Kurier  
j
Galicy ski  
Niezależne pismo Polaków na Ukrainie  
Specjalna Operacja  
Wyborcza  
Jubileuszowe Spotkanie Ossolińskie  
we Lwowie  
› strona 3  
Batiarnia i jazz,  
czyli Lwów (nie)  
sentymentalny  
› strona 15  
Pokłosie XVIII  
Międzynarodowych  
Warsztatów  
Z okazji roku Józefa Maksymiliana Ossolińskiego oraz 20 lat Spotkań Ossolińskich we Lwowie w dniu 16  
września 2026 roku we Lwowskiej Narodowej Naukowej Bibliotece Ukrainy im. W. Stefanyka (LNNB) odbyła się  
Ikonopisów  
piękna i symboliczna uroczystość.  
› strona 4  
„Pamiętajmy o nich, bo wtedy żyją…”  
› strona 16  
Dwa razy siedem  
plus wiśnia  
Tak podsumowała konsul Dorota Dmuchowska, kierownik działu poloninego Konsulatu Generalnego RP we  
Lwowie, tradycyjny objazd mogił polskich bohaterów września 1939, rozsianych w okolicach Lwowa. Ten sposób  
uczczenia tych, co oddali życie w obronie Ojczyzny, organizowany jest corocznie 17 września przez Polskie  
Towarzystwo Opieki nad Grobami Wojskowymi (PTOnGW) i Konsulat Generalny RP we Lwowie. Data ta zbiega  
› strona 21  
się z ostatnią fazą walk o Lwów we wrześniu 1939 r. przed zajęciem miasta przez wojska sowieckie.  
› strona 8  
nr 18 (502) 15–29 września 2026  
2
Wydarzenia  
www.kuriergalicyjski.com  
Jest wspólne zainteresowanie  
Leon XIV we Francji: nowi wierzący  
przeczą „jałowemu pesymizmowi”  
ograniczonym zawieszeniem broni  
Jak przekazał Departament  
Stanu, rozmowy szefów  
dyplomacji USA i Rosji na  
marginesie Zgromadzenia  
Ogólnego ONZ w Nowym  
Jorku dotyczyły wojny  
w Ukrainie oraz stosunków  
dwustronnych.  
Zgromadzenia Ogólnego ONZ. –  
Jest to coś, co może się wydarzyć  
(...) To nie skończy wojny, ale  
myślę, że pod pewnymi wzglę-  
dami może potencjalnie złago-  
dzić część globalnych napięć  
i presji odczuwanych w związ-  
ku z wojną. Dlatego zawsze je-  
steśmy otwarci na rozważenie  
takiej możliwości – dodał Rubio.  
Prezydent Ukrainy Woło-  
Rosnąca liczba dorosłych  
Francuzów, którzy odkrywają  
Ewangelię i proszą o chrzest,  
jest znakiem działania  
Boga, którego nie da się  
zamknąć w statystykach –  
wskazał Leon XIV w Paryżu.  
Papież mówił o paradoksie  
odradzającej się wiary  
– Rosja i Ukraina wyraziły  
zainteresowanie ograniczonym  
w głęboko zsekularyzowanym  
społeczeństwie. Zaapelował  
też do francuskiego Kościoła,  
aby nie pozostawiał nowych  
wierzących samych po chrzcie.  
zawieszeniem broni obejmują- dymyr Zełenski oświadczył po  
cym kwestie zboża i energii –  
powiedział sekretarz stanu USA  
spotkaniu z przywódcą USA  
Donaldem Trumpem, że Kijów  
Marco Rubio po spotkaniu z mi- jest gotowy na każdy format  
nistrem spraw zagranicznych  
Rosji Siergiejem Ławrowem.  
Sekretarz stanu USA Mar- powiedział, że Stany Zjedno-  
między przyjęciem i słuchaniem a zachę- co Rubio powiedział, że Rosja  
rozejmu dotyczącego ochrony  
systemu energetycznego. Za-  
Wiara odradza się  
w zsekularyzowanym  
społeczeństwie  
Kościoła do samozadowolenia. Powinien  
skłaniać do pytania, jak towarzyszyć oso- tą do podejmowania wymagającej drogi  
czone przekażą odpowiednie  
Leon XIV spotkał się w Instytucie  
Katolickim w Paryżu z członkami Zgro-  
madzenia Synodalnego Paryskiej Prowin-  
cji Kościelnej, a także z katechumenami  
i neofitami. Papież przyznał, że ze zdu-  
mieniem patrzy na liczbę osób, które dziś  
stają „na progu wiary”, oraz dorosłych  
proszących o sakramenty wtajemniczenia  
chrześcijańskiego.  
i Ukraina rozważają ograniczo- sygnały stronie rosyjskiej.  
ne zawieszenie broni obejmu-  
jące zboże i energię. Ocenił, że pracowaniem ograniczonego za-  
taki rozejm nie zakończy wojny,  
ale mógłby zmniejszyć globalne  
napięcia związane z rynkami  
ropy i gazu oraz żywnością.  
– Myślę, że obie strony wy- także całego świata. Ocenił, że  
raziły zainteresowanie pewnym  
ograniczonym zawieszeniem  
bom, które odkrywają wiarę, również po  
przyjęciu sakramentów.  
Papież przywołał w tym kontekście  
pytanie jednej z neofitek: jak uniknąć  
„pustki” po chrzcie?  
Odpowiedzią ma być pełne włączenie  
nowych wierzących w życie wspólnot. Po- ofiarować. Sami wnoszą do niego dar swo-  
trzebują oni – wskazał Leon XIV – rodzin- jej wiary.  
chrześcijańskiej.  
Rubio opowiedział się za wy-  
„Teraz wy bądźcie  
misjonarzami”  
Ojciec Święty zaznaczył, że neofici nie  
są jedynie tymi, którym Kościół ma coś  
wieszenia broni w kwestii zboża  
i energii, ponieważ – jak zazna-  
czył – byłoby ono z korzyścią  
nie tylko dla Ukrainy i Rosji, lecz  
wojna w Ukrainie nie zakończy  
się na polu bitwy, lecz dzięki wy-  
„Może się wydawać paradoksem, że zja-  
wisko tak wielu osób, które na nowo odkry-  
wają Ewangelię i przyjmują wiarę, pojawia  
się w kontekście społeczeństwa takiego jak  
francuskie, które jest naznaczone głęboko  
zsekularyzowaną kulturą” – zauważył.  
Zdaniem Leona XIV ich świadectwo  
pokazuje działanie łaski Bożej, które „wy-  
myka się analizom statystycznym i socjo- norodność dróg prowadzących ludzi do  
logicznym”. Papież zaznaczył, że zjawisko  
to przeczy postawom defetystycznym  
i temu, co Franciszek określał mianem „ja- niosą doświadczenie samotności i głębo- Teraz wy z kolei bądźcie misjonarzami  
łowego pesymizmu”.  
nej atmosfery, pogłębienia podstaw wiary  
Przywołał św. Augustyna, jednego  
i modlitwy, solidnej formacji biblijnej i teo- z najsłynniejszych katechumenów w hi- broni, które obejmowałoby kwe- negocjowanemu porozumieniu.  
logicznej, a także pomocy w łączeniu wia- storii. Wiara, która w chwili jego chrztu stie zboża i energii – przeka-  
była „zaledwie małym ziarnem”, wyro- zał mediom szef amerykańskiej  
ry z codziennym życiem.  
ŹRÓDŁO: PAP  
sła – mówił Papież – na potężne drzewo,  
w którego cieniu chrześcijanie znajdują  
pokrzepienie do dziś.  
„Patrząc na was, drodzy katechumeni  
i neofici, widzę nie tylko owoc działania  
Ducha Świętego (...), lecz także obietnicę  
przyszłej płodności Kościoła we Francji.  
dyplomacji na marginesie sesji  
Przyjąć, słuchać i stawiać  
wymagania  
Papież zwrócił również uwagę na róż-  
Zełenski po spotkaniu z Trumpem  
o ochronie energetyki  
Kościoła. Jedni przychodzą z duchowym  
pragnieniem i poszukiwaniem sensu, inni  
– Ukraina jest gotowa na  
każdy format rozejmu  
dotyczącego ochrony systemu  
energetycznego, a Stany  
Zjednoczone przekażą  
odpowiednie sygnały stronie  
rosyjskiej – poinformował  
prezydent Ukrainy  
Wołodymyr Zełenski po  
spotkaniu z prezydentem USA  
Donaldem Trumpem.  
podczas konferencji prasowej  
w Nowym Jorku. Prezydent do-  
dał, że nie zna stanowiska Rosji  
w tej sprawie i nie jest pewien,  
czy Rosjanie są na to gotowi.  
Zełenski zaznaczył, że pre-  
zydent USA dąży do zorganizo-  
wania spotkania trójstronnego.  
– Jestem gotowy na spotkanie  
trójstronne. Uważam jednak, że  
Putin nie jest na nie gotowy, nie  
jest gotowy, by zakończyć wojnę  
– podkreślił. Trump odniósł się  
kich ran.  
Ewangelii w tym społeczeństwie!” – za-  
Dlatego duszpasterstwo powinno apelował Leon XIV.  
Nie dopuścić do „pustki”  
po chrzcie  
Leon XIV podkreślił, że wzrost liczby  
katechumenów nie może jednak prowadzić  
opierać się na „bliskości, współczuciu  
i czułości”. Nie oznacza to jednak rezy-  
gnacji z wymagań wiary. Potrzebna jest  
– mówił Leon XIV – mądra równowaga  
KS. ŁUKASZ BANKOWSKI  
WATYKAN  
VATICANNEWS.VA/PL  
Objazd frontu z relikwiami Dymitra Dońskiego  
Relikwie zabrane na front  
mają dodać rosyjskim  
żołnierzom odwagi.  
„Wykonujemy dzieło Boże,  
a zastępy niebieskie i sam  
Pan są po naszej stronie” –  
przekonywał wojskowych  
duchowny.  
na tyłach tego odcinka frontu oraz szpitala z każdym krokiem coraz dalej i dalej –  
polowego zgrupowania „Zachód”. Na na- mówi żołnierz.  
graniach widać, jak po nabożeństwach żoł-  
nierze całują relikwiarz. Ponadto relikwie  
– Jesteśmy gotowi na każdą  
formę rozejmu energetyczne- do propozycji Zełenskiego doty-  
Prawosławna ogłosiła „drugie odnalezie- go. Oznacza to, że nie będzie- czącej trójstronnego spotkania  
W połowie sierpnia Rosyjska Cerkiew  
dostarczono do jednego z ośrodków dowo- nie” relikwii Dymitra Dońskiego. Putin okre- my przeprowadzać ataków na przywódców USA, Rosji i Ukra-  
dzenia 1. Armii Pancernej, gdzie w przeded- ślił to wydarzenie jako „cud”. Miejsce po- obiekty energetyczne – na cały iny w kuluarach szczytu G20  
niu Dnia Czołgisty odbyła się modlitwa. chówku księcia było jednak znane: w 1991 sektor energetyczny, na wszyst- w Miami. Trump odparł, że nie  
Na opublikowanym filmie duchowny roku patriarcha Aleksy odprawiał nabożeń- ko. Taka jest nasza propozycja. sądzi, by doszło do tego w Miami,  
stwo „nad relikwiami”, a w 2007 roku po- Jesteśmy bardzo wdzięczni stro- lecz zaznaczył, że Putin chce się  
prosił o pobranie ich fragmentu. Wówczas nie amerykańskiej. Przekażą to spotkać.  
mówi, że „to kolejny dowód na to, że Bóg  
jest z nami, że wykonujemy dzieło Boże,  
Arkę z relikwiami księcia moskiewskiego  
Dymitra Dońskiego zaczęto przewozić po ro- a zastępy niebieskie i sam Pan są po naszej  
syjskich oddziałach na Ukrainie, zaczynając stronie”. – Cześć oddawana, sprowadzenie  
specjaliści odkryli pod nagrobkiem trumnę Rosjanom – powiedział Zełenski  
ze szczątkami, ale jej nie otworzyli.  
ŹRÓDŁO: PAP  
od zgrupowania wojsk „Zachód”, które wal- i modlitwa przed takimi relikwiami odcisną  
Po „odnalezieniu” w Rosyjskiej Cerkwi  
czy na kierunkach kupiańskim i łymańskim. piętno na wewnętrznym stanie żołnierza.  
To tutaj Ukraińcy w ostatnich tygodniach Ci, którzy przeszli tę samą wojskową dro- zienie cząstki relikwii na front. 6 wrze-  
zadali Rosjanom najcięższy cios, likwidując gę, są z nami – mówi ksiądz.  
Prawosławnej zaproponowano przewie-  
Wysłannik Putina udaje się do USA.  
W tle rozmowy o pokoju  
śnia relikwie przeniesiono przez Moskwę  
podczas procesji krzyżowej. W programie  
telewizyjnym „Spas” nazwano to znakiem,  
że książę Dymitr pomaga Rosji „w walce  
wysunięty przyczółek na północ od Łymanu  
i wyzwalając ponad 200 km² terytorium.  
Następnie pojawia się żołnierz, który  
mówi, że „strach ustępuje u żołnierzy, gdy  
–
Kirił Dmitrijew, zaufa- celem wizyty jest podtrzymanie  
Z nagrań opublikowanych przez Mini- uświadamiają sobie i rozumieją, że zawsze  
sterstwo Obrony wynika, że szczątki Dy- istnieje nadzieja w Panu Bogu”. – W związ- z wrogiem” i że „bez wątpienia zwycięży”.  
mitra Dońskiego przewieziono do świątyń ku z tym dodaje im to sił, by iść naprzód, ŹRÓDŁO: I.PL  
ny współpracownik Wła- dialogu między Rosją a USA oraz  
dimira Putina, udaje się do kontynuowanie działań na rzecz  
Stanów Zjednoczonych. Jak  
donosi agencja Reutera, w USA  
ma dojść do kluczowych roz-  
doprowadzenia do zawarcia po-  
koju w Ukrainie.  
W kuluarach ZO ONZ sekre-  
mów z ludźmi z bliskiego oto- tarz stanu USA Marco Rubio  
czenia Donalda Trumpa – Ste- spotkał się ze swoim rosyjskim  
Polska traci kontrolę nad nielegalną migracją  
W ciągu zaledwie roku  
i namierzenie miejsca przebywania. „Rzecz- tys.) oraz Kolumbijczycy (1,4 tys.). Za- ve’em Witkoffem oraz Jaredem  
odpowiednikiem Siergiejem  
Ławrowem. Po tych rozmo-  
o ok. 40 proc. wzrosła liczba  
nielegalnych cudzoziemców  
w Polsce. Tylko w 2026 roku  
zatrzymano z tego powodu 8,3  
tys. obcokrajowców.  
pospolita” opisuje szarą strefę, w której prym  
wiodą nielegalni cudzoziemcy. Straż Granicz- Białorusinów (400) i Mołdawian (354). Za-  
na i inne służby ujawniają osoby, które prze- trzymani nie posiadali dokumentów umoż- uzgodniona z Putinem, odbędzie  
trzymano ponadto sporo Gruzinów (748),  
Kushnerem.  
– Wizyta Dmitrijewa w USA, wach Rubio przekazał, że Rosja  
i Ukraina wyraziły zaintere-  
się w Nowym Jorku przy oka- sowanie ograniczonym zawie-  
kroczyły dozwolony czas pobytu, pracują  
bez wymaganych zezwoleń albo posługują  
liwiających im pobyt w Polsce.  
Osoby pozostające poza oficjalnym zji sesji Zgromadzenia Ogólnego  
szeniem broni obejmującym  
się nieważnymi dokumentami. Podczas kon- systemem ewidencji mogą być ponadto  
Wielu cudzoziemców na czarno pracuje troli zdarzają się również osoby, które wcze- trudniejsze do kontrolowania, mogą być  
ONZ – przekazały źródła. Roz- kwestie zboża i energii. Po-  
mowy mają być kontynuacją  
informował też, że Putin zo-  
oraz wynajmuje mieszkanie poza systemem,  
część po prostu utrzymuje się z przestępstw.  
Żyją bez dokumentów i pozwoleń. Służbom  
zajmuje wiele lat ustalenie ich tożsamości  
śniej otrzymały zakaz wjazdu do Polski lub  
innych państw strefy Schengen.  
Oznacza to wzrost o około. 40 proc.  
Wśród statystyk dominują Ukraińcy (2,2  
wykorzystywane przez obce służby do  
działań sabotażowych lub dywersyjnych.  
spotkania przedstawicieli USA stał zaproszony na grudniowy  
z Putinem, które odbyło się wcze- szczyt G20 na Florydzie.  
śniej w tym miesiącu na Kremlu.  
ŹRÓDŁO: RP.PL  
Jedno ze źródeł powiedziało, że  
ŹRÓDŁO: PAP  
nr 18 (502) 15–29 września 2026  
Wolna Trybuna  
3
www.kuriergalicyjski.com  
Specjalna Operacja Wyborcza  
dodał, że wśród nich ponad dwudziestu  
ma związki z obecnie rządzącymi, są  
to urzędnicy, którzy nie brali pełnego  
udziału w walkach na froncie. Kłóciłoby  
się to z wizerunkiem nowych elit kraju,  
wzorów do naśladowania.  
Wybory do rosyjskiej  
Dumy Państwowej już  
od dawna nie budzą  
większych emocji. Z góry  
wiadomo, kto wygra  
i jeśli ktoś jeszcze nad  
czymś się zastanawia,  
to zwykle nad skalą  
Co ciekawe, na wniosek Jednej Rosji  
informacja o liczbie „bohaterskich” de-  
putowanych szybko zniknęła z portalu  
RIA Novosti, co tłumaczono „uściśle-  
niem danych”. Gdy powróciła na stronie  
TASS, pisano już tylko o 49 mandatach  
dla wojskowych. Być może przestra-  
szono się, że wśród tych „nowych elit”  
znajdują się ludzie, których nie sposób  
będzie kontrolować. Tacy, którzy będą  
przekonani, że jako bohaterom należą  
im się specjalne przywileje. Pewni, że  
skoro walczyli za ojczyznę mają inne,  
lub nawet większe prawa, niż politycy,  
którzy ich na tę wojną posłali. Będą mó-  
wić nie to, co powinni, a w najgorszym  
wypadku wyznają prawdę o koszmarze,  
jaki stał się ich udziałem. Postawią nie-  
manipulacji, fałszerstw  
i nad tym, co ukryte liczby  
mówią o prawdziwych  
nastrojach społeczeństwa.  
Ale i te rozważania  
mogą wydawać się  
nonsensowne, bo to, co  
sami Rosjanie naprawdę  
myślą i czują, nie ma  
przecież większego  
znaczenia. Nie przełoży się  
na politykę państwa, nie  
wpłynie na decydentów,  
nie zmieni losów świata.  
politycznego marketingu, bo (przynaj-  
mniej teoretycznie) w ich przypadku na  
stole leżą różne polityczne opcje. Tutaj  
wszelkie chwyty są dozwolone, nawet,  
jeśli na pozór wydają się nielogiczne  
i nieintuicyjne. Dla przykładu, kiedy  
w Wielkiej Brytanii chciano przeko-  
polarnych. Z kolei politolog Dmitrij Je-  
łowski dodawał, że sabotaż, ataki ha-  
kerskie i terrorystyczne przeprowa-  
dzały też Siły Zbrojne Ukrainy, lecz ich  
obywatelom, że dzień głosowania jest  
nie tylko manifestacją patriotyzmu, ale  
i swoistym świętem. Głosowano w cie-  
niu wielkiej historii, z poczuciem mi- wygodne pytania i zagrożą stabilności  
systemu. Bohater z plakatu w prawdzi-  
Związku Radzieckiego, a później Fede- wym świecie może okazać się groźny.  
racji Rosyjskiej i nikomu nie przyszłoby Zapewne Kreml zadba, by parla-  
do głowy, aby do urn zapraszały posta- ment pozostał sprawną maszynką do  
cie z kreskówek czy zwierzaki domo- zatwierdzania decyzji administracji  
prezydenckiej, wiernie służącą wojnie.  
naturalnej wielkości maskotki delfina Niewątpliwie podczas wyborów son-  
dowano nastroje społeczne, wytrzyma-  
łość Rosjan na niewygody, zubożenie,  
ona szczególne znaczenie dla rządzą- strach przed mobilizacją, a od pewnego  
cych, być może większe, niż sam rezul- czasu także i przed bezpośrednim za-  
działania przyniosły „odwrotny skutek sji, mając za plecami duchy bohaterów  
AGNIESZKA SAWICZ  
– ludzie byli jeszcze bardziej skłonni do  
głosowania”. Przyznał przy tym, że aby  
uniknąć prowokacji zaostrzono kon-  
trolę nad mediami, które „oczyszczono”  
z osób „otwarcie działających na rzecz  
struktur zachodnich”.  
Oficjalnie, przy co najmniej zado- nać obywateli do Brexitu, sięgnięto  
walającej frekwencji sięgającej ponad  
59%, partia Władimira Putina Jedyna  
Rosja uzyskała 57,54% poparcia. Komu- wspierających okrucieństwo, ponie-  
nistyczna Partia Federacji Rosyjskiej waż pozwalają hiszpańskim rolnikom  
zdobyła 13,81% głosów, Liberalno-De- hodować byki na corridę. Internet zala-  
mokratyczna Partia Rosji 8,97%, a Nowi  
Ludzie 7,96%.  
po prawa zwierząt. Unię Europejską  
przedstawiano jako związek państw  
we. W Sewastopolu o frekwencję dbały  
Sewy, symbolu miasta, mające de facto  
pomóc w legitymizacji wyników. Miała  
Kwestię uniemożliwienia  
startu w wyborach  
ły zdjęcia okaleczonych zwierząt, bądź  
przeciwnie, słodkich cielaczków i pu-  
kandydatom partii  
Tym samym Jedyna Rosja obsa- chatych owieczek, które wpływały na  
tat głosowania, gdyż ten i tak ustalany  
jest odgórnie.  
grożeniem ze strony ukraińskich dro-  
nów. Jakie będą efekty tych „badań”  
Zaangażowanie obywateli jest naj- przekonamy się wkrótce. Teraz dla Ro-  
Jabłoko, jedynej, która  
głośno sprzeciwia  
dzi więcej miejsc w parlamencie, niż  
w 2021 roku – 355 z 450 mandatów.  
Zaufało jej też większe grono obywa-  
teli – poprzednio było to 49,82%. Jeśli  
ktoś na Zachodzie sądził, że Rosjanie  
okażą niezadowolenie z rządów, które  
doprowadziły ich kraj do wojny, to sro-  
dze się zawiódł. Wyborcy pokazali, że  
chcą, aby obecne władze zajęły się pro-  
blemami, które same stworzyły, ale też  
ufają, że wszelkie niedogodności są „po  
coś”, że walka ma sens, a przynajmniej  
próbują jej taki sens nadać. Chęć zapro-  
wadzenia zmian byłaby jednocześnie  
sygnałem, że dotychczasowe ofiary po-  
szły na marne. Że Wasia, Iwan i Wiktor  
emocje, a te przełożyły się na poglądy.  
Takie zabiegi okazują się w prak-  
tyce niezwykle skuteczne, choć cza-  
sem wydaje się, że podczas kampanii  
niewiele się dzieje. Nie widzimy wiel-  
kich wieców, nie słyszymy płomien-  
nych przemówień, ale dziś nie są one  
potrzebne. Mikrotargetowanie, mani-  
pulacje przekazem medialnym, ofero-  
wanie haseł, z którymi można się iden-  
tyfikować i które dają ludziom poczucie  
przynależności do większej całości, do  
grupy, która z pewnością ma rację – to  
wszystko zadziała lepiej, niż spotkanie  
na miejskim stadionie.  
się wojnie, chce  
lepszym potwierdzeniem, że wybory  
są wolne, demokratyczne, a wygrani  
cieszą się szerokim poparciem społecz-  
nym. Tak uzyskane mandaty przekła-  
dają się na większą swobodę w podej-  
mowaniu decyzji, które są uzasadniane  
wolą Rosjan. Wysoka frekwencja była  
więc tym, o co walczono tym goręcej, że  
sjan najważniejsze jest, że wyniki wy-  
borów „potwierdziły porażkę planu Za-  
chodu, mającego na celu zadanie Rosji  
strategicznej porażki”, jak powiedziała  
przewodnicząca Rady Federacji Wa-  
lentyna Matwijenko.  
natychmiastowego  
zawieszenia broni  
i przystąpienia do  
negocjacji pokojowych,  
rosyjscy analitycy  
starali się przemilczeć.  
Oficjalnie powodem  
odsunięcia od procesu  
wyborczego ugrupowania  
opowiadającego  
A dla Zachodu jest ważne, by wy-  
ciągnął z tych wyborów mądre wnio-  
policzenie osób oddających głosy w lo- ski i uniknął własnej porażki w starciu  
kalach leży w zasięgu niezależnych ob- z Kremlem.  
serwatorów i trudno tutaj o fałszerstwa.  
Między innymi sam Putin podkreślał  
znaczenie każdego głosu i współod-  
powiedzialności za przyszłość kraju.  
„Wyniki głosowania odzwierciedlają  
gotowość społeczeństwa do dzielenia  
się odpowiedzialnością za kluczowe  
decyzje rządu” – stwierdził politolog  
Paweł Sielezniow.  
się za demokracją  
było domniemane  
przyjmowanie darowizn  
od obywateli Rosji,  
Takie „ukrycie” kampanii wybor-  
oddali życie na próżno próbując zdobyć czej miało dodatkową zaletę, jaką było  
Charków.  
Za takimi wynikami stoi cała rzesza  
ludzi i nie są to politycy, lecz specjaliści  
od wizerunku, komunikacji, mediów froncie. Zamaskowanie kryzysu nie  
społecznościowych. Powszechnie bo- wchodzi w grę, wyższe ceny, niedobo-  
wiem wiadomo, że ogromne kampa- ry paliw są codziennością i Rosjanom  
nie medialne nie przynoszą dziś tak  
dobrych rezultatów, jak wiadomości  
adresowane do konkretnego wybor- zygnacja z otwartej debaty ograniczy-  
cy, uwzględniające jego wątpliwości,  
sposób patrzenia na świat. Nie zawsze  
dotyczą kwestii ściśle politycznych,  
a raczej coraz rzadziej jesteśmy nimi  
absorbowani. Większość z nas ma bo-  
wiem ugruntowane poglądy i trudno  
je zmienić. Tym samym jeśli nie odpo- kampanii, dotąd nieobecny w Rosji,  
wiadają one przekazowi tego, kto chce  
wygrać wybory, najlepszym, co można  
zrobić, jest zachwiać czyimiś przeko- Putin stwierdził że wybory odbywają  
naniami. To znacznie łatwiejsze, niż się w niełatwych warunkach, a wro-  
przeciągnięcie na swoją stronę. Wy- gowie Moskwy usiłują wykorzystać  
starczy, że dana osoba podda się zwąt- kampanię do „rozłamu i destabiliza-  
pieniu i uzna, że żadnemu kandydatowi  
nie ufa na tyle, by z czystym sumie- wprost oskarżyła państwa zachod-  
niem oddać na niego głos. Dojdzie do  
wniosku, że woli pozostać w domu, niż  
sprzeniewierzyć się sobie. Dlatego cza-  
sem lepsza jest niższa frekwencja, niż  
szturm na urny.  
Uwagę skupiono też na osobach  
niezdecydowanych, będących naj-  
większym wyzwaniem dla speców od  
zbudowanie wrażenia, że politycy  
oszczędzają środki finansowe, które  
będzie można przekazać żołnierzom na  
którzy wcześniej sami  
otrzymywali pieniądze  
z zagranicy, naruszenie  
praw autorskich  
O tym, że wielu tę „odpowiedzialność”  
w materiałach wyborczych  
oraz promowanie  
partii w zakazanych  
zagranicznych serwisach.  
Poszczególnym  
kandydatom zarzucano  
„eksponowanie symboli  
ekstremistycznych”,  
na przykład treści  
dotyczących Aleksieja  
Nawalnego lub  
umieszczenie przed laty  
w Internecie zdjęcia  
Lemmy’ego z zespołu  
Motörhead. Być może  
część poparcia dla  
Jabłoka przejęli Nowi  
Ludzie, postulujący m.in.  
zniesienie ograniczeń  
w dostępie do Internetu,  
ale należy założyć, że wielu  
wyborców zdecydowało się  
wstrzymać od głosowania.  
za kraj wzięło na siebie przymusowo,  
pod czujnym okiem kamer, kierownic-  
twa zakładu pracy, dyrektora szkoły czy  
choćby nauczyciela, skrupulatnie od-  
notowującego, rodzice których uczniów  
udali się do lokali wyborczych, w Ro-  
sji nie wspominano. Nie wzbudziła też  
podejrzeń awaryjność elektronicznego  
systemu do głosowania.  
z
trudem przyszłoby zaakceptować  
wyrzucanie pieniędzy na baloniki. Re-  
ła także ryzyko pojawienia się w niej  
wątków związanych z toczącą się woj-  
ną, co mogłoby zachwiać przekonania-  
mi wyborców.  
Rosyjskie media wskazywały  
na jeszcze jeden element tegorocznej  
Agnieszka Sawicz – profe-  
sor Wydziału Historii UAM  
w Poznaniu, gdzie zajmuje  
Czy elementem tej odpowiedzialno-  
ści będzie akceptacja dla nowego po-  
boru, nad czym zastanawia się wielu  
się dziejami Ukrainy, po-  
lityką rosyjską, służbami  
jakim była próba zastraszenia wy-  
borców przez Ukrainę. Sam Władimir  
specjalnymi i z pasją śledzi  
specjalistów na Zachodzie? Nawet, jeśli  
wszelkie fałszywe informa-  
nie, nie będzie to już miało żadnego zna-  
cje. Autorka powieści, jak  
czenia. Rządzący podejmą wygodne dla  
i krótszych form nagradza-  
nich decyzje nie oglądając się na naród,  
który przecież miał swoje pięć minut  
i prawo, by się wypowiedzieć. Być może  
politycy skupią się na umocnieniu na-  
rodowej propagandy, kształtowaniu  
umysłów młodych ludzi, czemu miało  
sprzyjać wejście do Dumy weteranów  
Specjalnej Operacji Wojskowej. Po gło-  
sowaniu przewodniczący Rady Gene-  
nych w konkursach literac-  
kich i wydanych drukiem,  
cji społeczeństwa”. Maria Zacharowa  
oraz jakże odmiennego od  
jej zwyczajowego pisarstwa  
bloga „Zapiski Wiedźmy”.  
Od 2009 roku współpra-  
cuje z „Kurierem Galicyj-  
skim”. Lubi gorzką czekola-  
dę, lwowską kawę i zielone  
wzgórza Irlandii.  
nie o wywieranie „nieludzkiej” presji  
podczas głosowania, brak gwarancji  
bezpieczeństwa dla zaangażowanych  
w wybory pracowników misji dyplo-  
matycznych, prowokacje i akty prze-  
mocy. Dodajmy, że poza Rosją 333 lo-  
kale wyborcze otwarto w 152 krajach.  
121 wyborców oddało głosy na stacjach  
Pewnym novum była też desakrali- ralnej Jednej Rosji Władimir Jakuszew  
zacja procesu wyborczego. Przez dzie-  
sięciolecia władza radziecka wmawiała  
ogłosił, że Rosjanie mieli wybrać na de-  
putowanych 86 byłych żołnierzy. Nie  
nr 18 (502) 15–29 września 2026  
4
Kurier kulturalny  
www.kuriergalicyjski.com  
Jubileuszowe Spotkanie Ossolińskie we Lwowie  
dokończenie ze strony 1  
wydane  
w
języku ukraiń-  
skim w polskim wydawnic-  
twie emigracyjnym. Niektóre  
egzemplarze trafiły w czasach  
sowieckich też na Ukrainę.  
Kontynuacją koncepcji „Kultu-  
ry” są również projekty reali-  
zowane przez ZNiO i lwowską  
LNNB im. W. Stefanyka. Tego  
rodzaju projekty wpisują się  
w myślenie Jerzego Giedroy-  
cia, w jego założenie, że polsko  
ukraińska przestrzeń ma być  
przestrzenią współpracy.  
JURIJ SMIRNOW  
akład Narodowy im. Osso-  
lińskich został powołany  
w 1817 roku we Lwowie.  
Z
Obecnie sprawę założycie-  
la Józefa Maksymiliana Osso-  
lińskiego kontynuują Zakład  
Narodowy im. Ossolińskich  
(ZNiO) we Wrocławiu i LNNB  
im W. Stefanyka we Lwowie.  
Jednym z przykładów żywej  
i
bardzo owocnej współpra-  
W debacie pt. „Aktualność  
Giedroycia? Dziedzictwo „Kul-  
cy tych instytucji bibliotecz-  
no-naukowych są Spotkania  
Ossolińskie, które rozpoczęły  
się w roku 2006, czyli 20 lat  
temu. Spotkania Ossolińskie od  
samego początku były i są bar-  
dzo pozytywnym przykładem  
współpracy polsko-ukraiń- 20-lecia Spotkań Ossolińskich  
skiej w dziedzinie kultury i na- została otwarta wystawa „So-  
uki oraz przykładem dla wielu  
tury”  
w
Europie Środkowo-  
-Wschodniej” udział wzięli  
prelegenci: Anna Bernhardt –  
prezes Stowarzyszenia Instytut  
Literacki „Kultura” w Maison-  
s-Laffitte, ukraiński eseista  
i publicysta dr Mykoła Riab-  
czuk – honorowy prezes ukra-  
ińskiego PEN Clubu (Ukraina),  
litewski historyk prof. Alvydas  
Nikžentaitis – prezes Forum  
Dialogu i Współpracy im. Jerze-  
go Giedroycia z siedzibą w Wil-  
nie (Litwa) i dr Taciana Niadbaj  
– prezes białoruskiego PEN-  
-u (Białoruś na uchodźstwie).  
jusz dla wolności. Polityka  
innych inicjatyw kulturalnych, wschodnia Kultury”. Ekspozy-  
muzealnych, intelektualnych.  
