbył się również wieczór talentów,  
podczas którego każda drużyna prezento-  
wała piosenki. Był dzień sportowy, gdzie  
bywają się uroczystości upamiętniające  
żołnierzy poległych w obronie ojczyzny.  
W kościołach odprawiane są Msze święte  
w ich intencji, na cmentarzach odbywają  
go. W okresie międzywojennym miasto na- w Żółkwi szczególnie mocno można zoba-  
leżało do najważniejszych ośrodków prze- czyć, jak architektura, pamięć rodzinna,  
mysłu naftowego II Rzeczypospolitej. Dla historia wojskowości i kultura polityczna nikiem 21 proc. znalazła się w niechlubnej  
uczestników projektu szczególne znacze- dawnej Rzeczypospolitej tworzą jeden czołówce państw dotkniętych głupotą  
się Apele Poległych, a przed Grobem Nie- nie miało jednak nie tylko poznanie histo- wspólny przekaz.  
znanego Żołnierza w Warszawie, z udzia- rii „czarnego złota”, ale także odkrywanie Dla młodzieży była to jednocześnie  
ważna lekcja o tym, że polskie dziedzictwo  
uniwersytecką.  
Zamiast kształcić elity intelektualne,  
profesorowie zmuszeni są nadrabiać ele-  
łem najwyższych władz państwowych,  
odbywa się uroczysta zmiana warty. Świę-  
codziennego wymiaru polskiej obecności.  
W „Karpackiej Chacie” Sergiusza Selan- nie kończy się na Lwowie. Jest obecne rów- mentarne braki ze szkoły podstawowej.  
to Wojska Polskiego oraz 106. rocznicę Bi- tiewa młodzież mogła zobaczyć dawne fo- nież w mniejszych miastach – w ich ukła- Studenci miewają kłopoty ze wskazaniem  
twy Warszawskiej upamiętniono również  
w Kijowie.  
Z tej okazji przedstawiciele Ambasa- kańców regionu. Wśród zachowanych pa-  
dy Rzeczypospolitej Polskiej, Ataszatu miątek znalazły się świadectwa obecności  
Obrony oraz Wydziału Konsularnego RP  
w Kijowie odwiedzili miejsce szczególnie  
tografie, dokumenty, wyposażenie domów  
i przedmioty związane z życiem miesz- kach, nekropoliach i lokalnych tradycjach.  
dzie urbanistycznym, świątyniach, zam- sąsiadów Polski, nie odróżniają podstawo- uczestnicy brali udział w różnych katego-  
wych pojęć historycznych, a dłuższy tekst  
Jednym z najważniejszych założeń pro- publicystyczny czy akademicki wywołuje  
riach: kocoball, sztafety, zabawy z piłką.  
Harcerze zwiedzili też Muzeum Instrumen-  
jektu było odejście od traktowania historii  
jako zbioru dat i nazwisk. Młodzież uczy- nu rzeczy jest masowy odpływ studentów  
ła się języka polskiego, ale jednocześnie po pierwszym roku – wielu odpada przy  
u nich bezradność. Skutkiem takiego sta- tów Ludowych w Wierchowinie, gdzie po-  
polskich rodzin, ich kultury i codzienności.  
Z Borysławiem historycznie związany  
znali dźwięk trembity, drymby, cymbałów,  
dud i rogu pastuchów, a także udali się do  
związane z polskim orężem – Kwaterę Żoł- jest Drohobycz – miasto, którego dzie- poznawała miejsca, w których polszczy- pierwszym zderzeniu z jakimkolwiek real- Parku Nauki w Bukowelu.  
nierzy 1. Dywizji Legionów na Cmentarzu  
Bajkowa. Złożyli tam kwiaty i oddali hołd  
114 żołnierzom Wojska Polskiego, którzy  
spoczywają na tej kwaterze, poległym  
dzictwo ma charakter wielokulturowy.  
W okresie międzywojennym Polacy, Ukra- znawała kulturę poprzez taniec, muzykę  
ińcy i Żydzi stanowili znaczące części jego  
mieszkańców. Był to jednocześnie jeden  
zna była językiem codziennego życia. Po- nym wymaganiem merytorycznym.  
Głównym punktem programu były  
Wszechobecne smartfony, algorytmy oczywiście wyprawy w góry. Harcerze  
TikToka skracające czas skupienia do kil- przemierzali górskie szlaki, podziwiając  
i wspólne działania. Historię odkrywała  
poprzez architekturę, nekropolie, doku- kunastu sekund oraz bezkrytyczne posłu- widoki zapierające dech w piersiach i po-  
giwanie się narzędziami generatywnego znając fascynującą przyrodę Karpat. Zdo-  
w walkach z bolszewikami w maju i czerw- z ważnych ośrodków przemysłu nafto- menty i spotkania z ludźmi.  
cu 1920 roku.  
W uroczystości uczestniczyli również  
przedstawiciele społeczności polskiej Kijo-  
wa i obwodu kijowskiego.  
– Bardzo dziękuję państwu za udział  
w dzisiejszych uroczystościach. Szczegól- fika i nauczyciela, którego twórczość na  
nie chciałbym podziękować wszystkim  
osobom, które na co dzień opiekują się  
polskimi grobami na cmentarzach Ukra- rozległą mapę, Lwów pozostaje jednym  
iny, dbając o pamięć o tych, którzy odeszli.  
W tym szczególnym dniu spotykamy się  
przy grobie, który jest symbolem naszej  
pamięci i szacunku dla minionych pokoleń.  
wego i petrochemicznego województwa  
lwowskiego.  
Drohobycz jest również miejscem kazało, że polskie dziedzictwo na Ukrainie  
szczególnie ważnym dla polskiej kultury jest znacznie bardziej rozległe i różnorod-  
za sprawą Brunona Schulza – pisarza, gra- ne, niż może się wydawać osobom, które  
Polskie ślady nie są tylko śladami prze- AI zwalniają młodych ludzi z konieczności  
szłości. „Śladami polskości w Ukrainie” po- samodzielnego formułowania myśli.  
SŁOWO POLSKIE  
byli m.in. szczyt Chomiak, Makowycia, co  
było dla wielu z nich ogromnym osiągnię-  
ciem i powodem do dumy. Wędrówki wy-  
magały od nich wysiłku, ale satysfakcja  
ze zdobycia kolejnego celu i piękno krajo-  
brazów rekompensowały wszelkie trudy.  
Wieczorami, gdy słońce chowało się za  
górami, harcerze zbierali się wokół ogniska.  
Blask płomieni, trzask drewna i gwieździste  
niebo tworzyły niepowtarzalną atmosfe-  
Letnie warsztaty nad  
nie miały okazji go zobaczyć.  
Bałtykiem dla dzieci  
trwałe związała się z rodzinnym miastem.  
Jeżeli polskie ślady na Ukrainie tworzą  
Przedsięwzięcie zostało zrealizowane  
dzięki finansowaniu Ambasady Rzeczy-  
pospolitej Polskiej w Kijowie w ramach  
ze Zdołbunowa  
Ostatnie dni wakacji okazały się  
niezwykle intensywne, pełne radości  
z jej najważniejszych punktów. Miasto budżetu Departamentu Współpracy z Po- i niezapomnianych wrażeń dla uczniów  
przez stulecia było ważnym ośrodkiem  
polskiego życia politycznego, naukowe-  
go, artystycznego i kulturalnego. Jego  
lonią i Polakami za Granicą.  
Szkoły Języka Polskiego działającej przy rę. Młodzież śpiewała harcerskie piosen-  
KAROLINA MILENA JERMAK Towarzystwie Kultury Polskiej Ziemi  
ki, dzieliła się wrażeniami z całego dnia,  
opowiadała historie i snuła plany na przy-  
szłość. Te chwile budowały silne więzi mię-  
dzy nimi i na długo zapadną w ich pamięci.  
Karpacka przygoda dobiegła końca, ale  
DZIENNIK KIJOWSKI  
Zdołbunowskiej.  
To miejsce wyjątkowe – spoczywają tu żoł- dziedzictwo można odczytywać zarówno  
nierze, którzy polegli za wolną Polskę i za  
wolną Ukrainę. Jesteśmy im winni pamięć  
W dniach 17–23 sierpnia 20 uczniów  
wyruszyło w podróż do Szczecina, gdzie  
uczestniczyło w projekcie dydaktyczno-  
poprzez architekturę historycznego cen- Poznawcza wycieczka gości  
trum, jak i poprzez konkretne instytucje,  
z Romanowa w Żytomierzu  
i szacunek – podkreślił podczas uroczysto- świątynie, dzieła sztuki i miejsca pamięci.  
Szereg wydarzeń letnich w żytomier-  
-kulturalnym „Wiatr w żagle – Letnie warsz- wspomnienia, zdobyte umiejętności i na-  
ści kierownik Wydziału Politycznego Am-  
basady RP w Kijowie Jan Kalinowski.  
Dla młodzieży szczególne znacze- skim Domu Polskim zaczął się od wizyty  
taty języka polskiego nad Bałtykiem”.  
Projekt został dofinansowany przez  
Instytut Rozwoju Języka Polskiego,  
a głównym organizatorem wyjazdu było wany przez Harcerski Hufiec „Wołyń” przy  
Stowarzyszenie Pracownia Innowacji pomocy ZHR w ramach projektu „Wypoczy-  
wiązane przyjaźnie pozostaną z młodzieżą  
z Harcerskiego Hufca „Wołyń” na zawsze.  
Tegoroczny obóz w Karpatach, zorganizo-  
nie miało jednak spotkanie z historią  
towarzyskiej członków Romanowskiego  
Polskiego Stowarzyszenia Kulturalno-  
-Oświatowego. Celem spotkania było  
zapoznanie delegacji z Romanowa z klu-  
ANDŻELIKA PŁAKSINA na Cmentarzu Łyczakowskim. To jedna  
DZIENNIK KIJOWSKI  
z najważniejszych nekropolii dla polskiej  
historii i kultury. Spoczywają tutaj m.in.  
Śladami polskości w Ukrainie  
– z Ziemi Tarnopolskiej  
na Ziemię Lwowską  
Polskie dziedzictwo na terenie dzi- niezwykle cennym zespołem sztuki sepul-  
siejszej Ukrainy nie jest zamkniętym roz- kralnej i ważnym miejscem dla historii oraz  
działem historii. Jest obecne w architek- kultury Ukrainy.  
Maria Konopnicka, Gabriela Zapolska, Ar- czowymi punktami na mapie Żytomierza,  
w Szczecinie.  
Były to wyjątkowe dni, pełne prak- cerstwa Polskiego na Ukrainie”, został do-  
tycznej nauki języka polskiego, nowych finansowany ze środków budżetu państwa  
doświadczeń, ciekawych spotkań i no- w ramach zadania publicznego z zakresu  
wych znajomości. Uczniowie mieli okazję opieki Senatu RP nad Polonią i Polakami za  
nek letni Harcerskiego Hufca „Wołyń” Har-  
tur Grottger, Karol Szajnocha czy Seweryn  
Goszczyński. Cmentarz jest jednocześnie  
które wiążą się z polskim dziedzictwem  
historycznym i kulturalnym.  
Spacer śladami polskiego Żytomierza  
rozpoczął się od miejsca szczególnego  
dla każdego Polaka w regionie – katedry  
podziwiać: zachwycającą architekturę granicą w 2026 r.  
nadmorskiego Szczecina, nowoczesne  
turze miast, świątyniach, nekropoliach,  
nazwiskach, dziełach sztuki, rodzinnych scem był Cmentarz Obrońców Lwowa,  
Jeszcze bardziej poruszającym miej- św. Zofii. Następnie goście z przewodni-  
kiem przeszli pod ruiny klasztoru jezuitów  
WIKTORIA RADICA  
Morskie Centrum Nauki, imponującą  
MONITOR WOŁYŃSKI  
nr 16 (500) 18–31 sierpnia 2026  
Wydarzenia  
7
www.kuriergalicyjski.com  
Zmasowany rosyjski atak na Kijów  
Nie żyje 12 osób, ponad 30 rannych  
będzie dniem żałoby w sto-  
licy Ukrainy. Na wszystkich  
budynkach komunalnych zo-  
staną opuszczone flagi do po-  
Rosja przeprowadziła  
w nocy z 19 na 20 sierpnia  
zmasowany, kombinowany  
atak rakietowo-dronowy  
łowy masztu. Władze zaape-  
na Kiów oraz inne  
lowały również do instytucji  
państwowych prywatnych  
regiony Ukrainy. Według  
najnowszych informacji  
władz stolicy i Państwowej  
Służby Ukrainy ds.  
i
o uczczenie pamięci ofiar w ten  
sam sposób. Tego dnia w Kijo-  
wie obowiązywać będzie zakaz  
organizowania wszelkich im-  
prez rozrywkowych.  
Rosyjski ostrzał dotknął  
również obwód kijowski. We-  
dług DSNS zginęła tam jedna  
osoba, a siedem zostało rannych.  
Uszkodzone zostały prywatne  
domy, magazyny, samochody  
oraz dwa obiekty infrastruktu-  
Sytuacji Nadzwyczajnych  
(DSNS), w Kiowie zginęło  
12 osób, a 34 zostały ranne.  
W związku z tragedią mer  
miasta Witali Kliczko  
ogłosił 21 sierpnia dniem  
żałoby.  
Atak objął trzy dzielnice Ki- ry paliwowej, gdzie wybuchły  
jowa: Sołomiańską, Świato- pożary.  
Ukraina otrzymała pociski Patriot  
szyńską i Darnycką. Najwięk-  
sze zniszczenia odnotowano  
w dzielnicy Sołomiańskiej, gdzie  
Prezydent Ukrainy Woło-  
dymyr Zełenski poinformował,  
że Rosja wykorzystała podczas  
Ukraina wzmocniła  
swoje zdolności obrony  
przeciwlotniczej dzięki  
międzynarodowemu  
wsparciu uzyskanemu  
podczas niedawnych  
spotkań z państwami  
partnerskimi. Prezydent  
Wołodymyr Zełenski  
ogłosił we wtorek  
rakieta uderzyła w dziewię- ataku różne typy rakiet bali-  
ciopiętrowy budynek miesz- stycznych, rakiety manewru-  
kalny. Zniszczone zostały dwa  
jące oraz drony, przygotowu-  
najwyższe piętra, a pożar ob- jąc skoordynowane uderzenie  
jął kondygnacje od siódmego do  
dziewiątego piętra. Ogień został  
ugaszony, jednak pod gruzami  
nadal są prowadzone poszuki-  
wania mieszkańców.  
Uszkodzone zostały rów-  
nież okoliczne budynki miesz-  
kalne, szkoła oraz dziecięcy  
szpital. W placówce medycznej  
fala uderzeniowa wybiła okna,  
a na terenie szpitala zapaliły się  
samochody.  
wymierzone przede wszystkim  
w infrastrukturę cywilną.  
Rosjanie długo  
przygotowywali ten  
atak, łącząc różne  
rodzaje uzbrojenia,  
aby wyrządzić jak  
największe szkody  
cywilnej infrastrukturze  
– napisał prezydent  
Ukrainy.  
szczegóły pomocy  
wojskowej, która trafiła  
do jego kraju. Wśród  
przekazanego sprzętu  
znalazły się systemy  
rakietowe różnych typów  
oraz potwierdzenia  
dalszych dostaw.  
z
Rosją przybyli do Kijowa  
Litwy i Finlandii. Norwegia po-  
twierdziła przyznanie dziewię- skiej rosyjskie pociski ude-  
ciu mld euro na 2027 r., a także rzyły w teren jednego z obiek-  
podpisała z Kijowem umowę do- tów przemysłowych. Kilka  
tyczącą dronów. Część pakietów magazynów stanęło w ogniu  
W
dzielnicy Światoszyń-  
z okazji 35-lecia ukraińskiej  
niepodległości.  
Wołodymyr Zełenski prze-  
kazał również, że rosyjskie  
drony zaatakowały przejście  
Otrzymaliśmy – nie  
powiem, od którego  
państwa – potwierdzenie  
przekazania kilku  
Szczerze mówiąc,  
wsparcia zagranicznego skiero- – pożary objęły budynki o po- graniczne z Mołdawią w ob-  
wano bezpośrednio do poszcze- wierzchni od 500 do 1000 me- wodzie odeskim, a w obwodzie  
dotarło również trochę  
pocisków do Patriotów.  
Nie mogę powiedzieć, ile,  
ale trochę. Potrzebujemy  
więcej — mówi Zełenski  
podczas konferencji  
gólnych regionów kraju.  
trów kwadratowych. Ratow- czernihowskim celem ostrzału  
była infrastruktura gazowa.  
Prezydent ponownie zaape-  
lował do partnerów Ukrainy  
o zwiększenie dostaw środków  
obrony przeciwlotniczej, pod-  
kreślając, że każda dodatkowa  
rakieta do systemów Patriot  
oznacza uratowane ludzkie  
systemów obrony  
powietrznej Crotale  
i pocisków do nich.  
Otrzymaliśmy również  
pociski AIM. Są one  
dla nas bardzo ważne.  
Wykorzystujemy je do  
zestrzeliwania rakiet  
przeciwnika – informuje  
prezydent Ukrainy.  
Systemy Crotale pochodzą  
z produkcji francuskiej,  
natomiast pociski  
tycznym. Szwecja przeznacza  
produkcję ukraińskich dro-  
nów. Dziękujemy za to – mówił  
prasowej z prezydentem  
Estonii Alarem Karisem  
w Kiowie. Ukraiński  
przywódca podkreślił,  
że liczba przekazanych  
rakiet pozostaje  
ją zarówno bezpośrednie do- zaparkowane na terenie przed- życie.  
stawy sprzętu, jak i wsparcie siębiorstwa. Strażacy uratowa-  
finansowe dla rozwoju krajo- li jedną osobę, którą przekazano  
DSNS poinformowała także  
o wzroście liczby ofiar wtor-  
kowego ataku na Żytomierz.  
Bilans wynosi obecnie trzy  
wego przemysłu obronnego.  
Prezydent odniósł się tak-  
zespołom medycznym.  
Ratownicy DSNS przez całą  
ograniczona w stosunku  
do potrzeb kraju.  
że do decyzji Wielkiej Bryta- noc i poranek prowadzili ak- ofiary śmiertelne i 53 osoby  
nii o przekazaniu technologii cję usuwania skutków ata- ranne. Na miejscu nadal trwają  
produkcji pocisków manewru- ku. Z gruzów udało się wydo- prace rozbiórkowe i zabezpie-  
Konferencja odbyła się po  
dwóch ważnych wydarzeniach  
dyplomatycznych. W niedzielę  
i poniedziałek w stolicy Ukra-  
iny odbył się szczyt Nordyc-  
ko-Bałtyckiej Ósemki oraz  
AIM to rozwiązanie  
amerykańskie – mówił  
Zełenski.  
jących Storm Shadow. Kolej- być dwie żywe osoby. Prace  
nym krokiem będzie spotkanie były utrudnione przez kolejne  
zespołów technicznych, które alarmy przeciwlotnicze, które  
uzgodnią harmonogram dal- zmuszały służby do czasowego  
czające z udziałem ratowników  
oraz specjalistów Czerwonego  
Krzyża.  
Zełenski ujawnił również szych działań. Decyzję tę po- przerywania działań i przecho-  
ŹRÓDŁO: FACEBOOK, DSNS UKRAINA/  
TELEGRAM, VITALIY KLITSCHKO/  
FACEBOOK, ZELENSKYY UA  
spotkanie koalicji chętnych. szczegóły innych form wsparcia  
Przywódcy państw wspiera- zagranicznego. Ukraina uzyska- Wielkiej Brytanii.  
jących Ukrainę w konflikcie ła pakiety pomocy obronnej od  
twierdził w Kijowie premier  
dzenia w bezpieczne miejsca.  
Mer Kijowa Witalij Kliczko  
poinformował, że 21 sierpnia  
ŹRÓDŁO: PAP  
nr 16 (500) 18–31 sierpnia 2026  
8
Kurierowe rozmowy  
www.kuriergalicyjski.com  
Do Lwowa sprowadzają mnie moje korzenie  
rozmawiamy także  
o
najważniej-  
ANNA GORDIJEWSKA  
rozmawia z ŁUKASZEM  
SZOTEM – pasjonatem  
historii, działaczem  
społecznym i studentem  
prawa, zaangażowanym  
w pielęgnowanie polskiego  
dziedzictwa Kresów.  
Łukasz Szot jest aktywnym  
działaczem Towarzystwa  
Miłośników Lwowa  
i Kresów Południowo-  
Wschodnich, Oddział  
Katowice. Od lat  
regularnie przyjeżdża  
na Ziemię Lwowską,  
szych wydarzeniach i rocznicach,  
oglądamy filmy związane z osobami,  
które urodziły się na Kresach, oraz  
z ważnymi wydarzeniami. Część fil-  
mów przygotowuje Biblioteka Ślą-  
ska. Jest to bardzo ciekawy projekt.  
Polega na tym, że ekipa przyjeżdża  
do domu osoby związanej z Kresami,  
na przykład kogoś, kto był na Syberii  
albo kogoś, czyja rodzina była zasłu-  
żona dla Kresów i przeprowadza z nią  
wywiad. Taki wywiad trwa około  
godziny. To naprawdę piękna praca,  
bo wiadomo, że te osoby są już coraz  
starsze i coraz mniej jest ludzi, którzy  
jeszcze pamiętają tamte wydarzenia.  
Póki jeszcze można, póki jest czas,  
trzeba to uwiecznić. Dzięki temu  
później w naszym Towarzystwie mo-  
żemy te materiały oglądać i udostęp-  
niać je innym osobom.  
dokumentując historię  
i ślady polskiej kultury.  
Swoją wiedzą i pasją dzieli  
się również w mediach  
społecznościowych,  
Takie wywiady zostały również na-  
grane  
z
członkami Towarzystwa.  
W tym roku, przy okazji rocznicy  
pierwszej deportacji Polaków na Sy-  
berię, która rozpoczęła się 10 lutego  
1940 roku, oglądaliśmy film z udzia-  
łem pana, który jest członkiem na-  
szego Towarzystwa. Ten pan pocho-  
popularyzując dzieje  
Kresów i przypominając  
o ich dziedzictwie  
ANNA GORDIJEWSKA I ŁUKASZ SZOT W STUDIU RADIOWYM KURIERA GALICYJSKIEGO  
kolejnym pokoleniom.  
Towarzystwa, nauczyciel w liceum  
w Katowicach.  
gdzie sprząta polskie groby. W ze- internetową, którą prowadzę. Tam  
szłym roku te dwie uczennice, które  
wówczas nie były już jego uczenni- nizowanych przez nasze Towarzy- niestety z jego pamięcią jest już coraz  
Anna Gordijewska: Łukaszu,  
co sprowadza Cię do Lwo-  
wa i jakie są Twoje kresowe  
korzenie?  
informujemy o wydarzeniach orga- dzi z Sosnowca i do dzisiaj żyje, ale  
Jak chcecie zainteresować mło- cami, pojechały z nim. W ten sposób  
stwo. Czasy się zmieniają. Młodzi  
ludzie już nie czytają gazet, a nawet  
telewizji teraz nie oglądają. Głównie  
gorzej. W ostatniej chwili udało się  
nagrać ten film i dzięki temu mogli-  
śmy jeszcze zobaczyć ten wywiad.  
de pokolenie historią Kresów?  
zainteresowały się tematyką Lwowa  
i Kresów Południowo-Wschodnich.  