W ciągu tych 20 lat odbyło  
cję, przygotowaną przez Zakład  
Narodowy im. Ossolińskich we  
się 111 spotkań z publiczno- współpracy  
z
Lwowską Na-  
ścią, referaty wygłosiło ponad  
140 prelegentów, w dyskusjach  
uczestniczyło szerokie grono  
rodową Naukową Biblioteką  
Ukrainy im. Wasyla Stefanyka  
oraz Stowarzyszeniem Instytut  
znanych lwowskich uczonych, Literacki „Kultura” w Maisons-  
profesorów, historyków sztuki,  
działaczy społecznych i in.  
-Laffitte, zaprezentowano przed  
głównym gmachem Biblioteki  
Na zakończenie  
uroczystości dyrektor  
ZNiO Łukasz Kamiński  
odznaczył dyplomami  
zasłużonych dla  
Spotkania Ossolińskie zapo- Stefanyka – dawnym gmachem  
czątkowali dyrektor LNNB im.  
W. Stefanyka prof. Mirosław  
Romaniuk i dyrektor ZNiO dr  
Ossolineum we Lwowie, który  
pamięta jeszcze fundatora Józe-  
fa Maksymiliana Ossolińskiego  
Polski niezależność, później jak  
Zofia Cichocka, – ale i praw  
rozwoju współpracy  
między ZNiO i LNNB  
oraz tych, którzy  
Adolf Juzwenko. Od samego po- i wielu innych ludzi zasłużo- ją utrzymać. Jedną z odpowie- Polaków mieszkających na  
czątku ważną rolę w organizo- nych dla polskiej i ukraińskiej  
dzi na to pytanie była koncepcja  
Wschodzie oraz o zachowanie  
wspólnego dziedzictwa kul-  
waniu Spotkań i kształtowaniu  
nauki i kultury. Autorką tek- polityki wschodniej. Kolejnym  
ich programu odgrywał Jan Ma- stów i kuratorką wystawy jest  
założeniem była myśl, że impe- turowego. Jest to szczególnie  
aktywnie uczestniczyli  
w Spotkaniach  
licki, dyrektor Studium Europy  
Wschodniej Uniwersytetu War- prawny, naukowiec wrocław- konany tylko przez solidarność  
szawskiego. Obecnie ideę zało- skiego ZNiO. Projekt graficz- narodów ujarzmionych. Nie ma ciw Ukrainie, zaś w Rosji trwa  
życieli Spotkań kontynuują dy- ny wykonała Dominika Mir- prawdziwie wolnych Polaków reżym totalitarny. Imperializm  
bez wolnych Ukraińców, Bia- rosyjski nie należy do prze-  
łorusinów i Litwinów. Kolejne szłości, on realnie istnieje rów-  
dr Anna Zofia Cichocka, radca rializm sowiecki może być po- istotne dziś, kiedy mamy peł-  
noskalową wojnę Rosji prze-  
Ossolińskich  
i propagował ich  
dorobek w prasie. W tym  
dziennikarze „Nowego  
Kuriera Galicyjskiego”  
Maria Basza, Anna  
Gordiewska, Juri  
Smirnow, Konstanty  
Czawaga i Aleksander  
Kuśnierz.  
rektor ZNiO dr Łukasz Kamiński  
i dyrektor generalny LNNB dr  
Wasyl Fersztej. Od początku  
Spotkania Ossolińskie odbywają  
się pod honorowym patronatem  
ko, organizacja – dr Wiktoria  
Malicka.  
Uroczystego otwarcia wy- założenie, że niepodległość na- nież obecnie. Koncepcja „Kul-  
stawy dokonali dyrektoro- rodów Ukrainy, Białorusi, Litwy tury” – to solidarność narodów  
wie Łukasz Kamiński i Wasyl jest gwarancją też polskiej wol- Polski, Ukrainy, Białorusi i Li-  
Konsula Generalnego Rzeczypo- Fersztej, zaś Anna Zofia Ci- ności i polskiego bezpieczeń- twy. Zainteresowanie Ukrainą  
spolitej Polskiej we Lwowie. Or- chocka przybliżyła zebranym stwa. Fundamentem polskiego miało dla Jerzego Giedroycia  
bezpieczeństwa, sprawą życia charakter szczególny. Ukraina  
– Koncepcja paryskiej emi- i śmierci jest współpraca z kra- była centrum jego koncepcji. Na  
ganizatorzy Spotkań nie omijają  
trudnych pytań historycznych  
ogólną koncepcję wystawy:  
w stosunkach polsko-ukraiń- gracyjnej „Kultury”, założo- jami ULB (Ukraina, Litwa, Bia- łamach „Kultury” Ukrainie po-  
skich, a wykłady i dyskusje od- nej przez Jerzego Giedroycia  
bywają się w atmosferze wza- i jego najbliższych współpra- wspierać niepodległość państw  
jemnego szacunku.  
111. Jubileuszowe Spotkanie je czasy i jest aktualna także  
łoruś), także kulturalna. Należy  
święcono setki tekstów. Wśród  
autorów nie tylko Polacy, lecz  
Z okazji obchodów jubileuszu  
20-lecia Spotkań Ossolińskich  
cowników, przekraczała swo- bałtyckich i Ukrainy – gwaran- też Ukraińcy. Bardzo szero- podczas 111 Spotkań Ossoliń-  
ta polskiej niepodległości, a tak- ki krąg współpracowników  
skich odbyła się uroczystość  
Ossolińskie miało charakter w dniu dzisiejszym – powie- że tworzyć w Polsce dyskretnie  
bardzo uroczysty, emocjonalny.  
Ukraińców, wśród nich czoło- wręczenia dyplomów oraz me-  
działa Anna Zofia Cichocka. – Piemont dla niepodległościowe- wa postać to Bohdan Osadczuk.  
dali upamiętniających Rok  
Józefa Maksymiliana Osso-  
Do Lwowa pomimo trwającej  
„Kultura” była pomyślana jako  
go ruchu białoruskiego.  
Wśród publikacji na tematy  
wojny przybył zespół pracow- narzędzie wpływu na rzeczy-  
ników ZNiO na czele z dyrekto- wistość polityczną, szukała  
–
Upominał się ochro- ukraińskie wydanie antolo- lińskiego dla osób szczególnie  
o
nę mniejszości narodowych  
w Polsce – kontynuowała Anna  
gii poezji ukraińskiej „Ukra- zasłużonych dla działalności  
rem Łukaszem Kamińskim oraz  
przedstawiciele środowisk pol-  
skich stale współpracujących  
z różnymi lwowskimi insty-  
tucjami ukraińskimi. Wśród  
obecnych nie zabrakło dyrek-  
tora Jana Malickiego i Związ-  
ku Rodowego Dzieduszyckich  
herbu Sas, który od lat współ-  
pracuje z LNNB im. W. Stefa-  
nyka. Na sali obecnych też było  
wielu gości, którzy pamięta-  
ją pierwsze spotkania w 2006  
roku, wśród nich prof. Leonid  
odpowiedzi jak odzyskać dla  
ińskie rozstrzelane pokolenie”,  
Ossolineum we Lwowie w ciągu  
ostatnich 20 lat. Uhonorowano  
nimi dyrekcję i pracowników  
Biblioteki Stefanyka, dyrek-  
torów najważniejszych lwow-  
skich instytucji oraz przedsta-  
wicieli mediów – dziennikarzy  
portalu „Zbrucz” oraz „Nowego  
Kuriera Galicyjskiego”.  
Dyrektor Ossolineum dr Łu-  
kasz Kamiński uhonorował tak-  
że pełnomocniczkę Ossolineum  
ds. współpracy z zagranicą dr  
Wiktorię Malicką bukietem  
kwiatów i serdecznymi słowami  
uznania, dziękując jej za wielo-  
letnią pracę na rzecz ochrony  
i popularyzacji wspólnego dzie-  
dzictwa, w tym historycznych  
kolekcji Ossolineum oraz dialo-  
gu polsko-ukraińskiego.  
Zaszkilniak  
Lwowskiego.  
z
Uniwersytetu  
Przed debatą pod bardzo  
aktualnym tytułem „Aktual-  
ność Giedroycia? Dziedzictwo  
„Kultury” w Europie Środko-  
wo-Wschodniej”, jako wyda-  
rzenie inaugurujące jubileusz  
nr 18 (502) 15–29 września 2026  
Kurierowe rozmowy  
5
www.kuriergalicyjski.com  
20. rocznica Spotkań w 200-lecie Ossolińskiego  
Dwadzieścia lat, 111  
Spotkań Ossolińskich  
i ponad 140 prelegentów.  
Za tymi liczbami kryje  
się historia polsko-  
ukraińskiego dialogu,  
który od 2006 roku trwa  
we Lwowie. Spotkania  
Ossolińskie powstały  
jako element współpracy  
Zakładu Narodowego  
im. Ossolińskich we  
Wrocławiu i Lwowskiej  
Narodowej Naukowej  
Biblioteki Ukrainy im.  
W. Stefanyka. Z czasem  
stały się czymś więcej  
niż cyklem wykładów.  
Są przestrzenią  
Jeszcze przed pandemią udało nam  
się zdigitalizować ponad 5 milio-  
nów obiektów z historycznej kolek-  
cji Ossolineum znajdującej się we  
Lwowie. W 2023 roku otrzymali-  
śmy środki z rezerwy budżetu pań-  
stwa polskiego na dalszy rozwój tego  
przedsięwzięcia.  
Wyremontowaliśmy  
pracownie  
we Wrocławiu i stworzyliśmy no-  
woczesną pracownię digitalizacji  
w Bibliotece Stefanyka. Dwa zespoły,  
lwowski i wrocławski, pracują rów-  
nolegle w oparciu o ten sam system  
zarządzania procesem digitalizacji.  
Zbiory są przechowywane również  
w bezpiecznej przestrzeni cyfrowej.  
Dzięki temu najcenniejsze materiały  
Biblioteki Stefanyka mają dodatkowe  
miejsce przechowywania. W grud-  
niu 2025 roku oficjalnie otworzyli-  
śmy wspólne repozytorium cyfrowe  
ŁUKASZ KAMIŃSKI (OD LEWEJ), WIKTORIA MALICKA, WASYL FERSZTEJ  
rozmowy o historii,  
kulturze, pamięci,  
„Wspólne Dziedzictwo”. Jest ono waż-  
byli to przede wszystkim polscy  
badacze, którzy przyjeżdżali, aby  
prezentować swoje doświadczenia  
i wyniki badań. Z czasem formuła  
Spotkań bardzo się zmieniła. Dziś są  
to przede wszystkim debaty polskich  
i ukraińskich badaczy, ludzi kultury  
i nauki, którzy wspólnie rozmawiają  
o tematach ważnych dla obu państw.  
Po stronie Biblioteki Stefanyka  
bardzo ważną osobą jest dr Wasyl  
Fersztej, początkowo wicedyrektor,  
a od 2018 roku dyrektor general- Lwowie poruszyć?  
ny Biblioteki. Towarzyszył Spotka- Myślę, że tak. Budowane przez lata  
niom niemal nieprzerwanie. Ważne  
wsparcie merytoryczne i organiza- także kwestie trudne i obciążone  
Czy można powiedzieć, że dzię- ne zarówno dla ochrony zbiorów, jak  
ki Spotkaniom nie ma tematów,  
których nie można byłoby we  
i dla ich udostępniania.  
wspólnym dziedzictwie  
i współczesnych  
wyzwaniach Polski  
i Ukrainy. O ich historii,  
ludziach, którzy  
je tworzyli, oraz  
o tym, jak wojna  
zmieniła współpracę  
obu instytucji, z dr  
WIKTORIĄ MALICKĄ,  
Pełnomocniczką  
Czy każdy może korzystać z tej  
biblioteki cyfrowej?  
Oczywiście. Nie trzeba nawet się  
logować. Wystarczy wejść na stro-  
zaufanie pozwalało podejmować  
cyjne przez lata zapewniały również odmiennymi pamięciami. Rozma- nę „Wspólnego Dziedzictwa”. Chce-  
obecne wicedyrektorki: dr Zoriana  
Hren i prof. Lidia Snicarczuk oraz  
wialiśmy między innymi o historii  
Lwowa, relacjach polsko ukraiń- badaczy, studentów  
kierownicy działów dr Walentyna skich, Kresach, wspólnej i trudnej zainteresowanych.  
my, aby zbiory były dostępne dla  
i
wszystkich  
Kto był  
projektu?  
Spotkania Ossolińskie powstały  
z inicjatywy dr. Adolfa Juzwenki,  
u
początku tego  
Mudrocha i Wołodymyr Hissowskyj.  
przeszłości.  
W 2016 roku odbyło się spotkanie  
Spotkania przetrwały pande-  
Przez te dwadzieścia lat zmie- z reżyserem Waldemarem Krzyst- mię, a następnie wojnę.  
Zakładu Narodowego  
im. Ossolińskich ds.  
Współpracy z Zagranicą,  
rozmawia  
ówczesnego dyrektora Zakładu Na- niała się także sama formuła  
rodowego im. Ossolińskich w poro- Spotkań.  
kiem „Polsko ukraińskie sąsiedz- To rzeczywiście był ogromny spraw-  
two. Biała plama w polskim filmie”.  
dzian. Po 95. Spotkaniu w marcu  
2020 roku następne mogło odbyć  
się dopiero we wrześniu 2021 roku.  
W maju 2022 roku 97. Spotkanie od-  
zumieniu z prof. Myrosławem Ro- Tak. Początkowo dominowały wy- W 2018 roku dr Maciej Kozłowski  
maniukiem, dyrektorem generalnym kłady. Do Lwowa przyjeżdżali na- i prof. Jarosław Hrycak rozmawiali  
Biblioteki Stefanyka. Były kolejnym  
etapem formalnej współpracy obu  
instytucji. Ważną rolę na początku  
ukowcy, ludzie kultury, dyplomaci  
o wojnie o Lwów. W 2020 roku prof.  
ANNA GORDIJEWSKA.  
i przedstawiciele życia publiczne- Włodzimierz Mędrzecki i prof. Ja- było się gościnnie we Wrocławiu  
go. Rozmawialiśmy między innymi  
rosław Hrycak zastanawiali się, czy  
i było poświęcone twórczości Wasyla  
Stefanyka.  
Gratulujemy pięknego jubile- odgrywał Jan Malicki, dyrektor Stu- o transformacji ustrojowej, decen- możemy mówić o Kresach dzisiaj.  
uszu. Na czym właściwie po- dium Europy Wschodniej Uniwer- tralizacji, społeczeństwie obywatel- Osobne miejsce zajmowały rozmowy  
Jesienią Spotkania wróciły do Lwo-  
lega współpraca Ossolineum  
i Lwowskiej Narodowej Na- część Spotkań, pomagał w ustalaniu  
sytetu Warszawskiego. Prowadził  
uniwersytetu. Równocześnie od po- stających we Lwowie. Już w 2010 roku  
programu i zapraszaniu wykładow- czątku obecne były tematy wspólnej dr Adolf Juzwenko i prof. Myrosław  
skim, służbie cywilnej czy autonomii  
o losach zbiorów Ossolineum pozo- wa. Podczas jednej z debat, w związku  
z rosyjskimi atakami na infrastruk-  
turę energetyczną, zabrakło prądu,  
ukowej Biblioteki Ukrainy im.  
Wasyla Stefanyka?  
ców. Organizacją na miejscu zajmo- historii i dziedzictwa. Rozmawiali- Romaniuk wystąpili wspólnie pod- a to były czasy zanim generatory prą-  
Współpraca Ossolineum i Biblioteki  
Stefanyka polega przede wszystkim we Lwowie. Pierwszym z nich był  
wali się pełnomocnicy Ossolineum  
śmy o Wacławie Lipińskim i Symonie  
Petlurze, Wielkim Głodzie, lwowskiej  
czas Spotkania „Od sporów do współ- du stały się ogólnodostępne. Rozmo-  
pracy: Zakład Narodowy im. Ossoliń- wa była kontynuowana w ciemności.  
na tym, na czym opiera się misja bi- absolwent SEW, Damian Ciarciń- szkole matematycznej, Panoramie skich i Lwowska Narodowa Naukowa  
Był to bardzo wymowny obraz tego,  
jak Spotkania funkcjonują w warun-  
kach wojny.  
bliotek: gromadzeniu, badaniu, prze- ski, który zajmował to stanowi- Racławickiej, Stanisławie Vincenzie,  
Biblioteka im. W. Stefanyka”.  
chowywaniu i udostępnianiu zbio- sko w latach 2006–2008, następnie  
Zbigniewie Herbercie czy Stanisła-  
wie Lemie. Z czasem rozszerzyliśmy  
formułę o debaty. Polscy i ukraińscy  
rów. W tym przypadku szczególne  
znaczenie mają historyczne kolekcje  
Ossolineum, które znajdują się we  
Stanisław Basarabowicz, a w latach  
2010–2020 – ja pełniłam tę funkcję.  
Po powrocie do Polski odpowiadam  
Jak na tę współpracę wpłynęła  
pełnoskalowa rosyjska agresja cu 2023 roku, w roku jubileuszu 200 -  
Setne Spotkanie odbyło się w czerw-  
uczestnicy stali się równorzędnymi na Ukrainę?  
lecia Muzeum Książąt Lubomirskich.  
Szefowie Komitetów ICOM z Pol-  
Lwowie. Ta współpraca rozpoczęła się za współpracę Ossolineum z zagrani- partnerami rozmowy. Pojawiały się  
Paradoksalnie mam wrażenie, że  
znacznie wcześniej niż 20 lat temu. Już  
od połowy lat 90. ówczesny dyrektor  
Ossolineum dr Adolf Juzwenko przy- roku dr Łukasz Kamiński objął funk- było dla mnie to, aby Spotkania nie  
cą i już z Wrocławia dalej organizuję  
Spotkania we Lwowie. Kiedy w 2022  
tematy trudne, dotyczące pamięci,  
historii i wzajemnych relacji. Ważne  
wojna jeszcze bardziej zintensyfi- ski i Ukrainy rozmawiali wówczas  
kowała naszą współpracę. Pojawiły o sztuce i muzeach w czasie wojny  
się większe możliwości zdobywa- i pokoju.  
jeżdżał do Lwowa i rozmawiał z ów- cję dyrektora Ossolineum, zacho- służyły przedstawianiu jednej goto- nia środków na realizację projektów  
czesną dyrektor Biblioteki Stefanyka  
prof. Łarysą Kruszelnicką o zasadach  
wał wypracowaną formułę Spotkań,  
jednocześnie mocno wsparł ich  
wej odpowiedzi, ale pozwalały zesta- związanych z ochroną dziedzictwa. Chciałabym zakończyć zda-  
a
wiać różne doświadczenia i punkty  
widzenia.  
Szczególnie ważny stał się projekt  
niem, które w pewnym sen-  
współpracy. Pierwszą formalną umo- kontynuację i dalszy rozwój.  
wę podpisano w 2003 roku z jej na-  
stępcą, prof. Myrosławem Roma-  
niukiem. Umożliwiła ona wzajemny  
dostęp pracowników obu instytucji  
do zbiorów we Lwowie i we Wrocła-  
wiu. Od początku ważnym elementem  
tej współpracy było badanie dawnych  
zbiorów Ossolineum znajdujących się  
we Lwowie, a następnie ich digitali-  
zacja. Proces ten rozpoczął się w 2003  
roku i trwa do dziś.  
„Wspólne Dziedzictwo w Zagrożeniu”. sie podsumowuje całą naszą  
rozmowę. Dziedzictwo Józefa  
Maksymiliana Ossolińskiego  
żyje dzisiaj, ponieważ…?  
Dziedzictwo Ossolińskiego żyje dzi-  
siaj, ponieważ żyją ludzie, którzy  
dalej są gotowi realizować jego misję  
i czują ją, mam wrażenie, tak samo jak  
on.  
I chyba właśnie to jest najważniejsze.  
Dziedzictwo nie trwa wyłącznie dla-  
tego, że zachowały się mury, książki,  
rękopisy czy dzieła sztuki. Ono trwa  
wtedy, kiedy są ludzie, którzy chcą je  
badać, chronić, udostępniać i prze-  
kazywać dalej. A jeżeli przy okazji  
potrafią stworzyć przestrzeń do roz-  
mowy, to wtedy dziedzictwo rzeczy-  
wiście żyje i może służyć kolejnym  
pokoleniom.  
Najbardziej widocznym sym-  
bolem tej współpracy są jednak  
Spotkania Ossolińskie. W tym  
roku mija 20 lat od pierwszego  
z nich.  
Spotkania Ossolińskie są dla mnie  
jednym z najważniejszych projektów.  
Od 2006 roku organizujemy we Lwo-  
wie wykłady i debaty. Początkowo  
ŁUKASZ KAMIŃSKI, ANNA GORDIJEWSKA, WIKTORIA MALICKA  
Dziękuję za rozmowę.  
nr 18 (502) 15–29 września 2026  
6
Wydarzenia  
www.kuriergalicyjski.com  
polskiego w szkole nauki języka pol-  
skiego przy Chmielnickim Miejskim  
Związku Polaków im. Władysława  
Program składał się z dwóch czę-  
ści. W pierwszej zabrzmiały utwory  
sakralne ukraińskich kompozyto-  
Przegląd prasy  
polskiej  
Reymonta Maria Poliszczuk repre- rów, m.in.: Denysa Siczyńskiego,  
zentowała chmielnicką młodzież pol- Wasyla Barwińskiego, Mychajła  
skiego pochodzenia w Polsce podczas Szucha. Drugą część wypełniły ar-  
realizacji projektu Szkoła Lidera Polo- cydzieła światowej klasyki: utwory  
nijnego „Ja – Lider” w Warszawie.  
Program, przygotowany przez  
Johanna Sebastiana Bacha, Char-  
lesa Gounoda, Antonio Vivaldiego  
Fundację Wolność i Demokracja, obej- i innych.  
na Ukrainie  
mował warsztaty z zakresu zarządza-  
nia, komunikacji i nowych mediów  
oraz spotkania z przedstawicielami  
środowisk polonijnych z różnych kra-  
jów. Uczestnicy mieli także możliwość  
Publiczność gromkimi brawami  
podziękowała wykonawcom za kon-  
cert i wyjątkową atmosferę.  
JANA KŁYMCZUK  
MONITOR WOŁYŃSKI  
OPRACOWAŁ  
KRZYSZTOF SZYMAŃSKI  
Ukrainy, która dziś ponownie staje  
w obliczu rosyjskiej agresji.  
– Polonia 2026” – „Wielka Polska Ro- poznania Warszawy, m.in. Łazienek  
dzina. Utrzymanie środowisk polskich  
Królewskich, Starego Miasta i Mu- Trasa z początku XX wieku:  
ANDŻELIKA PŁAKSINA na Ukrainie 2026 – cz. III”. Przy Sto- zeum Powstania Warszawskiego.  
DZIENNIK KIJOWSKI  
w Łucku zaprezentowano  
audiospacer po centrum  
17 września – pamięć,  
która zobowiązuje  
17 września 1939 roku rozpoczął się  
jeden z najbardziej tragicznych roz-  
działów w historii Polski. Tego dnia  
Związek Sowiecki dokonał zbrojnej  
warzyszeniu działa Polska Szkoła So-  
botnia dofinansowana przez Instytut  
Rozwoju Języka Polskiego ze środków  
Udział w projekcie był okazją do  
zdobycia nowych doświadczeń, wy- miasta  
miany dobrych praktyk i nawiązania  
kontaktów, które mogą być przydatne  
Jesień w Kropywnyckim  
„Łesia nawet nie śniła o życiu  
Na początku września kierow- budżetu państwa za pośrednictwem  
w rytmie tanga” – audiospacer pod  
tym tytułem zaprezentowano w Łuc-  
ku 11 września. Jest to pierwszy au-  
diospacer w ramach projektu „Wie-  
lokulturowy Łuck: trasa z początku  
XX wieku” realizowanego przez teatr  
„Harmyder”.  
Prezentacja audiospaceru odby-  
ła się przy okazji otwarcia przez teatr  
„Harmyder” XXIII sezonu teatralnego  
nik Wydziału Konsularnego i Polonii  
Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej  
Fundacji Wolność i Demokracja w ra- w dalszej działalności naszej szkoły  
mach przedsięwzięcia „Biało-czerwo- i związku.  
agresji na Rzeczpospolitą Polską, re- w Kijowie Paweł Owad i konsul Anna  
ne ABC – Ukraina – interwencje”.  
ALEKSANDER POLACZOK  
DZIENNIK KIJOWSKI  
ALEKSY PAWLIUK  
SŁOWO POLSKIE  
alizując ustalenia zawarte wcześniej  
w tajnym protokole paktu Ribbentrop  
– Mołotow. Był to początek wielkiej  
tragedii narodu polskiego, której skutki  
Babiak-Owad odwiedzili Kropywnyc-  
ki, centrum administracyjne obwodu  
kirowohradzkiego, by wziąć udział  
Dziesiąty Turniej  
w
wydarzeniach organizowanych Polskie „Kwiaty”  
Minifutbolu zgromadził  
w Równem drużyny  
z Ukrainy i Polski  
W Równem odbył się X Między- pod hasłem „Czas na rozmowę o złocie”.  
narodowy Turniej Minifutbolu „Sport Praca nad audiospacerem „Łesia  
zbliża serca” z udziałem drużyn dzie- nawet nie śniła o życiu w rytmie tan-  
cięcych i dorosłych z Ukrainy i Polski. ga” rozpoczęła się już w zeszłym roku  
Zawody miały miejsce 19 wrze- – powiedziała autorka tekstu i kie-  
śnia na boisku Rówieńskiego Liceum rowniczka projektu Sołomija Butejko,  
nr 7. Wzięły w nich udział m.in. lo- która dołączyła do kursu szkolenio-  
dotknęły również wiele innych naro- przez Stowarzyszenie „Polonia” im.  
w żytomierskim  
dów Europy.  
Pamięć o tych wydarzeniach jest  
szczególnie ważna na Ukrainie, gdzie  
znajdują się miejsca spoczynku tysię- walu „Jesień z muzyką Karola Szyma- wokalny „Kwiaty” wystąpił w Naro-  
cy ofiar sowieckiego terroru. Jednym  
z nich jest Bykownia pod Kijowem.  
W 87. rocznicę sowieckiej agresji  
Karola Szymanowskiego. 3 września  
goście zaszczycili swoją obecnością  
koncert inauguracyjny XXIV Festi- zyki Ukraińskiej, dziecięcy zespół  
Muzeum Kosmonautyki  
19 września, w ramach Dnia Mu-  
nowskiego” odbywający się pod hasłem  
„Ramię w ramię podczas wojny”.  
dowym Muzeum Kosmonautyki. Po-  
nieważ w repertuarze „Kwiatów” nie  
brakuje ukraińskich utworów, dziew-  
częta – przy akompaniamencie swojej  
kierowniczki Łarysy Bojko – wyko-  
nały wiązankę piosenek lirycznych.  
Gośćmi spotkania w muzeum byli  
Konsul Paweł Owad zwrócił się do  
na Polskę na terenie Narodowego Hi- licznej publiczności z przemówieniem  
storyczno-Memorialnego Rezerwatu  
„Bykowniańskie Mogiły” odbyły się  
uroczystości upamiętniające ofiary  
tamtych wydarzeń. Spotkanie miało  
miejsce zarówno w polskiej, jak i ukra- ca przy Kirowohradzkiej Filharmonii  
ińskiej części memoriału.  
Pod krzyżem upamiętniającym  
polskie ofiary sowieckiego terro- ważna część wizyty państwa kon-  
ru zgromadzili się przedstawiciele  
Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej wała zwiedzanie dwóch placówek  
w Kijowie, attaché Obrony płk An- oświatowych, w których odbywa się  
drzej Cholewa, oficer łącznikowy Pol- nauczanie języka polskiego oraz kilka  
skiej Policji mł. insp. Paweł Majcher,  
przedstawiciele polskich organizacji  
działających na Ukrainie – Związku  
Polaków Ukrainy (ZPU) i Federacji Or- i wdową po zabitym żołnierzu. Te oso-  
ganizacji Polskich na Ukrainie (FOP- by otrzymały tak bardzo potrzebne im  
nU) – oraz przedstawiciele Rezerwatu  
Historyczno-Memorialnego „Bykow- odbyło się spotkanie z dziećmi, które  
niańskie Mogiły”.  
Obecnych powitał konsul RP Paweł  
Owad oraz attaché obrony płk Andrzej  
Cholewa, który niedawno rozpoczął  
swoją kadencję w Kijowie. W intencji  
zamordowanych i wszystkich ofiar  
sowieckiego terroru modlitwę popro- uczącym się w klasach 1–5 i rozmowy  
wadził ordynariusz diecezji kijowsko- z ich rodzicami.  
powitalnym. Wystąpili znani muzycy  
kijowscy: skrzypek Andrij Pawłow  
i pianistka Waleria Szulha oraz Orkie-  
kalne drużyny dziecięce, których  
zawodnicy uczą się języka polskiego  
i przedstawiciele Centrum Kultural- po Kijowie Dmytra Łewyckiego.  
wego prowadzonego przez reżysera  
i dramaturga, autora audiospacerów  
stra Kameralna „Koncertino” działają- turyści, którzy przyjechali odwiedzić no-Oświatowego im. Tomasza Oskara  
– Ukończyłam kurs, a potem opra-  
Sosnowskiego, będącego organizato- cowaliśmy projekt i otrzymaliśmy  
rem wydarzenia oraz Ukraińsko-Pol- wsparcie od misto.cafe. W ten sposób  
skiego Sojuszu im. Tomasza Padury  
w Równem. Na turniej przybyła rów- który jest próbą spojrzenia na miasto  
Żytomierz i unikatową wizytówkę  
naszego miasta – Muzeum Kosmonau-  
tyki im. S. Korolowa.  
Obwodowej.  
Mniej widoczna, lecz nie mniej  
udało się nam stworzyć audiospacer,  
W podziękowaniu za piękny wy-  
sulów do Kropywnyckiego obejmo- stęp członkinie zespołu „Kwiaty”  
nież drużyna z Polski.  
100 lat wstecz i zobaczenia Łucka na  
początku XX wieku. Dodam, że au-  
diospacer to nie to samo, co audio-  
przewodnik. Audiospacer to przede  
wszystkim produkt artystyczny,  
otrzymały upominki oraz zaproszenie  
na wirtualną wycieczkę w goglach VR.  
Dziękujemy organizatorom przedsię-  
wzięcia za zaproszenie i tak wspania-  
Pierwsze miejsce wśród drużyn  
dziecięcych zajęli piłkarze ze szkoły  
chrześcijańskiej, drugie – uczniowie  
Rówieńskiego Liceum nr 7, a trzecie  
spotkań z członkami Polonii. Przede  
wszystkim z seniorami, osobami nie- ły początek sezonu koncertowego dla  
pełnosprawnymi, byłym wojskowym naszych artystek!  
zdobyła drużyna z Rówieńskiego Li- choć zawiera elementy edukacyj-  
ceum nr 9. ne. Dlaczego „Łesia nawet nie śniła  
Wśród dorosłych graczy na pierw- o życiu w rytmie tanga”? Nie śniła, bo  
SŁOWO POLSKIE  
szym miejscu znalazła się drużyna  
piłkarska nauczycieli Rówieńskiego  
Liceum nr 7, na drugim – piłkarze z Ob- tętniła życiem w rytmie tanga. Ta  
wodowego Liceum Przysposobienia muzyka rozbrzmiewała tu wszędzie.  
Wojskowego im. Konstantyna Ostrog- Łuck był wówczas częścią światowej  
skiego z Ostroga, a na trzecim – druży- kultury tanga – podkreśliła Sołomija  
tango było w jej życiu! Dzisiejsza ulica  
Łesi Ukrainki na początku XX wieku  
wsparcie moralne i finansowe. Także  
Najważniejszy polski  
dyplomata odwiedził  
odpoczywały latem na koloniach na  
Dolnym Śląsku i w Białce Tatrzańskiej,  
które chętnie podzieliły się z gośćmi  
swoimi wrażeniami. Kolejnym wy- zytą w Kamieńcu Podolskim, podczas  
darzeniem było wręczenie zestawów  
przyborów szkolnych 13 dzieciom  
Kamieniec Podolski  
Chargé d’affaires RP w Ukrainie  
Piotr Łukasiewicz przebywał z wi-  
na „Legion Polski” z Polski.  
Butejko.  
Nad audiospacerem wraz z So-  
której spotkał się z przedstawicielami  
polskiej społeczności – Polskiego Kul-  
turalno-Oświatowego Stowarzysze-  
nia im. Józefa Rollego.  
X Międzynarodowy Turniej Mini-  
-piłki nożnej „Sport łączy serca” od- łomiją Butejko pracowali: reżyser-  
był się przy wsparciu Konsulatu Ge- ka i dyrektorka teatru „Harmyder”  
neralnego Rzeczypospolitej Polskiej  
w Łucku.  
Rusłana Porycka, kompozytorka  
i producentka dźwięku Olga Orłow-  
ska oraz krajoznawca Ołeksandr Ko-  
-żytomierskiej bp Witalij Krywicki.  
Na koniec obecni obejrzeli film do-  
Piotr Łukasiewicz podziękował  
Tegoroczne spotkanie mia- kumentalny pt. „Za naszą i waszą wol- za zaangażowanie w pielęgnowanie  
JAROSŁAW KOWALCZUK  
ło charakter pełen zadumy. Smutek  
i pamięć o pomordowanych łączyły  
się z poczuciem wspólnoty oraz odpo- pierwszego prezesa kropywnyckiej  
wiedzialności za zachowanie prawdy  
historycznej.  