Łukasz Szot: Do Lwowa sprowadza- Na przykład, w tym roku, w czerwcu,  
ją mnie przede wszystkim moje ko- mieliśmy projekt poświęcony waż- Wiadomo też, że młode osoby potra- za pomocą mediów społecznościo- Ponieważ są to osoby starsze, cała  
rzenie. Moja rodzina była od zawsze nym rodom kresowym. Byli wśród fią technicznie wzmocnić działalność wych, takich jak Facebook czy Insta- ekipa, zarówno osoba przeprowadza-  
gram, możemy promować tę historię. jąca wywiad, którą jest pani profesor  
związana z Kresami. Z samym Lwo- nich bohaterowie, podróżnicy, mu- Towarzystwa.  
wem nie, ale z okolicami. Moja bab- zycy, ale także zdrajcy, bo wiadomo,  
Nigdy nie wiadomo, do ilu osób do- będąca członkinią naszego Towarzy-  
takich też mieliśmy w naszym naro- Ty zajmujesz się również me- trze taki materiał. Może zobaczy go stwa, jak i operatorzy oraz kamerzy-  
cia urodziła się w Stanisławowie,  
na południe od Lwowa. Urodziła się  
w koszarach wojskowych, ponieważ  
jej ojciec, mój pradziadek, był ułanem  
w 6. Pułku Ułanów Kaniowskich  
w Stanisławowie. Mój pradziadek  
z kolei urodził się w Krysowicach  
pod Mościskami, a moja prababcia  
z drugiej strony rodziny urodziła  
dzie. Młodzież przygotowuje projek- diami Towarzystwa. Jak dziś  
ty i wypowiedzi, organizuje różnego można docierać do młodych lu- przeczyta, zainteresuje się i coś z tego  
bardzo wiele osób, ale zawsze ktoś to  
ści przyjeżdża do nich do domu. Nie  
muszą więc nigdzie wychodzić. To  
osoby mające 80, a czasami nawet 90  
lat. I niestety jest ich coraz mniej.  
rodzaju projekcje filmowe, a nawet  
przebiera się za postacie, o których  
dzi z historią Kresów?  
Prowadzę media Towarzystwa. Pro-  
wadzę stronę na Facebooku, gdzie  
zapamięta.  
opowiada.  
biorą udział uczniowie tych szkół,  
nauczyciele, a także mieszkańcy Ka- których mamy dosyć dużo, ale też  
towic. Mamy zaprzyjaźniony Dom  
Katowicach,  
tego te korzenie kresowe są obec- który zawsze udostępnia nam salę.  
W
tych wydarzeniach  
Ważną częścią Waszej działal-  
informuję o naszych wydarzeniach, ności jest także dokumentowa- Od kilku lat regularnie przy-  
nie wspomnień starszego po- jeżdżasz do Lwowa. Jak zmie-  
niły się te przyjazdy w czasie  
staram się, na miarę swojej wiedzy kolenia. Jak to wygląda?  
i możliwości opisywać historię Lwo- Spotykamy się w Towarzystwie co  
wa i ludzi związanych ze Lwowem.  
się na Wołyniu, w Kisielinie. Dla- Kultury Koszutka  
w
wojny?  
dwa tygodnie. Każdy może przyjść  
na nasze spotkania. Oczywiście  
mamy również sprawy organizacyj- mam możliwość. Przez te lata mieli-  
Do Lwowa przyjeżdżam od 2017 roku.  
Staram się tu przyjeżdżać jak tylko  
ne w mojej rodzinie, podobnie jak  
tradycja kresowa. Mam też rodzinę  
do dzisiaj w Mościskach, już blisko  
Przyjeżdżają również przedstawi- I nie tylko ze Lwowem, bo przecież  
ciele władz Towarzystwa Miłośni- mamy tutaj tyle miast kresowych.  
ków Lwowa i Kresów Południowo- Poza tym mamy również stronę  
ne, które zawsze trzeba omówić, ale  
śmy dosyć skomplikowane sytuacje.  
Najpierw była pandemia, a teraz od  
ponad czterech lat trwa wojna. Mimo  
tego cały czas staram się tu byc. Moi  
znajomi czy rodzina zawsze pytają,  
czy nie boję się jeździć do Lwowa. To  
normalne pytanie. Ja jednak zawsze  
mówię, że we Lwowie na szczęście  
jest w miarę spokojnie. Cieszę się za-  
wsze, kiedy widzę Lwów i mogę spo-  
tkać się z Polakami ze Lwowa, tak jak  
teraz z Panią rozmawiam.  
polskiej granicy. Nadal do niej jeź- -Wschodnich z całej Polski. W tym  
dzimy i utrzymujemy kontakty. Stąd roku gościł prezes Adam Kiwacki,  
właśnie ta miłość do Lwowa i Kre- który specjalnie przyjechał na to wy-  
sów jest cały czas obecna. W Towa- darzenie. Byli także członkowie in-  
rzystwie Miłośników Lwowa jestem  
od ponad roku i bardzo się cieszę, że  
mam taką możliwość.  
nych towarzystw oraz reprezentant  
Instytutu Lwowskiego w Warszawie.  
Forum Kresowe gromadzi więc wielu  
ludzi związanych z Kresami i miesz-  
kańców Katowic, ale przede wszyst-  
Czym zajmuje się Towarzystwo  
Miłośników Lwowa  
i
Kre- kim młodzież. Bo na tym nam zależy.  
sów Południowo-Wschodnich Czasami bierze w tym udział bar-  
w Katowicach?  
Towarzystwo nie jest duże. Mamy  
około 30 członków. Robimy, co mo- jeśli już coś przeczytają, zdobędą choć  
żemy. Wiadomo, są to głównie osoby  
starsze, ale mamy też cztery młode  
osoby, co bardzo nas cieszy. Dzięki  
temu możemy dużo zrobić: starsze  
osoby mają ogromne doświadcze- Czy młodzi członkowie To-  
nie, a młodsze, do których również warzystwa  
dzo wielu uczniów i oczywiście nie  
wszyscy są tym zainteresowani. Ale  
Uważam, że jeśli ktoś ma taką możli-  
wość, dobrze, żeby tutaj przyjeżdżał.  
Niestety od czasu wybuchu wojny  
możliwości dojazdu do Lwowa są bar-  
dzo utrudnione. Przede wszystkim  
nie latają już samoloty. Wiele osób la-  
tało wcześniej samolotem. Teraz ko-  
lejki na granicy są długie, szczegól-  
nie latem, a sprawdzanie paszportów  
trwa dłużej. Granica jest taka, jaka  
jest, i niewątpliwie utrudnia to przy-  
jazdy. Każdy to rozumie.  
trochę wiedzy, to zawsze jest szansa,  
że ktoś z nich w przyszłości dołączy  
do naszego Towarzystwa.  
mają  
kresowe  
należę, mają więcej sił i możliwo- korzenie?  
ści. Możemy też pomagać osobom  
tutaj, we Lwowie. Mamy 27 osób,  
Jedna z osób, która dołączyła do Towa-  
rzystwa, jest ze Lwowa, ale urodziła  
zaprzyjaźnione szkoły w Katowi- Zaangażowały się dzięki swojemu  
przyjazdem do Lwowa. Tak jak Pani  
powiedziała, Wilno i Lwów trudno  
porównywać. Zacznijmy od tego, że  
Wilno oficjalnie w granicach Polski  
było właściwie tylko przez 18 lat. Wia-  
domo jednak, że wcześniej mieszkało  
cach i nie tylko, jedną w Dąbrowie  
Górniczej. Szkoły te co roku biorą  
udział w programie, który nazywa  
nauczycielowi, temu samemu, który  
jest inicjatorem Forum Kresowego.  
Zaczęło się to w zeszłym roku. Ten  
się Forum Kresowe. Inicjatorem Fo- nauczyciel regularnie jeździ zarów-  
rum Kresowego jest członek naszego no do Lwowa, jak i do Drohobycza,  
ŁUKASZ SZOT PRZY WEJŚCIU DO RATUSZA LWOWSKIEGO  
nr 16 (500) 18–31 sierpnia 2026  
Wydarzenia  
9
www.kuriergalicyjski.com  
tam bardzo wielu Polaków. Od czasów  
unii, najpierw unii w Krewie, a później,  
zwłaszcza po Unii Lubelskiej w 1569  
roku, kiedy istniało jedno państwo,  
Rzeczpospolita Obojga Narodów.  
Do Wilna przyjechało wtedy bardzo  
wielu Polaków. Wilno to również cała  
Język polski zdecydowanie częściej  
można usłyszeć na ulicach Wilna niż  
we Lwowie. Ale, jak mówię, są to dwa  
piękne miasta. Mam z Wilna również  
taką ciekawą historię. W zeszłym  
roku byłem na cmentarzu na Rossie  
również dzieli się na to, co było przed  
wojną i co dzieje się teraz. Kiedyś we  
Lwowie było bardzo dużo sentymen- chało wielu Polaków ze Lwowa, Żół- nego Lwowa. Takie spotkania są na-  
talnych wycieczek organizowanych  
przez Towarzystwo Miłośników  
Lwowa. Przyjeżdżała również Da- cjach kresowych w Polsce. Mogli- dlatego, że zarówno my działamy  
kresowych w Lubaczowie. Było to  
bardzo ciekawe wydarzenie. Przyje- przeniosła nas w świat przedwojen-  
Lwowa Edwarda Sosulskiego, która  
kwi, Jaworowa i Borysławia, ale także  
wiele osób działających w organiza- się Festiwal Kresów. Są potrzebne  
prawdę potrzebne. Dobrze, że odbywa  
i usłyszałem, jak dwie turystki z Pol- nuta Skalska. Były to piękne, senty- śmy się lepiej poznać i porozmawiać  
w Polsce w Towarzystwach Miłośni-  
z osobami, które znamy również z in- ków Lwowa i wielu innych organiza-  
nych wydarzeń. Bardzo się postarała cjach kresowych jak i wy tutaj, we  
historia polskiej literatury i roman- ski zastanawiały się, gdzie jest Ko- mentalne wyjazdy. Niestety, wiele  
tyzmu. Adam Mickiewicz, Juliusz nopnicka. Nie mogły znaleźć grobu osób, które wtedy przyjeżdżały, już  
Słowacki – wszyscy oni są związa- Marii Konopnickiej.  
ni z Wilnem. Wilno i Lwów mają zu- A podobna sytuacja zdarzyła się kie- chanego Lwowa ani miejscowości, Miłośników Lwowa w Lubaczowie,  
pełnie inną architekturę. W Wilnie dyś na Cmentarzu Łyczakowskim we  
jest już ta północna architektura. Lwowie, gdzie znajduje się również  
Kamienice są niższe niż we Lwo- grób Elizy Orzeszkowej. To są takie  
nigdy nie zobaczyło swojego uko- cała gmina Lubaczów, Towarzystwo  
Lwowie, cały czas działacie i macie  
wiele polskich organizacji. Najważ-  
niejsze jest to, żebyśmy utrzymywali  
za którymi tęskniły. Kiedy się z nimi  
rozmawiało, bardzo mocno było czuć  
tę tęsknotę.  
a
także Marszałek Województwa  
Podkarpackiego, który był zaangażo- kontakt i razem działali.  
wany w to wydarzenie. Dzięki temu  
wie. Oczywiście Litwa jest również  
w Unii Europejskiej, dlatego trudno  
porównywać te miasta. To jednak  
dwa bardzo ważne miejsca religijne  
dla Polaków. W Wilnie mamy Ostrą  
ciekawe historie, które można póź- Teraz wiele osób pyta mnie, jak wy- spotkanie miało bardzo podniosły  
Łukaszu, dziękuję Ci również  
za to, że ostatnio zacząłeś pi-  
niej opowiadać.  
gląda życie we Lwowie. Odpowiadam,  
że życie wygląda właściwie tak, jak  
charakter.  
Mogliśmy też uczestniczyć w wyda- sać teksty do „Nowego Kuriera  
Dziś nie ma już tych sentymen- wyglądało. Jeżeli wieczorem jest się  
rzeniach, których na co dzień u nas  
Galicyjskiego”. Napisałeś mię-  
dzy innymi o Festiwalu Kresów  
talnych wycieczek do Lwowa. na Starym Mieście, ulice są pełne, re- brakuje, między innymi w występie  
Bramę i obraz Jezusa Miłosiernego, Jak odbierasz tę zmianę?  
stauracje również są pełne ludzi. Tyl- Polskiego Teatru Ludowego ze Lwo- i inne artykuły. W ten sposób  
a we Lwowie Matkę Boską Łaskawą,  
obraz również słynący z wielu cudów.  
Musimy pamiętać, że w Wilnie Po- bardzo dużo osób przyjeżdżało tutaj  
To właśnie jest to, co nas łączy. Ludzie  
nadal szukają tych miejsc. Kiedyś  
ko zabytki wyglądają inaczej.  
wa. Panią Redaktor mogłem zobaczyć  
na scenie, w innej roli.  
wspierasz nasze działania tu-  
taj, we Lwowie.  
Dziękuję bardzo. Cieszę się, że mogę  
w ten sposób pomagać i opowiadać  
Byłeś również na Festiwa- To prawda, w innej roli. Teatr jest  
laków zostało więcej niż we Lwo- na sentymentalne wycieczki, jesz- lu Kresów w Lubaczowie. Jak  
moja wielka pasją  
wie. Zarówno tutaj, jak i w Wilnie  
Polacy są bardzo aktywni. Według  
statystyk, które czytałem, w Wilnie  
mieszka około 90 tysięcy Polaków.  
cze przed wojną. Teraz dziwnie brzmi  
określenie „przed wojną”, bo wcze- dowisk kresowych?  
śniej mówiliśmy tak o okresie przed  
II wojną światową, a dziś nasze życie  
ważne są takie spotkania śro- Spektakl bardzo mi się podobał. „Cza- o Kresach.  
rujący Łajdak” do dzisiaj wspominam  
Pod koniec lipca byłem na ogól- z uśmiechem na twarzy. Były też inne  
nopolskim spotkaniu środowisk wydarzenia. Wystąpiła kapela ze  
Dziękuję za rozmowę i zapra-  
szam ponownie do Lwowa!  
IPN rozpoczyna ekshumacje  
polskich żołnierzy we Lwowie-Hołosku  
Setna rocznica urodzin kardynała  
Mariana Jaworskiego  
krakowskiego kardynała Fran-  
ciszka Macharskiego i został  
mianowany arcybiskupem ar-  
chidiecezji lwowskiej  
z
sie-  
dzibą w Lubaczowie, w której  
pełnił funkcję administratora  
apostolskiego. Dnia 16 stycz-  
nia 1991 r. otrzymał preko-  
nizację na arcybiskupstwo  
lwowskie, a ingres do katedry  
Wniebowzięcia NMP we Lwo-  
wie nastąpił 18 maja tegoż roku.  
Przejął prace organizacyjne  
Instytut Pamięci Narodowej  
rozpoczął 25 sierpnia  
Zakres prac obejmuje archeologiczne  
odsłonięcie i szczegółową dokumentację  
mogił, ekshumację szczątków oraz ich  
oględziny antropologiczne. Zabezpieczo-  
ny zostanie także materiał do dalszych  
badań, w tym analiz genetycznych, które  
mogą pomóc w identyfikacji poległych  
żołnierzy.  
Podczas prac dokumentowane i za-  
bezpieczane będą również przedmioty od-  
nalezione przy szczątkach. Mogą one do-  
starczyć informacji pozwalających ustalić  
tożsamość poległych oraz odtworzyć oko-  
liczności ich śmierci i pochówku.  
Jak podkreśla Instytut Pamięci Na-  
rodowej, przedsięwzięcie jest kolejnym  
etapem działań prowadzonych na terenie  
dzisiejszej Ukrainy, których celem jest  
odnalezienie, identyfikacja i zapewnienie  
godnego pochówku polskim żołnierzom  
poległym podczas kampanii wrześniowej  
1939 roku.  
w
nowo utworzonym semi-  
narium duchownym we Lwo-  
wie oraz przeprowadził synod  
archidiecezjalny.  
W 2001 r. został wyniesiony  
do godności kardynała-prezbi-  
prace ekshumacyjne na  
terenie dawnego cmentarza  
w Hołosku we Lwowie.  
Celem przedsięwzięcia jest  
odnalezienie i ekshumacja  
szczątków żołnierzy Wojska  
Polskiego poległych we  
wrześniu 1939 roku podczas  
obrony Lwowa. Prace potrwają  
do 2 października 2026 roku.  
KARD. MARIAN JAWORSKI ORAZ BISKUPI POMOCNICZY LEON  
MAŁY (OD LEWEJ) I MARIAN BUCZEK, 2006 R.  
W dniu 21 sierpnia 2026  
roku przypada setna  
rocznica urodzin kardynała  
Mariana Jaworskiego, 44.  
arcybiskupa metropolity  
lwowskiego obrządku  
łacińskiego i pierwszego  
kardynała wśród łacińskich  
arcybiskupów lwowskich.  
i otrzymał imię Marian Fran- tera (kościół tytularny San Si-  
ciszek. Nauki szkolne pobierał  
we Lwowie. W 1945 wstąpił  
sto). 21 października 2008 roku  
papież Benedykt XVI przyjął  
do Wyższego Seminarium Du- rezygnację kardynała Jawor-  
chownego w Kalwarii Zebrzy- skiego z urzędu arcybiskupa  
dowskiej. Studia teologiczno- lwowskiego.  
-filozoficzne ukończył w 1950  
r., przyjął święcenia kapłańskie  
i został wikariuszem w Baszni  
Dolnej k. Lubaczowa. Dalej była  
Zmarł  
5
września 2020  
Ekshumacje prowadzone są na obsza-  
rze dawnej miejscowości Hołosko Wielkie,  
która obecnie znajduje się w granicach ad-  
ministracyjnych Lwowa. Projekt realizuje  
Instytut Pamięci Narodowej we współpra-  
cy z ukraińskim partnerem, firmą „Ukra-  
ińska Pamięć”. W działania zaangażowani  
są również przedstawiciele Uniwersytetu  
Medycznego we Wrocławiu, Ministerstwo  
Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP oraz  
Konsulat Generalny RP we Lwowie.  
roku w Krakowie. 11 wrze-  
śnia 2020 roku, po mszy św.  
żałobnej  
w
bazylice Matki  
Kardynał Marian Jawor-  
ski urodził się w 1926 roku we  
Lwowie jako syn Stanisławy  
praca duszpasterska w Poroni- Bożej Anielskiej w Kalwarii  
nie, ciąg dalszy studiów, habili- Zebrzydowskiej, został po-  
tacja, lata pracy wykładowczej  
na uniwersytetach w Krakowie  
i Warszawie.  
Sakrę biskupią przyjął 21  
maja 1984 r. z rąk arcybiskupa  
chowany w krypcie kaplicy  
cudownego obrazu Matki Bożej  
Kalwaryjskiej.  
Łastawieckiej  
i
Wincentego  
Jaworskiego. Został ochrzczo-  
ny w kościele św. Antonie-  
go Padewskiego we Lwowie  
OPR. ALINA WOZIJAN  
ŹRÓDŁO: NA PODSTAWIE IPN  
Będą ekshumacje w Hucie Pieniackiej. Ukraina wydała zgodę  
– W dniu 18 sierpnia Instytut  
Pamięci Narodowej został  
poinformowany o zgodzie  
wydanej przez władze  
ukraińskie w dniu 7 sierpnia  
na przeprowadzenie  
ekshumacji na terenie  
byłej wsi Huta Pieniacka –  
poinformował na platformie X  
Instytut Pamięci Narodowej.  
miejscowości w dniu 8 lutego  
1944 r. dokonali Ukraińcy z 4  
Galicyjskiego Pułku Policji SS,  
związanego z 14 Dywizją Gre- dratowych (w tym mogiłę  
nadierów SS „Galizien”, człon- obejmującą obszar 72 metrów  
zlokalizowano szczątki ofiar  
w 25 lokalizacjach na obsza- – napisano.  
rze ponad 200 metrów kwa- Od wiosny 2017 r. trwał spór  
w
stosownym komunikacie”  
Decyzja o zniesieniu mora-  
torium na poszukiwania i eks-  
humacje szczątków polskich  
wokół zakazu poszukiwań ofiar zbrodni wołyńskiej zosta-  
i ekshumacji szczątków pol- ła ogłoszona pod koniec listo-  
skich ofiar wojen i konfliktów  
kowie Ukraińskiej Powstańczej kwadratowych)”  
–
czytamy  
pada 2024 r. podczas wspólnej  
Armii oraz lokalnych ukraiń-  
skich bojówek.  
w
opublikowanej informa- na terytorium Ukrainy wpro- konferencji prasowej szefów  
cji. Zaznaczono, że jest to dru- wadzonego przez ukraiński  
Podczas prac poszuki- ga zgoda na ekshumacje ofiar IPN. Zakaz został wydany po  
dyplomacji Polski i Ukrainy,  
Radosława Sikorskiego i An-  
–
wawczych  
przeprowadzo- Zbrodni Wołyńskiej, którą  
zdemontowaniu pomnika UPA drija Sybihy.  
w Hruszowicach w wojewódz-  
„O terminie rozpoczę- twie podkarpackim w kwietniu  
prac poinformujemy 2017 r.  
nych przez pracowników Biu- otrzymał IPN.  
ra Poszukiwań i Identyfikacji  
Jak przypomniano, zbrodni  
na polskich mieszkańcach tej IPN w dniach 9-18 czerwca  
–
cia  
ŹRÓDŁO: PAP  
nr 16 (500) 18–31 sierpnia 2026  
10  
Wydarzenia  
www.kuriergalicyjski.com  
O kardynale Marianie Jaworskim w 100. rocznicę urodzin  
21 sierpnia minęła 100.  
rocznica urodzin ks.  
prof. Mariana kardynała  
Jaworskiego, metropolity  
lwowskiego, jednej  
z najznamienitszych  
postaci w dziejach  
prastarej Archidiecezji  
Lwowskiej i we  
współczesnym Kościele  
katolickim. Był wybitnym  
HERB KARD. MARIANA  
JAWORSKIEGO „MIHI VIVERE  
CHRISTUS EST”. „DLA MNIE ŻYĆ  
TO CHRYSTUS”  
myślicielem: doktorem  
teologii, doktorem  
filozofii, profesorem  
filozofii, twórcą w Polsce  
budziła wśród osób, które go  
na swej drodze życia napotkały  
ogromny szacunek, miłość i po-  
nurtu zwanego filozofią  
religii, autorem ponad  
300 prac naukowych. Do  
głównych jego publikacji  
należy zaliczyć: „Studia  
z filozofii Boga, religii  
i człowieka”, „Wybór pism  
filozoficznych”, a także  
„Od filozofii do Eidos  
Kościoła”. Wniósł ogromne  
i różnorodne zasługi dla  
nauki chrześciańskiej,  
a szczególnie filozofii  
i teologii oraz w dziedzinie  
kultury. Za swe wyjątkowe  
osiągnięcia w tym zakresie  
został uhonorowany  
dziw. Ujmował i fascynował swą  
osobowością, ale też wytrwało-  
ścią i zupełnym zawierzeniem  
Opatrzności na każdym kroku.  
Potrafił „stąpać po wodzie”, iść  
najtrudniejsza drogą, stąd po la-  
tach nazwany został „kalwaryj-  
skim kardynałem”. Nic przeto  
dziwnego, że wkrótce powstały  
również liczne i cenne publikacje  
mu poświęcone, opisujące drogi  
jego życia zarówno w dziedzinie  
KARD. MARIAN JAWORSKI  
odwiedzali dobrą pamięcią  
19 stycznia 2017 r. Order Orła  
Także władze Ukrainy uznały  
i lotnością umysłu. Doświad- Białego, najwyższe odznacze- jego działalność duszpasterską  
czony wielu dolegliwościa- nie Rzeczypospolitej Polskiej  
mi ciała, mimo wszystko za- w „uznaniu znamienitych za- łosierdzia i zgody społecznej za  
chowywał pogodę ducha i żył sług dla odbudowy życia reli- wyjątkową”. W 2002 roku z rąk  
dzięki mocy ducha. Lekarze, gijnego na Kresach wschodnich, prezydenta Ukrainy Leonida  
którzy się nim opiekowali nie  
rozumieli jak jeszcze może żyć  
skoro wszystkie wyniki badań  
oraz „na rzecz duchowości, mi- nauki, jak i wybitnej działalno-  
ści arcypasterskiej. Wśród wielu  
należy wspomnieć pracę ks. bpa  
zamojsko-lubaczowskiego Ma-  
pogłębiania dialogu ekume- Kuczmy otrzymał Order Księ- riusza Leszczyńskiego „Dzieje  
nicznego oraz za osiągnięcia  
naukowe w dziedzinie filozofii  
cia Jarosława Mądrego V kla- archidiecezji lwowskiej w la-  
sy. Kolejny prezydent Ukrainy tach 1944–1992” (Towarzystwo  
kilkoma doktoratami  
honoris causa: Wydziału  
Teologii Katolickiej w Ruhr  
– Uniwersytet w Bochum  
(1985), Wydziału Filozofii  
Uniwersytetu Kardynała  
Stefana Wyszyńskiego  
w Warszawie (2002),  
wskazywały, że jest to niemoż- i religii”. Wcześniej w dniu 17  
Wiktor Juszczenko przyznał mu  
Naukowe KUL, Lublin, 2011)  
odnoszącą się, między innymi,  
także do postaci ks. kardynała  
oraz inne publikacje tego autora.  
liwe. Zmarł 5 września 2020  
w Krakowie w wieku 94 lat.  
Przez całe życie był heroicznie  
września 2007 r. został uhono- w 2006 Order Księcia Jarosława  
rowany przez prezydenta Lecha Mądrego IV klasy.  
Kaczyńskiego Krzyżem Ko-  
Postać księdza prof. Mariana  
wierny swej biskupiej dewi- mandorskim z Gwiazdą Orderu  
kardynała Jaworskiego, czter- Na szczególną uwagę zasługu-  
dziestego czwartego z kolei ar- je cały cykl obszernych i bogato  
roku – Złotym Medalem „Zasłu- cybiskupa lwowskiego w dzie- ilustrowanych cennymi zdję-  
żony Kulturze – Gloria Artis”. jach tej prastarej metropolii,  
zie „Mihi vivere Christus est”  
(Dla mnie żyć to Chrystus”).  
Jego pogrzeb, który zgromadził  
pogrążonych w smutku i bólu  
licznych hierarchów Kościo-  
ła, przedstawicieli środowisk  
naukowych oraz liczne rze-  
sze wiernych odbył się kolejno  
aż w trzech miejscach, z któ-  
rymi był poprzez swą działal-  
ność duszpasterską i naukową  
szczególnie związany: w Luba-  
czowie, w Krakowie i w sank-  
Odrodzenia Polski, zaś w 2016  
ciami monumentalnych dzieł  
prof. Zenona Błądka, architek-  
ta, współpracownika księdza  
kardynała, który przez wiele lat  
pracował społecznie przy pod-  
noszeniu z gruzów i renowa-  
cji wielu kościołów na terenie  
dzisiejszej Ukrainy. To kolej-  
no wydawane przez warszaw-  
ską Oficynę Adam: „Metropolia  
Lwowska obrządku łacińskiego.  
Dzieje odnowienia Metropolii”  
(2011), „Na drogach Opatrzności.  
Wspomnienia o życiu i działal-  
ności Księdza Kardynała Maria-  
na Jaworskiego na tle wydarzeń  
Kościoła po 1945 roku, (2013)  
„Wszystko dzięki Opatrzności”.  
Drogi życia Księdza Mariana  
Kardynała Mariana Jaworskie-  
go”, (2015) „ Żyją i owocują, a były  
skazane na niebyt. Struktury  
kościoła łacińskiego na Ukra-  
inie” (2018). Z kolei w ostatnich  
latach „Nowy Kurier Galicyj-  
ski” opublikował cały cykl ob-  
szernych artykułów autorstwa  
Mariana Skowyry, historyka  
Kościoła i badacza dziejów Ar-  
chidiecezji Lwowskiej, poświę-  
conych ks. kardynałowi. Cykl  
ten ukazywał się po śmierci kar-  
dynała Jaworskiego, od września  
2020 do marca 2021 pod wspól-  
nym tytułem „Kardynał Marian  
Jaworski”. W następnych latach  
2022–2025 publikowano wie-  
loodcinkowe serie poświęco-  
ne kardynałowi Jaworskiemu,  
łącznie kilkadziesiąt odcinków.  
Dostępne są one w wersji in-  
ternetowej. Powstały też filmy  
Papieskiego Wydziału  
Teologicznego we  
Wrocławiu (2006),  
Papieskiej Akademii  
Teologicznej w Krakowie  
(2006).  
MARIUSZ OLBROMSKI  
ego historyczne zasługi dla  
odnowienia struktur Ko- tuarium w Kalwarii Zebrzy-  
ścioła łacińskiego w Ukra- dowskiej, gdzie u stóp Pani  
inie po upadku ZSRR, a zarazem  
budowania przyjaznych relacji doczesne szczątki.  
między Polakami i Ukraińcami,  
są powszechnie znane, budzą  
J
Kalwaryjskiej spoczęły jego  
O wielkiej wadze jego prac  
świadczą też wyrazy uzna-  
najwyższy szacunek i uzna- nia władz zarówno Polski, jak  
nie. Ukoronowaniem jego prac  
była wizyta Ojca Świętego Jana  
Pawła II w Lubaczowie w dniach  
2–3 czerwca 1991 roku oraz  
na Ukrainę do Kijowa i Lwowa  
w dniach 23–27 czerwca 2001.  
Był przez okres pół wieku bli-  
skim przyjacielem i najbliższym  
współpracownikiem kard. Ka-  
rola Wojtyły, Jana Pawła II.  
i
Ukrainy.  
Z
rąk prezyden-  
ta Andrzeja Dudy otrzymał  
w swej krakowskiej siedzibie  
Pozostał  
w
pamięci osób,  
które miały zaszczyt go po-  
znać jako niedościgniony wzór  
chrześcijańskiego  
kapłana,  
osoby obdarzonej wielką mą-  
drością, a zarazem subtelno-  
ścią  
i
delikatnością, chrze-  
ścijańska miłością emanującą  
w każdym jego geście i słowie.  
Mądrością nadprzyrodzoną.  
Pod koniec życia, będąc już na  
emeryturze w Krakowie, mimo  
mocno podeszłego wieku za-  
dziwiał wszystkich którzy go  
POKÓJ PAMIĘCI KARD. MARIANA JAWORSKIEGO W BASZNI DOLNEJ  
nr 16 (500) 18–31 sierpnia 2026  
Wydarzenia  
11  
www.kuriergalicyjski.com  
zarówno polskie jak i ukraiń-  
skie na których zostały zareje- to w tym samym roku tabli-  
w
konkatedrze  
odsłonię-  
decyzji ówczesnego metro- Łaskawej ze Lwowa. Tam też  
polity lwowskiego ks. arcy- w krypcie kaplicy cudowne-  
biskupa Eugeniusza Baziaka, go obrazu Matki Bożej Kalwa-  
zostało utworzone miejsce pa- ryjskiej spoczęły jego docze-  
mięci. Wyeksponowano tam sne szczątki po mszy żałobnej 5  
pamiątki po kardynale Ja- września 2020.  
strowane jego wypowiedzi, jak  
choćby film „Wygnaniec” o abp.  
Eugeniuszu Baziaku z udziałem  
ks. kardynała w reżyserii Bogu- powiatu, miasta i gminy z na-  
sławy Stanowskiej-Cichoń czy pisem przypominającym naj-  
ukraiński „Biskupi – Rzym- ważniejsze osiągnięcia i daty  
cę z białego marmuru ufundo-  
waną przez duchowieństwo,  
wiernych oraz samorządowców  
worskim, które przez wiele lat  
osobiście przekazywał do tego  
Właśnie tam  
arium zebrzydowskim w dniu  
w
sanktu-  
skokatolicki Kościół Ukrainy”,  
cz. II w reżyserii Aleksandra  
Uszakowa.  
Wyrazem wdzięcznej pa- skupa Lwowskiego Eugeniusza  
mięci kapłanów i rzesz wier- Baziaka, część ekspozycji jest  
z życia księdza kardynała. Na-  
tomiast w podziemiach kon-  
katedry, w Muzeum Arcybi-  
sanktuarium. Można tam mię- 29 sierpnia odbędą się uroczy-  
dzy innymi ujrzeć medale i od- stości z okazji 100. rocznicy  
znaczenia, które otrzymywał,  
dyplomy doktoratów honoris  
causa, przedmioty związane  
urodzin Marina Jaworskiego.  
Spotkanie członków rodziny  
ks. kardynała, duchowieństwa,  
nych o dziełach i postaci ks.  
Mariana kardynała Jaworskie- ks. Marianowi Jaworskiemu.  
go są też różne i liczne upa- W Lubaczowie istnieje Aleja  
miętnienia. We Lwowie w dniu  
11 września 2021 w katedrze  
Wniebowzięcia Najświętszej  
Maryi Panny została odsło- Baszni Dolnej, gdzie ks. Marian  
nięta i poświęcona przez abpa  
Mieczysława Mokrzyckiego  
poświęcona jego sekretarzowi  
z wieloletnią posługą we Lwo- przyjaciół i wiernych poprze-  
wie oraz cenną dokumenta- dzi msza św. dziękczynna za  
cję, krzyż kardynalski, który  
otrzymał od Jana Pawła II. To  
światło życia Ks. Kardynała  
odprawiona przez bpa Mariana  
Kardynała Mariana Jaworskie-  
go, a także posadzono dąb Ma-  
riana Jaworskiego. W pobliskiej  
właśnie tam po ukończeniu se- Buczka ze Lwowa. Wcześniej  
minarium w dniu 25 czerwca  
1950 Marian Jaworski przyjął  
święcenia kapłańskie z rąk ks.  
w Lubaczowie w czasie trwania  
w lipcu Festiwalu Dziedzictwa  
Kresów miało miejsce poświę-  
TABLICA W KONKATEDRZE  
LUBACZOWSKIEJ  
Jaworski był przez rok wika-  
rym, powstało w drewnianym  
się w latach 1945–1950 w Wyż- arcybiskupa Eugeniusza Ba- cone odnowicielowi Archi-  
w
asyście biskupów Broni- budynku skromne muzeum po- szym Seminarium Duchow- ziaka, metropolity lwowskie- diecezji Lwowskiej spotkanie  
sława Bernackiego i Maria- święcone ks. kardynałowi. nym Archidiecezji Lwowskiej go, u stóp obrazu Matki Bożej wspomnieniowo-refleksyjne  
na Buczka pamiątkowa tablica W Kalwarii Zebrzydowskiej, przeniesionym tam ze Lwo- Kalwaryjskiej, której to wize- w sali im. Zygmunta Goraz-  
w kaplicy Chrystusa Miłosier- w klasztorze oo. Bernardynów,  
nego. Z kolei w Lubaczowie, gdzie Marian Jaworski kształcił  
wa pod koniec II wojny świa- runek był mu przez całe życie  
towej dzięki dalekowzrocznej równie bliski, jak Matki Bożej  
dowskiego, usytuowanej tuż  
przy konkatedrze.  
Mariusz Olbromski  
Witryna literacka  
z ruin wskrzeszonych – otwarte krynice  
i podniesione z gruzów serca tylu wiernych.  
ujrzał, że przyjdzie papież Słowian  
a teraz Kalwaryjski Kardynał zgłębia  
odbicie Tajemnicy w innych i sobie  
– trwa w zachwyceniu – drodze –  
Chwila  
i tylko mocą ducha cały glob odnowi.  
Pamięci J. E. ks. Mariana kard. Jaworskiego  
- z wielką wdzięcznością  
I może także trwało przypomnienie,  
gdy w lwowskiej szkole chłopiec  
potęgę słów tak zadziwiony chłonął:  
„zaklinam niech żywi nie tracą nadziei”.  
Nad Ukrainą świeci tęcza świętej pielgrzymki,  
bo Papież Słowian po bliskich ziemiach tych idzie:  
wciąż w nawach czasu woła głos Miłością wielki,  
znowu skroń Pani Łaskawej wieńczy koronami  
w półmroku przystani katedry zadumany klęczy…  
to woła: Lwowski Kościele – wypłyń na głębię.  
Mądrość wywyższa najskromniejszych,  
płynie niejasno z wieczystej światłości,  
po wielu latach i po wielu dziełach  
kroczy się, jakby na początku drogi.  
Jak wiele pradawnych świątyń  
z tragicznych ruin podniesionych  
po namaszczeniu murów święcił  
pośród tysięcy serc radością  
uniesionych Siewca i Odnowiciel  
wielki na niebieskiej swej drodze.  
VIII 2025 r.  
Czym słońce dla roślin, tym jest dla Miasta  
samotność filozofów. Nie jest jak przelot  
ptaków czy ślad okrętu na wodzie.  
Ścieżki filozofów  
**  
Jakże naszkicować choćby tamte lata trudów  
i kalwaryjskie drogi – czas duchowej męki  
Arcypasterza Nawy Lwowskiej,  
lecz któż wyrzeźbi tchnienia Opatrzności,  
i któż odtworzy te ciche rozterki, tak liczne udręki  
i któż policzy wszystkie ziarna, które wzeszły  
na tych bezsennych polach – bo zasiew był wielki,  
a Oracz – Siewca – Najgodniejszy…  
Ścieżki filozofów zawsze samotne,  
bo nie ma przecież jednej drogi.  
I dom Poety otoczył także mocą  
błogosławieństw – nim spadły  
barwy wstęgi – leciały krople wody  
poświęconej, a w blasku ich i tęczy  
mgnieniu – było też dziękczynienie  
Lwowski Siewca  
(szkic do portretu)  
W cieniach lwowskich zaułków  
wędrował metafizyk Wartenberg,  
błądził w zadumie profesor Twardowski,  
spotykali się czasem, kłaniali się sobie.  
Roman Ingarden wiódł tu poprzez lata  
przedziwny spór o istnienie świata,  
Teraz samotność krakowska – serc zbieraniem  
osobne ścieżki filozofa – prowadzą wciąż innych  
w pustynne głębie tajemnic modlitwy,  
a czas odsłania wolno dzieło nad dziełami:  
setki kościołów szumiących psalmami,  
za jeszcze jeden dar ten Opatrzności,  
dla tego, który w śnie bezsennym  
XI 2012  
103 ukraińskich żołnierzy wróciło  
z rosyjskiej niewoli  
Zmarł Roman Wójcicki – strażnik pamięci  
Sądowej Wiszni  
Ukraina przeprowadziła kolejny etap  
Najmłodszy z uwolnionych urodził się  
wymiany jeńców z Rosją. Do kraju powró- w 2000 roku, a najstarszy ma 59 lat.  
wojnie światowej niemal  
całkowicie zniknęły z jego  
krajobrazu.  
W wieku 75 lat, po  
ciło 103 ukraińskich żołnierzy, którzy tra-  
fili do rosyjskiej niewoli podczas walk na  
Wszyscy odzyskani jeńcy przejdą  
pełne badania lekarskie oraz otrzymają  
ciężkiej chorobie, zmarł  
Roman Wójcicki, lokalny  
historyk, pasjonat  
dziejów Sądowej Wiszni  
oraz niestrudzony  
różnych odcinkach frontu, w tym obrońcy pomoc w rehabilitacji fizycznej i psycho-  
Mariupola. Większość uwolnionych jest  
Roman Wójcicki przez lata współ- rannych lub zmaga się z ciężkimi chorobami.  
logicznej. Państwo zapewni im również  
przewidziane prawem świadczenia oraz  
pracował także z osobami i instytucja-  
mi zainteresowanymi historią Sądowej  
Do Ukrainy wróciło 103 żołnierzy uwol- wsparcie w powrocie do życia po długo-  
nionych z rosyjskiej niewoli. O przeprowa- trwałej izolacji.  
Wiszni. Był przyjacielem miejscowego dzeniu pierwszego etapu kolejnej wymiany  
Narodowego Muzeum Historii, które- jeńców poinformowali prezydent Ukrainy  
Ukraińskie władze podziękowały  
Stanom Zjednoczonym i Zjednoczonym  
dokumentalista historii  
tego miasta i jego okolic.  
Przez kilkadziesiąt lat z niezwykłą  
mu przekazywał zgromadzone mate- Wołodymyr Zełenski oraz Koordynacyjny Emiratom Arabskim za wsparcie w orga-  
mieszkańców miasta i ich potomków  
riały, fotografie i swoją wiedzę.  
Sztab ds. Traktowania Jeńców Wojennych.  
nizacji wymiany. Wyrazy wdzięczności  
cierpliwością i zaangażowaniem gro- w Polsce, Izraelu czy Stanach Zjednoczo-  
madził informacje o przeszłości Sądo- nych, starając się ocalić od zapomnienia  
Pozostawił po sobie ogromny zbiór  
wiedzy, dokumentów, fotografii i wspo- nierze Sił Zbrojnych Ukrainy, Państwowej  
mnień. Wiele z nich może dziś stanowić  
bezcenne źródło dla przyszłych badaczy  
historii Sądowej Wiszni i dawnego po- Terytorialnej. Są to zarówno szeregowi łania na rzecz uwolnienia wszystkich  
granicza polsko-ukraińskiego.  
Roman Wójcicki był także czytel-  
nikiem „Kuriera Galicyjskiego” i z za- wracają do domu z rosyjskiej niewoli –  
Wśród uwolnionych znaleźli się żoł- skierowano także do wszystkich instytu-  
cji zaangażowanych w negocjacje i proces  
Prezydent Ukrainy zapewnił, że dzia-  
wej Wiszni, jej mieszkańcach, rodzinach  
i miejscach. Zbierał stare dokumenty,  
fotografie, rodzinne pamiątki i wspo-  
mnienia mieszkańców. Sam również do-  
kumentował współczesność miasta, po-  
zostawiając ogromną kolekcję fotografii.  
Jak pisano o nim w jednym z wywiadów,  
był nie tylko lokalnym historykiem, ale  
także swoistym „fotoreporterem współ-  
czesności” Sądowej Wiszni.  
Szczególne miejsce w jego pracy zaj-  
mowała wielokulturowa przeszłość mia-  
sta. Roman Wójcicki badał i przypominał  
historię Ukraińców, Polaków i Żydów,  
którzy przez stulecia tworzyli wspólno-  
tę Sądowej Wiszni. Docierał do dawnych  
historie rodzin, których losy rozproszyła  
wojna i powojenna rzeczywistość.  
Straży Granicznej, Gwardii Narodowej, uwolnienia jeńców.  
Marynarki Wojennej oraz Wojsk Obrony  
Jego wiedza obejmowała  
również historię  
miejscowych majątków,  
rodzin ziemiańskich,  
kościołów, cmentarzy,  
pomników i miejsc  
i sierżanci, jak i kilku oficerów.  
obywateli przetrzymywanych w rosyj-  
skiej niewoli będą kontynuowane. – Pa-  
miętamy o każdym i każdej osobie, któ-  
– Dziś 103 ukraińskich wojowników  
interesowaniem śledził publikacje po- napisał Wołodymyr Zełenski. Prezydent ra wciąż pozostaje w niewoli. Robimy  
święcone historii oraz współczesnym  
losom Polaków i polskiego dziedzictwa  
na Ukrainie.  
Żegnamy człowieka, który przez  
całe swoje życie pomagał ocalić od za- skim, dnieprzańskim i sumskim.  
Ukrainy podkreślił, że wśród uwolnionych  
wszystko, aby sprowadzić wszystkich  
są obrońcy Mariupola oraz żołnierze wal- naszych ludzi do domu – podkreślił Wo-  
czący na kierunkach donieckim, ługań- łodymyr Zełenski.  
skim, charkowskim, zaporoskim, chersoń-  
związanych z tragicznymi  
wydarzeniami XX  
ŹRÓDŁO: FACEBOOK, VOLODYMYR  
ZELENSKYY/  
wieku. Z wielką uwagą  
dokumentował polskie  
i żydowskie ślady  
pomnienia ludzi, miejsca i historię Są-  
dowej Wiszni i okolic.  
Według Koordynacyjnego Sztabu  
większość uwolnionych żołnierzy od-  
niosła rany lub cierpi na ciężkie schorze-  
nia będące skutkiem pobytu w niewoli.  
FACEBOOK, KOORDYNACYJNY SZTAB  
DO SPRAW POSTĘPOWANIA  
Z JEŃCAMI WOJENNYMI  
INF. WŁ ASNA  
w mieście, które po II  
nr 16 (500) 18–31 sierpnia 2026  
12  
Kurier kulturalny  
www.kuriergalicyjski.com  
Rodzina Rodzin szlakiem św. Jana Pawła II  
SŁUCHACZE NA PRELEKCJI ARTURA ŻAKA  
której ożyły te wszystkie wspo-  
mnienia i wrażenia.  
Szczególną atrakcją tych  
Wakacji z Bogiem była również  
projekcja filmików, nagrywa-  
nych amatorsko w pierwszych  
latach spotkań, przygotowa-  
PRELEKCJĘ O ZNACZENIU WIZYTY JANA PAWŁA II PROWADZI  
DZIENNIKARZ ARTUR ŻAK  
Pawła II windą. W tym roku od- na przez Tadeusza Mercałę,  
żyły te wspomnienia podczas wieloletniego członka naszej  
prelekcji multimedialnej o zna- wspólnoty. Zobaczyliśmy rela-  
czeniu tej znamiennej wizyty cje z ognisk, wizyt gości, Drogi  
dla nas i dla Ukrainy, wygłoszo- Krzyżowej w lesie brzuchowic-  
Tradycyjnie, już po raz 29,  
Lwowska Rodzina Rodzin  
z członkami swoich  
oddziałów na Zboiskach  
i Mościskach od 13 po  
16 sierpnia br. spędziła  
czas na Wakacjach  
z Bogiem w podlwowskich  
Brzuchowicach. Ponieważ  
ten rok poświęcony jest  
25-leciu wizyty Ojca  
świętego na Ukrainie i we  
Lwowie, więc przeszliśmy  
po miejscach związanych  
bezpośrednio z naszym  
Papieżem.  
nej przez dziennikarza Artura  
kim. Zobaczyliśmy odwiedziny  
Żaka. Swoimi wspomnieniami kardynała Jaworskiego, które-  
podzieliła się Małgorzata Pie- mu asystował, wówczas jesz-  
karowska, Lwowianka, która  
odwiedziła nas tego dnia. Miała  
tyle szczęścia, że na Mszy św. we  
cze ksiądz, Mieczysław Mo-  
krzycki. Przy ognisku siedział  
z nami konsul generalny RP  
Lwowie podawała Ojcu święte- Wiesław Osuchowski. Zabawy,  
mu obraz Matki Boskiej Łaska- w których udział brali wszy-  
DARY – ŚWIECĘ – SKŁADA KRYSTYNA ONUFRAK  
wej do koronacji i była najbliżej  
z nas wszystkich do wielkiego  
scy, prowadził kleryk semina-  
rium Marian Skowyra. Nie- uznać za udane, co zresztą pod-  
– Osobiście udało mi się być  
na Wakacjach po raz pierwszy.  
Przeważnie jeździła tu moja  
mama z wnuczką Martą. Teraz  
udało mi się wziąć jeden dzień  
urlopu i przyjechać już z mo-  
Pielgrzyma. Rodzinną histo- stety wielu z tych osób dziś już  
rią podzieliła się również Kon- nie ma z nami, ale zawsze cie-  
kreślali ich uczestnicy.  