MONITOR WOŁYŃSKI  
tys.  
W
audiospacerze połączono  
wspomnienia Sołomii z losami ludzi,  
mieszkającymi w Łucku sto lat temu,  
a także refleksje na temat dziejów  
Wieczór muzyki sakralnej  
w Dubnie  
14 września w święto Podwyższe- miasta i stanu jego zabytków.  
Dziś, gdy Ukraina już piąty rok  
broni swojej niepodległości przed  
rosyjską agresją, pamięć o 17 wrze- i Ukrainy. Wyprodukowany na począt- Dubrawskim. Rozmowa dotyczyła sy-  
tekście walki za wolność w Imperium  
Rosyjskim na terenach Polski, Litwy  
W Kamieńcu Podolskim spotkał się  
również z biskupem seniorem Leonem  
nia Krzyża Świętego parafia świętego  
Jana Nepomucena w Dubnie obchodzi- chacz może przejść od Centrum Infor-  
ła drugi odpust. macji Turystycznej do skweru „Zoria-  
Podążając za wskazówkami słu-  
śnia 1939 roku nabiera szczególnego,  
współczesnego znaczenia. Historia  
nie jest bowiem jedynie zamkniętym  
rozdziałem. Wydarzenia sprzed 87 lat  
pozostają ważną częścią pamięci obu  
narodów i przypominają, jak wysoką  
cenę płacą państwa i społeczeństwa,  
gdy ich suwerenność, wolność i prawo  
do samostanowienia są deptane przez  
agresora.  
ku lat dziewięćdziesiątych film, nieste- tuacji Kościoła i mieszkańców regio-  
ty, nie stracił nic na swojej aktualności.  
Po zakończeniu filmu konsul Paweł  
nu, wsparcia humanitarnego oraz roli  
diecezji w podtrzymywaniu polskiego  
Owad wręczył Karty Polaka Zoi He- dziedzictwa i więzi łączących Pola- kameralnej „Cantabile” Wołyńskiej niej Kryłowa) oraz Łesi Ukrainki.  
raszczenko, Artemowi Huzowskiemu,  
Jarosławowi i Weronice Peczurom.  
ków i Ukraińców.  
Piotr Łukasiewicz złożył również  
Stowarzyszenie polskie w Kropyw- kwiaty na Skwerze Bohaterów – miej- walczuka. Zespół z ponad 35-letnią  
nyckim działa przy wsparciu Fundacji  
scu pamięci poświęconym poległym  
Wolność i Demokracja w ramach dzia- obrońcom Ukrainy.  
łania: „Utrzymanie struktury – Stowa-  
SŁOWO POLSKIE  
W Bykowni, wśród mogił Polaków  
rzyszenie Polaków Polonia im. Karola  
i Ukraińców, ta pamięć nabiera szcze- Szymanowskiego w Kropywnyckim”  
gólnego znaczenia. Łączy doświad- dofinansowanego w ramach konkur- młodzieży polskiej  
czenie dwóch narodów, które w XX su ofert na realizację zadań publicz- z Ukrainy  
wieku doświadczyły brutalności sys- nych z zakresu opieki Senatu RP nad W dniach 28 sierpnia – 3 wrze- oraz Maria Suworowa (skrzypce). Pro-  
temu sowieckiego, z doświadczeniem Polonią i Polakami za granicą: „Senat śnia 2026 roku nauczycielka języka wadzącym był Andrij Tymoszczuk.  
„Ja – Lider” z udziałem  
nr 18 (502) 15–29 września 2026  
Wydarzenia  
7
www.kuriergalicyjski.com  
W Łanowicach poświęcono nową Drogę Krzyżową.  
Powstała na miejscu zburzonego kościoła  
W sanktuarium Matki Bożej  
z La Salete w Łanowicach  
w obwodzie lwowskim  
uroczyście poświęcono nową  
Drogę Krzyżową. Uroczystość  
odbyła się 14 września,  
w święto Podwyższenia Krzyża  
Świętego, a przewodniczył  
jej metropolita lwowski abp  
Mieczysław Mokrzycki.  
Rozważania Drogi Krzy-  
żowej, przygotowane przez ks.  
Jana Stachurę MS, nawiązywały  
do współczesnych doświadczeń  
Ukrainy. W tekstach pojawi-  
ły się odniesienia do zniszczo-  
nych miast, ofiar wojny, cier-  
pienia matek i dzieci oraz ludzi  
niosących pomoc potrzebują-  
cym. Autor ukazał Golgotę nie  
jako wydarzenie wyłącznie hi-  
storyczne, lecz rzeczywistość  
Nowa Droga Krzyżowa po-  
wstała w dębowym lesie ota-  
czającym miejsce, gdzie przez  
wieki stał kościół parafialny.  
Świątynia została zniszczona  
przez władze komunistyczne,  
a teren przekazano miejsco-  
wemu kołchozowi. Przez bli-  
sko cztery dekady po upadku  
Związku Radzieckiego miejsce  
pozostawało zaniedbane i za-  
mieniło się w zarośnięte wysy-  
pisko z pozostałościami dawnej  
zabudowy gospodarczej.  
obecną również  
w
dramacie  
współczesnej wojny.  
Rozważania odwoływały  
się także do orędzia Matki Bo-  
żej z La Salette, przedstawiając  
Maryję jako troskliwą Matkę,  
która uczy człowieka, jak prze-  
żywać cierpienie i zachować  
nadzieję  
w
najtrudniejszych  
którzy społecznie wykonali Salette trud mieszkańców zwią-  
większość prac porządkowych zany z budową Drogi Krzyżowej,  
kolejne pokolenia wiernych słu- chwilach.  
chały słowa Bożego, uczestni-  
czyły w Eucharystii i zanosiły  
Na zakończenie głos zabrał  
prowincjał Polskiej Prowincji  
swoje modlitwy. Świątynia zo- Zgromadzenia Misjonarzy Sa-  
stała zburzona, lecz nie udało się letynów, ks. Grzegorz Zembroń  
i budowlanych.  
wyrażając nadzieję, że miejsce  
Uroczystości rozpoczęły się to stanie się przestrzenią modli-  
od powitania arcybiskupa, ka- twy i refleksji dla kolejnych po-  
Prace nad przywróceniem  
tego miejsca rozpoczęły się płanów, pielgrzymów i para- koleń pielgrzymów.  
zniszczyć wiary ludu ani wyma- MS. Podziękował pielgrzymom  
zać pamięci o obecności Boga po- za wspólną modlitwę, a parafia-  
w czerwcu 2024 roku. Usunięto  
krzewy, fundamenty budynków  
kołchozowych oraz pozostało-  
ści nawozów i środków ochrony  
roślin. W kolejnych miesiącach  
powstały alejki, pałac Piłata,  
pierwsza stacja Drogi Krzyżo-  
wej, a następnie brama miej-  
ska, Kalwaria oraz Grób Pański.  
Zbudowano również wszystkie  
pozostałe stacje nabożeństwa.  
fian. Proboszcz parafii, ks. To-  
Podczas uroczystości abp  
masz Krzemiński MS, nawiązał Mieczysław Mokrzycki erygo-  
do obchodzonej w tym roku 180. wał i poświęcił Drogę Krzyżo-  
rocznicy objawienia Matki Bo- wą, nadając jej przywilej uzy-  
żej w La Salette. Zwrócił uwagę skania odpustu zupełnego pod  
na saletyński krzyż z młotkiem zwykłymi warunkami.  
śród tej wspólnoty – powiedział  
abp Mieczysław Mokrzycki.  
Arcybiskup podkreślił, że  
nom, dobroczyńcom i wszystkim  
zaangażowanym w budowę, za  
ich wysiłek i świadectwo przy-  
w miejscu zniszczonego ko- wiązania do Boga oraz Kościoła.  
ścioła powstała Kalwaria Uroczystości zakończyła  
–
i obcęgami, symbolami wyboru  
Rozpoczynając nabożeństwo  
droga modlitwy prowadząca wspólna agapa przygotowana  
śladami męki Jezusa Chrystu- przez parafianki, na którą za-  
sa. Dla wielu uczestników, do- proszono wszystkich uczestni-  
świadczonych wojną na Ukra- ków pierwszej Drogi Krzyżowej  
między nawróceniem a odrzu- w intencji pokoju na Ukrainie,  
ceniem Boga oraz na łzy Maryi, metropolita powiedział: – Gro-  
które przypominają o cierpieniu madzimy się dzisiaj w miejscu  
spowodowanym ludzką obojęt- naznaczonym szczególną histo-  
inie, słowa te były symbolem  
odprawionej w nowo poświęco-  
Szczególnym  
tej inwestycji było zaangażo-  
wanie mieszkańców Łanowic,  
wymiarem  
nością wobec ofiary Chrystusa.  
W imieniu parafii proboszcz Tutaj w Łanowicach stał niegdyś  
zawierzył Matce Bożej La kościół – dom Boży, w którym  
rią wiary, cierpienia i nadziei.  
nadziei, że także na ruinach nej Kalwarii w Łanowicach.  
zniszczonych miast może od-  
rodzić się życie i piękno.  
ŹRÓDŁO: NA PODSTAWIE LANOWICE.  
SALETYNI.ORG  
z
Trwają ekshumacje polskich żołnierzy na Hołosku we Lwowie.  
Odnaleziono szczątki 90 osób  
którzy prowadzą badania  
szczątków, a także z ukraiń-  
skimi antropologami i specja-  
listami nadzorującymi prze-  
bieg ekshumacji. Zapoznał się  
również z artefaktami odnale-  
zionymi podczas badań.  
Ukraiński Instytut Pamięci  
Narodowej podkreślił, że prace  
prowadzone są zgodnie z pozwo-  
leniami wydanymi w ramach  
uzgodnień między Ukrainą  
i Polską. Nadzór nad badaniami  
ze strony ukraińskiej sprawują  
również specjaliści przedsię-  
biorstwa komunalnego „Dolia”,  
zajmującego się poszukiwaniem  
miejsc pochówku ofiar wojen,  
represji i deportacji.  
Miejsce ekshumacji nie zo-  
stało wybrane przypadko-  
wo. Już w 2019 roku na terenie  
dawnego Hołoska Wielkiego  
prowadzono badania, podczas  
Na terenie dawnego  
cmentarza w Hołosku  
we Lwowie trwają  
polsko-ukraińskie prace  
ekshumacyjne szczątków  
żołnierzy Wojska  
Polskiego poległych  
we wrześniu 1939 roku  
podczas obrony Lwowa.  
Prace rozpoczęły się 25  
sierpnia i potrwają do 2  
października 2026 roku.  
Według informacji przeka-  
zanych przez Ukraiński Insty-  
tut Pamięci Narodowej, do 14  
września odnaleziono szcząt-  
ki 90 osób, z czego 89 zosta-  
ło już ekshumowanych. Wśród  
nich zidentyfikowano szczątki  
siedmiu żołnierzy Wehrmach-  
tu, natomiast pozostałe należą  
do żołnierzy Wojska Polskiego.  
Prace prowadzi Instytut Pa-  
mięci Narodowej we współ-  
których odnaleziono ślady mo-  
Celem ekshumacji jest odna- do dalszych badań, w tym ana- guzików, klamer, a także przed- gił żołnierzy Wojska Polskiego  
poległych we wrześniu 1939  
roku. Tegoroczne prace stano-  
wią kolejny etap działań ma-  
jących na celu odnalezienie,  
przy udziale Ministerstwa Kul- ją archeologiczne odsłonięcie  
wcześniej o odkryciu ponad 350 czący Ukraińskiego Instytutu  
żołnierzom spoczywającym na  
terenie dzisiejszej Ukrainy.  
tury i Dziedzictwa Narodowego  
RP oraz Konsulatu Generalnego  
RP we Lwowie.  
i dokumentację mogił, oględzi- przedmiotów, głównie elemen- Pamięci Narodowej. Ołeksandr  
ny antropologiczne szczątków  
oraz zabezpieczenie materiału – wojskowych oraz cywilnych  
tów umundurowania i odzieży  
Ałfiorow spotkał się z przed-  
stawicielami polskiego IPN,  
ŹRÓDŁO: NA PODSTAWIE IPN/UIPN  
nr 18 (502) 15–29 września 2026  
8
Wydarzenia  
www.kuriergalicyjski.com  
„Pamiętajmy o nich, bo wtedy żyją…”  
dokończenie ze strony 1  
TEKST I ZDJĘCIA  
KRZYSZTOF SZYMAŃSKI  
W tym roku w upamiętnieniu wzięła  
udział liczna delegacja. PTOnGW repre-  
zentowali Bogdan Lupa, Krzysztof i Halina  
Rumińscy i Władysław Cipyk. Z ramienia  
Konsulatu Generalnego obecni byli kon-  
sulowie Dorota Dmuchowska i Michał  
Bogdanowicz wraz ze współpracownika-  
mi. Obie polskie szkoły reprezentowali  
harcerze oraz uczniowie starszych klas  
wraz z Teresą Pakosz z liceum nr 24 i Alek-  
PRACE PRZY MOGILE W MALECHOWIE W 1995 R. JAŚNIEJSZY  
FRAGMENT TERENU – WŁAŚCIWE MIEJSCE POCHÓWKU. STOJĄ OD  
LEWEJ: TADEUSZ PESZEK, LESZEK KRUK I KRZYSZTOF RUMIŃSKI  
sandrem Gułym, dyrektorem liceum nr 10  
im. św. Marii Magdaleny. Jako historyk,  
Aleksander Guły przygotował o każdym  
miejscu pochowku krótką notkę histo-  
POŚWIĘCENIE ZBIOROWEJ MOGIŁY NA CMENTARZU W MALECHOWIE  
ryczną, zawierającą informację o walkach, spoczywa tu około 120 żołnierzy. Do  
ziemne groby zdobią proste drewniane  
krzyże. Wokół las, cisza i najlepsze miejsce  
do zastanowienia się nad bohaterskim czy-  
nem zwykłego żołnierza.  
Miejsce to jest nacechowane pewny-  
mi tragicznymi wydarzeniami. Mianowi-  
które się w tych miejscowościach toczyły  
i o dowódcach polskich oddziałów. Oprawę  
chwili pisania tego artykułu wydobyto  
już ponad 90 szczątków żołnierzy WP  
modlitewną zapewnił o. Sławomir Bystry i – ciekawostka – 7 żołnierzy Wermachtu.  
z kościoła św. Antoniego. Interesujące jest to, że podczas przekla-  
Objazd rozpoczęto tradycyjnie od dania drogi przez ten cmentarz w latach  
zbiorowej mogiły na cmentarzu w Male- 1970–1980. strona niemiecka ekshumo- cie, grobla pomiędzy rozległymi stawami  
chowie. Spoczywają tu żołnierze, których wała swoich żołnierzy. Nie było tu mogiły janowskimi była jedynym miejscem do  
szczątki zostały w latach 1990. ekshumo- zbiorowej, szczątki zaś chowano w od- przejścia pomiędzy nimi. Z jednej strony  
wane w okolicznych wsiach. Jest to jedna dzielnych grobach. Niestety później ten broniły jej oddziały polskie, a z drugiej  
z pierwszych takich mogił powstałych teren wyrównano spychaczami i oddano  
dzięki inicjatywie PTOnGW i jej ówczesne- pod ogródki działkowe. Mimo wszystko  
strony w nocy podeszły oddziały, wyco-  
fujące się po walkach w lasach jaworow-  
go prezesa Eugeniusza Cydzika.  
PTOnGW upamiętniło i te pochówki sym- skich. Oddziały te wzięto za niemieckie  
bolicznym pomnikiem. i zaczęto ostrzeliwać. Zawiązała się bra-  
Dalej jedziemy do miejscowości Jaśni- tobójcza walka, która przyniosła ofiary po  
Przed modlitwą konsul Dmuchowska  
podkreśliła, że „…spotykamy się przy tych  
grobach 17 września w dniu, którego data  
jest dla Polaków symboliczna. Bowiem ten  
ska, która leży już poza Lwowem. Tu na  
miejscowym cmentarzu przy cerkwi jest  
obu stronach. To one spoczywają w cieniu  
dębu na kwaterze wojskowej.  
dzień zapoczątkował wielki exodus Pola- zbiorowa mogiła polskich żołnierzy, któ-  
Ostatnim miejscem są tzw. „Trzy Kop-  
ce”. Tu też dzięki staraniom PTOnGW usta-  
ków, zmiany terytorialne oraz tragiczne  
losy polskich rodzin, które tutaj zmieniły  
rą opiekuje się PTOnGW. I tu też miała  
miejsce informacja historyczna, modlitwa wiono symboliczny krzyż, upamiętniający  
się z dnia na dzień”. Jednocześnie konsul po- oraz złożenie kwiatów i zniczy. Uczestni- tych żołnierzy, którzy zadali oddziałom  
dziękowała, szczególnie młodzieży, za ak- cy upamiętnienia na chwilę zatrzymują się  
tywny udział w tym upamiętnieniu i zaape- w refleksji nad minionymi wydarzeniami,  
niemieckim znacznych strat. Walcząc na  
terenach lasów jaworowskich polskie  
oddziały stawiały zacięty opór elitarnej  
jednostce Wermachtu „Germania”. Straty  
Niemców były tak znaczne, że jednostkę  
„Germania” musiano rozwiązać. Był to  
lowała do osób starszych o przekazywanie  
tej tradycji właśnie młodzieży. Przy grobie  
a Krzysztof Rumiński demonstruje dawne  
zdjęcia i opowiada o powstaniu mogiły.  
wartę zaciągnęli harcerze. Po krótkiej mo- Okazuje się, że jej lokalizację na cmentarzu  
dlitwie za poległych, kwiaty i zapalone zni- wskazała Eugeniuszowi Cydzikowi jedna  
KWIATY SKŁADA KONSUL DOROTA DMUCHOWSKA  
cze złożyli przedstawiciele Konsulatu.  
O powstaniu tej mogiły opowiedział  
Krzysztof Rumiński, który uczestniczył  
w tych wydarzeniach i pokazał obecnym  
historyczne zdjęcia z tych działań.  
ze starszych mieszkanek wsi, która pamię- pierwszy taki – i chyba jedyny – wypadek  
tała jak ten pochówek powstał po walkach w wojnie obronnej 1939 r.  
w tych okolicach w 1939 r.  
modlitwę za poległych, złożono kwiaty  
Nie jest to miejsce pochówku, a je- i znicze.  
bohaterach, którzy oddali najcenniejsze –  
swe życie – w obronie Ojczyzny.  
Następnie jedziemy za miejscowość  
Janów (ob. Iwano-Frankowe). Tutaj w lesie  
dynie symboliczne upamiętnienie, ponie-  
waż, jak przypuszczam, wielu żołnierzy  
Na zakończenie tegorocznej akcji kon-  
Zwróciłem się z pytaniem o refleksje  
sul Dorota Dmuchowska podziękowała z akcji do konsula Michała Bogdanowicza:  
jest najstarsza mogiła wojskowa – kwate- WP spoczywa nadal w okolicznych lasach  
ra, gdzie spoczywają żołnierze austriaccy, i może kiedyś uda się ich szczątki odna- zwłaszcza młodzieży i zaapelowała, by  
wszystkim, którzy wzięli w niej udział,  
– Pierwszy raz jestem na grobach żoł-  
nierzy polskich, którzy zginęli przy obro-  
W latach 1990.  
węgierscy, ukraińscy i Polacy, polegli w la- leźć, ekshumować i godnie pochować aktywniej dołączali do takich upamięt- nie Lwowa w 1939 roku. Jestem głęboko  
wraz z Tadeuszem  
„
tach 1914, 1918 i 1939. Nad ich wieczystym  
snem czuwa potężny dąb, zaś symboliczne  
zgodnie ze zwyczajem chrześcijańskim.  
Pod symbolicznym krzyżem odmówiono  
nień, bo od tego zależy czy kolejne poko- wzruszony. Widzę, że jest ogromna skala  
Peszkiem i Leszkiem  
lenia będą pamiętały o tych bezimiennych  
tych pochówków. Są to setki naszych żoł-  
nierzy, którzy polegli w obronie Lwowa,  
dzielnie stając przeciwko Wermachtowi.  
Ale pamiętajmy, że było to już po infor-  
macji o przekroczeniu granic Polski przez  
Armię Czerwoną. Robili wszystko co mo-  
gli, by ocalić Lwów, by Niemcy do niego nie  
weszli. Nie wiedzieli o postanowieniach  
paktu Ribbentrop – Mołotow, że Lwów  
zostanie oddany Związkowi Sowieckiemu  
i bronili się dzielnie. Chwała bohaterom!  
A co na to młodzież. Pytam o wrażenia  
uczestniczącą w akcji upamiętnienia Sylwię  
Pyż:  
Krukiem porządkowaliśmy  
ten grób. Było to po prostu  
pole, gdzie spoczywały 64  
trumienki ekshumowanych  
żołnierzy. Stał tu jedynie  
krzyż, który oznaczał  
to miejsce. W tamtym  
czasie prawdopodobnie  
Włodzimierz Popławski  
nagrał film o ekshumacjach  
żołnierzy w okolicznych  
polach i zagrodach  
wiejskich. Ale niestety, nie  
mamy tego filmu, a szkoda,  
bo to był dowód historyczny.  
– Po raz pierwszy jestem na takiej akcji  
objazdowej i jestem pod jej wrażeniem. Jest  
to nauka historii, ale na żywo. Gdy się odwie-  
dza te miejsca, odbiera się to całkiem inaczej,  
niż na lekcjach w szkole. Uważam, że takie  
wyjazdy byłoby celowo organizować dla ca-  
łych klas. Byłoby to pewne wyjście ze strefy  
szkolnej, ze strefy komfortu, wówczas takie  
wiadomości zapadają lepiej w pamięć. Prze-  
każę te wiadomości swoim koleżankom, żeby  
zainteresowały się tymi wydarzeniami.  
Tegoroczna akcja upamiętnienia Polskich  
bohaterów, poległych pod Lwowem zakoń-  
czyła się. Na grobach pozostały kwiaty i zni-  
cze, ale w pamięci młodzieży chyba zapadło  
ziarno, które przyniesie plon w przyszłości.  
KRZYSZTOF RUMIŃSKI  
Kolejnym miejscem jest nieczynny od lat  
1960. cmentarz na Zboiskach. W ubiegłym  
roku odbyły się tu ekshumacje, szczątki  
zostały przeniesione i uroczyście złożone  
w kwaterze żołnierzy 1939 r. w Mościskach.  
Przy pamiątkowym krzyżu również odpra-  
wiono modlitwę i złożono kwiaty i znicze.  
Tradycyjnie kolejnym miejscem był  
cmentarz na Hołosku, na którym obecnie  
są prowadzone wspólne polsko-ukraiń-  
skie prace ekshumacyjne. Orientacyjnie  
PIERWSZA MOGIŁA NA CMENTARZU NA ZBOISKACH – JESZCZE OBŁOŻONA PŁYTAMI CHODNIKOWYMI  
nr 18 (502) 15–29 września 2026  
Wydarzenia  
9
www.kuriergalicyjski.com  
Pierwszy Szczyt Karpacki na Ukrainie  
17 września w miejscowości  
Huta w obwodzie  
Rozmowy dotyczyły współpracy w ra-  
mach Koalicji Antybalistycznej, integracji  
Ukrainy z Unią Europejską, a także kwe-  
stii historycznych ważnych dla relacji  
polsko-ukraińskich.  
Premier RP podkreślił, że w relacjach  
między oboma narodami „prawda zawsze  
jest lepsza niż kłamstwo, nawet ta bardzo  
bolesna”, dziękując Ukrainie za gotowość do  
uwzględniania polskiej wrażliwości w spra-  
wach historycznych.  
Wołodymyr Zełenski zaznaczył z kolei,  
że Polska i Ukraina pozostają partnerami,  
którzy potrafią otwarcie rozmawiać także  
o trudnych tematach, a wspólnym celem  
obu państw jest przeciwstawienie się rosyj-  
skiej agresji.  
iwanofrankiwskim odbył się  
pierwszy Szczyt Karpacki  
(C8), podczas którego Ukraina  
zainaugurowała Karpacką  
Inicjatywę Integracyjną – nowy  
format współpracy państw  
położonych w regionie Karpat.  
W spotkaniu uczestniczyli  
przywódcy oraz przedstawiciele  
ośmiu krajów: Ukrainy, Polski,  
Rumunii, Serbii, Austrii, Czech,  
Słowacji i Węgier.  
Polskę reprezentował premier RP Do-  
nald Tusk, który podkreślił, że obecność  
liderów państw w Ukrainie jest wyrazem  
solidarności z krajem walczącym z rosyj-  
ską agresją oraz wspólnej troski o bezpie-  
czeństwo całego regionu.  
Wspólna deklaracja liderów  
Efektem pierwszego Szczytu Kar-  
packiego było podpisanie wspólnej de-  
klaracji liderów państw uczestniczących  
Nowy format współpracy –  
Karpacka Ósemka  
w
inicjatywie. Dokument przewiduje  
utworzenie stałej platformy politycznego  
dialogu krajów regionu Karpat oraz roz-  
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełen-  
ski poinformował, że szczyt inauguruje  
nowy format dialogu obejmujący wszyst-  
kie państwa karpackie. Powstająca Kar-  
packa Ósemka (C8) ma służyć zacieśnieniu  
współpracy w zakresie bezpieczeństwa,  
Inwestycje i współpraca  
gospodarcza  
Podczas ekonomicznej części szczytu  
zaplanowano udział około 550 przedsta-  
wicieli biznesu. Według strony ukraińskiej  
pozyskiwanie środków europejskich na  
rozwój regionów przygranicznych.  
tylko dla Ukrainy – powiedział polski pre- poczęcie prac nad europejską strategią  
mier podczas szczytu.  
Szef polskiego rządu poinformował prac mają zostać włączeni przedstawi-  
również, że Polska dołączyła do Koalicji ciele rządów, samorządów, środowisk  
Antybalistycznej, skupiającej państwa biznesowych, instytucji finansowych  
i przedsiębiorstwa współpracujące przy i ekspertów.  
Premier RP Donald Tusk podczas wy- rozwoju technologii obrony przed poci- Karpacka Inicjatywa Integracyjna obej-  
makroregionalną dla Karpat. Do dalszych  
Donald Tusk: solidarność  
z Ukrainą i bezpieczeństwo  
regionu  
energetyki, logistyki, infrastruktury oraz przygotowano inwestycyjne i handlowe  
rozwoju gospodarczego regionu.  
porozumienia o wartości około 1 miliarda  
euro w sektorach energetyki, logistyki stąpienia podkreślił, że solidarność z Ukra- skami balistycznymi. Według premiera  
Jak zaznaczył ukraiński prezydent,  
muje osiem państw i ma wspierać rozwój  
Karpaty to nie tylko wspólne dziedzic- i infrastruktury. Zaprezentowanych ma  
two przyrodnicze, ale także strategiczny  
region Europy. Wskazał na potrzebę mo- sowych o łącznej wartości niemal 40 mi- rosyjskie ataki w pobliżu granic Unii Euro- powietrznej.  
iną leży w interesie całej Europy Środko- projekt ma w przyszłości wzmocnić bez- współpracy transgranicznej, bezpieczeń-  
zostać także blisko 100 projektów bizne- wej. Zwrócił uwagę na nasilające się pieczeństwo europejskiej przestrzeni  
stwa energetycznego, infrastruktury trans-  
portowej oraz integracji Ukrainy z Unią  
Europejską.  
dernizacji dróg i kolei, rozwoju połączeń  
energetycznych, zwiększenia możliwości  
transportowych oraz współpracy przy  
liardów euro.  
Uczestnicy zapowiedzieli również  
prace nad stworzeniem makroregional-  
pejskiej i NATO, w tym w rejonie przejścia  
granicznego Dorohusk – Jagodzin.  
Rozmowy o relacjach  
– Jesteśmy tu, aby pokazać naszą soli-  
polsko-ukraińskich  
ŹRÓDŁO: NA PODSTAWIE KANCELARIA  
PREZYDENTA UKRAINY/KANCELARIA  
PREZESA RADY MINISTRÓW RP  
wykorzystaniu zasobów mineralnych i od- nej strategii Unii Europejskiej dla Kar- darność z Ukrainą. Rosyjskie zagrożenie  
nawialnych źródeł energii. pat (EUSCARP), która miałaby ułatwić jest zagrożeniem dla nas wszystkich, nie  
Na marginesie szczytu Donald Tusk  
spotkał się z Wołodymyrem Zełenskim.  
Obchody Święta Wojska Polskiego w Kijowie  
30 sierpnia 2026 roku  
ponieważ to właśnie od 29 do 31 sierpnia  
1920 roku trwała obrona Zamościa, zaś  
organizatorzy chcieli podkreślić znaczenie  
tej bitwy. Starej twierdzy broniła 6 Siczo-  
wa Dywizja Strzelców Ukraińskiej Republi-  
ki Ludowej pułkownika Marka Bezruczki,  
który był również dowódcą obrony miasta  
(awans generalski był efektem tego boju)  
wspomagana przez 31 pułk Strzelców Ka-  
niowskich pod dowództwem majora Mi-  
kołaja Bołtucia. 1 Armia Konna Siemiona  
Budionnego została powstrzymana. Boha-  
terska obrona Zamościa przez Ukraińców  
i Polaków przyczyniła się walnie do poko-  
nania bolszewików w Bitwie Warszawskiej.  
O 11:30 zostały złożone kwiaty pod po-  
mnikiem „Oficerom Armii Ukraińskiej Republi-  
ki Ludowej – urodzonym w Kijowie”. To jedyny  
pomnik w stolicy Ukrainy poświęcony żołnie- na dwie części. Pierwsza poświęcona była odpowiednikiem naszego „Boże coś Polskę”.  
rzom Ukraińskiej Republiki Ludowej. Zebrani  
odśpiewali hymny Ukrainy i Polski, odmówili  
modlitwę w intencji ukraińskich i polskich żoł- odnosiła się do Święta Wojska Polskiego,  
nierzy, następnie delegacja Polaków obywa- rocznicy obrony Zamościa i obecnej zbrod- wikary katedralny. Do katedry Świętego  
teli Ukrainy w osobach Witalija Ostrowskiego niczej agresji rosyjskiej na Ukrainę. Kazanie Aleksandra przybył i swoją obecnością  
i Romana Nikiforuka oraz przybyłego z Polski  
Marka Łukaniuka złożyła kwiaty.  
O 12:15 złożono kwiaty na Cmentarzu  
Bajkowa na kwaterze Żołnierzy Polskich  
poległych w 1920 roku w walkach o wy- bokie wrażenie i stały się dla nich ważnym  
zwolenie Kijowa. Uroczystość miała taki  
sam przebieg jak pod pomnikiem Żołnierzy  
Ukraińskiej Republiki Ludowej.  
O 14:00 rozpoczęła się Msza Święta  
celebrowana w języku polskim (w każdą  
niedzielę Msza Święta w Katedrze Święte- wieństwo dla „bohaterskich Zbrojnych Sił  
go Aleksandra sprawowana jest po polsku),  
której przewodniczył ksiądz biskup Alek- skiewską”. Eucharystię zakończyło odśpie- w chwili obecnej. Opowiedział o polsko-ukra- Federacji Organizacji Polskich na Ukra-  
sander Jazłowiecki, biskup pomocniczy Die- wanie po ukraińsku hymnu „Боже Великий ińskim braterstwie broni i o Polakach, którzy inie, Legionu Polskiego i Klubów Służby  
cezji Kijowsko-Żytomierskiej, który rów- Єдиний, нам Україну храни” („Boże Wiel- teraz walczą i oddają życie w obronie Ukra- Niepodległości.  
nież wygłosił kazanie. Można je podzielić ki, Jedyny, nam Ukrainę chroń” , który jest iny. Podkreślił, że naszym obowiązkiem jest  
pomaganie Ukraińcom w ich bohaterskiej  
walce. Następnie Marek Łukaniuk przed-  
stawił dzieje sojuszu polsko-ukraińskiego  
począwszy od jego zawarcia w kwietniu  
1920 roku. Przedstawił rozmowy pokojowe  
z bolszewikami i zdradę w Rydze (delegacja  
polska zdominowana przez polityków obozu  
narodowego zgodziła się, żeby to bolszewicy  
reprezentowali Ukrainę) i rolę marszałka Jó-  
zefa Piłsudskiego, który po powrocie do wła-  
dzy w 1926 roku wyraził zgodę i wyasygno-  
wał pieniądze na odbudowę w konspiracji Sił  
Zbrojnych Ukraińskiej Republiki Ludowej na  
terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, czego  
wynikiem była służba kontraktowa oficerów  
URL w Wojsku Polskim i ich udział w obronie  
Polski przed najazdem niemieckim i sowiec-  
kim w 1939 roku. Trzecim prelegentem był  
Elchan Nurijew, politolog, dziennikarz i eks-  
pert od spraw Rosji. W swoim wystąpieniu  
w Katedrze Świętego  
Aleksandra w Kiowie  
zabrzmiał najstarszy hymn  
rycerstwa polskiego. Śpiewem  
„Bogurodzicy” uczestnicy  
nabożeństwa z okazji Święta  
Wojska Polskiego rozpoczęli  
modlitwę w intencji Wojska  
Polskiego, Zbrojnych Sił  
Ukrainy, śp. pierwszego  
marszałka Polski Józefa  
Piłsudskiego, śp. atamana  
Symona Petlury, śp.  
generała Marka Bezruczki  
i wszystkich polskich  
WITALIJ OSTROWSKI, KS. WITALIJ RUDENKO, MAREK ŁUKANIUK,  
BP MICHAIŁ ANISZCZENKO, BP ALEKSANDER JAZŁOWIECKI,  
ROMAN NIKIFORUK, MARIA SIWKO  
i ukraińskich żołnierzy  
walczących o Niepodległość  
Polski i Ukrainy w 1920  
roku. Prawdopodobnie po  
raz pierwszy od maja 1920  
roku, kiedy to wojska  
przypadającej tego dnia rocznicy konsekra- Najświętszą Eucharystię koncelebrowali  
cji świątyni Świętego Aleksandra, druga ksiądz Michał Sadownik, duszpasterz Pola- poruszył kwestię bezpieczeństwa państw  
ków w Kijowie i ksiądz Jarosław Chmarski,  
Międzymorza, przestrzegł przed wpływa-  
mi Moskwy ukazując mechanizmy jej dzia-  
łania i podkreślił konieczność współpracy  
Rzeczypospolitej Polskiej  
i Ukraińskiej Republiki  
Ludowej wyzwoliły stolicę  
Ukrainy, Kiów usłyszał tę  
pieśń, która była również  
hymnem rycerstwa  
rusińskiego. Śpiewał ją na  
pewno na polach Grunwaldu  
w 1410 roku Iwan Kosuszyk  
rycerz Ziemi Halickiej, który  
za męstwo w tej bitwie został  
uhonorowany przez króla  
Władysława Jagiełłę nadaniem  
dwóch wsi. To najstarszy  
zapis w polskich kronikach,  
który wymienia z imienia  
rusińskiego rycerza.  
było głębokim przesłaniem wiary, nadziei  
i duchowej refleksji. Celność zawartych  
w nim spostrzeżeń oraz sposób formuło-  
uświetnił tę uroczystość Sylwester Rudy, polsko-ukraińskiej.  
konsul Rzeczypospolitej Polskiej w Kijowie.  
O 15:30 w siedzibie Misji Stauropigii  
Swoją obecnością wydarzenie to za-  
szczycili ksiądz biskup Michaił Aniszczen-  
ko - biskup Komeński szef Misji, egzarcha  
wania myśli wywarły na uczestnikach głę- Patriarchatu Ekumenicznego na Ukrainę,  
która mieści się przy cerkwi Świętego An- patriarchy ekumenicznego gospodarz miej-  
drzeja, rozpoczęło się spotkanie poświę- sca; ksiądz biskup Aleksander Jazłowiecki,  
przeżyciem duchowym. Modlitwa wiernych  
ułożona przez organizatorów zawierała we- cone rocznicy obrony Zamościa. Najpierw  
pastor porucznik Witalij Rudenko, Maria  
Siwko, Roman Nikiforuk i generał Aleksan-  
der Wołkoński.  
Uroczystości obchodów Święta Wojska  
Polskiego w Kijowie zostały zorganizowane  
zwania o błogosławieństwo dla Polskich Sił  
Zbrojnych, aby „nigdy nie musiały w walce  
Witalij Ostrowski zapoznał zgromadzonych  
z historią obrony „Padwy Północy” przed  
udowadniać swej siły” oraz o błogosła- bolszewikami, omówił rolę 6 Dywizji Strzel-  
ców Siczowych i samego generała Marka  
Ukrainy, żeby zwyciężyły agresję mo- Bezruczki w tych walkach oraz ich znaczenie z inicjatywy Fundacji „Polonia – Ruthenia”,  
Uroczystości Święta Wojska Polskiego  
celowo zostały przeniesione na 30 sierpnia,  
MAREK ŁUKANIUK  
nr 18 (502) 15–29 września 2026  
10  
Kurierowe rozmowy  
www.kuriergalicyjski.com  
„Ossoliński” w drodze do Wiednia  
w bezpośrednim sąsiedztwie daw-  
nego miejsca pochówku. W krypcie  
pod tablicą została umieszczona urna  
z ziemią pobraną z przybliżonego  
miejsca pierwotnego grobu. Dzięki  
temu symboliczny grób ma bardzo  
konkretny związek z rzeczywistym  
miejscem pochówku.  
przedstawicieli różnych środo-  
wisk naukowych, polonijnych  
i kulturalnych. Uroczystości zakoń-  
czyły się właśnie takim wspólnym  
spotkaniem.  
Chcieliśmy przy tej okazji pokazać, że  
pamięć o Ossolińskim nie ogranicza  
się wyłącznie do jego grobu. Dlatego  
ważnym elementem naszych dzia-  
łań było również przypominanie jego  
związków z Baden.  
W tym kontekście szczególnie cenna  
była działalność Ewy Reutt z Rollett-  
museum. W maju 2026 roku zorgani-  
zowaliśmy również wyjazd „Śladami  
O poszukiwaniu  
–
zaginionego grobu  
Józefa Maksymiliana  
Ossolińskiego, jego  
związkach z Wiedniem  
i inicjatywie, dzięki której  
jego nazwisko znalazło  
się na pociągu łączącym  
Wrocław ze stolicą  
Austrii, z redaktorami  
„Poloniki” SŁAWOMIREM  
IWANOWSKIM  
Tablica  
i
krypta powstały dzięki  
prywatnej inicjatywie i prywatnym  
środkom Haliny i Sławomira Iwa-  
nowskich, Ewy i Krzysztofa Korbie-  
lów oraz Stanisława Tepera. Tablicę  
wykonał jego Zakład Kamieniarski  
w Jordanowie. Bardzo ważna była  
także życzliwość zarządcy cmenta-  
rza Waltera Poisa, księdza dr. Mi-  
chaela Wolfa oraz kierowniczki Mu-  
zeum Dzielnicowego Favoriten Ewy  
Fischer. Dzięki akceptacji naszych  
i KRZYSZTOFEM  
KORBIELEM – rozmawia  
DOROTA STROJNOWSKA.  
hrabiego Ossolińskiego  
w
Baden”.  
Odwiedziliśmy Rollettmuseum, gdzie  
o związkach Ossolińskiego z miastem  
opowiadała Ewa Reutt, autorka waż-  
nej publikacji na ten temat, a także  
dawną rezydencję hrabiego – pałac  
Braiten. Chcieliśmy w ten sposób po-  
kazać, że pamięć o Ossolińskim jest  
obecna nie tylko w Wiedniu, lecz tak-  
że w Baden. Pani Reutt przygotowała  
także wystawę poświęconą badeń-  
skim działaniom Ossolińskiego.  
DS.: Od lat szliście Panowie  
tropem wielkiego archiwisty  
i kolekcjonera, założyciela Za- planów przez te osoby mogliśmy  
kładu Narodowego im. Osso- zrealizować pomysł właśnie w tym  
lińskich we Lwowie, obecnie  
działającego we Wrocławiu.  
Najpierw ustaliliście miejsce  
pierwotnego pochówku…  
miejscu.  
Cieszy nas, że mogliśmy w ten spo-  
sób przybliżyć postać Ossolińskiego  
również Wiedeńczykom, a szerzej  
– Austriakom. Był przecież nie tyl-  
Red.: To było dla nas bardzo ważne, bo  
DS.: Nie spoczęliście Panowie  
na laurach. Kolejnym pomy-  
słem upamiętnienia było na-  
danie nazwiska Ossolińskiego  
pociągowi z Polski do Wiednia.  
Red.: Pomysł wydawał nam się bar-  
dzo naturalny. Skoro Ossoliński był  
człowiekiem, który symbolicznie  
łączy Polskę i Austrię, uznaliśmy, że  
jego imię powinno pojawić się rów-  
nież na trasie kolejowej łączącej oba  
SŁAWOMIR IWANOWSKI (OD LEWEJ) I KRZYSZTOF KORBIEL,  
REDAKTORZY „POLONIKI”, WITAJĄ POCIĄG „OSSOLIŃSKI” W WIEDNIU  
PAN, Muzeum Dzielnicowego Favo- której poprzednikiem była Biblioteka  
tury Wiednia, zlikwidowano jego Polonia.  
riten i Rollettmuseum w Baden. Ho- Nadworna, kierowana niegdyś przez kraje. Tym bardziej, że 2026 rok Sejm  
milię podczas nabożeństwa wygło- Ossolińskiego. RP ustanowił Rokiem Józefa Maksy-  
że Ossoliński rzeczywiście łączy lu- sili księża Jerzy Tusk i Artur Stępień. Mamy nadzieję, że uroczystość ta na miliana Ossolińskiego. Skoro z Pol-  
najstarszą część, a na części tego te- Red.: Ta uroczystość pokazała nam,  
renu powstał Waldmüllerpark.  
W 2024 roku na terenie dawnego  
dzi i miejsca – Wiedeń, Lwów i Wro- Odsłonięcia tablicy pamiątkowej do- stałe wpisała to miejsce w kalendarz  
ski do Austrii jeżdżą pociągi o takich  
historycznej pamięci austriacko-pol- nazwach jak Chopin, Sobieski, to dla-  
skiej i utrwali pamięć o wielkim Po- czego nie Ossoliński?  
cmentarza rozpoczęły się prace ar- cław, a także Polskę, Austrię i Ukra- konał ambasador RP w Austrii Zenon  
cheologiczne związane  
nowego osiedla. To był więc ostatni  
moment, w którym można było pod- tkali się przedstawiciele instytucji,  
jąć działania. Zaczęliśmy analizować które przechowują i rozwijają jego  
stare księgi cmentarne i plany kwa- dziedzictwo.  
z
budową  
inę. Bardzo zależało nam na tym, żeby  
Kosiniak-Kamysz.  
przy jego symbolicznym grobie spo- Szczególnie symboliczna była obec- laku, który tak mocno związał swoje  
6 lutego 2026 roku zwróciliśmy się  
do PKP Intercity z oficjalnym wnio-  
skiem o nadanie jednemu z pociągów  
kursujących między Polską a Au-  
ność przedstawicieli trzech miast  
związanych z Ossolińskim. Wrocław  
życie z tym miastem.  
reprezentowała dr Agata Janiak, któ- DS.: Wydarzenie miało także  
ter, a także rozmawiać z archeologami  
prowadzącymi badania.  
W uroczystości uczestniczyli m.in.  
ambasador RP w Austrii Zenon Kosi- du Narodowego im. Ossolińskich dr.  
ra odczytała list dyrektora Zakła- drugą część – w sali pobliskie- strią, np. na trasie Wrocław–Wiedeń,  
go kościoła, w której odbywają nazwy „Ossoliński”. W uzasadnieniu  
Udało się nam ustalić, że Ossoliń- niak-Kamysz, przewodniczący Rady  
Łukasza Kamińskiego. Z Lwowskiej  
Narodowej Naukowej Biblioteki Red.: Drugą częścią obchodów było  
się polskie msze.  
podkreślaliśmy, że byłby to nie tylko  
sposób na upamiętnienie wybitne-  
ski został pochowany w najstarszej,  
10. dzielnicy Wiednia Marcus Franz,  
katolickiej części cmentarza – do- dr Katharina Kaska z Austriackiej  
Ukrainy im. W. Stefanyka – dawne- spotkanie w sali parafialnej kościo- go Polaka, ale również symboliczny  
Biblioteki Narodowej– oraz przed- go Ossolineum przyjechała dr Ilona ła Królowej Pokoju, gdzie mogliśmy most historyczny i kulturalny mię-  
stawiciele wiedeńskich instytucji Oleksiw, a Wiedeń reprezentowała kontynuować rozmowę o Ossoliń- dzy Polską i Austrią.  
kładnie tej, na której prowadzono  
prace archeologiczne. Choć nie ma  
już szczegółowych planów ani ksiąg, i Polonii. Byli również przedstawi- dr Katharina Kaska z Austriackiej  
skim i jego związkach z Austrią.  
Była to również okazja do spotkania  
Początki rzeczywiście były trudne.  
Otrzymaliśmy z PKP Intercity odpo-  
wiedź, że przewoźnik nie ma planów  
nadania nazwy „Ossoliński” żadne-  
mu z pociągów jadących do Wied-  
nia. Jednocześnie wskazano nam,  
że decyzje dotyczące nazw pocią-  
gów są podejmowane we współpracy  
z organizatorem przewozów – Mini-  
strem Infrastruktury – oraz kolejami  
zagranicznymi.  
Nie chcieliśmy jednak na tym po-  
przestać. Zwróciliśmy się więc  
o poparcie inicjatywy do Marszałka  
Województwa Małopolskiego Łuka-  
sza Smółki. Było dla nas ważne, aby  
podkreślić także małopolskie związ-  
ki Ossolińskiego. Urodził się w Woli  
Mieleckiej na Rzeszowszczyźnie  
(obecnie woj. Podkarpackie), ale jego  
nazwisko i dziedzictwo są z wyboru  
mocno związane z Tęczynem i dzi-  
siejszą gminą Krzeszowice.  
udało się z dużym prawdopodobień- ciele Szkoły Polskiej, Stacji Naukowej  
stwem określić miejsce pochówku.  
Z tego miejsca pobraliśmy ziemię,  
która następnie została umieszczona  
w urnie i złożona w symbolicznym  
grobie.  
Biblioteki Narodowej – instytucji,  
DS.: Finałem działań Panów  
Redaktorów było odsłonię-  
cie tablicy na współczesnym  
pobliskim cmentarzu Matzle-  
insdorf. Termin poświęcenia  
symbolicznego grobu zbiegł się  
z przygotowaniami do inaugu-  
racji Roku Ossolińskiego.  
Red.: Było to dla nas rzeczywiście  
bardzo wzniosłe wydarzenie. Zale-  
żało nam przede wszystkim na tym,  
aby przywrócić w Wiedniu pamięć  
o Ossolińskim. Choć jego pierwot-  
ny grób nie zachował się, chcieliśmy  
stworzyć miejsce, do którego można  
przyjść, zapalić znicz, złożyć kwiaty  
i po prostu zatrzymać się na chwilę  
przy pamięci o człowieku tak bardzo  
zasłużonym zarówno dla Polski, jak  
i dla Austrii.  
Traktowaliśmy tę inicjatywę jako  
coś więcej niż tylko nadanie nazwy  
pociągowi. Chodziło o to, żeby jadąc  
z Polski do Wiednia albo z Wiednia do  
Polski, tysiące pasażerów miały oka-  
zję zetknąć się z nazwiskiem czło-  
wieka, który był ważną postacią obu  
tych przestrzeni kulturowych.  
Wybraliśmy współcześnie funk-  
cjonujący Ewangelicki Cmen-  
tarz Matzleinsdorf, znajdujący się  
POCIĄG „OSSOLIŃSKI” RELACJI POZNAŃ – WIEDEŃ  
nr 18 (502) 15–29 września 2026  
Wydarzenia  
11  
www.kuriergalicyjski.com  
Przełomem  
było wsparcie naszej inicjatywy  
przez ambasadora RP w Austrii Ze- Austrii w Polsce Nicole Greismaier;  
nona Kosiniaka-Kamysza, dla któ- wiceprezydent Wrocławia, przewod- „Ossoliński”, przemierzający trasę  
rego ważne są nie tylko współczesne niczący Rady Kuratorów Zakładu między Polską i Austrią, jest więc  
polsko-austriackie związki, ale tak- Narodowego im. Ossolińskich Grze- w pewnym sensie materialnym sym- hr. Ossolińskiego przez Zakład  
że te historyczne łączące oba kraje. gorz Roman; dyrektor Zakładu Na- bolem tych związków. Narodowy im. Ossolińskich,  
rodowego im. Ossolińskich dr Łukasz I o to nam od początku chodziło: nie  
DS.: Udało się! Uroczysta inau- Kamiński, dr Edward Wąsiewicz, tylko o kolejną tablicę czy kolejną  
guracja odbyła się na peronie konsul honorowy Republiki Austrii uroczystość, ale o to, żeby nazwi- Polską Akademię Nauk, Uni- Ossolińskiego swoje cegiełki. Nasze  
wrocławskiego dworca 3 wrze- we Wrocławiu i Opolu, wicedyrektor sko Józefa Maksymiliana hr. Osso- wersytet Wiedeński oraz Uni- czasopismo ukazuje się nieprzerwa-  
w
naszych staraniach PKP Intercity Dariusz Grajda; Za- największe dzieło – Zakład Narodo- pt. Der (un) vergessene Wiener[  
stępczyni Szefa Misji w Ambasadzie wy im. Ossolińskich – ma dziś swo- (Nie)zapomniany wiedeńczyk],  
ją siedzibę we Wrocławiu. Pociąg która odbyła się w czerwcu  
w Ossolineum we Wrocławiu w li-  
stopadzie, gdzie także przedstawimy  
referaty. Mamy również kolejne za-  
w
Wiedniu, zorganizowanej proszenia, ale o tym opowiemy na-  
w dwustulecie śmierci J. M. stępnym razem. Rok Ossolińskiego  
trwa…  
Cieszymy się, że jako redaktorzy pi-  
Austriacką Bibliotekę Narodo- sma Polonii austriackiej „Polonika”  
wą, Instytut Polski w Wiedniu, mogliśmy dołożyć do obchodów Roku  
śnia 2026 roku. To wielka sa- ds. Narodowej Biblioteki Ossolineum  
lińskiego zaczęło mocno funkcjo- wersytet Wrocławski.  
nować przestrzeni publicznej Red. Program dwudniowej sesji był  
Nie znaleźliśmy się w gronie ofi- – zarówno w Wiedniu i Baden, jak  
nie od 31 lat w Austrii, a działania  
upamiętniające Józefa Maksymilia-  
bardzo bogaty, znakomici naukow- na Ossolińskiego są jednymi z wielu,  
tysfakcja dla wszystkich.  
dr Dorota Sidorowicz-Mulak.  
w
Red.: Oczywiście, to dla nas ogromna  
satysfakcja. Kiedy w lutym występo- cjalnych uczestników uroczystości  
waliśmy z tym pomysłem do PKP In- we Wrocławiu 3 września, ale nasz  
i w Polsce. Żeby był obecny nie tylko  
w książkach i bibliotekach, lecz tak- i zainteresowania Ossolińskiego. My  
cy przedstawili życiorys, dokonania  
które podejmujemy, aby pielęgnować  
za granicą polską historię i pamięć  
tercity, nie wiedzieliśmy jeszcze, czy udział w tym wydarzeniu miał epi- że w świadomości współczesnych opowiedzieliśmy o pogrzebie, który o ludziach ją tworzących.  
uda się go zrealizować. Tym bardziej  
cieszy nas, że imię Ossolińskiego  
rzeczywiście trafiło na pociąg łączą- Dla nas jest w tym wydarzeniu coś  
zod wiedeński: 4 września przywi- ludzi.  
taliśmy „Ossolińskiego” w Wiedniu. Możemy się już cieszyć „naszym”  
pociągiem i to jest świetne uczucie.  
stał się manifestacją uczuć patrio-  
tycznych i jednocześnie podkreślił  
poważanie, jakim cieszył się Osso- upamiętnianie polskich śla-  
DS.: Dzięki Panów działalności  
cy Wrocław z Wiedniem.  
W nadaniu imienia na wrocławskim  
dworcu uczestniczyli PT. Prezes Za- życia był związany z Wiedniem, tu- nazwa  
bardzo symbolicznego. Ossoliński  
przez większość swojego dorosłego DS.: Symboliczny pochówek,  
pociągu,  
rządu PKP Intercity, Janusz Mali- taj mieszkał, pracował, pełnił funk- ki i spacery to nie wszystko.  
liński oraz o wiedeńskich miejscach  
z nim związanych. Nasze referaty  
wyciecz- spotkały się z dużym zainteresowa- tuluję i życzę serdecznie wielu  
niem słuchaczy. kolejnych sukcesów w działal-  
Panowie Zostaliśmy zaproszeni do udzia- ności na rzecz krzewienia pol-  
także w konferencji naukowej łu w konferencji, która odbędzie się skości na austriackiej niwie.  
dów w Austrii nabrało nowych  
aspektów i kontekstów. Gra-  
nowski; Wiceprezes Zarządu PKP SA,  
przewodniczący Rady Nadzorczej  
cję prefekta Biblioteki Nadwornej  
i tutaj zmarł. Z drugiej strony jego  
Uczestniczyliście  
Zagadki dawnego Stanisławowa oczami młodych odkrywców  
odpowiada na potrzeby młod-  
szych uczestników, dla których  
historia może stać się czymś  
więcej niż zbiorem dat i nazwisk.  
– Dla mnie inicjatywa „Sta-  
nisławów oczyma młodzieży”  
i jej kontynuacja w formie gry  
terenowej oznaczają przede  
wszystkim popularyzację hi-  
storii i kultury, a tym samym  
rozwój zainteresowania tymi  
dziedzinami wśród dzieci  
i młodzieży. Myślę, że w na-  
szych czasach jest to szczegól-  
nie ważne, ponieważ historii  
trzeba uczyć się zawsze, żeby  
wiedzieć więcej o swoim kraju  
12 września ulice Iwano-  
Frankiwska ponownie  
stały się przestrzenią  
do odkrywania historii  
dawnego Stanisławowa.  
W ramach projektu  
„Stanisławów oczyma  
młodzieży – kontynuacja”  
odbyła się gra terenowa,  
podczas której uczestnicy  
wyruszyli na siedem  
różnych tras, poznając  
miejsca związane  
z historią miasta.  
ANNA SEMEROWA  
TEKST  
i swoim mieście. A kiedy można  
poznawać ją w ciekawy i anga-  
EUGENIUSZ ANDRUSIAK  
ZDJĘCIA  
żujący sposób, jest to nie tylko  
łatwiejsze, ale także może spra-  
wiać dużo radości i zaintereso-  
wać każdego – mówiła Angeli-  
ręki”. Było to z pewnością nie- na Husenycia, koordynatorka  
zwykłe doświadczenie dla mło- wolontariuszy Centrum Kultu-  
czestnicy zostali podzie-  
leni na drużyny, a każda  
z nich otrzymała własną  
wolontariuszy Centrum Kultu- podczas gdy dla młodych ludzi  
ry Polskiej i Dialogu Europej- mogą one stać się historiami  
U
trasę. Zadaniem zespołów było skiego, którzy wcielili się w po- mieszkańców, domami znanych  
dzieży  
–
powiedziała Anita  
ry Polskiej i Dialogu Europej-  
dotarcie do kolejnych punktów,  
rozwiązanie przygotowanych  
zagadek oraz wykonanie zadań  
stacie historyczne, uczestnicy  
mogli na chwilę przenieść się  
w przeszłość i spojrzeć na mia- mi. Myślę, że najważniejszym  
postaci i miejscami związany- Czirkowa, koordynatorka pro- skiego w Iwano-Frankiwsku.  
mi z ciekawymi opowieścia- jektów Centrum Kultury Pol-  
skiej i Dialogu Europejskiego  
Finałem wydarzenia była  
również prelekcja prof. Woło-  
dymyra Wełykoczoho z Kar-  
packiego Uniwersytetu Naro-  
związanych z historią i dzie- sto z perspektywy jego daw- powodem kontynuacji pro- w Iwano-Frankiwsku.  
dzictwem Stanisławowa. Wy- nych mieszkańców.  
jektu jest chęć dzielenia się tą  
Gra terenowa stała się więc  
korzystując wskazówki i kody  
QR, uczestnicy mogli spojrzeć  
na dobrze znane ulice i miejsca  
z zupełnie innej perspektywy.  
Na trasach znalazły się m.in.:  
pomnik Adama Mickiewicza, to po prostu budynki i uliczki,  
pomnik Ignacego Kamińskie-  
– Uważam, że kontynuacja  
projektu przede wszystkim  
pokazuje, jak duże jest zain- cie opisane w książkach hi- ale również formą edukacji, któ- jeszcze lepiej poznać histo-  
teresowanie młodzieży histo- storycznych, mając możliwość ra pozwala łączyć wiedzę z dzia- rię Stanisławowa i spojrzeć na  
wiedzą. Podczas gry uczestni- nie tylko sposobem na poznawa- dowego im. Wasyla Stefanyka,  
cy sami wcielali się w posta- nie historii konkretnego miasta, która pozwoliła uczestnikom  
rią miasta. Dla wielu z nas są  
opowiedzenia o życiu swoich  
bohaterów niejako „z pierwszej  
łaniem, zabawą i współpracą.  
Taka forma szczególnie dobrze  
miejskie dziedzictwo w szer-  
szym kontekście.  
Gra terenowa pokazała, że  
historia nie musi być jedynie  
go, Pałac Potockich, Kolegiata,  
Uniwersytet Medyczny, Kole-  
gium Jezuitów oraz okolice Li-  
ceum nr 3. Poszczególne dru-  
opowieścią  
z
podręczników.  
Może być czymś, czego można  
doświadczyć podczas space-  
ru ulicami miasta. Odkrywając  
kolejne miejsca i rozwiązując  
zagadki, młodzież oraz dorośli  
mogli samodzielnie poznawać  
przeszłość Stanisławowa i do-  
strzec jej ślady we współcze-  
snym Iwano-Frankiwsku.  
Gra terenowa „Stanisławów  
oczyma młodzieży – kontynu-  
acja” została współfinansowa-  
na ze środków Kancelarii Se-  
natu Rzeczypospolitej Polskiej  
w ramach konkursu ofert na  
realizację zadań publicznych  
w zakresie opieki nad Polonią  
i Polakami za granicą: Senat –  
Polonia 2026.  
żyny startowały  
w
różnych  
punktach, dzięki czemu każ-  
da z nich przemierzała miasto  
w innej kolejności.  
Każda ulica ma swoją hi-  
storię, a każdy budynek może  
być świadkiem czyjegoś ży-  
cia. To właśnie takie spojrzenie  
na miasto, przez pryzmat jego  
mieszkańców, ich codzienności  
i losów, stało się jednym z ele-  
mentów gry terenowej. Uczest-  
nicy mieli możliwość nie tylko  
poznawać fakty historyczne,  
ale także „spotkać” ludzi, któ-  
rzy kiedyś tworzyli Stanisła-  
wów. Dzięki zaangażowaniu  
nr 18 (502) 15–29 września 2026  
12  
Kurier kulturalny  
www.kuriergalicyjski.com  
Odkrywanie zapomnianego dziedzictwa polskiej muzyki  
„Spacer po muzycznym Lwowie” we Wrocławiu  
W Klubie Muzyki  
Muzykolog zwrócił  
uwagę, że obraz  
i Literatury we Wrocławiu  
odbyło się spotkanie z dr.  
Michałem Piekarskim,  
muzykologiem, badaczem  
historii muzyki  
muzycznego Lwowa  
jest dziś często  
bardzo uproszczony.  
– Lwów jest często  
zapomniany, jeżeli  
chodzi o jego muzykę, bo  
pamięta się wyłącznie  
o piosenkach ulicznych  
i kabaretowych.  
i pracownikiem naukowym  
Polskiej Akademii Nauk.  
Wykład zatytułowany  
„Spacer po muzycznym  
Lwowie. Między operą,  
kościołem, towarzystwem  
muzycznym i prywatnymi  
salonami” został  
zorganizowany przez  
Towarzystwo Miłośników  
Lwowa i Kresów  
Południowo-Wschodnich  
Oddział Wrocławski.  
Wydarzenie cieszyło  
się bardzo dużym  
Nieznanemu Żołnierzowi,  
którego grób znajduje się  
w Warszawie – podkreślił  
muzykolog.  
Szczególną uwagę poświę-  
cił zapomnianym dziełom pol-  
skiej muzyki symfonicznej.  
– Druga Symfonia Adama Soł-  
tysa, skomponowana w cza-  
sie II wojny światowej i pra-  
wykonana już w powojennym  
Lwowie, to rewelacyjne dzieło  
polskiej muzyki symfonicz-  
nej. W Warszawie zabrzmiało  
zaledwie raz w ubiegłym roku  
i wciąż pozostaje niemal nie-  
znane – zaznaczył.  
Tymczasem to tylko  
mały wycinek całej  
kultury muzycznej  
miasta, w którym  
brzmiały symfonie,  
kwartety, opery  
i koncerty fortepianowe  
– podkreślił.  
Podczas wykładu przybliżył  
sylwetki wielu kompozytorów  
związanych ze Lwowem, m.in.  
Karola Mikulego, ucznia Fry-  
deryka Chopina, Mieczysława  
Sołtysa, Ludomira Różyckie-  
go, Józefa Kofflera czy Adama  
Sołtysa.  
zainteresowaniem, a sala  
Klubu Muzyki i Literatury  
wypełniła się niemal do  
ostatniego miejsca.  
Prelegent przypomniał  
również, że przez XIX  
wiek Lwów i Warszawa  
pozostawały ze sobą  
w stałym dialogu  
TEKST I ZDJĘCIA  
EUGENIUSZ SAŁO  
artystycznym. –  
Wśród przywołanych pod-  
potkanie miało wyjątko- czas wykładu postaci znalazł  
wy charakter, obok opo- się m.in. Mieczysław Sołtys –  
Warszawa i Lwów  
historykom muzyki, jednak jakie opery stworzył  
wzajemnie na siebie  
reagowały. W drugiej  
połowie XIX wieku  
i bezpośrednio przed  
I wojną światową to  
właśnie we Lwowie  
odbywała się większość  
prapremier polskich  
oper, ale także dzieł  
zagranicznych, między  
innymi Wagnera  
S
wieści o muzycznej hi- kompozytor, dyrygent i wielo- niewiele osób potrafi dziś wy-  
i jakie były ich tytuły.  
Prawie nikt nie pamięta,  
że skomponował kantatę  
„Nieznany żołnierz”,  
storii Lwowa uczestnicy mogli  
letni dyrektor Konserwatorium  
Towarzystwa  
mienić jego dzieła.  
usłyszeć również utwory wy- Galicyjskiego  
konane przez samego prelegen- Muzycznego we Lwowie. Jak  
Wiemy, że Mieczysław  
Sołtys był, ale mało kto  
wie, co komponował,  
ta na fortepianie.  
zauważył dr Michał Piekarski,  
nazwisko Sołtysa jest znane  
poświęconą poległemu  
Dr Michał Piekarski po raz  
pierwszy zaprezentował swój  
wykład wrocławskiej publicz-  
ności. Jak zaznaczył, chciał przy-  
pomnieć Lwów jako miasto, które  
przez stulecia było jednym z naj-  
ważniejszych centrów polskiej  
ieuropejskiejkulturymuzycznej.  
czy kompozytorów  
włoskich. Sceny  
Przedstawiłem  
warszawska i lwowska  
konkurowały ze sobą,  
a wielu kompozytorów  
warszawskich  
spacer po  
„
muzycznym Lwowie jako  
ważnym ośrodku muzyki  
polskiej i europejskiej od  
czasów Rzeczypospolitej  
Przedrozbiorowej po koniec  
lat czterdziestych XX  
wystawiało swoje  
utwory najpierw we  
Lwowie – mówił dr  
Piekarski.  
wieku. Pokazałem Lwów  
jako ważny ośrodek muzyki  
sakralnej, operowej,  
symfonicznej oraz miejsce  
salonów muzycznych  
Jak podkreślił dyrektor Klu-  
bu Muzyki i Literatury Ry-  
szard Sławczyński, wyda-  
rzenie doskonale wpisało się  
w wieloletnią działalność in-  
stytucji na rzecz popularyzo-  
wania dziedzictwa Kresów.  
MICHAŁ PIEKARSKI  
nr 18 (502) 15–29 września 2026  
Kurier kulturalny  
13  
www.kuriergalicyjski.com  
XX wieku, którzy  
pozostawali wierni  
wielkim tradycjom,  
a jednocześnie byli  
niezwykle nowatorscy  
– powiedziała.  
– Klub Muzyki i Literatury  
funkcjonuje na rynku kultu- po spotkaniu.  
ry miasta Wrocławia od 1959  
roku. Obok muzyki i literatu-  
ry prezentujemy także sztuki  
plastyczne oraz wydajemy pu-  
blikacje poświęcone poezji, hi-  
storii i literaturze wspomnie-  
Szponar nie kryła entuzjazmu  
w Narodowym Forum Muzyki  
czy Operze Wrocławskiej. Wy- nie pamięci  
daje mi się, że otwiera się przed jednym  
nami nowa muzyczna przy- ośrodków polskiej kultury  
szłość wrocławsko-lwowska muzycznej. – Staram się przy-  
– podkreśliła.  
Bogumiła Szponar zwróci- nym ośrodku muzyki polskiej,  
ła także uwagę na wyjątkową żeby te dzieła znowu brzmia-  
atmosferę spotkania. – Tema- ły i były omawiane. Chciał-  
ty lwowskie zawsze poruszają bym, aby miasto funkcjono-  
serca we Wrocławiu, ale to wy- wało naszej świadomości  
i wykładów jest przywraca-  
o
Lwowie jako  
z
najważniejszych  
Dla mnie to było  
oszałamiające  
„
pomnieć o Lwowie jako waż-  
wydarzenie. Polska  
muzyka we Lwowie,  
a właściwie polscy  
kompozytorzy,  
BOGUMIŁA SZPONAR  
niowej, również  
o
tematyce  
kresowej. Spotykają się u nas  
liczne stowarzyszenia kreso-  
we, a dzisiejszy wykład bardzo  
pięknie wpisuje się w tę dzia-  
łalność – powiedział.  
Prezes Towarzystwa Miło-  
śników Lwowa i Kresów Połu-  
dniowo-Wschodnich Oddział  
Wrocławski dr hab. Bogumiła  
Jej zdaniem wykład może  
stać się impulsem do szersze- darzenie było wyjątkowe. Fre- nie tylko jako ważny ośrodek  
go przypominania lwowskie- kwencja była znakomita i mimo  
go dziedzictwa muzycznego że prelekcja trwała długo, nikt  
we Wrocławiu. – Jako Towa- nie czuł znużenia. Prelegent był  
rzystwo musimy rozpropago- fantastyczny. – dodała.  
w
o których mówił pan  
doktor, są zupełnie  
nieznani. Dotyczy to  
nie tylko najstarszych  
twórców, ale również  
kompozytorów  
architektury czy muzeów, ale  
także jako miejsce, gdzie two-  
rzyli wybitni kompozytorzy,  
występowali znakomici wy-  
wać tę muzykę we Wrocławiu  
i spróbować pokazać ją choćby  
Jak podkreśla dr Michał konawcy i rozwijało się bogate  
Piekarski, celem jego badań życie muzyczne – podsumował.  