Przytoczękilkawypowiedzi:  
- Jestem po raz pierwszy na  
stancja Nester, której babcia  
jako relikwię posiada różaniec,  
na którym modlił się Jan Paweł  
II. Konstancja opowiedziała, jak  
różaniec trafił do jej babci – od  
jej krewnego przez Petersburg  
z Rzymu do Lwowa. Uczestnicy  
dzielili się swymi wrażeniami  
pło ich wspominamy i jesteśmy  
wdzięczni za to, czego nas na- Wakacjach z Bogiem – mówi  
uczyli i co przekazali podczas Teresa Haber. – Mam bardzo  
tamtych Wakacji Bogiem. pozytywne wrażenia, ponie- imi wnukami. Mam niezwy-  
TEKST I ZDJĘCIA  
KRZYSZTOF SZYMAŃSKI  
z
Obserwując kolejne zdjęcia,  
dzisiejsze dzieci i młodzież nie  
mogli uwierzyć, że tak mogli  
bawić się ich babcie i rodzice.  
waż bardzo dobrze połączone  
są tu prelekcje, spotkania, Msze  
kłe wrażenia, takie podnio-  
słe, jestem bardzo zadowolona  
la Rodziny Rodzin jest to  
szczególne wspomnie-  
św. oraz czas, który dzieci spę- i moje wnuki też, bo spotkali tu  
dzają razem. Wszystko powią- nowych przyjaciół – nie chcą  
D
nie tej wizyty, bowiem  
w 2001 roku dosłownie w kilka  
dni po wizycie Papieża mieliśmy  
szczęście też być w Brzuchowi- mnienia. To już tak jest podczas  
cach. Wówczas modliliśmy się  
w kaplicy seminaryjnej, gdzie  
z tej wizyty we Lwowie, wspo- Te filmy wzruszyły wszystkich  
zane jest z tematyką religijną  
i wspólnie bawimy się i modli- chę krótko trwają te Wakacje,  
my. Sądzę, że dziś tego rodza- ale i za to jesteśmy wdzięcz-  
ju akcje są bardzo potrzebne,  
ponieważ w naszym codzien- cakom – red.), że udało się je  
stąd wyjeżdżać. Niestety, tro-  
minali, gdzie widzieli Papieża,  
jakie mieli odczucia i wspo-  
i ożywiły wspomnienia.  
Oprócz tego przez dorosłych  
rozważane były inne tematy,  
a dzieci i młodzież mieli własne  
ni Halince i Włodziowi (Wen-  
spotkań Rodziny Rodzin, że  
wystarczy zaznaczyć jakiś te- zajęcia z rysunku, tańca i pio- nym życiu wiruje wiele innych  
zorganizować.  
On się modlił. Zwiedziliśmy po- mat, a już sypią się własne zda- senek patriotycznych, prowa- spraw, informacji i zachowań,  
O wrażenia zapytałem rodzinę  
kój papieski, z wielkim senty- nia, wspomnienia i zawiązuje  
mentem dotykaliśmy poduszki, się dyskusja. Była to centralna  
dzone przez moderatorów. Obo- a tu mamy wyciszenie z Bo- Olgi i Mariana Trojnarów, którzy  
wiązkowo w programie Wakacji giem, co pozytywnie wpływa  
tematyczna prelekcja tegorocz- były codzienne Msze św., był na ludzi dorosłych i starszych,  
przyjechali ze swoim sześcior-  
giem pociech. Pani Olga wyznaje:  
– Na Wakacjach z Bogiem jeste-  
śmy już po raz trzeci. Nasz po-  
na której spoczywał. Jechaliśmy  
specjalnie wbudowaną dla Jana  
nych Wakacji z Bogiem, podczas  
czas na wypoczynek, na spo- na młode małżeństwa  
tkania i rozmowy. Pogoda do- dzieci.  
i
na  
pisała, było ciepło i słonecznie,  
więc tegoroczne Wakacje można  
Natomiast Olga Hałabała byt tutaj traktujemy jako krótki  
stwierdziła:  
wypoczynek dla całej rodziny.  
Dla mnie osobiście jest to wielka  
rzecz, bo mogę na chwilę zapo-  
mnieć o gotowaniu, sprzątaniu  
i innych sprawach domowych,  
a czas możemy z mężem poświę-  
cić całkowicie dla dzieci i na  
wspólny wypoczynek. Chcia-  
łoby się, naturalnie, wypocząć  
trochę dłużej, ale w dzisiejszych  
trudnych czasach jesteśmy  
wdzięczni za każdą możliwość  
wspólnego wypoczynku.  
Ania Onufrak wspomina te  
czasy, gdy bywała tu ze swoją  
babcią.  
– Teraz sama jestem matką,  
a bywałam tu o wiele mniejsza,  
niż jest moja córka dziś. Przy-  
pominam sobie, jak mną się tu  
opiekowała starsza młodzież.  
Teraz ja miałam za zadanie  
opiekowania się dziećmi. Jak za  
Z DARAMI – KWIATAMI – IDZIE RODZINA TROJNARÓW. ICH SYNOWIE  
SĄ MINISTRANTAMI PRZY OŁTARZU  
SWOIMI WSPOMNIENIAMI DZIELI SIĘ MAŁGORZATA PIEKAROWSKA  
nr 16 (500) 18–31 sierpnia 2026  
Kurier kulturalny  
13  
www.kuriergalicyjski.com  
LWOWSKA RODZINA RODZIN ŚLADAMI ŚW. JANA PAWŁA II  
dla dorosłych. A wszystko za-  
czynało się od Rodziny Rodzin.  
Chcę tu też podziękować naszym  
animatorom z Warszawy, którzy  
przekazywali nam swoje do-  
świadczenia i uczyli nas, jak na-  
MSZĘ ŚW. W KAPLICY SEMINARYJNEJ ODPRAWIA KS. WŁODZIMIERZ  
SMOLIŃ  
moich czasów, dzieci i dziś cze- przed nami coś nowego – jak  
kają na te spotkania. Bardzo mi  
się podoba to zadanie i z chęcią  
mieliśmy przykład na wykła- leży działać w Rodzinie Rodzin.  
dzie o Miłosierdziu Bożym p.  
Oni byli dla nas przykładem. Ich  
pomagam dzieciom w ich zaję- Marii Szymańskiej. Chociaż je- nauka owocuje do dziś.  
ciach. Bardzo się cieszę i dzię- steśmy tu wspólnotą, ale każdy Podsumowuje tegoroczne  
modli się i przeżywa to na swój wakacje Halina Wencak, która  
kuję, że mogliśmy przez te kilka  
dni tu odpoczywać. A wspo- szczególny sposób. Cudowne, że  
mnienia o babci odżyły przy  
oglądaniu filmików. Bardzo mię  
wraz z małżonkiem Włodzi-  
mierzem są liderami Lwowskiej  
i bardzo dziękujemy za to orga- Rodziny Rodzin.  
znów mogliśmy się tu spotkać  
wzruszyły te kadry i wdzięczna nizatorom i wszystkim, którzy  
jestem, że mogłam je obejrzeć.  
Zobaczyłam siebie z boku i mo-  
głam te niezapomniane chwile  
pokazać swojej córce. To były  
do tego się przyczynili.  
Jeżeli podsumujemy  
naszą działalność, to  
można powiedzieć, że  
są piękne plony. Mamy  
kilka rodzin w czwartym  
pokoleniu związanych  
z Rodziną Rodzin. Dla nas  
nasza polskość jest tu tym,  
co możemy deklarować  
i demonstrować  
Oksana Mercało, jest uczest-  
niczką chyba każdych kolejnych  
Wakacji z Bogiem i ona też dzieli  
ROZWAŻANIA O MIŁOSIERDZIU BOŻYM PROWADZI MARIA  
SZYMAŃSKA  
wzruszające przeżycia, ale do- się swoimi wrażeniami: - Szko-  
brze, że co roku kontynuuje się da, że tegoroczne Wakacje są  
to, co sama przeżyłam w dzie- tak krótkie, ale dziękujemy, że  
ciństwie. Te wakacje są fak- w ogóle się odbyły. Znów spo-  
zorganizować wypoczynek dla  
całej rodziny to już nie jest ta-  
kie proste. A dla nas rodzina  
jest wartością najważniejszą.  
Tu zaś, stosunkowo blisko od  
domu, mamy wspaniałe warun-  
biorą ze sobą dzieci przyjaciół  
czy sąsiadów i one też tego się  
uczą.  
My, starsi, dajemy świa-  
dectwo temu, że jesteśmy ra-  
dzi im wszystkim. Ich obec-  
tycznie rodzinne i z Bogiem.  
– Każdy z nas przeżywa te  
Wakacje z Bogiem w swoim  
wnętrzu i w sposób szczególny  
tkaliśmy się z ludźmi, których  
znany od dawna. Jest tu z nami  
młodzież, która wyrosła na na-  
szych oczach. Młodzież ta wy-  
ki, gdzie wielodzietne rodziny ność tu świadczy o tym, że  
mogą sobie pozwolić na spokoj-  
ny wypoczynek. Rodzina może  
być ze sobą, może nawiązać  
nowe znajomości, wspominać  
poprzednie pobyty i dzielić się  
doświadczeniem. Bardzo wzru-  
nasza działalność nie idzie  
na marne i mamy już to komu  
przekazać. Ci którzy wzrośli  
na Wakacjach z Bogiem chęt-  
ni są do pomocy, do prowa-  
dzenia rozważań, do udziału  
w dyskusjach.  
i pielęgnować, nie  
– dzieli się wrażeniami Mar- rosła na animatorów i teraz nam  
ta Krupa. – Każdy to przeżywa. pomaga w pracach z młodszymi.  
W tym roku Wakacje są prze- Możemy być dumni, bo z tych  
cudowne, bo znów spotykamy dzieciaczków na naszych oczach  
się w gronie znajomych, któ- wzrosło dwóch księży, ojciec  
rych nie widziałam od dawna. zakonny, siostry zakonne  
ujmując niczego innym,  
bo przecież mamy kilka  
rodzin mieszanych.  
–
– Te rodziny, które są tu już szające dla nas były te filmiki.  
po raz kolejny wiedzą, a te, Myśmy powspominali, a dzieci  
które są po raz pierwszy rozu- mogły zobaczyć, jak babcia bawi  
Możemy tu porozmawiać, każ- a te pierwsze kontakty z Bogiem  
dy się tu wypowiada, a jedno- mieli w swoich rodzinach i tu  
Dla kościoła lwowskiego na-  
sze stowarzyszenie jest ważne.  
Abp Mieczysław Mokrzycki  
odwiedzał nas za każdym ra-  
zem. W tym roku jest niestety  
nieobecny, ale na znak tego, że  
pamięta o nas, przysłał błogo-  
sławieństwo dla tych Waka-  
cji z Bogiem. To też świadczy  
o potrzebie naszej działalności  
i o tym, że trwamy.  
cześnie czerpie dla siebie coś  
nowego. Każdy wykład czy  
prelekcja, chociaż mówimy  
o rzeczach wiadomych, otwiera  
na Wakacjach. Mamy małżeń- mieją, że o nich się pomyśla- się razem z ich mamą.  
stwo – i chyba nie jedno – któ- ło, zaplanowało pobyt. Jasne,  
rzy poznali się tu, w Brzucho- że wszystkiego przewidzieć  
wicach. Teraz byli animatorami się nie da, ale ogólny plan jest  
Ważny  
jest  
udział  
w codziennej liturgii, bo te naj-  
młodsze dzieci uczą się zacho-  
i sprawdza się punkt po punk- wania w kościele, obserwując  
cie. Staramy się połączyć tu starszych. U siebie na parafii  
wypoczynek z modlitwą, za- może i biegają podczas mszy  
bawy z zajęciami i czasem dla  
rodziny. Jest to wspaniały plon  
dziecięcych, a tu, gdzie wszy-  
scy w skupieniu uczestniczą  
naszej działalności. Widzimy, w liturgii, nie wypada tak się  
że te poprzednie lata nie prze- zachowywać. To jest swego  
Bardzo się cieszę, że mimo  
wszystko udało się zorgani-  
zować kolejne Wakacje i że  
szczęśliwie się odbyły. Wypo-  
wiedzi rodzin świadczą naj-  
lepiej o potrzebie ich organi-  
zowania i kontynuowania tej  
tradycji.  
szły marnie.  
Bardzo ważne  
przypadku jest możliwość  
rodzaju nauka przez obserwa-  
cję. Gdyby to nie było potrzeb-  
ne i dobre, to dzieci tak by się  
w
naszym  
wspólnego wypoczynku ro- nie garnęły. Ważne jest i to, że  
dzinami. Dzieci jeszcze wy- rodziny, które do nas przyjeż-  
jeżdżają gdzieś na kolonie, ale  
dżają, jak mają możliwość, to  
ROZWAŻANIA NT. STOSUNKÓW W RODZINIE PROWADZĄ ALINA  
I ANDRZEJ MAKOHIN  
POKAZ TAŃCA TOWARZYSKIEGO PRZESZEDŁ W IMPROWIZOWANĄ  
DYSKOTEKĘ  
KOLEJNE 29. WAKACJE Z BOGIEM PRZESZŁY DO HISTORII. PAMIĄTKOWE ZDJĘCIE NA ZAKOŃCZENIE  
nr 16 (500) 18–31 sierpnia 2026  
14  
Kurierowe rozmowy  
www.kuriergalicyjski.com  
„Warto wiedzieć, skąd nasz ród”  
O losach Kresowian  
zapisanych w „Kresowych kolejach losu”  
Ich świadectwo jest  
wspomnieniem świata,  
którego już nie ma.  
W książce „Kresowe koleje  
losu” Bożeny i Michała  
Rzepiaków poznamy historie  
szesnastu osób, które jako  
dzieci doświadczyły wojny,  
utraty najbliższych, zsyłek  
i przymusowego przesiedlenia  
z Kresów Wschodnich II  
Rzeczypospolitej. Mimo  
ogromnych traum zachowały  
pamięć, pogodę ducha  
i przywiązanie do rodzinnych  
stron. O znaczeniu tych  
wspomnień, losach Kresowian  
oraz o tym, dlaczego kolejne  
pokolenia powinny znać  
historię swoich przodków,  
rozmawiamy z MICHAŁEM  
RZEPIAKIEM, współautorem  
książki „Kresowe koleje  
losu”, prezesem Fundacji  
Pomorskich Kresowian.  
Rozmawia EUGENIUSZ SAŁO.  
JADWIGA CAR (TRZECIA OD LEWEJ) Z RODZEŃSTWEM DRUGA  
POŁOWA LAT 30. XX W.  
Skąd wziął się pomysł na „Kre-  
sowe koleje losu”? Pan wraz  
z żoną macie rodzinne związki  
z Kresami. Czy można powie-  
dzieć, że ta książka jest rów-  
nież próbą zapisania własnej  
rodzinnej pamięci?  
społecznego i związanej z nim zamoż- Rzeczpospolitej. Chcieliśmy pokazać  
ności. Było to życie w środowisku wie- życie w międzywojniu na Kresach,  
AUTORZY KSIĄŻKI: BOŻENA I MICHAŁ RZEPIAKOWIE PODCZAS  
PROMOCJI W STACJI MUZEUM W WARSZAWIE 18 CZERWCA BR.  
FOT. STACJA MUZEUM  
lonarodowym i wielowyznaniowym.  
Obok Polaków dużą społeczność na  
śmiem twierdzić, że bardziej poukła-  
dane niż dzisiaj oraz z jakim bagażem  
Niezwykle ważna była także war- o szeroko zakrojonych działaniach Kresach tworzyli Żydzi, a także Li- doświadczeń rodziny naszych bohate-  
stwa ilustracyjna – dobranie odpo- infiltracyjno-represyjnych Urzędu twini, Rusini, później nazwani Ukra- rów i oni sami weszli w czas wojny, któ-  
Książka powstała z potrzeby ocale- wiednich zdjęć i dokumentów. Sta- Bezpieczeństwa, pod nazwą akcja X,  
nia pamięci o Polakach żyjących na raliśmy się pokazać przekrój ziem która uznała cały „element wileński”  
ińcami, Ormianie, Niemcy, Czesi czy ra wywróciła ich świat do góry nogami.  
też Karaimowie. W opowieściach wi-  
Ziemiach Wschodnich II Rzeczypo- kresowych, biorąc pod uwagę miej- za najbardziej niebezpieczny dla ko- dać wyraźnie, że w okresie między- Co  
spolitej i przekazania jej następnym sca urodzenia naszych bohaterów, munistycznej władzy. W tych 16 opo- wojennym żyli oni w harmonii. Jeśli Państwa podczas rozmów ze  
pokoleniom. Indywidualne przeży- którzy w momencie wybuchu II woj- wieściach reprezentowane są niemal w danej miejscowości nie było świąty- świadkami?  
cia kilkunastu naszych bohaterów ny światowej byli dziećmi. W naszej wszystkie przedwojenne wojewódz- ni katolickiej, a była cerkiew lub kościół  
najbardziej  
poruszyło  
Poruszające były tragedie, które  
twa: wileńskie, nowogródzkie, pole- greckokatolicki, Polacy tam uczęsz- przeżyli, ich ciężar, poczucie niena-  
indywidualności na swoistą powta- skie, wołyńskie, tarnopolskie, stani- czali, w rodzinach mieszanych obcho- prawionej krzywdy. Ryszard Rusi-  
sławowskie i oczywiście lwowskie. dzono święta wspólnie. Tożsamość pol- łowicz, będąc niewiele ponad dwu-  
były doświadczeniem zdecydowanej  
większości Kresowian, w tym także  
ojca mojej żony pochodzącego z Wi- rzalność losów, zdarzeń, dotyczących  
książce zwracamy uwagę, mimo całej  
leńszczyzny, a także mojej rodziny  
po kądzieli z Wilna, a po mieczu ze  
Lwowa. W publikacji nie ma historii  
naszych rodzin, choć w opowieści  
Wilnianki Barbary Cichockiej poja- warunkach przedzierali się przez  
wia się postać Władysława Borkow- zieloną granicę, tropieni przez  
skiego, mojego pradziadka.  
W Fundacji Pomorskich Kresowian, cje. Wielu z nich, najczęściej bardzo  
którą prowadzę od pięciu lat, opowia- młodych ludzi zginęło, a ci, którzy  
2 milionów Polaków.  
Nie mogliśmy nie wspomnieć o tra- W książce są historie ludzi  
gicznym położeniu żołnierzy Armii z różnych miejsc. Czy mimo  
Krajowej, którzy w dramatycznych  
ska była bardzo silna i cementowała te  
społeczności.  
letnim dzieckiem, stracił matkę,  
zamordowaną siekierą na Wołyniu.  
Była wówczas w szóstym miesią-  
różnic regionalnych można do- Dlaczego tak ważne było poka- cu ciąży. Ukraińcy zabili mu także  
strzec wspólny los kresowych  
rodzin?  
zanie życia na Kresach przed  
wojną, nie tylko dramatu  
babcię i kuzynów. Mamy relację Eu-  
genii Dudy z Krzemieńca, z którą bli-  
sko spokrewniona rodzina Unoldów  
została zamordowana w 1943 roku  
a
NKWD  
i
inne sowieckie forma- Sądzę, że dla czytelników „Kuriera Ga- wysiedlenia?  
licyjskiego” nie będzie to wielkie od- Gdybyśmy napisali tylko o wojnie  
krycie, ale oczywiście tak. Wspólny los  
rodzin żyjących na Kresach do wojny  
czy wysiedleniu, obraz byłby niepeł- w bestialski sposób przez nacjona-  
ny. Czytelnik mniej zorientowany nie listów z OUN i UPA. Rodzina Dudów  
damy historię Kresowian od Wilna po  
znaleźli się w „nowej” Polsce, byli  
Lwów. Organizujemy comiesięczne aresztowani, torturowani, skazy- był losem szczęśliwego okresu mię- znałby wcześniejszej historii, a prze- musiała uciekać przede „rezunami”  
otwarte spotkania – Kresowe Środy  
Literackie, nagrywamy wspomnie-  
nia i skanujemy elektronicznie ar-  
chiwalne zdjęcia i dokumenty. Stacja  
Muzeum – samorządowa instytu-  
cja kultury w Warszawie – spadko-  
bierca ideowy i merytoryczny Mu-  
zeum Kolejnictwa – zwróciła się do  
nas z propozycją napisania książki  
w 80. rocznicę ekspatriacji Polaków  
z Kresów. A przecież zdecydowa-  
na większość z nich przyjechała na  
tzw. Ziemie odzyskane transpor-  
tem kolejowym. Propozycję Stacji  
Muzeum „napiszcie książkę, a my ją  
wydamy” przyjęliśmy jako autorzy  
entuzjastycznie.  
wani na śmierć. Należy wspomnieć  
dzywojnia i to niezależnie od statusu  
cież te tereny przez wieki należały do  
do Generalnej Guberni.  
Jakub Panachida, przodownik Poli-  
cji Państwowej z Tłumacza w woje-  
wództwie stanisławowskim, został  
zastrzelony strzałem w tył głowy  
przez Sowietów w Kijowie i wrzuco-  
ny do dołu śmierci w Bykowni. Jego  
żona Zofia, razem z dziećmi, w tym  
córką Anną, została wywieziona do  
Kazachstanu, gdzie spędziła sześć lat.  
Historię rodzinną Panachidów opo-  
wiedziała nam Elżbieta Niewolska,  
córka Anny Panachidy-Bocheńskiej.  
Lwowianin, Janusz Warchoł, ostatni  
raz widział swojego ojca w 1939 roku.  
Mamę Zofię Sowieci wywieźli na Sy-  
bir w 1941 roku i słuch po niej zagi-  
nął. Od piątego roku życia on i jego  
siostra byli wychowywani w Tar-  
nopolu, a później w Bytomiu przez  
babcię Natalię. Ppłk. Stefan Warchoł  
walczył w Polskich Siłach Zbrojnych  
na Zachodzie. Zmarł na emigracji  
w 1949 roku.  
Jak wybrano 16 historii spo-  
śród większego zbioru?  
To nie było łatwe, ponieważ w na-  
szym archiwum mamy kilkadziesiąt  
notacji, a nie wszystkie były zbie-  
rane typowo pod kątem kolejowym.  
Musieliśmy dokonać subiektywne-  
go, ale reprezentatywnego wyboru.  
To zaledwie fragment losów naszych  
bohaterów. Dla wielu z nich był to  
ZAJĘCIA Z NAJMŁODSZYMI UCZNIAMI PROWADZI MARIA GODYMIRSKA, TŁUMACZ 1932 R.  
nr 16 (500) 18–31 sierpnia 2026  
Kurierowe rozmowy  
15  
www.kuriergalicyjski.com  
symbolizują wpisy w dowodach oso-  
bistych naszych przodków – urodzo-  
ny we Lwowie, czy w Wilnie w ZSRR,  
podczas gdy urodzili się w polskim  
Lwowie, w polskim Wilnie.  
W szufladach w naszych domach,  
których korzenie sięgają Kresów  
Wschodnich II Rzeczypospolitej,  
znajduje się jeszcze wiele ciekawych  
artefaktów: zdjęć, dokumentów, pa-  
miątek, różnych drobiazgów, które  
świadczą o naszej historii i naszej  
tożsamości. Warto więc próbować się  
dowiedzieć, warto poszukać, poczy-  
tać. Internet ma oczywiście minu-  
sy, ale ma także wiele zalet. Nie wy-  
chodząc z domu, możemy za pomocą  
różnych wyszukiwarek czy dzięki  
dostępowi do zdigitalizowanych do-  
kumentów muzealnych i archiwal-  
nych dotrzeć do własnych korzeni.  
Nasi dziadkowie nie mieli takich  
możliwości.  
RODZINA UNOLDÓW Z PRZYJACIÓŁMI, ROK 1933. FLORIAN  
UNOLD (SIEDZI MIĘDZY PANIAMI), JEGO ŻONA STEFANIA NA  
PIERWSZYM PLANIE Z LEWEJ ORAZ JULIAN UNOLD (STOI PRZY  
DRZWIACH PIERWSZY Z LEWEJ) ZOSTALI ZAMORDOWANI PRZEZ  
UKRAIŃSKICH NACJONALISTÓW W 1943 ROKU  
Gdyby miał Pan określić jedną  
najważniejszą lekcję, jaką wy-  
dwigi, Stanisław Car, rocznik 1900,  
jako osiemnastolatek brał udział  
w obronie Lwowa w 1918 roku, m.in.  
w walkach o Cytadelę i Cmentarz  
Stryjski. Odznaczony został Krzyżem  
i Medalem Niepodległości.  
w Stryju? Dlaczego prababcia urodzi- ciągnęliście z tych szesnastu  
ła się we Lwowie, Wilnie czy Krze- ludzkich losów, co by to było?  
mieńcu? Dlaczego znaleźliśmy się Można to ująć jednym słowem – pa-  
lu? Dlaczego na wigilijnym stole jest  
nie polskości, umiłowanie ojczyzny,  
kutia, a może śliżyki czy kisiel żura- gotowość do poświęcenia, nawet za  
i narzędzia potrzebne do pracy, po- Rota Marii Konopnickiej, poetki  
Co było dla tych osób trudniej- nieważ przepisy na to pozwalały. i pisarki okresu pozytywizmu, która  
winowy! Skąd właściwie pochodzę?  
Moim zdaniem jest to fascynujące,  
cenę życia. Wychowanie rodzinne,  
szkolne, religijne, harcerstwo dały  
sze: sam moment opuszczenia  
domu czy późniejsze życie ze  
świadomością, że nie można już  
do niego wrócić?  
Trudno odpowiedzieć na to pytanie, parafii ormiańskiej w Stanisławo- chodzi nasz ród. Mimo że świat XXI  
szczególnie że odpowiadam w imie- wie, otrzymał do dyspozycji trzy  
niu bohaterów, a nie własnym. Bardzo wagony i przewiózł ze Stanisławowa  
trudny był moment opuszczenia ro- przedmioty kultu, szaty i naczynia  
dzinnego miasta, niezależnie od tego,  
czy był to Lwów, Wilno, Pińsk czy  
Nowogródek. Wyjeżdżali ze świado- tecznie obraz trafił do Gdańska do  
mością, że prawdopodobnie opusz- kościoła św. Piotra i Pawła. 30 maja  
tzw. Wielkiej Trójki i nowym podzia-  
łem Europy po II wojnie światowej  
miejsce Niemców zajęli wypędzeni  
z Kresów Polacy. W drugiej połowie  
kowie pamiętający świat, którego już  
Czego jeszcze nie wiemy o lo- nie ma. Mamy nadzieję, że dzięki ich  
czają swoją ojcowiznę na zawsze.  
Wprawdzie tliła się iskra nadziei,  
że wybuchnie jakiś konflikt między  
2027 roku będziemy obchodzić 90.  
rocznicę koronacji stanisławowskiej  
Madonny. Ksiądz Filipiak przywiózł  
sach Polaków opuszczających  
Kresy?  
świadectwu i naszej książce udało  
się go w jakiejś części zachować dla  
potomnych.  
lat 40. i w latach 50. XX wieku prze- W wolnej Polsce od 37 lat ukazuje się  
Czy są jeszcze planowane pu-  
pozostały? Czy gdzieś będzie  
„Kresowe koleje losu” to książka, nad  
którą pracowaliśmy niecałe dwa lata.  
W zasobie Fundacji Pomorskich Kre-  
sowian mamy jeszcze kilkadziesiąt  
nagranych rozmów. Regularnie na-  
grywamy kolejne osoby. Mamy na-  
dzieję, że uda nam się, o ile pozwolą  
na to warunki organizacyjne i finan-  
sowe oraz o ile znajdzie się wydawca,  
przygotować ciąg dalszy kresowych  
opowieści. Być może część z nich,  
w skrótowej formie, zamieścimy na  
specjalnym portalu internetowym  
Fundacji Pomorskich Kresowian.  
Na koniec naszej rozmowy chciałbym  
przeprosić Państwa, że nie byłem  
w stanie opowiedzieć o wszystkich  
osobach i wskazać wszystkich ele-  
mentów tych niezwykle ciekawych  
historii. Jak mówi mój znajomy, cechą  
nudziarza jest opowiedzieć o książce  
wszystko. Nie chcąc Państwa zanu-  
dzić serdecznie zapraszam do się-  
gnięcia po bogato ilustrowaną (ponad  
200 ilustracji) książkę „Kresowe ko-  
leje losu”, którą można kupić lub za-  
mówić w Stacji Muzeum w Warsza-  
wie (65 zł + koszt przesyłki), kontakt:  
+48 22 620 04 80 w. 119 lub e-mailo-  
wo: kasa@stacjamuzeum.pl  
Przywieźli rzecz paradoksalnie naj-  
Dziękuję za rozmowę  
cenniejszą  
–
pamięć. Przywieźli  
kulturę bycia, etos przedwojennej  
inteligencji, a także doświadczenie  
i wiedzę, które pozwoliły organizo-  
wać w powojennej Polsce zakłady  
KOPIEC MICKIEWICZA W NOWOGRÓDKU USYPANO W LATACH 1924-1931. JAK NAPISAŁ W AKCIE  
EREKCYJNYM PROF. STANISŁAW PIGOŃ: „ NA WIECZNE ŚWIADECTWO CZCI I MIŁOŚCI, JAKĄ NARÓD  
POLSKI ŻYWI DLA WIESZCZA SWEGO ADAMA MICKIEWICZA, SYNA TEJ ZIEMI, WZNIESIONEGO  
WIELKOŚCIĄ GENIUSZU PONAD LUDY I CZASY”  
Zdjęcia zamieszczone w arty-  
kule ilustrują książkę „Kresowe  
koleje losu” i pochodzą ze zbio-  
rów prywatnych.  
nr 16 (500) 18–31 sierpnia 2026  
16  
Kurier kulturalny  
www.kuriergalicyjski.com  
„Łączy nas historia, a współpraca  
czyni nas silniejszymi!”  
Pod takim hasłem  
wieczorem 15 sierpnia  
w przygranicznym  
Nahaczowie w obwodzie  
lwowskim odbył się  
Polsko-Ukraiński  
Wieczór Przyjaźni  
i Jedności. Wydarzenie  
zorganizowano z okazji  
pierwszej rocznicy  
działalności tamtejszego  
Centrum Integracji dla  
Polaków w Ukrainie  
oraz 106. rocznicy  
Bitwy Warszawskiej –  
jednej z ważnych kart  
wspólnej historii Polski  
i Ukrainy, gdy żołnierze  
obu narodów walczyli  
ramię w ramię przeciwko  
bolszewickiej ofensywie.  
DZIECI Z NAHACZOWA  
MARCIN PIOTROWSKI  
TEKST I ZDJĘCIA  
KONSTANTY CZAWAGA  
– To jest bardzo ważny dzień, 15 sierp-  
nia, dzień zwycięstwa – powiedział „Ku-  
rierowi” Marcin Piotrowski, społecznik  
z województwa podkarpackiego, pomy-  
słodawca i główny organizator wydarze-  
nia. – Takich zwycięstw, takich dni rado-  
ści mamy sporo w historii, tylko czasem  
o nich nie pamiętamy. Rok 1920 to jedno  
z najważniejszych zwycięstw. Zwycięstw,  
gdzie się wydawało, że już jesteśmy na ło-  
patkach, że Polska, Europa, świat zostaną  
pochłonięte przez bolszewików, przez Mo-  
skwę. I nagle wydarzył się cud. Ale ten cud  
trzeba pamiętać, to jest olbrzymia ofiara.  
I my, 15 sierpnia, jako Polacy pamiętamy,  
że to jest dzień czynu Wojska Polskiego,  
czy dzień czynu chłopskiego, ale też dzień  
współpracy polsko-ukraińskiej. Bo to było  
przymierze wspólne, polsko-ukraińskie.  
ANATOLIJ SZMITKO  
ANTON ŁUBIJ  
spalony stary pałac ostatecznie przekształ- z Marcinem Piotrowskim i wydaje mi się,  
cono w otwarty, krajobrazowy park an- że to jest wspaniałe miejsce na to, żebyśmy  
ALTANA-ROTUNDA  
war” (Róbcie pizzę, nie wojnę) i niosą ra- otoczonego pozostałościami rowów i wa- gielski, dopełniając go architekturą małych  
dość. Właśnie w taki sposób ludzie kultu- łów ziemnych. Później wzniesiono tam dwór form. Rodzina de Lenie Young nieprzerwanie  
ry z różnych zakątków świata, Polski, Sta- szlachecki. Ostatnimi prywatnymi właścicie- posiadała rezydencję, park oraz altanę aż do  
nów Zjednoczonych, Szkocji czy Ukrainy  
spotykają się wspólnie pomimo trwającej rodzina de Lenie Young, która miała francu- dzy radzieckiej w 1939 roku, kiedy to majątek  
nadal budowali mosty współpracy między  
Polską a Ukrainą. Najlepiej właśnie poprzez  
kulturę, poprzez muzykę, poprzez takie  
lami majątku w Nahaczowie była szlachecka wybuchu II wojny światowej i przyjścia wła- wspólne spotkania jak dzisiaj. Dzisiaj jestem  
tutaj jako pomoc chyba głównie techniczna.  
został znacjonalizowany. Obecnie w parku Natomiast Fundacja, którą prowadzę, Fun-  
wojny. My jej nie zakończymy. My możemy  
Dzięki temu, że pułkownik Bezruczko ra- tylko trwać na swoim posterunku, robić co  
w naszej mocy, żeby te dzieciaki, które są  
za nami, miały spokojne, dobre niebo, mia- go i stanisławowskiego. Zachowała się jedy- dla dzieci, a miejscowa ludność oraz goście  
sko-szkockie korzenie, ale od wieków osiadła  
w Polsce, a jej gałęzie zakorzeniły się m.in. na  
odbywają się różne wydarzenia. Tym razem  
dacja Orzesz z Rzeszowa zajmuje się działa-  
niami kulturalnymi właśnie na rzecz historii  
naszej wspólnej historii i polskiej, i różnych  
zem ze swoimi ukraińskimi żołnierzami  
bronił Zamościa, Wojsko Polskie mogło się  
skupić na obronie Warszawy, na odsieczy  
i na ataku z nad Wieprza, na kontrofen-  
sywie. I to jest moment, który pokazuje,  
że przez stulecia współpracując Polacy  
z Ukraińcami mogli wspólnie zwyciężać.  
I pamiętajmy o tym, bo Ukraina walczy.  
Walczy od 1918–1920 roku do teraz z Mo-  
skalami, z Bolszewikami, z tą ofensywą  
i z tym imperializmem rosyjskim, o którym  
my, niestety, Polacy czasem zapominamy.  
A właśnie o tym dzisiejszym układach tu-  
taj, na Ukrainie, w Waszej wiosce. to jest  
miejsce, w którym działa Centrum Edu-  
kacji Transgranicznej, Centrum Integra-  
cji Polaków w Ukrainie. I to jest miejsce  
integracji, pokazania, że Polacy z Ukraiń-  
cami mogą się spotkać, że nie wszystko  
musi być zawsze na sztywno, nie musi  
być tak patetycznie, że możemy się rado-  
wać, możemy spotkać się przy wspólnym  
śpiewaniu, przy radości, przy zabawie. My  
jako Folkowisko pracujemy nad tym, żeby  
pokazać, że jest radość, że jest granica,  
która w jakiś sposób nas dzieli, ale ona też  
nas łączy. I my dzisiaj budujemy most. Jak  
miesiąc temu odbył się Festiwal Folkowi-  
sko w Gorajcu, dzisiaj taka mała namiastka  
Folkowiska odbywa się tutaj, w Ukrainie.  
Chcemy pokazać, że mogą się spotkać  
Polacy, Ukraińcy i Szkoci, bo mamy pizzę  
od ekipy ze Szkocji, która kiedyś spotkała  
na początku wojny pełnoskalowej z nami.  
Przyjechali i powiedzieli: „Make pizza, not  
terenach dawnego województwa lwowskie- oprócz sceny ustawiono miasteczko zabaw  
ły dzieciństwo, miały radość.  
Na terenie parku w Nahaczowie, gdzie  
przebiegał Polsko-Ukraiński Wieczór Przy- podczas pełnej rekonstrukcji terenu po wiel-  
jaźni i Jedności wyraźnie zarysy ustępują  
konturom dawnego grodziska obronnego,  
nie murowana, klasycystyczna altana-rotun- zgromadzili się pod zadaszeniami przeciw- mniejszości, które kiedyś na terenie Polski  
da na bastionie narożnym, którą wzniesiono  
słonecznymi oraz na wałach.  
występowały i w tej chwili też są. Więc tu-  
taj moja praca jest głównie fizyczna.  
Z Pawłem Lasotą przyjechała też jego  
córka Nadia, która na koncercie zaśpiewa-  
ła kilka piosenek.  
– Nadia też odkrywa dla siebie Ukrainę  
– zaznaczył. – Myślę, że lubi Ukrainę, za-  
czyna zdobywać nowe znajomości, nowe  
przyjaźnie. Jestem dumny z córki.  
W koncercie uczestniczyły również ze-  
społy muzyczne z Nahaczowa – dzieci i do-  
rośli oraz lwowski zespół etniczny „Żywa”,  
który aktywnie współpracuje z polskimi  
partnerami.  
Na zaproszenie organizatorów bezpo-  
średnio z frontu przyjechali samochodem  
wojskowym uczestnicy zespołu etnoroc-  
kowego „Joryj Kloc”, który teraz realizuje  
projekt „WoЇn Kloc”.  
Anton Łubij, frontman zespołu i żoł-  
nierz Zbrojnych Sił Ukrainy gra na bębnie,  
na drymbie i śpiewa. Jest rzeźbiarzem  
z wykształcenia. Studiował we Lwowskiej  
Państwowej Szkole Wyższych Rzemiosł  
Artystycznych im. Iwana Trusza oraz we  
Lwowskiej Narodowej Akademii Sztuki.  
Pracował w pracowni „Didowa boroda”  
(Broda Dziadka) i uczył rzeźby w Centrum  
Twórczości Dzieci i Młodzieży rejonu zali-  
znycznego we Lwowie.  
– Jestem tutaj po raz chyba piąty –  
kim pożarze w 1848 roku. Wówczas znisz- powiedział Paweł Lasota z Rzeszowa.  
czone fortyfikacje dworu szlacheckiego oraz – Współpracuję z Fundacją Folkowisko,  
Najbardziej znanym dziełem arty-  
stycznym Antona Łubija we Lwowie jest  
nr 16 (500) 18–31 sierpnia 2026  
Kurier kulturalny  
17  
www.kuriergalicyjski.com  
bożonarodzeniowa szopka, która od 9 lat  
z rzędu jest wystawiana na Rynku obok  
Ratusza.  
Anton wspomina, że 24 lutego 2022  
roku przebywał w swojej pracowni, gdzie  
kończył pracę nad kolejnym huculskim  
świecznikiem trójramiennym (trijcą). Wła-  
śnie rzeźbił w drewnie, gdy zadzwonił do  
niego brat z wiadomością, że wojska rosyj-  
skie rozpoczęły pełnoskalową inwazję na  
Ukrainę.  
– Wcześniej nie widziałem moździerza  
i nie wiedziałem, co to jest – mówi. – Uczyć  
się musiałem bezpośrednio podczas dzia-  
łań bojowych. Nawet przysięgę na wier-  
ność narodowi Ukrainy ja i moi towarzy-  
PIZZA ZE SZKOCJI  
NADIA LASOTA  
festiwalu „Folkowisko”, więc moje oczekiwa-  
ARTUR TEMCZENKO  
sze broni składali pod rosyjskim ostrzałem  
w jednej ze wsi w obwodzie chersońskim.  
polskiego, bo dla mnie to jest bardzo dziw- z odłamków rur instrument muzyczny –  
I dosłownie czwartego dnia mojego poby- ne – wyjaśnił w naszej rozmowie Anton  
dajwę. Słowo „dajwa” pochodzi z sanskry- ze swoimi żołnierzami zatrzymał bolszewi- nia były naprawdę duże. I nie zawiodłam się.  
tu tam byłem już na zadaniu bojowym.  
Oprócz udziału w walkach, Anton ko- tam dokładnie w jakim klubie. Wtedy się  
pał także bunkry i okopy.  
– Trafiliśmy tam w najgorętszą fazę walk  
o Bachmut – kontynuował Anton. – Chłopa- języku, nagrany na terytorium festiwalu  
ki z „Azowa” torowali nam drogę, żebyśmy  
mogli wyjść. Byliśmy całkowicie okrążeni.  
Każdego dnia myślałem, że dzisiaj zginę.  
Podobne myśli mieli moi towarzysze broni.  
Każdy przeżyty dzień w Bachmucie był na  
wagę złota. Walki toczyły się ze wszystkich  
stron i w samym mieście. Niestety, z mojego  
plutonu zginęło tam trzech kolegów.  
Łubij. – Zagraliśmy w Lublinie, nie pamię- tu i tłumaczy się jako „boski”, „niebiański”,  
ków, Moskali w Zamościu i że Warszawa  
miała czas, żeby walczyć – zaznaczył Anton  
Łubij. – Musimy pamiętać o takich datach,  
o takich dniach, o tym co dla nas wspólne,  
Centrum Edukacji Transgranicznej to nie tyl-  
ko ściany – to żywa przestrzeń, która łączy  
ludzi. Dla naszego pogranicza takie miejsca  
są po prostu na wagę złota. Ludzie są auten-  
tycznie zachwyceni tym ośrodkiem. Daje  
on dzieciom i dorosłym poczucie bezpie-  
czeństwa, rozwoju i wspólnoty, co w czasie  
wojny jest niesamowicie ważne. Wspólne  
wydarzenia kulturalne to najlepszy pomost  
między narodami. One przełamują wszelkie  
„dziwny”, „cudowny” lub „piękny”.  
zaczęło tak, że w 2014– 2015 roku nagra-  
liśmy pierwszy nasz teledysk w polskim  
Razem z zespołem etnorokowym WoÏn  
Kloc koncertuje Anatolij Szmitko, kijowski  
kobziarz-żołnierz. Służy w składzie dy- a nie dążyć do rozliczeń w tym niełatwym  
Folkowisko. I wszyscy ludzie w tym tele- wizjonu rakiet przeciwlotniczych. Kiedy czasie. A jeszcze zapomniałem powiedzieć  
dysku, to Polacy. Ukraińców było tylko  
sześć osób. To zespół, manager zespołu  
on wychodzi na scenę, na moment zapada  
cisza. W jego rękach spoczywa niezwykły  
o Folkowisku. Folkowisko dla nas to jest  
zawsze serce i ten festiwal traktujemy jako  
braterski. Pracują przy nim nasi przyjaciele  
i bardzo było nam przyjemnie znów zagrać  
i nasz kierowca. To wszystko było zwią- instrument, który natychmiast przykuwa  
zane z Polską. Teraz łączy nas to, że Po- wzrok wszystkich obecnych. To jest torban.  
lacy bardzo nas wspierali podczas wojny.  
Pierwsze mocne wsparcie to był pickup od  
fanów zespołu Jury Kloc, w którym gramy.  
Mówiąc najprościej, torban to bliski „krew- na tym festiwalu, bo zrozumieliśmy, że lu- bariery. Kiedy dzieci razem się śmieją, a do-  
ny” europejskiej lutni i ukraińskiej bandury  
– swoista muzyczna hybryda z epoki baro-  
ku. W dawnych czasach torban nazywano  
„pańską bandurą”. Ze względu na zawrotną  
cenę i niezwykle skomplikowaną technikę  
dzie nas pamiętają i to było super.  
Podczas wydarzenia odbyła się także  
zbiórka charytatywna na zakup paliwa  
i naprawę samochodu dla ukraińskich  
żołnierzy.  
rośli śpiewają i tańczą, rodzi się prawdziwe  
sąsiedztwo. Kultura nie tylko bawi, ona  
buduje relacje tam, gdzie inni próbują nas  
podzielić. To wydarzenie otworzyło przed  
wieloma z nas nowe karty wspólnej historii.  
W składzie Kulturalnych Sił Zbrojnych I ten cały pickup był spisany autografami  
Ukrainy Anton Łubij oraz muzycy zespołu ludzi, którzy dołożyli się do zbiórki na ten  
dostosowali swoją twórczość do wspiera- pickup i którzy przywieźli ten pickup nam  
nia wojskowych, występów na linii frontu  
i refleksji nad realiami wojny.  
pod Bachmut. To był Ford Ranger. On po- gry mogli sobie na niego pozwolić tylko naj-  
pracował do 2025 roku w kierunku char- bogatsi. W XVIII i XIX wieku brzmiał równie  
Władze miasta Jaworowa złożyły po- 15 sierpnia to symboliczna data, a takie ini-  
dziękowanie Marcinowi Piotrowskiemu, cjatywy pomagają zapełnić luki, o których  
– Czasami w ogóle nie mamy czasu  
na próby, które odbywają się niedaleko  
linii frontu – opowiadał Anton. – Miesz-  
kowskiego obwodu, miasta Wowczansk.  
Tam ten samochód był zniszczony.  
często w pałacach polskich magnatów, jak który był pomysłodawcą i głównym orga- nie mówiono nam w szkole. Dzięki temu le-  
i w majętnościach ukraińskiej starszyzny  
nizatorem Polsko-Ukraińskiego Wieczoru  
piej poznajemy naszych sąsiadów, uczymy  
się rozumieć ich ważne daty i symbole przez  
Podczas koncertu muzycy zaprezento- kozackiej. W XX wieku instrument ten zo- Przyjaźni i Jedności.  
kamy w jednej z chat, takich, jakie wszy- wali „muzykę z okopów”.  
scy wojskowi tam sobie wynajmują. To Artur Temczenko, który w wojsku peł- cony. Dziś, podczas polsko-ukraińskiego  
zwykła gliniana chata. Mamy tam trochę ni funkcję strzelca, w tym projekcie mu- koncertu w Nahaczowie, torban przeżywał  
stał niemal całkowicie zapomniany i stra-  
Marianna Iwanowicz, dyrektor Cen- pryzmat teraźniejszości, w której polscy  
trum Integracji dla Polaków w Nahaczowie  
zauważyła:  
– Po raz pierwszy obchodzimy ten  
dzień na takim poziomie, ale spodziewam  
przyjaciele solidaryzują się z nami pod ha-  
słem: „Za wolność naszą i waszą!”. Sam kon-  
cert wywołał niesamowitą eksplozję emocji!  
Muzyka Joryj Kłoc, pieśni w wykonaniu ze-  
sprzętu i odpowiednio prowadzimy próby.  
W naszym składzie jest czołgista, strze- instrumencie – lirze kołowej, a także jest  
lec i moździerzysta. I w tym bojowym  
składzie graliśmy już piosenki, które na-  
pisaliśmy na wojnie. I o wojnie. Te utwory  
zycznym gra na unikatowym tradycyjnym  
swój prawdziwy renesans. Anatolij Szmitko  
uderzył w struny i potężnym głosem zaczął  
śpiewać starodawne pieśni – najpierw po  
wokalistą, kompozytorem i aranżerem.  
się, że nie po raz ostatni. Także dzisiaj „Fol- społu „Żywa”, występy lokalnych grup oraz  
polskich artystów stworzyły atmosferę  
W przyszłości słynny doroczny festi- niesamowitej energii i ciepła. Dzieci w koń-  
Mychajło Wołk, gitarzysta i wokalista ukraińsku, a chwilę później bezbłędną pol- kowisko” przyjechało do Ukrainy.  
przed mobilizacją do Sił Zbrojnych Ukra- szczyzną. Tak w ten wieczór torban znów  
spełnił swoją najważniejszą historyczną  
najprawdopodobniej wejdą do nowego al- iny i podjęciem tam służby jako operator  
wal będzie odbywać nie tylko w Gorajcu na  
Podkarpaciu, ale też w Nahaczowie.  
cu mogły po prostu być dziećmi, beztrosko  
tańcząc pod sceną. Nawiązaliśmy wspaniałe  
bumu. Obecnie mamy sześć takich piose- stacji radiolokacyjnej prowadził własną misję. Bez żadnych tłumaczy zszywał na  
nek. Nowe kompozycje zespół nagrywa pracownię Walk Sound Store, w której wła- nowo wspólną kulturę, historię i wrażli-  
Zdaniem Andrzeja Dacko, mieszkańca nowe znajomości z ludźmi, którzy tak samo  
głównie w Dnieprze, dokąd najwygodniej  
jest dotrzeć z linii frontu. Ostatnio wydali- strumenty (w szczególności tradycyjne gę-  
śmy również najnowszy teledysk, nagrany  
telefonami komórkowymi na Donbasie –  
snoręcznie tworzył autentyczne dawne in- wość Polaków i Ukraińców.  
wsi Nahaczów, dzięki Fundacji Folkowisko  
jak my żyją ideą rozwoju naszego regionu.  