XIX Spotkania Jaremczańskie  
Prof. Ihor Cependa modero-  
„Polska i Ukraina”  
wał również rozmowę online  
z prezydentem Ukrainy Wik-  
torem Juszczenką (2005–2010)  
oraz prezydentem RP Aleksan-  
drem Kwaśniewskim (1995–  
2005). Rozmawiano o drodze  
ukraińsko-polskiego partner-  
stwa strategicznego od 2004  
roku do dziś, pamięci histo-  
rycznej i pojednaniu, wspól-  
w obliczu rosyjskiej  
agresji: historyczne  
doświadczenia  
współpracy oraz  
współczesne wyzwania  
dla bezpieczeństwa”  
– pod tym hasłem  
w dniach 24–26 września  
w Mikuliczynie koło  
Jaremcza w obwodzie  
iwanofrankiwskim  
przebiegało jedyne  
w Ukrainie regularne  
forum naukowe, które  
już od 19 lat z rzędu  
gromadzi polskich  
i ukraińskich ekspertów,  
dyplomatów, polityków  
i naukowców. Jednym  
z pomysłodawców  
nych wyzwaniach  
w
sferze  
bezpieczeństwa, roli Ukrainy  
i Polski w przyszłej Europie,  
a także o odpowiedzialności  
młodego pokolenia Ukraińców  
i Polaków za zachowanie wza-  
jemnego zaufania i rozwój na-  
szych relacji.  
Ważną kontynuacją była  
dyskusja panelowa modero-  
wana przez dziekana Wydziału  
Historii, Politologii i Stosun-  
ków Międzynarodowych Ihora  
Huraka, z udziałem deputowa-  
nego ludowego Ukrainy, współ-  
przewodniczącego grupy de-  
putowanych Rady Najwyższej  
Ukrainy ds. stosunków mię-  
dzyparlamentarnych z Rzeczą-  
pospolitą Polską Mykołą Knia-  
życkim oraz przewodniczącego  
Komisji Spraw Zagranicznych  
Sejmu Rzeczypospolitej Pol-  
skiej Pawłem Kowalem (online).  
Spotkań Jaremczańskich  
był śp. Mirosław Rowicki,  
założyciel i długoletni  
redaktor naczelny  
przekonany: dialog,  
wzajemny szacunek  
i zaufanie pozostają  
fundamentem,  
na którym Ukraina  
i Polska mogą razem  
budować bezpieczną  
i silną Europę.  
i głównych  
siebie nawzajem  
„Kuriera Galicyjskiego”.  
organizatorów Spotkań  
Jaremczańskich.  
– Prawdziwe  
w niespokojnych czasach.  
Stosunki ukraińsko-  
polskie to nie tylko  
TEKST I ZDJĘCIA  
KONSTANTY CZAWAGA  
partnerstwo jest  
przecież weryfikowane  
właśnie przez  
nasza wspólna historia.  
To nasza wspólna  
odpowiedzialność za  
przyszłość. Jestem  
rganizatorami tegorocz-  
nego forum są: Karpac-  
ki Uniwersytet Naro-  
O
W centrum uwagi znalazła  
się Inicjatywa Karpacka  
oraz znaczenie obszaru  
Karpat w procesach  
integracji europejskiej  
Ukrainy. Karpaty  
mają potencjał, by nie  
być peryferiami, ale  
przestrzenią współpracy,  
która łączy kraje regionu  
poprzez edukację  
i naukę, infrastrukturę,  
bezpieczeństwo,  
kulturę oraz kontakty  
międzyludzkie.  
Partnerstwo ukraińsko-pol-  
skie to nie tylko nasza wspólna  
historia. To przede wszystkim  
wspólna odpowiedzialność za  
przyszłość Europy – podkreślili  
polscy i ukraińscy politycy.  
W ramach spotkań odbyły się  
prezentacje szeregu publikacji  
o relacjach polsko-ukraińskich.  
zdolność do słuchania  
dowy im. Wasyla Stefanyka  
w Iwano-Frankiwsku (d. Sta-  
nisławowie), Studium Euro-  
py Wschodniej Uniwersytetu  
Warszawskiego, Instytut Ba-  
dań Politycznych i Etnicznych  
im. Iwana Kurasa Narodowej  
Akademii Nauk Ukrainy, In-  
stytut Polski w Kijowie, Fun-  
dacja Aleksandra Kwaśniew-  
skiego  
„Amicus  
Europae”,  
Dom Wydawniczy „Helwety-  
ka”, Przedstawicielstwo Pol-  
skiej Akademii Nauk w Kijo-  
wie, Grupa Medialna „Kurier  
Galicyjski”.  
Dzisiaj szczególnie ważne  
jest nie tylko mówienie  
o tym, co nas łączy,  
ale także posiadanie  
odwagi do otwartej  
dyskusji o trudnych  
kwestiach – zaznaczył  
prof. Ihor Cependa,  
Więcej o XIX Spotkaniach  
Jaremczańskich  
numerze Kuriera.  
w
kolejnym  
jeden z pomysłodawców  
nr 18 (502) 15–29 września 2026  
14  
Wydarzenia  
www.kuriergalicyjski.com  
We Lwowie o Polakach na Bukowinie  
zmieniających się granic,  
17 września we lwowskim  
biurze Fundacji Poland  
Helps odbyło się spotkanie  
poświęcone Polakom  
mieszkającym w odległych  
wsiach Północnej Bukowiny.  
Wydarzeniu towarzyszył  
przedpremierowy pokaz  
filmu reportażowego  
Studia Filmowego Lwów  
Kuriera Galicyjskiego  
i Fundacji Poland Helps,  
dokumentującego zimową  
ekspedycję z pomocą  
państw i systemów politycz-  
nych, zachowała język, wia-  
rę, tradycję i pamięć o swoich  
korzeniach.  
Badaczka zwróciła uwa-  
gę, że Bukowina jest wyjątko-  
wym pograniczem wielu naro-  
dów, języków, kultur i religii,  
a mieszkający tam Polacy przez  
pokolenia przekazywali swoje  
dziedzictwo w rodzinach, ko-  
ściołach i szkołach. Jak napi-  
sała, polskość na Bukowinie  
nie jest jedynie deklaracją, lecz  
codziennym doświadczeniem  
obecnym w języku, modlitwie,  
rodzinnych opowieściach i lo-  
kalnej tradycji.  
humanitarną do polskich  
rodzin na Bukowinie.  
Reporterem filmu jest  
Konstanty Czawaga, a autorem  
zdjęć Aleksander Kuśnierz.  
KONSTANTY CZAWAGA  
TEKST  
ALEKSANDER KUŚNIERZ  
ZDJĘCIA  
oraz opowiedział o codzien-  
nym życiu wyzwaniach,  
z jakimi mierzy się tamtejsza  
społeczność.  
Dzisiaj patrzę  
i
na nich jak na  
„
bohaterów i strażników  
polskiego dziedzictwa  
kulturowego  
Swoimi refleksjami z wy-  
O organizacji oraz przebie- jazdów na Bukowinę podzieliła  
gu wyprawy opowiedział Wito się również Maria Pyż, redak-  
Nadaszkiewicz, koordyna- tor naczelna Polskiego Radia  
HELENA KRASOWSKA  
tor projektów Fundacji Poland  
Helps na Ukrainie. Przedstawił  
kulisy przygotowań do eks- no list prof. dr hab. Heleny Kra-  
pedycji i sytuację polskich ro- sowskiej z Instytutu Slawistyki  
dzin mieszkających w trudno Polskiej Akademii Nauk, wy-  
dostępnych miejscowościach  
regionu.  
Konstanty Czawaga, redak- do Spraw Polonii i Polaków za  
tor „Nowego Kuriera Galicyj- Granicą.  
skiego”, przybliżył uczestnikom  
spotkania historie Polaków  
żyjących po obu stronach gra-  
nicy ukraińsko-rumuńskiej  
Lwów.  
Podczas spotkania odczyta-  
Film jest już drugim do-  
kumentem Studia Filmowego  
Lwów Kuriera Galicyjskiego po-  
święconym Polakom na Buko-  
winie i ich historii.  
Na zakończenie spotkania  
Wito Nadaszkiewicz poinfor-  
mował, że Fundacja Poland Helps  
przygotowuje kolejną wyprawę  
z pomocą humanitarną do pol-  
skich rodzin mieszkających na  
Bukowinie Ukraińskiej.  
bitnej badaczki Bukowiny oraz  
członkini prezydenckiej Rady  
W swoim liście podkreśli-  
ła, że film jest zaproszeniem do  
spotkania z Polakami na Buko-  
winie – społecznością, która  
od ponad dwóch stuleci, mimo  
pochodząca  
z
bukowińskiej  
– Cieszę się, że udało się  
Państwu dojechać na te tereny  
i spotkać się z Polakami – na-  
pisała prof. Helena Krasowska,  
wsi Panka. – Bardzo wzruszy-  
łam się, oglądając reportaż, bo  
wszyscy występujący w nim  
ludzie są mi znani.  
Rosyjski atak na Kijów. Dwie osoby nie żyją, uszkodzony został szpital położniczy  
W rejonie podolskim pocisk  
uderzył w pobliżu Kijowskiego  
Miejskiego Szpitala Położni- ło uszkodzonych. W tej części  
czego nr 2. Zapaliły się cztery  
samochody na parkingu, zaś  
budynek szpitala został czę-  
ściowo uszkodzony. Zginęła  
tam 57-letnia kobieta. Pożary  
wybuchły również w innym  
obiekcie niemieszkalnym.  
zaparkowane samochody, po- i eksplozji, w schronie szpi- oraz zespoły saperskie, któ-  
nad dziesięć kolejnych zosta- tala urodził się chłopiec. Pla- re dokumentują skutki ostrza-  
W nocy z 23 na 24  
września Rosja  
cówka mimo uszkodzeń kon- łów i usuwają ich następstwa.  
tynuuje pracę i udziela pomocy  
przeprowadziła kolejny  
zmasowany atak  
rakietowo-dronowy na  
Kiów.  
Według Państwowej  
Służby Ukrainy  
ds. Sytuacji  
Nadzwyczajnych  
(DSNS) oraz policji,  
zginęły dwie osoby, a co  
najmniej osiem zostało  
rannych. Uszkodzone  
zostały budynki  
mieszkalne, magazyny,  
infrastruktura  
cywilna oraz miejski  
szpital położniczy.  
Najpoważniejsze  
zniszczenia  
odnotowano w rejonach  
sołomiańskim,  
podolskim  
i dnieprowskim.  
miasta nie odnotowano ofiar.  
medycznej.  
Według policji rannych zo-  
stało osiem osób w wieku od 25  
Prezydent Zełenski po ata-  
ku na Kiów: Rosja nie zakoń-  
czy wojny bez presji  
Szpital położniczy  
uszkodzony podczas ataku  
Jak poinformował Departa- do 77 lat, w tym funkcjonariusz  
ment Ochrony Zdrowia Kijo- policji. Uszkodzonych zostało  
Prezydent Ukrainy Wołody-  
myr Zełenski skomentował ro-  
wa, podczas ataku uszkodzony  
został Kijowski Miejski Szpital  
dziewięć domów jednorodzin- syjski atak balistyczny na Kijów  
W
rejonie dnieprowskim  
nych, oddział poczty, magazyny  
oraz dziesiątki samochodów.  
z nocy 24 września, podkreśla-  
jąc, że uderzenie nastąpiło w cza-  
sie jego spotkania z amerykań-  
skimi kongresmenami, podczas  
którego rozmawiano o potrzebie  
zaostrzenia sankcji wobec Rosji.  
– Rosja nie zakończy tej woj-  
ny bez presji – napisał Zełenski  
uszkodzona została trzy- Położniczy nr 2. W budynku  
piętrowa siedziba admini- wybite zostały okna i uszko-  
stracyjna. W innym miejscu  
zniszczony został dom jedno- piątego piętra od strony par-  
rodzinny, spod którego gru- kingu, a także pomieszczenia  
zów uratowano jedną osobę.  
Uszkodzone zostały także dwa  
sąsiednie budynki.  
dzone drzwi od pierwszego do  
Tragiczne skutki ostrzału  
obwodu charkowskiego  
Rosyjskie ataki przyniosły  
także ofiary w obwodzie char-  
kowskim. Szef Charkowskiej  
pralni i kotłowni.  
W
chwili ataku wszyscy  
pacjenci  
i
personel przeby- Obwodowej Administracji Woj- w mediach społecznościowych.  
Rosyjskie uderzenie do- wali w schronie, dlatego nikt  
tknęło również rejon darnicki, nie odniósł obrażeń. Co więcej,  
gdzie zniszczone zostały trzy  
skowej Ołeh Syniehubow poin-  
formował, że w ciągu ostatniej  
doby ostrzelanych zostało osiem  
miejscowości regionu.  
Wołodymyr Zełenski prze-  
kazał, że podczas spotkania  
z amerykańskimi kongresme-  
nami omawiano projekt usta-  
o godzinie 2:05, podczas alarmu  
Najtragiczniejsze wydarze- wy senatora Lindseya Grahama  
nia miały miejsce we wsi Sta- dotyczący wzmocnienia sank-  
ra Hnyłycia w rejonie czuhu- cji przeciwko Rosji oraz dalsze  
jewskim, gdzie rosyjski ostrzał  
farmy zabił sześć osób – dwóch  
mężczyzn i cztery kobiety. Osiem  
osób zostało rannych; wszystkie  
są pracownikami gospodarstwa  
i otrzymują pomoc medyczną.  
wsparcie dla Ukrainy.  
Prezydent Ukrainy zaape-  
lował do Stanów Zjednoczo-  
nych o przekazanie środków do  
przechwytywania rakiet bali-  
stycznych oraz pełne wdroże-  
W
rejonie sołomiańskim  
Łącznie w obwodzie char- nie sankcji wobec Rosji i państw  
kowskim zginęło sześć osób, pomagających jej omijać ograni-  
dziesięć zostało rannych. Uszko- czenia gospodarcze. – „Dziękuję  
dzone zostały również domy, go- przedstawicielom obu partii za  
spodarstwa rolne, sieci energe- gotowość do pomocy w ochronie  
częściowo zniszczone zostały  
budynki magazynowe, pożar  
objął również pomieszczenia  
piwniczne. Strażacy ugasi-  
li ogień, trzy osoby trafiły do  
szpitala. W tej części miasta  
odnaleziono także ciało 65-let-  
niego mężczyzny.  
tyczne, garaże i samochody.  
życia” – napisał Zełenski.  
Na miejscach ataków w Ki-  
jowie i obwodzie charkowskim  
pracująsłużbyratunkowe,policja  
ŹRÓDŁO: DSNS UKRAINA/ OLEH  
SYNEGUBOV/ VOLODYMYR ZELENSKYY  
nr 18 (502) 15–29 września 2026  
Kurier kulturalny  
15  
www.kuriergalicyjski.com  
Batiarnia i jazz, czyli Lwów (nie)sentymentalny  
Przyglądam się nieraz  
sentymentalnej mapie  
dawnego, polskiego Lwowa.  
Na samym środku, rzecz  
jasna, rękami i nogami  
rozparł się batiar –  
wysoki ton, jest zrozumiały z punktu wi-  
dzenia psychologii. Stoi jednak w wyraź-  
nym kontraście do brzmień, które dochodzą  
nas z przestrzeni tamtych lat. Aby nie dać  
Czytelnikowi powodu do podejrzeń, iż jest  
to wyłącznie refleksja autora, przywołajmy  
ponownie Józefa Wittlina oraz jego wspo-  
mnienia lwowskich parków.  
ucieleśnienie miejskiej  
fauny miasta, nosiciel  
„Ongi (…) była to domena Towarzystwa  
legendy i obiekt westchnień  
romantyków. Pomińmy  
fakt, że wielu z tych, którzy  
dziś fantazjują o „spotkaniu  
prawdziwego, lwowskiego  
batiara”, zmieniliby zdanie,  
choćby podczas nocnego  
spaceru po Kleparowie  
w kompanii wybranki.  
Czym zatem jest? Czy tylko  
lwowską chuliganerią?  
O nie, batiar, ten zbiorczy  
inkubator lwowskiego  
folkloru, zasługuje na  
Jezusowego. Lecz pokażcie mi lwowianina,  
co by wykrztusił z siebie tak skomplikowa-  
ną nazwę! – Dokąd idziesz? – Do Ogrodu Po-  
jezuickiego! – Przepraszam, ale nawet sam  
burmistrz Ciuchciński nie ośmieliłby się tak  
powiedzieć. Podobnie nikomu we Lwowie  
nie przeszłaby przez gardło świeża stosun-  
kowo nazwa tego samego ogrodu: „Park im.  
Tadeusza Kościuszki”. Nie żeby lwowianie  
mieli coś przeciw Naczelnikowi, tylko z wro-  
dzonej niechęci do solenności, tak lubianej  
w innych stronach Polski”.  
Ta lwowska niechęć do solenności  
i wszelkiego patosu przewija się w roz-  
maitych świadectwach epoki. Znane jest  
choćby krążące wśród międzywojennych  
części migrowała. Na tym jednak nie koń- lwowian powiedzenie, że Mussolini nigdy  
głębszą refleksję. Gdy  
bowiem przyjrzeć mu się  
bliżej, w jego archetypie  
znajdziemy bardzo istotny  
pierwiastek – pierwiastek  
buntu. Na Zachodzie  
eksplodował on w drugiej  
połowie XX wieku, rodząc  
jazz, blues i rock’n’roll.  
W radzieckim Lwowie  
dusiła go sowiecka szaruga,  
zaś w Polsce przykryła  
go emocja nostalgii.  
Dziś, w drugiej dekadzie  
XXI wieku, spróbujmy  
nieco przetrzeć okulary.  
Zabierzmy batiarowi,  
choćby tylko na chwilę,  
obywatelstwo „raju  
utraconego”. Tym bardziej,  
że perypetiom z jego  
za to na pewien czas „do ciupy”, co, rzecz  
jasna, nijak nie wpłynęło na batiarskiego  
ducha.  
Raczkująca polska popkultura dała nam chodu? W jego formacji duchowej tkwiły  
jego wyraz – wielkich Szczepka i Tońka,  
z ich lwowskim humorem, lwowską satyrą  
w warunkach wolnego świata? Kim byłby  
batiar, wpisany w rzeczywistość powojen- czy się jej historia. W domach lwowiaków nie zdobyłby tu popularności, bo byle ba-  
ną, gdyby ta rozwijała się na zasadach Za- rosło już nowe pokolenie. Ich przeznacze- tiar z tłumu zgasiłby go zręczną repliką.  
Spróbujmy więc przebić się przez woal  
sentymentu. Na miejsce wesołego, poczci-  
nych kulturach zza „żelaznej kurtyny”. Wschodniej Europy. Brzmienia, które wpę- wego i wygładzonego przez nostalgię batia-  
niem będzie stać się pionierami żywio-  
w końcu te same ziarna, co w analogicz- łu, który zostawi trwały ślad w melodii  
na wszystko, co się takowej, z perspekty- Idąc tym tropem, dojdziemy do ciekawe- dzi w gorączkę całe sztaby sowieckich  
ra zaproponujmy batiara jako kontrkulturę.  
Jaki w tym sens? Nostalgia sama w sobie nie  
stanowi treści. Nostalgia istnieje „wobec”  
wy miasta nad Pełtwią, domagało. Lwów  
stał się także centralnym miejscem dla  
dwóch słynnych filmów Waszyńskiego –  
„Włóczęgi” i „Będzie lepiej”. Miasto grało,  
go wniosku – Lwów, miasto batiarów,  
można uznać za jedną z kolebek polskiej  
kontrkultury.  
cenzorów. Mieli stać się pionierami jazzu.  
Liczba lwowskich wygnańców w tym  
świecie jest nadzwyczajna. Kurylewicz, Bo- treści. Ta zaś, jej powierzona, ulega często-  
żyk, Trzciński czy „Duduś” Matuszkiewicz –  
to tylko niektóre z nazwisk. Można spierać  
się o to, czym wpływ miasta dzieciństwa  
i miasta ich rodziców był wobec wpływu  
kroć przykrym deformacjom. Warto zatem,  
aby jej obraz nie zwietrzał i nie był wyłącz-  
nie kwiatkiem do kożucha (nie przystoi to  
miastu stołecznemu Galicji…), spróbować  
śpiewało, świadczyło o blaskach i cieniach. Ćmaga, binia i jazz  
I oto w pewnym momencie melodia zmienia  
ton. Nagle smutnieje, połyskując już tylko  
wspomnieniem miejskich dzielnic i nadzieją  
rychłego powrotu.  
„Tylko… ten Lwów, Jezu, jaki inny, taki  
nagle obcy” – to zdanie, zapisane przez  
Tadeusza Chciuka, owoc konfrontacji z po- ośrodków, które formowały ich przez resz- odczuć tych ludzi tak, jakby stali tuż obok.  
wojennym Lwowem, mówi nam o czymś tę życia, jak choćby Kraków. Ciekawiej robi Nie jako infantylna, poczciwa chuliganka,  
Poza sentymentem jest w tym zako- znacznie głębszym, niż prostej zmianie gra- się wtedy, gdy przyjrzymy się kulturze mię- a jako ludzie wolni, niezbyt uładzeni, którzy  
dowana głębsza treść (sentyment zawsze nic. W świadectwach tamtego okresu prze- dzywojennego Lwowa.  
zresztą odnosi się do treści). Tą treścią wo- wijają się porównania miasta „do” z miastem  
łanie o kontynuację, o dalsze trwanie. Nie- „po”, spośród których „Europa i Azja” jest  
możliwe jest jej podjęcie bez pytania o to,  
„co by było, gdyby”. Co, gdyby struktura  
Lwowa pozostała niezmieniona, gdyby  
niespecjalnie są nam cokolwiek winni.  
Między specyfiką jazzu i miasta nad Peł-  
twią istnieje niezwykle silny rezonans. Jazz  
był i jest muzyką indywidualistów, często  
Obok polskiej stoi tu, rzecz jasna, ukra-  
ińska historia jazzu. Pomiędzy tymi dwo-  
ma – jazzowa śpiewaczka, Renata Bogdań-  
ska vel Iryna Jarosewycz. Pokłońmy się  
tym najlżejszym.  
Nie ma drugiej takiej opozycji, któ- pochodzących z nizin społecznych, żyjących  
pieśni, a więc i jej duchowi,  
znacznie bliżej, niż do  
kościelnych organów, jest do  
rock’n’rollowej ballady.  
ra oddawałaby stosunek między naturą mniej lub bardziej na bakier z normą społecz- w tym miejscu Leonidowi Jabłońskiemu  
na jego zachodnią naturę nie nastąpił so- ziem podbitych przez Sowietów a specy- ną. Lwów słynął ze wspomnianych już wy- i jego zespołowi Jabcio jazz, w którym  
wiecki but? Natura grodu Lwa była wszak  
czymś zupełnie przeciwnym.  
fiką i mentalnością tych ostatnich, niż ta,  
która najsilniej objawiła się we Lwowie  
żej batiarów, rzadko kiedy, jak wspomniani  
Bogdańska stawiała pierwsze kroki. Po-  
już adwersarze cesarza czy marszałka, ce- kłońmy i przeprośmy, że nie otrzyma  
Ktoś mógłby uznać to za niepotrzebne  
gdybanie. Wpisanie batiara w trendy kul- sto, choć przecież różne, to jednak roz- do marszałka – poczynając, na tych nieco  
i słowach Chciuka. Z jednej strony – mia- niących autorytety. Od politycznych – „oda”  
w tym tekście tego miejsca, którego do-  
maga się jego kunszt muzyczny. Ukraiń-  
MATEUSZ PARKASIEWICZ  
tury powojennej jest jednak czymś innym,  
niż puste marzycielstwo. Pozwala ono  
śpiewane, wolne i pełne jedynego w swym  
typie poczucia humoru. Z drugiej – miasto  
bliższych kończąc. Jak we lwowskim szla- ska historia, choć o tym samym mieście,  
A kto Lwowa nie szanuje...  
gierze: „Wtem nadchodzi policaj, taj zabira  
jest jednak o czym innym. Chociaż w reje-  
strach emocjonalnych, o dziwo, bardzo do  
polskiej podobna. I Ukraina ma swój pate-  
tyczno-banalny Lwów. Z nim jednak niech  
Parafrazując nieco Józefa Wittlina, po- zrozumieć jego naturę, fenomen, i wresz- zakute w szarzyznę Sowietskogo Sojuza. głos, to ja kułak odbijam – policaja w nos”.  
stawmy tezę: Batiar był jak sam Lwów. Był  
zjawiskiem z ducha zachodnioeuropejskim, na wołanie o kontynuację. Zastanówmy  
z nadzwyczaj jednak silnym, wschodnim,  
cie – jest zupełnie logiczną odpowiedzią  
Gdzie zatem podziało się wszystko to, co  
stanowiło dla owej szarzyzny naturalnego  
I nie jest to wyłącznie pochwała zwykłej  
bandyterki. Zresztą, jak wspomina Witold  
się więc, kim mógłby być, gdyby jego ży- wroga? Co z lwowską Europą? Najprościej  
będzie powiedzieć, że w przeważającej  
Szolginia, prawdziwych kryminalistów ba- rozmawiają Ukraińcy. Przyznam zresztą  
nomen omen, akcentem. Z tych samych po- wioł zachował się w jakiejkolwiek formie  
wodów był zupełnym zaprzeczeniem świa-  
ta Sowietów. Związek Radziecki, ten ponury  
kolos, z oficjalną linią partii i „kulturą” pro-  
dukcyjniaków, nie mógł istnieć w zgodzie  
z zasadą Europy, a ta przecież była „głębo-  
ką ojczyzną” lwowskiego makabundy. To  
w Europie śpiewają jak chcą i o kim chcą,  
to Europa, kiedy chce, dworuje sobie z au-  
torytetów. Znana jest anegdota o batiarusie  
czasów Austro-Węgier, który pragnąc prze-  
jechać się kolejką, usłyszał: „Nie jedziemy,  
zmarł Franciszek Józef!”. Średnio speszony  
tą wieścią, odparował: „Kto?! Taj trudno, naj  
kto inszy korbu kręci!”.  
tiarnia określała mianem „kinderów” i gnała  
jak najdalej od swojej dzielnicy. Jest to raczej  
bez bicia, że mi, osobie żyjącej z ostatnimi  
po sąsiedzku, na oba obrazki, zwłaszcza  
pochwała swobodnego stylu życia, okraszo- łączone z wzajemną wrogością, cierpnie  
nego humorem, muzyką i miłością, nawet  
jeśli przygodną.  
skóra. Jestem tu bowiem, widzę i świad-  
czę przed Czytelnikiem, że miasto żyje.  
Polskim mieszkańcom i miłośnikom Lwo- O wiele głębiej, niż jego płaskie, banalne  
wa znany jest tekst piosenki „Serce batiara”.  
Przestrzega się w nim przed jego krzywdze-  
niem i zachęca do czynienia mu dobra, gdyż  
na wszystko odpowie „sto razy wiencyj, jak  
ty”. Spójrzmy przy tym na etymologię słowa  
„jazz”. Słowo to, wedle najpopularniejszej  
wersji, wzięło się z języków afrykańskich  
i oznacza „energię, entuzjazm bądź pobudze-  
nie”. Jest to dokładnie ten rodzaj postawy,  
zbuntowany przeciw nijakości, szarudze  
i nudzie. I mimo że nie doczekaliśmy czasów,  
w których polscy lwowianie – było nie było,  
dzieci tego ducha – mogli rozkręcić jazz, jaki  
znamy, gdzieś na placu Halickim, to w końcu  
reprodukcje.  
Jeszcze innego aresztowali, gdy ów  
idąc ulicą, w dumnej przyśpiewce oznaj-  
miał, iż „w d… ma cesarza”. Został jednak  
wkrótce zwolniony, a w uzasadnieniu  
podano, iż głosił „fałszywe informacje  
o położeniu imperatora”. Ideowy następca  
powyższych, już w latach trzydziestych,  
wydał podobnego ducha piosenkę o Ry-  
dzu-Śmigłym. Należy wspomnieć, że po-  
wstała ona tuż po zajęciu Czechosłowacji:  
„Nasz marszałyk bardzu dzielny, zdobył  
sławy niśmirtelny / bo jak Czecha Szwab  
pułożył, on trupowi tyż przyłożył”. Trafił  
Mateusz Parkasiewicz (ur.  
zrobili go w Krakowie i Wrocławiu. Przypo- 1998) – prozaik, publicysta. Au-  
mnijmy sobie wymienione nazwiska. Czy  
zatem nieprawdziwą będzie teza, iż Lwów,  
w pewnym sensie, można uważać za jedną  
z kolebek polskiej kontrkultury?  
tor nagrodzonej powieści „Geo-  
rgia”. Od 2018 roku zajmuje się  
relacjami polsko-ukraińskimi.  
Publikował m.in. w Klubie Ja-  
Popularna w Polsce wizja, każąca wi- giellońskim, Stronie Czynnej,  
dzieć Lwów i tzw. „Kresy” wyłącznie jako  
„raj utracony”, ten grobowy obrazek i jego  
Kontencie oraz Kurierze Gali-  
cyjskim. Mieszka we Lwowie.  
nr 18 (502) 15–29 września 2026  
16  
Kurier kulturalny  
www.kuriergalicyjski.com  
Pokłosie XVIII Międzynarodowych Warsztatów Ikonopisów  
19 września w drewnianym  
kościele z Jazłowczyka,  
znajdującym się na terenie  
lwowskiego skansenu,  
otwarto wystawę  
Uczestników pleneru ikonopisów  
w Jazłowcu odwiedzili przedstawicie-  
le polskich władz dyplomatycznych:  
kierujący Ambasadą RP w Kijowie jako  
chargé d’affaires Piotr Łukasiewicz oraz  
konsul generalna RP w Łucku Anna  
Nowakowska.  
Wyjątkowym momentem pleneru była  
również wystawa poplenerowa w klaszto-  
rze sióstr niepokalanek w Jazłowcu. W wy-  
darzeniu uczestniczyli przedstawiciele du-  
chowieństwa katolickiego obu obrządków.  
Swoją obecnością zaszczycił je również  
greckokatolicki ordynariusz eparchii bu-  
czackiej biskup Dmytro Hryhorak OSBM.  
poplenerową uczestników  
XVIII Międzynarodowych  
Warsztatów Ikonopisów.  
Tegoroczna edycja,  
zatytułowana „Chleb  
i wino”, odbyła się w dniach  
6–19 września 2026 roku  
w klasztorze sióstr  
niepokalanek w Jazłowcu koło  
Buczacza na Podolu.  
KONSTANTY CZAWAGA  
TEKST  
KONSTANTY CZAWAGA  
MARCIN SUTRYK  
ZDJĘCIA  
Prezentując na  
wystawie prace  
„
powstałe w trakcie  
tegorocznego pleneru,  
mamy nadzieję, że  
przyniósł on dobry i obfity  
plon.  
Stałymi organizatorami warsztatów są  
– Stowarzyszenie Przyjaciół Nowicy, Kate-  
dra Sztuki Sakralnej Lwowskiej Narodowej  
OTWARCIE WYSTAWY W SKANSENIE LWOWSKIM  
MATEUSZ SORA  
Akademii Sztuki oraz Instytut Ukrainisty- przekraczania podziałów i niesienia nadziei  
ki Uniwersytetu Warszawskiego.  
tam, gdzie jest potrzebna – dodał.  
Tegoroczny plener, zorganizowany  
dzięki wsparciu finansowemu Centrum i polityczne poddawane są trudnym pró-  
Mieroszewskiego, objęli wspólnym patro- bom, istnieje przestrzeń, w której dialog  
W czasach, gdy granice geograficzne  
Roman Zilinko, uczestnik warsztatów  
i organizator wystawy we lwowskim skan-  
senie, podczas jej otwarcia powiedział:  
natem honorowym ambasador Ukrainy  
polsko-ukraiński trwa nieprzerwanie,  
w Polsce Wasyl Bodnar oraz chargé d’af- a jego fundamentem są sztuka i wspólna  
faires Ambasady RP w Kijowie Piotr Łuka- duchowość. Międzynarodowe Warsztaty  
To niezwykle miłe, że  
takie wydarzenie odbywa  
się co roku. Niewieloma  
tak dobrymi i ciekawymi  
projektami polsko-  
ukraińskimi możemy się  
pochwalić. W jakiś sposób  
symbolicznie złożyło się,  
że w tym roku mieliśmy  
plener w Jazłowcu,  
a wystawa poplenerowa  
otwiera się w kościele  
z Jazłowczyka. Odbywają  
się tutaj różne wystawy,  
a teraz jest to miejsce dla  
sztuki sakralnej, co jest  
bardzo ważne dla tego  
środowiska.  
siewicz. Patronem medialnym wydarzenia  
był „Kurier Galicyjski”.  
Ikonopisów są projektem artystycznym,  
który od lat pokazuje, że tradycja pisania  
ikon może być współczesnym językiem  
dialogu i porozumienia.  