Jako przewodnicząca społecznej organizacji  
pozarządowej „Ścieżkami Roztocza” opu-  
ściłam to wydarzenie z jedną jasną myślą:  
mamy wręcz obowiązek tworzyć więcej  
Kulturalne Siły Ukrainy (Cultural For- miejscowe dzieci chętnie uczęszczają do  
śle i liry korbowe). Pod pseudonimem Volk  
ces of Ukraine), do którego należą muzycy  
Centrum Edukacji Transgranicznej. Uczą się  
Soundhealing zajmował się profesjonalnie to zrzeszenie ukraińskich artystów, profe- tam języków polskiego i angielskiego, bawią  
dźwiękoterapią. Mychajło organizował sjonalnych muzyków i działaczy kultury, się, zapominają o napięciu wojennym.  
„Kołomyjka ZSU”.  
Anton Łubij od lat występuje też w Pol- sesje medytacji i uzdrawiania dźwiękiem,  
założone w 2022 roku w celu wsparcia  
– A dzisiaj mamy wspaniałe wydarze- takich transgranicznych i kulturalnych pro-  
sce. Razem z Orkiestrą Świętego Mikołaja  
nagrali płytę.  
wykorzystując wibracje instrumentów psychologicznego Sił Zbrojnych oraz popu- nie, żywe świadectwo braterstwa naszych  
jektów na pograniczu. Bardzo dziękujemy  
organizatorom za stałe wsparcie i wiarę  
alikwotowych, gęśli oraz monochordów, laryzacji ukraińskiej kultury na linii frontu  
pomagając ludziom radzić sobie ze stre- i za granicą.  
narodów – podkreślił.  
–
Z tej okazji poznałem troszeczkę  
Spotkałem tam też grupę gości z Żół- w zwycięstwo Ukrainy!  
język polski, ale ja w ogóle nie rozumiem  
tych ludzi, którzy mówią, że nie rozumieją  
sem i przywracać wewnętrzną równowa-  
gę. Na froncie Mychajło Wołk stworzył  
– Dzisiaj tu, w Nahaczowie wspominamy  
o tym, jak nasz pułkownik Marko Bezruczko  
kwi. Wira Braneć, przewodnicząca spo-  
łecznej organizacji pozarządowej „Ścież- skiego Wieczoru Przyjaźni i Jedności były  
Współorganizatorami Polsko-Ukraiń-  
kami Roztocza” powiedziała:  
Stowarzyszenie Folkowisko, Fundacja Hu-  
manitarna Folkowisko, Stowarzyszenie  
Folkowisko. UA, Centrum Integracji dla  
Polaków w Ukrainie w Nahaczowie oraz  
Jaworowska Rada Miejska.  
– Dużo słyszałam o Transgranicznym  
Centrum Edukacyjnym  
w
Nahaczowie  
i w końcu nadarzyła się okazja, by zobaczyć  
to wszystko na własne oczy. Znam już klimat  
ZESPÓŁ Z NAHACZOWA  
MYCHAJŁO WOŁK  
nr 16 (500) 18–31 sierpnia 2026  
18  
Z przedwojennej prasy  
www.kuriergalicyjski.com  
Lwów drugim Medjugorie czy Lourdes  
W sierpniu 1926 r.  
a
ponadto jest dozorczynią  
domu i cieszy się wśród i loka-  
torów jak najlepszą opinią.  
Lwów mógł stać się  
europejskim centrum  
pielgrzymkowym, jak  
Lourdes czy Medjugorie.  
We Lwowie miało miejsce  
wydarzenie stawiające  
nasze miasto w czołówce  
cudownych europejskich  
Opowiada nam Bałowa,  
że po godzinie 10  
wieczór z niedzieli na  
poniedziałek położyła  
się do snu na swoje łóżko.  
Nagle do okna zapukał  
ślusarz Parykarz dając  
znać, że chce wejść do  
kamienicy. Utartym  
zwyczajem dała mu  
przez okno klucz do  
bramy. Parykarz  
objawień. Poczytne pismo  
„Wiek Nowy” – mający  
chyba prawo wyłączności  
informacji, bo inne gazety  
o tym milczą – poświęciło  
tematowi i umieściło szereg  
relacji bezpośrednio z miejsca  
wydarzenia – kościoła św.  
Mikołaja, leżącego w bliskości  
TRADYCYJNY XIX-WIECZNY  
OLEODRUK GOREJĄCE  
NIEPOKALANE SERCE MARYI  
wszedłszy do kamienicy,  
zanim udał się do swego  
mieszkania, uchylił  
drzwi do pokoju  
rozmiarów w ramach, kupi-  
ła ona jeszcze przed 25 laty od  
handlowego ajenta i to na raty  
miesięczne, za kwotę 24 koron  
austrjackich. Wówczas Bało-  
wie z dziećmi mieszkali koło  
cegielni przy ulicy Snopkow-  
skiej 46. Z tymi obrazami udała  
się do kościoła parafialnego św.  
Mikołaja, gdzie ksiądz dokonał  
ich poświęcenia. Obrazy oba są  
zwykłym oleodrukiem.  
redakcji.  
OPRACOWAŁ  
KRZYSZTOF SZYMAŃSKI  
Bałowej, aby oddać  
klucz. Wtem oboje  
spostrzegli, że wiszący  
nad łóżkiem obraz,  
przedstawiający Serce  
Matki Boskiej, poczyna,  
jaśnieć, a światło coraz  
staje się jaśniejsze.  
aczęło się 22 VIII rankiem,  
gdy w mieście pojawiły  
Z
się pogłoski o samoistnym  
odnowieniu obrazu Serca Mat-  
ki Boskiej w mieszkaniu dozor-  
cowej Rozalii Bałowej przy ul.  
św. Zofii 4. W wyniku rozsze-  
rzających się wieści o „cudzie”  
KOŚCIÓŁ ŚW. MIKOŁAJA – MIEJSCE PIELGRZYMEK. OBECNIE  
CERKIEW UKRAIŃSKIEJ CERKWI PRAWOSŁAWNEJ  
Zaskoczona Bałowa doczeka-  
ła się ranka, udała się ze swojemi  
Oboje zdumieli i w spokoju  
tłumy zatarasowały ul. św. Zo- wpatrywali się w to nadzwy- jarzynami na targ przy placu św.  
fii, uniemożliwiając ruch tram- czajne zjawisko, w tym czasie  
Zofji i poczęła opowiadać zna- pozostawał on niezmieniony,  
tuż obok krzyża misyjnego. Gdy  
wajów. Zawiadomiony przez  
policję konsystorz rzymskoka- żywo występowały. By prze- kłej przemianie obrazu. Wiele  
tolicki nakazał wieczorem za- mianę obrazu lepiej obser- też osób pośpieszyło zaraz do  
kontury twarzy Matki Boskiej  
jomym handlarkom o niezwy- podczas gdy obraz Matki Bo- zapadł zmrok obraz oświeco-  
skiej stał się zupełnie jasnym.  
Po porozumieniu się władzy  
no lampkami, a na obszernym  
placu przed kościołem zbierały  
brać obraz do kościoła św. Mi- wować, Bałowa czem prędzej  
jej mieszkania i oglądało ten  
cudowny obraz. Pozostawał on  
w wielkiej różnicy w stosunku  
do drugiego, stanowiącego parę.  
Wieść ta zaczęła szerzyć się po  
kościelnej z policyjną, wresz- się tłumy ludzi i obserwowały  
cie ten cudowny obraz posta- wysoko zawieszony obraz. Nie-  
kołaja, gdzie zawieszono go na  
murze obok wejścia.  
przykręciła palącą się lampkę  
naftową.  
Po pięciu minutach jasność  
z tego obrazu ustąpiła, poczem  
nowiono zabrać do kościoła św.  
Mikołaja.  
którzy klęcząc przed nim, od-  
mawiali modlitwy. Gdy wieczór  
wybiła na zegarze godzina dzie-  
„Wiek Nowy” donosił o cudzie  
w dokładnej relacji:  
Zdjęła go ze ściany sama  
oboje zobaczyli, że stary ten ob- mieście. Nic zatem dziwnego,  
raz jest zupełnie jasny i wygląda że gromady ludzi poczęły dążyć  
jak gdyby go ktoś zupełnie prze- na ulicę św. Zofji, by znaleźć się  
w cudownem miejscu i zobaczyć  
dawali sobie wiadomość, że mi- drugi obraz – Serce Pana Jezu- ten oryginalny obraz.  
nionej nocy miała objawić się sa, który był oprawiony w ta- W międzyczasie o zaszłym  
Matka Boska. Toteż nic dziw- kiej samej ramie, pozostał nadal  
nego, że sensacyjna ta wiado- w swoim dawnym kolorze – zu- storza obrządku rzym. kat oraz  
mość szerzyła się we Lwowie pełnie ciemnym. Mieszkańcy ks. Sokołowskiego, probosz- urósł do kilku tysięcy osób.  
w szybkiem tempie, wobec cze- domu, mimo późnej pory, zaczęli cza przy kościele św . Miko-  
go poczęły na ulicę św. Zofji dą- odwiedzać mieszkanie Bało- łaja, który tam zjawił się w to- czyć cudowny obraz, w kościele  
Bałowa i poniosła do kościo- siąta, z muru kościelnego zdjęto  
ła. Przed nią szli księża. Ruszył obraz i wniesiono go do wnętrza  
więc wraz z Bałową i księż- kościoła.  
mi cały zebrany tłum miesz-  
Wczoraj przed południem  
w okolicy ulicy Zyblikiewicza  
(ob. I. Franki) mieszkańcy po- malował na nowo. Natomiast  
kańców, a gdy niezwykły ten  
pochód, przeszedłszy ulicami  
24. VIII. „Wiek Nowy”  
pośpieszył przekazać  
fakcie zawiadomiono konsy- Zyblikiewicza i Mikołaja, sta- nowe informacje:  
nął przed kościołem, tłum ludzi  
Rano obraz znów został za-  
wieszony na murze kościoła  
Ponieważ każdy chciał zoba- św. Mikołaja, a przed kościołem  
gromadziły się tłumy ogląda-  
jące „cudowny” obraz. Wiado-  
żyć różne osoby, aby naocznie  
stwierdzić fakt i oglądnąć to  
cudowne miejsce.  
wej, by naocznie przekonać się warzystwie ks. Obertyńskiego. począł panować ogromny tłok.  
o cudzie.  
Dowiadujemy się od Bało- policyjnych próbowano odku- kołowskiego obraz umieszczono  
wej, że tę parę obrazów, dużych  
Przy pomocy funkcjonariuszy Na polecenie proboszcza ks. So- mość wieczorem o cudownym  
obrazie lotem błyskawicy do-  
tarła nawet na najdalsze krańce  
miasta i do kościoła św. Miko-  
łaja dążyli mieszkańcy z Pa-  
siek, Zniesienia, Zamarstyno-  
wa, Kleparowa i Lewandówki.  
Rozalja Bałowa wraz synem  
Adamem, robotnikiem, zajmuje  
stróżówkę na lewo od wejścia.  
Kwadratowy obszerny pokój  
ma u góry jedno dość szerokie  
okno. Drugim pomieszczeniem,  
z mniejszym oknem, jest kuch-  
nia. Urządzenie mieszkania nie  
wskazuje wcale na ubóstwo do-  
zorczyni domu. Ma ono wygląd  
mieszkania zamożniejszej ro-  
dziny robotniczej. Na ścianach  
rozwieszone są liczne obrazy  
święte, ozdobione odpowied-  
nio kwiatami. Meble są solidne,  
krzesła wyplatane.  
rzyć i oczyścić drugi obraz, lecz  
na zewnętrznym murze kościoła  
Z
tego powodu wzgórek  
przed kościołem przemienił  
się w nieformalne miejsce od-  
pustowe, a ruch dokoła kościo-  
ła jest bardzo ożywiony. Można  
też było zauważyć tam wielu  
odpustowych żebraków.  
Jak się dowiadujemy, ob-  
raz, który wywołał tak wielkie  
zainteresowanie, będzie pod-  
dany badaniom  
kościelnemu.  
i
procesowi  
Cudowny zaś obraz, który  
wczoraj poruszył prawie cały  
Lwów, był zawieszony nad łóż-  
kiem syna Rozalii – Adama.  
Mieszkanie to już od 11 lat zaj-  
muje Rozalja Bałowa, licząca  
obecnie 46 lat, szczupła kobie-  
ta, sympatyczna, niewiele mó-  
wiąca. Owdowiała przed 5 laty,  
a przed miesiącem zmarła jej  
córka Eugenia.  
„Wiek Nowy” donosi  
o dalszym ciągu wydarzeń:  
W związku z tą sprawą ob-  
razu z ulicy św. Zofji wczoraj  
w naszej redakcji zjawiła się  
67-letnia panna Teofila Chole-  
wianka, zamieszkała przy ulicy  
św. Wojciecha 16.  
Po dłuższym swoim wy-  
wodzie prosiła, aby jej pro-  
jekt podać do publicznej opinji,  
oświadczając:  
Rozalia Bałowa utrzymuje  
się z tego, że na placu św. Zofji  
sprzedaje jarzynę i handluje,  
KAMIENICA PRZY UL. ŚW. ZOFII 4, OBECNIE I. FRANKI 88  
nr 16 (500) 18–31 sierpnia 2026  
19  
Z przedwojennej prasy  
www.kuriergalicyjski.com  
– Zależy mi na opinji religij- rana liczne tłumy ludzi i tamują  
nej. Na co tracić koszta na ko- ruch uliczny do tego stopnia, że  
przewieziony będzie pospiesz-  
nym pociągiem do Rzymu. Wia-  
domość ta popołudniu obiegła  
całe miasto, a już o godzinie szó-  
stej wieczorem na ulicach od św.  
Mikołaja do głównego dwor-  
ca kolejowego poczęli grupkami  
gromadzić się, jedni celem zo-  
baczenia obrazu i procesji, która  
rzekomo miała udać się na dwo-  
rzec, inni, aby nie dopuścić do  
wywiezienia obrazu ze Lwowa.  
Największe tłumy miesz-  
kańców zebrały się w ul. Leona  
Sapiehy, obok kościoła św. Elż-  
biety i na Kopytkowem. Do-  
szło nawet do tego, że na tych  
ulicach ustala kołowa komu-  
misyjne zbadanie obrazu. Nie  
nawet tramwaje kursować nie  
chodzi w tym wypadku o far- mogą. Przyczyną zbiegowiska  
bę, ale o cud. Najlepiej będzie,  
jeżeli obok kościoła rozpali się  
ogień i jakieś dziecko w obliczu  
zebranych tłumów, w imieniu  
jest rzekome odnowienie się ob-  
razu Matki Boskiej.  
Policja, nie chcąc obrażać  
uczuć religijnych katolików  
wszystkich cudów, jakie zdzia- wzbraniała się użyć środków  
łała już Matka Boska, obraz ten  
włoży w płomienie.  
Jeżeli obraz ten jest cudowny,  
to się nie spali, bo cud nigdy nie  
zginie!  
przymusowych do rozpędze-  
nia ludzi, dlatego prosiła urząd  
parafialny, aby wkroczył w tę  
sprawę. Ponieważ chodziło tu  
o niezwykły wypadek, odnio-  
Panna Cholewianka opuściła słem się natychmiast z zapy-  
progi naszej redakcji, a my czy- taniem do Kurji Biskupiej jak  
OKNA SUTERYNY ROZALJI BAŁOWEJ  
nimy zadość jej gorącej prośbie  
mam postąpić i stamtąd otrzy-  
i podajemy do publicznej wiado- małem polecenie, by do kościo-  
mości jej „projekt co do obrazu”.  
Przed „cudownym” obrazem,  
nadal zbierały się tłumy; poja- udałem się około 7-mej godziny ki Boskiej i o jego cudownym  
wili się chorzy i kalecy, proszą- na wskazane miejsce i za zgo- oczyszczeniu.  
cy o uzdrowienie. Wieczorem  
ok. 3 000 wiernych śpiewało  
przed obrazem pieśni nabożne.  
Zainteresowanie się cudow- mieszkania tłumy ludzi, za- własne oczy widział. W ca-  
nym obrazem wywołało w mie- brano obraz do kościoła para- łej tej sprawie nie ma żadnego  
ście obszerną dyskusję. Obraz  
ten nadal znajduje się zawie- w przedsionku kościelnym, ale  
dą właścicielki, która w kłopo-  
tliwem znalazła się położeniu, dził, że wcale nie był pijany,  
gdyż od rana tłoczyły się do jej  
liczyć około pięć tysięcy osób.  
Wobec tego stanu rzeczy  
sprawą zainteresowała się po-  
licja, zapytując się telefonicznie  
konsystorza metropolitalnego  
i proboszcza św. Mikołaja czy  
fialnego. Chciano go umieścić  
szony na fasadzie kościoła św.  
Mikołaja i ściąga tam tłumy  
łudzi, którzy spieszą, by go na- życia. Wobec tego nie zostawa- wodnictwem abp. B. Twardow-  
tak silny był napór ludzi, że za-  
chodziło niebezpieczeństwo dla  
ni, którzy wątpili w cud i kpili  
25 VIII Komisja pod prze- z niego.  
28 VIII Przed kościołem św.  
skiego przesłuchała właściciel- Mikołaja doszło do kolejnych  
wieziony ze Lwowa warszaw-  
skim pociągiem. Gdy jednak  
policja otrzymała wiadomość  
przeczącą, zakomunikowała to  
zebranym tłumom, które temu  
nie dowierzały i rozeszły się  
dopiero wtedy, gdy pociąg war-  
ocznie oglądać.  
ło nic innego, jak umieścić obraz  
na fasadzie kościoła.  
Kurja Biskupia sprawę tego  
obrazu traktuje całkiem po-  
ważnie i z rezerwą. Zabierze  
kę „cudownego” obrazu.  
pobić osób powątpiewających  
w cud. Znoszone na ofiarę tam  
są już także wota, a przez cały  
Do tej pory proboszcz ks.  
Sokołowski spisał protokoły  
Lwów, dnia 25. sierpnia 1926  
dzień na wzgórku przed ko- szawski odjechał z dworca, wo-  
ściołem ludzie odprawiają mo- bec czego o godz. 8.30 wieczo-  
rem na tych ulicach zapanował  
29 VIII Przed kościół św. Mi- normalny ruch.  
6 IX miasto zaczęło żyć in-  
nym wydarzeniem – VI Targa-  
downego obrazu” powoli została  
zapomniana. Obraz po cichu  
Tymczasem proboszcz ko- chodzi do domu po godzinie  
ścioła św. Mikołaja. ks. Stani- dziesiątej, gdy brama jest już  
sem nadal pozostaje na murze  
kościoła św. Mikołaja.  
Pobito i obrzucono kamie- zdjęto z muru kościoła św. Mi-  
niami robotnika cegielni Mi- kołaja, zaś decyzji arcybiskupa  
sław Sokołowski nadesłał do  
redakcji następujące pismo:  
– W poniedziałek dnia 22.  
bm. o godz. pół do 6 wieczorem  
zamknięta. W takim wypad-  
ku puka do okna Bałowej, która  
podaje mu klucz, poczem, udając  
się do swego mieszkania, zwra- korzystali złodzieje.  
W ścisku, jaki tam panował,  
kołaja Jaremkę, który głośno  
Twardowskiego w tej sprawie  
Z tłumów przed kościołem  
i braku uwagi na własne rzeczy  
wypowiadał się o nieprawdzi- nie udało mi się znaleźć w żad-  
wości cudów.  
W południe wśród tłumu tego  
zjawiła się wiadomość, że wie-  
nej gazecie.  
A mogło być tak pięknie…  
telefonicznie zawiadomił mię ca go do jej rąk. Tak samo było  
komisariat policji I. dzielnicy, że  
przy ul. św. Zofji gromadzą się od  
krytycznej nocy, gdy wrócił po  
godzinie jedenastej. Potwierdził  
aresztowany został kieszonko- czorem o godzinie ósmej „cudow-  
Została zachowana  
oryginalna pisownia  
wy złodziei Adam Puzdrowski,  
ny” obraz z kościoła św. Mikołaja  
Śliczna Gwiazdo miasta  
Lwowa,  
Twa opieka nas uchowa  
Od krążącej wokół wojny  
Uproś dla nas czas spokojny.  
Najświętsza Pani,  
bądź pochwalona.  
A ten wrzesień, polski wrzesień,  
Choć nam niesie złotą jesień.  
A tyle ciężkich wydarzeń  
Ojczyźnie naszej przysparzył.  
We wrześniu się tyle działo,  
Piekło nam się rozpętało.  
1 września – ciężka data,  
Nasze losy krwawo splata.  
Od dnia tego się zaczyna  
Martyrologii naszej przyczyna.  
Innym zawsze pomagamy,  
A tu – zostaliśmy sami.  
Sąsiedzka zdradziecka siła  
Z obu stron w nas uderzyła,  
Myśmy jako lwy walczyli.  
Ponad pięć lat walka trwała,  
potem Kresy oderwała.  
Mimo strasznego terroru  
dla nas to był czas honoru.  
Ponad pięć lat od tej chwili  
Myśmy jako lwy walczyli.  
Teheran, Jałta zdradziecka,  
Z Zachodem zmowa sąsiedzka.  
Kresy dotąd odłączone,  
Witryna literacka  
Kłaniamy Ci się, Łaskawa Pani,  
W każdym obrazie  
Cię pozdrawiamy,  
W każdej ikonie, w każdym  
kościele,  
A w naszym kraju jest ikon  
wiele.  
***  
Do naszej Częstochowskiej  
Matuchny  
Wzrok podnosimy dziecięco  
ufny,  
Skąpany łask Twych szczo-  
drym strumieniem  
Madonny Czarnej śpiewnym  
imieniem.  
Pomoc Twa od wieków słynie,  
Z Tobą nasz gród nie zaginie,  
Przez Cię lud nasz prowadzony  
Doznaje Twojej ochrony.  
W każdym obrazie, w każdej  
ikonie  
Wdzięczność i miłość ku Tobie  
płonie,  
Kłaniamy Ci się, Łaskawa Pani,  
W każdym obrazie Cię  
pozdrawiamy,  
W każdej ikonie, w każdym  
kościele,  
Pod macierzyński płaszcz Twój  
się wtulamy,  
Tobie Mateńko się powierzamy.  
W Tobie opiekę najczulszą  
mamy,  
Lwów zawsze wierny  
Ci polecamy.  
O każdej porze dnia, mroku  
nocy  
Wciąż doznajemy Twojej  
pomocy.  
Wzrok podnosimy dziecięco  
ufny,  
Skąpany łask Twych  
szczodrym strumieniem  
Madonny Czarnej śpiewnym  
imieniem.  
A w naszym kraju jest ikon wiele.  
W każdym obrazie, w każdej  
ikonie  
Wdzięczność i miłość ku Tobie  
płonie,  
O każdej porze dnia, mroku  
nocy  
Wciąż doznajemy Twojej  
pomocy.  
Najświętsza Matko naszego  
Pana,  
***  
A z niewiast wybrana  
Niepokalana.  
Tulisz Jezusa w Swoich  
ramionach,  
Najświętsza Pani,  
bądź pochwalona.  
Śliczna Gwiazdo miasta  
Lwowa,  
Twa opieka nas uchowa  
Od krążącej wokół wojny  
Uproś dla nas czas spokojny.  
Pod macierzyński płaszcz Twój  
się wtulamy,  
Tobie Mateńko się powierzamy.  
W Tobie opiekę najczulszą  
mamy,  
Tęsknie patrzą w polskie  
strony.  
To nie są dzieje naszej klęski,  
Bo honor Polski jest zwycięski.  
Bo honor Polski nieśmiertelny,  
Jak harcerz cnocie  
Najświętsza Matko naszego  
Pana,  
A z niewiast wybrana  
Niepokalana.  
Tulisz Jezusa w Swoich  
ramionach,  
Lwów zawsze wierny Ci  
polecamy.  
Pomoc Twa od wieków słynie,  
Z Tobą nasz gród nie zaginie,  
Przez Cię lud nasz prowadzony  
Doznaje Twojej ochrony.  
***  
***  
zawsze wierny.  
Do naszej Częstochowskiej  
Matuchny  
***  
STANISŁAWA NOWOSAD  
nr 16 (500) 18–31 sierpnia 2026  
20  
Okruchy historii  
www.kuriergalicyjski.com  
Ratowanie polskiego cmentarza  
w Milatynie Nowym  
Podróżujący  
międzynarodową trasą  
M-06 nie domyślają  
się, że czterdzieści  
kilometrów od Lwowa,  
tuż za zakrętem  
na Milatyn Nowy,  
w niepozornym lasku  
zachował się dawny polski  
cmentarz z cennymi  
nagrobkami. Pochowani  
są tam m.in. uczestnicy  
powstań listopadowego  
i styczniowego. W lipcu  
tego roku renowacji  
nekropolii podjęli  
się wolontariusze  
Stowarzyszenia Odra-  
Niemen z Polski  
i Ukrainy. Projekt  
został dofinansowany  
z Instytutu Polonika.  
Inicjatorem tego pomysłu  
jest Centrum Polskiej  
DARIUSZ KRZYSZTOF DEMBIŃSKI, KRYSTYNA FROŁOWA-FADEJCZUK, PIOTR KURPASKA  
Kultury Odra-Niemen-  
Dniestr we Lwowie.  
gdy od razu weszliśmy na gro-  
TEKST I ZDJĘCIA  
KONSTANTY CZAWAGA  
by powstańców. Wśród nich był  
i ksiądz - trzech powstańców  
znaleźliśmy. W bazie źródeł hi-  
– Około czterech lat temu bu- storycznych widzieliśmy, że jest  
dowaliśmy bazę mogił Powstań- ich tu więcej pochowanych, ale  
ców Styczniowych – powiedzia- na razie nie udało nam się ich  
ła Krystyna Frołowa-Fadejczuk, odnaleźć.  
prezes Centrum. – Jeździliśmy  
po obwodzie lwowskim w po- karpackiego oddziału Sto-  
szukiwaniu właśnie bohaterów warzyszenia Odra-Niemen,  
1863 roku dowiedzieliśmy się, że wspominał, jak Krystyna Fro-  
Kristian Fila, prezes Pod-  
też w Milatynie Nowym są po- łowa-Fadejczuk pokazała zdję-  
chowani powstańcy. Z począt- cia odnalezionego cmentarza  
ku szukaliśmy na miejscowym  
cmentarzu, ale nie znaleźliśmy  
i zachęciła aktywistów Stowa-  
rzyszenia z całej Polski, żeby  
żadnego polskiego grobu. Miej- akcję wesprzeć.  
scowi mieszkańcy, którzy tam  
sprzątali u swoich rodzin, pod- szy raz, wszedłem w las, nie  
– Gdy przyjechałem pierw-  
polskości – nagrobki i krzyże.  
Oprowadzając nas po cmen- na cmentarzu, który z czasem  
powiedzieli, że gdzieś troszkę  
dalej obok trasy kiedyś był polski  
cmentarz, ale dziś nie wiadomo  
wiedziałem że naokoło są gro- Wykopaliśmy kilka połama- tarzu Krystyna Frołowa-Fadej- zamienił się na niewielki las.  
by – zaznaczył.– Były dosłow- nych krzyży, skleiliśmy i po- czuk wyjaśniła: Możliwe też iż to uratowało  
nie kilka metrów od nas. Teraz łożyliśmy na właściwe miej- – Kiedyś mieszkali tu Pola- grób od zniszczenia i dewasta-  
czy istnieje, czyli sami miesz- przyjechałem z moimi przy- sca. Przywracaliśmy imiona  
kańcy też nie do końca wiedzieli jaciółmi z oddziału Podkar- nazwiska na nagrobkach, 1790 kościół Podwyższenia  
że istnieje. Mówili, że są tam ra- packiego Stowarzyszenia Od- które były bardzo zamazane. Krzyża Świętego słynął jako  
cy. Wzniesiony w latach 1771–  
cji, pozostał absolutnie nieusz-  
kodzony, w stanie niemal ide-  
alnym. Z danych archiwalnych  
i
dzieckie pochówki i właśnie na  
początku widzimy, że przy trasie  
są pochówki radzieckie. Możli- na początku tygodnia to była  
we nawet, że na tym cmentarzu  
mieszkańcy chowali też swoich.  
Kiedy tu przyjechaliśmy, zasta- śmy ten teren z drzew. Później  
liśmy totalny las, więc weszli- jak wszystko się odsłoniło,  
ra-Niemen, są też przyjaciele  
Wrocławia. Pierwsze dni  
Musieliśmy je odnawiać, spi- dawne sanktuarium z cudow- dowiedzieliśmy się niewiele.  
sywać. Następnie sporządza- nym obrazem Pana Jezusa Mi- Ksiądz Justyn Mielechowicz  
z
my dokumentację. Jest tu wie- latyńskiego. Obecnie budynek  
praca z piłą motorową, z ko- lu bohaterów naszej wolności, służy jako cerkiew prawo- 1835 (1839) w Lublinie, zmarł  
sami spalinowymi. Czyścili- powstańców styczniowych, sławna. Ostatnim proboszczem w Milatynie w roku 1923. Był  
listopadowych, żołnierzy woj- przed Misjonarzami w koście- jednym z organizatorów po-  
był to sybirak urodzony w roku  
ny polsko-bolszewickiej. Tak- le w Milatynie Nowym był ks.  
wstania styczniowego, sto-  
śmy, wyrąbaliśmy sobie ścież- to czasami dosłownie z zie- że osoby bardzo zasłużone dla  
kę i byliśmy bardzo zdziwieni, mi wygrzebywaliśmy ślady tego terenu.  
Justyn Mielechowicz. To wła- pień wojskowy, który posiadał  
śnie jego grób odnaleźliśmy  
podczas powstania – to pod-  
porucznik. W 1863 roku został  
aresztowany, zesłany na Sybir  
do guberni tobolskiej, potem  
do Omska, Irkucka i Zabajkal-  
skiego Kraju. Tuż obok grobu ks.  
Justyna Mielechowicza zna-  
leźliśmy jeszcze grób żołnierza  
wojsk polskich z 1831 i 1863  
roku Klemensa Bobrowskiego.  
Z danych archiwalnych udało  
się dowiedzieć, że był to wiel-  
ki patriota, niestrudzony pra-  
cownik, człowiek skromny  
i cichy, do ostatnich dni życia  
zagorzały pszczelarz o dużej  
wiedzy i doświadczeniu. We-  
dług innych danych był też  
bratem stryjecznym Stefana  
nr 16 (500) 18–31 sierpnia 2026  
Okruchy historii  
21  
www.kuriergalicyjski.com  
Bobrowskiego. W niektórych  
miejscach na cmentarzu wi-  
dać, że kiedyś tu ktoś coś ro-  
bił, ale w pewnym momencie to  
wszystko się zatrzymało i za-  
rosło, gdyż więcej nikt tu nie  
wchodził. Teraz też nie wiemy,  
czy są potomkowie, czy ktoś by  
tu przychodził - na razie jeszcze  
nie wiemy.  
Swoimi refleksjami podzie-  
lił się też Piotr Kurpaska, czło-  
nek zarządu Stowarzyszenie  
Odra-Niemen:  
– Postanowiliśmy, że napi-  
szemy projekt do Instytutu Po-  
lonika. I w ten sposób udało się  
pozyskać fundusze na przy-  
jazd z Polski dla wolontariu-  
szy z Rzeszowa, z Mazowsza,  
z Wrocławia. Jest z nami mistrz  
kamieniarski, służy nam swo-  
ją fachową ręką. Generalnie te  
nasze odkrycia, ta historia, to  
naszą modlitwą i że pamiętali-  
śmy o nich – zaznaczył ks. Jerzy  
Lis.  
Obecna Oksana Zaremba,  
starosta milatyńskiego okręgu  
starościńskiego nie ukrywała  
swoich emocji:  
– Dla Milatyna Nowego jest  
to ważne wydarzenie, z któ-  
rego bardzo się cieszę i jestem  
wdzięczna Polakom za pomoc  
– powiedziała. – Na tym cmen-  
tarzu pochowani są właściciele  
ziemscy z wiosek Hermanów-  
ka i Rzepniów, są tu także groby  
Ukraińców. To jest nasz wspól-  
ny zabytek – zarówno narodu  
polskiego, jak i ukraińskiego.  
Nie możemy się dzielić. Musi-  
my trzymać się razem, bo ina-  
czej wróg nas zniszczy. Mamy  
przykład powstańców listopa-  
dowych i styczniowych, cokol-  
wiek by mówiono i jakkolwiek  
politycy by to wykorzystywali.  
Chcę, aby polscy wolontariusze  
zaangażowanie w ocalenie pa- katedry, ale też i mniejsze rze- potrafi bardziej zniszczyć niż  
mięci polskiego dziedzictwa czy tutaj robię. ludzie. Nigdy nie pracowa- albo pierwszym, które się tu  
Zapytałem mistrza kamie- łem na tych terenach, chociaż  
chyba jednym z pierwszych,  
narodowego są po prostu wspa-  
niałe. Tym bardziej, że te groby  
odbyło – powiedział dla Kurie- znowu tu przyjechali i kontynu-  
niarskiego,  
w
jakim stanie  
moja rodzina jest z Czortkowa  
i z Tarnopola. Ale od kiedy tu  
ra ks. Jerzy Lis. – A powodem  
była właśnie ta bardzo piękna  
owali prace na starym cmenta-  
rzu. To ludzie prości, przystępni,  
są zabytkowe, najstarsze po- znajdują się pomniki na tym  
chodzą z 1831 roku. Są też groby  
z pierwszej połowy XIX wieku.  
Są powstańcy styczniowi i li- dać, że ktoś o nie dbał, bo tutaj  
stopadowi, są księża. I widać po  
cmentarzu.  
– Nie są w złym stanie. Wi- nowany Lwowem, ludźmi we  
rosły wielkie drzewa, są pnia- kim europejskim podejściem do  
zróżnicowaniu grobów i mate- ki, o nawet tu widać, że ktoś te  
mnie, jako nawet konsumenta  
w jakichś restauracjach. Czy  
w ogóle, jak się kogoś pytam, lu- serca tak szerokie, które patrzą  
tereny Ukrainy, było to możli- na naszą. Mój mąż również ma  
we. Dzięki ludziom, którzy mają polskie korzenie – dodała.  
Chciałbym podziękować  
szych rodaków, którzy miesz- pierwsi, ale już ktoś dużo wcze- dzie przepuszczają, ludzie ma- zawsze dalej, patrzą na bliź- również mieszkańcom wsi, któ-  
kali jak to widać tutaj od setek śniej o to dbał. Może te oso- chają ręką. Jestem zachwycony niego. Pięknym dopełnieniem rzy nosili nam lody, zimne na-  
lat. Bo najstarszy grób za pra- by starsze już nie żyją. A teraz tutejszą społecznością i z racji tej modlitwy jest właśnie upo- poje, udostępnili agregat, taczki  
my przyjechaliśmy i coś ro- tego chcę jeszcze tu przyjechać,  
riałów, że jest tu cały przekrój  
drzewa ścinał wcześniej przed  
tych naszych przodków, na- nami. Że nie tylko my jako  
–
wie pięć lat będzie miał 200 lat,  
a jeszcze trzeba uwzględnić rok  
urodzenia.  
rządkowanie grobów. Czynimy  
to zawsze na święto zmarłych,  
ale w tym czasie raczej nikt  
– zaznaczył Kristian Fila. – Bar-  
dzo przyjaźnie nas tutaj przyję-  
li. Dzisiaj stąd wyjeżdżamy, ale  
bimy. Jestem zdziwiony, no bo  
praktycznie żaden krzyż nie  
by organizować warsztaty  
kamieniarskie.  
Po  
zakończeniu  
prac o tym nie myślał. Nie było ta- kropki nie stawiamy. Będziemy  
z udziałem wolontariuszy z Pol- kiej możliwości, bo przodkowie  
ski i Ukrainy na cmentarzu zo- już dawno zmarli, także wielu  
stała odprawiona Msza święta  
koncelebrowana przez trzech  
tutaj bardzo często przyjeżdżać.  
My tutaj w ogóle bardzo często  
ludzi z tych terenów było prze- jeździmy jako misja humani-  
siedlonych. I ten brak uzupeł- tarna. Wspieramy Polaków oraz  
nili właśnie harcerze i wszyscy  
ich sąsiadów, jeżeli są takie po-  
nych, wychowankowie Domu  
Dziecka z Milatynie Nowym.  
li w tym czasie, który Pan Bóg  
też wyznaczył, bo była pogoda  
o te miejscowości. Będziemy od  
czasu do czasu chcieli tutaj znicz  
zostawić, troszkę posprzątać,  
czył ks. Jerzy Lis, saletyn, pro- znak. W tym też trudnym cza- troszkę się pomodlić, chwilę za-  
sie, który przeżywamy, kiedy dumy spędzić. Dzisiaj przyjadą  
biskupa i męczennika w Busku.  
Polacy i Ukraińcy zapalili na  
są jakieś trudne momenty w hi- księża, odprawią mszę o spoczy-  
storii, tym bardziej jest to cen- nek dla dusz pochowanych tutaj  
zmarłych. Myślę, że tutaj ponad  
dziesiątki, sto lat nikt się nie  
zobaczyć, odlewnictwo na bar- lecz najczęściej niszczyła przy- Narodowej Oddział w Rzeszowie.  
rodaków, którzy tutaj miesz- modlił. Naszym honorem będzie  
dzo wysokim poziomie. Moż- roda. Tu można zobaczyć, że  
na powiedzieć szkoła lwow- jest taki grobowiec, że rosły na  
– Wydaje się, że to nabo- kają na tych terenach, a przede pomodlić się za nich. No i chciał-  
żeństwo właśnie w takiej sce- wszystkim dla tych zmarłych,  
nerii, tym miejscu, było którzy, jak wierzymy, cieszą się  
bym dodać, że zabraliśmy trochę  
paczek „Rodacy Bohaterom”. Na  
początku, kilkanaście lat temu  
ta akcja była skierowana do na-  
szych rodaków mieszkających  
na Kresach Wschodnich, głów-  
nie do weteranów. A tych we-  
teranów została garstka, albo  
ciężko już ich znaleźć, dlatego  
naszymi bohaterami są wszy-  
scy Polacy, którzy mieszkają za  
naszą wschodnią granicą, pie-  
lęgnują język polski, mowę, pa-  
mięć o swoich przodkach. I tutaj  
te „Paczki Pamięci” rozwozimy.  
Paczki, które przywieźliśmy te-  
raz, trafiły do miejscowej para-  
fii, gdzie jesteśmy. Trafiły też do  
Glinian. Jak będziemy wracać,to  
jeszcze mamy się spotkać z na-  
szym przyjacielem ks. probosz-  
czem z Miżyńca i też przekaże-  
my jemu część naszych darów.  
Na dawnym cmentarzu  
w Milatynie Nowym sporo na-  
grobków nadal porastają krzaki  
i przed wolontariuszami jeszcze  
wiele pracy, aby w pełni odtwo-  
rzyć zapomnianą nekropolię.  
ska, ale trochę czuje się szkołę  
z Wiednia. I na tym cmentarzu  
mamy kilka rodzajów kamie-  
nia. Czyli jest to dosyć boga-  
ty cmentarz, bo są piaskowce  
szare, żółte, a nawet czerwone.  
Mamy też marmury i lokalny  
wapień. Takie spektrum ka-  
mieniarskie tutaj jest bardzo,  
bardzo ciekawe. Historycznie,  
abstrahując od tego, że leży tu-  
taj polska szlachta, szlachta  
Rzeczypospolitej, tak bym to  
określił, to część nazwisk jest  
tutaj niemiecka. Jak wiemy,  
gdy ktoś miał nazwisko nawet  
„ski”, to mógł być też Rusinem.  
Przecież nie tylko Polacy tutaj  
mieszkali. Leżą też tutaj księ-  
ża, którzy uczestniczyli w po-  
wstaniu przeciwko Rosjanom,  
przeciwko caratowi. To są tam-  
te kwatery. Zamierzamy tutaj  
jeszcze trochę popracować. Ja  
na co dzień zajmuję się reno-  
wacją i konserwacją zabytków  
we Wrocławiu. Robię dosyć  
duże obiekty takie jak bazyliki,  
nim wielkie drzewa. Przyroda  
w
nr 16 (500) 18–31 sierpnia 2026  
22  
Okruchy historii  
www.kuriergalicyjski.com  
Zaginione sanktuarium wśród przemysłowych hal  
Na terenie dawnej fabryki  
autobusów znajduje się  
obiekt, obok którego  
pracownicy przechodzili  
przez dziesięciolecia, nie  
podejrzewając nawet,  
że jest to prawdziwa  
świątynia.  
OPRACOWAŁ  
KRZYSZTOF SZYMAŃSKI  
samym sercu strefy  
przemysłowej ŁAZu  
W
(Lwowskiej  
Fabry-  
ki Autobusów) na Persenkówce  
znajduje się opuszczony klasztor  
i kościół karmelitów bosych. To  
niezwykła budowla o skompli-  
kowanej i mistycznej przeszłości.  
Oto najciekawsze fakty, hi-  
storie i miejskie legendy zwią-  
zane z tą zrujnowaną świątynią:  
Budowa ze skandalami  
i powodziami  
W okresie międzywojennym  
karmelici postanowili zbudo-  
wać nowy ośrodek we Lwowie  
i w 1931 roku kupili działkę na  
Persenkówce. Projekt kościoła  
wraz z klasztorem zamówiono  
u znanego lwowskiego archi-  
tekta Ludomiła Gyurkovicha.  
Projekt okazał się solidny – jego  
koszt oszacowano aż na 470 ty-  
sięcy złotych. Jednak budowa  
od samego początku wiązała się  
z dziwnymi trudnościami:  
Sąsiedni właściciel grun-  
tu był tak przerażony wyso-  
ką wieżą kościoła, że podniósł  
wrzawę, a projekt musiał zostać  
pilnie zmieniony;  
PROJEKT KOŚCIOŁA OO. KARMELITÓW BOSYCH WEDŁUG  
LUDOMIŁA GYURKOVICHA  
terenie ŁAZu. Sanktuarium  
przekształcono w zwykłe po-  
mieszczenie gospodarcze.  
Wnętrze świątyni podzielono Matki Boskiej Szkaplerznej. Za wciąż krążą opowieści o tym, że  
KOŚCIÓŁ KARMELITÓW NA PERSENKÓWCE W TRAKCIE BUDOWY  
stropem na dwie kondygna- czasów sowieckich została ona  
w piwnicach dawnego klaszto-  
ru organizowano przesłuchania  
cje. Górne piętro przeznaczono  
na salę konferencyjną zakładu,  
gdzie odbywały się zebrania  
i koncerty, a dolne na zaplecze  
oczywiście usunięta, ale nie  
zniszczona, a po prostu za- i mordowano więźniów.  
kopano ją gdzieś w pobliżu na  
terenie fabryki. Starzy ludzie A co z klasztorem teraz?  
CEGIEŁKA NA WYKOŃCZENIE  
KOŚCIOŁA  
i warsztaty. Zamiast starych i świadkowie opowiadają nie-  
witraży okna wstawiono samowitą historię: na działce,  
Dziś budynek ten ma ofi-  
cjalny status zabytku archi-  
w
zalane wodą i trzeba było ją pil- szyby z radzieckimi symbola- na której według legendy za- tektury, ale dla zwykłego prze-  
Budowa była kilkakrotnie  
wstrzymywana przez władze  
miasta z powodu braku do- w lipcu 1938 roku kościół został  
kumentów. Sprawę należało ostatecznie uroczyście konse-  
rozwiązać za pośrednictwem krowany. Sanktuarium funk- Mistycyzm zakopanej figury  
nie wypompować.  
Pomimo tych perypetii, przekształcono  
hotel dla pracowników.  
mi fabryki. Natomiast klasztor  
kopany jest posąg, zimą śnieg  
chodnia dotarcie do niego jest  
praktycznie niemożliwe – jest  
ukryty w zaroślach opuszczo-  
nego terenu ŁAZu. Budynek  
przetrwał pożary, częściowe  
w
fabryczny nigdy nie zalega – stale się tam  
topi.  
Istnieją też inne, bardziej  
upiorne legendy dotyczące tego  
arcybiskupa katolickiego i pre- cjonowało w pełni tylko przez  
zydenta miasta, a sam plac bu- kilka lat – potem wybuchła II  
i nieustannie topniejącego  
śniegu  
kompleksu. W pierwszych la- zawalenia dachu, ale wciąż  
tach powojennych, przed osta- czeka na nową szansę, odbu-  
teczną rozbudową hal fabrycz- dowę i przywrócenie funkcji  
dowy był nawet pilnowany  
przez policję.  
wojna światowa. Kiedy mnisi  
Z tym miejscem wiąże się  
zostali zmuszeni do opuszcze- niezwykle trafna lwowska le- nych,  
genda. W czasach międzywo- przez pewien czas stacjonowa- dzania się kościoła pisaliśmy  
w ręce władz sowieckich, a póź- jennych na fasadzie klaszto- ły jednostki NKWD. Wśród ba- na łamach „Nowego Kuriera  
niej znalazł się na zamkniętym ru stała majestatyczna figura daczy i lokalnych historyków Galicyjskiego”.  
w
budynku klasztoru  
sakralnej. O początkach odra-  
W
1933  
nowo  
klasztoru zostały całkowicie  
roku  
wybudowanego  
piwni- nia Lwowa, budynek przeszedł  
ce  
Ukraińcy stracą ochronę  
i 800 plus  
Nie będzie już specjalnych zasad  
Przygotowywane są  
zmiany dla ukraińskich  
uczniów w Polsce. Od  
nowego roku szkolnego  
spodziewanych jest  
szereg zmian dla  
systemu kształcenia dla cu-  
dzoziemców, pisze Serwis  
samorządowy.  
- zajęcia wyrównawcze –  
możliwe będzie korzystanie  
z dodatkowych lekcji z przed-  
Do 31 sierpnia 2026 roku  
obywatele Ukrainy, którzy  
otrzymali numer PESEL ze  
statusem UKR bez okazania  
ważnego dokumentu, muszą  
potwierdzić swoją tożsamość  
w urzędzie gminy. Jak  
informuje Zakład Ubezpieczeń  
Społecznych, jeśli tego nie  
zrobią, utracą status UKR,  
a tym samym uprawnienia  
wynikające z ochrony  
wojny wielu rodziców i opiekunów  
uzyskało numer PESEL UKR dla swoich  
dzieci, mimo że nie miały one paszpor-  
tów lub innych dokumentów podróży –  
wyjaśnił ZUS.  
Od początku roku szkolne- miotów organizowanych przez  
go uczniowie z Ukrainy będą  
podlegać standardowej ustawie  
o oświacie, tak jak obywatele  
innych krajów. Nie oznacza to  
jednak, że ukraińskie dzieci, nadal mogła organizować za-  
które nie znają języka polskie- jęcia specjalne, dostosowując  
go, stracą wszelkie narzędzia  
wsparcia.  
Co zostanie zapewnione  
uczniom z Ukrainy:  
- dodatkowe lekcje języka  
polskiego – język polski może  
być nauczany bezpłatnie co  
najmniej dwa razy w tygodniu  
przez 24 miesiące;  
administrację szkoły, jednak  
nie dłużej niż 12 miesięcy;  
-
zajęcia przygotowawcze  
ukraińskich uczniów  
w polskich szkołach.  
W szczególności zostaną  
oni objęci powszechnym  
systemem kształcenia  
dla cudzoziemców,  
a obowiązujące dotychczas  
przepisy specjalne zostaną  
zniesione.  