„Chleb i wino” – temat  
XVIII Międzynarodowych  
Warsztatów Ikonopisów,  
który odnosi się  
bezpośrednio do tego,  
co nas, chrześcian,  
Za przedsięwzięciem stoją przede  
wszystkim trzy osoby. Mateusz Sora, głów-  
ny organizator z ramienia Stowarzyszenia  
Przyjaciół Nowicy oraz kurator wystaw po-  
plenerowych, odpowiedzialny za logistycz-  
ną i programową stronę projektu. Prof.  
Roman Wasyłyk, ukraiński artysta i peda-  
gog, założyciel Katedry Sztuki Sakralnej  
Lwowskiej Narodowej Akademii Sztuki. To  
z myślą o jego studentach i we współpra-  
cy z nim zrodził się pomysł pierwszej edy-  
cji warsztatów. Wcześniejsze materiały  
dotyczące warsztatów również wskazują  
na jego kluczową rolę w ich powstaniu. Dr  
Katarzyna Jakubowska-Krawczyk, historyk  
karmi, daje siłę i niesie  
nadzieję – wyjaśnił  
w rozmowie z „Kurierem  
Galicyjskim” Mateusz  
Sora, pomysłodawca  
i jeden z głównych  
ROKSOŁANA KOSIW I MATEUSZ SORA  
organizatorów plenerów.  
ludzkim i artystycznym. Co roku uczestniczy  
górskiej przyrody, kształtowały się zało-  
w nich kilkunastu twórców – zarówno arty- żenia tego artystycznego projektu. Z bie-  
– U kresu lata, gdy zboże jest już zebra- sztuki i ukrainistka z Uniwersytetu War- ści akademiccy, jak i przedstawiciele bardziej  
giem lat warsztaty zaczęły odbywać się  
ne, a dojrzewają winne grona, w klaszto- szawskiego, współkuratorka wystaw oraz awangardowych nurtów. Wnoszą oni do również na wschód od granicy, szukając  
rze sióstr niepokalanek w Jazłowcu zgro- współredaktorka publikacji podsumowują- kanonu nowe techniki, odważną kolorysty- inspiracji w miejscach o głębokiej tożsa-  
Dla mnie to bardzo  
znaczące, że  
„
madzili się wokół eucharystycznego stołu  
malarze – Polacy i Ukraińcy. Przez dwa  
tygodnie tworzyli wspólnotę: razem pra- strzenią dialogu, w której artyści z Polski,  
cowali, rozważali Pismo Święte, dzielili się Ukrainy i innych krajów łączą tradycyjne  
chlebem materialnym i duchowym. W cza- techniki pisania ikon z nowoczesnym języ- dla których pisanie ikon było przedłużeniem  
sie, gdy Ukraina doświadcza dramatu woj- kiem sztuki współczesnej. Potwierdzają to zachodniej ascezy i kontemplacji.  
cych kolejne edycje warsztatów. Dzięki ich  
zaangażowaniu warsztaty stały się prze- W tym roku w duchowych zmaganiach z ma-  
kę i indywidualną wrażliwość plastyczną.  
mości historycznej.  
na miejsce wystawy  
„Chleb i wino” wybrano  
tę sakralną budowlę,  
w której kiedyś, we  
wsi Jazłowczyk koło  
Brodów, modlili się wierni  
i sprawowano sakrament  
Eucharystii.  
Dodatkowym impulsem kulturotwór-  
czym tegorocznego spotkania był odbywa-  
jący się w tym samym czasie w Jazłowcu  
festiwal jazzowy. Połączenie tradycyjnej  
sztuki sakralnej z nowoczesnym językiem  
terią malarską uczestniczyło również dwóch  
zakonników-malarzy obrządku łacińskiego,  
ny, a relacje polsko-ukraińskie poddawane  
są kolejnym próbom, to spotkanie nabiera  
szczególnego znaczenia.  
również wcześniejsze prezentacje projektu,  
w których podkreślano jego wymiar mię- a plenery odbywają się zarówno w Polsce,  
dzykulturowy i integracyjny. jak i na Ukrainie. Sercem całego przed- li klimat dawnego miasteczka – z jednej  
Plenery ikonopisów są spotkaniami sięwzięcia jest łemkowska wieś Nowica  
Projekt ma charakter transgraniczny, jazzu stworzyło wyjątkową atmosferę.  
Muzycy i ikonopisarze wspólnie budowa-  
Wspólna praca nie usuwa różnic ani trud-  
nych doświadczeń, ale tworzy przestrzeń  
rozmowy, wzajemnego słuchania i budowa-  
nia zaufania. Inspiracją dla powstających  
ikon były biblijne opowieści o spotkaniu  
Melchizedeka z Abrahamem, nakarmieniu  
Izraelitów wędrujących przez pustynię do  
Ziemi Obiecanej, rozmnożeniu chleba nad  
Jeziorem Galilejskim oraz przemianie wody  
w wino podczas wesela w Kanie Galilejskiej.  
Artyści malowali również ewangeliczne sce-  
ny Ostatniej Wieczerzy i spotkania uczniów  
ze Zmartwychwstałym Chrystusem.  
strony uduchowiony, z drugiej zaś pełen  
współczesnej energii.  
niezwykle zróżnicowanymi pod względem  
w Beskidzie Niskim. To tam, w otoczeniu  
ROKSOŁANA KOSIW,  
HISTORYK SZTUKI  
I KIEROWNICZKA KATEDRY  
SZTUKI SAKRALNEJ  
LWOWSKIEJ NARODOWEJ  
AKADEMII SZTUKI  
Wystawa we lwowskim skansenie bę-  
dzie czynna do 25 października. Od końca  
października do 22 listopada będzie można  
ją oglądać w Stanisławowie, w Galerii Pała-  
cu Potockich.  
W Polsce poplenerowy dorobek pol-  
skich i ukraińskich ikonopisów będzie  
prezentowany od 12 grudnia 2026 roku do  
14 lutego 2027 roku w Muzeum Nikifora  
w Krynicy-Zdroju, a następnie, od 27 lute-  
go do 25 kwietnia 2027 roku, w Muzeum  
Archidiecezji Warszawskiej.  
Tajemnica przemiany chleba i wina skła-  
nia do pytań o Bożą obecność w naszym  
życiu i sens ofiary. W cieniu wojny pytania  
te przestają być jedynie przedmiotem teolo-  
gicznych rozważań, lecz dotyczą cierpienia,  
straty, ale też solidarności i odpowiedzial-  
ności za drugiego człowieka. Chleb i wino,  
którymi można podzielić się przy wspól-  
nym stole, stają się znakami pojednania  
i wspólnoty. Przypominają, że dobro rodzi  
się z obecności, a wiara może dawać siłę do  
W maju 2027 roku wystawa powróci  
na Ukrainę i będzie prezentowana w Łuc-  
ku, w Galerii Korsaków.  
W JAZŁOWCU  
nr 18 (502) 15–29 września 2026  
Kurier kulturalny  
17  
www.kuriergalicyjski.com  
Festiwal- festyn „Złota polska jesień”  
Tę część programu prowadził  
niestrudzony Edward Sosul-  
ski. Zgodnie tradycją, występy  
artystyczne rozpoczęto polo-  
nezem w wykonaniu uczniów  
6 i 7 klasy lwowskiej szkoły  
nr 10 im. św. Marii Magdale-  
ny. Potem na scenie wystąpił  
chór „Echo” pod batutą Edwar-  
da Kuca. Chórzyści przygoto-  
wali też nowy program, mię-  
dzy innymi rozpoczęty pieśnią  
„Venimus, vidimus, Deus vin-  
cit”, czyli w języku polskim:  
„Przybyliśmy, zobaczyliśmy,  
Bóg zwyciężył”. Edward Kuc  
wyjaśnił, że są to słynne słowa  
króla Jana III Sobieskiego, któ-  
re wypowiedział po bitwie pod  
Wiedniem 12 września 1683  
roku.  
Chór „Lutnia” od wielu już lat  
działa przy Polskim Uniwersy-  
tecie III wieku pod kierownic-  
twem Marii Sołonko. Chórzyści  
z entuzjazmem wykonali wią-  
zankę pieśni polskich, demon-  
strując młodość ducha i zaan-  
gażowanie. Przed publicznością  
swój dorobek twórczy wykaza-  
ły też zespoły z Sambora, Zło-  
czowa i Drohobycza, między  
innymi dziesięcioosobowy ze-  
spół „Przyjacielskie koło”, któ-  
ry działa przy Oddziale TKPZL  
w Złoczowie.  
20 września br. setki  
Polaków, członków  
Towarzystwa Kultury  
Polskiej Ziemi Lwowskiej  
(TKPZL), spotkali się na  
tradycyjnym festynie  
na terenie Wyższego  
Seminarium Duchownego  
w Brzuchowicach.  
Organizatorem spotkania,  
jak zawsze, było  
Towarzystwo Kultury  
Polskiej Ziemi Lwowskiej,  
Zarząd Główny na czele  
z Emilem Legowiczem,  
prezesem Zarządu.  
Wspaniałej imprezie  
towarzyszyła piękna  
słoneczna, ciepła pogoda,  
prawdziwa złota lwowska  
jesień.  
KAPELA „ON I ONA” I „LWOWSKA FALA”  
KONSUL AGNIESZKA WÓJCIK-  
MOKRZYCKA  
TKPZL w tych miejscowościach  
– Jestem dumny z tego, że  
TEKST I ZDJĘCIA  
JURIJ SMIRNOW  
przygotowały też program ar- udało się nam zorganizować  
tystyczny z tradycyjnymi pol- dzisiejsze spotkanie, bez spon-  
skimi tańcami  
który zaprezentowały na scenie  
obok zespołów lwowskich.  
i
pieśniami,  
sorów, bez pomocy. Zrobiliśmy  
wszystko, abyście się dziś ba-  
wili w gronie swoich kolegów  
tym roku festiwal-fe-  
styn odbywał się pod  
W
hasłem: „Jesień to czas  
Program świąteczny rozpo- i bliskich. Na festyn przybyło  
też sporo młodzieży, w tym ze  
wdzięczności, spotkań i wspól- czął się Mszą świętą w kaplicy  
nego świętowania”. Dla zebra- seminaryjnej pod przewodnic- lwowskich szkół polskich nr 10  
nych był to rzeczywiście dzień  
pełen miłych spotkań, wspólnej  
modlitwy i wspólnej zabawy  
twem księdza rektora Piotra  
im. św. Marii Magdaleny i nr 24  
Brzeskiego. Kaplica wypełnio- im. Marii Konopnickiej. Część  
na była po brzegi. Ksiądz rektor  
z nich wystąpi w programie ar-  
tystycznym, wzbogacając pro-  
przy dźwiękach tradycyjnych wygłosił też piękne kazanie na  
Program artystyczny trwał  
kilka godzin i brawa dla wszyst-  
kich artystów były bardzo ser-  
deczne. Z oddziału w Drohobyczu  
swoją umiejętność artystyczną  
zademonstrował zespół „Can-  
tus”. Każdy zespół był przez ZG  
TKPZL odznaczony dyploma-  
mi uznania. Ale najbardziej pu-  
bliczność czekała na występy  
polskich melodii i ulubionych  
lwowskich piosenek.  
temat miłości do Ojczyzny, któ- gram naszego koncertu. Dziś  
re wielu z obecnych słuchało ze spotkały się wszystkie grupy  
Wielkim wysiłkiem Zarzą- łzami w oczu. Taki początek fe- wiekowe Polaków lwowskich.  
du Głównego TKPZL i osobiście  
prezesa Emila Legowicza udało  
się zorganizować tak miłe spo-  
tkanie, na które czekało wielu  
stiwalu nadał wydarzeniu wy- Możemy cieszyć się wzajem-  
jątkowy duchowy charakter. ną obecnością. Takie imprezy  
W festiwalu-festynie wzię- naprawdę pomagają zapomnieć  
li udział również przedstawi- ciężkich czasach, wszyst-  
o
członków Towarzystwa, zwłasz- ciele Konsulatu Generalnego  
kich niesnaskach, wnoszą ra-  
dość w nasze serca. Te spotka-  
nia nie tylko integrują różne  
PREZES TKPZL EMIL LEGOWICZ  
cza osób starszych, dla których  
udział rożnych imprezach  
Rzeczypospolitej Polskiej we  
Lwowie, członkowie polskiego  
w
w organizacji festynu, za po- swoich ulubieńców, mianowi-  
i spotkaniach Towarzystwa jest Uniwersytetu III wieku i Kato- grupy Polaków, ale też zachęcą  
moc w zakupie produktów na  
poczęstunek, za okazane serce  
cie kapeli „Lwowska Fala” pod  
kierownictwem Edwarda So-  
jedyną rozrywką w trudnych  
czasach pełnoskalowej wojny  
lickiego Uniwersytetu III wie- do działania i pielęgnowania  
ku, Rodziny Rodzin na czele zwyczajów i tradycji, języka  
i wsparcie. W imieniu Konsu- sulskiego i kapeli „On i Ona”pod  
latu Generalnego RP obecnych kierownictwem Aliny Stepany-  
kowanie trzeba też złożyć gospo- stawiciele Polskiego Towa- którą odziedziczyliśmy od na- przywitała konsul Agniesz- szyn. Znajome melodie piosenek  
darzom terenu – władzom Wyż- rzystwa Opieki nad Grobami szych rodziców. Zespoły arty- ka Wójcik-Mokrzycka. Ona też lwowskich z dawnych czasów,  
i niepewności. Wielkie podzię- z prezes Haliną Węcak, przed- ojczystego, budowania kultury,  
szego Seminarium Duchownego.  
Seminarium zajmuje piękny  
teren wśród lasów iglastych.  
Wojskowymi, przedstawiciele  
lwowskich polskich mediów,  
między innymi „Nowego Ku- swoje umiejętności i przyniosą  
styczne przygotowały piękny  
program - czekamy, że wykażą  
przekazała serdeczne pozdro- piosenki lwowskich batiarów i te  
wienia od Marka Radziwona, z repertuaru Tońka i Szczepcia  
konsula generalnego. Pani kon- radują serca lwowiaków po dzień  
sul swój występ zakończyła sło- dzisiejszy. Obecni entuzja-  
Czyste powietrze, przesyco- riera Galicyjskiego” i „Polskie- radość wszystkim obecnym.  
ne balsamiczną wonią żywi- go Radia Lwów”. Prezes TKPZL Emil Legowicz wami: – Chcę życzyć państwu  
cy. Lepsze miejsce dla spotka-  
nia trudno było znaleźć. TKPZL  
zorganizowało dojazd ze Lwowa  
autobusami. Część osób przyje- ZG TKPZL. Przywitał obec- nie występów artystycznych.  
chała własnymi samochodami. nych, przedstawicieli Konsu- Serdecznie podziękował także  
Nie zabrakło też przedstawi- latu Generalnego RP i mediów.  
z
zmem podśpiewywali artystom.  
Ich występy dodały uroczysto-  
ści piękna, wzruszeń i poczucie  
Otwierając festiwal-festyn  
wystąpił z krótkim przywi- szkołom lwowskim za obec- był pełny radości.  
taniem Emil Legowicz, prezes  
podziękował też dwom polskim udanych zabaw, żeby ten dzień  
ność młodzieży i przygotowa-  
Następnym punktem w pro- trwałości polskich tradycji Lwo-  
gramie festiwalu był wykaz do- wa. Wdzięczni artyści śpiewali  
robku artystycznego zespołów  
ze Lwowa i Ziemi Lwowskiej.  
także po zakończeniu koncertu,  
bawiąc publiczność podczas po-  
częstunku. Koncert zakończono  
wspólnym wykonaniem „Roty”  
Marii Konopnickiej.  
Marcinowi Fijasowi za pomoc  
cieli oddziałów Towarzystwa  
innych miejscowości, na  
Podziękował władzom Wyż-  
szego Seminarium Duchow-  
nego. Między innymi prezes  
powiedział:  
z
przykład z Sambora, Złoczowa,  
Drohobycza i Żółkwi. Oddziały  
Po występach artystycznych  
prezes Emil Legowicz zapro-  
sił wszystkich na poczęstunek  
przy grillu. Było smacznie, po  
przyjacielsku i bardzo serdecz-  
nie. Festiwal-festyn „Złota pol-  
ska jesień” udał się znakomicie.  
Był to piękny dzień, była to im-  
preza pełna serdeczności, wspo-  
mnień i spotkań Polaków ze  
Lwowa i Ziemi Lwowskiej. Jest  
to ludziom naprawdę bardzo po-  
trzebne, zwłaszcza w obecnych  
trudnych czasach, w czasach  
wojny. Jest to bardzo potrzeb-  
ne starszemu pokoleniu i bar-  
dzo potrzebne młodzieży, która  
w taki też sposób integruje się  
w życie społeczne i kulturalne  
lwowskich organizacji polskich.  
ZESPÓŁ „PRZYJACIELSKIE KOŁO” ZE ZŁOCZOWA  
nr 18 (502) 15–29 września 2026  
18  
Z przedwojennej prasy  
www.kuriergalicyjski.com  
„Kurier Lwowski” we wrześniu 1926 r. podawał  
zapaść rozstrzygająca decyzja  
Ministerstwa.  
Wypłaty  
w górę…  
w
dół,  
a
opłaty  
Znaczna podwyżka opłat  
telefonicznych  
Komisje, mające na celu  
zbadanie żądań P.A.S.T-y  
w sprawne znacznej zwyżki  
abonementu telefonicznego,  
t.j. komisja ministerialna oraz  
druga, mająca w swym skła-  
dzie rzeczoznawców pocho-  
dzących spoza komisji mini-  
sterialnej, wypowiedziały się  
za dość znaczną zwyżką opłat  
TAKIE REFLEKTORY MOGĄ OŚLEPIAĆ… I NIESZCZĘŚCIE GOTOWE  
Lotnictwo u swego zarania  
nie było za bardzo bezpieczne…  
wartownicy, którzy nie spusz-  
czali zeń oczu, schwytali go  
i pod eskortą odstawili do II.  
komisariatu P. P., skąd po spi-  
saniu protokołu, oddano go do  
dyspozycji policji politycznej.  
telefonicznych.  
Natomiast  
TAK WYGLĄDAŁY WARSZTATY KOLEJOWE  
przeciw wprowadzeniu licz-  
ników do rozmów telefonicz-  
celi w aresztach policyjnych.  
Katastrofa samolotowa pod  
Lwowem  
Wczoraj około godz. 17. na  
trzecim kilometrze od stacji  
Dziś zaglądniemy  
na stronice  
W czasie snu Czuryk, dla spor- nych Ministerstwo przemysłu  
tu obciął Eichelbergowi włosy.  
i handlu zamierza sprawę za-  
Eichelberg wówczas obudziw- łatwić w ten sposób, by przy  
szy się popadł w rozpacz, i po- pomocy podwyżki zamknąć  
tem poprzysiągł nieproszone- bilans P.A.S.T-y bez strat, po- kiew zdarzyła się katastrofa  
mu fryzjerowi krwawa zemstę. czem na nowo ustalić wyso- samolotowa. Samolot wojskowy  
naszego „dziadka”  
– przedwojennego  
„pisma inteligencji  
demokratycznej” –  
„Kuriera Lwowskiego”.  
Spojrzymy na wiadomości  
lwowskie, bo te przede  
wszystkim interesowały  
Czytelników.  
W
czasie przesłuchania  
kolejowej Glińsko, pow. Żół- zdołano zaledwo stwierdzić,  
iż osobnik ów nazywa się. N.  
Laik, pozatem podawał on ja-  
Przypadkową ofiarę zło- kość abonamentu, odpowiada- 6-go pułku lotniczego z powo- kieś opowieści, że przesłuchu-  
dziejskich porachunków Zalera jącego istniejącym stosunkom  
odwieziono wozem pogotowia handlowym.  
do szpitala. W czasie areszto-  
du nagłego defektu w motorze,  
spadł ze znacznej wysokości na  
ziemię.  
jący go zwątpili w jego zdrowy  
rozsądek.  
Zawezwani znawcy psy-  
wania Eichelberga w ul. Pod  
Dębem, zebrały się olbrzymie  
tłumy publiczności.  
Podwyżka taryf kolejowych  
Samolot został zupełnie chiatrzy określili, że Laik jest  
zniszczony, obsługa zaś, kapral nienormalny. Ponieważ za-  
Na posiedzeniu komitetu  
ekonom. Rady Ministrów roz- pilot Rogalski i por. pilot Bie- chodzi podejrzenie, że Laik sy-  
patrywany będzie wniosek lawin, odnieśli lekkie rany. Na muluje, by pozbyć się śledztwa,  
OPRACOWAŁ  
KRZYSZTOF SZYMAŃSKI  
Życie w tamtych latach nie  
było łatwe. O swoje dochody  
ministra kolei o podwyższe- miejsce wyjechała natychmiast odesłano go pad silną eskortą do  
niu taryfy osobowej 5 towaro- komisja wojskowa celem zbada- Zakładu obłąkanych w Kulpar-  
kazuje się, że strzelani- walczono w różny sposób.  
na na ulicach to nie tylko  
wej z dniem 1 września o 7 proc.  
Podwyżka ta umożliwić ma  
równowagę budżetu Minister-  
stwa kolei.  
nia przyczyny katastrofy.  
kowie, gdzie w pilnie strzeżonej  
celi pozostawać będzie przez  
O
wydarzenia ostatnich lat.  
Tak bywało i w tamtych cza- we Lwowie  
sach na lwowskich ulicach.  
Strajk warsztatowców kolei  
Obiekty wojskowe zawsze czas dłuższy pod obserwacją.  
były pilnie strzeżone, ale i tu  
Ministerstwo Kolei zredu-  
kowało tzw. premie robotni- pawa wykaz cen na rynkach,  
kom warsztatowym przy kole- szczególnie, jeżeli weźmiemy  
jach państwowych na 70 proc. pod uwagę, że jest to wrzesień  
Premje te, wypłacane regular- i pełnia zbiorów.  
Niejakim optymizmem na- zjawiał się jakiś wariat…  
Obecnie do reflektorów sa-  
mochodowych przedstawia  
się wyśrubowane wymagania,  
ale w tamtych czasach też ba-  
dano ich wpływ na wypadki  
Ul. Słoneczna pod gradem kul  
Wczoraj około godz. 4 po poł.  
ul. Słoneczna była widownią  
Tajemnicze odwiedziny  
w prochowni lwowskiej  
Warjat  
czy  
symulant?  
krwawej vendetty, jaką przy- nie ze stałemi poborami mie-  
Onegdaj po południu wartow- drogowe.  
nicy, pełniący służbę przy zie-  
siągł jeden złodziej drugiemu.  
Ulicą tą przechadzał się o tej  
sięcznemi, stanowiły w budże-  
cie każdego warsztatowca od  
Z targu:  
Ceny nabiału: 1 l mleka 30–  
40 gr., litr śmietany 4 zł, 1 kg.  
Dyrek- masła 5–6 zł., jaja po 13–15 gr.  
miankach i prochowni na Ja-  
nowskiem, zauważyli jakiegoś  
osobnika, kręcącego się bez  
Reflektory automobilowe  
Często reflektory stają się  
przyczyną katastrof automo-  
porze notowany policyjnie no- 40 do 50 procent dochodów.  
żownik i złodziej Jan Eichel- Warsztatowcy  
berg, towarzystwie kilku cji kolej we Lwowie w obliczu  
kolegów. W pewnym momen- nędzy ogłosili strajk. Przybyła  
cie Eichelberg dobył z kieszeni  
rewolwer i rzucił się na jakie- wiązała pertraktacje, w wy- sztuka, wiązka pietruszki 5 gr.,  
w
w
kurczęta: po 3–5 zł. para.  
ustanku obok drutów, okalają- bilowych. Albo reflektory nie  
cych strzeżony przez wartow- są na czas wyłączane i w taki  
ników obszar. Wartownicy za- sposób oślepiają nadjeżdżają-  
interesowali się nim, ten jednak, cego ze strony przeciwnej – albo  
zauważywszy, że jest przedmio- sam jadący, względnie kierują-  
Jarzyny: l kg, młodych ziemn.  
delegacja z Ministerstwa na- 15–20 gr., ogórki po 2–5 gr.  
goś przechodnia, jak się potem  
okazało N. Czuryka, również  
notowanego nożownika. Czu- pokrzywdzonych  
ryk zaczął uciekać. Eichelberg  
niku których, po przyznaniu kalafiory po 20–50 gr, kalarepa  
poparcia słusznych postulatów po 5 gr., 1 kg fasoli szparagowej  
tem obserwacji – zbiegł.  
Gdy ściemniło się  
cy autem traci z tego powodu  
po- pewność i orjentację, bo po wy-  
warszta- – 60 gr., wiązka marchwi 5 gr.  
Owoce: 1 kg jabłek 40 gr., 1  
–
towców, została praca podję-  
wrócił – podpełznął pod dru- łączeniu reflektorów, oko po-  
strzelił za nim, lecz chybił. Po- ta, ale warunkowo, bo do dnia  
kg gruszek 60 gr. do 2 zł., śliwek  
1,5 zł.  
ty i przedostał się na obręb  
prochowni. W tej niemal chwili  
trzebuje na przystosowanie się  
do znacznie słabszego oświe-  
tlenia 3–5 sekund, wskutek  
czego musi od 40 do 70 metrów  
czął więc uciekającego ścigać,  
przyczem zasypywał go kulami  
rewolwerowemi.  
21 b. m., w którym to dniu ma  
Czuryk zdołał ujść, jedna  
z kul jednak ugodziła w nogę  
przechodzącego ul. Słoneczną  
Henryka Leona Zalera, prak-  
tykanta krawieckiego. Nad-  
biegli posterunkowi z III. ko-  
misarjatu, którzy wspólnie  
przebyć  
w
stanie znacznego  
obniżania normalnej bystrości  
wzroku. Jest on w takiej chwi-  
li na pół oślepiony i łatwo może  
spowodować katastrofę.  
Z tego tytułu wszędzie na  
zachodzie władze policyjne za-  
broniły autom posługiwać się  
reflektorami w mieście. Nieste-  
ty u nas we Lwowie panuje pod  
tym względem samowola i każ-  
dy robi, co chce. Wpływa to też  
na pieszych, bowiem oślepiony  
ostrym światłem nie może do-  
syć dobrze ocenić odległość do  
nadjeżdżającego auta.  
z
odważniejszymi przechod-  
niami otoczyli i ubezwładnili  
rozwścieczonego Eichelberga.  
Rewolweru jednak przy bandy-  
cie nie znaleziono, gdyż praw-  
dopodobnie zbiegł z nim jeden  
z jego kolegów.  
Eichelberg sprowadzony na  
III. komisarjat odmówił zeznań  
i przyczem począł odgrażać się.  
Zauważyć należy, że Eichel-  
berg stale symuluje umysłowo  
chorego.  
Wrzesień to okres corocz-  
nych Targów Wschodnich we  
Lwowie.  
Przesłuchiwany  
w
poli-  
cji Czuryk zeznał, że chodziło  
tu o dawne porachunki oso-  
biste. W swojem czasie sie-  
dzieli oni obaj razem w jednej  
Jak goście widzą  
Targi Wschodnie  
Lwów  
czyni  
energicz-  
TU KUPISZ MLEKO ZA 30 GR.  
ne działania podczas trwania  
nr 18 (502) 15–29 września 2026  
19  
Z przedwojennej prasy  
www.kuriergalicyjski.com  
Targów Wschodnich, które co  
roku ściągają mnóstwo przy-  
jezdnych. Taka okazja zdarza się  
raz na 12 miesięcy, jest świet-  
ną reklamą dla miasta i dlate-  
go wszyscy pragną wystąpić  
„godnie”.  
nie chcą płacić honorarium za  
oryginalne dzieła, zamawiają  
u byle kogo przekłady sensa-  
cyjnych rzeczy zagranicznych,  
drukują na lichym, tanim pa-  
pierze, reklamują to doskonale  
i świetnie zarabiają. Podwójna  
dzieje się wskutek tego krzyw-  
da: autorom polskim, nie mają-  
cym gdzie sprzedać swych dziel  
i literaturze polskiej zachwasz-  
czanej często potwornymi  
przekładami, które kaleczą tyl-  
ko język. A i tak tylu Polaków  
nie umie władać dobrze swoją  
mową ojczystą.  
Na Kresach, gdzie wielu Po-  
laków wskutek niewoli nie mo-  
gło wyuczyć się języka polskie-  
go i poznać jego piękność, taki  
mamy przekład wyrządzający  
nieobliczalne szkody. A właśnie  
tam importuje się najwięcej  
tej sensacji pisanej straszliwą  
polszczyzną!  
A cóż my tego roku gościom  
naszym poza Targami poka-  
żemy? O, dość wiele! Przede  
wszystkiem przekonają się  
obcy, że my tu co roku właśnie  
w tym okresie rozkopujemy uli-  
ce z jakąś systematyczną pasją,  
grzebiemy się w ziemi jakbyśmy  
szukali w niej skarbów i nigdy  
jakoś tych robót na czas nie koń-  
czymy! O pietyzmie naszym do  
starych murów świadczyć będą  
odrapane kamienice nawet zna-  
nych bogaczy! O zamiłowaniu  
do sportu – harce automobilo-  
wych dorożek, które zwłaszcza  
w nocy ryczą nieustannie! O za-  
miłowaniu do czystości, bocz-  
ne ulice nawet w śródmieściu,  
jak Ossolińskich, Chorążczyzna  
i t.p. zasypane są odpadkami  
i śmieciem! O dobrej gospodar-  
ce kupców, brak odpowiednich  
Należałoby  
koniecznie  
wszcząć jakąś akcję wśród  
większych wydawców, czy-  
telń, związków i szkół, by po-  
wstrzymać ten zalew tandety  
językowej.  
TARGI WSCHODNIE ODWIEDZALI NAJWYŻSI DOSTOJNICY. TU WIZYTA JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO W 1921 R.  
lokali, o zamiłowaniu do sztuki  
dramatycznej, pustki w teatrach  
i o bezpieczeństwie publicznem  
– kronika policyjna! O dobroby- ją. A jednak Lwów jest miastem  
cie urzędników, ich wygląd ze- hucznem i warto go pochwalić.  
wnętrzny! O uprzejmości prze- Tylko trzeba chcieć i umieć.  
Stop! Bo mnie skonfisku- że…” niejaki „rrr” publikuje sa- znikomy tylko procent stano-  
Nic się na lepsze od tamtych  
czasów nie zmieniło – niestety…  
tyryczny rzut oka na otaczający  
świat:  
W ostatniej statystyce urzę-  
A żeby nie było tak minoro- dowej druków polskich, jakie  
wo, to jeszcze z rubryki „Mówią, pojawiły się w ostatnim roku,  
wią oryginalne dzieła, reszta to  
tylko tłumaczenia…  
Nie dziw przeto, że literaci  
nasi przestają pisać i taka jest  
bieda wśród nich. Wydawcy  
Została zachowana  
oryginalna pisownia  
kupki na rynku i o sprężystości  
policji...  
nie nadawali. Czyli prezydent,  
premier i ministrowie powinni  
rzucić swoje urzędy i chwycić  
za broń – a Polska dzięki temu  
wygrałaby wojnę? To oczywi-  
sty absurd.  
Albo: rządy sanacyjne to  
karierowicze i etatyści słabe- przez NKWD w lipcu 1940 roku  
go umysłu. Ne potrafili Polski  
ustrzec przed wojną. Zamiast  
zostać w kraju i złagodzić skutki  
wojny to woleli uciec. Ciekawe,  
prezydenta Smetony formalnie  
przejął obowiązki prezydenta  
i pod naciskiem Sowietów mia-  
nował premierem Justasa Palec-  
kisa (który stworzył marionet-  
kowy rząd). Próbował uciec do  
Szwecji, ale został aresztowany  
Ewakuacja czy ucieczka?  
W Polsce historia jest czymś  
ważnym. Tam, gdzie sprzedają  
gazety (Empik, Inmedio i inne)  
widać, ile jest wydawanych  
miesięczników o tematyce  
historycznej. A jednak wiedza  
na temat najnowszych dziejów  
Polski jest dość skromna  
i
deportowany do Saratowa.  
Zmarł w łagrze we Włodzimie-  
rzu w 1955 roku. MSZ Litwy Ju-  
ozas Urbšys, aresztowany wraz  
i wyrywkowa, zaś dodatkowe  
zamieszanie wprowadzają  
rosyjskie trolle.  
jak pozostanie w Polsce prezy- z żoną w lipcu 1940 roku i wy-  
denta Mościckiego i premiera wieziony do Tambowa. Spędził  
Sławoja-Składkowskiego zła- wiele lat w sowieckich więzie-  
godziłoby skutki wojny… Czy  
niach i łagrach (w tym w osła-  
PIOTR KOŚCIŃSKI  
siedząc w moskiewskiej Łu- wionym więzieniu we Włodzi-  
biance mogliby cokolwiek zro- mierzu). Przeżył i pozwolono mu  
obrym przykładem może  
być sowiecka agresja 17  
bić? Wątpliwe.  
Interesujący jest przykład re- roku. Zmarł w Kownie w 1991  
akcji na stwierdzenie, że gdyby roku, dożywając niepodległości  
prezydent, premier i ministro- Litwy. Szef MSW Kazys Skučas  
wie nie wyjechali do Rumunii, został aresztowany, wywiezio-  
to po prostu zostaliby zaaresz- ny do Moskwy i rozstrzelany  
towani przez Sowietów, a potem w więzieniu na Łubiance w lip-  
wrócić na Litwę dopiero w 1956  
D
września 1939 r. Tego  
WOJSKA ARMII CZERWONEJ NA ULICACH LWOWA WE WRZEŚNIU 1939  
dnia o świcie Armia Czerwo-  
na przekroczyła granice Polski.  
1939 r., ale publikowane tam  
To znaczy Rosjanie wkroczyli jak  
rząd spieprzyl za granicę. Oczy-  
Opór stawiły jej strażnice Kor- wpisy dotyczą zarówno samego  
pusu Ochrony Pogranicza, ale  
Lwowa i postaci z nim związa- wiście, było dokładnie odwrot-  
wiadomo było, że polscy żoł- nych, jak i szerzej, miejsc i wy- nie, najpierw Sowieci weszli do  
czekałby ich łagier lub po prostu  
śmierć: Jeśli ma Pan w zanadrzu  
cu 1941 roku…  
nierze nie zdołają powstrzymać  
darzeń związanych z sowiecką  
Polski, potem rząd wyjechał do  
Ale na tym rozmowa się  
ich do łagrów a może nawet za- kurort lepiej pasował do wize- nie, blisko 30 postów codzien-  
mordowali? Uczynili fatalnie, runku miasta, przyjmującego nie, bez żadnej przerwy, to jed-  
pozostawiając walczący kraj uciekających przed wojną sana- nak pewna przesada…  
Autor tego wpisu lekcewa- polscy dyskutanci na Facebooku  
żąco podszedł do faktu areszto- mają za małą wiedzę, by z nimi  
wania prezydenta Lwowa Sta- dyskutować i często powtarza-  
sam sobie? Uciekli, zdradzili?...  
Tę dyskusję dobrze widać na  
stronie „Lwów 1939” na Face- czowych komentarzy, stronę  
booku. Strona ta, prowadzona  
przez Fundację Joachima Le- surdalne, po części z pewnością  
cyjnych dygnitarzy...  
Oprócz ciekawych, rze- rze pisane dziwną polszczyzną:  
I tak oto w chwili kiedy Polska  
„Lwów 1939” zalały wpisy ab- przebywała rządu oni po prostu  
Pojawiły się też komenta-  
nisława Ostrowskiego i żądał  
dalszych dowodów, twierdząc,  
ją te same tezy. Może dzieje się  
tak z żalu, że we wrześniu 1939 r.  
że Ostrowski był postacią o wie- przegraliśmy wojnę? No ale trze-  
le bardziej znaczącą od Mościc- ba pamiętać, że przegraliśmy, bo  
kiego (?!). Odpowiedź admini- napadły na Polskę dwa bardzo  
stratora strony „Lwów 1939” silne kraje: Niemcy i Związek  
zwiali za stawiając kraj. I inne,  
pozornie jasne i słuszne, jak ten:  
Można też było iść się bić za oj-  
czyznę. I tak do rządzenia się  
lewela, poświęcona jest przede  
wszystkim tworzeniu filmu  
o obronie Lwowa we wrześniu  
rosyjskich trolli. Doskonałym  
przykładem tych ostatnich jest  
komentarz „Małgorzaty Wojtaś”:  
była prosta: premier Litwy  
Antanas Merkys, po ucieczce  
Radziecki. Wojny na dwa fronty  
nie mieliśmy szans wygrać.  
nr 18 (502) 15–29 września 2026  
20  
Okruchy historii  
www.kuriergalicyjski.com  
Piękna kobieta-demon i inne oszustki lwowskie (cz. 2)  
W latach 20. XX wieku  
we Lwowie wśród  
różnorakich złodziei,  
kieszonkowców  
i zwyrodniałych  
handlarzy „żywym  
towarem” wyróżniali  
się oszuści i oszustki,  
którzy okradali naiwnych  
obywateli i całe  
instytucje „…bardziej  
pomysłowo i z wrodzoną  
inteligencją osobistą”.  
Wśród nich wyróżniały  
się awanturnice  
w spódnicach. W 1924  
PLAFON NA SALI OBRAD PRZYSIĘGŁYCH  
roku prasa lwowska  
z zainteresowaniem  
na tle seksualnym). Inne typy spośród pu- organizacji jej realizacji. Czesław Ancere-  
bliczności to znów wytworne i nadobne wicz został oskarżony o udział w sprze-  
pisała o jednej z takich  
damy z towarzystwa, które skłoniło do  
przybycia na rozprawę jedno przemożne  
daży kradzionej benzyny. Sąd wyznaczył  
dla oskarżonych obrońców, mianowicie  
„panienek”, mianowicie  
o Izabelli Motyczyńskiej.  
pytanie: „Ciekawa rzecz, jak też taka ko- adwokatów Matkowskiego, Linka i Macie-  
bieta-demon może wyglądać?”. Doznały lińskiego, zaś Ancerewicz wynajął sobie  
rozczarowania, ujrzawszy na ławie oskar- jeszcze adwokata Eugeniusza Batyckiego,  
TEKST I ZDJĘCIA  
JURIJ SMIRNOW  
żonych zamiast demona, zwyczajny typ  
istoty chorej na histerię i przygnębionej  
pobytem w więzieniu grzesznicy. Są też  
i przeciętne „stare kumoszki”, dla których  
języków taka rozprawa to rzecz nie lada  
i temat do późniejszych rozmów na całe  
tygodnie i miesiące.  
Mężczyzn na sali najwyżej 30 procent.  
Publiczność ta zawiedziona zeznaniami  
świadków o sposobach kradzieży benzyny  
doktora praw, we Lwowie znanego i cenio-  
nego, prywatnie ojca słynnej Zofii Batyc-  
kiej, „Miss Polonia 1930 roku”.  
Przesłuchania Izy Motyczyńskiej na po-  
siedzeniu Trybunału karnego oraz podczas  
śledztwa policyjnego, potwierdziły dzie-  
siątki jej afer, krętactw, oszustw i kłamstw,  
również wymagania pieniędzy i szantażu  
znajomych i kochanków. Przeszłość jej  
od młodości była burzliwa. Przez dłuższy  
Właśnie w październiku 1923 roku  
piękna Iza trafiła do więzienia śledczego  
i została oskarżona w grupie machinato-  
rów o kradzież benzyny z kolejowych ma-  
gazynów i jej nielegalną realizację wśród  
klijentów we Lwowie. W kwietniu 1924  
roku w tej sprawie przed sądem karnym  
razem z nią na ławie oskarżonych znajdo- pomocy innego kochanka, pewnego urzęd- nię stanu oraz kolaborację z władzami  
wali się Stanisław Bukasiewicz, naczelnik  
kolejowych magazynów benzynowych,  
KLATKA SCHODOWA TRYBUNAŁU KARNEGO PRZY UL. BATOREGO  
suma). Ten szantaż udał się jej za radą i przy polskiego Lwowa, oskarżając ich o zbrod-  
nika drohobyckiego magistratu. Lecz to był  
tylko początek jej bujnej kariery na niwie  
i wojskiem rosyjskim w czasie okupacji  
miasta w latach 1914–1915).  
(wszyscy czekali na opowieści o seksual- czas od roku 1916 już we Lwowie bawiła  
nych awanturach Motyczyńskiej), dawa- się piękna Iza w roli „narzeczonej i kochanki  
Aleksander Brosz, szofer kolejowy i Cze- oszustw i szantażu.  
W czasie zeznań Izy Motyczyńskiej  
sław Ancerewicz, właściciel dóbr ziem-  
skich, trzech samochodów i kochanek Izy.  
Policja lwowska w ciągu kilku miesię- rego oczekiwano nowych sensacyjnych  
cy ustaliła nie tylko schematy kradzieży  
i realizacji benzyny z zakładów państwo- zyny, którą w prasie nazywano „Panamą  
Podczas procesu sądowego we lwow- natłok ciekawych był tak wielki, że przed  
skim Trybunale Karnym przy ulicy Bato- drzwiami sali rozpraw ustawić musiano  
straż złożoną z kilku posterunkowych. Na  
rewelacji i to nie w sprawie kradzieży ben- sali panował ścisk nie do opisania. Prze- świadkowie-dozorcy kolejowi nie umieli  
cisnąć się między szczelnie obsadzonymi zachować się na sali rozpraw i zapędzali  
ła upust swej żądzy sensacji za wszelką  
cenę przez huraganowe salwy śmiechu dla  
byle jakiej błahej przyczyny. Na przykład,  
pewnego koncypisty c.k. Namiestnictwa,  
który przekazywał jej ustawicznie większe  
sumy pieniędzy”. Równocześnie miała sto-  
sunki z oficerami austriackimi, a zwłaszcza  
z pewnym kapitanem. Jako sanitariuszka  
wych, ale też wiele ciekawych wyda- benzynową”, lecz szczegółów burzliwego przez publiczność ławami było rzeczą nie- się aż na schody wiodące do miejsc Try- Czerwonego Krzyża podróżowała z au-  
rzeń i szokujących historii erotycznych  
z „barwnego” życia Izabelli Motyczyńskiej,  
która tak naprawdę miała na imię Aniela  
życia, awantur i oszustw kobiety-demo- możliwą bo i wszystkie przejścia między  
na. Reporter lwowskiego „Wieku Nowego” nimi zajęli ciekawscy, spragnieni widoku  
donosił z sali rozpraw, że „…zainteresowa- cierpień i nieszczęścia kobiety-demona  
bunału Karnego – no i to już wystarczyło  
„kochanej” publiczności do salw śmiechu,  
które rozlegały się co chwilę, dopóki prze- rała znajomości z rożnymi ludźmi, a nawet  
striackimi oficerami do Wiednia, Krynicy  
i po różnych miastach austriackich. Zawie-  
Teresa Motyka i urodziła się w Drohoby- nie publiczności procesem benzynowym  
czu. Za wszystkie swoje skandaliczne wy- i aferą Izabelli Motyczyńskiej jest o wiele  
bryki dostała ona we lwowskim półświat- większe, niż zeszłorocznym procesem  
i innych aresztowanych w tej aferze. Natu- wodniczący nie zagroził opróżnieniem sali.  
ralnie, że wśród tej publiczności przeważa W obliczu rozgrywającego się przed  
pleć żeńska, wśród której jednak tylko zni- Trybunałem Karnym dramatu ten śmiech  
koma cyfra przypada na kobiety piękne. spragnionej rozrywki gromady ludzi do- wróciła do Lwowa i paradowała w mundu-  
przebywała w najlepszych sferach w Ba-  
denie w austriackiej „Armee-oberkoman-  
do”. Gdy powstała niepodległa Polska, Iza  
ku imię kobiety-demona.  
Fanny Dittner, który w 1923 roku stanowił  
W czasie śledztwa policja dokładnie za- we Lwowie „sensację dnia”. (Fanni Dittner-  
Kobiety ze względu na osobę Moty- brze odżywionych, ta bezlitosna weso- rze podporucznika sanitarnego. Znajomym  
-oszustka i prowokatorka austriacka, któ- czyńskiej najbardziej interesują się tą afe- łość beztroskich twarzy w obliczu obrazu opowiadała, że walczyła w legionach, że  
poznała się z jej życiorysem, zebrała liczne  
materiały dotyczące jej oszustw i przygód  
w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Było to  
sprawą nie łatwą. Piękna Iza wymyśliła  
ra w czasie I wojny światowej świadomie  
wniosła oszczercze denuncjacje do władz  
rą. Mnóstwo niestety wśród publiczności  
także istot znanych na bruku lwowskim  
wywleczonej zza krat więziennych nędzy  
i rozpaczy (Motyczyńska przez cały czas  
generał Marian Januszajtis był jej najlep-  
szym przyjacielem, zaś generał Kazimierz  
austriackich przeciw kilkudziesięciu wy- z naśladowania niektórych praktyk oskar- płakała, mając swoje 29 lat wyglądała na  
Sosnkowski był ojcem chrzestnym jej  
w różnych okolicznościach (również pod- bitnym osobistościom społeczeństwa  
czas śledztwa i procesu sądowego) i dla  
różnych osób kilka różnych wersji swego  
pochodzenia i zajęć, zwłaszcza w czasie  
wojny. Według jednej z nich urodziła się  
w Drohobyczu, w rodzinie praczki-zarob-  
nicy. Kim był ojciec zostało tajemnicą.  
Według innych opowieści samej Izabelli,  
urodziła się ona w Dąbrowicy lub Pod-  
górzu niedaleko Krakowa. Prawdziwą jej  
matką miała być „bardzo znana hrabina”,  
która urodziła ją potajemnie i przekazała  
owej praczce. Według tej wersji Moty-  
czyńska miała siostrę zamężną za hrabią  
Gołuchowskim i nawet ojca, który zapisał  
posagu pięknej Izabelli majątek ziemski  
niedaleko Dębicy.  
żonej Izy (czyli prostytutek i szantażystek  
zaniedbaną starą kobietę), oczekującej dziecka (naprawdę żadnego dziecka ona  
swych dalszych kolei, wydaje jaskrawe  
świadectwo tym zebranym na sali ludziom  
nie miała). W innych wypadkach i innym  
osobom przedstawia się jako „pułkowni-  
XX wieku, wieku jakoby „kultury i postę- kowa” i opowiada, że jej mąż – pułkownik  
pu”. Taktowne i wzbudzające respekt za- zginął w wojnie bolszewickiej. Opowiadała  
chowanie przewodniczącego Trybunału  
sędziego Jana Antoniewicza spotkać się  
również, że brała udział w obronie Lwo-  
wa, co też nie było potwierdzone żadnym  
musi z uznaniem, podobnie jak traktowa- dokumentem. Jak udowodniło śledztwo,  
nie przez niego oskarżonych, umiejętnie „niewiasta z dwoma ukończonymi klasami  
zastosowane do nastrojów duszy ich i wy- normalnymi, a w mundurze oficerskim mia-  
trzymałości nerwów, szczególnie trudne ła sympatię u różnych dygnitarzy wojsko-  
chociażby wobec oskarżonej Motyczyń- wych i znajomości te w „genialny” sposób  
skiej, którą jedno słowo świadków mogło wykorzystała dla swych celów… Pod firmą  
wyprowadzić z równowagi i wywołać sce- generałów Januszajtisa i Sosnkowskiego  
nę histeryczną. Słowa perswazji, wyrze- robiła często wymuszania, a ludzie naiwni  
czone po ojcowsku przez przewodniczą- dają się sprytnej kobiecie nabrać na kawał.  
cego, zawsze działały na nią uspokajająco Główna korzyść z tych sfingowanych „przy-  
i tylko dzięki temu odbyło się przesłucha- jaciół” dla Izy, to możliwość terroryzowania  
Otóż w rodzinnym Drohobyczu po  
ukończeniu dwóch klas szkoły normalnej,  
Iza, lub też Teresa, lub Aniela Motyka, pra-  
cowała jako kasjerka kabaretu kawiarnia-  
nego, gdzie starała się poznać bogatych  
klientów. Jednym z nich był niejaki bogaty  
i znany w sferach naftowych inżynier Gil.  
Świadcząc inżynierowi usługi erotyczne  
przedstawiała się wśród znajomych już jako  
„inżynierowa, a nawet pani Gil”. Kiedy inży-  
nier postanowił ożenić się z inną osobą, Iza  
uniemożliwiła to małżeństwo, a pod groźbą  
skandalu wymusiła na nim sumę 10.000  
nie jej w spokoju i obeszło się bez scen.  
Prokurator Sawulak oskarżał Izabellę  
Motyczyńską o udział w sprzedaży kra- natomiast skutkowała i biedny synek Mar-  
dzionej benzyny z kolejowych zakładów sa płacił słono za krótkie chwile rozkoszy,  
benzynowych, dalej o kradzież złotego spędzone przy boku nadobnej sanitariuszki.  
zegarka i złotej biżuterii na szkodę pani  
Ancerewicz i o fałszywą skargę, oszustwo  
i szantaż pułkownika Romana Witożeńca.  
Stanisława Sukasiewicza oskarżono dziła na wielką skalę wywiady i śledztwa co  
o kradzież na mocy swego urzędu 12 be- do jego stosunków materialnych.  
oficerów na tle erotyczno-finansowym.  
Każda groźba poskarżenia się generałom  
Ażeby uchronić się od daremnych wysił-  
ków, Iza, zanim rozpocznie romans z aman-  
tem posiadującym gwiazdki, wpierw prowa-  
czek benzyny, zaś szofera Aleksandra  
Brosza uznano winnym w zbrodni współ- skiej i wyroku Trybunału karnego w kolej-  
udziału w kradzieży benzyny i nielegalnej nym odcinku.  
O innych przygodach Izy Motyczyń-  
koron (w owych czasach bardzo poważna  
SALA POSIEDZEŃ TRYBUNAŁU KARNEGO  
nr 18 (502) 15–29 września 2026  
Wolna Trybuna  
21  
www.kuriergalicyjski.com  
Dwa razy siedem plus wiśnia  
Z pozoru czymś  
są one głównie ekonomiczne, przez  
utrudnienia w eksporcie ropy nafto-  
wej oraz zniszczenia infrastruktury  
oczywistym jest to, że  
jeżeli uda się wygrać na  
jednorękim bandycie,  
zainwestowanie nagrody  
w kolejne próby jej  
wydobywczo-przetwórczej.  
Spróbujmy podsumować sytuację.  
Iran przetrwał. Co więcej, umocnił  
się wewnętrznie. W ręce władzy tra-  
pomnożenia przyniesie  
nam straty. Mimo to  
triumf jest dla hazardzisty  
jedynie zachętą do  
fił nowy martyrologiczny mit, „Wiel-  
ka Wojna Ojczyźniana”, gotowe źródło  
narodowej dumy oraz legitymizacji  
reżimu. Równocześnie radykalizuje się,  
widząc, że stanowczość oraz agresyw-  
ne działania popłacają. Reżim ośmiela  
się w swoich inicjatywach, podczas gdy  
Izrael i Stany Zjednoczone, choć groź-  
ne, okazują się nie być wszechmocne.  
Spada możliwość zewnętrznych naci-  
sków na Teheran, również w kwestii  
programu nuklearnego. Jakby tego było  
mało, na południu Półwyspu Arabskie-  
go w siłę rosną Huti, pozostający „na łą-  
czach” z Iranem. Przejmują jemeńskie  
wybrzeże Morza Czerwonego, uzysku-  
dalszych starań, albowiem  
staje się znakiem, że oto  
nadeszła jego chwila,  
odmienił się los, a Bóg  
wyciągnął ku niemu nogi,  
celem ich pochwycenia.  
Z tej perspektywy  
wykorzystywanie  
wąskiego, przy tym  
upragnionego okna  
jąc możliwość oddziaływania na ruch  
przez cieśninę Bab al-Mandab, bramę  
możliwości jawi się  
czymś logicznym, nawet  
jeżeli wyraźnie widać, że  
prowadzi do katastrofy.  
i wielkie zagrożenie zniknie. Mało tego,  
to przekonanie udało się mu zaszczepić  
w Waszyngtonie.  
Co by nie mówić, niedysponują- kańskiego ataku na Iran na Bliskim  
cy wywiadowczymi ekspertyzami Wschodzie zdaniem wielu rysował się  
A jednak flaga Islamskiej Republiki  
Iranu nie zniknęła znad Teheranu.  
zaplanowanych procesów przekazy- do Kanału Sueskiego. Arabia Saudyj-  
wania władzy. Chociaż następcą naj- ska staje przed wyborem – pogodzić się  
z klęskami, czy zaangażować w Jemenie  
bardziej, ryzykując, że utknie w nim,  
w ręce urzędników. Za najpotężniejsze- niczym Związek Radziecki w Afga-  
W
przededniu izraelsko-amery- wyższego przywódcy został wybrany  
jego syn, faktyczna kontrola przeszła  
MACIEJ SERŻYSKO  
obserwator mógłby wyciągnąć ana-  
logiczne wnioski. Wystarczy usunąć  
międzynarodowej podpadać mogą za- Chameneia, by całość runęła, a pań-  
równo działania nieprzemyślane, jak stwo targane niepokojami społeczny-  
zupełnie nowy rozkład sił, z Izraelem  
w roli najsilniejszego z regionalnych  
mocarstw. Iran, pobity i upokorzony, ja-  
wił się słabym jak nigdy dotąd. Prężnie  
rosła Turcja, umacniała się Arabia Sau- dżani, formalnie sprawował urząd se-  
dyjska, stabilizowała się wciąż krucha  
go z nich – właściwie to za nowego pana  
i władcę Iranu – powszechnie uznawa-  
no z zewnątrz doświadczonego polityka  
i weterana KSRI. Nazywał się Ali Lari-  
nistanie. Ameryka kompromituje się,  
umacniając obraz bezczelnego agreso-  
ra, który nie jest nawet w stanie reali-  
zować własnych celów, dlatego też jej  
regionalni sprzymierzeńcy szukają al-  
Pod termin „hazardowy” w polityce  
i te, w które wkalkulowano – na ogół  
spore – ryzyko. Stąd też powiedzieć  
mi rozpadło się, bądź przedefiniowało  
swoje funkcjonowanie, tak jak już stało  
kretarza Najwyższej Rady Bezpieczeń- ternatywnych opcji zabezpieczenia się.  
tak możemy zarówno o decyzji Wła- się w 1979 roku, po obaleniu monar- Syria, uwolniona z irańskiej orbity. Na  
dimira Putina, by, nomen omen, posta- chii. Ajatollahowie oraz elita Korpu- północy szczyt swojej potęgi osiągał  
stwa Narodowego. Chociaż wywodził  
się ze stojącego skrajnościami reżimu,  
postrzegano go jako człowieka zdolnego  
myśleć czymś innym, niż ideologicz- Saudyjska oraz dysponujący bronią ją-  
nymi sloganami. drową, ludny Pakistan zawarły w Mek-  
W Tel Awiwie pomyślano zapew- ce porozumienie obronne. O wizerunku  
nie: „Aha, czyli jeszcze się nie zawaliło, Izraela nawet nie ma co mówić, bo i nie  
ponieważ zdołali wyłonić nowego li- powie się niczego odkrywczego.  
dera!”. Czy to kierując się takim tokiem  
rozumowania, czy w geście desperacji,  
w nalocie z 17 marca bieżącego roku  
Laridżaniego udało się Izraelczykom  
Jaskrawy przykład takich działań wi-  
dzieliśmy już na początku sierpnia, gdy  
silna wojskowo Turcja, zamożna Arabia  
wić wszystko na jedną kartę poprzez  
pełnoskalową inwazję na Ukrainę, jak  
i pomyśle Donalda Trumpa, by włączyć  
się w otwartą konfrontację z Iranem,  
su Strażników Rewolucji Islamskiej  
(KSRI), która rozpełzała się po rozma-  
itych gałęziach działalności państwa i bliski sojusznik Turcji, a przy oka-  
niepozorny Azerbejdżan, zwycięzca  
długiego konfliktu o Górski Karabach  
niczym petersburscy poplecznicy Pu-  
zji dom Azerów, stanowiących jeden  
z głównych etnosów wieloetnicznego  
Iranu. Osłabli bezpaństwowi Kurdo-  
wie, w Syrii pobici przez nowe władze,  
w Turcji składający broń i trzymający  
się mocno jedynie w Iraku, skądinąd  
po walkach z rządem z 2017 roku i tak  
słabiej, niż przedtem. Wpływy traciła  
wykrwawiająca się na Ukrainie Rosja,  
wzrok licznych stolic zwracał się wciąż  
ku Stanom Zjednoczonym.  
likwidując jego najwyższego przy- tina, faktycznie znaleźli się w sytuacji  
wódcę. Ten jeden czyn miał dla reżimu  
wagę szczególną, o ile bowiem z bez-  
pośrednich walk z Teheranem udawało  
się już Amerykanom wyplątać (wojna  
dwunastodniowa z 2025 roku), o tyle  
nie do pozazdroszczenia. Z jednej stro-  
ny, gospodarkę krępowanego wielolet-  
nimi sankcjami Iranu trawił poważny  
kryzys, z drugiej rozdźwięk między  
zamordystyczno-fundamentalistycz-  
Dobrym pytaniem jest, czy hazar-  
dzista jest świadom nieracjonalności  
swoich decyzji, a tylko usprawiedli-  
wia je, bądź nie kontroluje impulsów.  
udany zamach na urzędującego od de- nymi odchyłami władz a aspiracjami  
zabić. Był to szczególnie bolesny cios To, co jest pewne, to fakt, że na dłuższą  
kad następcę Ruhollaha Chomejniego  
był przekroczeniem wszelkich granic.  
Chcąc uniknąć wojny z silniejszym,  
(zwłaszcza młodszej) części społeczeń-  
stwa pogłębiał się i doszło do kolejnych  
w ostatnich latach masowych prote-  
dla Teheranu, po którym jednak ten nie  
zdołał się podnieść. I choć zwolnione  
miejsce w układzie sił nie zostało wy-  
metę rutyna podejmowania ryzyka  
prowadzi do błędów, z kolei te lubią się  
kumulować. Bywa, że działania na are-  
bardziej zaawansowanym technolo- stów. Wydawało się, że Oś Oporu – ple-  
gicznie, przy tym o niebo zasobniej- ciona kolosalnymi nakładami środków  
Naturalnie, sytuacja Izraela nie po- pełnione, wzrosła pozycja głównodo- nie międzynarodowej zamieniają się  
zostawała jednoznacznie pozytywną.  
Nie wspominając o zbiorowej traumie  
7 października 2023 roku, czy cho-  
ciażby silnej polaryzacji, za sprawą  
zbrodni wojennych w Gazie, kraj ten  
wodzącego KSRI, Ahmada Wahidiego  
– postaci, delikatnie rzecz ujmując, bar-  
dziej twardogłowej i mniej skłonnej do się coś, nie świadczy to, iż oto objawi-  
negocjacji. Na jego eliminację jak dotąd  
się nie zdecydowano, albo się ona nie  
w pociąganie drążka kuszącego wygra-  
ną automatu. Kiedy już nawet wygrywa  
szym przeciwnikiem, Iran był gotów  
przełykać gorycz ostrzałów własnego  
terytorium, ataków na infrastruktu-  
rę krytyczną oraz zabójstw czołowych  
regionalna koalicja bojówek i innych  
sprzymierzeńców – zaczyna się sypać.  
Pod koniec 2024 roku siły opozy-  
cyjne błyskawicznie rozpędziły woj-  
ła się skuteczna metoda gwarantująca  
sukcesy. Niektórzy jednak wolą stro-  
ić hazard w płaszczyk „twardej gry”,  
a wielu się wciąż na to nabiera.  
naukowców  
i
najważniejszych ofi- ska utrzymywanego dzięki wsparciu sięgnął wizerunkowego dna, zarów- powiodła. Zresztą, ci, którzy przeżyli  
cerów. Gdy jednak ofiarą padł sam Ali  
Chamenei, nie było już odwrotu.  
rosyjsko-irańskiemu reżimu Asada  
w Syrii. Równocześnie, Izrael, choć nie  
wyrzucił ze Strefy Gazy Hamasu, zdo-  
no w oczach społeczeństw, jak i klas  
politycznych, również na tradycyj- elity, chodzą wciąż po tym świecie.  
nie przychylnym mu Zachodzie. Ale Ocalał prezydent Masud Pezeszkian,  
początkowe próby dekapitacji irańskiej  
W Izraelu trwa dziś kampania wy-  
borcza. Sondaże wskazują, że spo-  
Po pierwsze, najwyższy przywódca  
Iranu to nie to samo, co satrapa w ro- łał unieszkodliwić jego zdolności ofen- wszystko to można by uznać za koszta  
trzyma się przewodniczący parlamen- rą szansę na zastąpienie sprawcy tak  
dzaju uprowadzonego prezydenta We-  
nezueli. To trochę tak, jak gdyby połą-  
czyć kompetencje i role Wołodymyra  
Zełenskiego, papieża Leona XIV, bry-  
tyjskiego króla Karola III (a właściwie  
sywne, a przy tym przerzedzić pozo-  
stającą na miejscu kadrę kierowniczą  
organizacji do tego stopnia, że zarzą-  
dzanie palestyńską enklawą spadło na  
karb kilku ocalałych oficerów najwyżej  
bodajże najkorzystniejszego położenia  
geopolitycznego w historii. Co byłoby,  
gdyby Binjamin Netanjahu zatrzymał  
się w tym momencie – możemy już  
tylko spekulować. Wiemy jednak, że  
28 lutego 2026 roku na Iran spadły ra-  
kiety i bomby.  
tu Mohammad Bagher Ghalibaf. Wydaje  
się, że atakujący zrezygnowali z taktyki  
wybijania dygnitarzy, tudzież ci zaczęli  
się lepiej chować. Co bardziej prawdo- najwyższy rangą wojskowy w kraju).  
podobne, w Waszyngtonie zrozumiano  
wreszcie, że takie działania prowadzą  
wielu zwycięstw, co klęsk oraz pospo-  
litych hańb Izraela ma Gadi Eizenkot,  
były szef Sztabu Generalnego (czyli  
Netanjahu jest jednak tylko jednym  
z wielu polityków grających ze światem  
to bardziej jego o wiele dłużej splecio- średniego szczebla. Na drugim fron-  
nej z losami narodu matki) i syryjskie- cie oczko w głowie Teheranu, libań-  
donikąd, a jedynie utrudniają ewentu- na jednorękim bandycie. W przypad-  
go Asada przed obaleniem. Chamenei  
mógł być znienawidzonym przez wielu odpierając natarcie izraelskiej armii.  
rodaków tyranem, ale też stał się fi- Państwo żydowskie ustanowiło na po- tecznie okopać się w społeczeństwie,  
ski Hezbollah, poniósł ogromne straty,  
Tamtejszy układ rządzący miał czas,  
kompetencje oraz warunki, aby sku-  
alne układy.  
Nierozważną decyzją o ataku na  
Iran Izrael, jako pomysłodawca gam-  
bitu, wyciągnął swojego śmiertelnego  
wroga ze strategicznej doliny. Co więcej,  
wymiernie osłabił najbliższego sojusz-  
nika, będącego nie tylko jednym z gwa- kowne decyzje i kompulsywne podbija-  
rantów własnego bezpieczeństwa, ale  
i trzeszczącego w szwach porządku  
ku Putina oczekiwania odsunięcia go  
drogą demokratyczną możemy włożyć  
między nie tyle bajki, co usługującą mu  
propagandę – bajki bowiem potrzebują  
zakorzenienia w rzeczywistości. Po-  
zostaje nam liczyć, że jego kolejne ryzy-  
larem systemu, a przy tym symbolem  
na miarę Lenina pierwszej połowy lat  
dwudziestych XX wieku wiadomego  
państwa. Był niczym listewka, wo- niczający Hezbollahowi swobodę dzia-  
kół której w ciasny kłębek splatała się łań zbrojnych. W Jemenie natomiast do-  
polityka partyjna oraz rozgrywki ry- tychczas skuteczni Huti mogli się tylko  
walizujących frakcji, hierarchia kra- bezczynnie przyglądać, jak wspierany  
jowego kleru szyickiego, działalność przez Arabię Saudyjską (zawziętego  
sądownictwa, a nawet rozkład kluczo- wroga Iranu) rząd odbija ofensywę fi-  
wych stanowisk w siłach zbrojnych,  
do tego przepływ funduszy, nie zawsze  
w oficjalnym obiegu. Tel Awiw liczył, że  
wraz z jej wyjęciem, całość rozsupła się  
łudniu Libanu strefę okupacyjną, z wła-  
dzami w Bejrucie zaś podpisało rozejm  
(choć to nie z nim toczyło wojnę), ogra-  
ale też spółkach, organach siłowych,  
wreszcie i duchowieństwie. Skutecznie  
blokował też powstanie alternatywy  
dla siebie samego, działając w warun-  
kach kontrolowanego pluralizmu. Ow-  
szem, wraz ze zniknięciem Chameneia  
pojawiły się ferment oraz niepewność.  
System był jednak zdolny skonsoli-  
dować się, po czym wytworzyć nowy  
ośrodek decyzyjny.  
nie stawki obrócą się przeciwko niemu.  
W końcu przejechał się już w 2022 roku.  
międzynarodowego. Wyczerpując za- Cztery lata później płoną rosyjskie ra-  
pasy drogiej, precyzyjnej broni, Amery-  
kanie odsłonili nie tylko siebie i swoich  
natowskich aliantów, ale też walczącą  
Ukrainę i obawiający się agresji ChRL  
Tajwan. Gargantuiczne straty poniosły  
państwa arabskie Zatoki Perskiej, choć  
finerie, a tysiące młodych mężczyzn  
ucieka przed mobilizacją. Grunt, to nie  
dać się ułudzie, że „niedźwiedź wytrzy-  
ma wszystko”, a to my – Zachód – prę-  
dzej zmiękniemy.  
nansowanych ze Zjednoczonych Emi-  
ratów Arabskich separatystów z połu-  
dnia kraju, by potem całkowicie przejąć  
ich terytorium.  
Efektem, jaki odnieśli Izraelczycy  
i Amerykanie, było przyparcie Ira-  
nu na ściany oraz przyspieszenie już  
Wiara, Drodzy Państwo, wiara!  
nr 18 (502) 15–29 września 2026  
22  
Okruchy historii  
www.kuriergalicyjski.com  
Z Rzeszowa na Wołyń. Historia Juliana Niecia  
Julian Nieć, dyrektor  
biblioteki i współpracownik  
muzeum w Łucku na  
Wołyniu, pochodził ze znanej  
rzeszowskiej rodziny. Ten  
młody, uzdolniony historyk  
zginął w obronie ojczyzny  
w wieku zaledwie 31 lat.  
Pozostawił jednak po sobie  
istotny dorobek naukowy.  
działającej przy współtwo-  
rzonym przez jego ojca Po-  
wiatowym Komitecie Obrony  
Narodowej.  
Julian Nieć studiował hi-  
storię i nauki polityczne na  
Uniwersytecie Jagiellońskim  
Krajową. Oficjalnie, pod egidą  
władz okupacyjnych, kierował  
Wydziałem Zdrowia. Działał  
również w Polskim Komitecie  
Opieki i Polskim Czerwonym  
Krzyżu. W 1944 roku, w czasie  
akcji „Burza”, w jego domu – Pa-  
łacyku Lubomirskich – zlokali-  
zowany był szpital polowy Ar-  
mii Krajowej.  
w
Krakowie. Na tej uczelni  
w 1933 roku uzyskał tytuł dok-  
tora filozofii w zakresie historii.  