Podkreślił, że czas na potwierdzenie  
tożsamości w urzędzie gminy przez te  
osoby upływa 31 sierpnia br. Ci, którzy  
tego nie zrobią, od 1 września utracą  
status UKR. ZUS zaznaczył, że oznacza  
to utratę uprawnień, wynikających  
z ochrony czasowej, w tym prawa do  
świadczenia 800+.  
– administracja szkoły będzie  
proces nauczania do indywi-  
dualnych potrzeb uczniów.  
Ponadto w latach 2026/2027  
będzie kontynuowany rządo-  
wy program „Przyjazna Szko-  
ła”. Został on stworzony w celu  
wyrównywania szans edu-  
kacyjnych i wspierania inte-  
gracji dzieci z Ukrainy. Szkoły  
czasowej, w tym świadczenie  
800+.  
– Po tym terminie status UKR zo-  
stanie zmieniony na NUE (cudzo-  
ziemiec niebędący obywatelem Unii  
Europejskiej – red.). Ochrona czaso-  
wa wygaśnie, a dalszy legalny pobyt  
Zakład Ubezpieczeń Społecznych  
podkreślił, że obowiązek potwierdzenia  
tożsamości dotyczy obywateli Ukrainy,  
którym nadano numer PESEL ze statu- w Polsce będzie wymagał uzyskania  
sem UKR bez okazania ważnego doku-  
mentu podróży.  
Z
powodu wojny Rosji  
z Ukrainą, początkowo specjal-  
ne zasady obowiązywały dzie- pewniona jest pomoc specja- zatrudnienie asystentów i pod-  
nowej podstawy do pobytu – zaznaczo- ci, które przeprowadziły się do listy władającego językiem niesienie kwalifikacji zawodo-  
- asystent nauczyciela – za- w Polsce otrzymają środki na  
no w ZUS.  
Polski. Jednak od 1 września  
2026 roku uczniowie przejdą do  
standardowego powszechnego w pierwszym roku;  
ukraińskim, ale takie wspar- wych kadry.  
cie będzie zapewnione tylko  
– Sytuacja ta często dotyczy dzieci.  
W pierwszych miesiącach po wybuchu  
ŹRÓDŁO: PAP  
ŹRÓDŁO: MARYNA BLOHINA, 24TV.UA  
nr 16 (500) 18–31 sierpnia 2026  
23  
Informacje  
www.kuriergalicyjski.com  
W grudniu rusza kolejna edycja akcji charytatywnej  
„POMOCNA DŁOŃ DLA LWOWA”  
BUSEM PO LWOWIE  
I OKOLICACH  
w przedsięwzięcie  
W grudniu odbędzie  
poprzez przekazanie  
się kolejna edycja  
darów rzeczowych lub  
akcji charytatywnej  
wsparcie finansowe.  
„POMOCNA DŁOŃ DLA  
Każdy gest solidarności  
LWOWA”, organizowanej  
ma znaczenie i pozwala  
przez FUNDACJĘ „SERCE  
sprawić, że święta  
DLA LWOWA” w Poznaniu.  
Bożego Narodzenia będą  
Poznańska Inicjatywa od  
dla wielu rodaków na  
wielu lat niesie pomoc  
Kresach czasem radości,  
Polakom mieszkającym we  
nadziei i pamięci ze  
Lwowie oraz na dawnych  
wolontariuszy, która osobiście  
strony Polaków z kraju.  
Kresach Wschodnich.  
dostarczy dary do polskich ro-  
dzin, osób samotnych i chorych  
oraz do polskich organizacji  
działających na terenie Lwowa  
W ramach akcji wolontariu-  
sze przygotowują i dostarczają  
paczki z żywnością, słodycza-  
Akcja „Serce dla Lwowa” od  
lat łączy mieszkańców Pozna-  
nia, harcerzy, szkoły, wolonta-  
USŁUGI TRANSPORTOWE  
mi, środkami higienicznymi, i okolic. Szczególnym wyda- riuszy oraz darczyńców, którzy  
artykułami szkolnymi oraz  
upominkami świątecznymi dla  
dzieci, seniorów i osób znajdu-  
jących się w trudnej sytuacji  
życiowej. Pomoc trafia bezpo-  
rzeniem będzie dodatkowo po- wspólnie pokazują, że pamięć  
moc organizatorom spotkań św. o rodakach mieszkających za  
Mikołaja z najmłodszymi pod- wschodnią granicą pozostaje  
+380 98 979 07 09  
Przewóz osób, przejazdy na zamówienie,  
transfery, wyjazdy prywatne i firmowe. Bus  
posiada 8 miejsc pasażerskich, klimatyzację oraz  
wygodne siedzenia. Gwarantuję punktualność,  
bezpieczeństwo i miłą obsługę kierowcy.  
opiecznymi akcji.  
żywa i przekłada się na realną  
pomoc.  
średnio do potrzebujących, bez Organizatorzy  
pośredników.  
Więcej informacji i numer  
dlalwowa.pl/#kontakt  
zachęcają wszystkich  
W tegorocznej edycji, po-  
dobnie jak w latach ubiegłych,  
do Lwowa wyjedzie grupa  
ludzi dobrej woli  
do włączenia się  
Chór „ECHO” zaprasza  
Państwo klimat wspaniałych, o godz. 18:30, pod kierownictwem profesjonalnych animatorów  
minionych lat – świata przed- i pedagogów muzyki.  
Jeśli masz lat 30+, 40+, 50+ itd. i możesz poświęcić czas dwa razy  
Wszystko to stwarza wy- w tygodniu na próby (2 godz.), to nauczysz się pięknego repertuaru  
marzone warunki do organiza- z chóralistyki polskiej (i nie tylko). Jeśli jesteś młody i dysponujesz  
Lwowska restauracja „Kupoł” zaprasza  
Próby oraz spotkania towarzyskie – w poniedziałki i środy  
Położona  
w
samym ser-  
cu Lwowa, przy ul. Cytadelnej  
37. Wyśmienita polska kuch-  
nia, ciepła rodzinna atmosfera,  
nastrojowe wnętrze i muzyka.  
Menu także po polsku.  
„Kupoł” to kameralna restau-  
racja położona w sąsiedztwie  
Lwowskiej Filharmonii oraz  
dawnego Zakładu Narodowego  
im. Ossolińskich oferuje sze-  
roki wybór tradycyjnych gali-  
cyjskich dań, bogaty wachlarz  
wojennego Lwowa.  
cji przyjęć, bankietów, spotkań  
biznesowych, integracyjnych  
i rodzinnych, romantycznych  
rendez-vous, wystawnych ko-  
lacji oraz innych uroczystości.  
Warto odwiedzić nas o każdej  
porze dnia i roku! Stąd wszędzie  
zapałem do nauki, to skuteczne nowoczesne pliki dźwiękowe po-  
mogą szybko przyswoić ci partie głosowe.  
Edward Kuc, tel.: 0665306908  
Zespół pieśni i tańca „Weseli Lwowiacy”  
przyjazną atmosferę i wyjąt- jest blisko, a całe miasto znajduje  
Udziela indywidualnych konsultacji z tańca ludowego  
i towarzyskiego.  
trunków, wyśmienite desery kowe przyjęcie. We wnętrzach,  
się na wyciągnięcie ręki. Jesteś  
we Lwowie – wstąp do „Kupołu”.  
KONTAKT: +380506746784  
oraz legendarną lwowską kawę.  
„Kupoł” to miejsce, w którym  
goście zawsze mogą liczyć na  
w których zatrzymał się czas  
belle epoque i przy dźwiękach  
nastrojowej muzyki poczują  
Zgłoszenie telefoniczne pod nr tel.: 05905087433.  
MAIL: KUPOLLVIV@UKR.NET  
Kierownik zespołu Edward Sosulski  
Jurij Smirnow  
e-mail: smirnowjura@gmail.com  
Współpracują:  
Alina Wozijan, Czesława Żaczek, Luba  
Lewak, Artur Żak, Agnieszka Sawicz,  
Kazimierz Świetlicki, Mariusz Olbromski,  
Maciej Serżysko, Iryna Kotłobułatowa,  
Elżbieta Lewak, Joanna Pacan-Świetlicka  
i inni.  
Restauracja  
„Premiera Lwowska”  
Redakcja:  
Skład redakcji Grupy Medialnej  
Kuriera Galicyjskiego  
Zapraszamy do polskiej restauracji w centrum Lwowa przy ul. Żiż-  
ki 5. Oferujemy wykwintne dania kuchni polskiej i europejskiej,  
burgery, ryby, desery, koktajle oraz szeroki wybór win. Przytulna  
atmosfera, profesjonalna obsługa i niezapomniane smaki.  
Lwów  
Львів  
Maria Basza  
red. naczelny  
telefon redakcji: +38 0980712564  
e-mail: nowykuriergalicyjski@gmail.com  
Свідоцтво про державну реєстрацію  
cерія КВ № 24708-14648Р  
e-mail: mariabasza@wp.pl  
Anna Gordijewska  
zastępca red. naczelnego  
e-mail: anna.gordijewska@gmail.com  
Eugeniusz Sało  
Warunkiem zgody na przedruk całości  
lub części artykułów i informacji  
zamieszczonych w naszym piśmie jest  
uzyskanie pisemnej zgody redakcji  
i powołanie się na „Kurier Galicyjski”, 2025 r.  
Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam  
redakcja nie ponosi odpowiedzialności  
i pozostawia sobie prawo do skrótów  
nadesłanych tekstów. Zamieszczamy  
również teksty, których treść nie  
odpowiada poglądom redakcji.  
від 19.02.2021 р.  
koordynator TV  
Wydawca Stowarzyszenie  
„Kurier Galicyjski”  
i mediów elektronicznych  
e-mail: eugene.salo@gmail.com  
Karina Sało  
e-mail: kvusochanska@gmail.com  
Krzysztof Szymański  
e-mail: krzszymanski@wp.pl  
Aleksander Kuśnierz  
e-mail: oleksandr.kusnezh@gmail.com  
Konstanty Czawaga  
Czynne  
codziennie  
11:00–21:00  
Видавець ГО „Кур’єр Ґаліцийскі”  
założyciel Mirosław Rowicki  
Gazeta ukazuje się 2 razy w miesiącu.  
Газета виходить 2 рази на місяць.  
Друкарня ТОВ „Прес Медіа Сервіс”  
м. Львів, вул. Кошиця 7/29  
Tel. 096 299 82 16, 097 061 73 09  
nr 16 (500) 18–31 sierpnia 2026  
24  
Kurier kulturalny  
www.kuriergalicyjski.com  
Paweł Baranowski o wspólnych polsko-ukraińskich  
pracach konserwatorskich we Lwowie  
Od wiosny 2026 roku na  
wielu obiektach zabytkowych  
we Lwowie ruszyły prace  
konserwatorskie. Większość  
z nich jest kontynuacją  
wieloletnich projektów przy  
zabytkach wspólnego polsko-  
ukraińskiego dziedzictwa  
kulturalnego i dziełach  
sztuki znacznej wartości  
artystycznej. Na każdym  
z tych obiektów pracują też  
wspólne polsko-ukraińskie  
zespoły konserwatorów.  
Warto dodać, że owe prace  
wymagają znacznego wysiłku  
finansowego, organizacyjnego  
i fachowego. Ze strony polskiej  
prace finansują, organizują  
i nadzorują Ministerstwo  
Kultury i Dziedzictwa  
Narodowego (MKiDN)  
i warszawski Narodowy  
Instytut Polskiego Dziedzictwa  
Kulturowego za Granicą  
„Polonika”.  
PAWEŁ BARANOWSKI  
Ołtarz jest bogaty, duży, późnobarokowy,  
prace konserwatorskie są skomplikowane  
i technologicznie, i estetycznie. Uważam,  
że zakończenie wszystkich prac przy tym  
ołtarzu zajmie cztery lata, cztery etapy.  
Pospiech w tej sprawie nie jest wskazany”.  
które scalają tynk, który niestety już zaczął  
odchodzić od podłoża. Używają tylko naj-  
lepszych materiałów jakości europejskiej.  
Technika odnowienia tak zwanego stuccolu-  
stra, czyli sztucznego marmuru, jest bardzo  
skomplikowana. Trzeba też przywrócić orygi-  
TEKST I ZDJĘCIA  
JURIJ SMIRNOW  
PRACE KONSERWATORSKIE W KAPLICY SEMINARYJNEJ  
Wykonanie tak monumentalnych  
i wieloletnich prac bez finansowego udzia- wieloletnich zaniedbań za czasów sowiec- trzeba poprawić malowidła J. H. Rosena nad  
łu strony polskiej byłoby po prostu spra- kich, kiedy nikt tej świątyni nie remonto- wyjściem na podwórko północne.  
Konserwatorzy mają doświadczenie pra- nalny kolor stuccolustra, czyli marmoryzacji  
cy przy innym bocznym ołtarzu - Przemie- struktury ołtarza, który miał w XVIII wieku  
wą niemożliwą. Ze strony ukraińskiej jako  
partnerzy polskich instytucji występują  
wał, nie zważając na to, że był tu magazyn  
dzieł sztuki. Już w ubiegłych latach remon- nictwem Pawła Baranowskiego przez wiele  
W grupie konserwatorów pod kierow- nienia Pańskiego, który strukturą, stylem  
nie zielony, ale stalowo-sałatowy odcień bez  
żółtych nawarstwień. Ten kolor był modny  
i wymiarami jest podobny do ołtarza Trójcy  
lwowski miejski Zarząd Ochrony Środowi- towałyśmy dach nad kaplicą, lecz nadal  
ska Historycznego i gospodarze obiektów, przecieka dach nad nawą. Bez remontu i za- warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych,  
w których są prowadzone prace konser- bezpieczenia dachów dalsze konserwowa- bardzo doświadczona konserwator, znaw- przez tych samych architektów i artystów  
watorskie. Kierownikiem jednego z polsko- nie dzieła sztuki nie jest możliwe. Będziemy ca sekretów twórczości Rosena. Ukraińską  
lat pracują Joanna Czerniakowska - profesor  
Przenajświętszej. Obydwa ołtarze powsta- w drugiej połowie XVIII wieku i obecnie bę-  
ły w tym samym czasie i były tworzone  
dzie sztucznemu marmurowi przywrócony.  
Wielkim problemem będą przyszłe prace  
rzeźbiarzy i malarzy. Niestety, mówi Rusła- przy złoceniu elementów ołtarza. Już teraz  
-ukraińskich zespołów konserwatorów,  
pracujących na terenie Lwowa, jest Paweł  
Baranowski, prezes warszawskiego Towa- kościoła. W tym roku taki wniosek nie prze- jewa, obok nich pracuje też Natalia Sawicz.  
rzystwa Wspierania Inicjatyw Badawczych  
i Konserwatorskich, również krakowskiego  
Stowarzyszenia Absolwentów Akademii  
Dziedzictwa. Jest on zawodowym konser- partie polichromii i na ten przepiękny de- konserwatorskich, mianowicie komplekso- odpowiednimi chemikaliami i czekają na swój  
watorem dzieł sztuki, pracuje w warszaw- koracyjny strop drewniany i polichromo- wej konserwacji ołtarza bocznego Trójcy czas. Według zdania konserwatorów figury  
skim Muzeum w Wilanowie i ma wieloletnie  
doświadczenie w prowadzeniu prac konser- konserwowany. Strop też mamy w naszych  
watorskich, także na terenie Ukrainy, mię- planach, ale w tej chwili w pierwszej kolej- Rosena w dawnej kaplicy seminaryjnej pw.  
składać wniosek na przyszły rok odnośnie  
remontu dachu nad korpusem głównym  
część zespołu stanowią dyplomowane kon- na German – ołtarz Trójcy Przenajświętszej  
serwatorki Rusłana German i Lilia Niecza- jest w gorszym stanie, nie wiemy dlaczego,  
widać, że w wielu miejscach oryginalne zło-  
cenie zostało zamieniono późniejszym i to  
niskiej jakości, lub w ogóle pomalowano far-  
bą brązową. Zespół konserwatorów trzyma  
ale tak jest i skomplikowanej pracy przy nim  
jest znacznie więcej. Wielkie figury świętych  
szedł, zaś dach dalej po prostu przecieka.  
Z powodu nieszczelności dachu opady prze- miejscu innych pomocników. Ten sam zespół  
chodzą na strych i dalej na już odnowione pracuje nad realizacją jeszcze dwóch zadań  
Do pomocy Rusłana German dobiera też na  
biskupów św. Mikołaja i św. Atanazego zo- się zasady, że trzeba zachować wszystkie  
stały zdemontowane, są teraz nasączane  
oryginalne elementy XVIII-wieczne z czasu  
powstania ołtarza i usunąć wszystkie mało  
wartościowe ingerencje późniejszych prac  
remontowych, w pierwszej kolejności prac  
wany niszcząc strop, który jeszcze nie był  
Przenajświętszej w katedrze rzymskokato- te w swojej historii były 3–4 razy poddane  
lickiej (łacińskiej) i restauracji fresków J. H.  
konserwacji, niestety niestarannie, malowa- z lat 70. XX wieku. Obecnie konserwatorzy  
ne grubą farbą olejną, która niszczy delikatne  
szczegóły rzeźb. Te przemalowania niszczyły  
pracują w tej samej technice, która była  
stosowana w XVIII wieku. Grupa konserwa-  
dzy innymi we Lwowie.  
ności ważniejszy jest remont dachu. Nieste- Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. Na tych  
W 2026 roku zespół konserwatorów  
ty bez nas, czyli bez finansowania ze strony  
obiektach są realizowane zadania z ramienia  
warszawskiego Towarzystwa Wspierania  
detal rzeźbiarski, zakłamywały talent rzeź- torów pracuje wspólnie już wiele lat, więc  
pod kierownictwem Pawła Baranow- polskiego MKiDN nikt nie weźmie na siebie  
skiego prowadzi prace na terenie Lwowa  
w trzech lokalizacjach. O zadaniach na już dach nad kaplicą muzealną, czyli daw- Obydwa projekty są kontynuacją prac z lat  
2026 rok, perspektywach ich wykonania, ną kaplicą Przenajświętszego Sakramentu poprzednich.  
biarski autorów tych rzeźb. W 2026 roku nie  
jest przewidywane oczyszczenie rzeźb, lecz  
tylko prace technologiczne. Figury świętych  
muszą być wzmocnione strukturalnie. Kilka  
doświadczenia zdobyte wcześniej, m.in. przy  
konserwacji ołtarza Przemienienia Pańskie-  
go, pomogą im w kolejnej wieloletniej pracy.  
Zespół pod kierownictwem Pawła Bara-  
ciężar finansowania tych prac. Zrobiliśmy Inicjatyw Badawczych i Konserwatorskich.  
o problemach i codziennej pracy rozma- i nad kopułą kaplicy nad malowidłem Anto-  
wiamy z Pawłem Baranowskim w kate- niego Tucha. Teraz koniecznie trzeba zrobić  
Przy ołtarzu w katedrze rzymskokato- lat temu był też poddany pracom restaura- nowskiego realizuje też zadanie odnowienia  
lickiej zespół konserwatorów pracuje już  
drugi rok. Paweł Baranowski powiedział,  
że „jest to kolejny etap, drugi rok prac  
i na pewno w tym roku nie zakończymy.  
cyjnym także XVII-wieczny obraz ołtarzowy  
Trójcy Przenajświętszej w srebrnej złoconej  
sukience. Jest jeszcze XVIII-wieczny obraz  
na zasuwie „Abraham nawiedzony przez  
aniołów” autorstwa Józefa Chojnickiego.  
polichromii Jana Henryka Rosena w kapli-  
cy pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy  
(dawnej seminaryjnej). Jest to kontynuacja  
prac z ubiegłych lat. Paweł Baranowski  
mówi, że na razie są zakończone prace kon-  
drze Ormiańskiej, miejscu, gdzie zespół  
konserwatorów pod jego kierownictwem  
pracuje od 2008 roku. Powiedział m.in:  
– Prace w katedrze Ormiańskiej są wy-  
konywane z ramienia Stowarzyszenia Ab-  
solwentów Akademii Dziedzictwa pod nad-  
zorem Instytutu „Polonika” i lwowskiego  
Zarządu Ochrony Środowiska Historyczne-  
go. Właśnie trzy tygodnie temu odbyła się  
wspólna polsko-ukraińska komisja konser-  
watorska, która oceniła prace prowadzone  
od początku bieżącego roku. W tej chwili  
pracujemy w najstarszej części katedry  
przy ornamentach autorstwa Jana Henry-  
ka Rosena w północnej części prezbiterium  
obok pomnika arcybiskupa Izaaka Isakowi-  
cza. Prace konserwatorskie zakończymy do  
końca roku. Mają one scalić to, co zostało  
zrobione jeszcze w 2024 roku. Chodzi o es-  
tetyczne i technologiczne scalenie części  
polichromii, którą nasz zespół odnawiał  
w latach wcześniejszych. Są to prace dopeł-  
niające, lecz to nie znaczy, że mniej ważne.  
Jest to już ostatni etap prac w prezbiterium  
świątyni. Pracujemy tu przez wielu lat,  
jednak wciąż zostaje wiele spraw do zała-  
twienia, czyli są w katedrze i inne rzeczy,  
które koniecznie trzeba zrobić. Są to skutki  
dach nad nawą główną. Po zrobieniu dachu  
można myśleć o pracach konserwatorskich  
przy zabytkowym stropie i koniecznie  
Ponad 15 lat temu ten obraz odnawiał kon- serwatorskie tylko przy jednej kompozycji  
serwator Jan Wilkoć z Krakowa. Stan oby- malarskiej, mianowicie przedstawiającej  
dwóch obrazów konserwatorzy i komisja  
polsko-ukraińska ocenią w następnym roku  
i wtedy będą przyjęte odpowiednie decyzje  
co do ich dalszej konserwacji. W 2026 roku  
zespół konserwatorów skupił się na pracach  
przy strukturze ołtarza. Jest jeszcze jeden  
poważny problem, mianowicie zacieka duże  
górne okno nad ołtarzem. Trzy tygodnie  
temu zwróciła na to uwagę polsko-ukraińska  
komisja konserwatorska. Instytut „Polonika”  
Sakrament Chrztu. Kolejna praca –to restau-  
racja kompozycji obrazującej Sakrament Ka-  
płaństwa. Będzie ona zakończona do grud-  
nia 2026 roku. W roku 2027 konserwatorzy  
przymierzają się przystąpić do odnowienia  
sceny Sakramentu Eucharystii. Jest to naj-  
bardziej zniszczona część polichromii Rose-  
na w tej kaplicy. Nie wykluczone, że praca  
przy niej zajmie nawet dwa lata. Rusłana  
German dodaje, że znaczne zniszczenia po-  
w najbliższym czasie rozpisze ofertę na pra- lichromii Rosena wynikły z powodu wielolet-  
ce remontowo-konserwatorskie przy tym  
oknie. Kilka lat temu taka sama historia była  
niego zaciekania wód opadowych i działania  
grzyba. Obecnie dachy są wyremontowane,  
z oknem nad ołtarzem po stronie południo- jest też dostateczna wentylacja niewielkiego  
wej. Otóż remont okna jest sprawą koniecz- pomieszczenia kaplicy. Za czasów sowiec-  
ną. W 2026 roku grupa konserwatorów sku- kich malowidła J. H. Rosena były najpierw  
piła się na pracach przy strukturze ołtarza.  
Niestety jest ona dość zniszczona, w gorszym  
stanie niż była przed konserwacją struktura  
zaniedbane (konserwatorzy odnaleźli na-  
wet ślady pożaru na ścianach kaplicy), zaś  
później odnowione a raczej przemalowane.  
ołtarza południowego. Część prac wzmoc- Obecnie trzeba usunąć przemalowania, od-  
nienia struktury już wykonana. Konserwa- słonić oryginalne dzieło Rosena, ocenić jego  
PRACE KONSERWATORSKIE W KATEDRZE ORMIAŃSKIEJ  
torzy wlewają pewne chemiczne substancje,  
stan i poddać fachowej konserwacji.