Tematem jego pracy doktorskiej  
była młodość ostatniego kró-  
la Polski, Stanisława Augusta  
Poniatowskiego. Po studiach,  
mając dyplom nauczyciela  
szkół średnich, przez pewien  
czas uczył w VIII Państwowym  
Gimnazjum im. Augusta Wit-  
Po wojnie kierował Zarzą-  
dem Wojewódzkim Stron-  
SZYMON JAKUBOWSKI  
nictwa Pracy  
w
Rzeszowie  
ulian Nieć urodził się 13  
października 1908 roku  
i działał w Zrzeszeniu „Wol-  
ność i Niezawisłość”. Jesienią  
1946 roku został na kilka mie-  
sięcy aresztowany przez Urząd  
Bezpieczeństwa. Zwolniono go  
w styczniu następnego roku.  
Zmarł 9 grudnia 1950 roku.  
W ślady ojca poszedł z kolei  
Mieczysław Nieć, brat Julia-  
na. Został lekarzem. Początko-  
wo pracował w Krakowie, a od  
J
w Rzeszowie. Był synem  
Teofila, niezwykle zasłużonej dla  
miasta postaci. Nieć senior był  
lekarzem, który osiadł nad Wi- kowskiego w Krakowie.  
słokiem w 1898 roku. Prowadził  
W lipcu 1934 roku Nieć został  
JULIAN NIEĆ (OD PRAWEJ) OBOK JANA FITZKEGO W 1938 ROKU.  
OBYDWAJ ZGINĘLI W CZASIE WOJNY  
tu prywatną praktykę medycz- dyrektorem Biblioteki Publicz-  
ną, ale był również lekarzem  
sądowym i kolejowym. Bardzo  
nej w stolicy Wołynia – Łuc-  
ku. Z tym regionem związał się  
XVIII-wiecznemu wołyńskie-  
29 września, w bitwie pod  
Dzwolą, por. Nieć został ciężko  
mocno angażował się społecznie praktycznie do końca swoje- mu szlachcicowi, politykowi  
i politycznie. Zasiadał we wła- go krótkiego życia. Był bardzo  
dzach licznych stowarzyszeń, zaangażowany miejscowe  
m.in. Towarzystwa Gimna- życie kulturalne, ściśle współ- miał zostać dyrektorem bi- szpitala polowego w Szczebrze- udało się doprowadzić do jego  
stycznego „Sokół”, Towarzystwa pracował także z Muzeum Wo- blioteki publicznej w Lublinie. szynie, gdzie zmarł 1 paździer- uwolnienia. Po wojnie krótko  
i żołnierzowi Michałowi Wiel- ranny w głowę. W stanie agonal- 1940 roku w Rzeszowie. Był  
horskiemu. Jesienią 1939 roku nym przetransportowano go do aresztowany przez Gestapo, ale  
w
Szkoły Ludowej i Towarzystwa  
Kasynowego. Przez wiele lat był  
członkiem rzeszowskiej Rady  
Miejskiej. W 1918 roku został  
łyńskim, zlokalizowanym na  
XIV-wiecznym zamku księcia  
Lubarta. W grudniu 1934 roku  
współtworzył Wołyńskie To- lian Nieć, będący poruczni- sienie ciała syna do Rzeszowa,  
kiem rezerwy i instruktorem na Stary Cmentarz. W 1964 roku  
Plany te pokrzyżowała jednak  
agresja niemiecka.  
nika. W grudniu tego samego  
roku jego ojciec uzyskał zgodę  
był członkiem Miejskiej Rady  
Narodowej, pracował w szpita-  
W sierpniu 1939 roku Ju- na ekshumację zwłok i przenie- lu wojskowym i wojewódzkim,  
był też lekarzem kolejowym.  
Zmarł 11 kwietnia 1982 roku  
jednym z delegatów Polskiej Ko- warzystwo Przyjaciół Nauk.  
misji Likwidacyjnej, przejmu- Był jego sekretarzem i kierow- Przysposobienia Wojskowego, szczątki Juliana i Teofila prze- w Rzeszowie.  
jącej władzę od zaborcy, na po- nikiem Zakładów Naukowych,  
został zmobilizowany do sta- niesiono z kolei do grobowca ro-  
Udało nam się odnaleźć  
w ukraińskich zbiorach jedną  
fotografię, na której znajduje  
się Julian Nieć w swoim wo-  
wiat rzeszowski. 10 marca 1919  
roku w imieniu władz miejskich  
przemawiał na pogrzebie płk.  
Leopolda Lisa-Kuli. W okresie  
międzywojennym był czołowym  
a także przewodniczył Komi- cjonującego w Łucku 24. pułku dzinnego na Pobitnie.  
sji Humanistycznej. Opubli- piechoty. Z tą jednostką odbył  
kował wiele tekstów i rozpraw  
dotyczących historii Wołynia, cząc w składzie Grupy „Kowel”,  
Ojciec  
przeżył  
syna  
kampanię wrześniową, wal- o ponad dekadę. Teofil Nieć  
w czasie okupacji współpra- łyńskim okresie zamieszkania  
cował ze Związkiem Wal- i działalności. Obok historyka  
ki Zbrojnej, a później Armią  
przygotował również szereg  
a później kombinowanej grupy  
płk. Władysława Płonki.  
lokalnym działaczem chrześci- haseł do „Polskiego Słownika  
widać na niej wybitnego wo-  
łyńskiego archeologa pra-  
jańsko-demokratycznym.  
Biograficznego”.  
Mieszkając  
Wołyniu, nie przestał jednak  
interesować się rodzinną Rze-  
i
W 1908 roku Teofil Nieć ku-  
pił podupadający po pożarze  
Pałac Letni Lubomirskich. To  
i
pracując na  
cownika łuckiego zamku Jana  
Fitzkego, który w 1939 roku  
dostał się do niewoli sowiec-  
kiej, a następnie został zamor-  
dowany w Katyniu.  
właśnie tam dzieciństwo spę- szowszczyzną. Publikował tek-  
dzał Julian wraz ze swoim, dwa sty historyczne w miejscowych  
lata młodszym bratem Mieczy- pismach, m.in. „Ziemi Przemy-  
Z podpisu pod zdjęciem wy-  
nika, że fotografia miała zo-  
stać wykonana w 1938 roku na  
zamku Lubarta w Łucku. Wąt-  
pliwości ma jednak Ołeksandr  
Kotys, popularyzator przeszło-  
ści Wołynia i twórca lokalnego  
portalu historycznego hroniky.  
com. Jego zdaniem nie zgadza-  
ją się pewne szczegóły obiek-  
tu, przy którym obydwaj stoją.  
Zdaniem wołyńskiego regio-  
nalisty zdjęcie wykonano ra-  
czej w nieodległym Dubnie.  
sławem. Ciekawostką jest, że  
obydwaj, będąc dziećmi, byli  
prywatnie uczeni przez bardzo  
młodego wówczas Franciszka  
skiej”, „Ziemi Rzeszowskiej”  
i „Zewie Rzeszowa”. Szczegól-  
nie interesowały go zagadnie-  
nia związane z XVIII wiekiem.  
Kotulę, późniejszego wybitne- W 1938 roku nakładem Towa-  
go regionalistę i autora słynnej  
książki „Tamten Rzeszów”.  
rzystwa Regionalnego Ziemi  
Rzeszowskiej ukazała się jego  
Julian był uczniem II Gim- książka „Rzeszowskie za Sa-  
nazjum, w którym maturę zdał sów”, wznowiona na początku  
w 1926 roku. W czasie woj- lat 90. XX wieku.  
ny polsko-bolszewickiej, jako  
Niedługo przed wybuchem  
nastolatek, pełnił funkcję ku- II wojny światowej ukończył  
riera Gwardii Obywatelskiej pracę habilitacyjną poświęconą  
GRÓB JULIANA NIECIA I JEGO RODZICÓW  
Remont na przejściu Medyka – Szeginie.  
Ruch autobusów skierowany na inne przejścia graniczne  
Od 20 września 2026 roku  
zmienią się zasady ruchu  
autobusowego na przejściu  
granicznym Medyka – Szeginie.  
Na kierunku wjazdu do Polski  
odprawy autokarów zostaną  
tymczasowo zawieszone  
W
czasie trwania prac  
zgodnie z obowiązującymi za-  
sadami. Regularne połączenia  
autobusowe można zgłaszać do  
kolejki wyjazdowej z Ukrainy  
nawet 30 dni wcześniej, nato-  
miast przewozy nieregularne na  
3 doby przed planowanym prze-  
kroczeniem granicy.  
wszystkie autobusy jadące  
z Ukrainy do Polski będą kiero-  
wane na inne drogowe przejścia  
graniczne. Ruch przejmą trzy  
przejścia: Korczowa – Krako-  
wiec; Krościenko – Smolnica;  
Malhowice – Niżankowice.  
z powodu rozpoczęcia  
przebudowy infrastruktury po  
polskiej stronie przejścia.  
O zmianach poinformowało  
również Ministerstwo Rozwoju  
Wspólnot i Terytoriów Ukra-  
iny, apelując do przewoźników  
o uwzględnienie nowych za-  
sad podczas planowania tras do  
Polski.  
Strona ukraińska przypomi-  
na, że przewoźnicy korzystający  
z systemu єЧерга (eKolejka) na-  
dal mogą rejestrować przejazdy  
Służby graniczne zalecają pa-  
sażerom i przewoźnikom śledze-  
nie bieżących komunikatów oraz  
uwzględnienie możliwych zmian  
organizacji ruchu podczas po-  
dróży między Ukrainą a Polską.  
Jak poinformował Biesz-  
czadzki Oddział Straży Gra-  
nicznej, zmiany wejdą w życie  
20 września o godzinie 00:00  
i mają obowiązywać do listopa-  
da 2027 roku.  
Podkarpackiego inwestycja pod w Medyce”. Modernizacja ma  
nazwą „Przebudowa budyn- usprawnić odprawy autobu-  
ŹRÓDŁO: BIESZCZADZKI ODDZIAŁ  
STRAŻY GRANICZNEJ/  
MINISTERSTWO ROZWOJU WSPÓLNOT  
I TERYTORIÓW UKRAINY  
ku odpraw autokarów na wjazd  
sów, zwiększyć przepustowość  
Powodem ograniczeń jest do Unii Europejskiej na dro- przejścia oraz poprawić komfort  
realizowana przez wojewodę gowym przejściu granicznym podróżnych.  
nr 18 (502) 15–29 września 2026  
23  
Informacje  
www.kuriergalicyjski.com  
Bogu niech będą  
dzięki przez  
uroczystości pogrzebowych. szczęścia i spokoju wiecznego,  
Gdyby tylko było to możliwe, więc też serca Najbliższych już  
Jezusa z serca pragnęłybyśmy osobi- spokojniejsze, głębiej zatopione  
w Przenaj- ście uczestniczyć w ostatnim w poddaniu się Woli Bożej.  
pożegnaniu Drogiej Zmarłej. Wiem, że największą w bólu  
świętszym  
Sakramencie.  
Pniewy,  
Wiem, że Matka Maria od osłodą jest wiedzieć, że inni się  
Krzyża była obecna w sercu Pani modlą za Drogą Zmarłą, którą  
Irenki, dlatego pragnę posłużyć Pan do Siebie powołał, więc za-  
się słowami Matki Morawskiej, pewniamy, że o Drogiej Duszy  
aby wyrazić nasze współczucie Pani Irenki pamiętamy i pamię-  
Składamy wyrazy głębokiego współczucia  
Pani Jadwidze Sabadasz  
17.09.2026 r.  
z powodu śmierci  
Kochana Pani Romo,  
Szanowny Panie Tadeuszu,  
Droga Rodzino  
i modlitewną bliskość:  
tać będziemy.  
Syna  
Bierzemy serca Bliskich Pani  
Irenki na wskroś rozdarte i skła- szczerszym sercem podanych  
damy je w modlitwie w Naj- będą dowodem, że całą pełnią  
Niech te kilka słów naj-  
Kochanej Pani Ireny!  
Łączymy się w bólu w tym trudnym i pełnym  
smutku czasie z Rodziną i najbliższymi  
Tak niespodziewanie otrzy- świętszym Sercu Jezusa i Maryi, współczucia dzielimy bolesną  
małyśmy wiadomość o odej- prosząc, by Jej boleść złączona żałobę Najbliższych Pani Irenki.  
ściu do wieczności Drogiej Pani  
Irenki. Choć nie miałam łaski  
spotkać Jej osobiście, moje serce  
z Męką Przenajświętszą Pana  
Jezusa i z mieczami boleści Mat- szą Pannę Maryję, by do Swego  
ki Jego Najświętszej, była jako- Serca tuląc serca zranione, mi-  
Raz jeszcze proszę Najświęt-  
zawsze przepełniała wdzięcz- by pierwszym orzeźwieniem dla łością Pana Jezusa boleść tych  
ność za ogrom dobra, jakie Ona  
i cała Jej Rodzina wyświadczy-  
ły naszemu Zakonowi.  
duszy Drogiej Zmarłej Mamy.  
Dziś od chwili swego przej-  
ścia z tej ziemi do wieczności, z 8 kwietnia 1880 roku do Ce-  
już Mama niezawodnie wie- lestyny Działyńskiej po śmierci  
le doznała ulgi, już bliżej jest Jana Działyńskiego)  
ran zagoiła.  
Społeczność Liceum nr 24  
im. M. Konopnickiej we Lwowie  
(Słowa zaczerpnięte z listu  
W imieniu wszystkich na-  
szych wspólnot Klarysek od  
Wieczystej Adoracji z głębi ser-  
ca składam całej Rodzinie Dro-  
giej Pani Irenki wyrazy najser-  
deczniejszego współczucia oraz  
zapewniam o naszej modlitew-  
nej łączności w tych bolesnych  
dniach, a szczególnie podczas  
Pani Jadwidze Sabadasz  
oraz Jej Rodzinie  
składamy wyrazy głębokiego współczucia  
i szczerego żalu z powodu śmierci Jej Syna  
Chór „ECHO” zaprasza  
repertuaru z chóralistyki polskiej (i nie  
Próby oraz spotkania towarzyskie –  
w poniedziałki i środy o godz. 18:30,  
pod kierownictwem profesjonalnych  
animatorów i pedagogów muzyki.  
śp. Bogusława  
tylko). Jeśli jesteś młody i dysponujesz za-  
pałem do nauki, to skuteczne nowoczesne  
pliki dźwiękowe pomogą szybko przyswo-  
ić ci partie głosowe.  
W tych szczególnie bolesnych chwilach  
łączymy się z Panią i całą Rodziną  
w smutku i żalu.  
Jeśli masz lat 30+, 40+, 50+ itd. i możesz  
poświęcić czas dwa razy w tygodniu na  
próby (2 godz.), to nauczysz się pięknego  
Edward Kuc  
tel.: 0665306908  
Trudno znaleźć słowa, które mogłyby wyrazić  
ból po takiej stracie.  
Niech pozostanie w sercach tych,  
którzy Go kochali.  
Wieczny odpoczynek racz Mu dać, Panie,  
a światłość wiekuista niechaj Mu świeci.  
Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen.  
Zespół pieśni i tańca „Weseli Lwowiacy”  
Zgłoszenie telefoniczne pod nr tel.:  
Udziela indywidualnych  
05905087433.  
konsultacji z tańca ludowego  
Kierownik zespołu Edward Sosulski  
i towarzyskiego.  
W imieniu Zarządu Towarzystwa  
Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej  
prezes Emil Legowicz  
Jurij Smirnow  
e-mail: smirnowjura@gmail.com  
Współpracują:  
Alina Wozijan, Czesława Żaczek, Luba  
Lewak, Artur Żak, Agnieszka Sawicz,  
Redakcja:  
Skład redakcji Grupy Medialnej  
Kuriera Galicyjskiego  
Kazimierz Świetlicki, Mariusz Olbromski,  
Maciej Serżysko, Iryna Kotłobułatowa,  
Elżbieta Lewak, Joanna Pacan-Świetlicka  
i inni.  
Lwów  
Львів  
Maria Basza  
red. naczelny  
telefon redakcji: +38 0980712564  
e-mail: nowykuriergalicyjski@gmail.com  
Свідоцтво про державну реєстрацію  
cерія КВ № 24708-14648Р  
e-mail: mariabasza@wp.pl  
Anna Gordijewska  
zastępca red. naczelnego  
e-mail: anna.gordijewska@gmail.com  
Eugeniusz Sało  
Warunkiem zgody na przedruk całości  
lub części artykułów i informacji  
Rodzinie Peszek i Ładysz,  
lwowiakom od wielu pokoleń,  
składamy wyrazy głębokiego współczucia  
z powodu odejścia ich seniorki  
zamieszczonych w naszym piśmie jest  
uzyskanie pisemnej zgody redakcji  
i powołanie się na „Kurier Galicyjski”, 2025 r.  
Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam  
redakcja nie ponosi odpowiedzialności  
i pozostawia sobie prawo do skrótów  
nadesłanych tekstów. Zamieszczamy  
również teksty, których treść nie  
odpowiada poglądom redakcji.  
від 19.02.2021 р.  
koordynator TV  
Wydawca Stowarzyszenie  
„Kurier Galicyjski”  
i mediów elektronicznych  
e-mail: eugene.salo@gmail.com  
Karina Sało  
e-mail: kvusochanska@gmail.com  
Krzysztof Szymański  
e-mail: krzszymanski@wp.pl  
Aleksander Kuśnierz  
e-mail: oleksandr.kusnezh@gmail.com  
Konstanty Czawaga  
Ireny Marii Peszek z d. Sodoma  
Видавець ГО „Кур’єр Ґаліцийскі”  
W tych trudnych chwilach łączymy się  
w bólu z Państwem od lat ściśle związanym  
z naszą redakcją  
założyciel Mirosław Rowicki  
Gazeta ukazuje się 2 razy w miesiącu.  
Газета виходить 2 рази на місяць.  
Друкарня ТОВ „Прес Медіа Сервіс”  
м. Львів, вул. Кошиця 7/29  
oraz składamy wyrazy szczerego żalu.  
Redakcja Nowego Kuriera Galicyjskiego  
nr 18 (502) 15–29 września 2026  
24  
Kurier kulturalny  
www.kuriergalicyjski.com  
XXXIII „Lviv Book Forum”  
Tradycyjne 33. Forum  
Wydawców – Lviv Book  
Forum, najbardziej popularne  
na Ukrainie i największe  
w Europie Środkowo-  
Wschodniej targi książki  
odbyły się we Lwowie  
w dniach 10–13 września  
2026 r. Podobnie jak w latach  
przedwojennych targi książki  
zorganizowane zostały  
w Pałacu Sztuki przy ulicy  
Kopernika i na placu przed nim.  
TEKST I ZDJĘCIA  
JURIJ SMIRNOW  
BORIS JOHNSON NA XXXIII LVIV BOOK FORUM WE LWOWIE  
ukraińsko-francuskiej pisarki, dziennikarki, z „Ukraińsko-żydowskimi spotkaniami” po  
Pomimo wojny, pomimo zniszczeń księ-  
garń i magazynów produkcji książkowej  
w Charkowie, Kijowie i innych miastach, gdzie  
zostały zniszczone miliony egzemplarzy no-  
wych dopiero wydrukowanych książek i pod-  
ręczników, na Lviv Book Forum przyjechały  
najważniejsze wydawnictwa ukraińskie.  
Według informacji organizatorów, zgłosiło  
się ponad 130 uczestników – wydawnictw,  
organizacji związanych z produkcją książko-  
wą, prywatnych przedsiębiorców, księgarni,  
w tym internetowych. Hasłem tegorocznych  
fotografki i architektki. Urodzona w Galicji,  
we wsi Hermanowa, córka księdza greckoka- dów na przestrzeni wieków. We wrześniu  
Ukrainie opisuje współżycie dwóch naro-  
tolickiego, lekarza i działacza społecznego.  
Gimnazjum ukończyła w Tarnopolu. W 1927  
2022 roku „Ukraińsko-żydowskie spotka-  
nia” uruchomiły stronę internetową „Chro-  
roku, w wieku 20 lat wyemigrowała do Pary- nologia UJE”, która zwalcza antyukraińską  
ża, aby zostać aktorką. We Francji pracowała  
też jako modelka. Wybrała dla siebie zawód  
propagandę rosyjską. Portal zdobył uznanie  
międzynarodowe oraz osiem prestiżowych  
pisarki-podróżniczki (trevel-blogerki). W la- wyróżnień międzynarodowych, między in-  
tach 30–40. zwiedziła m.in. Maroko, Chiny,  
Cejlon, Laos, Kambodżę, Jawę, Bali, Tahiti,  
Australię, USA, Kanadę. Reportaże i historie  
nymi nagrody: Web Excellence Awards, An-  
them Awards, The Communicator Awards.  
Jeśli chodzi o fabularną literaturę histo-  
STOISKO „WYDAWNICTWA WARSZTATY KULTURY”, LUBLIN  
własne oczy. Przedstawicielka wydawnic-  
– We Lwowie na Book Forum przedsta- swoich podróży publikowała w prasie pary- ryczną, związaną z historią Lwowa, to nie  
spotkań było „Odpowiedzialność Literatury”. twa mówi, że 8 proc. autorów to są wojsko- wiamy wśród innych wydań osiem tegorocz- skiej, a także we Lwowie w czasopismach  
Na wszystkich trzech piętrach Pałacu wi, ludzie z ZSU lub kombatanci. Jeden z nich, nych nowości wydawniczych. Wydajemy ukraińskich „Los kobiety” i „Nowy dom”.  
można było ominąć stoiska Andrija Kokotiu-  
chy, znanego współczesnego pisarza ukraiń-  
Sztuki stoiska popularnych wydawnictw  
z wielkich miast i z tych mniejszych, które  
przyjęto nazywać prowincją. W poprzednich  
latach wojennych nie było wydawnictw za- niach napisał książkę autobiograficzną. Inny  
granicznych, zaś na XXXIII Forum zobaczyli- wojskowy, Andrij „Lucky” Jurkow napisał  
śmy gości z Polski – „Wydawnictwo Warsz- książkę „Okopowy dzen. Polowe notatki  
taty Kultury” z Lublina i Wielkiej Brytanii,  
dzięki ścisłej współpracy z brytyjskim Hay  
Festival. We Lwowie swoje wspomnienia  
osobiście zaprezentował były premier  
Eugenij Szuwałow walczył na froncie, był przekłady najlepszej prozy, poezji i eseisty- Jej tematem był negatywny wpływ kolo- skiego. Autor rodem z miasta Niżyn, obecnie  
w rosyjskiej niewoli, wrócił podczas kolejnej  
wymiany jeńców i o wszystkich wydarze- wszystkim literatury tłumaczonej z języków W 1929 roku odwiedziła Maroko. W tymże  
ki Europy Środkowo-Wschodniej, przede  
nializmu europejskiego na lokalną kulturę.  
mieszka i pracuje w Kijowie. Lecz uznanie  
czytelników i liczne nagrody literackie zdo-  
był dzięki serii retro detektywów o tematy-  
ce lwowskiej.  
– Napisałem już 112 książek – mówi An-  
drij Kokotiucha. – Nad każdą pracuję od 28  
dni do 6 miesięcy. W 1996 roku ukazała się  
ukraińskiego, litewskiego, węgierskiego, roku ukazało się wydanie francuskie książki  
chorwackiego. Jest to literatura naszego „Czar Maroka”, zaś w 1932 – ukraińskie we  
regionu. Wydajemy też w dwóch językach: lwowskim Towarzystwie Naukowym im. T.  
w języku oryginału i w przekładzie w języ- Szewczenki. Dopiero w 1946 roku wróciła  
w formacie stand-up by Lucky”. Książka  
opowiada o codziennym życiu na froncie, ku polskim. Pod tym względem jesteśmy  
w okopach, ale zawiera wiele wątków hu- ambasadorami dialogu międzynarodowego.  
do Francji i zamieszkała wraz z rodziną na  
wyspie Noirmoutier, gdzie pracowała jako ar- moja pierwsza książka, zaś retro powieści  
morystycznych. Taka literatura przybliża W naszym dorobku mamy też książki prze- chitekt. 4 lutego 1971 roku zginęła w wypad- piszę od 2014 roku. Właśnie wtedy, z po-  
Wielkiej Brytanii Boris Johnson. W dysku- obywatelom naszego państwa mentalność, tłumaczone z języka jidysz. „Czar Maroka” ku samochodowym. W ostatnich latach we  
sjach (zarówno stacjonarnie, jak i zdalnie) stan psychologiczny tych, którzy walczą na Sofii Jabłońskiej opublikowany przed II woj- Lwowie powstała Fundacja Sofii Jabłońskiej,  
uczestniczyli legendarny brytyjski powie- froncie broniąc Ukrainy. ną światową we Francji jest fascynującym która utrzymuje kontakt z jej rodziną we  
ściopisarz Julian Barnes, popularny aktor,  
pisarz i intelektualista Stephen Fry, dzienni- skiej współpracy literackiej pod tytułem go kraju, łączący żywioł zapisu terenowego  
czątkiem wojny na Ukrainie zaczęto czytać  
ukraińskie książki, a nie rosyjskie wyda-  
nia, które przed tym dominowały na rynku  
Nie zabrakło dyskusji o polsko-ukraiń- reportażem z podróży do tego egzotyczne- Francji, pracuje z bogatym archiwum pozo- książkowym. Ukraińcy poznawali swoją hi-  
stałym po tej niezwykłej kobiecie, propaguje  
jej twórczość na Ukrainie, wydaje jej książki.  
storię, swoją przeszłość. Napisałem pierw-  
sze siedem powieści o tematyce lwowskiej,  
karka i redaktorka „The Guardian” Charlot- „Polska książka na Ukrainie, ukraińska  
z refleksją antropologiczną oraz krytyką  
kolonialnego spojrzenia. Autorka opisuje  
życie Marrakeszu i okolic w latach 30. XX  
te Higgins oraz znany brytyjsko-francuski  
prawnik zajmujący się prawami człowieka  
i zbrodniami wojennymi, Philippe Sands.  
w Polsce”, z udziałem znanego polskiego  
poety Krzysztofa Czyżewskiego. Pod tym  
względem bardzo ciekawe było spotkanie  
Wśród wystawców tradycyjnie więk- mianowicie „Adwokat z Łyczakowskiej”,  
szość to wydawnictwa lwowskie, kijowskie „Duchy z Wałowej”, „Samochód z Piekar-  
wieku: barwne targowiska, widowiska po- i charkowskie. Ale też nie brakuje wydaw- skiej”, „Rzeźnik z Gródeckiej”, „Kochanka  
Lwowskie Forum Wydawców to nie tyl- przy stoisku „Wydawnictwa Warsztaty Kul- łykaczy ognia i zaklinaczy węży, obrzędy nictw z Odessy, Żytomierza, Tarnopola,  
ko nowe książki, ale też dyskusje, twórcze tury” z Lublina wokół polskiego przekładu religijne i codzienność kobiet ukrytych w ha- Czerniowiec, Połtawy, Czernihowa, a także  
spotkania z udziałem ukraińskich i zagra- książki-reportażu „Czar Maroka” ukraińskiej remach. „Czar Maroka” to nie tylko podróż  
z placu Rynek”, „Zbieg z Brygidek”, „Oficer  
ze Stryjskiego parku”. Wszystkie powieści  
z małych miejscowości jak Śniatyn, Zba- mają wspólnego bohatera – adwokata Ko-  
nicznych wydawców, autorów, politologów,  
filozofów, polityków. Część z nich połączyło  
się z publicznością online. Spotkania i dysku- innymi Ukrainka lwowianka Weronika Ho- tej odmienności. Sofia Jabłońska jest w tej  
sje odbywały się nie tylko w Pałacu Sztuki, meniuk z „Fundacji Sofii Jabłońskiej” i tłu- podróży zarówno uważnym świadkiem, jak  
ale w wielu innych reprezentacyjnych miej- maczka tego dzieła Polka Iwona Boruszkow- i uczestniczką, próbująca zrozumieć, gdzie  
scach Lwowa, jak nowoczesny hotel „Rius”, ska. W prezentacji wydawnictwa i książki  
Pałac Potockich, lwowskie biblioteki, gmach Sofii Jabłońskiej wzięły udział Aleksandra  
Uniwersytetu, Narodowe Muzeum im. An- Zińczuk i Olga Maciupa, przedstawicielki  
dreja Szeptyckiego i in.  
podróżniczki Sofii Jabłońskiej (1907–1971).  
W tym spotkaniu uczestniczyła między  
w przestrzeni, lecz także próba zrozumie- raż, Niżyn i in. Na stoisku wydawnictwa  
szowego, który jako prywatny detektyw  
rozwiązuje trudne sprawy kryminalne, któ-  
rym nie może lub nie chce dać rady policja.  
nia odmiennej kultury i samej siebie wobec  
„U S. Freuda” można było zobaczyć bogaty  
zestaw literatury psychologicznej. Jeden  
z autorów mówi, że ten temat obecnie wie- Moje książki o kryminalnych wydarzeniach  
lu nurtuje. Stoisko „U S. Freuda” prezen- we Lwowie były pierwszymi retro detek-  
kończy się egzotyka, a zaczyna prawdziwe tuje najlepszy w Ukrainie zbiór literatury  
tywami we współczesnej literaturze ukra-  
ińskiej. Obecnie w tej tematyce piszą liczni  
autorzy, również ze Lwowa. Piszę też retro  
powieści, często kryminalne, z historii Kijo-  
życie.  
Kilka słów  
sie Sofii Jabłońskiej-Oudin (1907–1971),  
psychologicznej.  
Lwowskie wydawnictwo „Litopys” jest  
dobrze znane nie tylko we Lwowie, lecz  
o
niezwykłym życiory-  
wydawnictwa na Forum we Lwowie:  
W tematyce dyskusji, w tytułach no-  
wych książek znaczne miejsce zajmują te-  
mat wojny. Również na stoisku 23 zmecha-  
nizowanej brygady Wojsk Lądowych ZSU,  
Korpusu „Chartia”, czy Legionu Międzynaro-  
dowego przy Głównego Zarządu Wywiadu  
(GUR) Ministerstwa Obrony Ukrainy. Przy  
osobnym stoisku wojskowi zbierali dary  
książkowe dla przekazania na front. Każdy  
mógł dołączyć do zbiórki i podarować książ-  
kę obrońcom Ojczyzny.  
w całej Ukrainie i poza granicami kraju. wa, Paryża i nie tylko. Lwowska seria ma już  
Wydało już cztery wielkoformatowe tomy kilka wydań. Obecnie prezentujemy najnow-  
„Encyklopedii Lwowa”. Dyrektor wydaw- sze wydanie. Do Lwowa w swoich powie-  
nictwa i kierownik projektu Mychajło Ko- ściach jeszcze wrócę.  
marnycki mówi, że została wydana pod Na lwowski Book Forum przyjechało  
ogólną redakcją znanego historyka lwow- wielu znanych pisarzy z całej Ukrainy i z za-  
skiego Andrija Kozyckiego i że kolejny tom  
już w przygotowaniu.  
Wśród książek o Lwowie, jego historii  
i kulturze zwróciłem tym razem uwagę na  
wydanie nietypowe, ale bardzo ciekawe,  
granicy. Kolejka wielbicieli zebrała się przy  
stoisku, gdzie swoje książki podpisywała ki-  
jowska powieściopisarka Maria Matios.  
Sensacją była też obecność na lwowskim  
Book Forum angielsko-francuskiego pisarza  
Przy stoiskach różnych wydawnictw  
z różnych miast dużo nowych tytułów  
o wojnie i jej bohaterach, jak też książek  
napisanych przez wojskowych, którzy wal-  
czą na froncie i w okopach piszą w wolnych  
chwilach. Jeszcze rok temu takich autorów  
było znacznie mniej. Zwraca uwagę album  
„Dowódcy zwycięstwa”. Są to opowieści o 21  
znanych ukraińskich wojskowych, genera-  
łach, bohaterach Ukrainy. Kombatanckie  
wydawnictwo „Biłka” drukuje tylko utwory  
współczesnych autorów, literaturę o wojnie  
autorstwa tych, którzy widzą tę wojnę na  
mianowicie na książkę profesora Andrija Philippe`a Sandsa. Jego książka Powrót do  
Bokoteja i Haliny Overko-Mykitchak pt. „Sto  
zwierząt Lwowa i jego okolic”.  
Lwowa. O genezie „ludobójstwa” i „zbrodni  
przeciwko ludzkości” była wydana także  
w języku polskim i ukraińskim i dla wielu była  
Ciekawe nowości zawsze proponują  
organizatorzy przy stoisku „Ukraińsko-ży- odkryciem tak wybitnych postaci jak Hersz  
dowskie spotkania” (UJE), które już wiele Lauterpacht i Rafał Lemkin. Obydwaj studio-  
lat odbywają się na lwowskim Book Fo- wali na Uniwersytecie Lwowskim i przez sze-  
rum. Jest to organizacja kanadyjska, która reg lat mieszkali we Lwowie. Philippe Sands  
ma swoje przedstawicielstwo w Kijowie.  
„Ukraińcy i Żydzi przez stulecia mieszkali  
obok siebie, wzbogacając wzajemnie swoje  
też ma korzenie lwowskie. We Lwowie miesz-  
kała rodzina urodzonego w 1904 roku jego  
dziadka, galicyjskiego Żyda Leona Buchhol-  
kultury, które i dziś formują ich identycz- za. Polecam lekturę tej książki wszystkim,  
ność. Bardzo ciekawe wydanie „Podróży którzy jeszcze nie trzymali jej w ręku.  
SPOTKANIE Z MARIĄ MATIOS